Pierwsze zetknięcie z awangardą - nauka u Władysława Strzemińskiego i Katarzyny Kobro w Smoleńsku
Nadia Chodasiewicz (N.L.) miała możliwość uczestnictwa, kilka lat po rewolucji październikowej, w zmitologizowanych dziejach radzieckiej awangardy. Była wtedy młodą, zaledwie siedemnastoletnią dziewczyną. Wydaje się jednak, że ów krótki epizod miał decydujące znaczenie dla dalszych kolei jej życia. Związek z awangardą pozostanie kluczowy dla kariery artystycznej Léger, a zetknięcie z silną pozycją kobiety-artystki w ruchach awangardowych mogło mieć wpływ na ukształtowanie się animatorskich zdolności artystki.
Początkowo uczyła się rysunku w Pałacu Sztuki w rosyjskim miasteczku Bielowie (zapisała się na kółko artystyczne i kółko baletowe, na które uczęszczała przez około dwa lata), gdzie chłopska rodzina Chodasiewiczów trafiła, uciekając przed wojną rosyjsko-niemiecką1. Około 1920 roku trafiła do IZO-studio w Smoleńsku. W radzieckich wspomnieniach podkreślała stres związany z egzaminami - większość kandydatów była dorosła, pochodziła z miasta, miała możliwość zaznajomienia się z teatrem czy muzeum, ona natomiast była nastoletnią dziewczynką ze wsi2.
IZO-studio - pracownia artystyczna działająca przy Gubernialnym Wydziale Oświaty w Smoleńsku w latach 1919-1920 - była prowadzona przez należących do awangardy konstruktywistycznej3 Władysława Strzemińskiego oraz jego przyszłą żonę Katarzynę Kobro4. Léger wspominała zarówno praktyczne zajęcia prowadzone przez Strzemińskiego, jak i wykłady z historii sztuki, które były dla niej pierwszą możliwością zapoznania się z tą dziedziną5.
Większość artystów nie chciała współpracować z nową władzą, natomiast przedstawiciele awangardy włączyli się w przedsięwzięcia zmierzające do budowy nowego społeczeństwa i uczestniczyli w działaniach o charakterze agitacyjnym6. Był wśród nich również Strzemiński, który 23 lutego 1919 roku brał udział w przygotowaniu dekoracji Mińska z okazji pierwszej rocznicy powstania Armii Czerwonej. Pod koniec 1919 roku przeprowadził się do Witebska, gdzie w grudniu pomagał w organizacji Pierwszej państwowej wystawy obrazów miejscowych i moskiewskich artystów7. Pokazał wówczas dwie martwe natury, które odzwierciedlały wpływ zarówno Kazimierza Malewicza, jak i Władimira Tatlina8. Recenzent opisywał prace następująco: "W sposób udany rozwiązana jest faktura (środki techniczne i chwyty) w pracach artysty Strzemińskiego, który przeszedł przez szkołę kubizmu oraz futuryzmu i doszedł do wielkiej czystości w znajomości faktur"9.
W Witebsku Strzemiński nie pozostał długo i z niewiadomych przyczyn (być może ze względu na bliskość frontu polsko-radzieckiego oraz znaczącą polską populację10) przeprowadził się do Smoleńska, gdzie przebywał do czasu wyjazdu do Polski w 1921 roku. W pierwszej połowie 1920 roku pełnił funkcję sekretarza Rady Artystycznej, w której reprezentował kierunek lewicowy. Do zadań tego organu należało rozwiązywanie problemów związanych z dekoracją kinoteatru, scenografią teatralną, wystawiennictwem.
W okresie pobytu w Smoleńsku Strzemiński wstąpił również do ugrupowania Unowis (Utwerditeli NOWogo ISkusstwa - Krzewiciele Nowej Sztuki; utworzone 14 lutego 1920 roku), na czele którego stał Kazimierz Malewicz. Kobro i Strzemiński prowadzili IZO-studio GubONO (filię Unowisu11). Po X wystawie rządowej zatytułowanej Twórczość bezprzedmiotowa i Suprematyzm w 1919 roku Malewicz nie tylko zaczął nauczać, zajął się również filozofią i wypracował teorię suprematyzmu12. Ważną postacią dla artystów tego ugrupowania był również El Lissitzky - to on zaprosił Malewicza do nauczania w Witebsku. Malewicz przyjechał w październiku 1919 roku. Jego pojawienie się radykalnie zmieniło życie witebskiej szkoły artystycznej, czyniąc z niej coś w rodzaju akademii suprematyzmu, większość studentów przeniosła się do jego pracowni, wykładowcy Nina Kogan, El Lissitzky i Wera Jermolajewa zostali zwolennikami suprematyzmu13. W czerwcu, utraciwszy studentów na rzecz Malewicza, witebską szkołę opuścił Marc Chagall (późniejszy przyjaciel Nadii Léger - w powojennym okresie obydwoje mieszkali na południu Francji), od kwietnia 1919 roku przewodzący szkołą. Chagall włączał tradycję w obręb swojej sztuki, Malewicz chciał ją odrzucić i wypracować nowy suprematystyczny styl (il. 8)14. Latem 1920 roku do Smoleńska przyjechała Katarzyna Kobro, która również znalazła się w kręgu działań Unowisu.
W swych wspomnieniach Chodasiewicz (N.L.) wyznawała, że w tamtym czasie - jako młoda dziewczyna - nie wiedziała nic na temat Unowisu, nie czytała ich programu. Rozumiała jedynie, że to, co stare, zakończyło się i w sztuce powstaje nowa jakość15. Twierdziła również, że studenci na ubraniach nosili znaczki z czarnym kwadratem na białym tle - symbol przynależności do rewolucyjnej sztuki. Było to nawiązanie do namalowanego w 1915 roku przez Malewicza obrazu Kwadrat w kwadracie16. Wspominała również, że rysowała wówczas kompozycje takie jak Ruch geometrycznych form w przestrzeni, Lot geometrycznych form czy Ruch na Księżycu17. Twierdziła, że abstrakcję przyjęła jako narodową tradycję i pierwsze płótno, nad którym pracowała pilnie i z entuzjazmem, to abstrakcyjna praca zatytułowana Przycisk do papieru (zob. rozdział Nadia abstrakcjonistka. Lata 20. XX wieku). Jeśli wierzyć wspomnieniom artystki, nauczyciele byli zadowoleni z jej postępów. Wspominała również o szoku, jaki przeżyła - będąc naiwną kilkunastoletnią dziewczyną - gdy Malewicz zaczął rozpowszechniać swoje teorie o końcu malarstwa18. Ona natomiast chciała malować. Tymczasem większość przedstawicieli awangardy głosiła "śmierć sztuki", a każdy rozumiał przez to zupełnie co innego19.
Strzemiński i Kobro zajmowali pracownię przy głównej ulicy Smoleńska. Byli uważani za reprezentantów "skrajnie lewicowych kierunków". Pracowali razem nad politycznymi plakatami dla Rosyjskiej Agencji Telegraficznej (ROSTA). W Smoleńsku umieszczono lokalną sekcję tej agencji, a także kwatery główne i polityczną administrację frontu zachodniego (od stycznia 1919 roku Smoleńsk był centrum Litewsko-Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Rad, miał strategiczne znaczenie w czasie wojny polsko-radzieckiej). Dzięki temu członkowie Unowisu z Witebska i Smoleńska mieli dużo zleceń o charakterze agitacyjnym. Powstało kilka dobrze znanych plakatów w stylu suprematyzmu; autorstwo niektórych z nich przypisywane jest obecnie Strzemińskiemu20, np. pracy zatytułowanej Zwiększenie produkcji - podniesienie wydajności pracy najlepszą gwarancją sukcesu na froncie (1920), w której suprematystyczne elementy w dekoracyjny sposób flankują hasło21.
Ponadto Kobro zajmowała się scenografią teatralną i uczyła w miejscowej szkole ceramicznej. Borys Rybczenko wspomina, że również Strzemiński wykonywał pracę dla teatru - szkice kurtyn i innych elementów dekoracyjnych22. Konstruktywiści cenili sobie prace związane z teatrem, ponieważ pozwalały zespolić ze sobą przedstawienie i jego plastyczną oprawę. Rezygnowali z dekoracyjności na rzecz funkcjonalizmu, uważali, że podział na scenę i widownię jest nienaturalny23. Dla Malewicza teatr był idealną formą popularyzowania artystycznych innowacji za pomocą rozrywkowej formy24.
W tamtym czasie Strzemiński łączył malarstwo z asamblażem25 (obecnie znane są jego cztery obrazy z lat 1918-1920)26. W swej twórczości analizował nowe materiały w sztuce - wykorzystywał metal, drewno, korek, co oddawało charakter współczesności i zdradzało wpływy Władimira Tatlina27. Również Nadia Chodasiewicz (N.L.) wykonywała podobne prace w tamtym czasie. Znany jest jej obraz z około 1920 roku zatytułowany Przycisk do papieru (il. 9). Przypomina asamblaż autorstwa Strzemińskiego Kubizm - napięcia struktury materialnej (1919-1920) - złożoną z geometrycznych form wczesnokonstruktywistyczną strukturę, wykonaną z użyciem różnych materiałów: emalii, ceramiki, blachy cynkowej, metalu, sznurka, drutów, śrub, izolatorów, korka, gipsu28. Obydwie prace - Strzemińskiego i Chodasiewicz (N.L.) - są małych rozmiarów (22,5 × 17,5 cm; 46 × 30 cm). Mogli więc bez problemu zabrać swoje obrazy w dalszą wędrówkę na Zachód.
Wiadomo, że Strzemiński wyciął najcenniejszą część płótna29. Ta praca jest mniej zależna od obrazów wykonanych pod wpływem innych przedstawicieli radzieckiej awangardy (około 1919 roku był uważany za artystę pracującego pod wpływem Tatlina)30. Christina Lodder opisuje ją w następujący sposób:
Obraz koncentruje się na czysto malarskich fakturach, śmiało eksploruje możliwości pigmentów, by zaakcentować malowaną powierzchnię. Regularna litera "K" użyta jest tak, jak na późnych płótnach kubistycznych, by dookreślić malarską płaszczyznę i położyć nacisk na różnorodność kształtów, kolorów i użytych pędzli. Zwartość kompozycji podkreśla materialność pracy i uwydatnia istotę obrazu jako materialnego artefaktu31.
Inna wykładowczyni smoleńskiej szkoły, Katarzyna Kobro, w tamtym czasie wykonała Strukturę ToS 75 (znaną później jako Kompozycja fakturowa), asamblaż materiałów - metalu, drewna, szkła - którą opisywała jako "kontrast faktury i formy materiałów. Wzajemne zamykanie się kierunków dynamicznych"32. W 1921 roku powstały dwie rzeźby wiszące, kryjące w sobie "napięcie, skonkretyzowane w potencjalnym ruchu zawieszonych w przestrzeni bezprzedmiotowych kształtów".
Około 1920 roku Strzemiński i Kobro porzucili Tatlinowską problematykę materiału i - idąc śladami Malewicza - zajęli się uwalnianiem formy artystycznej od "przyciągania ziemskiego"33. Wynika z tego, że obraz Przycisk do papieru Chodasiewicz należy umiejscowić jeszcze w kręgu tradycji Tatlinowskiej.
Przy okazji Kobro warto zwrócić uwagę na silną pozycję kobiet radzieckiej awangardy. W 1894 roku w Akademii Petersburskiej zaczął funkcjonować statut potwierdzający równouprawnienie kobiet i mężczyzn, choć studentki już dużo wcześniej uczestniczyły w zajęciach. Rosja zatem okazała się o wiele bardziej postępowa niż kraje Zachodu, jeśli chodzi o niwelowanie słabej pozycji kobiety w społeczeństwie. Być może dlatego w historii awangardy radzieckiej pojawia się tyle znakomitych artystek34. W omawianym okresie zaczęto domagać się podstawowych praw dla kobiet: świeckiego małżeństwa, prawa do rozwodu, rządowego zabezpieczenia nieślubnych dzieci, dostępu do wyższej edukacji, wolnych zawodów.
Jedną z pierwszych przedstawicielek suprematyzmu była Olga Rozanowa35. Strzemiński, pełniąc funkcję dyrektora Wszechrosyjskiego Centralnego Biura Wystaw Artystycznych, w grudniu 1918 roku zorganizował pośmiertną wystawę tej artystki36. W latach 1916-1917 w grupie suprematystów działała Nadieżda Udalcowa (wcześniej tworzyła pod wpływem Tatlina); około 1919 do Malewicza zbliżyły się również Lubow Popowa i Warwara Stepanowa. Pod koniec pierwszego dziesięciolecia z grupą Malewicza związana była Alexandra Exter (późniejsza nauczycielka w paryskiej Académie Moderne). Jak pisał Szymon Bojko: "Prześledzenie artystycznych karier Popowej, Rozanowej, Stepanowej, Udalcowej, Exter i innych dostarcza świadectw bogatego życia, wypełnionego artystycznym wysiłkiem, dydaktycznymi zadaniami, pracą organizacyjną i społecznym zaangażowaniem"37. Słowa te można by odnieść również do Nadii Léger, która wychowywała się w tym sprzyjającym rozwojowi kobiet środowisku.
Od czasów Pierwszej państwowej wystawy obrazów miejscowych i moskiewskich artystów w grudniu 1919 roku w Witebsku Strzemiński zaczął współpracować z Malewiczem, który przyjeżdżał z oddalonego o 130 kilometrów Witebska do smoleńskiej szkoły, gdzie Strzemiński oraz Kobro nauczali zasad kubizmu i suprematyzmu. W notatkach na temat ruchu Unowis z 13 kwietnia 1920 roku jest mowa o ustanowieniu filii ugrupowania w Smoleńsku38.
System nauczania Malewicza oparty był na jego teorii rozwoju sztuki od Paula Cézanne'a do suprematyzmu. W oficjalnym programie pisano o stylotwórczych możliwościach suprematyzmu i konieczności rozwoju suprematystycznej architektury39. Program składał się z czterech części. Pierwsza wprowadzała studentów w ogólną zasadę abstrakcji, druga była analizą kubizmu, trzecia futuryzmu - doktryny prędkości, w końcu czwarta - suprematyzmu i możliwości jego praktycznego zastosowania. Kilka pisemnych relacji poświadcza związki pomiędzy Witebskiem a Smoleńskiem. Wiadomo, że Malewicz i inni członkowie Unowisu mieli wykłady w Smoleńsku (w 1920 roku Malewicz wygłosił wykład na temat nowej sztuki dla studentów, żołnierzy Armii Czerwonej i prywatnej publiczności)40. Malewicz - przez swoich uczniów zwany Kazikiem - omawiał prace smoleńskich studentów, co znajduje potwierdzenie we wspomnieniach (np. Borysa Rybczenkowa)41. Również Léger podawała, że, by wzbogacić program zajęć, Strzemiński przyprowadzał do smoleńskiej pracowni Malewicza42. Wiadomo, że ten organizował "eksperymentalne rysowanie" - lekcje praktycznego rysunku połączone z ogólną dyskusją i dawanymi przez siebie wskazówkami43. Léger wspominała: "Wycisnęłam farby na palecie, a Malewicz podszedł i zeskrobał je nożem. "Zostaw swój różowy i błękitny - mówił- weź ochrę, czerwony, czarny, biały... Nikomu nie potrzeba obrazków przedstawiających pachnące róże. To wszystko jest martwe""44.
Na podstawie wspomnień uczniów i informacji archiwalnych można w jakimś stopniu zrekonstruować program smoleńskiej szkoły. Zarówno w Witebsku, jak i Smoleńsku nauczano rozwoju nowych form w sztuce - od impresjonizmu do suprematyzmu. Strzemiński, podobnie jak Malewicz, swoje nauczanie opierał na zasadach kubizmu45. Smoleński artysta Aleksandr Korobow relacjonował:
Całe wnętrze pracowni było zastawione jakimiś skrzynkami, kawałkami blachy, trocinami, przedmiotami ze szkła. To była paleta konstruktywizmu. Z zestawienia tych różnorodnych materiałów powstały dzieła o fantastycznej formie, pozbawionej jakiegokolwiek związku z realnym światem46.
Inny smoleński uczeń Strzemińskiego, M.T. Hazanow, dodawał:
Na głównej ścianie w szkole wisiał plakat: "Sprowadzajcie formy przedmiotu do cylindra, kuli, stożka". (...) W rozmowie z uczniami [Strzemiński - K.Z.] podkreślał zawsze konieczność widzenia tych prostych geometrycznych form u podstaw wszystkich przedmiotów, z jego ust nie schodziły nazwiska wielkich francuskich artystów: Cézanne, Picasso, Braque, Derain. (...) Jego szkoła była uważana za najbardziej lewicową w mieście. Pamiętam, że dawał nam do czytania powielone książki o kubizmie, autorów Gleizes'a, Metzingera, broszury Malewicza o suprematyzmie itd. (...) W szkole, którą kierował Strzemiński, było wielu uczących się; wszyscyśmy go ubóstwiali, był on artystą w pełnym tego słowa znaczeniu, nadzwyczaj żywym i pełnym natchnienia. W sądach o sztuce był bardzo obiektywny i wielu z nas, którzyśmy z nim obcowali, jest mu zobowiązanych i wdzięcznych za wyrobienie w nas dobrego smaku i miłości do sztuki47.
Również Hazanow potwierdza, że Malewicz często odwiedzał Strzemińskiego w czasie swych podróży z Witebska do Moskwy.
W latach 70. XX wieku Nadia Léger wspominała naukę u Strzemińskiego i Kobro następująco: zimą w pomieszczeniu, gdzie odbywały się zajęcia, najczęściej nie było opału. Uczniowie siedzieli w ciepłych paltach i walonkach, ale - jak twierdzi artystka - zapał do nauki ich nie opuszczał. Nauczyciel był żywo zainteresowany swoimi studentami - dowiedziawszy się, że jego uczennica śpi w wagonie na dworcu, zaproponował jej przeniesienie się do swojej pracowni48.
Podczas praktycznych zajęć Strzemiński wprowadzał uczniów w tajniki malarstwa, ponadto prowadził wykłady z historii sztuki49. Léger wspominała fascynujące wywody nauczyciela na temat Giotta, Masaccia, Michała Anioła, Andrieja Rublowa50. Strzemiński w swym programie nauczania wykorzystywał najnowsze ustalenia w zakresie sztuki dawnej i współczesnej, dzięki czemu studenci mieli dobry ogląd nowych ustaleń w tej dziedzinie51. Wiadomo, że w 1920 roku wygłosił w Smoleńsku odczyt na temat zasad twórczości i systemów kompozycyjnych w sztuce Rafaela52.
W 1922 roku - już w Polsce - na łamach "Zwrotnicy" Strzemiński opublikował artykuł O sztuce rosyjskiej - notatki (cz. 1 - "Zwrotnica", nr 3; cz. 2 - "Zwrotnica", nr 4); można przypuszczać, że zawarte tam tezy propagował już w Smoleńsku. Jako najważniejszych artystów rosyjskich wymieniał Michaiła Łarionowa, Wassilego Kandinskiego, Tatlina i Malewicza. Następnie podawał definicje nowych kierunków w sztuce. Impresjonizm to dla niego "pojęcie świata jako zjawiska barwnego", Cézanne'a i sztukę jego uczniów określał jako "traktowanie świata jako złożonego z objętości geometrycznych najprostszych, znajdujących się w przestrzeni Euklidesa". Kubizm to "ujęcie przestrzeni i czasu w ruchu artysty - człowieka - widza - dookoła przedmiotu - i w konstrukcji form statycznej i kontrastowej", a futuryzm - "dekonstrukcja dynamiczna i wir przedmiotów dookoła artysty - widza". Suprematyzm to dla niego "przestrzeń nie nadającą się do wymiarów jednej i tej samej miary linijnej, lecz ugruntowana na równowadze wskutek wzajemnego przyciągania form"53. Sztuka rosyjska w tamtym czasie dzieliła się na zwolenników Malewicza i zwolenników Tatlina. Strzemiński był już wówczas admiratorem tego pierwszego, w swym artykule bardzo krytycznie wypowiadał się na temat Tatlina. Pisał:
Tatlin, człowiek mało kulturalny, widział w pracowni Picassa jego reliefy, lecz zrozumiał tylko tyle, że zawierają zestawienia różnych materiałów. Po powrocie do Moskwy zaczął je wykonywać według swego zrozumienia. Zadanie mocnej konstrukcji zrozumiał jako konstrukcję z "mocnych" (trwałych) materiałów (blachy, żelaza, cynku, drzewa, szkła), powoli przesuwając centrum zadania54.
Malewicza natomiast Strzemiński określał jako "nie pierwszego Polaka górującego w sztuce rosyjskiej (Orłowski, Wrubel)"55. Stwierdzał: "Powszechnie rozpowszechniono zdanie, że wprowadzenie do kubizmu dorobków barwnych impresjonizmu - zasługa Légera. Wobec tego stanowczo oświadczam, iż prace o kierunku podobnym wykonywał Malewicz już w roku 1912"56. W sztuce Malewicza dostrzegał jedyną słuszną kontynuację zdobyczy kubizmu. Malewiczowski suprematyzm określał jako kierunek "ściśle bezprzedmiotowy", "posługujący się płaszczyznami barwnymi o charakterze geometrycznym", którego treścią są "zdarzenia dynamiczno-kosmiczne odbywające się w przestrzeni bezmiernej; harmonia wszechświata form organicznych w swym geometryzmie"57.
Do teoretycznych zajęć Strzemiński przykładał dużą wagę, co w późniejszych latach uzasadniał następująco: "Warunkiem podnoszenia poziomu sztuki, jej rozwijania i udoskonalania, jest całkowite opanowanie wszystkich kierunków poprzednich" 58. Wydaje się, że powstała w Polsce w okresie socrealizmu Teoria widzenia była kwintesencją teoretycznych przemyśleń Strzemińskiego rozpoczętych już w Smoleńsku. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że zainteresowanie sztuką przeszłości było wspólne dla całej awangardy konstruktywistycznej59.
Pobyt Strzemińskiego w Smoleńsku nie trwał długo. Pod koniec 1921 lub na początku 1922 roku wziął ślub z Katarzyną Kobro i razem przeszli przez "zieloną granicę" do Polski. Odtąd ich losy były nierozerwalnie związane z tym krajem. Przyczyną opuszczenia Rosji były najprawdopodobniej względy polityczne - nasilająca się kontrola sztuki przez centralne instytucje polityczne i podporządkowanie artystów potrzebom partii bolszewickiej60. Od początku 1919 roku nasiliły się ataki na lewicę artystyczną. Związek Robotników Nauki, Sztuki i Kultury apelował do Komisariatu Oświaty w sprawie walki z dominacją futuryzmu i kubizmu, postulował sztukę "zgodną z doktryną komunizmu"61. Co ciekawe, Nadia Chodasiewicz (N.L.) przybyła do Polski mniej więcej w tym samym czasie co Strzemińscy - 14 grudnia 1921 roku- co poświadcza, że to smoleński nauczyciel mógł polecić jej ten przyjazd.
W powojennych latach Nadia Léger rzadko wspominała Strzemińskiego. Dużo chętniej powoływała się na Malewicza, którego nazwisko było bardziej rozpoznawalne w środowisku paryskiej awangardy. W literaturze obcojęzycznej chętnie podaje się, w oparciu o wspomnienia samej artystki, że była uczennicą Malewicza. Twierdziła nawet, że gdy przyjeżdżał z Witebska do Smoleńska, oddawała mu swoje łóżko, sama natomiast spała w domu Strzemińskiego i Kobro62. Szczególnie często informację o znajomości z Malewiczem podawała w latach 70. XX wieku, podkreślając w ten sposób, że jest wychowanką dwóch mistrzów awangardy. Można jedynie przypuszczać, że artystka miała styczność z Malewiczem i znała jego koncepcje artystyczne. Niewątpliwie jednak, mimo bardzo młodego wieku, doświadczyła skuteczności zorganizowanego w Związku Radzieckim nowego typu szkolnictwa artystycznego, które wywarło na niej o wiele większe wrażenie niż dalsza nauka w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. Na przełomie lat 60. i 70. XX wieku wykonała kompozycje będące niemal dokładnym powtórzeniem prac twórcy suprematyzmu, co dobrze odzwierciedlało rzeczywistość edukacji w witebskiej szkole. Uczniowie czuli się osaczeni przez wszechobecną osobowość Malewicza i w swym malarstwie łatwo popadali w imitację63. Niektórzy postrzegali witebską szkołę jako rodzaj sekty64, której przedstawicielem-mesjaszem był Malewicz.
Warto w tym miejscu odwołać się do materiałów archiwalnych - listów Jana Brzękowskiego do artystki z lat 1971-1976. W dniu 16 stycznia 1971 roku Brzękowski pisał:
Kilka dat zawartych w Twoim liście wymagałoby omówienia. Za naszych czasów wspominałaś mi tylko, że byłaś uczennicą Strzemińskiego, co przemilczasz w zestawieniu dat. (...) nazwisko Malewicza znane jest tylko nielicznej grupie specjalistów, nie widzę więc powodów, dlaczego koniecznie chcesz przysporzyć sobie lat, niepotrzebnie nawiązując do Malewicza65.
Kolejny list, datowany na 16 października 1972 roku, może rzucić światło na to, dlaczego w tekstach poświęconych artystce pojawia się wiele nieścisłości:
Pomysł włączenia się w nurt suprematystyczny bardzo dobry, ale niezbyt ścisły, bo w tym okresie byłaś jeszcze za młoda, by móc malować na serio [Jakkolwiek nie wolno zapominać, że niektórzy uczniowie Malewicza w Witebsku mieli 16-18 lat66 - K.Z.]. Jeśli chodzi o notatkę biograficzną zawiera ona nieścisłości (...).
Edukacja na terenie Związku Radzieckiego była kluczowa dla ukształtowania się postawy artystycznej przyszłej Nadii Léger. Awangardziści organizowali wystawy, działania propagandowe, a także popularyzowali sztukę. Pracowali w sposób niezwykle samodzielny. W związku z odnową rewolucyjną propagowali również hasła odnowy na polu sztuki. Jak pisał Andrzej Turowski: "Dominującym wzorem zachowań była postawa działacza, określającego się w różnego rodzaju formach organizacyjnych, zmierzającego do propagowania wspólnych idei"67. Zatrzymajmy się przy tym spostrzeżeniu. Doskonale charakteryzuje ono postawę Chodasiewicz (N.L.), która przez całe swoje życie brała udział w działaniach o charakterze propagandowym, organizowała wystawy, animowała życie artystyczne w Polsce, Francji i na terenie Związku Radzieckiego. Genezy tego zaangażowania można by więc szukać w pierwszych latach jej edukacji u Władysława Strzemińskiego i - być może - Kazimierza Malewicza.
1 L.A. Dubienska, Rasskazywajet Nadia Leże, Moskwa 1981, s. 25-26. Chodzi o front wschodni I wojny światowej.
3 Jak pisze Andrei Boris Nakov, "za datę narodzin konstruktywizmu można uznać wiosnę 1914, kiedy Tatlin zaczął tworzyć swe pierwsze "reliefy malarskie". (...) Ta nowa sztuka opierała się na koncepcji łączenia form nieprzedstawiających w taki sposób, by stworzyć pomiędzy nimi wzajemne aktywne relacje i by faktura każdej formy mogła ujawnić naturalne właściwości tworzywa. Zgodnie z tą koncepcją każdy element dzieła jest nośnikiem własnego ładunku dynamicznego. Wzajemne związki tych różnorodnych ładunków dynamicznych określają strukturę i kompozycję dzieła (...)". A.B. Nakov, Konstruktywizm, w: Słownik sztuki XX wieku, red. G. Durozoi, tłum. H. Andrzejewska i inni, Warszawa 1998, s. 339.
4 Strzemiński urodził się w 1893 roku w Mińsku Litewskim (obecnie Białoruś) w polskiej rodzinie szlacheckiej. W okresie 1911-1914 studiował w Wojskowej Szkole Inżynieryjnej (Vojennoe Inżenierynoe Ucylisce) im. cara Mikołaja w Petersburgu. Brał udział w I wojnie światowej - w 1916 roku został ranny, utracił wówczas rękę i nogę, granat uszkodził również jedną gałkę oczną. W szpitalu im. Prochorova w Moskwie poznał ówczesną siostrę miłosierdzia, a przyszłą rzeźbiarkę Katarzynę Kobro (urodzoną w 1898 roku w Moskwie w rodzinie niemiecko-rosyjskiej). Zob. Z. Karnicka, Kalendarium życia i twórczości, w: Władysław Strzemiński (1893-1952). W setną rocznicę urodzin, kat. wyst. Muzeum Sztuki, Łódź 1993, s. 61. Na ten temat zob. również I. Luba, E.P. Wawer, Władysław Strzemiński - zawsze w awangardzie: rekonstrukcja nieznanej biografii 1893-1917, Łódź 2017.
5 L.A. Dubienska, Rasskazywajet Nadia Leże, dz. cyt., s. 30.
6 P. Piotrowski, Artysta między rewolucją i reakcją. Studium z zakresu etycznej historii sztuki awangardy rosyjskiej, Poznań 1993, s. 15.
7 Uczestnicy: Natan Altman, Dawid Burliuk, Wassilij Kandinski, Iwan Kliun, Aleksander Rodczenko, Olga Rozanowa.
8 O. Shikhireva, Władysław Strzemiński, w: In Malevich's Circle: Confederates, Students, Followers in Russia 1920s-1950s, red. Y. Petrova, St. Petersburg 2000, s. 85. Wśród prac tego typu Shikhireva wymienia również Relief wystawiony w Riazaniu w 1919 roku, Licznik (Regionalne Muzeum Sztuki w Samarze), Narzędzia i produkty przemysłu (1920), Kubizm - napięcia struktury materialnej (1919-1921, Muzeum Narodowe w Warszawie).
9 Cyt. za: A. Turowski, Malewicz w Warszawie: rekonstrukcje i symulacje, Kraków 2002, s. 242.
10 O. Shikhireva, Katarzyna Kobro, w: In Malevich's Circle..., dz. cyt., s. 93.
11 Inne filie Unowisu otwarto w Orenburgu i Samarze. Ustanowiono związki ze środowiskami artystycznymi w Permie, Jekaterynburgu, Saratowie, Odessie.
12 A. Turowski, Konstruktywizm polski. Próba rekonstrukcji nurtu (1921-1934), Wrocław-Łódź 1981, s. 30.
13 T. Goryacheva, Unovis: "We will be like fire and will give the force of the new", w: In Malevich's Circle..., dz. cyt., s. 13.
14 A. Turowski, Malewicz w Warszawie: rekonstrukcje i symulacje, dz. cyt., s. 93.
15 L.A. Dubienska, Rasskazywajet Nadia Leże, dz. cyt., s. 32.
19 A. Turowski, W kręgu konstruktywizmu, Warszawa 1979, s. 32.
20 S.A. Shatskish, Vitebsk: The Life of Art, New Haven 2007, s. 159.
21 Ł.A. Żadowa, Poszukiwania i eksperymenty. Z dziejów sztuki rosyjskiej i radzieckiej lat 1910-1930, tłum. J. Derwojed i J. Tasarski, Warszawa 1982, s. 80.
22 S.A. Shatskish, Vitebsk..., dz. cyt., s. 160.
23 A. Turowski, W kręgu konstruktywizmu, dz. cyt., s. 158.
24 T. Goryacheva, Unovis..., dz. cyt., s. 18.
25 J. Zagrodzki, U początków polskiej awangardy, "Projekt" 1974, nr 2, s. 36.
26 A. Turowski, Malewicz w Warszawie..., dz. cyt., s. 238.
28 A. Turowski, Budowniczowie świata. Z dziejów radykalnego modernizmu w sztuce polskiej, Kraków 2000, s. 51.
29 Podaję za: Władysław Strzemiński (1893-1952)..., dz. cyt., s. 165.
30 Ch. Lodder, Katarzyna Kobro and Władysław Strzemiński in Russia, w: Kobro & Strzemiński. Avant-garde Prototypes, kat. wyst. Museo Nacional Centro de Arte Reina Sofia, Madrid 2017, s. 108.
31 Tamże, s. 108-109 [tłum. - K.Z.].
32 K. Kobro i W. Strzemiński, Kompozycja przestrzeni, obliczenia rytmu czasoprzestrzennego, Łódź 1931.
33 A. Turowski, Malewicz w Warszawie..., dz. cyt., s. 242.
34 J.M. Sosnowska, Pierwsza taka szkoła, w: Sztuka wszędzie. Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie 1904-1944, red. J. Gola, M. Sitkowska, A. Szewczyk, kat. wyst. Zachęta - Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa 2012, s. 31.
35 Ł.A. Żadowa, Poszukiwania i eksperymenty..., dz. cyt., s. 63.
36 I. Luba, E.P. Wawer, Władysław Strzemiński - zawsze w awangardzie..., dz. cyt., s. 100.
37 Sz. Bojko, Those Women, w: Künstlerinnen der russischen Avantgarde 1910-1930, kat. wyst. Galerie Gmurzynska, Köln 1979, s. 25.
38 A. Semenovna Shatskish, Vitebsk..., dz. cyt., s. 158.
39 T. Goryacheva, Unovis..., dz. cyt., s. 14.
41 A. Semenovna Shatskish, Vitebsk..., dz. cyt., s. 160.
42 L.A. Dubienska, Rasskazywajet Nadia Leże, dz. cyt., s. 31.
43 T. Goryacheva, Unovis..., dz. cyt., s. 14.
44 L.A. Dubienska, Rasskazywajet Nadia Leże, dz. cyt., s. 34 [dziękuję za pomoc w tłumaczeniu dr Voldze Tratsiak].
45 Z. Baranowicz, Wstęp, w: W. Strzemiński, Pisma, oprac. Z. Baranowicz, Wrocław-Gdańsk 1974, s. VIII.
46 Podaję za: J. Zagrodzki, U początków polskiej awangardy, dz. cyt., s. 36.
47 Z. Baranowicz, Wstęp, dz. cyt., s. VIII.
48 L.A. Dubienska, Rasskazywajet Nadia Leże, dz. cyt., s. 36.
51 Z. Krawczyk, Władysław Strzemiński: teoretyk sztuki - pedagog, "Przegląd Humanistyczny" 1978, nr 1, s. 107.
52 Z. Karnicka, Kalendarium życia i twórczości, dz. cyt., s. 64.
53 W. Strzemiński, O sztuce rosyjskiej - notatki, "Zwrotnica" 1922, nr 3, s. 79-82; 1923, nr 4, s. 110-114, w: tegoż, Pisma, oprac. Z. Baranowicz, Wrocław-Gdańsk 1974, s. 3-4.
59 A. Turowski, W kręgu konstruktywizmu, dz. cyt., s. 33-34.
60 Z. Karnicka, Kalendarium życia i twórczości, dz. cyt., s. 36.
61 P. Piotrowski, Artysta między rewolucją i reakcją, dz. cyt., s. 24.
62 L.A. Dubienska, Rasskazywajet Nadia Leże, dz. cyt., s. 33.
63 I. Karasik, "Across the radius of the base", w: In Malevich's Circle..., dz. cyt., s. 8.
65 Listy Jana Brzękowskiego, 1971. Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, nr inw. 2193.
66 I. Karasik, "Across the radius of the base", dz. cyt., s. 7.
67 A. Turowski, Konstruktywizm polski, dz. cyt., s. 31.