Ojciec, trener, żołnierz - Kacper Gorgoń

Kup ebooka

10.10 zł
8.38 zł (10,10 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Zanim padnie pierwszy strzał

Ta książka nie jest o strzelectwie.

Jest o tym co strzelectwo zrobiło z człowiekiem który zaczął strzelać jako dwunastolatek i nie przestał - mimo wypalenia, mimo porażek, mimo lat przerwy, mimo że życie kilka razy zaprowadziło go zupełnie gdzie indziej. Jest o tym że pasja nie jest luksusem. Jest fundamentem. I że człowiek bez fundamentu - choćby miał wszystko inne - stoi na piasku.

Nie jestem mistrzem świata. Nie byłem na igrzyskach. Nie mam złotego medalu który uzasadniałby pisanie książki o strzelectwie. Mam coś innego - dziesięć lat służby wojskowej, kilkanaście lat na stanowisku strzeleckim, dwoje dzieci, żonę która jest mistrzynią Europy oraz wysłaną przez Zatokę Gdańską krótką wiadomość, która zmieniła wszystko. I mam zawodników - dzieci i dorosłych - którym próbuję przekazać to co sam dostałem od ludzi lepszych ode mnie.

Byłem outsiderem. W szkole nie pasowałem do żadnej grupki. Strzelnica była jedynym miejscem gdzie to nie miało znaczenia. Gdzie liczyło się tylko to co zrobiłeś na stanowisku - nie to z kim siedziałeś na przerwie. To mnie uratowało. Nie przesadzam używając tego słowa.

* * *

Piszę tę książkę dla kilku osób jednocześnie.

Dla młodego zawodnika który właśnie chce rzucić trening bo nie wychodzi i nie widzi sensu. Dla rodzica który wozi dziecko na strzelnicę i zastanawia się czy to ma sens. Dla trenera który czasem nie wie co powiedzieć po porażce. Dla żołnierza który rozumie co to znaczy odpowiedzialność za kogoś innego. Dla każdego kto szuka miejsca gdzie może być sobą - i jeszczego nie znalazł.

I dla żony - ale o tym na końcu.

* * *

Każdy rozdział tej książki to kawałek drogi. Pamiętnik, poradnik i instrukcja w jednym - bo tak właśnie wygląda życie. Nie można oddzielić człowieka od zawodnika, ojca od żołnierza, trenera od ucznia. Wszystko jest razem. Wszystko się przeplata.

Zaczęło się od strzelnicy na skraju pola którą jako mały chłopiec widziałem z daleka. Wyglądała jak warownia. Podążałem w jej kierunku raz i zawróciłem. Dziś wiem że całe moje życie było zmierzaniem w kierunku rzeczy które mnie trochę przerażają.

I że właśnie w tym jest siła.

Zapraszam.

Ojciec, trener, żołnierz