Bibliografia
- Anusik Zbigniew i Stroynowski Andrzej, Problemy majątkowe Radziwiłłów w XVIII w. [w:] Roczniki Dziejów Społecznych i Gospodarczych, t. XLVIII, rok 1987, Warszawa-Poznań, s. 79-113
- Aszkenazy Szymon, Gdańsk a Polska, Gebethner i Wolff, Warszawa 1916
- Attali Jacques, Żydzi, świat, pieniądze, Cyklady, Warszawa 2003
- Aust Cornelia, The Jewish Economic Elite: Making of Modern Europe, Indiana University Press 2018
- Balicki Jan i Bogucka Maria, Historia Holandii, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1989
- Bardach Juliusz, Leśnodorski Bogusław i Pietrzak Michał, Historia państwa i prawa polskiego, Lexis Nexis, Warszawa 2009
- Bartosiak Jacek, Rzeczpospolita. Między lądem a morzem. O wojnie i pokoju, Zona Zero, Warszawa 2018
- Baszanowski Jan, Z dziejów handlu wołami w XVI-XVII w., Gdańskie Towarzystwo Naukowe, Gdańsk 1977
- Bazylow Ludwig, Historia Rosji, Ossolineum, Wrocław 1975
- Beckwith Christopher I., Empires ofthe Silk Road. A History of Central Eurasiafrom the Bronze Age to the Present, Princeton University Press 2011
- Berdecka Anna; Turnau Irena, Życie codzienne w Warszawie okresu Oświecenia, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1969
- Bernstein William J., A Splendid Exchange. How Trade Shaped the World, New York 2008
- Bocheński Aleksander, Przemysł polski w dawnych wiekach, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1984
- Bogucka Maria, Dzieje miast i mieszczaństwa w Polsce przedrozbiorowej, Ossolineum 1986
- Bogucka Maria, Kryzys monetarny XVII w. Konsekwencje społeczne i psychologiczne w Polsce, [w:] Roczniki Dziejów Społecznych i Gospodarczych, t. XXXVII, rok 1976, Warszawa-Poznań, s. 87-102
- Bogucka Maria, Obrót wekslowo-kredytowy w Gdańsku w pierwszej połowie XVII wieku, [w:] Roczniki Dziejów Społecznych i Gospodarczych, t. XXXIII, rok 1973, Warszawa-Poznań, s. 1-29
- Boterbloem Kees, Moderniser of Russia, Andrei Vinius 1641-1713, Palgrave Macmillan, New York 2013
- Boxer Charles Ralph, Golden Age of Brazil, University of Carolina Press 1962
- Braudel Fernand, Struktury codzienności. Kultura materialna, gospodarka i kapitalizm XV-XVIII wiek, t. I, PWN, Warszawa 2019
- Bromley J.S. (red.), The New Cambridge Modern History, Vol. 6 The Rise of Great Britain and Russia, 1688-1715, Cambridge University Press 1970
- Bujak Franciszek, Studjageograficzno-historyczne, Gebethner i Wolff, Kraków 1925
- Carsten F. (red.), The New Cambridge Modern History: Volume V, The Ascendancy of France 1648-88, Cambridge University Press 1961
- Chojnacka Kazimiera, Handel na Warcie i Odrze w XVI i pierwszej połowie XVII wieku, Wydawnictwo Poznańskie 2007
- Cieślak Edmund (red.), Historia Gdańska, t.II, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1985
- Cieślak Edmund (red.), Historia Gdańska, t.III, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1993
- Cywiński Henryk, Dziesięć wieków pieniądza polskiego, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1987
- Czapliński Władysław i Górski Karol, Historia Danii, Ossolineum, Wrocław 1965
- Czapliński Władysław, Władysław IV Waza i jego czasy, Wiedza Powszechna, Warszawa 1976
- Dickie John, The Craft: How theFreemasonsMade theModern World, Public Affairs 2020
- Dixon Simon, TheModernisation of Russia 1676-1825, Cambridge University Press 1999
- Dynner Glenn, Yankels Tavern. Jews, Liquor, and Life in the Kingdom of Poland, Oxford University Press 2014
- Eckt Samuel, Dzieje Żydów gdańskich, Gdańsk 2012
- Endelman Todd M., The Jews of Britain, 1656-2000 (Jewish Communities in the Modern World), University Group Press 2002
- Evans R.J.W. & Wilson Peter H., TheHoly Roman Empire 1485-1806. AEuropean Perspective, Brill, Leiden-Boston 2012
- Falniowska-Gradowska Alicja, Królewszczyzny i starostowie w dawnej Rzeczpospolitej, Ossolineum, Wrocław 1984
- Felczak Wacław, Historia Węgier, Ossolineum, Wrocław 1983
- Fuks Marian, Hoffman Zygmunt, Horn Maurycy, Żydzi w Polsce. Dzieje i kultura, Interpress, Warszawa 1982
- Gierowski Józef, Z dziejów handlu Wrocławia z Polską w dobie saskiej, Sobótka nr 4, 1949, s. 192-199
- Gierowski Józef, Z dziejów stosunku Anglii do Gdańska w początkach XVIII wieku, Sobótka 1975 (2), s. 333-342
- Gierszewski Stanisław, Elbląg:przeszłość i teraźniejszość, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1970
- Gierszewski Stanisław, Wisła w dziejach Polski, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1982
- Giertych Jędrzej, Jan Amos Komensky. U źródeł katastrofy dziejowej Polski, Wydawnictwo Pardwa, Leszno 2018
- Giertych Jędrzej, Jan III Sobieski, Londyn 1953
- Goldberg Jakub, Żydzi w społeczeństwie i kulturze Rzeczypospolitej szlacheckiej, Wydawnictwo PAN, Kraków 2012
- Gołaszewski Zenon, Bracia polscy, Duet, Toruń 2005
- Goodwin Elliot H. (red.), The New Cambridge Modern History, Vol. 8, The American and French Revolutions, 1763-1793, Cambridge University Press 1965
- Górski Karol, Zarys dziejów katolicyzmu polskiego, Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 2008
- Grodek Roman, Warszawski dom handlowy lat 1723-1727, [w:] Roczniki dziejów społecznych i gospodarczych, t. XII, rok 1950, Poznań, s. 1-20
- Hass Ludwik, Wolnomularstwo w Europie Środkowowschodniej w XVIII i XIX wieku, Ossolineum 1982
- Heck Roman i Orzechowski Marian, Historia Czechosłowacji, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1969
- Henderson W.O., Studies in the Economic Policy ofthe Frederick the Great, Routledge 2015
- Hensel Witold i Pazdura Jan, Historia kultury materialnej Polski w zarysie, Wydawnictwo PAN, Warszawa 1977
- Hodacs Hanna, Silk and Tea in the North. Scandinavian Trade and the Market for Asian Goods in Eighteenth Century Europe, Palgrave Macmillan 2016
- Inalcik Halil oraz Quataert Donald (red.), Dzieje gospodarcze i społeczne Imperium Osmańskiego 1300-1914, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2008
- Ingrao Charles W., The Habsburg Monarchy 1618-1815, Cambridge University Press 2000
- Israel Jonathan, The Dutch Republic. Its Rise, Greatness andFall 1477-1806, Oxford University Press 1995
- Israel Jonathan, Empires andEntrepots: Dutch, the Spanish and the Jews, 1585-1713, Hambledon Press, London 1990
- Israel Jonathan, Żydzi europejscy w dobie merkantylizmu, 1550-1750, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego 2009
- Janacek Józef, Śmierć Wallensteina, Wydawnictwo Śląskie, Katowice 1976
- Jasienica Paweł, Ostatnia z rodu, Czytelnik, Warszawa 1965
- Jasienica Paweł, Polska Anarchia, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1988
- Kamen Henry, Philip ofSpain, Yale University Press 1999
- Kamen Henry, Spains Road to Empire: The Making of a World Power, 1492-1763, Penguin 2003
- Kellenbenz Hermann, The Rise of the European Economy. An Economic History of Continental Europe form the Fifteenth to the Eighteenth Century, Holmes & Meiers Publishers 1976
- Kindleberger Charles Poor, A Financial History of Western Europe, George Allen & Unwin, London 1984
- Kindleberger Charles Poor, World Economic Primacy, Oxford University Press, 1996
- Kłoczowski Jerzy, Chrześcijaństwo i historia, Społeczny Instytut Wydawniczy, Kraków 1990
- Kollman Nancy Shields, The Russian Empire 1450-1801, Oxford University Press 2017
- Komaszyński Michał, Jan III Sobieski a Bałtyk, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1983
- Koneczny Feliks, Dzieje Polski, Wydawnictwo Antyk, Kęty 2016
- Koneczny Feliks, Rzut oka na polskie dzieje gospodarcze, Ostoja, Krzeszowice 2006
- Koneczny Feliks, Skrót dziejów włościaństwa w Polsce, Wydawnictwo Antyk 1997
- Konopczyński Władysław, Dzieje Polski nowożytnej t. I-II, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1986
- Konopczyński Władysław, Fryderyk Wielki a Polska, Universitas, Kraków 2010
- Konopczyński Władysław, Kwestia bałtycka, Ośrodek Myśli Politycznej, Warszawa 2014
- Konopczyński Władysław, Polska a Szwecja. Od pokoju oliwskiego do upadku Rzeczypospolitej 1660-1795, Ośrodek Myśli Politycznej, Warszawa Kraków 2016
- Konopczyński Władysław, Wolnomularstwo a rozbiór Polski,[w:]Kwartalnik Historyczny, rocznik L, Lwów 1936, s. 677-695
- Kucharczyk Grzegorz, Prusy - pięć wieków, Bellona, Warszawa 2020
- Kukiel Marian, Zarys historii wojskowości w Polsce, Puls, Londyn 1949
- Kula Witold, Rozwój gospodarczy Polski XVI-XVIII w., PWN, Warszawa 1993
- Kutrzeba Stanisław i Ptaśnik Jan, Dzieje handlu i kupiectwa krakowskiego, Towarzystwo Miłośników i Zabytków Krakowa, Kraków 1910
- Lambert Andrew D., Seapower States. Maritime Culture, ConitnentalEmpires and the Conflict that Made the Modern World, Yale University Press 2020
- Leszczyńska Cecylia i Jezierski Andrzej, Historia gospodarcza Polski, Key Text, Warszawa 2001
- Lindsay J.O. (red.), The New Cambridge Modern History, Vol. 7 The Old Regime, 1713-1763, Cambridge University Press 1957
- Lutman Tadeusz, Studja nad dziejami Brodów w latach 1773-1880, Instytut Popierania Polskiej Twórczości Naukowej, Lwów 1937
- Małowist Marian, Europa i jej ekspansja XIV-XVII w., PWN, Warszawa 1993
- Małowist Marian, Historia gospodarcza Szwecji w świetle nowych badań", [w:] Roczniki dziejów społecznych i gospodarczych t. IX, rok 1947, Poznań, s. 106-127
- Małowist Marian, Wschód a zachód Europy w XIII-XIV w., PWN, Warszawa 2006
- Mączak Antoni, Między Gdańskiem a Sundem. Studia nad handlem bałtyckim od połowy XVI w. do połowy XVII w., PWN, Warszawa 1972
- Mączak Antoni, O kryzysie i kryzysach wXVII wieku, [w:] "Kwartalnik Historyczny", t. LXX, rok 1963, PWN, Warszawa, s. 56-68
- Mączak Antoni, Rządzący i rządzeni. Władza i społeczeństwo w Europie wczesnonowożytnej, Wydawnictwo Naukowe Semper Pułtusk, 2002
- Mączak Antoni, U źródeł nowoczesnej gospodarki europejskiej, PWN, Warszawa 1967
- McGowan Bruce, Economic Life in Ottoman Empire. Taxation, Trade and the Struggle for Land 1600-1800, Cambridge University Press 1981
- Morawski Wojciech, Zarys historii pieniądza i bankowości, Wydawnictwo Trio, Gdańsk 2002
- North Michael, Historia Bałtyku, Wydawnictwo Neriton, Warszawa 2018
- Oakley Stewart P., War and Peace in the Baltic 1560-1790, Routledge, New York-London 1992
- Ochmański Jerzy, Historia Litwy, Ossolineum, Wrocław 1982
- Ogonowski Zbigniew, Filozofia i myśl społeczna w XVII w., PWN, Warszawa 1979
- Olejnik Karol, Stefan Batory, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1988
- Parthasarathi Prasannan, Why Europe Grew Rich and Asia DidNot. GlobalEconomic Divergence, 1600-1850, Cambridge University Press 2011
- Peyton Jr, John, Relacja o państwie Polonia i prowincjach połączonych z tą koroną, A.D. 1598, Szczęsne 2021
- Podhorodecki Leszek, Dzieje Lwowa, Volumen, Warszawa 1993
- Podhorodecki Leszek, Hetman Jan Zamoyski 1542-1605,Warszawa 1971
- Podhorodecki Leszek, Jan Sobieski, Książka i Wiedza, Warszawa 1964
- Podhorodecki Leszek, Rapier i koncerz, Książka i Wiedza, Warszawa 1985
- Pommeranz Kenneth, The Great Divergence, Princeton University Press 2000
- Przyboś Adam, MichałKorybut Wiśniowiecki, Wydawnictwo Literackie, Kraków Wrocław 1984
- Ptaśnik Jan, Miasta i mieszczaństwo w dawnej Polsce, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1948
- Roberts Michael, The Swedish Imperial Experience 1560-1718, Cambridge University Press 1979
- Romaniello Matthew P., Enterprising Empires. Russia and Britain in Eighteenth- Century Eurasia, Cambridge University Press 2019
- Romer Eugeniusz, Pisma geopolityczne, Wydawnictwo Nowej Konfederacji, Warszawa 2021
- Roth Cecil, A History of the Jews in England, Clarendon Press 1942
- Ruszczyc Marek, Dzieje rodu i fortuny Branickich, Warszawa 1991
- Rutkowski Jan, Historia gospodarcza Polski (do 1864 roku), Książka i Wiedza, Warszawa 1953
- Rybarski Roman, Handel i polityka handlowa Polski w XVI stuleciu, Napoleon V, Oświęcim 2015
- Sadowski Zdzisław, Pieniądz apoczątki upadku Rzeczpospolitej w XVII w., PWN, Warszawa 1964
- Schipper Ignacy, Dzieje handlu żydowskiego na ziemiach polskich, Centrala Związków Kupieckich, Warszawa 1932
- Serczyk Władysław, Na dalekiej Ukrainie. Dzieje Kozaczyzny do 1648 roku, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1984
- Serczyk Władysław, Piotr Wielki, Ossolineum 1983
- Skubała-Tokarska Zofia i Tokarski Zbigniew, Uniwersytety w Polsce, Warszawa 1972
- Smerda Milan, Czesi a stosunki polsko-austriackie w latach 1648-1795, w: Sobótka 1983 (4), s. 505-516
- Sombart Werner, Żydzi i narodziny kapitalizmu, Wektory, Wrocław 2019
- Sorkin David, Jewish Emancipation. A History Across Five Centuries, Princeton University Press 2019
- Staszewski Jacek, AugustIIMocny, Ossolineum 1998
- Staszewski Jacek, August III Sas, Ossolineum 1989
- Stradling R.A., The Armada of Flanders. Spanish Maritime Policy andEuropean War, 1568-1668, Cambridge University Press 1992
- Surowiecki Wawrzyniec, O upadku przemysłu i miast w Polsce, Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków 2014
- Szelągowski Adam, O ujście Wisły. Wielka wojna pruska, Oficyna Retman 2012
- Szelągowski Adam, Pieniądz i przewrót cen w XVI i XVII wieku w Polsce, Towarzystwo Wydawnicze, Lwów 1902
- Szelągowski Adam, Rozwój ekonomiczny i społeczny w Polsce do roku 1775, Lwów 1907
- Szelągowski Adam, Z dziejów współzawodnictwa Anglii, Niemiec, Rosyi i Polski, Gubrynowicz i Syn, Lwów 1910
- Szpaczyński Przemysław, Mocarstwowe dążenia Zygmunta III w latach 1587-1618, Universitas, Kraków 2013
- Śreniawski Stanisław, Zbiegostwo chłopów w dawnej Polsce jako główne zagadnienie ustroju społecznego, Spółdzielnia Wydawnicza Książka, Warszawa 1948
- Tazbir Janusz (red.), PolskaXVIIwieku. Państwo - społeczeństwo - kultura, Wiedza Powszechna, Warszawa 1969
- Tazbir Janusz, Rzeczpospolita szlachecka wobec wielkich odkryć, Omega Wiedza Powszechna, Warszawa 1972
- Tłomacki Andrzej, Sapiehowie. Linia Kodeńska, Warszawa 1996
- Topolski Jerzy, Gospodarka polska a europejska w XVI-XVIII wieku, Wydawnictwo Poznańskie 1977
- Topolski Jerzy, Narodziny kapitalizmu w EuropieXIV-XVII wieku, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1999
- Tracy James D., The Rise od Merchant Empires. Long Distance Trade in the Early Modern World 1350-1750, Cambridge University Press 1990
- De Vries Jan i van der Woude Ad, The First Modern Economy Success, Failure and Perseverance of the Dutch Economy 1500-1815, Cambridge University Press 1997
- Wisner Henryk, Lisowczycy, Książka i Wiedza, Warszawa 1976
- Wisner Henryk, Zygmunt III Waza, Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1984
- Witusik Andrzej, O Zamoyskich, Zamościu i Akademii Zamojskiej, Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1998
- Wojciechowski Rafał (red.), Z dziejów skarbowości, Wrocław 2000
- Wójcik Zbigniew, Jan Kazimierz Waza, Ossolineum, Wrocław 1997
- Wójtowicz Grzegorz i Wójtowicz Anna, Historia monetarna Polski, Twigger, Warszawa 2003
- Zientara Benedykt, Mączak Antoni, Ihnatowicz Ireneusz, Landau Zbigniew, Dzieje gospodarcze Polski do roku 1939, Wiedza Powszechna, Warszawa 1988
- Zins Henryk, Historia Anglii, Ossolineum 1979
- Żabiński Zbigniew, Rozwój systemów pieniężnych w Europie Zachodniej i Północnej, Ossolineum, Wrocław 1989
- Żabiński Zbigniew, Systemy pieniężne na ziemiach polskich, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1981
Rzeczpospolita po Jagiellonach
Śmierć Zygmunta Augusta w 1572 roku kończyła trwającą blisko dwa wieki epokę jagiellońską. Ostatni przedstawiciel wywodzącej się z Litwy dynastii pozostawił Polskę i Litwę w stanie silnego rozchwiania, gdyż jego rządy oparte były na próbie równoważenia wpływów szlachty i możnych oraz protestantów i katolików. Spełniając postulaty ruchu egzekucyjnego oraz przyzwalając na rozprzestrzenianie się protestanckiej rewolucji, Zygmunt August walnie przyczynił się do nawarstwienia się kłopotów, z którymi musieli zmierzyć się późniejsi władcy oraz kolejne pokolenia. Od czasów Kazimierza Jagiellończyka dominującą siłą w polskiej polityce były masy szlacheckie i ich magnaccy liderzy, którzy wykorzystując krótkowzroczność kolejnych Jagiellonów, zdobyli liczne przywileje, uderzające przede wszystkim w mieszczaństwo, chłopów, duchowieństwo oraz pozycję samego króla. W historiografii polskiej XVI wiek, a w szczególności okres rządów obu Zygmuntów, zwykło się określać mianem "złotego wieku", choć uczciwie rzecz biorąc, Polska i Litwa dalekie były od stanu świetności. Niemal na każdym odcinku rzucały się w oczy ogromne zaniedbania i katastrofalne błędy Jagiellonów.
Odrzucona w XV wieku od Morza Czarnego Polska miała znikomy udział w handlu wschodnim. O wiele większe profity z wymiany na tym odcinku czerpali protestanccy partnerzy sułtana z północno-zachodniej Europy, którzy teoretycznie mieli przecież słabszy dostęp do Bosforu. Po najazdach mongolskich Polska stała się w XIII-XV wieku jednym z głównych beneficjentów otwarcia nowych szlaków prowadzących przez Morze Czarne w kierunku Indii, Persji czy też Chin i właśnie dzięki nim zbudowała swoją potęgę. Wyparcie Turków z Europy stanowiło tym samym jeden z priorytetów polskiej polityki. W XV wieku istniała na to jeszcze szansa, lecz zamiast współorganizować krucjaty zmierzające w stronę Azji Mniejszej, Jagiellonowie preferowali wyniszczające konflikty z innymi chrześcijańskimi władcami o władzę w Budzie czy Pradze. A gdy już udało im się zdobyć korony Czech i Węgier, wykazywali się porażającą wręcz pasywnością świadczącą o skrajnej nieudolności i ciasnocie horyzontów. W XVI wieku potęga turecka była już zbyt wielka, aby Polska mogła jej się samodzielnie przeciwstawić, lecz Zygmuntowie obrali strategię niedrażnienia Turcji, a jednocześnie krótkowzrocznie wspierali dywersyjny względem chrześcijaństwa protestantyzm, przyzwalając na sekularyzację Zakonu krzyżackiego w Prusach i w Inflantach. Wobec umacniania się muzułmańskiej blokady na wschodzie, główne arterie handlowe przenosiły się coraz bardziej w stronę Atlantyku, jednakże Jagiellonowie nie zaprojektowali w związku z tym żadnej spójnej polityki morskiej. Tak zwany "złoty wiek" był absolutnie "bladym wiekiem", jeśli chodzi o świadome kształtowanie polityki handlowej, gdyż Polska była w ogromnej mierze sparaliżowana przez coraz bardziej wrogi jej interesom Gdańsk. Przyznany miastu jeszcze w 1454 roku przywilej czynił z niego organizm pasożytujący na gospodarce całego dorzecza Wisły. Teoretycznie Polska i Litwa stanowiły regionalne imperium, ale nie posiadało ono nawet własnej floty. Było to zaniedbanie o kolosalnej skali; można wręcz powiedzieć, że niewybaczalne przy poważnym myśleniu o bezpieczeństwie, zasobności i przyszłości polskiego państwa. Zygmunt August dopiero trzy lata przed swoją śmiercią zdecydował się na konfrontacyjny kurs wobec Gdańska, tworząc w 1569 roku Komisję Morską. Przez niemal dwa wieki władania Jagiellonów autentyczne starania o stworzenie własnej floty trwały zaledwie przez trzy lata - kompromitująco krótko jak na dynastię, której przypisuje się tak znaczy wkład w mocarstwowy status Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W tym czasie kraje zachodniej Europy posiadały już placówki handlowe rozsiane po całej Azji i obu Amerykach.
Pozory "złotego wieku" tworzyła wciąż świetna koniunktura na zboże, które wysyłane masowo przez Gdańsk do Niderlandów pozwalało krajom zachodnim rozwijać bardziej zaawansowane gałęzie przemysłu i rzemiosła. Jednocześnie w czasie rządów Zygmunta Augusta ruszyła masowa migracja do Polski Żydów, którzy mogli liczyć tu na uprzywilejowanie prawne oraz czerpać korzyści z paraliżu ustrojowego miast narzuconego przez obóz szlachecki. Po zawarciu unii w 1569 roku Rzeczpospolita czysto teoretycznie mogła się wydawać wręcz potęgą, gdyż obejmowała ogromne przestrzenie sięgające od Morza Bałtyckiego i południowej części Inflant aż po prawy brzeg dolnego Dniepru. W gruncie rzeczy jej byt polityczny znalazł się jednak w ogromnym niebezpieczeństwie, ponieważ wskutek upadku handlu wschodniego i nieumiejętności włączenia się w handel atlantycki Polska i Litwa znalazły się na gospodarczej równi pochyłej. Na dłuższą metę oparcie gospodarki na eksporcie zboża, wołów, produktów leśnych i materiałów wykorzystywanych do budowy okrętów nie mogło Rzeczypospolitej zapewnić wystarczającej podstawy do utrzymania samodzielności. Polska rzekomego "złotego wieku" trwała wciąż dzięki kapitałowi cywilizacyjnemu i politycznemu wypracowanemu w minionych wiekach, lecz sama była całkowicie bezradna wobec największych gospodarczych wyzwań swojej epoki. Godząc się na postępującą degradację w strukturze europejskiego i światowego handlu oraz podziału pracy, elity czasów zygmuntowskich stworzyły ułudę potęgi. Dopóki ceny zboża rosły, a kraje utrzymujące zamorskie kolonie nie zdążyły jeszcze wypracować tak znaczącej przewagi nad resztą kontynentu, jaka uwidoczniła się w kolejnych wiekach, można było odnieść wrażenie, że Polska i Litwa kroczą drogą mocarstwową. Gdy jednak w XVII wieku warunki gospodarcze i geopolityczne uległy diametralnej zmianie, pozorne sukcesy "złotego wieku" zostały obnażone jako rażąca nieporadność.
Po śmierci Zygmunta Augusta najpilniejszymi zadaniami stojącymi przed mającym zostać obranym w drodze elekcji nowym monarchą było podtrzymanie ostrego kursu wobec Gdańska oraz kontynuowanie działalności Komisji Morskiej. Po wyniszczającej wojnie z Moskwą Polska była zbyt słaba, aby konfrontować się z Turcją, dlatego najważniejszym zadaniem było uzyskanie szerszego dostępu do handlu atlantyckiego i odebranie miastu nad Motławą choćby części przyznanych mu niesłusznie przywilejów. Do zajętej przez Moskwę Narwy przybywało coraz więcej statków z Holandii, Anglii i innych krajów, a na dodatek wciąż rozwijał się szlak morski prowadzący przez Morze Białe do Archangielska. Jeżeli Polska chciała ocalić przynajmniej swoje gdańskie handlowe okno na świat, musiała jak najszybciej powstrzymać wzrost konkurencji w postaci Moskwy, która oferowała zachodnim partnerom handlowym większość produktów, jakie eksportowano z Polski i Litwy. Nowy król musiał dawać nadzieję na to, że powalczy o polskie interesy właśnie na tym odcinku, gdyż na nim miała się rozstrzygnąć cała przyszłość Rzeczypospolitej.
Ówczesne podziały polityczne w Polsce przebiegały wedle dwóch zasadniczych osi, które tworzył spór szlachty oraz możnych (senatorów) oraz katolików z protestantami. W stronnictwie senatorskim silną pozycję posiadał szczególnie wojewoda krakowski Jan Firlej, który był kalwinem, choć spore znaczenie zachowywał także prymas Jakub Uchański. Zebrany w październiku 1572 roku w Kaskach senat próbował samodzielnie narzucić zasady elekcji, ale wojewoda sandomierski Piotr Zborowski, również protestant, przeforsował przy poparciu lidera stronnictwa szlacheckiego Jana Zamoyskiego elekcję viritim, w której miał prawo wziąć udział każdy szlachcic. Był to krok bezprecedensowy, gdyż jeszcze nigdy do tej pory prawo wyboru monarchy nie przysługiwało aż tak szerokiemu gronu osób. Zarówno liderzy protestanccy, jak i katoliccy widzieli w tym posunięciu szansę na zademonstrowanie swojej siły liczebnej.
6 stycznia 1573 roku w Warszawie zebrał się sejm konwokacyjny, który miał się zająć sprawą wyboru króla. Stronnictwo katolickie liczyło na to, że zorganizowanie elekcji viritim na Mazowszu pomoże w wyborze monarchy wiernego prawowitej wierze. Na sejmie porozumiano się także ostatecznie co do kwestii interrexa, którym został prymas Uchański. Do tego miana pretendował również pełniący funkcję marszałka wielkiego koronnego Jan Firlej. Jego porażka demonstrowała jednak, że stronnictwo protestanckie nie miało wystarczających sił do tego, aby pokonać swoich adwersarzy.
Dominującym czynnikiem w polskiej polityce tego okresu stawała się orientacja szlachecko-katolicka, na lidera której wyrastał Jan Zamoyski. W odróżnieniu od stronnictwa katolickich możnych opowiadających się za kandydaturą Ernesta Habsburga, stronnictwo reprezentowane przez Zamoyskiego rozważało zupełnie inne kandydatury. Zamoyski i jego środowisko stanowili spadkobierców linii politycznej realizowanej w początkach XVI wieku przez prymasa Jana Łaskiego. Katolicyzm tego środowiska był dość pobieżny, gdyż nie dostrzegał konieczności powrotu do średniowiecznych tradycji niezależności instytucjonalnej i materialnej Kościoła od władzy świeckiej oraz chrześcijańskiego uniwersalizmu. Bardziej bliski wydawał mu się program zrodzonego w wyniku reformacji mylnie pojętego nacjonalizmu oraz ruchu egzekucyjnego. Był to na dodatek katolicyzm wymieszany z postulatami ruchu szlacheckiego, który od II połowy XV wieku sukcesywnie podkopywał fundamenty dawnego ładu i otwarcie sympatyzował ze stronnictwem protestanckim (antyhabsburskim). Ostateczny triumf stronnictwa, któremu przewodził Zamoyski, nie stanowił więc zwycięstwa sił katolickich jako takich, lecz pewnego nurtu, w którym idea katolicka została rozwodniona i dopasowana do dążeń ówczesnej epoki1. W odpowiedzi na skuteczne działania środowisk katolickich w okresie bezkrólewia protestanci pospiesznie zwarli szyki i 28 stycznia 1573 roku doprowadzili do przyjęcia aktu konfederacji warszawskiej, przewidującego, że zawieszone w czasach Zygmunta Augusta wyroki sądów kościelnych nakazujących protestantom zwrot skradzionego Kościołowi mienia nie będą egzekwowane. Całość postulatów przedstawiono jako rzekomą gwarancję "tolerancji" i "pokoju religijnego", choć w gruncie rzeczy rozchodziło się o usankcjonowanie wcześniej dokonanego bezprawia. Z punktu widzenia środowisk protestanckich podpisanie aktu konfederacji przez izbę poselską było sporym sukcesem, gdyż umacniało majątkowe zdobycze rewolucji protestanckiej, a na dodatek tworzyło spore podziały w obozie katolickim. Stojący na straży wiary w Polsce biskup Hozjusz był jej zdecydowanie przeciwny; aktu nie podpisał też mający udział w pracach przygotowawczych biskup Karnkowski. Rzekomą "tolerancję" aktu uznali za to politycy katoliccy powiązani z obozem szlacheckim.
W oczekiwaniu na elekcję nowego władcy rozważano rozmaite kandydatury. Katoliccy możni i biskupi popierali pomysł przekazania władzy Ernestowi Habsburgowi, synowi cesarza Maksymiliana II. Niemiecki król był jednak nie do zaakceptowania dla obozu szlacheckiego. Nie chcieli go zarówno katolicy, którym przewodził Jan Zamoyski, jak i protestanci, dla których ród Habsburgów stanowił uosobienie wszelkiego zła. Część możnych, w tym litewskich, widziała dobrego kandydata w Iwanie Groźnym, licząc tym samym na szansę ustania wyniszczających wojen. Opcja ta nie była jednak w zasadzie realna, dlatego idealnym kandydatem kompromisowym okazał się syn króla Francji Henryka II, również Henryk. Był on katolikiem, dlatego godził sprzeczne interesy. Z jednej strony antyhabsburski obóz szlachecki od dawna marzył o związaniu się z Francją przeciw Habsburgom, a z drugiej mające w jego szeregach coraz więcej do powiedzenia kręgi katolickie nie musiały oddawać władzy protestantowi. Choć królewicz Henryk w lipcu ubiegłego roku brał czynny udział w masakrze francuskich hugenotów znanej jako noc św. Bartłomieja, w Polsce został umiejętnie zareklamowany jako polityk szanujący innowierców. Sam pomysł elekcji właśnie Henryka miał podrzucić Francuzom wielki wezyr. Stambuł i Paryż były wówczas połączone ścisłym sojuszem, a z punktu widzenia Turcji zapewnienie sobie poprawnych relacji z Rzeczpospolitą stwarzało lepsze warunki do walki z cesarzem2. W Polsce pojawili się także posłowie księcia Siedmiogrodu Stefana Batorego zachwalając jego kandydaturę, lecz nie brano jej jeszcze poważnie pod uwagę. W kwietniu 1573 roku pod Warszawą zebrały się dziesiątki tysięcy szlachty i jej służby. Politycy katoliccy zadbali o to, aby na elekcji tłumnie pojawiła się drobna szlachta mazowiecka i mazurska, która zapewniła odpowiednią przewagę liczebną. Ostatecznie kandydaturę Henryka Walezego poparli m.in. prymas Uchański oraz wpływowy protestancki ród Zborowskich. Francuzi byli niezwykle skuteczni w przeciąganiu szlachty na swoją stronę również dzięki środkom finansowym krakowskiej rodziny bankierów i kupców Soderinich3. Wybór Walezjusza na tron polski był jednak tylko pozornym triumfem katolicyzmu. Jego kandydaturę wspierali bowiem także przywódcy hugenockiej opozycji we Francji, zaś sam Henryk miał na uwadze przede wszystkim realizację interesów francuskich, które od kilku dekad oparte były na przeciwdziałaniu obozowi katolickiemu, któremu przewodzili Habsburgowie. I rzecz być może najważniejsza: Francję łączył w tym okresie bliski sojusz z Turcją, która pomimo wielkiej porażki odniesionej w bitwie morskiej pod Lepanto w 1571 roku stanowiła wciąż największe zagrożenie dla katolicyzmu w Europie. Posłowie francuscy przybyli do Warszawy i złożyli obietnicę, że zamkną żeglugę narewską, choć na dobrą sprawę Francja nie miała wystarczającej siły, aby do tego doprowadzić. Obiecywano także upokorzenie Danii i wzmocnienie polskiej pozycji na Morzu Bałtyckim4. Ostatecznie po dokonanej elekcji Henrykowi przedstawiono do potwierdzenia zespół praw określanych jako artykuły henrykowskie, w których spisano podstawowe zasady funkcjonowania Rzeczypospolitej jako monarchii elekcyjnej. Potwierdzano w nich wszystkie dotychczasowe przywileje szlacheckie, zasadę wolności religijnej oraz obowiązujące prawa, zabezpieczając się przed ewentualnymi próbami przejęcia przez króla władzy absolutnej na wzór zachodnioeuropejski. Szlachta miała prawo wypowiedzieć królowi posłuszeństwo, w razie gdyby nadużywał swoich kompetencji. Zobowiązanie do stworzenia floty na Bałtyku, finansowania Akademii Krakowskiej oraz inne zobowiązania zawarto zaś w osobnym dokumencie nazywanym pacta conventa. Wybór Henryka Walezego nie świadczył niestety o roztropności polskich elit politycznych, gdyż zbliżenie z Francją po latach współpracy z Habsburgami oznaczało, że wobec uzyskania spokoju ze strony Turcji, cała energia polskiego państwa powinna skupić się na pognębieniu Gdańska oraz stworzeniu floty umożliwiającej prowadzenie realnej polityki na Bałtyku. W tym dziele Francja rządzona przez dynastię Walezjuszy nie była jednak w stanie realnie pomóc, ponieważ w chwili wyboru Henryka na tron polski trwała wciąż zacięta wojna domowa, w której flota protestancka stawiała silny opór siłom katolickim (trwało m.in. oblężenie hugenockiego portu w La Rochelle), i uniemożliwiała działania na innych frontach. Francja nie miała ponadto żadnego żywotnego interesu we wzmocnieniu istnienia Polski nad Bałtykiem.
O tym, że Henryk Walezy miał bardzo niewielkie pojęcie o tym, jakie faktycznie panują stosunki w Polsce, świadczy najlepiej to, że jego otoczenie zamierzało oprzeć się przeciw szlachcie na mieszczanach. Być może dopiero na miejscu nowy król przekonał się, że w Polsce pozycja miast jest wyjątkowo słaba, gdyż szlachta na przestrzeni lat całkowicie zmarginalizowała ich znaczenie w państwie, odebrała wiele atrybutów samorządności i przyzwoliła na dominację ludności żydowskiej. 16 maja 1573 roku w warszawskiej kolegiacie uroczyście ogłoszono Henryka królem, a do Paryża udało się poselstwo mające na celu uzyskanie zatwierdzenia warunków polskiej strony. Sam Henryk pojawił się w Krakowie w styczniu kolejnego roku. Po przybyciu obdarzył Jana Zamoyskiego nowymi nadaniami, widząc w nim zapewne filar swoich rządów5. Na pierwszym sejmie, który rozpoczął obrady w lutym 1574 roku, podjął się próby ograniczenia roli szlachty, protestantów oraz wzmocnienia władzy królewskiej, lecz napotkał powszechny opór. Nie wiadomo, jaki skutek przyniosłyby finalnie jego starania, gdyż na początku czerwca dotarły do niego wieści o tym, że zmarł jego brat, król Francji, Karol IX. W tajemnicy przed wszystkimi Walezjusz w nocy z 18 na 19 czerwca 1574 roku pospiesznie uciekł z Polski, aby przywdziać koronę swojego ojczystego kraju. Zaledwie rok po pierwszej wolnej elekcji Rzeczpospolita wchodziła w nowy okres bezkrólewia. Po zniknięciu króla jesienią w Warszawie zebrał się Sejm, który nakazał mu powrót do kraju do 12 maja kolejnego roku; w przeciwnym razie miała nastąpić detronizacja. Ucieczka Henryka stanowiła wielką porażkę obozu szlacheckiego, gdyż pokazała, jak wielkim mirażem było zbliżenie z Francją. Ogarnięta wojnami religijnymi ojczyzna Henryka Walezego nie miała w gruncie rzeczy środków do tego, aby realnie wspomóc Rzeczpospolitą w jej najważniejszych dążeniach, gdyż flota francuska nie była wystarczająco silna, aby przeciwstawić się angielskim i holenderskim sojusznikom hugenotów, a Bałtyk miał wówczas dla Paryża w gruncie rzeczy niewielkie znaczenie. Francja nie była uzależniona ani od polskiego zboża, ani produktów leśnych. I właśnie z tego powodu ani Henryk, ani pozostali przedstawiciele elit politycznych Francji, nie żałowali w sposób szczególny utraty polskiego tronu.
Upadek sojuszu polsko-francuskiego najbardziej ucieszył Habsburgów, którzy w niepowodzeniu z wyborem Walezjusza dostrzegli szansę na przejęcie inicjatywy. Wielkimi zwolennikami wyboru cesarskiego syna Ernesta byli panowie litewscy, którzy niezadowoleni z ubytków terytorialnych ustalonych przy okazji zawierania unii lubelskiej liczyli, że uda im się dzięki niemu anulować zawarte przed kilkoma laty postanowienia. Szlachta tradycyjnie jednak nie chciała Niemca.
12 maja 1575 roku w Stężycy formalnie zatwierdzono detronizację Henryka. Nieoczekiwanie na popularności zyskała kandydatura samego cesarza Maksymiliana II Habsburga, który - tak jak wcześniej Henryk Walezy - wydawał się godzić rozmaite sprzeczne interesy. Najbardziej gorącym zwolennikiem jego wyboru był Gdańsk. Cesarz nawiązał z tym miastem kontakt i obiecał, że w razie wyboru całkowicie wycofa się z polityki morskiej ostatnich lat panowania Zygmunta Augusta, która naruszała skrajnie niekorzystne dla Polski przywileje miasta (tzw. Statuty Karnkowskiego pozwalały królowi na czerpanie dochodów celnych u ujścia Wisły oraz budowę niezależnej floty i portów)6. Maksymilian II obiecał również biskupom, że zacznie respektować wyroki sądowe w sprawach o grabież kościelnego mienia, co dawało ogromne szanse na wymazanie najbardziej niekorzystnych skutków wybuchu rewolucji protestanckiej. Pomimo tego cesarz zyskał także uznanie wielu magnatów protestanckich, gdyż dynastia Habsburgów była w tym czasie największym w Europie sojusznikiem dawnego porządku społecznego, w którym możni odgrywali najważniejszą rolę w państwie. Dość szybko głównym kontrkandydatem wobec Maksymiliana II został książę siedmiogrodzki Stefan Batory, który był już brany pod uwagę przy poprzedniej elekcji, lecz przeszkodzili w tym Habsburgowie, nasyłając przeciwko niemu oddziały pod wodzą Kacpra Bekiesza. W lipcu 1575 roku Batory zdołał się z nim wreszcie uporać, umocnił swoją władzę w Siedmiogrodzie i był już gotowy do walki o polski tron. W przeciwieństwie do Maksymiliana II jego główną zaletą było to, że dawał nadzieję na kontynuację działań Zygmunta Augusta przeciwko Gdańskowi. Stefan Batory, choć w Siedmiogrodzie prowadził typową politykę niepodejmowania stanowczych działań przeciwko uzurpacjom protestantów, był katolikiem i sprzyjał rozwojowi zakonu jezuitów. Nie zamierzał przy tym naruszać zdobyczy materialnych protestanckiej rewolucji. Ród Batorych od wielu lat za największego wroga uznawał Habsburgów, a walcząc z nim nie wahał się zbliżyć do Turcji, co w sposób szczególny ujęło masy szlacheckie w Polsce, pragnące pokoju z Wysoką Portą za wszelką cenę7. Wielkim zwolennikiem jego wyboru był Jan Zamoyski, który pałał równie wielką niechęcią wobec Habsburgów i widział w księciu siedmiogrodzkim gwaranta kontynuacji polityki wzmacniającej pozycję szlachty opartej na przywilejach z czasów Kazimierza Jagiellończyka oraz Nihil Novi. Wybór, przed jakim stała Polska w 1575 roku, nie należał do najłatwiejszych, gdyż obaj kandydaci oferowali zarówno zestaw wielkich korzyści, jak i niebezpieczeństw. W przypadku Maksymiliana II wielkie nadzieje dawała związana z jego rządami możliwość odebrania protestantom niesprawiedliwie zabranych ziem, powstrzymanie triumfalnego pochodu środowisk szlacheckich oraz współdziałanie przeciwko najważniejszym wrogom, czyli Turcji i krajom protestanckim. Oczywistymi szkodami, które zgotowałyby jego rządy, byłoby wycofanie się z akcji przeciw Gdańskowi, możliwa rewizja postanowień unii lubelskiej, marginalizacja Rzeczypospolitej w kontekście tego, iż stałaby się ona zaledwie kolejną prowincją podległą potężnej dynastii oraz praktykowane od końca XV wieku próby dogadywania się z Moskwą ze szkodą dla Polski. W przypadku Batorego Polska mogła skutecznie zawalczyć o realny dostęp do Bałtyku, nie ryzykowałaby nadużyciami typowi dla habsburskiego panowania, zyskiwałaby zdolnego i odważnego wodza sprawdzonego w boju oraz polityka sprzyjającego kontrreformacji. Wielkimi wadami wyboru Batorego byłoby jednak oparcie jego rządów na wyniszczającym Polskę od środka stronnictwie szlacheckim, uznanie uzurpacji rewolucji protestanckiej oraz faktyczne współdziałanie z Turcją.
Wybór był tak bardzo trudny, iż w konsekwencji spowodował wybuch wojny domowej. 12 grudnia 1575 roku, nie pytając szlachty o zdanie, prymas Jakub Uchański ogłosił Maksymiliana II królem Polski. W odpowiedzi na to trzy dni później szlachta wybrała na tron polski ostatnią żyjącą córkę Zygmunta Starego Annę Jagiellonkę oraz Stefana Batorego, który miał ją poślubić. Pewny swego cesarz nie spieszył się z przyjazdem do Polski, za to książę Siedmiogrodu i jego zwolennicy podjęli dynamiczne działania. Zebrane pospiesznie szlacheckie pospolite ruszenie zajęło Kraków, a pod koniec kwietnia Batory wjechał już triumfalnie do stolicy, gdzie 1 maja został uroczyście koronowany przez biskupa Stanisława Karnkowskiego. W pacta conventa nowy król zobowiązywał się nie tylko do zachowania dobrych relacji z Turcją, ale i do konsekwentnego dążenia do odebrania ziem zabranych przez Moskwę.
Maksymilian II zapłacił za zwłokę wysoką cenę. Długo negocjował zawartość pacta conventa, które zatwierdził ostatecznie dopiero trzy tygodnie po koronacji Batorego. O zbrojną interwencję cesarza zabiegał w szczególności Olbracht Łaski, lecz oddziały podległe Batoremu szybko zajęły jego dobra. Nie mogąc działać bezpośrednio na terenie Polski, Maksymilian II postanowił zawrzeć z Iwanem Groźnym tajny układ, przewidujący rozbiór Rzeczypospolitej, lecz na szczęście śmierć cesarza w październiku 1576 roku przekreśliła te plany.
W maju 1576 roku opozycja w Koronie i na Litwie została na dobrą sprawę złamana. Zbuntowane były wciąż jednak Prusy, a przede wszystkim Gdańsk, który na początku czerwca demonstracyjnie gościł w swoich murach posłów moskiewskich zmierzających do cesarza8. 4 czerwca miasto złożyło oficjalną deklarację wierności cesarzowi. Z punktu widzenia rządzących nim elit, wizja kontynuacji polityki Komisji Morskiej oraz poboru ceł u ujścia Wisły oznaczała cios zadany w samo serce Gdańska jako miasta o szczególnym statusie. Miasto wolało pozostać wyniszczającym Polskę ciałem pasożytującym na całym dorzeczu Wisły i otwarcie wypowiedzieć posłuszeństwo niż pogodzić się z wyborem Batorego. Gród nad Motławą mógł sobie na to pozwolić, ponieważ w tym okresie jego roczne dochody osiągały taką samą wartość jak całej Rzeczypospolitej9. Trwająca wciąż świetna koniunktura na zboże i produkty drzewne na zachodzie kontynentu sprawiała, że pozycja i bogactwo Gdańska były w praktyce niezagrożone. Miasto prowadziło wciąż faktycznie niezależną politykę zagraniczną, godzącą w żywotne interesy Polski. Świadczył o tym chociażby zawarty przez nie sojusz z Danią. Rządzący nią Fryderyk II zakupił w 1575 roku Bornholm i konsekwentnie wzmacniał uderzającą w Polskę żeglugę narewską10. Gdy w 1574 roku Henryk Walezy zmierzał do Polski, gdzie zobowiązał się zorganizować silną flotę, musiał zrezygnować z podróży morskiej, gdyż przez Sund nie chcieli go puścić właśnie współpracujący z Gdańskiem Duńczycy, zainteresowani utrzymaniem na Bałtyku status quo. Wobec otwartego buntu Gdańska Stefan Batory nie miał żadnego wyboru i ruszył w sierpniu 1576 roku w kierunku Prus, wzywając miasto do złożenia hołdu. Miasto odmówiło jednak nawet przysłania swoich przedstawicieli, dlatego 20 września król postanowił wstrzymać dowóz żywności do miasta od strony lądowej. W Gdańsku wybuchły antypolskie wystąpienia, a agresja luterańskiego mieszczaństwa skupiła się na katolickich świątyniach. Monarcha nie miał w zasadzie innego wyjścia niż przystąpić do faktycznej wojny ze zbuntowanym miastem. W tym celu w październiku 1576 roku do Torunia zwołano sejm, na którym król zamierzał uchwalić podatki na wojnę z Gdańskiem. Niespełna pół roku po wyborze na tron środowisko szlacheckie wymierzyło jednak Batoremu pierwszy symboliczny policzek, udzielając stanowczej odmowy. Zdegenerowane i popsute karygodną pobłażliwością Jagiellonów masy szlacheckie nie były skłonne do tego, aby wreszcie wybić dla Polski handlowe okno na świat, choć nadarzała się ku temu niezwykle rzadka okazja. Bardzo istotnym z punktu widzenia szlachty argumentem, świadczącym jednocześnie o jej skrajnym egoizmie, były potencjalne straty wynikające z przerwy w dostawie zboża. Konfliktu z Gdańskiem nie chciał m.in. Jan Zamoyski11. Bez cienia wątpliwości wojna z bogatym i posiadającym wpływowych sojuszników Gdańskiem mogła się wydawać niezwykle trudnym zadaniem, lecz wobec rozwoju wydarzeń w światowym handlu i gospodarce nie było dla Rzeczypospolitej żadnego bardziej pilnego zadania. Batory mimo przeciwności nie poddawał się i zaproponował miastu kompromis. W zamian za zapłatę 300 tysięcy złotych polskich, odstąpienia połowy dochodów z cła palowego i dodatkowych pieniędzy na wojnę z Moskwą, obiecał złagodzenie kursu. Gdy tę propozycję odrzucono, król przedstawił bardziej skromne warunki, lecz i tym razem został z niczym. W lutym 1577 roku kazał uwięzić gdańskiego burmistrza Ferbera, a Gdańszczanie w odwecie za wspieranie Batorego dokonali wypadu i spalili opactwo w Oliwie. 7 marca król wydał wreszcie całkowity zakaz handlu z Gdańskiem, na czym w oczywisty sposób zyskał Elbląg. Gdy jednak Elbląg zaczął odnosić z nowej sytuacji zbyt duże korzyści, swoje okręty przeciwko niemu skierowała przyjazna wobec Gdańska Dania.
Wojna z Gdańskiem była wydarzeniem, na które Polska czekała zdecydowanie zbyt długo. Począwszy od wydanego w 1454 roku Privilegium Casimiranum, miasto leżące u ujścia Wisły stanowiło bodajże główną przyczynę niepowodzeń Polski w życiu gospodarczym. Podczas gdy Jagiellonowie nie potrafili przez ponad 118 lat zdobyć się na jakąkolwiek zdecydowaną reakcję przeciwko pasożytniczemu miastu (za wyjątkiem pojedynczego, niewiele zmieniającego wypadu Zygmunta Starego w 1526 roku), Stefanowi Batoremu wystarczył niespełna rok, aby przystąpić do oblężenia. Wpływ na to miały wprawdzie decyzje ostatnich lat rządów Zygmunta Augusta, lecz nowy władca wykazywał podziwu godną konsekwencję w próbach poskromienia miasta. 17 kwietnia 1577 roku Gdańszczanie doznali od wojsk królewskich porażki w bitwie pod jeziorem Lubieszowskim, a w czerwcu oddziały Batorego stały już pod murami miasta.
8 czerwca 1577 roku w Elblągu król Stefan wydał dokument, który dawał nadzieję na zupełnie nową epokę w dziejach Rzeczypospolitej. Znosił w nim obowiązek pośrednictwa miejscowych kupców w handlu zagranicznym. Oprócz tego przedstawiony został projekt budowy przekopu Mierzei Wiślanej oraz nowego portu obsługującego wyjście na Morze Bałtyckie. Do miasta przybył wraz z królem Mikołaj Firlej, który miał za zadanie nadzorowanie całego projektu oraz stworzenie nowej floty12. Jak się miało później okazać, niezwykle słuszny pomysł wykonania przekopu miał się zmaterializować dopiero w XXI wieku w zupełnie innych warunkach. W XVI wieku wprowadzenie go w życie było o tyle istotne, iż w razie przekierowania całego handlu wiślanego w stronę Elbląga, pojawiało się zagrożenie uzależnienia od Prus Książęcych i ich portu w Pilawie strzegącego wejścia na Zalew Wiślany. Szczególnie ważne było zaś to, że w planach królewskich Elbląg nie miał się stać nowym Gdańskiem, blokującym rozwój polskiego handlu i floty, lecz autentycznym oknem na świat, oferującym spory zakres swobody polskiemu kupiectwu. Sytuacja robiła się dla Gdańska bardzo niepokojąca, gdyż Elbląg odnosił coraz większe sukcesy. Jeszcze w 1575 roku przez Sund przepłynął zaledwie jeden statek z Elbląga przy 1064 z Gdańska, a cztery lata później Elbląg wysłał na zachód tą samą drogą aż 340 jednostek, podczas gdy Gdańsk zaledwie 126. Przerażeni Gdańszczanie zaczęli atakować okręty płynące do Elbląga, a we wrześniu 1577 roku wpłynęli nawet do samego miasta, paląc spichrze, część przedmieść oraz wrzucając do portu kamienie z piaskiem, tak aby nie dało się z niego korzystać. Osaczonemu przez Batorego Gdańskowi największej pomocy udzieliła Dania, która pozwalała mu zaopatrywać się w żywność, najemników i pożyczki, a także nękała statki płynące z Elbląga. Dla króla stawało się coraz bardziej jasne to, że mający za sojusznika Fryderyka II Duńskiego Gdańsk może się okazać nie do zdobycia. Władcy Sundu nie życzyli sobie nowego silnego podmiotu na Bałtyku i byli zadowoleni ze status quo, w ramach którego Gdańsk był zbyt potężny, aby Rzeczpospolita mogła go przemóc, ale jednocześnie zbyt słaby, aby przeciwstawić się samej Danii na Bałtyku13. Wojska Batorego mogłyby mimo wszystko w dłuższej perspektywie pokonać Gdańsk, odciąwszy go od handlu wiślanego, gdyby nie nagły zwrot akcji, który nastąpił w wyniku wielkiej i krwawej inwazji wojsk moskiewskich na Inflanty w lipcu 1577 roku. Działania wojsk Iwana Groźnego miały charakter wręcz ludobójczy. Sukcesy moskiewskie w wojnie ze Szwecją zachęciły cara do dalszych ataków, a świadomość, że poprowadzona w Inflantach ofensywa odwróci uwagę Batorego od wojny z Gdańskiem, dodatkowo motywowała do zdecydowanego natarcia. Z dnia na dzień król został zmuszony zrezygnować z prób poskromienia Gdańska, przez co Polska straciła historyczną szansę wyjścia z geopolitycznej i handlowej pułapki, w której znalazła się w połowie XV wieku. Już nigdy później polski władca nie miał równie wielkiej szansy na usunięcie gdańskiego czopu z ujścia Wisły.
Stojąc w obliczu konieczności obrony Inflant stanowiących ważny bastion w zmaganiach z rosnącą stale w potęgę Moskwą, Batory musiał pójść na szereg kompromisów. Stawić czoło Iwanowi Groźnemu mogła tylko potężna armia, której opłaceniu szlachta tradycyjnie była niechętna. Pieniądze na ten cel król musiał zdobyć w inny sposób. 27 września 1577 roku w zamian za 200 tysięcy guldenów przekazał Jerzemu Fryderykowi Hohenzollernowi, margrabiemu Ansbach, prawo do opieki nad chorym umysłowo księciem pruskim Albrechtem Fryderykiem. Polska traciła po raz kolejny w skrajnie nieodpowiedzialny sposób sposobność do tego, aby wreszcie pozbyć się Hohenzollernów z Prus. Odpowiedzialność za ten karygodny błąd spoczywała w sporej mierze na kanclerzu Zamoyskim, który wpłynął na króla, a w zamian za wyświadczoną usługę przyjął od Hohenzollerna 40 tysięcy złotych polskich. Jako główny polityczny spadkobierca obozu szlacheckiego wpisał się tym samym w niechlubną tradycję ustępstw na rzecz dynastii dążącej konsekwentnie do odebrania Polsce ujścia Wisły wzorem prymasa Jana Łaskiego, który wcześniej w 1525 roku wsparł projekt sekularyzacji Prus.
Kolejną pulę środków Batory pozyskał od samego Gdańska, z którym zaczął się układać w październiku 1577 roku. Dla Rzeczypospolitej upokarzający był przy tym fakt, że mediatorami w sporze zostali książęta Rzeszy. Ostatecznie ugodę zawarto 12 grudnia w Malborku. Gdańsk oficjalnie przepraszał króla i wypłacał 200 tysięcy złotych polskich podatku, a rajcy miejscy odnowili przysięgę na wierność polskiemu królowi. Batory zyskał potrzebne mu środki, ale niestety przegrał niezwykle ważną dla Polski wojnę. Największy udział w storpedowaniu próby poskromienia Gdańska miały Dania i Moskwa, które bardzo skorzystały na uruchomieniu żeglugi narewskiej i którym nie po drodze było to, aby administratorem ujścia Wisły zostało polskie państwo. Jednocześnie, podpisując porozumienie z Gdańskiem, Batory kapitulował na odcinku religijnym, podtrzymując wydany w 1557 roku przez Zygmunta Augusta przywilej religijny dla pruskich protestantów. Tak jak poprzednim razem, swobodę praktyk rewolucjonistom zagwarantowała zbliżająca się wojna z Moskwą.
W ramach przygotowań do wielkiej wojny, król zawarł w grudniu 1577 roku sojusz ze Szwecją. Póki co opór wojskom moskiewskim w Inflantach próbowali stawiać sami Litwini, a król - chcąc zebrać odpowiednią armię - musiał uzyskać zgodę sejmu, który zebrał się w styczniu 1578 roku w Warszawie. Batory zażądał sporych pieniędzy, ale nieodpowiedzialna szlachta tradycyjnie nie zamierzała poświęcać się i płacić odpowiednich podatków. Zaledwie osiem lat wcześniej skończyła się poprzednia wojna z Moskwą, której koszt był bardzo wysoki i dlatego konieczność ponoszenia nowych ofiar wydawała się wielu osobom szczególnie uciążliwa. Król nie miał zaś wielkiego pola manewru, ponieważ po śmierci Zygmunta Augusta starostowie w całym kraju porozkradali dochody z królewszczyzn14. W przeciwieństwie do wielu europejskich państw, w których rewolucja protestancka doprowadziła do masowego rabunku mienia klasztornego i kościelnego, a tym samym do zwiększenia majątku monarchów, w Polsce na Kościele uwłaszczyli się tylko szlachcice i magnaci. Batory musiał więc polegać głównie na własnych środkach oraz na oddziałach zaciężnych, które zbierał na Węgrzech. Odpowiednie podatki uchwalono dopiero wówczas, gdy Batory zrzekł się na rzecz szlachty najwyższej władzy sądowniczej w Rzeczypospolitej. Uchwalono, że siedzibą nowego Trybunału Koronnego będzie Piotrków (który od nazwy urzędu zyskał ostatecznie później swoją pełną nazwę). Podjęta na sejmie z 1578 roku decyzja po raz kolejny obnażała egoizm i niszczycielskie zapędy szlachty, która szantażując pragnącego obronić ojczyznę króla, wymogła na nim zrzeczenie się jednego z podstawowych atrybutów jego władzy. Na sejmie uchwalono także powołanie nowego rodzaju formacji wojskowej, zwanej piechotą wybraniecką. W jej skład mieli wchodzić chłopi i mieszczanie z dóbr królewskich. Oddziały te miały jednak niewielką wartość bojową.
Aby sprostać ogromnemu wysiłkowi wojennemu, w 1578 roku wprowadzono także opłatę celną pobieraną w Białej Górze, czyli w miejscu, gdzie Wisła rozgałęziała się z Nogatem. Pobierano 30 groszy od łasztu, co stanowiło ok. 7 procent wartości spławianego towaru15. Rzeczypospolitej nie udało się narzucić poboru cła bezpośrednio u ujścia Wisły, gdzie przynosiłoby większe dochody z racji opodatkowania Gdańszczan, lecz pozytywnym czynnikiem było przynajmniej to, iż udało się zmusić tym samym szlachtę do ponoszenia ciężarów finansowych na kwestie obronne. W wojnie toczonej w Inflantach pomogli wreszcie materialnie Żydzi, licznie reprezentowani w otoczeniu Batorego. Społeczność żydowska była żywo zainteresowana powodzeniem Rzeczypospolitej w toczonym konflikcie, gdyż odgrywała ogromną rolę w handlu i dzierżawie publicznych dochodów na Litwie i w Inflantach (na co nie mogła liczyć ze strony skrajnie wrogiej im Moskwy). W wyprawie Batorego wziął udział m.in. Mendel Izaakowicz, który za Zygmunta Augusta dzierżawił dochody skarbowe na Litwie. Dobre relacje z dworem miał także Saul Judycz-Wahl, dzierżawca królewskich warzelni oraz kopalni soli w Wieliczce16. Stefan Batory kierował się w czasie swoich rządów niezwykle błędną polityką w stosunku do Żydów, dążąc do ich równouprawnienia z kupcami chrześcijańskimi w miastach. Wobec faktu, iż ludność żydowska była faktycznie wyjęta spod normalnej jurysdykcji i ponosiła tylko szczątkowe ciężary podatkowe na rzecz państwa, owo równouprawnienie oznaczało tak naprawdę dalsze pognębienie polskiego mieszczaństwa. Począwszy od końca XV wieku masy szlacheckie przy akceptacji ze strony Jagiellonów systematycznie odbierały miastom kolejne uprawnienia, znosząc ich udział w stanowieniu prawa, odbierając mieszczanom prawo do posiadania ziemi poza murami miejskimi czy też sprawowania urzędów. W rezultacie polskie miasta w czasie rządów Batorego coraz bardziej traciły na znaczeniu (z wyjątkiem Gdańska), podczas gdy w krajach zachodnich ośrodki miejskie konsekwentnie budowały swoją potęgę. Zamiast więc zaradzić pogłębiającemu się upośledzeniu prawnemu miast, król podjął działania na rzecz ich dalszego upadku, wydając w 1578 roku ogólne rozporządzenie, znoszące poszczególne przywileje miast ograniczające handel żydowski. Batory sprawił, że Żydzi mogli odtąd prowadzić działalność handlową w miastach bez żadnych ograniczeń, przekreślając tym samym wieloletnie starania Lwowa, Poznania, Krakowa czy też Warszawy na rzecz uratowania resztek swojej niezależności. W kontekście narastającej wraz z każdym rokiem imigracji żydowskiej z państw sąsiednich, zarządzenie króla można uznać wręcz za dywersyjne, gdyż jeszcze bardziej pogrążało znajdujący się i tak w katastrofalnej pozycji stan mieszczański. Henryk Walezy marzył o tym, aby przeciwstawić się polskiej średniej i drobnej szlachcie właśnie przy pomocy mieszczan, lecz po przybyciu na miejsce zrozumiał, że miasta w Polsce są kompletnie stłamszone prawnie i nie reprezentują realnej siły. Batory, zamiast rozumnie próbować wzmacniać miasta i pomagać im ograniczać napływ wyjętych spod normalnego prawa Żydów, zadziałał na ich szkodę. Przy czym król ten cieszy się do dziś sławą jako zdolny i energiczny wódz, zaliczany do jednych z najwybitniejszych w dziejach Polski, lecz niestety jego polityka względem Żydów i miast nie stanowi w żaden sposób powodu do chluby. Jako obcokrajowca, do pewnego stopnia tłumaczy go niepełna znajomość specyfiki polskiego ustroju, niemniej jednak przykład kolejnego władcy zasiadającego na polskim tronie pokazał dobitnie, że nawet osoba, która pojawiła się w Polsce dopiero w momencie swojej elekcji, była w stanie podjąć zdecydowanie bardziej dojrzały i przemyślany kurs.
Na szczęście Stefan Batory podejmował także inne, bardziej udane decyzje. Jedną z nich było utworzenie w 1578 roku Uniwersytetu Wileńskiego, który powstał dzięki staraniom jezuitów. Sprowadzeni do Polski w 1564 roku, energicznie przeciwdziałali rozwojowi rewolucji protestanckiej, ucząc bezpłatnie w stale powiększanej sieci szkół różnego stopnia. Wileńska uczelnia stanowiła przez kilka wieków prawdziwą kuźnię polskich elit i sporą przeciwwagę dla działającego od 1544 roku luterańskiego uniwersytetu w Królewcu. Fakt, że drugi na ziemiach polsko-litewskich uniwersytet powstał tak późno, stanowił ponadto pośmiertną kompromitację Jagiellonów, którzy przez blisko dwa wieki nie potrafili otworzyć żadnej wyższej uczelni (Akademię Krakowską zakładano wszak jeszcze w czasach piastowskich). Wcześniej przez długi czas poważnym kandydatem do siedziby drugiego uniwersytetu był Poznań, jednakże lobbing Krakowa sprawiał, że jego wysiłki spełzły na niczym, choć przez wiele lat w mieście tym funkcjonowała prestiżowa Akademia Lubrańskiego17. Działalność jezuitów nie ograniczała się oczywiście wyłącznie do kwestii prowadzenia uczelni. W 1579 roku staraniem jednego z członków tego zgromadzenia, ks. Piotra Skargi, powstał w Wilnie pierwszy bank pobożny. Instytucja banków pobożnych przywędrowała do Polski z Włoch i miała za zadanie stworzyć przeciwwagę dla lichwiarskich pożyczek oferowanych głównie przez ludność żydowską. Kapitał obrotowy banku pochodził z dobrowolnych datków i nie miał on charakteru komercyjnego. W 1587 roku podobna instytucja powstała w Krakowie, a następnie także w innych miastach, co pokazywało, iż potrzeby ludności w tym względzie były naprawdę spore, podobnie jak spory był problem nadużyć ze strony lichwiarzy18.
Przygotowania do wojny z Iwanem Groźnym trwały bardzo długo. Choć jesienią 1578 roku wojska moskiewskie znowu uderzyły na Inflanty, przeciwstawiać się jej musiały jedynie siły litewskie wspomagane okazyjnie przez Szwedów. 21 października pod Kiesią udało im się nawet odnieść ważne zwycięstwo. Część polskich sił pojawiła się na miejscu dopiero zimą i przeprowadziła ofensywę w okolicach Dorpatu. W kwietniu 1579 roku Rzeczypospolitej udało się zawrzeć ważne porozumienie z Tatarami, którzy mieli przeprowadzić atak bezpośrednio na Moskwę i odciągnąć tym samym uwagę cara Iwana.
Latem 1579 roku ruszyła wreszcie wielka wyprawa dowodzona przez Stefana Batorego. Polska armia kierowała się wprost na Połock, pod którego mury dotarła w sierpniu. Mury tamtejszej twierdzy były potężne, a siłom dowodzonym przez polskiego króla zaczęło powoli brakować żywności, lecz ostatecznie 30 sierpnia załoga poddała się. W krótkim czasie armia polska zdobyła osiem kolejnych mniejszych twierdz. Pomimo tego, że początek kampanii był niezwykle obiecujący, Batory dostrzegał wyraźnie, że na odniesienie sukcesu w walce o Inflanty będzie trzeba jeszcze poczekać i zmobilizować ogromne środki pieniężne. I właśnie to spowodowało, że jego dalsze rządy stały pod znakiem sporych błędów, które doprowadziły do szybkiego roztrwonienia dorobku pierwszych miesięcy jego panowania (a raczej nadziei, jakie można było z nimi wiązać).
17 września 1579 roku król zawrócił w stronę Warszawy, do której na listopad zwołano kolejny sejm, mający umożliwić wielką mobilizację finansową. Potęga moskiewskiego wroga sprawiła, że Batory musiał w tym okresie znacząco złagodzić swój kurs wobec Gdańska, idąc wobec niego na ustępstwa wykraczające daleko poza treść ugody z grudnia 1577 roku. Gdańsk pomagał polskim wojskom i starał się zakłócać żeglugę narewską, przy pomocy której Moskwa pozyskiwała środki na prowadzenie wojny. Za miastem ujął się też sam kanclerz Jan Zamoyski, który zaproponował, aby w ramach nowego kompromisu pasożytujący na Polsce ośrodek płacił tylko połowę stawki cła palowego i opowiedział się za przywróceniem Gdańskowi monopolu w zakresie pośrednictwa z kupcami zagranicznymi w handlu morskim. Lider stronnictwa szlacheckiego i jednocześnie spadkobierca politycznego programu reprezentowanego wcześniej przez Jana Łaskiego dał tym samym wyraz krótkowzroczności i szkodliwości swojego środowiska. Choć biskup Karnkowski, Jan Tarło, Mikołaj Firlej i wielu innych polityków nalegało silnie na utrzymanie choćby częściowo konfrontacyjnego kursu wobec wyniszczającego polską gospodarkę Gdańska, zwyciężyła ostatecznie opcja reprezentowana przez Zamoyskiego. Stefan Batory wycofał się ze swoich wcześniejszych planów, tj. budowy przekopu Mierzei Wiślanej oraz otwarcia możliwości bezpośredniego handlu z obcymi kupcami w Elblągu19. Zaprzepaszczono tym samym ogromną okazję do otwarcia Polski na handel atlantycki i usunięcia gdańskiego czopu na polskiej gospodarce i finansach. Można tego było dokonać w oparciu o Anglię, która już wówczas sondowała możliwość uruchomienia w Elblągu swojej placówki handlowej. Błąd Stefana Batorego miał niestety kosztować polskie państwo bardzo wiele, choć w czasie konfrontacji z Moskwą wszelkie kwestie inne niż wojna w Inflantach zdawały się chwilowo nie mieć aż tak wielkiego znaczenia. Polskie oddziały, choć sprawne w działaniach w terenie, miały niestety nikłą wartość bojową przy zdobywaniu twierdz. W tym celu trzeba było wynająć najemników z Węgier i Niemiec. Zgromadzona na sejmie szlachta tym razem zgodziła się na uchwalenie podatków bez konieczności poczynienia wobec niej większych ustępstw, lecz zasygnalizowała, że nie zamierza finansować wojny zbyt długo. Aby zapewnić sobie dodatkowe środki, Batory postanowił powołać do życia Sejm Czterech Ziem, stanowiący odtąd podstawową jednostkę żydowskiego samorządu. Ów sejm obradował z reguły w Lublinie, w którym krzyżowały się szlaki handlowe wiodące z Małopolski do Litwy oraz z ziem zachodnich i północnych w kierunku Lwowa i ziem ukrainnych. W zamian za przyznany samorząd król mógł liczyć na bardziej sprawne organizowanie potrzebnych mu pożyczek. Sejm Czterech Ziem miał pobierać podatki od Żydów, a także zajmować się kwestiami administracyjnymi.
W 1580 roku Stefan Batory dokonał reformy monetarnej, która miała na celu przede wszystkim ułatwienie obrotu z zagranicą. W tym celu polski system monetarny został dostosowany do tego, który obowiązywał w krajach rządzonych przez cesarza. Batory spodziewał się, że w ten sposób wzrośnie wolumen handlu zagranicznego, a dzięki temu także przychody z ceł i poszczególnych opłat20. Zmiana ordynacji menniczej stanowiła także próbę zaradzenia nieustającemu odpływowi polskiej monety za granicę. Od czasów Kazimierza Jagiellończyka w Polsce coraz bardziej we znaki dawał się problem polegający na tym, że moneta srebrna miała nad Wisłą sztucznie zawyżoną wartość w stosunku do jej rzeczywistej ceny wyrażonej w złocie (rzeczywistej, czyli obowiązującej na rynkach światowych). Gwoli przypomnienia, zarządzenie to narzucił stan szlachecki, który przy sprzedaży swoich towarów oraz w codziennych zakupach posługiwał się monetą srebrną. Monetami złotymi płacili w Polsce kupcy z zagranicy, a straty wynikające z zawyżonego kursu monety srebrnej rekompensowali sobie stałym wywożeniem polskich monet za granicę oraz wpuszczaniem do obiegu kiepskich z innych krajów. W procederze tym przodował Gdańsk i jego kupcy, którzy tradycyjnie zalewali Polskę (na życzenie polityki samej szlachty) sporymi ilościami podłego pieniądza. Wprowadzanie do obiegu kiepskich monet przez Gdańsk nie byłoby zaś możliwe, gdyby nie Holendrzy. Dokonując transakcji z Gdańszczanami żądali, aby obok pełnowartościowych złotych dukatów mogli płacić także kiepskimi pieniędzmi, m.in. talarami o niskiej stopie. Gdańsk był potęgą w stosunku do Polski, lecz wobec najbogatszych w Europie kupców z Niderlandów reprezentował znikomą siłę, dlatego musiał godzić się na nadużycia swoich partnerów. Przez pewien czas rozważano nawet wprowadzenie zakazu przywożenia do Gdańska kiepskiej monety z zagranicy, ale problemem było to, że Rzeczpospolita i Gdańsk miały zupełnie sprzeczne interesy i różniły się pod względem religijnym, narodowościowym oraz politycznym. Zaradzeniu problemowi z ucieczką dobrej monety za granicę można było zapobiec, dostosowując kurs srebrnej monety do złotej wedle światowych trendów (co częściowo uczynił Batory) lub zakazując Gdańskowi procederu uderzającego w finanse całej Rzeczypospolitej, lecz jak pokazała wojna z lat 1576-1577, ujarzmienie miasta nie było możliwe. Luterański Gdańsk wolał być lojalny wobec holenderskich kupców niż wobec kraju, który zapewnił mu potęgę i bogactwo21.
Toczona od 1577 roku wojna z Moskwą o Inflanty rozegrała się wprawdzie głównie między Iwanem IV Groźnym a Stefanem Batorym, lecz w istocie stanowiła element o wiele szerszego konfliktu o handlową dominację nie tylko nad Bałtykiem, lecz nad całym światowym handlem. W 1580 roku Habsburgowie, którzy zasiadali wówczas na tronach zarówno Świętego Cesarstwa Rzymskiego, jak i Hiszpanii, zwrócili się do Rzeczypospolitej z propozycją sojuszu wraz z Wenecją przeciwko Anglii i Holandii. Dla Polski i Litwy była to niezwykle korzystna perspektywa, gdyż w świetle ówczesnego układu sił to właśnie protestanckie potęgi morskie strzegące przejścia z Morza Północnego na Atlantyk stanowiły główną siłę blokującą potencjalne włączenie się Polski w handel z zamorskimi koloniami. Anglicy od 1553 roku prowadzili handel z Moskwą przez Morze Białe, a Holendrzy, jak już wspomniano powyżej, byli jedną z głównych sił utrzymujących Gdańsk w stanie permanentnego konfliktu interesów z Polską, a jednocześnie obok Danii organizowali uderzającą w polskie interesy żeglugę narewską22. Od końca XV wieku Habsburgowie dążyli najczęściej do zawarcia sojuszu z Moskwą przeciw Polsce, lecz w ówczesnej konfiguracji bardziej zależało im na znalezieniu w rejonie bałtyckim sojusznika właśnie w Polsce, gdyż mogli dzięki niej liczyć potencjalnie na powstrzymanie wzrostu potęgi handlowej sił protestanckich w północnej Europie. W 1580 roku król Hiszpanii Filip II został jednocześnie królem Portugalii, tworząc przez kolejne 60 lat tzw. unię iberyjską. Katoliccy Habsburgowie przejęli tym samym kontrolę nad ogromnym imperium kolonialnym, obejmującym odtąd Brazylię, a także do niedawna portugalskie kolonie w Indiach czy też Azji Południowo-Wschodniej. Przed Filipem II otworzyła się zaś możliwość poskromienia protestanckich państw, które coraz silniej zagrażały również katolickiej sieci handlowej na całym świecie. Wraz z Habsburgami w Portugalii zaznaczyła mocniej swoją obecność Święta Inkwizycja, która skłoniła do opuszczenia kraju kolejne grupy bardzo zamożnych marranos, obsługujących międzynarodowy handel z Ameryką Południową i Azją. Żydowscy kupcy z Półwyspu Iberyjskiego uciekali głównie do Niderlandów, które w 1581 roku ogłosiły niepodległość, współtworząc ich potęgę ekonomiczną, a jednocześnie podsycając antykatolickie nastroje.
W czasie więc gdy Stefan Batory prowadził najważniejszą wojnę swoich rządów z Moskwą, na arenie międzynarodowej nasilał się wielki, globalny spór o handlową dominację na świecie. Z punktu widzenia interesów Polski, dla której poskromienie Gdańska i włączenie w handel atlantycki stanowiło absolutny priorytet, sojusz z blokiem habsburskim wydawał się najbardziej rozsądnym z rozwiązań. Przede wszystkim dawał on możliwość przeciwdziałania największym wrogom handlowym Rzeczypospolitej, a więc Holandii, Danii, Moskwie oraz Anglii. Hiszpania już w 1581 roku nawiązała porozumienie z graniczącą z Holandią wschodnią Fryzją, próbując przejąć kontrolę nad Bałtykiem i Morzem Północnym. Plan króla Hiszpanii Filipa II przewidywał ostatecznie zjednoczenie całej chrześcijańskiej Europy, przywrócenie wiary katolickiej w zbuntowanych regionach oraz wyparcie islamu. Kontrreformacyjny zapał monarchy stał się przedmiotem szczególnej nienawiści ze strony protestantów oraz żydów, którzy blokując hiszpańskiej flocie przejście przez kanał La Manche, stworzyli z północnych akwenów wodnych bastion protestanckiego oporu.
Wojna z Gdańskiem i wspierającą go Danią z lat 1576-77 pokazała Polsce, że samodzielnie nie jest w stanie kształtować polityki morskiej. Dobrą okazją do zmiany tego mogło być nawiązanie porozumienia z Habsburgami w dziele rekatolicyzacji Europy, lecz na przeszkodzie stanęło kilka istotnych czynników. Przede wszystkim, Stefan Batory kierował się wręcz ślepą niechęcią do Habsburgów, pamiętając ich krzywdy wyrządzone na Węgrzech i nie zamierzał z nimi współpracować nawet w słusznej sprawie. Po drugie zaś, Polska zaczęła od ok. 1579 roku coraz intensywniej współpracować z Anglikami, którzy założyli w celu rozwijania handlu bałtyckiego Kompanię Wschodnią. Anglicy korzystali z prób omijania Gdańska przez Elbląg już od 1576 roku, a w końcu założyli nawet w Elblągu swoją oficjalną placówkę. Stworzenie od podstaw floty handlowej przerastało polskie możliwości, dlatego chcąc przeciwstawić się Gdańskowi, Polska musiała oprzeć się na innej niż Dania, Holandia czy też Hanza potędze morskiej. Anglicy wydawali się teoretycznie dobrym partnerem, choć było to zdecydowanie złe rozpoznanie. Przede wszystkim Anglicy już ponad 20 lat prowadzili przez Morze Białe intensywną wymianę z Moskwą, sprowadzając towary, które tradycyjnie nabywano w Polsce i Litwie. Ponadto Anglia stanowiła jedną z głównych potęg morskich przeciwstawiających się potędze Hiszpanii i jej próbom przywrócenia katolickiego uniwersalizmu (w 1580 roku uzyskała także specjalne przywileje handlowe od sułtana). W polskich elitach władzy zwyciężyło jednak przekonanie, że Anglia może stanowić użytecznego sojusznika. Londyn prowadził w tym okresie szczególnie konfrontacyjną politykę wobec Hanzy, która była wciąż silna na Bałtyku i korzystała również na żegludze narewskiej. Po zajęciu Antwerpii przez wojska hiszpańskie w 1576 roku angielscy kupcy musieli przenieść swoją działalność handlową do luterańskiego Hamburga, co w naturalny sposób wzbudziło niepokój Hanzy. Związek hanzeatycki nałożył na Anglię wysokie cła, a w odpowiedzi Londyn wykluczył przedstawicieli Hanzy ze swojego handlu. Ze związkowego bojkotu wyspiarzy wyłamał się za to Elbląg (a oprócz tego m.in. hrabstwo Fryzji Wschodniej i Emden), nawiązując tym samym wieloletnie bliskie kontakty z angielskimi kupcami. Wpływ Hanzy na Elbląg był stosunkowo niewielki, natomiast konsekwentny lobbing przeciwko angielskim kupcom sprawił, że w 1597 roku oficjalnie wydalono Company of Merchant Adventurers z krajów Rzeszy23. Na obronę kursu obranego przez Stefana Batorego stwierdzić należy, iż przystąpienie do wielkiej koalicji po stronie Habsburgów mogło sprowadzić na kraj inwazję turecką, a tym samym wymusić konieczność walki na dodatkowym froncie. Mając jednak na uwadze późniejszy rozwój wydarzeń, trudno oprzeć się wrażeniu, że dla Rzeczypospolitej schyłek XVI wieku był w zasadzie jednym z ostatnich momentów na to, aby wyrwać się z zaciskających się coraz mocniej geopolitycznych kleszczy, wyniszczających jej pozycję handlową i gospodarczą. W dobre intencje Filipa II oraz całej dynastii Habsburgów można było wprawdzie bardzo zasadnie powątpiewać, niemniej jednak zagrażająca Polsce coraz bardziej totalna degradacja w zdominowanym przez zwycięskie protestanckie siły układzie geopolitycznym pozwala sądzić, iż bliska współpraca z obozem katolickim dowodzonym przez iberyjską potęgę dawała większe nadzieje na sukces.
Być może wyrazem zrozumienia tej niezwykle skomplikowanej sytuacji, w której znalazła się polska gospodarka i handel, była podjęta w 1580 roku przez szlachtę wielkopolską decyzja o uchwaleniu specjalnego podatku w wysokości 3 groszy od łana na rzecz uregulowania biegu Warty. Wobec dywersji Gdańska, konieczności ograniczenia planów przerzucenia całego handlu polskiego do Elbląga oraz skomplikowanego charakteru współpracy z Anglią odżyła znów koncepcja wykorzystania w większym zakresie drogi wodnej przez Wartę i Odrę do Szczecina. Ożywiona w czasach Zygmunta Starego debata na temat konieczności przekierowania handlu w kierunku stolicy Księstwa Pomorskiego z biegiem lat przycichła, a pobierane przez margrabiego cło w Kostrzyniu (w wysokości nawet 1/4 wartości towaru) skutecznie ograniczało wolumen wymiany. Przedstawiciele Szczecina już od lat pięćdziesiątych XVI wieku nalegali usilnie na Polskę, aby zacieśnić współpracę. Wobec trwającej od lat wrogości między Elektoratem Brandenburgii a Księstwem Pomorskim, Polska mogła wystąpić w roli ratownika dla dynastii Gryfitów i wynegocjować dla siebie korzystne warunki współpracy. W latach siedemdziesiątych XVI wieku kolejni emisariusze ze Szczecina wręcz błagali Polskę o pomoc, lecz nad Wisłą priorytety były zupełnie inne. Stefan Batory na początku swoich rządów popierał koncepcję szukania alternatywy dla Gdańska w Szczecinie, lecz zajęty wojną ostatecznie ją porzucił. Dla Rzeczypospolitej finał tej sprawy okazał się bardzo niekorzystny. Dynastia Gryfitów i elity Księstwa Pomorskiego po 1580 roku ostatecznie straciły wiarę w to, że kiedykolwiek uzyskają od Polski realne wsparcie w kluczowym dla siebie konflikcie. Zamiast starać się o uruchomienie wzmożonej żeglugi przez Wartę i Odrę, postanowili pójść na ustępstwa względem Hohenzollernów i stali się ostatecznie zwolennikami ich sukcesji w Prusach. Prowadzona przez dziesięciolecia jagiellońska polityka pasywności i bierności wobec Gdańska i jego przywilejów zemściła się więc także w ten sposób, iż zaniedbywana przez lata kwestia konieczności uruchomienia alternatywnego szlaku do jednego z bałtyckich portów odciągnęła od Polski jednego z jej naturalnych sojuszników24. Bezbronność Rzeczypospolitej wobec Gdańska zachęcała miasto do coraz odważniejszej ekspansji. Wobec narastającej konkurencji kupcy gdańscy w latach osiemdziesiątych XVI wieku odważnie wkroczyli na Ukrainę, a nawet Pokucie, skąd teoretycznie łatwiej byłoby zorganizować wywóz towarów w stronę Morza Czarnego. Popyt na zboże był wciąż w zachodniej Europie ogromny, a ceny towarów sprowadzanych z Rosji nieco wyższe ze względu na większą odległość dzielącą ją od Niderlandów czy też Anglii.
Gdańsk mógł także na ogół liczyć na wpływowych protektorów, do których zaliczał się Jan Zamoyski. Mający opinię "mało gorliwego o interesy morskie" lider stronnictwa szlacheckiego urósł w czasach rządów Batorego do miana drugiej osoby w państwie25. W 1581 roku uzyskał dożywotnio tytuł hetmana wielkiego koronnego, a gdy później w 1583 roku wziął za żonę królewską bratanicę, Gryzeldę Batorównę, stał się wręcz wicekrólem. Założone przez niego w 1580 roku miasto Zamość stało się ważną z punku widzenia obronności twierdzą strzegącą wejścia do najstarszych polskich dzielnic od strony Rusi, lecz jednocześnie stanowiło silną konkurencję dla i tak słabnących miast królewskich. W młodości Zamoyski przeszedł na katolicyzm (jego ojciec był gorliwym kalwinem), lecz był zwolennikiem tzw. tolerancji religijnej wyrażającej się przejściem do porządku dziennego nad dokonanym niedawno przez protestantów rabunkiem kościelnego mienia. Hetman Zamoyski w pewnym sensie uosabiał wszystkie najważniejsze cechy gubiącego Polskę stronnictwa szlacheckiego: był chorobliwie antyhabsburski, opowiadał się za niedrażnieniem Turcji, preferował politykę przymykania oczu na wrogi Polsce Gdańsk (to on był autorem szkodliwego kompromisu z 1580 roku), zabiegał o zachowanie i wzmocnienie wyniszczających Polskę przywilejów szlacheckich udzielanych od czasów Kazimierza Jagiellończyka, a firmowany przez niego katolicyzm nosił zdecydowanie "tolerancjonistyczne" piętno. Ideowo Zamoyski był daleki od wzorców wypracowanych w najlepszej dla Europy i chrześcijaństwa epoce średniowiecza: w założonej przez niego Akademii Zamoyskiej dominował przede wszystkim Cyceron i Arystoteles. W murach Zamościa schronienie znalazła zaś kolonia Żydów sefardyjskich, którzy stanowili jeden z głównych czynników siejących w Europie ideowy i religijny ferment, a których opiekunem był tradycyjnie sułtan. Do 1596 roku na budowę miasta i całej jego infrastruktury hetman Zamoyski wydał aż 250 tysięcy talarów26. Znający dużo lepiej od Batorego specyfikę polsko-litewskiej polityki właściciel Zamościa zdominował w wielu aspektach króla, forsując najgorsze możliwe rozwiązania w polityce międzynarodowej i wewnętrznej.
W sierpniu 1580 roku Stefan Batory ruszył po raz drugi na czele wielkiej armii na wschód (w jej skład miało wchodzić aż 48 tysięcy żołnierzy). Przeciwko Moskwie król wyjeżdżał z nadanym mu przez papieża Grzegorza tytułem "obrońcy wiary". Tym razem główny wysiłek polskiego wojska skupił się na zdobywanie twierdzy w Wielkich Łukach. Potężne mury wytrzymały do 5 września, lecz po raz kolejny okazało się, że stosowana przez Moskwę taktyka utrudniania przemarszu polskim wojskom skutecznie sparaliżowała dalszy pochód. Król polecił zebranie zapasów i przegrupowanie sił, a sam po raz drugi wracał do Polski, żeby zmobilizować jeszcze więcej pieniędzy. Do zdobywania silnie umocnionych twierdz potrzebni byli żołnierze najemni i to w dużej liczbie, a to pociągało za sobą wielkie koszty. Jeszcze większe koszty generowały niestety ustępstwa, na które musiał iść król wobec mas szlacheckich, aby tylko zebrać wystarczającą sumę w podatkach.
Tak jak rok wcześniej, sejm zebrał się w styczniu 1581 roku w Warszawie. Po burzliwych dyskusjach udało się ściągnąć podatki, a król zaczął na nowo organizować armię do wymarszu. Dodatkowo musiał jednak pożyczyć pieniądze w krajach Rzeszy oraz wesprzeć się dochodami z cła pobieranego na Dźwinie w Rydze. Dopiero w lipcu polskie oddziały zaczęły maszerować ku północnemu wschodowi, a Moskwa musiała zmierzyć się z trzecią już z rzędu ofensywą polską. W rosyjskiej stolicy gościł wtedy jezuita Antonio Possevino, który żywił wzorem papieża płonne nadzieje na przejście całego państwa Iwana Groźnego na katolicyzm. Car wielokrotnie łudził zwierzchnika Kościoła pustymi obietnicami, pragnąc zwiększyć dla siebie pole manewru. W Rzymie liczono, że w razie porozumienia z Moskwą uda się stworzyć wielką ligę przeciwko Turcji, co stanowiło niezwykle błędne założenie, gdyż największymi partnerami handlowymi wschodniego mocarstwa pozostawały od lat kraje protestanckie. Nieco inaczej na Moskwę patrzył sam Batory, który nie licząc na jej konwersję, zamierzał docelowo stworzyć wraz z nią ligę zdolną pokonać Turcję i wyzwolić tym samym ojczyste Węgry. Był to oczywiście plan niezwykle dalekosiężny, gdyż najpierw trzeba było dokończyć wojnę o Inflanty.
Stefan Batory wiedział, że ma praktycznie ostatnią szansę na to, żeby zakończyć wojnę sukcesem, gdyż szlachta nie była skłonna dalej finansować całej kampanii. Pod koniec sierpnia 1581 roku armia króla zjawiła się pod murami potężnie ufortyfikowanego Pskowa, nie mając jednak wystarczającej liczby kul armatnich ani prochu. Jedyna nadzieja na pokonanie Moskwy pozostawała w próbie zmuszenia do uległości przy pomocy odcięcia miasta od dostaw i zmorzenia głodem.
W sukurs Polakom przyszli wówczas Szwedzi, których oddziały dowodzone przez francuskiego generała Pontusa de la Gardie 6 września 1581 roku odebrały Moskwie Narwę, otwierając tym samym sobie drogę do Nowogrodu i Pskowa. Do tej pory głównymi beneficjentami żeglugi narewskiej były Dania, Holandia i miasta Hanzy. Szwedzi wiele obiecywali sobie po zajęciu Narwy, lecz jak się miało później okazać, nie potrafili sprawić, aby tamtejszy port stał się głównym punktem odbioru towarów z całej północnej Rusi. W kolejnych latach obroty handlowe w Narwie systematycznie spadały27. Wpływ na to, iż w szwedzkich rękach Narwa nie odegrała nigdy tak wielkiej roli, miało kilka czynników. Przede wszystkim w następstwie jej zajęcia Iwan Groźny postanowił dopuścić do handlu przez Morze Białe również Holendrów. W ciągu kilkunastu lat prześcignęli Anglików i stali się głównym partnerem handlowym Moskwy. W celu usprawnienia wymiany Moskwa zbudowała dodatkowo w 1584 roku port w Archangielsku, oszczędzając tym samym swoim protestanckim partnerom konieczność odbycia żeglugi 70 km w głąb Zatoki Dwińskiej28. Oprócz tego zarówno Anglicy, jak i Holendrzy zaczęli omijać Narwę, korzystając m.in. z bocznych ujść Dźwiny do Bałtyku29. Utrata przez Moskwę Narwy stanowiła także cios dla Hanzy, która będąc w stanie wielkiego konfliktu z Anglią straciła jedno z podstawowych źródeł dochodu. Na sejmie Rzeszy w 1582 roku przedstawiciele związku wzywali do wspólnej akcji przeciwko Szwedom, lecz nie było chętnych do tego, aby udzielić im pomocy.
Batory już 1 października wycofał się do kraju, pozostawiając dowództwo Janowi Zamoyskiemu. W tym czasie Szwedzi odbierali Moskwie kolejne miejscowości, a polskie i litewskie oddziały pomocnicze dokonywały śmiałych wypadów na terytorium wroga. Gdyby nie te dodatkowe działania, Rzeczpospolita musiałaby liczyć się z upokarzającym odwrotem. Surowy północny klimat dziesiątkował oblegające Psków oddziały, które były o krok od buntu. Zamoyski rozpoczął rokowania z moskiewskimi dowódcami i ostatecznie 15 stycznia 1582 roku udało się podpisać pokój w Jamie Zapolskim. W zamian za zwrot zagarniętych niedawno grodów (m.in. Wielkich Łuków) Polacy odzyskali Inflanty i zachowali Połock, zapewniając sobie 10 lat pokoju ze strony potężnego sąsiada. Wspólna akcja ze Szwecją osłabiła chwilowo Moskwę, która na dodatek znalazła się w stanie międzynarodowej izolacji oraz nasilającego się kryzysu wywołanego przez nadużycia Iwana Groźnego względem swoich poddanych. Z punktu widzenia Rzeczypospolitej zakończenie wojny w ten sposób było względnie korzystne, gdyż dawało potrzebne wytchnienie od niezwykle kosztownych kampanii, choć jednocześnie na horyzoncie coraz bardziej zarysowywało się nowe niebezpieczeństwo w postaci wzrostu potęgi Szwecji, która jeszcze niedawno czuła się coraz bardziej osaczana przez Danię, a obecnie sama dokonywała ekspansji.
Zakończenie wojny z Moskwą winno było skłonić Batorego do wznowienia działań militarnych przeciwko Gdańskowi, które musiał porzucić jesienią 1577 roku. Niestety jednak dobra koniunktura do rozprawy z żerującym na polskiej gospodarce miastem już minęła. Król wprawdzie zyskał sławę jako wielki dowódca wojskowy, lecz w kraju narastała opozycja przeciwko niemu i zyskującemu coraz większą pozycję Janowi Zamoyskiemu, który jako hetman przejął faktyczną kontrolę nad armią. Batory był nadto bardziej skłonny walczyć dalej o przejęcie kontroli nad całymi Inflantami, niż konfrontować się z Gdańskiem. Na sejmie w 1582 roku złożył projekt nowej wyprawy w celu odbicia Estonii, lecz szlachta nie była już skłonna płacić kolejnych podatków.
W 1583 roku hetman Jan Zamoyski, jak już pisano, poślubił bratanicę królewską, Gryzeldę Batorównę i zyskał tym samym przydomek "alter rex". Niezwykle silna pozycja Zamoyskiego była jednocześnie wyrazem szczytowej potęgi stronnictwa szlacheckiego, które w czasach Batorego umacniało dominację swojego stanu nad wszystkimi pozostałymi. Król - dostrzegając to - starał się przeciwdziałać próbom podporządkowania mieszczan sądom szlacheckim, lecz nie zdołał zapobiec temu, iż w 1582 roku uchwalono zakaz noszenia broni przez chłopów. Zarządzenie to stało się jednym z fundamentów narastającego problemu ucisku ludności wiejskiej, która wobec wciąż wysokich cen zboża nie była jeszcze zmuszana do nadmiernych świadczeń wobec panów, lecz stawała się coraz bardziej bezbronna pod względem prawnym. Dawne samorządne wsie czynszowe z urzędem sołtysa z epoki średniowiecza zapewniały chłopom spory zakres swobody i ochrony. W wyniku zmian społeczno-prawnych, związanych z nadejściem kwestionującej chrześcijański ład kultury Odrodzenia oraz rewolucji protestanckiej, ludność wiejska stała się niestety przedmiotem coraz większych nadużyć.
Konflikt pomiędzy dworem królewskim i Zamoyskim a opozycją narastał po zakończeniu wojny o Inflanty z każdym miesiącem. Jedną z przyczyn była tzw. sprawa Zborowskich, którzy stanowili bardzo wpływowy ród w Małopolsce. Jeden z braci Zborowskich, Samuel, który miał opinię awanturnika, jeszcze za rządów Walezego został skazany na banicję. Schronił się w Siedmiogrodzie, gdzie pomagał Batoremu i liczył, że dzięki temu zdejmie z siebie karę. Z nieznanych do końca powodów stracił jednak uznanie w oczach króla i został skazany na śmierć. Karę ścięcia polecił wykonać Zamoyski, co tylko przelało czarę goryczy całego rodu, który nie mógł się pogodzić z dominacją hetmana. Inny z braci, Krzysztof Zborowski, który brał pieniądze od Habsburgów i spiskował z Moskwą, zaczął podburzać szlachtę, oskarżając Batorego o naruszanie szlacheckich wolności i wprowadzanie rządów absolutnych. Szczególnie gorąco zrobiło się na sejmie obradującym w styczniu 1585 roku, na którym nieustanne kłótnie groziły wybuchem wojny domowej. Opozycja przekonywała, że egzekucja Samuela Zborowskiego dokonała się z naruszeniem prawa, lecz ostatecznie winy króla, który wydał wyrok ścięcia, nie orzeknięto.
Sprawa Zborowskich była jednym z pierwszych przykładów tego, w jaki sposób sąsiednie potęgi próbowały manipulować wydarzeniami w Rzeczypospolitej w celu pogłębienia politycznego chaosu przy pomocy rzekomej obrony praw szlacheckich. Choć kurs obrany przez Batorego i jego "wicekróla" Zamoyskiego posiadał wiele niedociągnięć, po raz pierwszy od bardzo długiego czasu na polskim tronie zasiadał władca zdolny do prowadzenia wielkich wojen i przełamania impasu związanego z dominacją stanu szlacheckiego. Austriaccy Habsburgowie, którzy walczyli z Batorym i jego rodem od lat w Siedmiogrodzie, nie mogli się pogodzić z tym, że Polska obrała dobry kurs, więc przy pomocy Zborowskich sabotowali wszelkie dążenia do naprawy państwa. Jeden z kardynalnych błędów popełnionych przez Jagiellonów, czyli przyzwolenie na zdominowanie przez stan szlachecki i jego przywileje całego państwa, mścił się później na Rzeczypospolitej praktycznie aż do końca jej istnienia, gdyż część szlachty przyzwyczajona do swego dobrostanu była skłonna sprzedać się niemal każdemu, aby tylko zachować status quo i storpedować próby umocnienia władzy królewskiej, nawet jeśli władcą był reprezentant ich środowiska (co pokazały choćby późniejsze rządy Sobieskiego).
Prawdziwą bolączką polskiego ustroju w XVI-XVIII wieku nie był przy tym brak silnej władzy królewskiej na wzór kształtującego się od czasów rewolucji protestanckiej modelu monarchii absolutnej. Rzeczypospolitej nie potrzeba było "króla-słońce" ani zarządzającego zrabowanym Kościołowi mieniem despoty. Odpowiedni model funkcjonowania społeczeństwa znany był już wcześniej w średniowieczu i oparty był przede wszystkim na szerokiej autonomii Kościoła oraz równowadze pomiędzy przywilejami poszczególnych stanów. Rzeczpospolita miała to szczęście, że kontrreformacja zdołała cofnąć niektóre niekorzystne efekty rewolucji protestanckiej, lecz niestety aż do końca jej istnienia nie udało się naprawić zniszczeń ustrojowych epoki jagiellońskiej, które polegały na zupełnym pogrążeniu polskich miast, odsunięciu od władzy możnowładztwa (dawnej arystokracji), dopuszczeniu do niekontrolowanej imigracji ludności żydowskiej oraz upośledzeniu pozycji chłopów. Odpowiedni balans w zakresie praw i przywilejów poszczególnych stanów społecznych był zaś tym trudniejszy do przywrócenia, ponieważ Rzeczpospolita straciła dawne znaczenie w handlu międzynarodowym, który zapewniał odpowiednią siłę miast - wraz z ich upadkiem dominacja szlachty była niezwykle trudna do złamania.
28 marca 1584 roku umarł Iwan IV Groźny. Stefan Batory przyjął tę informację z wielką nadzieją, dostrzegając w niej szansę na dokończenie konfliktu, który nie przyniósł spodziewanego rozstrzygnięcia. Odrzucona od Bałtyku Moskwa, pogrążona w niemałym chaosie, wydawała się idealnym celem ataku, choć główną przeszkodą pozostawał brak woli wśród szlachty, aby znów angażować ogromne pieniądze w nową kampanię wojenną. W planach Batorego było docelowo stworzenie wielkiej koalicji z Węgrami, Moskwą oraz Kozakami i wspólna wyprawa przeciwko Turcji. Korzystny moment do walki z sułtanem jednak przeminął, ponieważ właśnie w latach 1583-84 Turcja kończyła angażującą mocno jej uwagę wojnę z Persją. Król musiał zresztą łagodzić napięcia na granicy z Turcją, gdyż Kozacy (również pod wodzą Samuela Zborowskiego) najeżdżali na tereny podległe Wysokiej Porcie i wyrządzali liczne szkody.
Dalekosiężne plany Batorego były bez wątpienia szczytne, choć brakowało w nich nieco realizmu. Zachęcony sławą wielkiego dowódcy król myślał o wielkich bitwach i podbojach, które jeszcze bardziej rozsławiłyby go w całej Europie, lecz niestety zaniedbywał kwestie o wiele bardziej zasadnicze, przyczyniając się tym samym do fatalnych w skutkach błędów. Tak stało się również w 1585 roku, gdy przygotowując się do następnych wojen, król szukał kolejnych środków finansowych. Na sejm nie mógł liczyć, a wcześniej pożyczał już od książąt Rzeszy, Zydów czy też Gdańska. Za namową Jana Zamoyskiego, który swoją polityką reprezentował najgorsze błędy polskiej szlachty, król zdecydował się ostatecznie skapitulować wobec Gdańska (wiele wskazuje na to, że Zamoyski otrzymywał od gdańskich patrycjuszy łapówki). Zamoyski, jako kontynuator linii politycznej prymasa Jana Łaskiego, nie dostrzegał w pozycji Gdańska wielkiego zagrożenia, lecz wręcz przeciwnie, mógł w nim widzieć prawdziwego sojusznika pomagającego utrwalać ustrojowe status quo. Potęga Gdańska była jednocześnie nędzą wszystkich pozostałych polskich miast, a także ograniczała władzę królów, którzy od czasów Zygmunta Starego regularnie zadłużali się u gdańskich bankierów i stawali się od nich częściowo zależni.
26 lutego 1585 roku Stefan Batory wydał tzw. przywilej o palowym, który nie tylko potwierdzał niesławny przywilej Kazimierza Jagiellończyka z 1454 roku, ale wręcz go rozszerzał. Dziewięć lat wcześniej Batory organizował blokadę miasta i kierował handel w stronę konkurencyjnego Elbląga. Teraz w zamian za możliwość pobierania połowy dochodów z cła funtowego u ujścia Wisły (opłatę podwojono, więc Gdańsk nie dzielił się w zasadzie ani talarem!) król znosił tzw. Statuty Karnkowskiego z 1570, które dawały m.in. prawo tworzenia floty morskiej, budowy nowych portów i kształtowania polityki handlowej z pominięciem Gdańska. Batory rezygnował tym samym z możliwości organizowania floty kaperskiej oraz postanawiał nie nakładać nowych ciężarów na miasto. Przywilej o cle palowym dawał królowi doraźne korzyści finansowe w postaci nowego źródła dochodu potrzebnego mu na kolejne wojny, lecz długofalowo okazał się prawdziwą katastrofą polskiej polityki. Do wydania go nie zmusił króla żaden wystrzał armatni, żadna interwencja europejskich potęg. Sławny wódz poddawał bez walki coś, co przyszło Rzeczypospolitej z wielkim trudem. Imię Batorego wyzwala niezmiennie w Polakach poczucie dumy i pozytywne skojarzenia, lecz biorąc pod uwagę jego kapitulację względem niegodziwego miasta, winno się mieć także na uwadze, że rządy Węgra wiązały się również z ogromnymi błędami.
3 marca 1585 roku Elbląg podpisał porozumienie z angielską Kompanią Wschodnią, lecz wśród szlachty fakt ten nie wzbudził powszechnego entuzjazmu. Sejm odmówił nawet uznania tego aktu, w czym spory udział miały gdańskie pieniądze i protekcja ze strony Zamoyskiego. Elbląg znalazł poparcie u biskupa Stanisława Karnkowskiego, który piętnaście lat wcześniej wydał dla Gdańska ograniczające jego przywileje statuty, lecz pozycja Zamoyskiego była zdecydowanie silniejsza. Anglicy nie zrezygnowali z rejsów do Elbląga, ale Gdańsk był już dużo silniejszy niż przed dekadą i nie mogli liczyć na osiągnięcie zbyt wielkich korzyści z prowadzonego tam handlu.
Na początku 1586 roku Stefan Batory przygotowywał się już do kolejnej wyprawy wojennej, choć szlachta była temu przeciwna. Niestety jednak nie było mu dane wyprawić się nigdzie, gdyż nieoczekiwanie zmarł 12 grudnia w Grodnie, po zaledwie 10 latach rządów. Król nie zdołał już tym samym naprawić swojego karygodnego błędu w stosunku do Gdańska i odszedł, pozostawiając go tak silnym, jakim nie był jeszcze nigdy do tej pory.
Stefan Batory zapracował sobie kampaniami przeciwko Moskwie na status jednego z najbardziej podziwianych władców w dziejach Polski i Litwy. Jego wojny z Iwanem IV Groźnym rzeczywiście do dziś mogą budzić podziw jako próbka militarnego talentu dowódcy. Nie zmienia to jednak faktu, że przybyły z Siedmiogrodu władca dał się w rzeczywistości zdominować bodajże najgorszemu i najbardziej szkodliwemu politykowi przełomu XVI/XVII wieku, jakim był Jan Zamoyski. Choć z jednej strony Batory zostanie zapamiętany jako jedyny polski władca, który zdobył się na otwartą wojnę z Gdańskiem, jego późniejsza kapitulacja wobec roszczeń tego miasta zdaje się przekreślać większość wcześniejszych zasług. Nawet krótki pobyt w Polsce był bowiem w stanie unaocznić Batoremu, że u ujścia Wisły tkwi klucz do potęgi całej Rzeczypospolitej.
Kalendarium
1576 - zniesione zostaje królewskie regale górnicze;
IX 1576 - Stefan Batory w odwecie za poparcie kandydatury arcyksięcia Maksymiliana III Habsburga oraz żądanie potwierdzenia przywilejów zakazuje spławiać zboża do Gdańska;
7 III 1577 - wydany zostaje uniwersał Stefana Batorego przewidujący przeniesienie całego handlu polskiego z Gdańska do Elbląga;
1577 - do Elbląga przybywa Mikołaj Firlej w celu zbadania możliwości budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną;
1577 - Elbląg składa deklaracje gotowości zapewnienia wolności handlu dla szlachty i całego narodu w swoich granicach;
12 XII 1577 - zawarte zostaje porozumienie Stefana Batorego z Gdańskiem;
1578 - ogólnym rozporządzeniem Stefan Batory znosi przywileje poszczególnych miast zakazujące handlu Żydom;
1578 - zamknięte zostaje włączanie do stanu szlacheckiego potomków zrodzonych ze związków z mieszczankami lub chłopkami;
1578 - następuje otwarcie mennicy w Olkuszu oraz Wilnie;
1578 - wprowadza się cło wodne pobierane na Białej Górze przy Nogacie;
1579 - ks. Piotr Skarga zakłada w Wilnie pierwszy bank pobożny;
1579 - Stefan Batory formalizuje samorząd żydowski powołując do życia Sejm Czterech Ziem;
1579 - powstaje angielska Kompania Wschodnia;
1580 - wydana zostaje ordynacja obniżająca stopę menniczą oraz dostosowująca system pieniężny w Polsce do niemieckiego (polski złoty zostaje powiązany z guldenem cesarskim);
1580 - uchwalony zostaje specjalny podatek na rzecz uregulowania biegu Warty;
1581 - rada miejska Lwowa powierza cały handel z Turcją Żydom;
1581 - Moskwa traci Narwę na rzecz Szwecji;
1582 - wydany zostaje zakaz noszenia broni przez chłopów;
1582 - Inflanty wracają do Polski;
1584 - Moskwa buduje port w Archangielsku;
26 II 1585 - wydany zostaje przywilej o palowym dla Gdańska, na mocy którego w zamian za wypłatę królowi polskiemu połowy dochodów z cła morskiego miasto uzyskiwało zniesienie Konstytucji Karnkowskiego;
3 III 1585 - Elbląg podpisuje porozumienie z angielską Kompanią Wschodnią, które jednak zostaje później odrzucone przez Sejm;
1586 - po śmierci Stefana Batorego Filip II Habsburg przysyła do Polski w celu przekupienia szlachty 100 tysięcy dukatów;
1587 - powstaje pierwszy Bank Pobożny w Krakowie;
1590 - uchwalona zostaje na sejmie konstytucja Rationes stołu Króla Jego Mości wydzielająca z królewszczyzn dobra stołowe (ekonomie), przeznaczone bezpośrednio dla monarchy;
1590 - Wenecja sonduje w Gdańsku możliwość importu zboża wobec klęski głodu w państwach włoskich;
1590 - Livorno zostaje bazą handlu bałtyckiego we Włoszech;
1591 - pod Miedzianą Górą w okolicach Kielc odkryte zostają złoża miedzi;
1595 - hetman Jan Zamoyski najeżdża Mołdawię i osadza na tronie Mohyłę;
1597 - cesarz Filip II zwraca się do Zygmunta III z propozycją zbudowania floty na Bałtyku;
1597 - wobec trudności finansowych król Zygmunt III Waza zastawia koronne klejnoty;
1598 - sprowadzony do Polski przez kard. Jerzego Radziwiłła Jan Hieronim Caccio otwiera pierwsze w Polsce wielkie piece hutnicze;
1598 - wprowadzone zostaje cło na granicy mołdawskiej i rosyjskiej na pieniądze wywożone z kraju;
1598 - królowa Elżbieta nakazuje wszystkim hanzeatom poza obywatelami Gdańska opuszczenie Anglii;
III 1599 - Zygmunt III Waza nakazuje Gdańskowi zerwać wszelkie kontakty handlowe ze Szwecją; miasto znosi zakaz w kwietniu 1600 roku;
1600 - Zygmunt III Waza potwierdza przywileje Żydów nadane za rządów Stefana Batorego;
1603 - Hanza oficjalnie zrywa więzi z Elblągiem wobec dopuszczenia do handlu w mieście kupców z Anglii;
1604 - Gdańsk odrzuca propozycję Karola IX, aby miasto przyjmowało i przetwarzało całe zasoby szwedzkiego oksmundu;
1604 - obniżone zostają stopy drobnych monet srebrnych;
1606 - Zygmunt III Waza składa projekt założenia skarbu publicznego opartego na stałych podatkach;
1609 - polskie mennice biją do 1616 roku złote dukaty;
1610 - przy intronizacji królewicza Władysława na tron w Moskwie bojarowie zastrzegają, że kupcy żydowscy nie mają mieć dostępu do Rosji;
1612 - Gdańsk uzyskuje od króla specjalny dekret pozwalający na zbudowanie zapory przekierowującej na powrót główną masę wody w koryto Wisły właściwej, po tym jak wcześniej Elbląg kierował je do Nogatu;
1612 - Zygmunt III nadaje Janowi i Wawrzyńcowi Caccio 15-letni monopol na prowadzenie hut;
1613 - wprowadzone zostają taksy na towary importowane;
1613 - wprowadzona zostaje pierwsza ustawa przeciwko zbytkowi mieszczańskiemu;
1613 - Sejm powołuje do życia Komisję Cen, która jednak okazuje się mieć marginalne znaczenie;
1614 - Stany Generalne Holandii przyznają Szwecji na 15 lat specjalny fundusz na rzecz obrony swoich interesów na Bałtyku;
1615 - Zygmunt III Waza bezskutecznie żąda od Gdańska blokady handlowej Szwecji;
1615 - w Dunkierce rozpoczynają się przygotowania do budowy floty dla Zygmunta III na rzecz wyprawy przeciw Szwecji;
III 1617 - na mocy pokoju w Stołbowie Rosja traci na rzecz Szwecji dostęp do Bałtyku;
1618 - elektor brandenburski obniża szlachcie wielkopolskiej cło na zboże;
1618 - następuje fala bankructw kupców żydowskich;
1618 - zawarty zostaje traktat trzebiszewski z Brandenburgią ułatwiający handel na Odrze i Warcie;
1619 - dochodzi do kolejnej dewaluacji drobnych monet;
1619 - Holendrzy podpisują traktatu handlowego z szachem Persji o eksporcie jedwabiu przez Rosję;
1620 - wobec postępującego spadku wartości pieniądza sejm podejmuje próbę odebrania królowi władzy nad mennicami;
1621 - następuje utrata Rygi oraz upadek polskiej żeglugi handlowej na Dźwinie;
V 1623 - Zygmunt III Waza żąda od Gdańska przekazania wszystkich statków do walki ze Szwecją, miasto odmawia;
1623 - zostaje wprowadzona reforma stabilizująca system monetarny w Polsce;
1624 - wobec kolejnej fali bankructw władze żydowskie w Polsce wydają ustawę nakładającą surowe kary na "zbiegów-bankrutów";
1624 - uchwala się ustawę konkursową o surowych sankcjach przeciw bankrutom;
1625 - król szwedzki Gustaw II Adolf nakazuje zasypanie kamieniami wejście do portu w Połądze;
6 VII 1626 - wojska szwedzkie przejmują kontrolę nad portem w Piławie;
8 VII 1627 - król Szwecji Gustaw II Adolf wydaje w Pilawie patent, na mocy którego pobiera cło od towarów wychodzących z portu w Gdańsku;
30 IX 1627 - wojska szwedzkie przejmują kontrolę nad komorą celną w Piławie;
27 VI 1628 - sejm w Warszawie usuwa angielską Kompanię Wschodnią z Elbląga;
27 XI 1628 - Polacy przejściowo odzyskują kontrolę nad ujściem Wisły;
1627 - zamknięte zostają wszystkie mennice w kraju, wprowadza się zakaz bicia drobnych monet;
27 V 1628 - zbiera się sejm letni, na którym uchwalono likwidację angielskiej Kompanii Wschodniej w Elblągu oraz ustawę ograniczającą import sukna jedynie do Gdańska i wykluczającą przywóz tego towaru z Anglii;
26 IX 1629 - na mocy pokoju w Starym Targu Szwedzi uzyskują prawo do poboru cła w wysokości 3,5 procent od towarów u ujścia Wisły;
I 1629 - na sejmie uchwalone zostaje zniesienie podatku łanowego i zastąpienie go podatkiem podymnym; jednocześnie wprowadzony zostaje nakaz wywozu całego zboża przez Gdańsk;
VIII 1630 - do Rosji przybywa holenderskie poselstwo, aby ustalić zasady importu zboża;
1631 - na sejmie zgłoszony zostaje projekt budowy kanału łączącego Dniepr z Niemnem; uchylony zostaje także nakaz wywozu zboża przez Gdańsk;
1631 - Niderlandy zaczynają płacić Szwecji kolejne subsydia;
1632 - Szwedzi zakładają u ujścia Ochty do Newy miasto Nyen;
1633 - Władysław IV potwierdza przywileje handlowe Żydów w Polsce;
1635 - Władysław IV Waza kupuje od Jerzego Hewla 10 statków i zaciąga u niego dług;
1635 - Władysław IV Waza zwalnia starszyzny żydowskie od świadczeń za zbiegłego bankruta;
IX 1635 - Władysław IV Waza zakłada Władysławowo;
12 IX 1635 - rozejm w Sztumskiej Wsi przywraca prawo do pobierania cła morskiego Polsce;
22 XII 1635 - Władysław IV Waza wydaje uniwersał o poborze ceł, którego zrzeka się na rzecz Gdańska w lutym 1636 roku w zamian za 800 tysięcy zł;
1636 - rozpoczynają się prace przy uporządkowywaniu Warty do granicy z Brandenburgią;
1636 - za prawo osiedlania się w Warszawie Żydzi płacą królowi 150 tysięcy złotych polskich;
I 1637 - na Sejmie Litwini domagają się zniesienia ceł w Królewcu;
10 XI 1637 - Władysław IV Waza wydaje kolejny uniwersał o poborze cła;
1 XII 1637 - okręty duńskie wpływają do portu gdańskiego, uniemożliwiając pobór ceł przez królewskich urzędników;
VII 1638 - traktat w Köpenick wprowadza cło w Królewcu pobierane na rzecz króla polskiego;
1638 - Władysław IV Waza zastrzega sobie prawo do "trzech części" dochodu ze starostw grodowych;
1638 - następuje fala bankructw wśród kupców żydowskich;
1640 - sejm przekazuje sejmikom troskę o obronę państwa;
1642 - wprowadzony zostaje zakaz przywozu podłych monet z Niderlandów do Gdańska;
1642 - wprowadzone zostaje cło na handel Gdańska z Prusami Książęcymi, Litwą i Żmudzią przechodzący przez Królewiec;
1643 - sejm uchwala podymne na rzecz spłacenia królewskich długów;
1643 - Władysław IV Waza zwalnia Żydów w całej Rzeczypospolitej z opłat mostowych i mytnych;
1645 - Szwecja wprowadza specjalne ustawy sprzyjające rozbudowie własnej floty handlowej;
1648 - Rosjanie docierają do Cieśniny Beringa;
1648 - ks. Jakub Kurlandzki składa Gdańskowi propozycję stworzenia spółki do handlu z obojga Indiami;
1649 - wprowadzona zostaje hiberna na pokrycie kosztów leży zimowych wojsk w dobrach królewskich;
1649 - sejm elekcyjny postanawia na nowo otworzyć mennice;
1650 - mieszkający w Polsce Szkoci poddani zostają za zgodą Rzeczypospolitej jednorazowemu opodatkowaniu na rzecz skarbu Anglii i Szkocji;
16 V 1650 - Jan Kazimierz wydaje ordynację menniczą dostosowującą system polski do niemieckiego, wprowadzone zostają miedziane szelągi;
13 VI 1650 - Jan Kazimierz zatwierdza przywileje dla Żydów wydane przez poprzedników;
1653 - cło czwartego grosza (kwarta) rozszerzone zostaje na towary importowane;
1654 - szwedzki król Karol Gustaw oferuje pomorskiej szlachcie ziemie w Polsce w zamian za odebrane jej wcześniej terytoria na rzecz posagu dla królowej Krystyny;
1655 - szwedzki generał Műller zmusza górników z olkuskich kopalń do prac oblężniczych pod Częstochową, co staje się przyczyną podupadnięcia tamtejszych żup;
19 X 1655 - po zdobyciu Krakowa Szwedzi nakładają na miasto kontrybucję w wysokości 300 tysięcy złotych;
II 1656 - Szwedzi zajmują Głowę Gdańską, przejmując kontrolę nad ruchem handlowym na Wiśle;
VII 1656 - niderlandzka i duńska flota uwalniają Gdańsk od szwedzkiej blokady;
4 IX 1657 - Jan Kazimierz przyjmuje na Wawelu delegację Żydów krakowskich, którzy przekazują mu 60 tysięcy złotych polskich w zamian za niepociąganie do odpowiedzialności za współpracę ze Szwedami;
1658 - w zamian za zasługi dla ojczyzny mieszczanie Lwowa zostają zrównani w prawach ze stanem szlacheckim;
1658 - wprowadza się 6 procent akcyzy na wszystkie znajdujące się w obrocie towary;
1658 - uchwalona zostaje lustracja generalna królewszczyzn;
1658 - Tytus Liwiusz Boratini przejmuje w dzierżawę mennicę koronną; Sejm uchwala, że produkcja mennicza ma przynieść 150 tysięcy złotych polskich zysku;
1658 - wprowadzona zostaje tzw. kwadrupla, czyli poczwórna kwarta od dochodów nowych tenutariuszy dóbr królewskich w pierwszym roku ich użytkowania;
22 XII 1659 - Głowa Gdańska odbita zostaje z rąk Szwedów;
1659 - kupiec warszawski Wilhelm Orsetti udziela skarbowi pożyczki o wartości pół miliona złotych w zamian za starostwo knyszyńskie;
1661 - król Karol II Stuart wydaje zgodę na korzystną dla Gdańska interpretację Aktu nawigacyjnego z 1651 roku;
1661 - na sejmie Tytus Boratini broni się przed oskarżeniami, rok później zostaje uniewinniony;
1662 - wobec kryzysu skarbowego ustanowione zostaje po raz pierwszy pogłówne generalne;
7 IV 1663 - Tytus Boratini ponownie zatrudniony zostaje do emisji szelągów;
5 XI 1664 - Michał Korybut Wiśniowiecki zatwierdza przywileje dla Żydów wydane przez poprzedników;
20 XI 1666 - zamknięte zostają mennice obsługiwane przez Boratiniego;
1667 - Andrzej Tymff staje przed trybunałem koronnym we Lwowie;
1668 - ukończona zostaje budowa kanału Odra-Sprewa usprawniającego wymianę handlową Śląska z Hamburgiem;
1668 - Szwecja powstrzymuje próby ks. Jakuba kurlandzkiego budowy kanału Dźwina-Lipawa omijającego szwedzką Rygę;
1669 - powstaje francuska Kompania Północna do handlu z krajami regionu Morza Bałtyckiego;
VI 1674 - papież Innocenty XI przesyła pierwszą transzę subsydiów na wojnę turecką;
11 VI 1675 - podpisany zostaje tajny układ w Jaworowie o ataku na Prusy Książęce przewidujący wypłatę przez Francję 200 tysięcy liwrów rocznie na rzecz Rzeczypospolitej;
1676 - sejm koronacyjny decyduje o wznowieniu działania mennic i ustala cenę dukata na 12 złotych polskich;
28 IV 1676 - Jan III Sobieski zatwierdza przywileje dla Żydów wydane przez poprzedników;
1677 - rozpoczyna się wielka zaraza w Krakowie, w której śmierć poniosło ok. 21,5 tysięcy osób;
I 1684 - papież Innocenty XI przekazuje pierwszą część subsydiów na kolejną wojnę z Turcją;
1685 - nad ujściem rzeki Święta w dobrach królowej Marii Kazimiery na Żmudzi angielscy kupcy zakładają własną osadę;
1685 - mennica bijąca srebrne monety zaprzestaje działalności;
1685 - sejm zwalnia Żydów z innych ciężarów na rzecz skarbu państwa poza pogłównym;
1690 - sejm uchwala projekt budowy portu w Połądze;
1691 - Francja sprowadza przez Gdańsk materiały potrzebne do budowy okrętów;
1693 - prowadzone są rozmowy polsko-francuskie na temat ewentualnego utworzenia składnicy polskich towarów w Kopenhadze;
1695 - zostaje ukończona budowa Marywilu;
1696 - Behrend Lehmann przekupuje polską szlachtę w celu wyboru Augusta II Wettina na króla Polski;
7 VII 1698 - zawarty zostaje tajny układ w Piszu między Augustem II i Fryderykiem III pozwalający temu drugiemu na zajęcie Elbląga w zamian za 150 tysięcy talarów;
13/14 X 1698 - Prusy zajmują Elbląg;
1698 - August II bez zgody Sejmu przystępuje do bicia monet polskich;
1699 - Rzeczpospolita odzyskuje Podole i Ukrainę;
7 XII 1700 - w czasie audiencji władz Gdańska u Ludwika XIV w Wersalu francuski monarcha zgłasza żądanie wypłaty 200 tysięcy liwrów odszkodowania za opowiedzenie się po stronie Augusta II;
1702 - Szwedzi nakładają na kopalnie olkuskie kontrybucje w wysokości 30 tysięcy zł;
1704 - w górach Uralu zostają odkryte pierwsze rudy złota i srebra;
18 XI 1705 - na mocy traktatu pokojowego podpisanego w Warszawie przez Stanisława Leszczyńskiego Szwecja uzyskuje kontrolę nad handlem na Dźwinie;
22 X 1706 - zostaje zawarty układ handlowy Gdańska z Anglią;
1709 - po powrocie Augusta II na tron Gdańsk wypłaca 600 tysięcy florenów za przywrócenie do królewskich łask;
1710 - wprowadzone zostaje cło generalne na 2 lata;
1711 - oblegające Gdańsk wojska rosyjskie żądają wypłacenia im 600 tysięcy talarów kontrybucji;
1713 - na mocy specjalnej konwencji zawartej z Rosją Gdańsk uzyskuje te same prawa, które przysługiwały do tej pory w Rosji Hamburgowi i Lubece;
1714 - car Piotr I skierowuje cały handel rosyjski do Petersburga, uderzając w handel tranzytowy przez Polskę;
1716 - car Piotr I żąda od Gdańska zaprzestania handlu ze Szwecją oraz wystawienie floty kaperskiej działającej na rzecz Rosji;
1717 - Prusy zajmują Szczecin;
1717 - uchwalony zostaje uniwersał ustalający zgodność polskiego i saskiego systemu monetarnego;
IV 1717 - przy wejściu do redy portu gdańskiego pojawiają się rosyjskie okręty pod dowództwem Frantza Villebois, kontrolujące cały ruch handlowy;
1718 - wydany zostaje zakaz opuszczania ziemi wobec chłopów na Litwie;
1718 - podniesione zostaje dla polskich kupców handlujących z Wrocławiem cło do 5-9 procent;
IV 1720 - rosyjskie okręty opuszczają gdański port;
1721 - na mocy pokoju w Nystad Rosja uzyskuje oficjalnie bezpośredni dostęp do Bałtyku;
1723 - w Warszawie powstaje dom bankierski Maleherbe & Pellison, przejęty później przez Piotra Teppera (starszego);
1726 - mieszczanie poznańscy podejmują próbę stworzenia frontu miast przeciw żydowskim kupcom;
1727 - na mocy traktatu grodzieńskiego Polska przyznaje Habsburgom specjalne przywileje w handlu ze Śląskiem;
1734 - w zamian za 800 tysięcy talarów August III wybacza Gdańskowi poparcie udzielone Stanisławowi Leszczyńskiemu;
1737 - na wniosek mieszczan Warszawy sejm zakazuje Żydom osiedlania się i handlowania w promieniu 2 mil wokół miasta;
1738 - na sejmie zgłoszony zostaje projekt zakazu wydzierżawiania Żydom dóbr i folwarków;
1740 - początek ma ponowne oczynszowanie gospodarstw chłopskich;
1740 - na sejmie drobna szlachta zgłasza pomysł wydalenia Żydów z Polski;
1743 - port ryski zostaje zamknięty dla żydowskich kupców z Polski;
III 1743 - na redzie gdańskiego portu Rosjanie usadawiają okręt przeprowadzający szczegółowe kontrole;
4 III 1744 - na wniosek mieszczan krakowskich król August III nakazuje zamknąć sklepy żydowskie w Krakowie;
1746 - na sejmie uchwalona zostaje ustawa zakazująca Żydom handlu zbożem, wołami i eksportu koni "poza firmą szlachecką";
1748 - po zajęciu Wrocławia Prusy podwyższają do 10 procent cło tranzytowe na polskie towary;
1749 - Henirich von Brűhl zaczyna bić w Dreźnie i Gubinie monety koronne;
3 I 1750 - polscy kupcy uzyskują wolność celną przy dowozie towarów Wartą i Odrą do Szczecina;
1750 - August II nakazuje Żydom w ciągu doby opuszczenie Kamieńca Podolskiego;
1752 - August III wznawia emisję monet według systemu krakowskiego;
1753 - Fryderyk II uruchamia w Szczecinie mennicę fałszującą polskie monety;
IV 1755 - Fryderyk II podpisuje umowy z Mojżeszem i Abrahamem Fräncklami na dostawę srebra do mennic fałszujących polskie monety;
1756 - Prusy przejmują mennice w Dreźnie i Gubinie;
1757 - Fryderyk II przejmuje pod Lipskiem mennicę, w której August III Sas fałszował polskie monety;
1761 - na mocy tzw. redukcji wycofane z obiegu zostają wszystkie sfałszowane i małowartościowe monety oraz zakazane zostaje korzystanie z monet pruskich;
1762 - następuje zamknięcie pruskich mennic w Lipsku, Wrocławiu i Królewcu;
1763 - Stanisław Konarski wysuwa koncepcję powołania Banku Narodowego w Polsce;
1763 - w Saksonii zostaje wprowadzona wiedeńska stopa konwencyjna;
1763 - Piotr Tepper przejmuje dom bankierski Malherba i Pellissona;
1764 - Fryderyk II zakłada w Kwidzynie komorę celną dla wszystkich towarów spławianych do Gdańska;
1764 - sejm znosi wszystkie cła wewnętrzne oraz przywileje celne szlachty, ustanowiona zostaje Komisja Skarbowa;
1764 - następuje nieudana próba wprowadzenia cła generalnego;
1764 - wobec fali niewypłacalności rozwiązana zostaje autonomia żydowska w Polsce i powołana specjalna komisja;
1765 - rozpoczyna się budowa Kanału Ogińskiego, łączącego Dniepr z Niemnem;
25 II 1765 - wprowadzone zostaje cło generalne;
II 1765 - rozpoczyna się lustracja wszystkich królewszczyzn;
13 III 1765 - Prusy otwierają komorę celną w Kwidzynie;
1765 - Antoni Tyzenhauz przejmuje w administrację wszystkich dóbr królewskich na Litwie;
10 II 1766 - następuje reforma monetarna ustanawiająca Komisję Menniczą oraz dostosowująca polski system monetarny do saskiego;
III.1766 - caryca Katarzyna II skłania Prusy do zamknięcia komory w Kwidzynie oraz Polskę do zaprzestania poboru cła generalnego;
31 VIII 1766 - reforma mennicza unieważnia wszelkie dotychczasowe monety w kraju;
1766 - wobec licznych protestów uchylone zostaje cło generalne oraz przywrócona wolność celna dla szlachty i duchowieństwa;
1768 - po zajęciu Krakowa konfederaci barscy przejmują mennicę produkującą miedziane monety;
1768 - sejm uchwala, że Żydzi mogą w miastach handlować tylko tam, gdzie mają do tego specjalne przywileje;
13 VII 1769 - wybucha powstanie chłopów szawelskich przeciw polityce Tyzenhauza;
V 1770 - na jaw wychodzi plan wpuszczenia do Polski sfałszowanej przez Prusy monety;
VI 1770 - wojska pruskie zajmują gdańskie Żuławy, aby wymusić zapłatę kontrybucji w wysokości 400 tysięcy dukatów;
1770 - marszałek koronny Lubomirski nakazuje Żydom opuścić Warszawę;
16 IX 1772 - Prusy zajmują Nowy Port oraz formują pod murami Gdańska konkurencyjne miasto (Chełm);
1772 - Fryderyk II ustanawia w komorze celnej w Fordonie pobierającą cło w wysokości 10 procent;
1772 - żydowski handlarz Szmul Zbytkower zostaje aprowizatorem rosyjskiej armii w czasie akcji wprowadzania w życie pierwszego rozbioru Polski;
9 VIII 1773 - Żydzi z gdańskich Starych Szkotów otrzymują od Królestwa Prus przywilej generalny;
21 VI 1774 - podpisany zostaje rosyjsko-turecki traktat w Kuczuk-Kainardżi umożliwiający państwu rosyjskiemu korzystanie z tureckich cieśnin;
1774 - zawiera się pierwsze kontrakty w Dubnie;
1774 - w celu skierowania polskiego eksportu ku Szczecinowi Prusy budują Kanał Bydgoski;
1775 - skrajne niekorzystny traktat handlowy z Prusami przewiduje preferencyjne stawki celne przy korzystaniu z zajętego przez Prusy portu w Elblągu;
13 IV 1775 - uchwalona zostaje ustawa wekslowa;
2 V 1775 - Prusy zamykają całkowicie wywóz polskiego zboża na Śląsk;
12 IX 1775 - przepis rozciągnięty zostaje na Brandenburgię;
1775 - Prusy przenoszą targi z Bydgoszczy do Starych Szkotów;
1775 - rozpoczyna się budowa kanału Królewskiego, łączącego Wisłę z Dnieprem;
1775 - sejmowa konstytucja pozwala szlachcie ponownie zajmować się kupiectwem;
1775 - wprowadzona zostaje wolność prowadzenia szynków w miastach;
1775 - sejm uchwala ustawę o emfiteuzie, przewidującą wprowadzenie licytacji przy nadawaniu królewszczyzn oraz dopuszczającą do ich użytkowania średnią szlachtę;
1776 - w Prusach Zachodnich Fryderyk II zezwala mieszczanom na wykupywanie dóbr szlacheckich, ale tyko od Polaków;
1777 - zgłoszony zostaje projekt powszechnego ubezpieczenia od pożarów;
1778 - powstaje rosyjski port w Chersoniu nad Morzem Czarnym;
1779 - Stanisław August Poniatowski zakłada spółkę do reaktywowania kopalni w Olkuszu;
1780 - sejm w Grodnie pozbawia Antoniego Tyzenhauza sprawowanego urzędu oraz nakłada na niego karę w wysokości 1,8 milionów złotych;
1780 - sejm odbiera prawo wystawiania weksli szlachcie, pozostawiając je mieszczanom i Żydom;
1780 - wybucha tzw. afera śledziowa, w ramach której Prusy rozprowadzały w Polsce nadpsute śledzie;
1782 - król zakłada Komisję Kruszcową, która miała zarządzać górnictwem w Polsce;
1782 - w Chersoniu nad Morzem Czarnym Prot Potocki zakłada kompanię handlową;
1784 - oddany zostaje do użytku kanał Prypeć-Bug;
1784 - w Cesarstwie Austriackim wprowadzona zostaje nowa ustawa celna utrudniająca wymianę z ziemiami odebranymi Polsce w czasie I rozbioru; utworzone zostaje konkurencyjne dla Krakowa miasto Podgórze;
1785 - dokonuje się bankructwo Herszka Markowicza-Markiewicza;
1785 - rosyjski senat znosi polskie prawa, odmienny status prawny Polaków i Żydów na terenach zajętych w okresie zaborów;
1786 - wprowadzenie zakazu przywozu pruskich wyrobów przemysłowych do Polski;
1786 - następuje reforma monetarna;
1786 - w zajętych przez Austrię ziemiach wprowadzony zostaje zakaz zatrudniania Żydów do administracji dóbr i majątków;
15 III 1787 - ogłoszony zostaje uniwersał podwyższający stopę drobnych monet srebrnych;
1788 - Prusy i Austria dzielą między sobą rynek soli w Polsce na obszar północny, obsługiwany przez Morską Kompanię Handlową, oraz południowy, obsługiwany przez Dyrekcję Solną;
1789 - sejm wprowadza tzw. ofiarę wieczystą, czyli podatek 10 procent od dóbr ziemskich;
18 III 1789 - na sejm zostaje wniesiony projekt ustawy o tzw. donatywach, przewidujący odebranie magnatom czterech wielkich starostw;
1789 - Prot Potocki pożycza rządowi 5 milionów złotych;
1789 - Komisja Skarbu Koronnego zakazuje wywozu nieoprawionych skór z Polski;
1789 - skarb państwa przejmuje majątki biskupa krakowskiego;
1790 - skarb państwa pożycza w Holandii 10 milionów złotych;
25 II 1790 - poseł pruski składa projekty traktatu obronnego polsko-pruskiego i konwencji handlowej obniżającej cła na Wiśle i Śląsku;
1790 - Sejm Wielki nadaje tytuły szlacheckie grupie bankierów działających w Polsce;
1791 - ustawa o miastach przywraca możliwość zakupu dóbr ziemskich przez mieszczan;
26 VII 1791 - wprowadzony zostaje zakaz przyjmowania 31 rodzajów monet zagranicznych;
23 XII 1791 - sejm uchwala Zasady do urządzenia na sprzedaż wieczystą królewszczyzn z zamiarem przeznaczeniem na wojsko wszystkich dochodów ze sprzedaży dóbr królewskich;
25 II 1793 - bankructwo Piotra Teppera daje początek kolejnym bankructwom firm bankierskich w Warszawie;
30 IV 1794 - dowództwo Powstania Kościuszkowskiego dokonuje pierwszej rekwizycji mienia kościelnego;
3 V 1794 - królowi odebrane zostaje prawo bicia monety na rzecz Naczelnika powstania;
8 VI 1794 - rząd powstańczy decyduje się na emisję 8 milionów złotych polskich w formie papierowej;
5 VI 1794 - bilety rządu powstańczego przestają być środkiem płatniczym;
14 VI 1794 - wprowadza się do obrotu tzw. zaręczeń skarbowych;
10 IX 1794 - Naczelnik Tadeusz Kościuszko przedkłada Radzie Najwyższej Narodowej projekt rekwizycji depozytów złożonych w całym kraju;
Wstęp
Co sprawia, że jedne kraje się bogacą, a inne biednieją? - to pytanie zadają sobie ekonomiści co najmniej od czasów Adama Smitha. Wbrew pozorom nie zostało ono wcale ostatecznie i jednomyślnie rozstrzygnięte. Najbardziej popularne opracowania naukowe i publicystyczne ostatnich lat, autorstwa m.in. Davida S. Landesa, Nialla Fergusona, Darona Acemoglu i Jamesa A. Robinsona czy Joela Mokyra, wskazują na szereg różnego rodzaju przyczyn tego zjawiska, do których zaliczyć można m.in. specyficzną dla krajów zachodnich etykę pracy, wykorzystanie nowoczesnych osiągnięć nauki, tolerancję, poszanowanie dla własności prywatnej czy też wielość ośrodków władzy.
Precyzyjnie rzecz biorąc, pytaniem, na które starają się wszyscy odpowiedzieć, nie jest jednak: "co sprawia, że jedne kraje się bogacą, a inne biednieją?", lecz pytanie brzmiące nieco inaczej: "co takiego sprawiło, że Zachód tak wzbogacił się między XVIII a XX wiekiem, że zdystansował w każdej dziedzinie niemal całą resztę świata?". Najbardziej obrazowo całą tę kwestię opisał Kenneth Pomeranz, który ująwszy owo bezprecedensowe wzbogacenie w formie graficznej i liczbowej określił je mianem "Wielkiej Dywergencji", gdyż począwszy od końca XVIII wieku większość wskaźników ekonomicznych Zachodu nagle odrywa się od wspólnego dla całego świata pułapu i szybuje mocno w górę. Owo zdumiewające odejście (dywergencja) od wydawałoby się niezmiennego wcześniej od wieków maksymalnego poziomu bogactwa, na jaki może wspiąć się ludzka społeczność, stanowi przedmiot ożywionych badań głównie dlatego, że przyprawia nowożytną cywilizację o nieskrywaną dumę. Od czasu, gdy Kościół stracił wiodącą rolę w kształtowaniu zasad życia społecznego, miały miejsce wielkie rewolucje, ludobójstwa i krwawe wojny. Świadomi tych wszystkich niedomagań projektu o nazwie nowożytność, jego apologeci jako ostateczny i najważniejszy argument na rzecz cywilizacji stworzonej wedle kanonów Oświecenia przedstawiają zawsze tezę, że dopiero dzięki kapitalizmowi ludzkość mogła wyjść z nędzy. Sukces ekonomiczny ma tym samym stanowić ostateczne potwierdzenie słuszności kierunku, w którym podąża ludzkość.
Argument wyjścia z nędzy jest na tyle silny, że z reguły zamyka usta większości krytyków. Przyglądając się nowoczesnej technologii, rozmachowi współczesnych miast, sieci transportowej i komunikacyjnej czy powszechności Internetu, a następnie zestawiając to wszystko ze skromnymi rozmiarami średniowiecznej gospodarki, bardzo łatwo dojść do wniosku, że nowożytna, zlaicyzowana cywilizacja rzeczywiście góruje nad wszystkim, co miał do zaproponowania Kościół. Tym samym Wielka Dywergencja, czy też Wielkie Wzbogacenie, uzyskuje status prawdziwego cudu, wydarzenia definiującego wyższość nowożytności nad wszystkim, co istniało do tej pory. Wyjaśnienie zaś przyczyn Wielkiej Dywergencji staje się rodzajem prezentacji przepisu, zawierającego zespół czynników i idei, dzięki którym ów cud mógł się wydarzyć. Nie dziwi więc, że wspomniani już autorzy do kluczowych czynników umożliwiających zaistnienie tego zjawiska zaliczają niezmiennie największe zdobycze okresu Oświecenia i filozofii liberalnej.
Odpowiedzi udzielane na pytanie: "co sprawiło, że Zachód stał się tak niesłychanie bogaty?" mają przy tym dużo większe znaczenie, niż się powszechnie sądzi, gdyż zawarte w nich jest jednocześnie teoretyczne uzasadnienie dla utrzymującego się wciąż przecież dystansu między najbogatszymi i najbardziej rozwiniętymi gospodarkami a krajami biednymi i rozwijającymi się. Tłumaczący Wielką Dywergencję wedle zaprezentowanego tu schematu są więc w większości także obrońcami obecnego politycznego status quo, gdyż prawdziwe (i bardzo niewygodne) przyczyny Wielkiego Wzbogacenia skrywają za zasłoną teorii akcentujących w rzeczywistości zupełnie poboczne i niewiele znaczące czynniki.
Jaka jest zatem prawda na temat Wielkiego Wzbogacenia? Jak starałem się pokazać w mojej wcześniejszej książce, noszącej tytuł Dzieje kapitalizmu, kluczowym czynnikiem, który umożliwił Wielkiej Brytanii, a w ślad za nią także innym zachodnim państwom osiągnięcie tak oszałamiającego wzrostu gospodarczego, była kreacja pustego pieniądza, upowszechniona w następstwie ustanowienia w 1694 roku Banku Anglii. Uzyskawszy status najważniejszej potęgi morskiej, handlowej i finansowej świata, brytyjskie imperium zdołało upowszechnić system finansowy, w którym środki pieniężne były kreowane ex nihilo i zasilały poprzez system bankowy oraz giełdę najbardziej innowacyjne i zaawansowane technologicznie branże gospodarki. Skonstruowano w ten sposób "gospodarczą bombę atomową", której wcześniej nikt nie posiadał, gdyż Wielka Brytania jako pierwsza zdołała, wykorzystując swój wyspiarski charakter, zapanować nad światowymi oceanami i jednocześnie ograniczyć znaczenie dominującego wcześniej przez wieki systemu handlu lądowego Eurazji. Bardziej dokładny opis tego mechanizmu zawarty został również na kartach tej książki.
Dlaczego jednak pojawił się on w książce dotyczącej dziejów Rzeczypospolitej? Czy brytyjski system finansowy nie miał zaledwie marginalnego wpływu na losy naszej ojczyzny? Odpowiedź na drugie z tych pytań jest zdecydowanie przecząca. To, co działo się na rynkach finansowych i towarowych najpierw Amsterdamu, a następnie Londynu, wyznaczało zasadniczy charakter naszej rodzimej gospodarki przez ostatnich kilka wieków. Dopiero odnosząc dzieje naszego kraju do interesów gospodarczych Wielkiej Brytanii i całego obozu protestanckiego, jesteśmy w stanie znaleźć właściwą odpowiedź na pytanie, dlaczego Polska nie zaznała Wielkiego Wzbogacenia, lecz pozostaje do dziś krajem wiecznie aspirującym do grona najbardziej zamożnych. Skupienie przez Brytyjczyków w swoich rękach tak wielkiej siły politycznej oraz uzyskanie tak wielkich atutów geopolitycznych wymagało wszak wcześniejszego pogrążenia i osłabienia wielu innych krajów, które mogłyby im w realizacji tego dzieła zagrozić. Do Wielkiej Dywergencji nie doszłoby nigdy bez "wielkiej marginalizacji" potęg kontynentalnych Eurazji, w tym oczywiście Rzeczypospolitej.
Wielkie Wzbogacenie to temat, który powraca stale na kartach drugiego tomu tej pracy, gdyż fundamenty pod wystąpienie tego zjawiska zostały wylane właśnie w XVII-XVIII wieku. Jeszcze w XVI wieku, pomimo wszystkich kardynalnych błędów epoki jagiellońskiej i uzurpacji stanu szlacheckiego, Rzeczpospolita nie odstawała zanadto pod względem zamożności od wiodących krajów na kontynencie. Ostatnie dwa wieki istnienia polsko-litewskiego państwa przyniosły jednak narastającą utratę kontaktu z czołówką na tyle, że gdy pod koniec XVIII wieku rozpoczynało się Wielkie Wzbogacenie, dystans był już zbyt wielki, aby bogactwo Polski urosło w takim samym tempie, co krajów zachodnich.
Prezentowana tu teza o kluczowości sektora finansowego dla wielkich gospodarczych przemian pojawia się niekiedy w literaturze przedmiotu, lecz nigdy jako czynnik główny i decydujący. Wynika to zapewne z obecnej u wspomnianych wcześniej autorów chęci przedstawienia złagodzonej wersji dziejów, skrzętnie unikającej wielu niewygodnych tematów. Gdyby bowiem przyznać, że Zachód dokonał wielkiego wzbogacenia w oparciu o finansowe szalbierstwo i podstęp oraz trwałym kosztem innych krajów, w gruzach ległby także cały mit nowoczesności i współczesnej cywilizacji zbudowanych w oparciu o wartości Oświecenia. Gdyby otwarcie przyznać, że Zachód od kilku wieków jako główną metodę osiągania gospodarczego wzrostu stosuje zabieg, który sprowadza się do żerowania na niewiedzy mas oraz nieustannym psuciu siły nabywczej pieniądza, wówczas runąłby także podstawowy argument za całą nowożytnością, a przeciw cywilizacji łacińskiej, odwołujący się do wyjścia z nędzy. Gdyby przedstawić Wielkie Wzbogacenie jako efekt działania największej w dziejach piramidy finansowej w dziejach, która wcześniej czy później musi upaść i przynieść ze sobą katastrofalne skutki, wówczas trzeba byłoby spojrzeć na dzieje ludzkości z zupełnie innej perspektywy i zrozumieć kruchość fundamentów całej nowożytnej gospodarki.
Wielka Dywergencja pozostaje do dziś jednym z wydarzeń, które odcisnęły najsilniejsze piętno na naszej narodowej tożsamości. To, iż Polska nie wzbogaciła się tak bardzo jak kraje zachodnie i pomimo upadku komunizmu nadal nie jest w stanie ich doścignąć, stanowi najistotniejszą przyczynę zupełnie niezasłużonego i niepotrzebnego kompleksu niższości obecnego u wielu naszych rodaków. Z tego rodzaju kompleksu można się dość łatwo wyleczyć, śledząc uważnie treść niniejszej pracy, gdyż pokazuje ona przede wszystkim to, jak wielką wagę dla przewodzących całemu obozowi protestanckiemu Holandii i Anglii miało wygaszenie potencjału, jakim dysponowała Rzeczpospolita. Od momentu zawarcia unii w Krewie w 1385 roku, polsko-litewskie państwo uzyskało godny podziwu rozmach, który tylko za sprawą nieporadności Jagiellonów i szkodliwości działań obozu szlacheckiego nie przełożył się nigdy na utworzenie sprawnej i niezależnej polskiej floty. W historii Europy nie ma w zasadzie żadnego drugiego przypadku kraju tej wielkości i o tak dużym potencjale demograficznym, który posiadając teoretycznie dostęp do morza, nie zdołałby wykorzystać go do prowadzenia aktywnej i suwerennościowej polityki morskiej. O tym, jak wielką rolę mogła odgrywać Rzeczpospolita na światowej scenie politycznej, gdyby nie świadoma, konsekwentna i długofalowa dywersja, prowadzona przez holenderskie i angielskie elity biznesowo-polityczne, najwięcej mówi to, co na początku XVIII wieku stało się z Rosją Piotra I. Wystarczył nadzwyczaj przychylny stosunek zachodnich potęg morskich do wielkich planów handlowych i morskich przedstawiciela dynastii Romanowów, a mające dużo gorszą pozycję wyjściową państwo carów zdołało w błyskawicznym tempie przekształcić się w imperium.
Czy Polska nie miała swojego Piotra I, który mógłby uczynić coś podobnego? Miała kogoś znacznie lepszego: króla Zygmunta III Wazę. Ów wiecznie oczerniany i niedoceniany król starał się przez niemal pół wieku wcielać w życie imponującą i zakrojoną na wielką skalę strategię, która w razie powodzenia byłaby w stanie uczynić z Rzeczypospolitej dumne i godne podziwu imperium. W działaniach obozu protestanckiego z czasów jego rządów możemy dziś odczytać, że jego przedstawiciele doskonale rozumieli skalę zagrożenia ich interesów, jakie niosły ze sobą jego plany. Swego rodzaju symbolem wieloletnich zmagań Zygmunta III była stoczona 4 lipca 1610 roku bitwa pod Kłuszynem, w której przeciwko husarii pod dowództwem Stanisława Żółkiewskiego stanęły obok Rosjan liczące 5 tysięcy żołnierzy oddziały najemników pod dowództwem Jacoba de la Gardie. Wśród nich byli m.in. Szwedzi, Niemcy, Anglicy, Szkoci, Flamandowie i Francuzi. Obecność owych narodowości w armiach zaciężnych tej epoki nie była niczym wyjątkowym, niemniej jednak właśnie taki skład najemniczego korpusu symbolizował, komu najbardziej zależało na tym, aby zatrzymać triumfalny pochód Polaków na wschodzie. Gdyby Zygmuntowi III Wazie udało się przejąć trwałą kontrolę nad moskiewskim tronem (na co szanse były naprawdę spore), Wielkie Wzbogacenie Zachodu mogłoby nawet nigdy nie dojść do skutku. Po pierwsze dlatego, że protestanckie potęgi morskie mogłyby zostać pokonane za sprawą współpracy Polski z Hiszpanią, a po drugie dlatego, że Rzeczpospolita miałaby naprawdę wielkie szanse, żeby uruchomić nowe kontynentalne szlaki handlowe, zagrażające wprost tym, które Holandia czy Anglia rozwijały na Atlantyku i Pacyfiku. Tezy tej nie można odrzucić jako zwykłego praktykowania historii alternatywnej, gdyż właśnie ze względu na opisane tu zagrożenie potęgi zachodnie nieustannie sabotowały wszelkie konstruktywne inicjatywy polityczne i gospodarcze w polsko-litewskim państwie.
W oczach niektórych środowisk protestanckich w Rzeszy i nie tylko, Rzeczpospolita przedstawiała się jako "Hiszpania północy", a na miano to zapracowała podobieństwem w wielu różnych dziedzinach do nieporównanie potężniejszego w opisywanym tu okresie Królestwa Hiszpanii. Tak jak potęga z Półwyspu Iberyjskiego, polsko-litewskie państwo było krajem przeważająco katolickim, bardzo ludnym i znacznych rozmiarów, w którym dużą rolę odgrywali jezuici; dominowała w nim warstwa szlachecka, a rodzime mieszczaństwo było stosunkowo słabe. Podczas gdy Hiszpania stanowiła opokę geopolityki katolickiej na południowym zachodzie, Rzeczpospolita strzegła jej północno-wschodnich kresów. W czasach Zygmunta III Wazy i jego syna Władysława IV, pewne nadzieje wiązano z połączeniem sił "obu Hiszpanii", które współdziałając na morzu, miały realną szansę na to, aby złamać dominację protestanckich potęg morskich i odwrócić bieg dziejów. Przedsięwzięcie to nie stanowiło, rzecz jasna, głównego przedmiotu starań Madrytu, lecz w przypadku polskiego władcy było zgoła inaczej. W czasach, gdy wykuwał się nowy atlantycki system geopolityczny, Holendrzy i Anglicy mieli stale na uwadze to, że niejako za ich plecami, gdzieś w głębi Bałtyku, uśpiony jest olbrzym, który w sprzyjających okolicznościach mógłby stać się dla nich poważnym zagrożeniem. Samodzielną próbę wyjścia z Bałtyku na Atlantyk podjął w drugiej dekadzie XVIII wieku wspomniany już Piotr I, przejawiając aktywność w Meklemburgii, lecz został pospiesznie skarcony. Czynione sto lat wcześniej podobne starania Zygmunta III miały dużo większą szansę na powodzenie, gdyż zakładały współpracę z silnym sojusznikiem. Nieszczęśliwy przebieg wojny trzydziestoletniej sprawił jednak, że szanse na skuteczną akcję "obu Hiszpanii" bardzo zmalały. Późniejszą krwawą łaźnię Potopu szwedzkiego można w tym sensie rozumieć jako dokonany przez obóz protestancki rytualny mord na katolickiej Polsce i Litwie, które miały już więcej nie zagrozić fundamentom nowego systemu atlantyckiego. "Hiszpanię Północy" trzeba było unieszkodliwić i zrujnować, aby przygotować grunt pod niekwestionowaną dominację handlową i finansową, dzięki której możliwa była później Wielka Dywergencja.
W dokonaniu się Wielkiego Wzbogacenia nie przeszkodziła i nie mogła przeszkodzić za to Rosja, która była dla potęg morskich wręcz wymarzonym administratorem wielkich i słabo zaludnionych przestrzeni północnej Eurazji. Dysponująca prymitywną gospodarką, długo nie posiadająca większych zasobów kruszcowych oraz pozbawiona zamożnej i rodzimej klasy kupieckiej Moskwa, nie była od początku w stanie stworzyć zagrożenia dla prowadzonego przez kraje zachodnie handlu na światowych oceanach. Państwo carów już od XVI wieku stanowiło głównie wielki zasobnik surowców potrzebnych dla potęg morskich, przede wszystkim do budowy ich floty handlowej. Rosja była dumna ze swej wielkości, ale całkowicie bezsilna wobec dominacji handlowej i finansowej krajów zachodnich, a system władzy oparty na ucisku poddanych cementował jej status kraju niezdolnego do podjęcia realnej konkurencji z Anglią czy Holandią. Potężna i sadystyczna wobec Rzeczypospolitej Rosja wybrała status kraju milcząco akceptującego dominację Wielkiej Brytanii i nie kwestionującego fundamentów jej geopolityki. Rozpychanie się Rosji na kontynencie kosztem Rzeczypospolitej, a później dokonane na niej rozbiory spotkały się z przyzwoleniem Londynu, gdyż nie musząc bezpośrednio angażować się w działania przeciw polsko-litewskiemu państwu, uzyskiwał jego pełną neutralizację i demontaż, który był przedmiotem starań obozu protestanckiego już w XVI-XVII wieku. Państwo rosyjskie zostało podwykonawcą potęg morskich, a mimo to i tak nie wzięło udziału w Wielkim Wzbogaceniu.
Stale powracającym motywem w debacie na temat przyczyn bogactwa narodów jest kwestia roli religii protestanckiej jako właściwego kulturowego i duchowego podglebia, sprzyjającego dokonaniu się Wielkiej Dywergencji. Kraje protestanckie rzeczywiście były liderami w tym zakresie, lecz głównie dzięki temu, że sprzymierzywszy się z muzułmanami i prawosławnymi, skutecznie doprowadziły do dewastacji katolickich monarchii oraz rozmontowały dawną Rzeczpospolitą Narodów Chrześcijańskich. Ów projekt w praktyce rozpadł się w następstwie wojny trzydziestoletniej (1618-1648) i później nie zdołano go już odtworzyć. Od tego momentu zaczęła się także wielka seria nieszczęść Polski, które zakończyły się ostatecznie dramatem rozbiorów. Pokazuje to, jak wielkie znaczenie dla pomyślności Królestwa Polskiego miała religia katolicka. Gdy Kościół został pozbawiony pełnionej wcześniej funkcji lidera całej cywilizacji, dekompozycji uległy fundamenty, które w X wieku stworzyły polskie państwo.
Z opowieści o stopniowym upadku Rzeczypospolitej można jednak mimo wszystko wyciągnąć wiele pozytywnych i konstruktywnych wniosków. Zrozumiawszy, jak duże znaczenie dla Wielkiej Dywergencji posiadał rdzenny obszar polskiej państwowości, możemy zacząć lepiej kształtować naszą przyszłość. Dotyczy to w szczególności zrozumienia prawdziwych przyczyn bogactwa narodów. Projekt o nazwie Wielkie Wzbogacenie zbliża się coraz bardziej do martwego punktu, ponieważ opierając całe życie gospodarcze na nieustannej konsumpcji kredytów i niszczeniu oszczędności, pchnął ludzkość ku demograficznej katastrofie i kulturowej degrengoladzie. Wielka Dywergencja zmierza coraz bardziej ku Wielkiej Konwergencji, czyli wielkiej korekcie dotychczas znanego nam świata nieograniczonych możliwości. Wielkie Wzbogacenie było wydarzeniem nienaturalnym, które wyrządziło ogromne szkody cywilizacyjne, zamieniając setki milionów osób w wielką armię dekadentów. Na gruzach tego projektu trzeba będzie stworzyć za jakiś czas coś nowego. Warto więc nieustannie studiować projekty handlowe, geopolityczne i religijne realizowane przez naszych przodków, gdyż czeka nas jeszcze zapewne wiele niespodziewanych zwrotów wydarzeń i epokowych zmian otwierających przed Polską zupełnie nowe możliwości.
Swego rodzaju kroniką epoki Wielkiego Wzbogacenia będzie planowany kolejny tom niniejszej pracy - obecny zawiera głównie prezentację tego, w jaki sposób doszło do wykształcenia się warunków, które to epokowe wydarzenie umożliwiły. Nie jest to wcale, wbrew wszelkim pozorom, opowieść dla naszego kraju wstydliwa, lecz podnosząca na duchu. To, że Rzeczpospolita została pokonana i wymazana z mapy politycznej Europy, demonstruje jedynie, że wartości polityczne i kulturowe, które reprezentowało sobą przez wieki polsko-litewskie państwo, trzeba było wyciszyć, aby w dobie Wielkiej Konwergencji nie stanowiły wielkiego wyrzutu sumienia.
Podstawowa różnica między zawartością pierwszego i drugiego tomu polega na tym, że w latach 1572-1795 zdecydowanie mniejszą rolę w dziejach handlowo-gospodarczych Polski odgrywają miasta. Prezentacja najważniejszych wydarzeń z wieków wcześniejszych była w znacznej mierze opowieścią o ich wzajemnej rywalizacji, która odzwierciedlała znaczący udział Królestwa Polskiego w międzynarodowej sieci handlowej. Utrata dostępu do najważniejszych szlaków handlowych przesądziła o tym, że polskie miasta - za wyjątkiem pasożytniczego Gdańska - przestały odgrywać tak znaczącą rolę w życiu politycznym i gospodarczym kraju, czego wyrazem był ich stopniowy upadek (najbardziej widoczny w XVIII wieku). Siłą rzeczy środek ciężkości przedstawionej tu opowieści musiał się więc przesunąć ku wydarzeniom z zakresu handlu i finansów dziejących się na ogół w innych częściach kontynentu. Utrata suwerenności, która dopełniła się w wyniku rozbiorów, była niestety zaledwie skutkiem wcześniejszej utraty podmiotowości w zakresie gospodarczym, co przełożyło się również na sposób prezentacji naszych gospodarczych dziejów.