OD AUTORA
[Witaj!]
Nie napisałem tej książki dlatego że znalazłem wolność.
Napisałem ją dlatego że zbyt długo jej szukałem w złych miejscach.
Szukałem jej w zmianie pracy.
W zmianie miasta.
W zmianie partnerki.
W kolejnych książkach, kursach, systemach, metodach, które obiecywały że tym razem będzie inaczej.
I za każdym razem - po krótkim momencie ulgi - odkrywałem że zabrałem ze sobą to samo.
Tę samą celę.
Tych samych strażników.
Te same zdania o sobie które powtarzałem tak długo że przestały być elastycznymi wnioskami potrafiącymi ewoluować pod wpływem pojawiających się nowych faktów i zaczęły być sztywnymi punktami odniesienia - prawdami absolutnymi ulanymi z betonu, naginającymi wszystkie fakty pod siebie.
Dopiero gdy zrozumiałem że największe więzienie jakie znałem - nie miało murów zewnętrznych - coś się przesunęło.
Najbardziej skuteczne więzienie w historii ludzkości nie potrzebuje krat ani strażników.
Bo jego mieszkańcy nie tylko nie próbują uciec.
Oni bronią swoich cel.
Ozdabiają je.
Nazywają je domem.
Nazywają je sobą.
Ta książka jest mapą tego więzienia.
Nie jest poradnikiem "jak być szczęśliwym".
Nie jest systemem do wdrożenia w siedem dni.
Nie jest kolejną obietnicą że jeśli tylko wystarczająco się postarasz - wszystko się ułoży.
Jest precyzyjną, miejscami niewygodną diagnozą.
A potem - zestawem kluczy.
Klucze nie są magiczne.
Nie działają automatycznie.
Wymagają użycia.
Czasem wymagają użycia wielokrotnego.
Czasem wymagają powrotu po tym jak się je upuściło.
Ale działają.
Przez kolejne rozdziały rozłożymy więzienie na części.
Zobaczymy z czego są zbudowane mury.
Poznamy strażników którzy mówią Twoim głosem.
Zobaczymy architektów którzy projektują systemy tak żebyś nawet nie zauważył że jesteś w środku.
Znajdziemy klucze.
Policzymy cenę.
I zobaczymy dlaczego tak wielu ludzi - nawet po wyjściu - wraca.
Na końcu namalujemy portret człowieka który poszedł tą drogą.
Nie jako ideał.
Jako możliwość.
Ta książka nie obiecuje że wyjdziesz raz i na zawsze.
Obiecuje coś skromniejszego i prawdziwszego: że możesz zacząć widzieć.
A człowiek który widzi - ma wybór którego wcześniej nie miał.
Jeśli jesteś tu dlatego że czujesz że coś Cię trzyma, choć nie potrafisz tego nazwać - jesteś we właściwym miejscu.
Jeśli jesteś tu dlatego że już raz wyszedłeś i znowu się znalazłeś w podobnej celi - też jesteś we właściwym miejscu.
Jeśli jesteś tu z ciekawości - zostań.
Ciekawość jest dobrym początkiem.
Nie musisz wierzyć we wszystko co przeczytasz.
Wystarczy że będziesz uczciwy wobec tego co w Tobie rezonuje.
Bo ta książka nie jest o mnie.
Jest o strukturze którą nosimy w sobie - często nieświadomie - i o możliwości jej zobaczenia.
A zobaczenie - jak przekonasz się nie raz - jest już pierwszym aktem wolności.