Obrazki z wystawy - Tatur Adam

Kup ebooka

7.47 zł
6.20 zł (6,35 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

mój kochany

nasz dywan więcej nie zniesie

tyle razy prany trzepany suszony

tyle spektakularnych bitew

z roztoczami

choć zżyliśmy się z nimi

mimo że znoszenie ich wzroku

nie czyni ubranym

gdy wyprowadzały swoich pupili

zostawały rozmazane tropy

na szczęście bez krwi utajonej

ty mój kochany

boisz się mieć odciski

wynająłeś sprzątaczkę

ale musiałam się jej pozbyć

nie szanowała twojej prywatności

z mojej uczyniła społecznościowy portal

traciłam nadzieję na spokój

sądziłam że sytuacja jest beznadziejna

aż do wczoraj

mam w końcu wymarzony odkurzacz

nie zdajesz sobie sprawy

mój kochany

jak łatwo jest dać się wciągnąć

tkanka

na początku zabrakło słów

ewoluowałam w twoją matkę

odeszła

byłam kolegami

wódką w pawlaczu

odrzuconą płodnością

teraz jestem

stepperem

by stóp twoich uniżenie dotykać

skakanką

by ciepła twoich dłoni doznawać

karimatą

byś miał na czym polegać

co dzień przez kwadrans

w równym tempie

podziwiam twój upór by pozbyć się tkanki

i wciąż ewoluuję

twoje pięć minut

ocieram zmęczoną twarz

wczoraj byłam gotowa

wywrócić ją na drugą stronę

obnażyć się bezpowrotnie

zakasać uczucia jak rękawy

splunąć w myśli

pogubiłam narzędzia

zwaliłam to na boga

on niańczy wiarę i nadzieję

mnie pozostała pewność

że ktoś ciągle czai się

za wejściowymi drzwiami

że będę odbierać tylko głuche telefony

dla bezpieczeństwa

roztarłam wszędzie autoportret