Nowość -20% Świat nie jest na niby. O smaku życia rozmawiają Cezary Gawryś i Damian Jankowski - Cezary Gawryś, Damian Jankowski
39.51 zł

39.51 zł

Reflow text when sidebars are open.
Nie, książka, którą biorą Państwo do rąk, nie jest wywiadem rzeką - to rozmowa dwóch przyjaciół. Czarek Gawryś i Damian Jankowski lubią snuć opowieści, ale też potrafią słuchać. Łączy ich głęboka więź, która narodziła się w redakcji "Więzi".
Czarek trafił tu w 1976 roku i dołączył do grona twórców tego pisma i środowiska, którego liderem był Tadeusz Mazowiecki. Dziś jest dla naszej "Więziowej" załogi kopalnią wiedzy o tamtych ludziach i czasach. Damian pojawił się w "Więzi" jako stażysta w roku 2017 i został, bo nie pozwoliliśmy mu odejść.
Dialog moich redakcyjnych kolegów toczy się wartko, czasami tylko odrobinę zwalnia, kiedy pojawią się żarty, dygresje czy głębinowe tematy - na przykład te o życiu, które zachwyca i boli. I te o jego kruchości, o przemijaniu i śmierci, także o Bogu. Rozmówcy nie boją się ich. Nie boją się, bo wiedzą, że mogą liczyć na wzajemną szczerość i uważność.
Świetnie się tę rozmowę czyta nie tylko z tych powodów. Jest w niej ciekawość drugiego. A ona bywa dziś wcale nie taka częsta. Wiem, my, ludzie nie pierwszej i nie drugiej młodości, często nie nadążamy za rewolucją cyfrową, która tak mocno wpływa na naszą codzienność, obecność w świecie i relacje z innymi. Młodzi poruszają się w świecie cyfrowym jak ryby w wodzie, w sposób naturalny. Trudno więc się dziwić, że na nasz brak obycia w cyfrowej rzeczywistości reagują zdziwieniem, jeśli nie irytacją.
Każdy wiek ma swoje przywileje i prawa. One utrudniają porozumienie, ale przecież wcale nie muszą czynić go niemożliwym. Tu jednak potrzeba właśnie ciekawości drugiego i cierpliwości, niezrażania się na wstępie, że pochodzimy z różnych galaktyk - czasem trudnych do zrozumienia, czasem na pierwszy rzut oka nudnych.
Przysłuchiwanie się rozmowie Czarka i Damiana sprawia prawdziwą przyjemność. Jednak - nie ma co udawać - taka przyjaźń i wzajemne zrozumienie między ludźmi, których dzieli 45 lat, jest czymś wyjątkowym.
Szkoda, tracą na tym nie tylko seniorzy, którzy często czują się przez swoje dzieci i wnuki opuszczeni, ale też młodzi. Bo pozbawiają się dostępu do świata, który ulega zapomnieniu, do zanurzenia w czas, który w życiu starszych ludzi płynie jakoś inaczej (w mniej nerwowym rytmie), sposobności do przekonania się, że dystans wobec samego siebie to postawa ułatwiająca i uprzyjemniająca życie moje i innych.
Szkoda, bo każdemu człowiekowi - niezależnie od wieku - do życia są koniecznie potrzebne dotyk ręki drugiego człowieka, głęboka relacja, która daje pewność, że jest ktoś, z kim można porozmawiać niemal o wszystkim. Albo pomilczeć.
Ale relacja, jak mięsień, nie wykształci się sama. Trzeba ją pielęgnować, kaligrafować - jak napisał w jednym ze swoich wierszy Cezary Gawryś. Wiersz nosi tytuł Lekcja kaligrafii:
jaki pan ma ładny charakter pisma
mówią mi często
wszystko zaczęło się w drugiej klasie
szkoły podstawowej numer trzynaście
na Żoliborzu co znaczy po francusku Ładny Brzeg
tu przybili moi rodzice po tułaczce
znajdując spokojną przystań po wygnaniu
z zamordowanego Miasta
[...]
z początku nauczyłem się ładnie pisać
potem przez całe życie przytulałem się do liter
i do ukochanych osób
wciąż powracam do lekcji dzieciństwa
uczę się kaligrafować
czułość
Nie mogę tu - nie tylko dla równowagi - oprzeć się pokusie, by przywołać również wiersz Damiana Jankowskiego. Obaj Panowie są ulubieńcami muz, czego troszkę, ale z życzliwością, im zazdroszczę.
W wierszu, z którego pochodzi tytuł debiutanckiego tomiku Damiana Dwa punkty w skali apgar, jest również ważna podpowiedź - o oddychaniu wdzięcznością.
***
dwa punkty w skali apgar
to cud że żyje
usłyszała mama
gdy otworzyłem oczy
spotkałem śmierć
która odeszła
choć wróci
do jej powrotu
oddycham
wdzięcznością
To niezwykłe, bardzo życiodajne uczucie. Doświadczyłam go wielokrotnie podczas lektury książki Świat nie jest na niby.
Katarzyna Jabłońska
Damian Jankowski: Wierzysz w przeznaczenie?
Cezary Gawryś: Wierzę, że życie nie jest zbiorem przypadków, że ludzie pojawiają się na naszej drodze nieprzypadkowo, że nasze własne pomysły na kierowanie losem mogą nie być zrealizowane od początku do końca. Ty nie wierzysz?
DJ Nie wierzę w naiwnie rozumiany opatrznościowy bieg historii, w to, że gwiazdy mają wpływ na nasze życie albo że "wszystko jest po coś". Choćby w minionym XX wieku działy się rzeczy straszne, których nie da się uzasadnić, nie da się odnaleźć w nich głębszego sensu. Albo współczesny przykład: po co była pandemia koronawirusa? Wybuchła, byśmy zrozumieli, że warto się zatrzymać? Zaraz, zaraz, myślę sobie, ponad siedem milionów ludzi zmarło, by ktoś łaskawie zastanowił się nad swoim życiem?!
Nie potrafię również uwierzyć w Boga, który bez przerwy by mnie sprawdzał albo którego ja bym sprawdzał.
CG Zgadzam się z twoją intuicją: Bóg kontroler-policjant nie przemówi już raczej do ludzi, w każdym razie nie do tych trzeźwo stąpających po ziemi. Taka wizja prowadzi jedynie do neurozy, nie do dojrzałości. Zniewala, a nie wyzwala.
DJ Właśnie, zapytałem cię, Czarku, o przeznaczenie, ale pytanie to jest też pytaniem o Boga, Opatrzność, sens. Zacznijmy od dwóch pierwszych. Jak twoim zdaniem działa Bóg?
CG Na pewno nie na modłę pogańskiego bożka, który ma spełniać ludzkie zachcianki, którego można do czegokolwiek przymusić. Bóg chrześcijański jest wolny i - można chyba tak powiedzieć - nieoswojony.
Pamiętam radę, której udzielił mi pewien zakonnik, kiedy zwierzyłem mu się, że martwi mnie stan zdrowia żony. "Nie napinaj się tak, nie staraj się, by wszystko ułożyło się po twojej myśli. Bądź przygotowany, że może być różnie. I wszystko, cokolwiek się stanie, przyjmuj".
DJ Parafrazował Księgę Hioba: "Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?".
CG Tak, dobrze zapamiętałeś. Upomniał mnie - i słusznie - by ludzka miłość nie spowodowała, że zacznę modlitwę traktować jako instrument mojej władzy nad Bogiem i losem. Nie, modlitwa nie może być czymś takim. Jak to bywa w praktyce, każdy sam może się przekonać.
Nie zawsze trafiałem na mądrych spowiedników. Raz jeden powiedział: "Twoje grzechy są straszne. Gdybyś umarł przed dzisiejszą spowiedzią, trafiłbyś do piekła!".
DJ A skąd on to wiedział? Miał gorącą linię z Bogiem?
CG Najwyraźniej. Polecił jeszcze na koniec: "Trzeba się modlić, modlić i jeszcze raz modlić!". Co miałem mu odpowiedzieć? Że kocham modlitwę Jezusową, a ona jest jak oddychanie, trwa właściwie bezustannie, ale musi pozostać bezinteresowna? Kiedy odszedłem od konfesjonału, zatrzymałem się przy kaplicy Matki Bożej. Popatrzyłem na jej figurę i odniosłem wrażenie, jakby się do mnie uśmiechała. Jakby mówiła: "Nie traktuj siebie tak poważnie".
...
Cezary Gawryś (ur. 1947). Absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz teologii na UKSW, redaktor i publicysta. Zaczynał jako sekretarz redakcji w tygodniku "Literatura" (1972-1975), od 1976 r. związany z miesięcznikiem (obecnie kwartalnikiem) "Więź", w latach 1995-2001 redaktor naczelny, dziś na emeryturze. Jest autorem zbiorów reportaży: Ścieżki ocalenia i Ten Trzeci, współautorem książek Między konfesjonałem a kozetką i Wyzywająca miłość oraz rozmów rzek - ze Stefanem Frankiewiczem (Nie stracić wiary w Watykanie) i Ireną Namysłowską (Od rodziny nie można uciec). Wydał też tomik wierszy Niepisane (2025). Członek Polskiego PEN Clubu oraz Stowarzyszenia przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii Otwarta Rzeczpospolita. Przyjaciel międzynarodowego ruchu ATD Czwarty Świat, walczącego z nędzą i wykluczeniem społecznym. Mieszka w Warszawie.
Damian Jankowski (ur. 1992). Publicysta i krytyk filmowy, zastępca redaktora naczelnego portalu Więź.pl i członek zespołu kwartalnika "Więź". Absolwent polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Prowadzi podcast "Oddech kultury", współpracuje z portalem Filmweb.pl. Autor powieści Rubi, tomu wierszy Dwa punkty w skali apgar, a także wywiadów rzek: Innego cudu nie będzie (z Wacławem Oszajcą SJ), Nie ma wiary bez pytań (z ks. Andrzejem Pęcherzewskim), Świat przyspiesza, ja zwalniam (z Wojciechem Marczewskim), Koniec gry (z Dawidem Ogrodnikiem) oraz Leon XIV. Papież na niespokojne czasy (z Wiesławem Dawidowskim OSA). Mieszka w Warszawie.