Nie-Boska komedia. Lektura z opracowaniem - Zygmunt Krasiński
4.99 zł

Reflow text when sidebars are open.
Gwiazdy wokoło twojej głowy - pod twoimi nogi2 fale morza - na falach morza tęcza przed tobą pędzi i rozdziela mgły - co ujrzysz, jest twoim - brzegi, miasta i ludzie tobie się przynależą - niebo jest twoim - chwale twojej niby nic nie zrówna. -
*
Ty grasz cudzym uszom niepojęte rozkosze. - Splatasz serca i rozwiązujesz gdyby3 wianek, igraszkę palców twoich - łzy wyciskasz - suszysz je uśmiechem i na nowo uśmiech strącasz z ust na chwilę - na chwil kilka - czasem na wieki. - Ale sam co czujesz? - ale sam co tworzysz? - co myślisz? - Przez ciebie płynie strumień piękności, ale ty nie jesteś pięknością. - Biada ci - biada! - Dziecię, co płacze na łonie mamki - kwiat polny, co nie wie o woniach swoich, więcej ma zasługi przed Panem od ciebie. -
*
Skądżeś powstał, marny cieniu, który znać o świetle dajesz, a światła nie znasz, nie widziałeś, nie obaczysz?4 Kto cię stworzył w gniewie lub w ironii? - Kto ci dał życie nikczemne, tak zwodnicze, że potrafisz udać Anioła chwilą, nim zagrząźniesz w błoto, nim jak płaz pójdziesz czołgać i zadusić się mułem? - Tobie i niewieście jeden jest początek -
*
Ale i ty cierpisz, choć twoja boleść nic nie utworzy, na nic się nie zda. - Ostatniego nędzarza jęk policzon5 między tony harf niebieskich. - Twoje rozpacze i westchnienia opadają na dół i Szatan je zbiera, dodaje w radości do swoich kłamstw i złudzeń - a Pan je kiedyś zaprzeczy, jako one zaprzeczyły Pana. -
*
Nie przeto wyrzekam na ciebie, Poezjo, matko Piękności i Zbawienia. - Ten tylko nieszczęśliwy, kto na światach poczętych, na światach, mających zginąć, musi wspominać lub przeczuwać ciebie - bo jedno tych gubisz, którzy się poświęcili tobie, którzy się stali żywymi głosami twej chwały. -
*
Błogosławiony ten, w którym zamieszkałaś, jak Bóg zamieszkał w świecie, niewidziany, niesłyszany, w każdej części jego okazały, wielki, Pan, przed którym się uniżają stworzenia i mówią: "On jest tutaj". - Taki cię będzie nosił gdyby gwiazdę na czole swoim, a nie oddzieli się od twej miłości przepaścią słowa. - On będzie kochał ludzi i wystąpi mężem pośród braci swoich. - A kto cię nie dochowa, kto zdradzi za wcześnie i wyda na marną rozkosz ludziom, temu sypniesz kilka kwiatów na głowę i odwrócisz się, a on zwiędłymi się bawi i grobowy wieniec splata sobie przez całe życie. - Temu i niewieście jeden jest początek.
ANIOŁ STRÓŻ
Pokój ludziom dobrej woli - błogosławiony pośród stworzeń, kto ma serce - on jeszcze zbawion być może. - Żono dobra i skromna, zjaw się dla niego - i dziecię niechaj się urodzi w domu waszym. -
przelatuje
CHÓR ZŁYCH DUCHÓW
W drogę, w drogę, widma, lećcie ku niemu! - Ty naprzód, ty na czele, cieniu nałożnicy, umarłej wczoraj, odświeżony w mgle i ubrany w kwiaty, dziewico, kochanko poety, naprzód. -
W drogę i ty, sławo, stary orle wypchany w piekle, zdjęty z palu6, kędy7 cię strzelec zawiesił w jesieni - leć i roztocz skrzydła, wielkie, białe od słońca, nad głową poety. - Z naszych sklepów8 wynidź9, spróchniały obrazie Edenu10, dzieło Belzebuba11 - dziury zalepiem i rozwiedziemy pokostem12 - a potem, płótno czarodziejskie, zwiń się w chmurę i leć do poety - wnet się rozwiąż naokoło niego, opasz go skałami i wodami, na przemian nocą i dniem. - Matko naturo, otocz poetę!
Wieś - kościół - nad kościołem Anioł Stróż się kołysze.
[ANIOŁ STRÓŻ]
Jeśli dotrzymasz przysięgi na wieki, będziesz bratem moim w obliczu Ojca niebieskiego.
znika
Wnątrz13 kościoła - świadki14 - gromnica na ołtarzu. -
KSIĄDZ
ślub daje
Pamiętajcie na to. -
Wstaje para - Mąż ściska ręką żony i oddaje ją krewnemu - wszyscy wychodzą - on sam zostaje w kościele.
[MĄŻ]
Zstąpiłem do ziemskich ślubów, bom znalazł tę, o której marzyłem - przeklęstwo15 mojej głowie, jeśli ją kiedy kochać przestanę. -
*
Komnata pełna osób - bal - muzyka - świece - kwiaty. - Panna Młoda walcuje i po kilku okręgach staje, przypadkiem napotyka męża w tłumie i głowę opiera na jego ramieniu.
PAN MŁODY
Jakżeś mi piękna w osłabieniu swoim - w nieładzie kwiaty i perły na włosach twoich - płoniesz ze wstydu i znużenia - o, wiecznie, wiecznie będziesz pieśnią moją. -
PANNA MŁODA
Będę wierną żoną tobie, jako matka mówiła, jako serce mówi. - Ale tyle ludzi jest tutaj - tak gorąco i huczno. -
PAN MŁODY
Idź z raz jeszcze w taniec, a ja tu stać będę i patrzeć na cię, jakem nieraz w myśli patrzał na sunących aniołów. -
PANNA MŁODA
Pójdę, jeśli chcesz, ale już sił prawie nie mam. -
PAN MŁODY
Proszę cię, moje kochanie. -
Taniec i muzyka.
*
Noc pochmurna - Duch zły pod postacią dziewicy, lecąc -
[DUCH ZŁY]
Niedawnom jeszcze biegała po ziemi w taką samą porę - teraz gnają mnie czarty i każą świętą udawać. -
leci nad ogrodem
Kwiaty, odrywajcie się i lećcie do moich włosów. -
leci nad cmentarzem
Świeżość i wdzięki umarłych dziewic, rozlane w powietrzu, płynące nad mogiłami, lećcie do jagód16 moich. -
Tu czarnowłosa się rozsypuje - cienie jej puklów, zawiśnijcie mi nad czołem. - Pod tym kamieniem zgasłych dwoje ócz błękitnych - do mnie, do mnie ogień, co tlał w nich! - Za tymi kraty17 sto gromnic się pali - księżnę dziś pochowano - suknio atłasowa, biała jak mleko, oderwij się od niej! - Przez kraty leci suknia do mnie, trzepocząc się jak ptak - a dalej, a dalej. -
*
Pokój sypialny - lampa nocna stoi na stole i blisko oświeca Męża śpiącego obok Żony. -
MĄŻ
przez sen
Skądże przybywasz, nie widziana, nie słyszana od dawna - jak woda płynie, tak płyną twoje stopy, dwie fale białe - pokój świątobliwy na skroniach twoich - wszystko, com marzył i kochał, zeszło się w tobie.
przebudza się
Gdzież jestem! - ha, przy żonie - to moja żona. -
wpatruje się w Żonę
Sądziłem, że to ty jesteś marzeniem moim, a otóż po długiej przerwie wróciło ono i różnym jest od ciebie. - Ty dobra i miła, ale tamta... Boże - co widzę - na jawie -
DZIEWICA
Zdradziłeś mnie.
znika
MĄŻ
Przeklęta niech będzie chwila, w której pojąłem kobietę, w której opuściłem kochankę lat młodych, myśl myśli moich, duszę duszy mojej...
ŻONA
przebudza się
Co się stało - czy już dzień - czy powóz zaszedł? - Wszak mamy jechać dzisiaj po różne sprawunki. -
MĄŻ
Noc głucha - śpij - śpij głęboko. -
ŻONA
Możeś zasłabł nagle, mój drogi? Wstanę i dam ci eteru18.
MĄŻ
Zaśnij. -
ŻONA
Powiedz mi, drogi, co masz19, bo głos twój niezwyczajny i gorączką nabiegły ci jagody. -
MĄŻ
zrywając się
Świeżego powietrza mi trzeba. - Zostań się - przez Boga, nie chodź za mną - nie wstawaj, powiadam ci raz jeszcze. -
wychodzi
*
Ogród przy świetle księżyca - za parkanem kościół. -
MĄŻ
Od dnia ślubu mojego spałem snem odrętwiałym, snem żarłoków, snem fabrykanta Niemca przy żonie Niemce - świat cały jakoś zasnął wokoło mnie na podobieństwo moje - jeździłem po krewnych, po doktorach, po sklepach, a że dziecię ma się mi narodzić, myślałem o mamce. -
Bije druga na wieży kościoła.
Do mnie, państwa moje dawne, zaludnione, żyjące, garnące się pod myśl moją - słuchające natchnień moich - niegdyś odgłos nocnego dzwonu był hasłem waszym. -
chodzi i załamuje ręce
Boże, czyś Ty sam uświęcił związek dwóch ciał? czyś Ty sam wyrzekł, że nic ich rozerwać nie zdoła, choć dusze się odepchną od siebie, pójdą każda w swoją stronę i ciała, gdyby dwa trupy, zostawią przy sobie? -
Znowu jesteś przy mnie - o moja - o moja, zabierz mnie z sobą. - Jeśliś złudzeniem, jeślim cię wymyślił, a tyś się utworzyła ze mnie i teraz objawiasz się mnie, niechże i ja będę marą, stanę się mgłą i dymem, by zjednoczyć się z tobą. -
DZIEWICA
Pójdzieszli20 za mną, w którykolwiek dzień przylecę po ciebie? -
MĄŻ
O każdej chwili twoim jestem. -
DZIEWICA
Pamiętaj. -
MĄŻ
Zostań się - nie rozpraszaj się jako sen. - Jeśliś pięknością nad pięknościami, pomysłem nad wszystkimi myśli, czegóż nie trwasz dłużej od jednego życzenia, od jednej myśli? -
Okno otwiera się w przyległym domu.
GŁOS KOBIECY
Mój drogi, chłód nocy spadnie ci na piersi; wracaj, mój najlepszy, bo mi tęskno samej w tym czarnym, dużym pokoju. -
MĄŻ
Dobrze - zaraz. -
Znikł duch, ale obiecał, że powróci, a wtedy żegnaj mi, ogródku i domku, i ty, stworzona dla ogródka i domku, ale nie dla mnie.
GŁOS
Zmiłuj się - coraz chłodniej nad rankiem. -
MĄŻ
A dziecię moje - o Boże!
wychodzi
*
2 pod twoimi nogi - dziś poprawnie: pod twoimi nogami.
3 gdyby (dawn.) - tu w znaczeniu: jakby, tak jak; forma często stosowana przez Krasińskiego.
4 obaczyć (dawn.) - zobaczyć.
5 policzon - dziś poprawnie: policzony; skrócona forma przymiotnika jest charakterystycznym elementem stylu Krasińskiego.
6 zdjęty z palu - dziś poprawnie: z pala.
7 kędy (dawn.) - gdzie.
8 sklep - tu w znaczeniu: loch, podziemia.
9 wyniść a. wynijść (dawn.) - wyjść.
10 Eden (hebr.) - raj.
11 Belzebub (hebr.) - imię demona pojawiające się w Ewangelii Łukasza, znaczące "władca much" i tradycyjnie odnoszone do władcy demonów i złych duchów.
12 pokost - szybkoschnący olej stosowany do impregnacji drewna.
13 wnątrz (dawn.) - wnętrze.
14 świadki - dziś poprawnie: świadkowie.
15 przeklęstwo - dziś poprawnie: przekleństwo.
16 jagoda (dawn.) - policzek.
17 za tymi kraty - dziś poprawnie: za tymi kratami.
18 eter - substancja organiczna o właściwościach narkotycznych i nasennych (właśc. eter dietylowy, współcześnie słowo "eter" oznacza całą grupę związków chemicznych, nie tylko narkotyk i środek znieczulający często stosowany w XIX w.).
19 co masz - galicyzm (zwrot pochodzący z j. francuskiego), oparty na wyrażeniu qu'as tu? i oznaczający: "co ci jest?".
20 pójdzieszli - czy pójdziesz; partykuła -li, oznaczająca to samo co "czy", we współczesnej polszczyźnie zanikła.
Nie-Boska komedia powstała w 1833 roku, a opublikowana została w 1835 roku, a więc w podobnym czasie, co III część Dziadów Adama Mickiewicza (1832) oraz Kordian Juliusza Słowackiego (1834). W przeciwieństwie jednak do dramatów Mickiewicza i Słowackiego Krasiński nie podejmuje w Nie-Boskiej komedii tematyki narodowowyzwoleńczej. Jego utwór jest raczej dramatem społecznym i historiozoficznym, skoncentrowanym na funkcji poezji i sensie historii. Poeta dokonuje rozrachunku z romantyczną wizją poezji, a także z gwałtownymi przemianami społecznymi i rewolucjami, które wstrząsały wiekiem XIX od wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej.
Nie-Boska komedia nie została podzielona na akty, a na cztery części - dwie pierwsze to dramat rodzinny, część trzecia i czwarta to dramat społeczny. Każdą z części poprzedza wstęp napisany zrytmizowaną prozą, stanowiący komentarz do problematyki danej części. Łączy je postać głównego bohatera, Męża, hrabiego Henryka. Pierwotnie utwór nosił tytuł Mąż, co odnosiło się zarówno do jego roli rodzinnej (męża i ojca), jak i społecznej (mężny, odważny, przywódca, rycerz, mąż stanu). Ostatecznie nadany tytuł, Nie-Boska komedia, nawiązuje do poematu Dantego Alighieri, Boskiej komedii, przedstawiającego wędrówkę poety przez Piekło, Czyściec i Raj. Zwłaszcza wędrówka hrabiego Henryka po obozie rewolucjonistów przypomina podróż Dantego przez piekło. Tytuł utworu otwiera się na wiele znaczeń, badacze wskazują dwie wiodące interpretacje: świat i historia są domeną działań człowieka, nie Boga lub rewolucja jest działaniem wbrew Bogu, który ostatecznie zwycięża w finale dramatu.
W części I i II autor dokonuje rozrachunku z poezją romantyczną i wizją poety oraz jego szczególnej roli w tej epoce. Dążenia i ambicje poetyckie hrabiego Henryka oraz jego egotyzm i przekonanie o własnej wyjątkowości doprowadzają do upadku jego rodzinę, którą porzuca, uwiedziony przez zjawę Dziewicy. Poszukiwanie idealnej miłości romantycznej prowadzi hrabiego donikąd. Nie jest prawdziwym poetą, nie dorasta do tej roli, życie traktuje jako pożywkę dla poezji, stylizuje własne życie na wzór poetycki. Porzucona hrabina popada w obłęd i naznacza syna zarazem darem i przekleństwem. Orcio jest prawdziwym poetą, stojącym od dziecka na granicy między światem rzeczywistym i duchowym, ale za swój dar płaci najpierw zdrowiem (traci wzrok), a następnie życiem (zostaje zastrzelony podczas walki w Okopach Świętej Trójcy).
Część III i IV zostały poświęcone problematyce rewolucji. W latach 1789-1799 miała miejsce Wielka Rewolucja Francuska, która była wydarzeniem przełomowym. Następujące po niej stulecie było wstrząsane kolejnymi rewolucjami i przewrotami - romantycy w akcie buntu, obalenia starego porządku widzieli nadzieję na zmianę i przeobrażenie świata. Krasiński, chociaż uważał rewolucję za nieuniknioną, nie podzielał optymizmu m.in. Słowackiego, dla którego krwawa rewolucja była koniecznością na drodze duchowego odrodzenia ludzkości. Uważał rewolucję za siłę tyleż nieuniknioną, co niszczącą, nie dostrzegał jej twórczego potencjału. Dlatego też obóz rewolucjonistów w Nie-Boskiej komedii nie ma żadnego pozytywnego programu poza zniszczeniem i obaleniem dotychczasowego porządku. Pankracy ujawnia pozytywny program zmian po pokonaniu arystokracji w Okopach Świętej Trójcy (odbudowa, podział ziemi, zapewnienie dostatku szerokim masom), ale jego zwolennicy nie są w stanie za nim podążyć, dlatego też ukazuje mu się Chrystus, interweniujący w dzieje, a Pankracy umiera. Frenetyczny obraz wielkiego przewrotu i apokaliptycznych przemian w utworze, pełny makabry i szaleństwa, został zbudowany z wyobrażeń Krasińskiego związanych z Wielką Rewolucją Francuską, ideą nowego chrystianizmu Henriego de Saint-Simona (społeczeństwa równościowego, odrzucającego dawne hierarchie i prawo dziedziczenia, "każdemu według jego zdolności", opartego na odnowionych wartościach chrześcijańskiej miłości braterskiej) oraz antysemickimi przesądami, według których Żydzi mieli dążyć do zniszczenia chrześcijaństwa i przejęcia władzy nad światem. Arystokracja, której przewodzi hrabia Henryk, zgrupowana w Okopach Świętej Trójcy, nie jest zdolna do powstrzymania buntu mas. Szlachta, mająca bronić porządku i religii, jest zdegenerowana, arystokraci są tchórzliwi, pozbawieni honoru. Dlatego właśnie rewolucja jest konieczna i nieunikniona - nie da się podtrzymać dawnego porządku, ponieważ najwyższe klasy społeczne dawno upadły i nie są w stanie pełnić przypisanej im społecznie funkcji, ale lud nie jest zdolny do wprowadzenia zmian ze względu na swoje duchowe ograniczenie, niskie instynkty i pobudki.
W Nie-Boskiej komedii mamy do czynienia z dwoma wielkimi indywidualistami romantycznymi: hrabią Henrykiem i Pankracym. Bohaterowie uzupełniają się wzajemnie, choć reprezentują skrajnie odmienne porządki. Ich racje się znoszą - żaden z nich nie jest bohaterem pozytywnym, dlatego też żaden nie jest w stanie odnieść zwycięstwa. Moment, kiedy uświadamiają sobie jednostronność i cząstkowość swoich racji, jest momentem ich klęski - hrabia Henryk popełnia samobójstwo, skacząc w przepaść, Pankracy umiera po tym, jak objawił mu się Chrystus. Rewolucja, choć nieunikniona, nie poprawi losów świata, ponieważ jej elementem jest odrzucenie Boga, bez którego niemożliwe jest dobre społeczeństwo. Krasiński wierzył w boski porządek dziejów oraz rozwój poprzez cierpienie - dlatego właśnie rewolucja, choć krwawa i okrutna, była nieunikniona, ale nie prowadzi do odrodzenia, ale do apokalipsy, przepowiedzianej wcześniej przez Żonę. Mesjanizm Krasińskiego jest mesjanizmem narodowo-klasowym, upadek arystokracji jest konieczny i zarazem tragiczny. Historiozofia Krasińskiego jest wersją prowidencjalizmu, w ramach której Bóg nie ingeruje w bieg historii, zostawiając ją jako domenę ludzi, ale interweniuje w zakończeniu utworu, a Jego pojawienie się ma charakter apokaliptyczny - ani arystokracja, ani lud nie są w stanie przekształcić społeczeństwa, dlatego też następuje jego koniec. Dalsze losy ludzkości są w rękach Opatrzności, decydującej o zbawieniu lub potępieniu. Poezja ma natomiast stać na straży porządku społecznego i rodzinnego - odrzucenie tych porządków prowadzi hrabiego do klęski na każdym polu. O ile większość romantyków odrzucała tradycyjne normy społeczne, np. dotyczące małżeństwa czy miłości, jako sztuczne i ograniczające ducha, Krasiński przyjmując, że pochodzą one od Boga, a nie ze społecznej presji, próbował łączyć ich poszanowanie z romantyczną wizją poezji, rozumianej jako poszukiwanie duchowej prawdy.
Nie-Boska komedia nie przedstawia pozytywnego rozwiązania czy postawy. Tragizm losów bohatera jest częściowo oparty na konfliktach wewnętrznych, które targały Zygmuntem Krasińskim jako przedstawicielem arystokracji i poetą. Łączył on romantyczną wizję poezji z utrzymaniem tradycyjnych norm społecznych, które większość romantyków odrzucała. Przywiązanie do tradycji rodowych i własnej pozycji w świecie zderzały się z oceną duchowej i moralnej kondycji jego klasy społecznej, ale zarazem nieuchronność zmian rewolucyjnych była dla niego zaprzeczeniem dotychczasowego dorobku ludzkości i sprzeniewierzeniem się zasadom chrześcijańskim.
Nie-Boska komedia - najważniejsze informacje!
dramat romantyczny o luźnej kompozycji - składają się na niego epizody, luźne sceny, które nie wynikają z siebie bezpośrednio, ale w skrótowy sposób budują szerszy obraz podział na dwie części tematyczne: dramat rodzinny (część I i II) i dramat społeczny (część III i IV) krytyka romantycznego egotyzmu i pychy rewolucja, choć konieczna i nieunikniona, nie doprowadzi do odrodzenia i prawdziwej przemiany; może to zrobić dopiero boska interwencja w dzieje hrabia Henryk i Pankracy: dwaj bohaterowie romantyczni o wzajemnie znoszących się racjach obóz arystokratów i obóz rewolucjonistów: zdegenerowana arystokracja i żądne zemsty masy