ROZDZIAŁ I.
Ofiolatria - niezwykły temat - Tajemnicze pochodzenie - Powszechność występowania - Wąż, to rozpowszechniony symbol w mitologii - Naturalny, ale irracjonalny kult węża - Orgie bachiczne - Olimpia, matka Aleksandra i symbol wężowy - Thermutis, Święty Wąż - Asp (kobra egipska) - Saturn i jego dzieci - Ofiary na ołtarzu Saturna - Abaddon - Rytuał Zoroastra - Teologia Ophiona1 - Hetyci - Ofiogeneza - Ofiomancja2 - Tradycje greckie - Kekrops - Rozmaite wężowe kulty.
Ofiolatria, czyli kult węża, obok kultu fallusa, jest jedną z najbardziej niezwykłych i na pierwszy rzut oka niezrozumiałych form religii, jakie kiedykolwiek znał świat. Dopóki nie zostanie odkryte i zrozumiane prawdziwe źródło, z którego się kult ten wywodzi, jego natura pozostanie równie tajemnicza, jak i jego powszechność, to bowiem, co człowiek mógł ujrzeć w stworze tak odrażającym i groźnym, jak ten gad, któremu oddaje cześć, jest jednym z najtrudniejszych problemów do rozwiązania.
Nie ma jednakowoż kraju starożytnego świata, w którym nie dałoby się owego kultu prześledzić, analizując zarówno każdy znany system mitologiczny, jak i pozostawione materialne dowody jego istnienia i zasięgu w postaci pomników, świątyń i konstrukcji ziemnych o najbardziej wyszukanym i ciekawym charakterze. Babilonia, Persja, Indie, Cejlon, Chiny, Japonia, Birma, Jawa, Arabia, Syria, Azja Mniejsza, Egipt, Etiopia, Grecja, Italia, Europa Północna i Zachodnia, Meksyk, Peru, Ameryka Północna - wszystkie dają obfite świadectwo tego samego wpływu, oddziaływania i wskazują na wspólne pochodzenie systemów pogańskich, gdziekolwiek się one znajdują. To, czy kult był wynikiem strachu, czy też szacunku, jest pytaniem, które pojawia się dość naturalnie, a szukając odpowiedzi na nie, staniemy wobec faktu, że w niektórych miejscach, jak Egipt, był to symbol dobrego ducha opiekuńczego, podczas gdy w Indiach, Skandynawii i Meksyku był to zły duch. Zwrócono uwagę, że w ciepłych regionach globu, gdzie to stworzenie jest najpotężniejszym wrogiem, jakiego człowiek może spotkać, wąż może być uważany za mitologicznego pomocnika złej istoty i nie jest to zaskakujące, ale w regionach Ziemi charakteryzujących się klimatem zimnym lub umiarkowanym, gdzie spotyka się niewiele owych gadów, a na dodatek pojawienie się któregoś z nich nie wywołuje poważniejszego alarmu, raczej nie powinien być postrzegany w taki sam sposób, jako przerażający stwór. A jednak tak nie jest, a tego faktu nie da się wyjaśnić przyczynami naturalnymi. Jednolitość tradycji może sama w sobie zadowalająco wyjaśnić jednolitość przesądów tam, gdzie lokalne uwarunkowania znacząco różnią się między sobą.
"Wąż jest symbolem, który najczęściej wnikał w mitologie świata. W różnych regionach może on być uznawany za najbardziej jadowite lub najstraszniejsze ze zwierząt danego kraju wśród towarzyszy Szatana, ale zachowuje też swoją własną istność jako jedyny niezmienny obiekt zabobonnej grozy na całym zamieszkałym świecie. "Gdziekolwiek królował diabeł" - zauważa Stillingfleet3 - "węża otaczano szczególną czcią". Proponuje się teraz pokazać uniwersalność tego pojedynczego i irracjonalnego, a jednocześnie naturalnego przesądu: irracjonalnego, ponieważ nie ma nic wspólnego między bóstwem a gadem, co sugerowałoby powstanie kultu węża. Jeśli jednak przyjmiemy, że wydarzenia w Raju były prawdziwe, wówczas prawdopodobne się stanie pojawienie się takiego zabobonu". (Deane.)
Może wydawać się niezwykłe, że kult węża kiedyś został wprowadzony na świat, a jeszcze bardziej niezwykłe musi się wydawać, że niemal powszechnie odniósł sukces. Ponieważ powiada się, że ludzkość została zepsuta przez wpływ tej istoty, nie powinniśmy się spodziewać, że ze wszystkich innych obiektów kultu została ona przyjęta jako najświętszy i zbawienny symbol i stała się głównym przedmiotem adoracji. Jednak okazuje się, że tak było, ponieważ w większości starożytnych obrzędów jest do tego nawiązanie. Podczas orgii Bachusa osoby, które brały udział w ceremoniach, nosiły w dłoniach węże i straszliwie krzycząc, wołały "Eva, Eva". Często uwieńczano je wężami, wciąż wydając ten sam szalony okrzyk. Jedną z części tajemniczych obrzędów Jupitera Sabazjosa4 było pozwolenie wężowi by zsunął się z piersi osoby, która miała być inicjowana, by schwytać go na dole. Mówi się, że te ceremonie i ten symboliczny kult zaczęły się od Magów, którzy byli synami Kusza5, i przez nich były propagowane w różnych częściach świata. Epifaniusz6 sądzi, że inwokacja "Eva, Eva" odnosiła się do wielkiej matki ludzkości, która została zwiedziona przez węża, a Klemens Aleksandryjski7 jest tego samego zdania. Inni jednak uważają, że Eva była tym samym, co Ef, Efa, Ofa, którą Grecy określali jako Ophis, a co po prostu oznaczało węża. Klemens przyznaje, że określenie Eva, właściwie wymawiane, z przydechem, miało właśnie takie znaczenie.
Olimpias, matka Aleksandra8, uwielbiała owe orgie, w których używano węża. Plutarch wspomina, że tego rodzaju obrzędy były praktykowane przez edońskie kobiety, w pobliżu góry H?mus w Tracji, i doprowadzały je do jakiegoś rodzaju obłędu. Olympias starannie je naśladowała we wszystkich owych szalonych praktykach. Kiedyś towarzyszyło jej wiele partnerek, z których każda miała tyrs9 z owiniętymi wokół niego wężami. Miały one też węże we włosach i w wieńcach, które nosiły, przez co wyglądały niezwykle przerażająco. Ich krzyki również były nader szokujące, a obrzędowi towarzyszyło ciągłe powtarzanie słów Evoe, Saboe, Hues Attes, Attes Hues, które były tytułami boga Dionizosa. Nazywało się go też niekiedy Hues, a jego kapłanami byli Hiady i Hyautes. Był również odpowiednikiem Eva.
W Egipcie znajdował się wąż o imieniu Thermuthis, którego uważano za nadzwyczaj świętego; a rdzenni mieszkańcy używali go jako królewskiej korony, którą ozdabiali posągi Izydy. Od Diodora Sycylijskiego10 możemy się dowiedzieć, iż władcy Egiptu nosili wysokie nakrycia głowy zakończone okrągłą gałką, a całość otoczona była wyobrażeniem węża. Również i kapłani na swych tiarach umieszczali wizerunki węży. Starożytni uważali, że gdy Saturn11 pożerał własne dzieci, jego żona Ops oszukała go, zastępując jednego z jego synów dużym kamieniem, który nazywał się Abadir. Ale Ops czy też Opis, przedstawiona jako istota żeńska, była bóstwem wężowym, a Abadir to postać znana też i w innych kultach religijnych.
Abadir wydaje się być wariantem Ob-Adura i oznacza wężowego boga Orusa. Jeden z tych kamieni, który Saturn miał połknąć zamiast dziecka, stał, według Pauzaniasza, w Delfach. Był uważany za nadzwyczaj święty i każdego dnia polewano go winem; ale podczas świąt oddawano mu cześć w jakiś jeszcze inny sposób. Znaczenie tego kultu było zapewne takie: przez długi czas istniał zwyczaj ofiarowywania dzieci na ołtarzu Saturna; ale z czasem tego zaprzestano, ołtarz Saturna usunięto, a na jego miejscu wzniesiono kamienną kolumnę, przed którą przysięgano, ślubowano i składano ofiary jakiegoś innego rodzaju. Kamień, który był zastępnikiem wcześniejszego ołtarza, nosił nazwę Ab-Adar, ze względu na bóstwo, które wyobrażał. Termin Ab ogólnie oznacza ojca, ale w tym przypadku z pewnością odnosi się do węża, który był nieodmiennie nazywany Ab, Aub i Ob.
Niektórzy uważają Abadona lub, jak nazwano go w Apokalipsie św. Jana, Abaddona za tego samego wężowego boga, którego kult był nadzwyczaj rozpowszechniony na świecie. Nazywany był Abaddonem, aniołem otchłani, księciem ciemności. W innym miejscu był opisywany również jako smok, wąż starodawny, który jest diabłem i Szatanem. Dlatego też uczony Heinsius12 może mieć rację w opinii, jaką wyraził względem tego zagadnienia, uznając Abaddona za tę samą istotę co wąż Pyton.13
Mówi się, że w rytuałach Zoroastra wielki bezmiar niebios, a nawet sama natura, opisane zostały obrazowo jako wąż, jak nas o tym informuje Euzebiusz.14 Analogicznie opisano to w Octateuchu Ostanesa15; ponadto w Perii16 i innych częściach Wschodu ludzie wznosili świątynie dla plemienia wężów i obchodzili święta ku ich czci, uznając ich za najwyższych ze wszystkich bogów i nadzorców całego świata. Kult rozpoczął się wśród mieszkańców Chaldei. Zbudowali oni miasto Opis nad Tygrysem i byli wielce oddani wróżbiarstwu i oddawaniu czci wężowi. Z Chaldei kult przeszedł do Egiptu, gdzie wężowe bóstwo nazywane było Canoph, Caneph i C'neph. Miał również bóg ów nazwę Ob lub Oub i był tym samym co Bazyliszek, czyli Wąż Królewski17, ale jednocześnie tym samym, co i Thermuthis18 i w podobny sposób używano ich do zdobienia posągów bogów. Powiada się, iż głównym bóstwem Egiptu był Wulkan19, którego również nazywano Opas, jak dowiadujemy się od Cycerona. Był tym samym co Ozyrys, Słońce stąd często nazywano go Ob-El lub Pytho Sol; i były tam święte słupy z ciekawymi napisami hieroglificznymi, które miały tę samą nazwę. Były bardzo wysokie i wąskie w porównaniu do długości, stąd wśród Greków, którzy wzorowali się na Egipcjanach, wszystko, co stopniowo zwężało się ku szczytowi, nazywane było Obelos i Obeliscus. Ofel (Oph-El) było imieniem o tym samym znaczeniu, a wiele świętych kopców, czyli Tapha, zostało w ten sposób nazwanych od określenia wężowego bóstwa, któremu były one poświęcone.
Sanchoniathon20 wspomina historię, którą kiedyś napisał na temat kultu węża. Tytuł tej pracy, według Euzebiusza, brzmiał Ethothion lub Ethothia. Inny traktat na ten sam temat został napisany przez Ferekydesa z Syros21, który prawdopodobnie był kopią wcześniejszych tekstów, bo rzekomo skompilował go z niektórych starszych relacji Fenicjan. Tytuł jego książki brzmiał Teologia Ofiona, zwanego także Ofioneuszem, stąd jego wyznawcy nazywali się ofionidami. Thot i Athot w świecie pogan były z pewnością tytułami bóstw; a księga Sanchoniathona mogła być bardzo prawdopodobnie dlatego nazwaną Ethothion, lub co jest jeszcze prawdopodobniejsze, Athothion. Ale z tematu, na który został napisany, a także z traktatu Ferekydesa z Syros, mamy powody sądzić, że Athothion, lub Ethothion, było pomyłką związaną z Ath-Ophionem, tytułem, który wprost odnosił się do owego kultu, który autor dzieła opisywał. Ath, jak wykazaliśmy, był tytułem świętym i wyobrażamy sobie, że owa praca nie odnosiła się jedynie do wężowego bóstwa, ale zawierała również opisy jego wyznawców, ofitów, których głównym zwierzchnikiem był syn Kusza. Kult węża rozpoczął się między nimi i dlatego byli też zwani Ethiopians albo Aithopians, których Grecy nazywają Aithiopes. Nie otrzymali tej nazwy ze względu na karnację, jak czasem przypuszczano, ponieważ ludy Phut i Luhim miały prawdopodobnie ciemniejszą barwę skóry; ale najprawdopodobniej byli tak nazywani od imienia Ath-Ope i Ath-Opis, boga, którego czcili. Można to zobaczyć u Pliniusza.22 Pisze on, że kraj Etiopia (a co za tym idzie jego mieszkańcy), nisił nazwę ?thiop, od istoty, która była jego [głównym] bóstwem - "ab ?thiope Vulcani filio".23 ?thiope przynieśli te obrzędy do Grecji i nazwali wyspę, na której po raz pierwszy je sprawowali "Ellopia, Solis Serpentis, insula".24 Było to tym samym, co Eubea, o nazwie o podobnym znaczeniu, stąd też wyspa stała się rejonem zwanym Ethiopium. Eubea to właściwie Oub-Aia i także oznacza Wyspę Węża. Ten sam kult panował wśród Hiperborejczyków,25 jak możemy to wysnuć ze świętych imion kobiet, które corocznie przychodziły do Delos, a były one kapłankami Bogini Tauryckiej26.27 Herkules był uważany za głównego boga, tak samo, jak Chronos, i podobno stworzył on Kosmiczne Jajo. W teologii orfickiej był on przedstawiany jako połączenie symboli lwa i węża, a czasem tylko węża.
Kutyci28, zwani Heliadami29, osiedlili się na Rodos, gdzie nazywano ich także Chiwwitami, albo Ophitami (Ofitami).30 Istnieje również tradycja, że kiedyś roiło się tam od węży. (Bochart31 pisze, iż wyspa została nazwana Rhodus (Rodos) od Rhad, a jest to syryjskie słowo oznaczające węża). Podobny pogląd panował prawie w każdym miejscu, w którym się później osiedlali i pewnie dlatego jedną z później zasiedlonych przez nich krain, nazwano Ophiusa (Ofiuza).32 Nazywano ich też Lelegami i Pelazgami33; ale również Elopianami34, Europianami35, Oropianami36, Asopianami37, Inopiansami, Ophionianami38 i ?thiopami39, co wskazuje na to iż owe nazwy wzięły się z pamięci i ze śladów jakie po nich pozostały w większości miejsc, w których się osiedlali, i dlatego też przetrwały tradycje odnoszące się do ich prawdziwej nazwy Ofitów. We Frygii40 i na Hellesponcie41, dokąd bardzo wcześnie wysłali swych kolonizatorów, mieszkał lud nazywany Ophiogeneis, co oznaczało Wężową Rasę, o której mówiono, że zachowuje powinowactwo z wężami i podobieństwo do nich. Panowała opinia, iż jakiś bohater, który im przewodził, zmienił się z węża w człowieka. W Kolchidzie42 była rzeka Ophis43 nazwana tak od owej istoty a inna rzeka o tej samej nazwie znajdowała się w Arkadii.44 Były one tak nazwane od ludzi, którzy zamieszkali ongiś na ich brzegach i którzy utrzymywali, iż byli prowadzeni przez węże.
Powiada się, że teraz gady te rzadko występują na wyspach, ale kiedyś podobno roiło się od nich na Tinos45, jednaj z wysp w archipelagu Cyklad. (Arystofanes).
Tukidydes wspomina lud ?totii, zwany Ophionianami, a świątynia Apollina w Patarze, w Licji46, może wywodzić od nich swoje instytucjonalne kapłaństwo.
Cypr zwany był Ophiusa i Ophiodes, od węży w które, jak wierzono, obfitował. O gatunku tych węży nigdzie się nie mówiło, prócz tego, że na Pafos był rodzaj węża z dwiema nogami. Rozumie się przez to rasę Ofitów, która przybyła z Egiptu i Syrii, i osiadła na tej wyspie. Osiedlili się oni także na Krecie, gdzie znacznie się rozmnożyli, tak iż Minos47 stał się ofiarą niewybrednych epitetów: opheis ouresai, serpentes, minxisse.
Skalista wyspa Serifos48, była zwana przez Rzymian saxum scriphium49 i używana jako obszerne więzienie dla wygnańców. Grecy powiadają, że głowa Meduzy została przyniesiona na Serifos przez Perseusza; przez co należy rozumieć wężowe bóstwo, którego kult został tutaj wprowadzony przez ludzi zwanych Peresjanami. Głowa Meduzy oznaczała boską mądrość, a wyspa była święta dla węży, jak wynika z jej nazwy.50
Ateńczycy byli poważani jako Serpentigin?, pochodzący z wężowego rodu, a tradycja przekazuje, że głównym strażnikiem ich Akropolu był właśnie wąż.
Powiadano o bogini Ceres, że postawiła smoka jako strażnika w swojej świątyni w Eleusis i posłała innego, aby towarzyszył Erechteuszowi.51 Egeusz z Aten52, według Androtiona53, należał do rodu węży, a pierwszy król tego kraju był podobno smokiem. Inni znów pierwszym władcą czynią Kekropsa54. Mówi się, że miał on dwojaką naturę, będąc w połowie człowiekiem, a w połowie wężem. Diodor55 pisze, że była to okoliczność uznana przez Ateńczyków za niewytłumaczalną; jednak stara się to wyjaśnić racjonalnie, przedstawiając Kekropsa jako w połowie człowieka, a w połowie bestię, ponieważ należał do dwóch różnych społeczności i kultur. Eustatiusz56 również próbował wyjaśniać to w zbliżony sposób. Niektórzy mówili o Kekropsie, że przeszedł metamorfozę, przemieniając się z węża w człowieka. Według Eustatiusza oznaczało to, że Kekrops, przybywając na teren Hellady, wyzbył się braku kultury i barbarzyństwa swojego [ojczystego] kraju i stał się bardziej cywilizowany i ludzki. Niektórzy twierdzą, że jest to jednak nazbyt wielka gloryfikacja Grecji w okresie jej niemowlęctwa, względem Egiptu co nader znacząco umniejsza rangę i znaczenie tegoż. Dlatego uczony Marsham przeciwstawia się owej opinii z wielką słusznością: "jest bardziej prawdopodobne, że Kekrops wprowadził w Grecji cywilizację wedle wzorów, jakie znał z własnego kraju, niż że cokolwiek Grecji zawdzięczał". Jeśli chodzi o mieszany charakter tej postaci, możemy to łatwo wyjaśnić. Kekrops był z pewnością tytułem bóstwa, któremu oddawano cześć pod tym właśnie znakiem, symbolem. Wspomniano o czymś podobnym względem Triptolemosa57 i Erictoniosa58, tak samo mówiono i o Herkulesie. Mieszkańcy Teb w Beocji, podobnie jak Ateńczycy, uważali siebie za pochodzących z rodu węży. Lacedemonianie również to samo opowiadali o sobie. Mówi się, że ich miasto dawnymi laty roiło się od węży. To samo się powiada o mieście Amyel? w Italii59, które zostało zasiedlone przez Spartan, którzy przybyli tu w takiej liczbie, że miejscowa ludność je opuściła. Argos również było skażone w ten sam sposób, dopóki Apis60 nie przybył z Egiptu i nie osiadł w tym mieście. Był on prorokiem (domniemanym synem Apollina) i mężem o wielkich umiejętnościach, wiedzy i mądrości, któremu to mieszkańcy przypisywali błogosławieństwo oczyszczenia kraju od owej plagi. Argiwowie61 przypisali tejże mitycznej postaci zasługę uwolnienia ich terytorium od owego nieszczęścia, a pochodzili oni zapewne z tej samej krainy, z której przypuszczalnie przybył Apis. Z pewnością byli Chiwwitami62 z Egiptu bowiem taka sama historia jest opowiadana o tym kraju. Mówi ona, że w zamierzchłych czasach kraj ów był, opanowany przez węże w takiej ilości, że z tego powodu prawie się wyludnił. Diodor Sycylijski zdaje się rozumieć to dosłownie, ale region, który był corocznie zalewany [przez Nil] i to na długi czas, raczej nie mógł być dotykany podobnym nieszczęściem.63
Raczej były to węże innej natury, które stanowiły ową plagę, a historia odnosi ją do Kutytów, pierwotnych Ofitów, którzy na długi czas zawładnęli tym krajem. Przeszli z Egiptu do Syrii i nad Eufrat, i wspomina się o szczególnej rasie węży nad tą rzeką, które były nieszkodliwe dla tubylców, ale zabójcze dla wszystkich innych. Nie można tego brać dosłownie, bo cokolwiek by nie myśleć o mądrości węża, nie ma jej tyle, żeby dokonywać aż takich rozróżnień. Owe węże miały tę samą naturę co ptaki Diomedesa i psy w świątyni Wulkana, a historie owe odnoszą się zapewne do kapłanów Ofitów, którzy oszczędzali swój lud i składali ofiary z obcych, ponieważ zwyczaj składania ofiar z ludzi, panował niegdyś na prawie całym świecie. Kapłani Kutytów byli niezwykle uczeni, a ponieważ byli Ofitami, powiadano, iż każdy, kto odnosił pożytek, dzięki ich naukom, odnosił go dzięki wiedzy pozyskanej od węży.
Ponieważ kult węża był od dawna bardzo rozpowszechniony, wiele miejsc, a także ludzi od niego wzięło swoje imiona. Ci, którzy osiedlili się w Kampanii, nazywali się Opici, co później zmieniono na Ophici, ponieważ uważano ich za węże. W rzeczywistości są one imionami o tym samym znaczeniu i oznaczają pochodzenie ludu.
Spotykamy się z miejscami zwanymi Opis, Ophis, Ophit?a, Ophionia, Ophioessa, Ophiodes i Ophiusa. Ta ostatnia była starożytną nazwą, którą według Stephanusa64 wyróżniała wyspy Rodos, Cynthus, Besbicus, Tenos i cały kontynent Afryki. Prócz tego istniały też miasta o podobnych nazwach. Do owych miejsc możemy również dołączyć okolice określane jako Oboth, Obona i odwrotnie, Onoba, z Ob, co miało to samo znaczenie.
Klemens Aleksandryjski65 twierdzi, że termin Eva oznaczał węża, jeśli był odpowiednio wymawiany, a Epifaniusz66 mówi to samo. Odkrywamy, że istniały miejsca o takiej nazwie. Było miasto Eva w Arkadii, a drugie w Macedonii. Była też góra Eva lub Evan, na którą zwrócił uwagę Pauzaniasz67, pomiędzy którą a Itome68 leżało miasto Messene.69 Wspomina także o Eva w Argolidzie i mówi o nim jako o dużym mieście. Inną nazwą węża, której jeszcze nie wspomnieliśmy, było Patan lub Pitan. Wiele miejsc w różnych częściach antycznego świata wzięło nazwy od tego imienia. Między innymi było to miasto w Lakonii70, a drugie w Myzji71, które Stephanus nazywa miastem ?olia (Eolia). Niewątpliwie zostały tak nazwane, ze względu na związek z panującą religią, z kultem węża Pitana, dla którego wznoszono świątynie, zwane Dracontia. Owidiusz wspomina to drugie miasto i podaje pewne odniesienia do jego starożytnej historii, kiedy opisuje Medeę lecącą w powietrzu z Athei do Kolchidy.72 Miasto wybudowano na ruinach Eva lub Evan, którą Grecy nazywali Evenusem. Według Strabona było to połączenie Eva-Ain, źródła lub rzeki węża Eva.
Godne uwagi jest to, że Opici, o których mówi się, że wywodzili swą nazwę od węży, byli również zwani Pitanata, a przynajmniej pewna część tego ludu była określana owym mianem, w takim samym znaczeniu co Opici, ponieważ odnosiło się to do wyznawców Pitana, wężowego bóstwa, które było wielbione przez ów lud. Menelaosa73 również nazywano Pitanatesem, a jak dowiadujemy się od Hezychiusza74, najwyraźniej dlatego, że był Spartaninem, przez co łączyły go więzy pokrewieństwa z Serpentigenami, czyli Opitami. Dlatego to jego tarczę zdobił symbol węża. Mówi się, że wśród niektórych Greków zwanych Pitanatesami znajdowały się oddziały piechoty, których żołnierze byli nazwani Pitanata, niewątpliwie dlatego, że symbolem na ich sztandarach był Pitan, czyli wąż. Analogicznie do tego, wśród innych narodów byli żołnierze zwani Draconarii. W większości krajów sztandar wojskowy był symbolem czczonego tam Bóstwa.
To, co już zostało powiedziane...........