Niezwykła Molly i nowy przyjaciel - Sabine Lemire
Kup ebooka
28.00 zł
22.20 zł
(22,20 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
Molly. Tak mam na imię. Mieszkam z mamą, tatą, młodszym bratem Mingusem i naszym kotem Nielsem Erlingiem. Uwielbiam twórcze zajęcia.
Lily chodzi do mojej klasy. Ma białe włosy i dlatego przypomina aniołka. To znaczy, jeśli anioły mogą być tak zwariowane jak ona. Lily świetnie się wspina i gra w piłkę, i jest dobra we wszystkich takich sportach.
Ellen chodziła ze mną do klasy w starej szkole. Jest świetną tancerką, pewnie nawet lepszą ode mnie.
Niels Erling to mój kot. Wzięliśmy go z gospodarstwa na wsi. To prawdziwy pieszczoch i zawsze jest głodny.
Oli to syn znajomych moich rodziców. Jest naprawdę miły i świetnie rysuje. Jeszcze dobrze go nie poznałam.
Mingus to mój młodszy brat. Jest najlepszym bratem na świecie, ale potrafi być naprawdę denerwujący. Mingus wciąż chce się ze mną bawić. A ja czasem chciałabym po prostu pobyć sama.
Liam chodzi do mojej klasy. Na każdej przerwie gra w piłkę. Przyjaźni się z Bastianem.
Bastian też chodzi do mojej klasy. Nie da się go nie lubić. Stara się, żeby każdy dobrze się przy nim czuł.
Co za nudny dzień.
Molly nie ma co robić, a na dodatek jest weekend.
Rodzice sprzątają, bo będą mieć gości.
Molly pytała już kilka razy, czy nie porobiliby z nią czegoś fajnego, ale oni myślą tylko o gościach.
- Idź do pokoju pobawić się z Nielsem Erlingiem - proponuje mama i poprawia poduszkę na kanapie.
- Ale ja chcę z wami - marudzi Molly.
- Byłoby miło, gdybyś pomogła nam odkurzyć - mówi tata.
Najwyraźniej nie rozumie, co znaczy "miło".
Molly wychodzi z salonu i trzaska drzwiami.
- Molly! - woła tata z łazienki.
- Co się stało? - pyta Molly i wychodzi do taty.
- Nie sprzątnęłabyś kuwety?
- Mam sprzątać kupy Nielsa Erlinga? - pyta Molly.
- Tak. Przynieś worek z kuchni. Pokazywałem ci, jak to się robi.
- Ble! Dlaczego ja? Ta sobota już i tak jest do bani.
- Przecież obiecałaś, że będziesz się nim zajmowała.
Molly krzyżuje ramiona.
- Nie ma mowy.
- To nie w porządku, młoda damo. Właśnie odkurzyłem tonę kociej sierści z kanapy - strofuje ją tata.
Molly kładzie się na łóżku.
Obok śpi Niels Erling.
Przeciąga się przez sen i zaczyna mruczeć, kiedy Molly głaszcze go po grzbiecie.
Otwiera jedno oko, ale szybko znów je zamyka.
Wygląda, jakby też się nudził.
- A może pobawisz się z Mingusem?! - woła mama z salonu.
- Ale ja nie chcę! - odzywa się Mingus. - Właśnie gram z Albertem.
Co za beznadzieja! Nawet młodszy brat nie chce się z nią bawić.
Molly idzie do salonu.
- Mogę zadzwonić do Lily i ją zaprosić?
Tata odkurza i nic nie słyszy.
Mama kiwa głową.