Wstęp
Bośnia i Hercegowina1 pozostaje państwem paradoksów. Od trzynastu lat jej obywatele czekają na reformę konstytucyjną wymuszoną wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Sejdić/Finci, która ma znieść otwartą dyskryminację mniejszości narodowych w instytucjach na szczeblu centralnym. Również Mostar - jedno z najważniejszych wieloetnicznych miast symboli z okresu wojny 1992-1995 - czekał ponad dziesięć lat na przeprowadzenie lokalnych wyborów. Od czterech lat pozostaje zablokowane funkcjonowanie instytucji w jednej z części składowych państwa - Federacji BiH, ponieważ od wyborów z 2018 roku wciąż nie wyłoniono nowego rządu; rząd na szczeblu centralnym kształtowano z kolei czternaście miesięcy. W 2019 Zgromadzenie Parlamentarne Bośni, w związku z blokadą ze strony najsilniejszej serbskiej partii w BiH - SNSD (Savez nezavisnih socijaldemokrata; Związek Niezależnych Socjaldemokratów), nie zebrało się na ani jedną sesję. W lutym 2020 roku, domagając się odwołania z Sądu Konstytucyjnego BiH sędziów międzynarodowych, przedstawiciele Serbów zawiesili swoje uczestnictwo w instytucjach na szczeblu centralnym, świadomie doprowadzając do tymczasowego paraliżu procesów decyzyjnych. W tym samym 2020 roku dyskusje nad budżetem na rok 2020 w wyższej izbie parlamentu przeciągnęły się do tego stopnia, że wybory lokalne planowane na ten sam rok zostały przesunięte o kilka tygodni. Najsilniejsza partia chorwacka w Bośni - HDZ BiH (Hrvatska demokratska zajednica Bosne i Hercegovine; Chorwacka Wspólnota Demokratyczna w Bośni i Hercegowinie) straszy również, że jeżeli nie dojdzie do zmiany prawa wyborczego, to zablokuje możliwość przeprowadzenia wyborów powszechnych planowanych na jesień 2022 roku.
Powyższe przykłady nie są wyjątkami, a realnym obrazem tego, jak wyglądają polityka i sprawowanie władzy w powojennej Bośni i Hercegowinie. Nie jest to również nowe zjawisko; tego typu zachowania aktorów politycznych stały się swego rodzaju normą od momentu podpisania w 1995 roku kończącego wojnę porozumienia pokojowego w Dayton. Fenomen ten dotyczy zarówno budowania przez Chorwatów równoległych instytucji, jak i zmieniania tożsamości etnicznej, by zająć jakieś stanowisko objęte systemem kwotowym, czy też kwestii przedstawicieli serbskich blokujących proces legislacyjny, bo tak chcą, a co ważniejsze - mogą. Od zakończenia wojny minęło jednak ponad dwadzieścia pięć lat i argument, że państwo powojenne rządzi się własnymi prawami, powoli traci na aktualności. Złe zarządzanie państwem odbija się przede wszystkim na poziomie życia mieszkańców. Bośnia ma problemy na polu gospodarczym, formalnie bezrobocie dotyka ponad 30% ludności, a różnica w PKB między Bośnią a państwami sąsiednimi wciąż się zwiększa. Według Indeksu Uczciwości Publicznej (Public Integrity Index) BiH zajmuje 111. miejsce wśród 117 państw pod względem niezależności sądownictwa. Przedsiębiorstwa państwowe zadłużyły się na 26% PKB BiH, a młodzi ludzie masowo opuszczają kraj - co piąty mieszkaniec jest emerytem (Ruge 2020). BiH pozostaje państwem ubogim: według danych ONZ 17,9% społeczeństwa utrzymuje się za mniej niż 416 KM miesięcznie (1 KM = 0,5 EUR), a w absolutnej biedzie, tj. z dochodami mniejszymi niż 235 KM, żyje 15% ludności (CCI 2018: 63). To wszystko mimo otrzymywania olbrzymiej ilości pomocy humanitarnej - tylko w ciągu pierwszych kilku lat po wojnie jej wartość wyniosła pięć miliardów dolarów (jak deklaruje Bank Światowy - według ekonomistów było to piętnaście miliardów dolarów).
Problemem Bośni i Hercegowiny nie jest jednak, wbrew opiniom wielu, uśpiony konflikt etno-narodowy. Źródłem kłopotów jest, z jednej strony, niespójność między elitami politycznymi, ich retoryką i kulturą polityczną, a strukturą instytucjonalną państwa, a z drugiej - przejęcie państwa przez elity (state capture), które sprawia, że wszelkie mechanizmy demokratyczne implementowane tu w bólach po wojnie stają się wydmuszką, potiomkinowską wioską, w którą po dwudziestu pięciu latach od zakończenia konfliktu nikt już nie wierzy. Porozumienie pokojowe podpisane w 1995 roku przyniosło Bośni zaprzestanie walk i pokój - co do tego nie ma absolutnie żadnych wątpliwości, jednak struktura państwa i mechanizmy jego odbudowy wówczas narzucone stworzyły bazę, która pozwoliła wąskiej grupie elit nie tylko zdominować instytucje polityczne, ale i w efekcie trwale przejąć władzę. Funkcjonując bez realnego ponoszenia odpowiedzialności przed społeczeństwem zakleszczonym w sieci patronażu, elity polityczne robią dziś w BiH, co chcą. Struktury, które im to umożliwiły, zostały wprost zaczerpnięte z konsocjonalizmu - modelu zarządzania konfliktem, który uznawany jest przez wielu za najlepszy dla państw wieloetnicznych i który stał się w Bośni - wieloetnicznym, głęboko podzielonym państwie - podstawowym narzędziem odbudowy po konflikcie zbrojnym, do jakiego doszło tu w latach 1992-1995.
Model współdzielenia władzy (power-sharing), a konkretnie jego najpopularniejsza wersja - konsocjonalizm (consociationalism), jest, zdaniem Timothy'ego D. Siska (2004), "jedną z najpopularniejszych i krytyczną dla kształtowania polityk" strategią zarządzania konfliktem. Jej zadaniem jest zbalansowanie tożsamości etnicznych oraz interesów politycznych. Konsekwencje błędnego rozłożenia ciężarów są ekstremalne i powszechnie znane: mogą to być dyskryminacja i wykluczenie, przymusowa asymilacja, wojna domowa, czystki etniczne, a nawet ludobójstwo. Co więcej, nawet drobny błąd może mieć bardzo poważne konsekwencje dla polityki państwowej: podejmowanie istotnych decyzji staje się niemożliwe, a debata dotycząca codziennych kwestii może szybko przerodzić się w dramat polityczny dotyczący szacunku i uznania (Choudhry 2008: 5).
W Bośni model ten był od momentu jego wprowadzenia przedmiotem dyskusji i krytyki. Szybko stało się też jasne, że jest on dysfunkcjonalny i wymaga poważnych zmian, które jednak niezwykle trudno wprowadzić. Bośniackie problemy jedni wiążą ze źle zaprojektowanymi instytucjami2, podczas gdy inni zwracają uwagę na aktorów politycznych3, zarówno lokalnych, charakteryzujących się korupcją i klientelizmem, jak i międzynarodowych, którzy stworzyli mechanizmy zależności i środowisko podatne na polityczną nieodpowiedzialność. Starając się sięgnąć głębiej i połączyć wskazane powyżej wyjaśnienia, książka ta ma na celu analizę modelu konsocjonalnego w Bośni i Hercegowinie z perspektywy łączącej podejścia zazwyczaj traktowane niezależnie od siebie: struktury oraz podmiotu (structure and agency) (Giddens 1984). Podstawowe pytanie, jakie mi przyświeca, to: w jaki sposób aktorzy i instytucje polityczne wpływają na siebie nawzajem i w jaki sposób definiuje to codzienne funkcjonowanie modelu konsocjonalnego? Koncentruję się więc w niej na relacji i nieuniknionym napięciu między instytucjami a aktorami politycznymi, postrzeganym jako kluczowe dla funkcjonowania modelu współdzielenia władzy. Jak przekonuje Cvete Koneska (2014: 7), badanie elit politycznych w modelu power-sharing wymaga bliższej obserwacji relacji między aktorami politycznymi a instytucjami, gdyż te dwa wymiary są ze sobą nieuchronnie powiązane. Idąc tym tropem, przy wykorzystaniu perspektywy neoinstytucjonalnej, skupiam się jednak przede wszystkim na sytuacjach dewiacyjnych, gdy zachowanie aktorów politycznych wewnątrz instytucji konsocjonalnych odbiega od oczekiwań, w rezultacie czego dochodzi np. do budowania paralelnych instytucji. Zachowania dewiacyjne są tu rozumiane jako nadużycia, jakich dopuszczają się aktorzy wobec ograniczeń narzucanych przez struktury wprowadzone wraz z modelem, a także jako próby dostosowania instytucji do własnych potrzeb i oczekiwań, a więc nieformalnego nagięcia tychże formalnych instytucji do kultury politycznej, którą wspomniani aktorzy reprezentują. Konsekwencją takiego zachowania są, z jednej strony, blokady systemu politycznego paraliżujące proces decyzyjny, a z drugiej tworzenie nieformalnych instytucji, które zmieniają dynamikę całego modelu.
Jak wspomniałam powyżej, książka koncentruje się na modelu zarządzania konfliktem, który został w Bośni wprowadzony w 1995 roku - konsocjonalizmie, a konkretnie na analizie czterech instytucji konsocjonalnych opisanych przez teorię współdzielenia władzy (autonomia, weto, proporcjonalność, wielkie koalicje). Jej rdzeń został jednak zawężony do relacji podmiot-struktura lub, innymi słowy, interakcji, do jakiej dochodzi pomiędzy aktorami a instytucjami w ramach systemu politycznego. Biorąc pod uwagę to, że główna część badań terenowych została przeze mnie przeprowadzona w latach 2013-2018, analiza dotyczy lat 1996-2020 i obejmuje: tworzenie i funkcjonowanie koalicji rządzących (ze szczególnym uwzględnieniem wyborów w 2006 roku i kryzysu w 2010), wykorzystanie formalnych i nieformalnych mechanizmów weta, autonomistyczną politykę Republiki Serbskiej i chorwackie instytucje równoległe (jako przykłady odstępstw od zasady autonomii) oraz "sprawę Komšicia" i problemy związane z reprezentacją wspólnot mniejszościowych (jako przykłady odstępstw od zasady proporcjonalności).
Proponowane podejście badawcze pokazuje niewystarczalność patrzenia na konsocjonalizm ze sztywnej perspektywy strukturalnej koncentrującej się wyłącznie na inżynierii konstytucyjnej, której celem jest stworzenie reguł i instytucji mających wpłynąć, a docelowo zmienić, zachowania elit politycznych (Jarstad 2001: 19). Implikuje to bezwarunkowy wpływ instytucji na aktorów definiowany przeze mnie jako efekt ograniczenia (relacja nr 1 - oznaczająca promowaną i podkreślaną w literaturze sytuację, w której aktorzy podporządkowują się regułom gry - instytucjom), jest to jednak zjawisko, które niekoniecznie dominuje w bośniackim modelu współdzielenia władzy. Wręcz przeciwnie, można tu zaobserwować dominację zachowań dewiacyjnych i wyraźne nadużywanie instytucji przez aktorów politycznych - zjawisko, które nazywam efektem odbicia (relacja nr 2 - oznaczająca sytuację, w której aktorzy nie podporządkowują się regułom gry, narzucając nowe), ponieważ aktorzy po prostu "odbijają się" od instytucji i robią z nimi, co się im podoba. W przypadku pierwszej relacji aktorzy podążają za instytucjami, np. implementując i szanując podział kompetencji między poziomem federalnym a częściami składowymi w państwie federalnym czy kierując się zasadą efektywności przy budowaniu koalicji rządzących. W drugim aktorzy dopuszczają się zachowań dewiacyjnych, nadużywając instytucji lub wprost je ignorując, np. budując równoległe struktury władzy czy redefiniując rolę określonych mechanizmów, np. weta.
W związku z powyższym pierwsza hipoteza, jaką stawiam w niniejszej książce, zakłada, że nie istnieje jeden, a dwa efekty, które definiują relacje aktorzy-instytucje. Oznacza to, że założenie o omnipotencji instytucji, które towarzyszy modelowi konsocjonalnemu od jego powstania, jest błędne. Argumentuję tym samym za tworzeniem bardziej realistycznych instytucji - wplecionych w tradycję i kulturę polityczną obszaru, na jakim mają funkcjonować, oraz odzwierciedlających zasoby i preferencje aktorów. Oznacza to również zmianę oczekiwań wobec samych instytucji, które w żaden sposób nie gwarantują funkcjonowania zgodnego z tym, co zaprojektowano na papierze - nawet jeżeli mowa jest o regulacjach konstytucyjnych.
W proponowanym ujęciu instytucje polityczne są postrzegane przez aktorów nie tylko jako ograniczenia narzucające określone wzorce zachowania, ale także jako produkt i obiekt toczących się między nimi potyczek. Tam gdzie konsocjonalny wymóg konsensusu jest nie tylko mechanizmem podejmowania decyzji, ale także zapobiegania ich podejmowaniu (Hayden 2005: 242), aktorzy próbują "osiągnąć przewagę poprzez interpretację lub zmianę kierunku działania instytucji, albo poprzez obalanie lub omijanie reguł, które kolidują z ich interesami" (Streeck i Thelen 2005: 19). W przypadkach takich jak Bośnia, gdzie aktorzy nadużywają instytucji w stopniu nieznanym bardziej stabilnym systemom, nie powoduje to jednocześnie formalnej zmiany instytucjonalnej, która mogłaby rozładować napięcia pojawiające się w systemie. Co więcej, podążają oni tą drogą, wiedząc, że w ten sposób mogą doprowadzić do trudnych do przezwyciężenia patów politycznych, choć należy zaznaczyć, że zdarzają się także sytuacje, w których tego typu dewiacyjne zachowania zwiększają funkcjonalność systemu, wprowadzając do niego coś na kształt wentylu bezpieczeństwa (np. nieformalne spotkania liderów partyjnych). Konsekwentnie efekt odbicia może przybierać postać zachowania pojedynczego lub powtarzającego się (a więc mającego formę instytucji nieformalnej) i w obu przypadkach może on zwiększyć lub zmniejszyć funkcjonalność całego systemu - choć w przypadku BiH zdecydowanie dominuje wariant drugi.
Hipoteza 1: W codziennym funkcjonowaniu instytucji konsocjonalnych (i szerzej: współdzielenia władzy) można zaobserwować dwa efekty: ograniczenia i odbicia.
Pytanie brzmi: w jakich okolicznościach dochodzi do wystąpienia każdego z tych efektów? Ani teoria zmiany instytucjonalnej, ani teoria instytucji nieformalnych nie wystarczają do wyjaśnienia fenomenu różnorodności relacji między instytucjami a aktorami. W The Civic Culture Gabriel Almond i Sydney Verba (1965: 33) podkreślają jednak, że "związek między kulturą polityczną a strukturą polityczną jest jednym z najbardziej znaczących, możliwych do zbadania aspektów problemu stabilności i zmiany politycznej", sugerując, że to nie same instytucje, ale raczej zgodność lub niezgodność między wartościami wyznawanymi przez jednostki a instytucjami politycznymi jest ważnym wskaźnikiem stabilności 4. Podążając za tą szkołą myślenia, przyjęłam drugą hipotezę badawczą, zgodnie z którą spójność pomiędzy aktorami politycznymi5 (ich kulturą polityczną6) a instytucjami politycznymi (wzorcami zachowań, które implikują) ma kluczowe znaczenie dla "behawioralnej realizacji" każdej struktury oraz dla przewagi jednego ze wspomnianych efektów. Oznacza to, że w przypadku państw pokonfliktowych i wieloetnicznych wystąpienie efektu ograniczenia, przewidywanego przez neoinstytucjonalizm, a za nim teorię power-sharing, jest warunkowe i zależy od spójności między aktorami i instytucjami. Niespójność stwarza przestrzeń dla wspomnianego powyżej efektu odbicia. Co więcej, za nieskuteczność systemu nie można winić ani instytucji, ani etnonacjonalistycznych elit politycznych7.
Hipoteza 2: Spójność między kulturą polityczną aktorów a instytucjami ma kluczowe znaczenie dla wystąpienia efektów ograniczenia i odbicia. W konsekwencji to właśnie element relacyjny kształtuje "behawioralną realizację" instytucji konsocjonalnych.
Bośnia i Hercegowina dysponuje instytucjami politycznymi, których funkcjonowanie zostało oparte na konieczności budowania konsensusu między elitami reprezentującymi odmienne bloki etniczne oraz elitami politycznymi, które w kompromis kompletnie nie wierzą i który pozostaje dla nich obcym konceptem nieprzydatnym w grze politycznej. W tej sytuacji instytucje nie są w stanie generować bodźców, które wywołałyby zmianę zachowania elit, a w konsekwencji ich podporządkowanie. Brak spójności owocuje przewagą efektu odbicia, a w konsekwencji niską funkcjonalnością i stabilnością całego systemu, które objawiają się choćby w paraliżach decyzyjnych czy niemożliwości powołania niektórych struktur. W literaturze często podkreśla się, że instytucje mające zarządzać konfliktem w Bośni zostały narzucone "z zewnątrz" (Keil 2013; Merdžanović 2015) wraz z porozumieniem pokojowym zaprojektowanym przez wspólnotę międzynarodową, absurdem więc byłoby zakładać, że lokalne elity polityczne będą sobie w stanie z nimi poradzić. Jest to jednak połowa prawdy - instytucje oparte na podobnych mechanizmach współdzielenia władzy implementowane były przez kolejne siły okupacyjne i znane są mieszkańcom BiH przynajmniej od XIX wieku. Dlaczego więc kompromis, którego wymagały one również wówczas, nie stał się na przestrzeni wieków elementem kultury politycznej?
Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie składa się przynajmniej z trzech elementów. Po pierwsze, wspomniane "historyczne" instytucje, a wraz z nimi elity polityczne, nigdy wcześniej nie funkcjonowały w demokratycznym środowisku (choć nawet obecnie trudno nazwać Bośnię jakąkolwiek inną demokracją niż wyborczą, a więc sprowadzającą się do konkurencji wyborczej). Autorytarny sposób uprawiania polityki odsuwał ją od obywateli i chował proces decyzyjny "za zamkniętymi drzwiami" - dziś, gdy wszystko odbywa się otwarcie, polityka etnonacjonalizmu i braku kompromisu okazuje się najbardziej dostępną i najskuteczniejszą metodą pozyskiwania legitymizacji wyborczej. Po drugie, należy przyjąć, że niezwykle krwawy konflikt zbrojny, któremu towarzyszyły czystki etniczne, zniszczył zaufanie społeczne i zredukował do minimum możliwą przestrzeń współpracy. Po trzecie, okazuje się, że kompromis się po prostu elitom nie opłaca - jego brak dał możliwość stworzenia państwa przejętego przez elity (captured state), dla których stało się ono źródłem władzy i korzyści materialnych. Kompromis potrzebny instytucjom do płynnego funkcjonowania nie jest więc w cenie.
Niniejsza książka - skupiając się na konsocjonalizmie w BiH - stanowi próbę zabrania głosu w dyskusji poświęconej modelowi konsocjonalnemu i szerzej power-sharing, zapoczątkowanej przez Arenda Lijpharta pod koniec lat 60. XX wieku. Analizując powszechnie znany przykład modelu konsocjonalnego - Bośnię i Hercegowinę - proponuję jednak innowacyjne podejście teoretyczne zbudowane na podstawie nowego instytucjonalizmu, które w centrum zainteresowania stawia relację między aktorami a instytucjami, a tym samym unika ograniczania się do jednej ze stron równania. Koncentrując analizę na wprowadzonym przeze mnie terminie: "efekcie odbicia", dotykam ogólnej dyskusji na temat potencjału i ograniczeń inżynierii konstytucyjnej oraz oczekiwań stawianych instytucjom politycznym, ale także bardziej szczegółowej debaty na temat ładu postdaytonowskiego w Bośni i Hercegowinie. Pokazuję, że dysfunkcyjność modelu współdzielenia władzy w Bośni jest nie tylko funkcją instytucji formalnych, ale i pozainstytucjonalnych praktyk elit. Zakładając, że "spory mogą być rozwiązywane politycznie poprzez przetarg instytucjonalny na poziomie makro" (Wolff 2013: 12), podkreślam potrzebę przekierowania uwagi na dynamiczny, relacyjny i kontekstualny aspekt tego zjawiska, który powstrzymałby praktykę wymuszania na lokalnych społecznościach i ich kulturze politycznej rozwiązań instytucjonalnych, którym nie są one w stanie sprostać. W sposób bezpośredni książka podważa również założenie, że formalne struktury stanowią czynnik wyłącznie ograniczająco-mobilizujący, mający absolutny wpływ na aktorów politycznych, co jest podstawowym założeniem inżynierii konstytucyjnej, a także samego modelu konsocjonalnego.
Perspektywa teoretyczna i podbudowa metodologiczna proponowanego podejścia
Krytyczna analiza teorii współdzielenia władzy wykazuje szereg wyraźnych niespójności terminologicznych i metodologicznych. Wśród najważniejszych problemów wskazać należy brak konceptualnej przejrzystości oraz zbyt skomplikowaną, ale wciąż niewystarczającą operacjonalizację kluczowych elementów modelu (Schendelen 1984: 154-155). Co więcej, w swoich kolejnych publikacjach Lijphart wykorzystuje odmienne definicje identycznych pojęć, widoczne jest również przesunięcie uwagi z zachowania elit na rozwiązania konstytucyjne z przewagą analizy porównawczej i ilościowej. Brak solidnej podstawy metodologicznej stwarza przestrzeń dla zaproponowania nowej perspektywy badawczej dla analizy systemów power-sharing, dlatego też w książce przyjęłam metodologię opartą na triangulacji perspektyw i metod, kierując się, niejako naturalnie, w stronę neoinstytucjonalizmu.
Nowy instytucjonalizm, według Jamesa G. Marcha i Johana P. Olsena (1989: 948), to podejście, które podkreśla rolę instytucji (jako tych, które ograniczają i definiują aktorów) oraz instytucjonalizacji ludzkich zachowań (Witte 2006: 33). Powszechnie dzieli się go na trzy warianty: socjologiczny, historyczny i ekonomiczny/racjonalnego wyboru, a tym, co je łączy, jest powszechna koncentracja na pytaniu o to, jak "instytucje wpływają na zachowanie jednostek" (Hall & Taylor 1996: 7)8. Przyjmując tę perspektywę, ale jednocześnie patrząc na model konsocjonalny z perspektywy relacyjnej, utrzymuję instytucje w zakresie moich zainteresowań, ale uwzględniam również rolę i pozycję aktorów politycznych, którzy, jak twierdził Robert Merton, "w zinstytucjonalizowanych światach" powinni być socjalizowani do kulturowo zdefiniowanych celów, do których dążą, jak również do odpowiednich procedur służących realizacji tych celów (1938: 676 w March & Olsen 2006: 9). Ze względu na ten fakt dwa nowsze podejścia: instytucjonalizm skoncentrowany na aktorze (actor-centred institutionalism, ACI) oraz instytucjonalizm dyskursywny (discursive institutionalism, DI) zostały wykorzystane do zbudowania ram analitycznych niniejszej książki.
Oba wywodzą się z dwóch klasycznych podejść nowego instytucjonalizmu: racjonalnego wyboru9 (reprezentowanego przez Shepsle'a, Leviego, Northa i Batesa), w którym instytucje dostarczają bodźców i ograniczeń dla zachowań, tworząc ramy, w których mają miejsce maksymalizujące użyteczność działania jednostek, oraz historycznego (reprezentowanego przez Thelen, Piersona i Mahoneya). Instytucjonalizm historyczny dzieli wspólne cele z podejściem ekonomicznym, starając się zrozumieć dynamiczny proces współkonstytuowania się aktorów i instytucji (Jackson 2010: 68), idzie jednak dalej i twierdzi, że instytucje odgrywają znacznie większą rolę w kształtowaniu polityki i historii politycznej, niż sugeruje to węższy model racjonalnego wyboru (Thelen i Steinmo 1992: 7)10.
Instytucjonalizm skoncentrowany na aktorze (actor-centered institutionalism, ACI), pozwalający skupić się zarówno na instytucjach, jak i na aktorach, jest reprezentantem racjonalnego sposobu patrzenia na kształtowanie polityk (opartego na założeniu, że aktorzy polityczni są motywowani egoistycznymi interesami, rozumianymi jako dane egzogeniczne i pozostające niezmienne w czasie). Opracowany został przez Renate Mayntz i Fritza Scharpfa z Max-Planck-Institut für Gesellschaftsforschung w Kolonii, po raz pierwszy został zaprezentowany przez Mayntz i Scharpfa w 1995 roku, a następnie rozwinięty i sprecyzowany w kategoriach teorii gier przez Scharpfa (1997). Traktowany jako komplementarny, instytucjonalizm dyskursywny, opracowany przez Vivien A. Schmidt (2002, 2005), jest reprezentantem perspektywy konstruktywistycznej, ponieważ w podzielonym etnicznie państwie po konflikcie zbrojnym idee i wartości są szczególnie istotne, również na arenie politycznej. Wreszcie, zakładając, że instytucje mogą istnieć tylko na papierze jako artykuły konstytucyjne oraz że we wszelkiego rodzaju ewaluacji instytucji konieczne jest skupienie się na rzeczywistych, codziennych przejawach typów idealnych (które mogą być od siebie odległe) (Ersson 2000: 56), relacja między aktorami a instytucjami politycznymi, w ramach których działają, została zrekonstruowana poprzez wykorzystanie koncepcji "behawioralnej realizacji instytucji". Wybierając "behawioralne realizacje" mieszczące się w ramach zaplanowanej analizy, kierowałam się perspektywą wyznaczoną przez efekt odbicia, a więc skupiłam się na przypadkach, w których aktorzy nadużywają, omijają lub po prostu zachowują się dewiacyjnie wobec instytucji, przez co oczekiwany efekt ograniczający nie występuje - jest to podejście zbliżone do metody przypadków dewiacyjnych Seymura Martina Lipseta (1956)11.
Instytucjonalizm skoncentrowany na aktorze
Instytucjonalizm skoncentrowany na aktorze to zorientowane na interakcję podejście tworzące ramy dla badań nad polityką, oparte na potrzebie połączenia podejścia skoncentrowanego na aktorze i podejścia skoncentrowanego na instytucji w zintegrowany program badawczy. Jest to rama stosunkowo ogólnych kategorii opracowanych i osadzonych w analizie procesów politycznych i rządzenia w podsystemach społeczno-politycznych o charakterze półpublicznym (Witte 2006: 64), jednak niniejsza książka stanowi próbę wykorzystania tego podejścia do analizy modelu konsocjonalnego.
Fritz Scharpf podkreśla, że zjawiska społeczne należy wyjaśniać jako wynik interakcji pomiędzy intencjonalnymi (samoświadomymi) aktorami, jednak same interakcje są ustrukturyzowane, a ich wyniki kształtowane przez otoczenie instytucjonalne, w którym zachodzą. Podczas gdy zachowanie aktorów pozostaje pod ich wpływem - nie jest przez nie determinowane (Scharpf 1997: 1). Przedstawiona poniżej analiza idzie o krok dalej i stara się wykazać, że w szczególnej sytuacji państwa pokonfliktowego i wieloetnicznego aktorzy również wpływają na instytucje, zarówno w sposób pozytywny, jak i negatywny. Dlatego tak ważne jest tu podstawowe założenie instytucjonalizmu skoncentrowanego na aktorze: "analiza struktur bez odniesienia do aktorów jest tak samo upośledzona, jak analiza zachowań aktorów bez odniesienia do struktur" (Mayntz & Scharpf 1995: 46). Co więcej, aktorzy i ich interaktywne wybory, a nie instytucje, są tu postrzegani jako bezpośrednie przyczyny reakcji politycznych, podczas gdy warunki instytucjonalne i ich wpływ na wybory aktorów zostały skonceptualizowane jako przyczyny dalsze (Scharpf & Schmidt 2000: 3).
Pierwszym krokiem analizy w ACI jest określenie zbioru interakcji, które mają zostać wyjaśnione - to on stanowi jednostkę analizy. Ponieważ niniejsza książka jest poświęcona konsocjonalizmowi, zbiór zawiera cztery elementy modelu konsocjonalnego, a raczej ich behawioralne realizacje postrzegane poprzez zachodzące w ich obrębie interakcje aktor-instytucja (podmiot-struktura). Pozwoliło to zidentyfikować nie tylko instytucje, ale i aktorów, którzy są zaangażowani w wybrane instytucje i których wybory ostatecznie determinują ich funkcjonowanie (Scharpf 1997: 43). W tym przypadku są to partie polityczne, na tyle silne i wpływowe, by w okresie powojennym stać się częścią ciał rządzących - oraz struktury, które je tworzą. Należy również podkreślić, że według ACI istnieją trzy główne grupy zmiennych, które wpływają na zdolność systemu do opracowywania skutecznych polityk: natura problemu politycznego, orientacje aktorów politycznych oraz charakterystyka otoczenia instytucjonalnego (Scharpf & Schmidt 2000: 9), jednak, ponieważ niniejsza analiza nie jest ukierunkowana na badanie polityk, pierwsza zmienna została wzięta pod uwagę tylko w ograniczonym zakresie.
Instytucjonalizm dyskursywny
Instytucjonalizm dyskursywny skupia się na sile dyskursu rozumianego jako zmienna niezależna, która może mieć realny wpływ na kształtowanie polityk. Kładzie wyraźny nacisk na potencjalnie nieefektywną i niewydajną naturę instytucji społecznych, na instytucje jako przedmiot i centrum walki politycznej oraz na warunkową naturę takich walk, których rezultaty nie mogą być w żaden sposób wywnioskowane z istniejącego kontekstu instytucjonalnego (Hay 2006: 64).
Pojęcie dyskursu obejmuje dwa wymiary: interakcyjno-proceduralny (kto do kogo mówi) i ideacyjny (co jest mówione), dotyczy więc nie tylko treści, ale także procesu generowania nowych idei oraz przekonywania opinii publicznej, że takie idee mogą działać i są adekwatne (Schmidt 2005: 6). Wymiar interakcyjno-proceduralny wprowadza dwie funkcje: koordynacyjną i komunikacyjną, przy czym tzw. systemy wielopodmiotowe, takie jak np. Bośnia, charakteryzują się silnym dyskursem koordynacyjnym połączonym ze słabym dyskursem komunikacyjnym (Paster 2005: 154). W ramach funkcji koordynacyjnej dyskurs pomaga aktorom politycznym deliberować i dyskutować między sobą różne polityki, a także konstruować i uzgadniać program polityczny, podczas gdy funkcja komunikacyjna polega na komunikowaniu się z opinią publiczną (Schmidt 2005: 10). W koordynacyjnej fazie dyskursu głównymi rozmówcami są aktorzy polityczni, rządowi i inni, którzy konstruują proponowany program polityczny, często wykorzystując idee polityczne opracowane przez dyskursywne wspólnoty polityczne i przekazywane przez aktorów. Na etapie komunikacyjnym kluczowymi rozmówcami są aktorzy polityczni, politycy i inni, którzy przedstawiają program opracowany w kontekście dyskursu koordynacyjnego ogółowi społeczeństwa w celu przeprowadzenia dyskusji, rozważań i, w idealnym przypadku, modyfikacji programu (Schmidt 2002: 232).
Z drugiej strony, w każdym dyskursie idee zawierają zarówno treść poznawczą (kognitywną), służącą uzasadnieniu programu politycznego poprzez wykazanie jego wyższości w dostarczaniu skutecznych rozwiązań bieżących problemów oraz w przewidywaniu, a tym samym unikaniu, przyszłych problemów, jak i treść normatywną, legitymizującą program polityczny poprzez wykazanie jego odpowiedniości w kategoriach wartości narodowych, czy to istniejących od dawna, czy nowo powstających (Schmidt 2005: 7, Schmidt 2002: 215). Należy zauważyć, że zarówno dyskurs koordynacyjny, jak i komunikacyjny odnoszą się do kwestii poznawczych i normatywnych, ale z różnym naciskiem. Dyskurs koordynacyjny ma tendencje do bycia bardziej skoncentrowanym na argumentach poznawczych, ponieważ aktorzy polityczni debatują nad względnymi zaletami wybranych polityk, takimi jak najlepszy sposób prywatyzacji lub racjonalizacji usług społecznych. Argumenty normatywne dotyczące adekwatności takich polityk, choć również ważne, niekoniecznie są artykułowane w tej sferze, chyba że odwołują się do nowo powstałych wartości lub kolidują z tymi, które istnieją od dawna, a zatem pojawiają się wyraźnie tylko w przypadkach, gdy aktorzy polityczni nie zgadzają się co do podstaw ich działań (Schmidt 2005: 11).
Aktorzy polityczni
Instytucjonalizm skoncentrowany na aktorze zakłada, że aktorzy polityczni z ich ograniczoną racjonalnością (Scharpf 1997: 21):
- nie są doskonale racjonalni, ale racjonalni w tym sensie, że próbują maksymalizować swoje własne interesy (w kategoriach wypłat) i są zdolni do dokonywania celowych wyborów spośród alternatywnych kierunków działania;
- nie działają, opierając się na obiektywnej rzeczywistości, ale rzeczywistości postrzeganej i zakładanych związkach przyczynowo-skutkowych działających w postrzeganym przez nich świecie;
- nie zawsze są całkowicie obojętni na korzyści, jakie otrzymują inni zaangażowani aktorzy;
- częściej dysponują niepełnymi informacjami;
- mają ograniczone możliwości obliczeniowe;
- nie są ani "kulturowo zdefiniowanymi "skryptami"", ani automatami przestrzegającymi reguł, ale mają preferencje i przekonania, które czasami prowadzą do naruszania lub nadużywania reguł, których powinni przestrzegać.
Ponieważ w niniejszej książce to partie polityczne i - biorąc pod uwagę specyfikę bośniackiego systemu partyjnego - ich liderzy są klasyfikowani jako aktorzy polityczni (aktorzy korporacyjni - stosując konsekwentnie typologię Scharpfa)12, oznacza to, że jako aktorzy kompozytowi posiadają oni zdolność do intencjonalnego działania na poziomie wyższym niż poziom indywidualny (Scharpf 1997: 52). ACI wprowadza również kategorie, które pozwalają analizować wybranych aktorów: są to konstelacje, zdolności i orientacje działania, a także tryby interakcji. Orientacje określają pozycje aktora, zdolności określają zakres, w jakim dana pozycja może zostać zrealizowana, a konstelacje reprezentują to, co wiemy o zbiorze aktorów, którzy są faktycznie zaangażowani w konkretne interakcje (Scharpf 1997: 45-47, 72). Akcje, negocjacje, głosowanie i hierarchiczna determinacja to tryby interakcji określające, jak konflikt zostanie rozwiązany - podczas gdy otoczenie instytucjonalne, składające się z formalnych reguł, określa tryb interakcji, który najprawdopodobniej pojawi się w konkretnej sytuacji (Scharpf 1997: 72).
Aktorzy mają sprecyzowane orientacje i zdolności. Te pierwsze dzielą się dalej na percepcje (orientacje poznawcze aktorów, tj. subiektywne postrzeganie rzeczywistości - w tym zarówno faktów, jak i związków przyczynowych - które mogą, ale nie muszą być poprawne) i preferencje, które określają stanowisko aktora wobec konkretnej polityki lub, jak w niniejszej analizie, wobec konkretnej instytucji. Preferencje występują w czterech aspektach jako: interesy (czyste interesy własne, takie jak przetrwanie, autonomia i wzrost), normy ("normatywne orientacje roli"), tożsamości oraz orientacje interakcyjne - relacyjnie określone preferencje (Scharpf 1997: 62-66), jednak szczegółowa analiza każdego z nich wykracza poza zakres niniejszego opracowania. Zdolności z kolei to wszystkie zasoby, które pozwalają aktorowi wpływać pod pewnymi względami i w pewnym stopniu na wynik - składają się na nie cechy osobiste, ale też zasoby fizyczne i technologiczne, np. dostęp do informacji (Scharpf 1997: 43-44).
Istnieją dwa pojęcia, które są ściśle związane z kategoriami wprowadzonymi przez Scharpfa, ale, biorąc pod uwagę obszar jego badań, są nieużywane w pierwotnej wersji ACI: elity polityczne i kultura polityczna. Ponieważ pojęcie aktorów politycznych zostało przeze mnie zawężone do partii politycznych i ich liderów, przekierowuje to tym samym uwagę na elity polityczne13 (innymi słowy: elity rządzące Pareto, klasę polityczną Mosci, elity władzy Millsa). Pojęcie to było związane nie tylko z modelem power-sharing od momentu jego powstania, ale również było i jest intensywnie eksplorowane do wyjaśnienia transformacji politycznych i gwałtownych zmian struktury społecznej (Żyromski 2009: 9, 22)14.
Termin "elity polityczne" stracił swoje tradycyjne znaczenie jako grupa ludzi, którzy są "najlepsi" - obecnie, będąc bardziej makiawelicznym, termin ten oznacza po prostu "tych, którzy mają władzę". Według Harolda D. Laswella przynależność do tej grupy związana jest z pozycją danej osoby w strukturach społeczno-politycznych - "elitami politycznymi określamy ludzi, którzy mają władzę w systemie politycznym". Jest to spójne z definicją zaproponowaną przez C. Wrighta Millsa, który wskazał przynależność instytucjonalną, umożliwiającą uczestnictwo w procesach decyzyjnych jako wskaźnik definiujący (Załęski 2005: 210), czy założeniem Roberta D. Putnama, że elity polityczne to ci, którzy są wskazywani w odpowiedzi na pytanie "kto rządzi" lub "kto administruje" (Koenen-Iter 2005: 13).
Podążając za funkcjonalistycznym podejściem Michaela G. Burtona i Johna Higleya, termin ten można rozumieć jako "osoby zajmujące strategiczne pozycje w dużych lub w inny sposób władczych organizacjach i ruchach, które regularnie wpływają na podejmowanie decyzji politycznych" (Koneska 2014: 10). Równie trafna jest definicja zaproponowana przez Putnama (1971: 659), który określił elity bardzo luźno jako tych, którzy "w każdym społeczeństwie plasują się w górnej części (przypuszczalnie ściśle ze sobą powiązanych) wymiarów zainteresowania, zaangażowania i wpływu w polityce", co można powiązać z wprowadzonym przez Roberta A. Dahla pojęciem warstwy politycznej jako "małej warstwy jednostek znacznie bardziej zaangażowanych w myśl polityczną, dyskusję i działanie niż reszta populacji".
Co więcej, koncentracja na takich pojęciach jak zdolności, percepcje i preferencje aktorów politycznych, a także sposoby interakcji, w naturalny sposób implikuje przyjęcie kultury politycznej jako jednego z kluczowych terminów używanych w książce. Termin ten był również pierwotnie eksplorowany przez badaczy związanych z modelem power-sharing15. Już Eric A. Nordlinger (1972: 54) pisał, że "kultura elit jest sama w sobie najważniejszą zmienną niezależną, która może w znacznym stopniu decydować o tym, jak w społeczeństwie politycznym traktowane są podziały, do jakiego stopnia stają się one obciążone napięciem politycznym i do jakiego stopnia podziały subkulturowe są rozwiązywane w duchu tolerancji i akomodacji lub poprzez przemoc i represje".
Jak twierdzi John Street, istnieje jednak pewna tendencja do traktowania kultury politycznej jak "dobrze znanego mebla". Wszyscy niejasno zdają sobie sprawę z jej istnienia, ale mało kto zadaje pytanie o to, skąd się wzięła (Nyyssönen 2006: 154). Również z metodologicznego punktu widzenia posługiwanie się tym terminem, zwłaszcza w odniesieniu do aktorów politycznych - a nie elektoratu - nie jest łatwe. Kultura polityczna, mimo swej pozornej prostoty, nastręcza zaskakująco złożonych problemów pojęciowych; bywa też wykorzystywana do tłumaczenia niezwykle szerokiego spektrum zjawisk politycznych. Można ją też definiować w dwojaki sposób: indywidualno-psychologiczny, pokazujący orientacje danej osoby wobec istotnych elementów systemu politycznego, oraz na poziomie systemowym, który odnosi się do zbiorowych orientacji wobec podstawowych elementów systemu politycznego (Dittmer 1977: 554).
Wśród pierwszych, przełomowych, empirycznych studiów nad kulturą polityczną, ważnych również dla niniejszej książki, znajduje się The Civic Culture (1965) Almonda i Verby - oparte na danych sondażowych dotyczących wartości, postaw, opinii i przekonań studium empiryczne obejmujące przypadki Stanów Zjednoczonych, Anglii, Niemiec, Włoch i Meksyku. Rozumieją oni kulturę polityczną jako zbiór orientacji psychologicznych - poznawczych, afektywnych i ewaluacyjnych - wobec systemu politycznego jako całości, a jednocześnie jako fundament tego systemu (Jabłoński 2005: 18-19). Ich praca wpłynęła na dalsze badania: sondaże Verby, Schlozmana i Brady'ego dotyczące umiejętności i praktyk obywatelskich Amerykanów (1995) oraz serię narodowych sondaży Ronalda Ingleharta (1977; 1981; 1990), które koncentrowały się na obywatelach zachodnich demokracji przemysłowych (Lichterman & Cefai 2006: 399).
Pojęcie kultury politycznej zyskało na popularności w latach 50. i 60. XX wieku, co było częścią ogólnego wyniesienia kultury "do rangi wyjaśniającej w naukach społecznych i historii" (Formisano 2001: 397). W latach 70., w połączeniu z krytyką i utratą atrakcyjności, pojawiły się sporadyczne wezwania do przyjęcia bardziej elastycznego podejścia kulturowego, mniej zależnego od metod "naukowych" i mniej przywiązanego do spojrzenia psychologicznego, które mogłoby obejmować zarówno elementy subiektywne, jak i behawioralne (Formisano 2001: 406-407). Mimo to w latach 80., a zwłaszcza 90., kultura polityczna nadal była wykorzystywana, zwłaszcza w takich pracach jak Making Democracy Work Putnama. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że pojęcie to zostało po raz pierwszy użyte w latach 60. XX wieku, jego znaczenie musiało ewoluować16 - w niniejszej książce kultura polityczna jest definiowana jako wzory publicznie podzielanych symboli, znaczeń lub stylów działania, które umożliwiają i ograniczają to, co ludzie są w stanie mówić lub robić (Lichterman & Cefai 2006: 392). Nie jest to dalekie od pierwszej definicji Almonda i Verby (1956: 396) z 1956 roku, która opisywała ją jako "wzory orientacji wobec działań politycznych" (orientacje oznaczają "postawy wobec polityki")17- sumę powszechnie postrzeganych i głęboko odczuwanych wartości oraz odpowiadających im przekonań, które przenikają działania polityczne i rządowe (Foster 1982: 562). Termin ten odnosi się zatem do "systemu przekonań na temat wzorów interakcji politycznych i instytucji politycznych" (Verba 1965: 516; Foster 1982: 560).
Instytucje polityczne
Choć pojęcie instytucji jest kluczowe dla wielu analiz politycznych, istnieje duża różnorodność co do tego, jakiego rodzaju reguły i relacje są rozumiane jako "instytucje" (March & Olsen 2005: 4; 1989) - mogą to być reguły, normy moralne, kodeksy, prawidłowości w zachowaniu, organizacje (Lane & Ersson 2000: 29). Autorzy wywodzący się z tradycji racjonalnego wyboru, m.in. Douglass North (1991) oraz Elinor Ostrom (Ostrom, Gardner & Walker 1994), koncentrują się wąsko na sankcjonowanych regułach, które skutecznie zmieniają koszty i korzyści, jakich aktor może się spodziewać, podejmując określone działania; inni natomiast rozszerzają to znaczenie, obejmując nim nie tylko normy społeczne i kulturowo ustabilizowane systemy znaczeń, ale także jednostki społeczne zdolne do celowego działania (np. March & Olsen 1989). Niemniej jednak instytucjonalizm skoncentrowany na aktorze ogranicza "pojęcie instytucji do systemów reguł, które strukturyzują działania aktorów". Definicja ta obejmuje nie tylko formalne reguły prawne, które są sankcjonowane przez system sądowniczy, ale także reguły nieformalne - normy społeczne, które aktorzy generalnie respektują i których naruszenie będzie sankcjonowane utratą reputacji, dezaprobatą społeczną lub wycofaniem się ze współpracy czy nagród (Scharpf 1997: 38)18. W książce warstwa instytucjonalna modelu konsocjonalnego została jednak ograniczona do struktur prawnokonstytucyjnych - elementy nieformalne są na niej nabudowywane poprzez zachowania aktorów, a więc swego rodzaju "interpretację" tego, co sformalizowane, w związku z czym należą do przestrzeni relacyjnej.
Powyższa definicja wywodzi się z podejścia racjonalnego wyboru, które również postrzega instytucje jako reguły gry - ograniczenia, w ramach których aktorzy mogą maksymalizować swoje własne interesy lub redukować koszty transakcyjne, regulujące interakcje między aktorami (Lane & Ersson 2000: 35)19. Co więcej, jeśli są one regułą lub kodeksem, to nie są zachowaniem. Musi istnieć wyraźne rozróżnienie pomiędzy, z jednej strony, regułami gry, które są jasne, informując nas o tym, jak wykonuje się ruchy i kiedy gra kończy się z określonym wynikiem, a z drugiej strony, faktycznym graniem w grę (co jest odpowiednikiem terminu "realizacja behawioralna" używanego w książce). Życie społeczne, jak również polityczne, obejmowałoby w tym wypadku zarówno reguły, którymi należy się kierować, jak i zachowania, na które mają one wpływ, choć zachowują odrębność (Lane & Ersson 2000: 28).
Przydatne jest również spojrzenie na instytucje z perspektywy funkcjonalnej. Powszechnie przyjmuje się, że "instytucje polityczne określają ramy, w których odbywa się gra polityczna" (March & Olsen 1989: 18), jednak ich głównym celem jest rozwiązywanie powtarzających się problemów społecznych (Schotter 1981), pomaganie jednostkom w unikaniu negatywnych efektów działań zbiorowych (Boudon 1981), umożliwianie aktorom społecznym współpracy w celu osiągnięcia korzystnych celów społecznych (Elster 1989) oraz godzenie racjonalności na poziomie indywidualnym z racjonalnością na poziomie zbiorowym (Bates 1988; Knight 1992: 10). Co więcej, "instytucje dostarczają kodów właściwego zachowania, więzi afektywnych i wiary w prawomocny porządek" (March & Olsen 2006: 8).
Odnosząc wskazane funkcje do instytucji konsocjonalnych w pokonfliktowych, wieloetnicznych społeczeństwach, gdzie aktorzy często od nich odstępują i ich nadużywają, a w których funkcje te istnieją, mimo że nie służą interesom ich projektantów (Pierson 2004: 106), powyższy obraz do pewnego stopnia się rozpada. Logika stosowności (logic of appropriateness) rozumiana jako poczucie praw i obowiązków wynikających z tożsamości i przynależności do wspólnoty politycznej oraz etosu powinna być tu dominująca, a reguły powinny być przestrzegane, ponieważ są postrzegane jako naturalne, słuszne, oczekiwane i uzasadnione. Od członków instytucji oczekuje się również posłuszeństwa i bycia strażnikami konstytutywnych zasad i norm (March & Olsen 2005: 8). Jednak, jak zostanie to przedstawione w dalszej części książki, w takich przypadkach jak bośniacki instytucje są zbyt słabe, by pełnić funkcje charakterystyczne dla ich pozycji w stabilnych systemach, a logika stosowności znajduje bardzo ograniczone zastosowanie. Jak zauważa Samuel Huntington (1968: 9): "przy całkowitym braku konfliktu społecznego instytucje polityczne są zbędne; ale przy całkowitym braku harmonii społecznej są one niemożliwe" (Lane & Ersson 2000: 39), co wynika z prostego wymogu ich akceptacji czy też postrzegania jako "jedynych reguł gry" przez aktorów politycznych.
Operacjonalizacja i zastosowane metody
Jak wspomniałam wcześniej, zestaw instytucji politycznych, a więc zbiór trybów interakcji, który jest brany pod uwagę w niniejszej pracy, został ograniczony do czterech elementów modelu konsocjonalnego: wielkich koalicji, wzajemnego weta, proporcjonalności i autonomii. Aktorzy polityczni zostali zdefiniowani jako partie polityczne (aktorzy korporacyjni) wraz z ich liderami (ponieważ mają oni szczególnie silną i wpływową pozycję w bośniackim systemie partyjnym). Ponieważ nie ma jednego, jednoznacznego kryterium identyfikacji "kluczowych aktorów", zdecydowałam się na podejście pragmatyczne, biorąc pod uwagę (a) ich znaczenie jako przedstawicieli grup oraz (b) ich wpływ na proces polityczny. Stosując te kryteria, do analizy wybrane zostały partie, które uczestniczyły lub uczestniczą w procesach decyzyjnych poprzez udział w koalicjach rządzących20.
Strukturalna klasyfikacja samych aktorów została zbudowana na podziale partii politycznych zaproponowanym przez Floriana Biebera (2006: 103-104) na: skrajnie nacjonalistyczne (opowiadające się za zmianą status quo zwykle secesją, zagrażające innym narodom i popierające użycie siły), nacjonalistyczne (angażujące się w większym stopniu we współpracę między grupami i w dużej mierze działające w ramach status quo, nawet jeśli opowiadają się za fundamentalnymi zmianami istniejącego systemu), umiarkowanie nacjonalistyczne, czasami określane również jako narodowe (silniej zaangażowane we współpracę ponadnarodową, z programem politycznym opartym nie tylko na tożsamości, ale nadal oddane sprawom jednej wspólnoty, z symbolicznym - w najlepszym przypadku -włączeniem innych), oraz nienarodowe określane również jako partie ponad/wielonarodowe (nieposiadające programu opartego na interesach danej grupy i potencjalnie odwołujące się do więcej niż jednej wspólnoty)21.
Pojęcie konstelacji aktorów zostało użyte na metapoziomie, aby wyjść poza orientacje i zdolności aktorów i nakreślić bardziej ogólny obraz elit tworzących bośniacki system polityczny. Podążając za definicją Scharpfa, skupiłam się na poziomie konfliktu implikowanym przez różnice w orientacjach pomiędzy aktorami oraz ich instytucjonalnej zdolności forsowania swoich poglądów. Ponadto, aby zidentyfikować zdolności aktorów, przeanalizowałam ich umocowanie i strukturę wewnętrzną, sytuację materialną i organizacyjną, pozycję na scenie politycznej (wyniki wyborcze oraz udział w koalicjach i opozycji) zarówno na poziomie wewnątrzetnicznym, jak i międzyetnicznym. Aby zidentyfikować ich preferencje, zawęziłam je do takich wyznaczników, jak: deklarowana tożsamość, deklarowane postawy wobec innych aktorów/grup i systemu politycznego, deklarowane cele; percepcje zostały natomiast wyprowadzone z tego, jak aktorzy oceniają i opisują wybrane elementy istotne dla modelu konsocjonalnego: pozostałych aktorów/grupy, państwo wieloetniczne, koegzystencję i współpracę, a także strukturę konstytucyjną, w której funkcjonują.
Ostatnim elementem, który został przeanalizowany w badaniu samych aktorów, jest dyskurs w dwóch wspomnianych wymiarach. W wymiarze ideacyjnym: element normatywny (który dominuje w przypadku Bośni i Hercegowiny) odnosi się do tego, jak legitymizowane są cele polityczne programu politycznego (do jakich wartości, idei i norm partie się odwołują), element poznawczy dotyczy proponowanych rozwiązań i zdefiniowanych skutecznych instrumentów polityki (analizowanych tutaj w świetle wybranych instytucji). Ze względu na specyfikę systemu bośniackiego analiza powinna skupić się na koordynacyjnym aspekcie dyskursu, a więc ograniczać się do komunikacji między stronami decyzyjnymi, ale biorąc pod uwagę ograniczenia wynikające z dostępnych źródeł oraz specyfiki prowadzenia polityki "za zamkniętymi drzwiami", nie sposób odróżnić od siebie dyskursów koordynacyjnego i komunikacyjnego. Wszystko, co jest upubliczniane, de facto wpływa na elektorat lub jest jawnie konstruowane, by ten cel osiągnąć - w tej sytuacji rozróżnienie nie ma sensu. Należy przy tym podkreślić, że analiza dyskursu została rozproszona w trzecim i czwartym rozdziale książki, nie ma osobnej części poświęconej jego analizie.
W celu zebrania danych informacje były triangulowane z literatury, źródeł pierwotnych oraz wywiadów z aktorami i ekspertami (w tej kolejności). Tam gdzie było to możliwe, opierałam się na danych pierwotnych, tj. oficjalnych dokumentach określających stanowisko, programach politycznych i manifestach oraz innej dokumentacji publicznej, takiej jak przemówienia i artykuły oficjalnych przedstawicieli wybranych organizacji, a także na źródłach medialnych dotyczących poszczególnych wydarzeń, raportach organizacji międzynarodowych i pozarządowych. Uzupełnieniem były informacje pochodzące z kilku zestawów wywiadów częściowo ustrukturyzowanych z ekspertami i lokalnymi aktorami. W celu zebrania bardziej zróżnicowanych informacji oraz zbudowania szerszego obrazu kultury politycznej wywiady z aktorami politycznymi zostały przeprowadzone w Mostarze (z: HDZ, HDZ 1990, HSP, SDA, SDP, NSRZB i SBiH) i Brczku (SDP, DF, SDS, SNSD, SBiH, HDZ, HDZ 1990, HSS, SDA; SBB, PDP i SNS). W planie badawczym przewidziałam po dwa wywiady z każdą partią polityczną (z liderami partyjnymi oraz członkami lokalnych organów władzy) w ciągu dwóch kolejnych lat. Dodatkowe wywiady zostały przeprowadzone z pracownikami administracji i członkami organizacji kulturowych. Wywiady eksperckie posłużyły do sprawdzenia i ukierunkowania procesu badawczego oraz uzyskania rekomendacji dla dostępu do niektórych kluczowych aktorów, z kolei wywiady z aktorami politycznymi na poziomie lokalnym przyczyniły się do uzupełnienia całego obrazu. Stanowiły one podstawę analizy zdolności, a o ile orientacje były zwykle otwarcie wyrażane, to w większości przypadków można je było również zidentyfikować w materiałach źródłowych. W nieco mniej bezpośrednim stopniu dotyczy to również trybów interakcji widocznych w materiałach, które ilustrują "behawioralną realizację instytucji" ujętą w ramy analizy porównawczej. Ponadto opublikowane teksty akademickie, jak również raporty dotyczące sytuacji w Bośni, stanowiły podstawę do nakreślenia pierwotnego obrazu sytuacji w państwie. Analiza dyskursu została przeprowadzona z wykorzystaniem wspomnianych wyżej źródeł pierwotnych; z drugiej strony, instytucje zrekonstruowałam dzięki historyczno-prawnej analizie źródeł wtórnych (podręczników) i pierwotnych (ustawodawstwa, decyzji sądów).
Ramy metodologiczne zostały oparte na pracach autorów powszechnie łączonych z neoinstytucjonalizmem, takich jak: James G. March i Johan P. Olsen, John L. Campbell, Walter W. Powell, Paul J. DiMaggio, Peter A. Hall, Rosemary C.R. Taylor, Colin Hay, Margaret Levi, Kathleen Thelen, ale przede wszystkim Fritz W. Scharpf, Vivien A. Schmidt i Robert D. Putnam. Terminy power-sharing i "konsocjonalizm" zrekonstruowałam nie tylko na podstawie prac Arenda Lijpharta, Johna McGarrego i Brendana O'Leary'ego, ale też Donalda L. Horowitza, Gerharda Lehmbrucha, Hansa Daaldera, Vala Lorwina, Jurga Steinera, Kennetha McRae, Erica A. Nordlingera, Timothy'ego D. Siska, a także tych bardziej krytycznych, np. Benjamina Reilly'ego czy Briana Barry'ego. Choć nie zmieniło to podstawowego rozumienia modelu, pozwoliło mi na przeprowadzenie bardziej złożonej analizy, np. odwołania do podejścia Steinera wprowadziły bardzo ważny czynnik - kulturę polityczną elit, a więc kulturę współdzielenia władzy (Steiner 1974: 110-111). W częściach poświęconych powojennej odbudowie Bośni korzystałam przede wszystkim z prac Floriana Biebera, Josepha Marko, Johna Hulseya, Carrie Manning, Roberta Belloniego, Damira Banovicia i Sašy Gavrić, Mai Sahadžić, Davida Chandlera, Sumantry Bose, Nerzima Ćuraka, Asima Mujkicia oraz Sabriny P. Ramet.
W polskiej literaturze badawczej Bośnia i Hercegowina nie cieszy się szczególnym zainteresowaniem. Na wyróżnienie zasługuje kilka monografii, które ukazały się w ostatniej dekadzie: przede wszystkim W cieniu Dayton. Bośnia i Hercegowina między etnokracją i demokracją konsocjonalną Krzysztofa Krysieniela (2012), ale także monografie Dariusza Wybranowskiego (2011), Jana Musia (2013), Szymona Sochackiego (2015), Danuty Gibas-Krzak (2016) oraz Przemysława Osóbki, który zarysował problematykę konstytucyjną BiH na łamach serii Wydawnictwa Sejmowego. Ukazały się także prace zbiorowe, wśród nich Bośnia i Hercegowina 15 lat po Dayton. Przeszłość - teraźniejszość - perspektywy pod redakcją Piotra Chmielewskiego oraz Sławomira L. Szczesio oraz Bośnia i Hercegowina: kultura, literatura, język, polityka pod redakcją Anetty Buras Marciniak, a ostatnimi czasy praca historyczna Andrzeja Krawczyka Czyja jest Bośnia? Krótka historia kraju trzech narodów nakładem Wydawnictwa Znak. W 2014 Agata Jawoszek wydała również jedyną na polskim rynku książkę z pogranicza kulturoznawstwa: Boszniacy. Literackie narracje tożsamościowe po 1992 roku. Bośnia znalazła się także w orbicie zainteresowań badaczy piszących porównawczo o państwach powstałych po rozpadzie Jugosławii, jak np. Ewy Bujwid-Kurek (2008; 2019) czy Jacka Wojnickiego (2003; 2009). Znacznie szerzej została opracowana historia Jugosławii i jej rozpad, na temat których w Polsce pisali przede wszystkim: Michał J. Zacharias (2004), Wacław Felczak i Tadeusz Wasilewski (1985), Mieczysław Tanty (2003), Wiesław Walkiewicz (2000; 2009), Stanisław Wojciechowski (2002) czy Marek Waldenberg (2005). Tematyką jugosłowiańskiego federalizmu i konstytucjonalizmu zajmowali się z kolei: Eugeniusz Mizerski (1990), Tadeusz Szymczak (1982), Eugeniusz Zieliński (1984) i Jerzy Ciemniewski (1988). Praktycznie nieistniejąca jest również w Polsce literatura poświęcona zarządzaniu konfliktami etnicznymi - o konsocjonalizmie wspominali w swoich opracowaniach Andrzej Antoszewski (1997; 2016) oraz Adam Jelonek (2002; 2004), którzy jednak eksplorowali go jako model demokracji. Najbardziej adekwatna jest tu wspomniana powyżej monografia Krysieniela, który wprowadza takie pojęcia, jak konsocjonalizm czy etnokracja, jednak jedynie jako typy czy wypaczenia demokracji kształtowane w państwach wieloetnicznych, pomijając tematykę odbudowy i zarzadzania konfliktem.
Książka została podzielona na cztery rozdziały, wstęp oraz zakończenie. Część wstępna obejmuje przede wszystkim teoretyczne i metodologiczne ramy analizy. Pierwszy rozdział został poświęcony omówieniu podstawowych pojęć związanych z trójkątem: etniczność - konflikt etniczny - zarządzanie konfliktem, w tym kwestii społeczeństwa podzielonego, jakie rozwinęło się w Bośni i Hercegowinie na przestrzeni wieków. Trzy kolejne rozdziały dekonstruują model konsocjonalny zbudowany w BiH, a każdy z nich poświęcony jest innemu aspektowi tego pojęcia: instytucjonalnemu (rozdział 2); ludzkiemu - elitom politycznym (rozdział 3) i relacyjnemu (rozdział 4). Dodatkowo każdy zawiera wprowadzenie teoretyczne. Rozdział drugi koncentruje się na "konsocjonalizmie instytucjonalnym" i obejmuje analizę czterech instytucji tworzących model, które zostały przedstawione zarówno w kontekście historycznych rozwiązań wprowadzanych na terytorium Bośni i Hercegowiny na przestrzeni wieków, jak i jej współczesnego systemu politycznego. Omawia także "nadprogramowy" element powojennego systemu: wspólnotę międzynarodową. Trzeci rozdział poświęcony został aktorom politycznym w powojennej Bośni oraz próbie rekonstrukcji współczesnej konstelacji bośniackich elit i ich kultury politycznej. Ostatni - czwarty - ma na celu połączenie dwóch poprzednich i, skupiając się na "efekcie odbicia", przygląda się relacji między instytucjami a aktorami politycznymi, którzy są niejako formalnie zobowiązani do współpracy, jednak wciąż nie chcą się temu zobowiązaniu poddać. Każda z instytucji jest tu analizowana z osobna przez pryzmat wybranych studiów przypadku sytuacji dewiacyjnych, a jego ostatnia część poświęcona jest kwestii instytucji nieformalnych.
PERSPEKTYWY
METODY
AKTORZY
- neoinstytucjonalizm
- instytucjonalizm zorientowany na aktora i instytucjonalizm dyskursywny
- analiza przypadków dewiacyjnych/koncepcja behawioralnej realizacji instytucji
- wywiady częściowo ustrukturyzowane
- analiza dyskursu
- analiza porównawcza
INSTYTUCJE
- analiza opisowo-prawna
- analiza historyczna
RELACJE
INSTYTUCJE
-AKTORZY
- wywiady częściowo ustrukturyzowane
- analiza dyskursu
- analiza porównawcza
Tabela 1. Ramy metodologiczne - przyjęte perspektywy i zastosowane metody badawcze
1 Terminy Bośnia i Hercegowina, Bośnia oraz BiH są używane w książce wymiennie.
2 Model konsocjonalny widziany jest tu jako wymagający kompletnej reformy (Belloni 2004) "etnonacjonalistyczny Daytonland" (Mujkić 2007); jako system, który uległ wypaczeniu (Sarajlić 2007), o ułomnej strukturze terytorialnej (Vukoja 2010), gdzie zmultiplikowane poziomy rządzenia nie dysponują wyraźnymi kompetencjami (Marko 2006). System bodźców, które zamiast do kooperacji zachęcają do etno-narodowych partykularyzmów (Jung 2012: 495).
3 Podkreślany jest tu brak chęci budowania porozumienia na poziomie elit politycznych (Bogdanović 2011), a także ogólny stan elit postrzeganych jako grupa etnonacjonalistycznych liderów nastawionych wyłącznie na własny zysk polityczny (Sarajlić 2009).
4 W odniesieniu do pojęć oferowanych zarówno przez literaturę power-sharing, jak i teorię spójności (congruence theory) mowa tu przede wszystkim o stabilności politycznej lub stabilności demokratycznej (definiowanej jako zdolność państwa do reagowania na kryzysy wewnętrzne i utrzymywania wzorców władzy). Pojęcia te nie zostały jednak przeze mnie wykorzystane ze względu na problemy definicyjne i operacjonalizacyjne wynikające z faktu, że "stabilność jest pojęciem notorycznie śliskim, szeroko definiowanym jako regularność przepływu wymiany politycznej" (McCulloch 2013: 116). Niemniej jednak w środowisku power-sharing stan spójności (kongruencji) może być interpretowany jako odpowiednik stabilności (Almond & Verba 1965) - elity będą się wówczas kierować konsensusem wymaganym przez instytucje. Partykularnie nastawione elity mogą jednak próbować "nagiąć" struktury do ich celów, dążąc do znalezienia nowej równowagi, położonej poza spektrum konsocjonalnym. Brak spójności oznacza więc rzeczywiście niestabilność, jednak spójność może zostać znaleziona w dwóch punktach systemu - tam, gdzie elity podporządkowały się instytucjom, i tam, gdzie tego nie zrobiły - złamały je - i w efekcie stworzyły system oparty na nowych zasadach gry.
5 Alternatywną dla inżynierii konstytucyjnej/instytucjonalnej, która postrzega instytucje jako główne źródło stabilności. Podczas gdy przez lata wiele uwagi poświęcano hipotezie instytucjonalnej, znacznie mniej pracy poświęcono hipotezie spójności kulturowej (Sheafer & Shenhav 2012: 233).
6 Zgodnie z sugerowaną przez teorię konsocjonalną koncentracją na elitach nacisk został tu położony na kulturę polityczną aktorów politycznych, a nie jednostek-elektoratu.
7 Aktorzy polityczni są często obwiniani za nieefektywność systemu - w tym tonie były ambasador USA w Chorwacji Peter W. Galbraith podkreślał, że konstytucyjny system federacji jugosłowiańskiej mógłby zadziałać, gdyby był zarządzany przez lepszych ludzi (Hayden 2005: 256). Z drugiej strony, krytycy systemu bośniackiego zazwyczaj zaczynają od kwestii struktury konstytucyjnej. Widoczna jest jednak spora doza kontynuacji i zbieżności pomiędzy problemami związanymi z rządzeniem, jakie dokuczały socjalistycznej Jugosławii oraz współczesnej Bośni, zarówno w warstwie instytucjonalnej, jak i elit politycznych. Co więcej, bośniackie problemy z rządzeniem, pomimo różnic w architekturze konstytucyjnej, są podobne na różnych szczeblach władzy. Sugeruje to, że w analizie należy spojrzeć poza formalne struktury i niedociągnięcia rozwiązań konstytucyjnych (ESI 2004a: 1).
8 Kolejną cechą wspólną różnych rodzajów nowego instytucjonalizmu jest to, że ich koncepcja "instytucji" różni się od potocznego użycia tego terminu. W nowym instytucjonalizmie termin "instytucja" nie jest na ogół używany jako synonim "organizacji", ale jako określenie zbioru reguł i norm (Witte 2006: 33).
9 Który, w odróżnieniu od większości innych podejść, zakłada istnienie behawioralnego elementu - indywidualnej maksymalizacji użyteczności, która może produkować dysfunkcyjne zachowania (Peters 1999: 45).
10 Instytucjonalizm socjologiczny został tu celowo pominięty, ponieważ przełamuje konceptualny podział między "instytucjami" a "kulturą" lub, innymi słowy, "redefiniuje samą kulturę jako instytucję" (Hall & Taylor 1996: 15). W konsekwencji struktura i podmiotowość są tu stopione w jedno i nie mogą być analitycznie rozdzielone - co jest główną wadą tego podejścia (Witte 2006: 35).
11 Chodzi o badania pojedynczych przypadków, o których wiadomo, że odbiegają od ustalonych uogólnień, które poprzez odniesienie do jakiegoś ogólnego rozumienia tematu (albo konkretnej teorii, albo zdrowego rozsądku) wykazują zaskakującą wartość. Są one analizowane dla wykazania, dlaczego są dewiacyjne - to znaczy aby odkryć dodatkowe zmienne, które nie były brane wcześniej pod uwagę, lub aby dopracować (operacyjne) definicje niektórych lub wszystkich zmiennych (Lijphart 1971: 692; Gerring 2007: 105-106).
12 Aktorzy kompozytowi (composite) dzielą się dalej na "zbiorowych" i "korporacyjnych". W przeciwieństwie do aktorów indywidualnych czy korporacyjnych aktorzy zbiorowi nie są autonomiczni w swoich wyborach, a wręcz zależni od preferencji swoich członków (Scharpf 1997: 54-56). Aktorzy korporacyjni są zazwyczaj organizacjami "odgórnymi", kontrolowanymi przez właściciela lub hierarchiczne przywództwo reprezentujące właścicieli lub beneficjentów, nawet jeśli mają "członków" w sensie formalnym, to nie są oni aktywnie zaangażowani w określanie dróg ich działania - co najwyżej dysponują zbiorową władzą wyboru i wymiany liderów (Scharpf 1997: 56-57). Biorąc pod uwagę charakter bośniackich partii politycznych i to, w jakim stopniu są to podmioty zorientowane na lidera z ograniczoną demokracją wewnętrzną, należy je zaliczyć do aktorów korporacyjnych.
13 Problematyczna jest już sama decyzja, czy słowa "elita" używać w liczbie pojedynczej, czy mnogiej. O ile pierwszej wersji używał np. C.W. Mills, który twierdził, że elita jednego kraju jest monolitem, a przynajmniej jej wspólne interesy znaczą więcej niż interesy poszczególnych segmentów, o tyle drugiej używał R. Dahl w swojej teorii konkurujących grup interesów (Załęski 2005: 212). Jednak, gdy pojęcie to odnosi się do społeczeństwa pluralnego, z mnogością segmentów i związanych z nimi elit, adekwatne wydaje się używanie go w liczbie mnogiej (Koenen-Iter 2005: 13).
14 Możliwe jest wyróżnienie trzech podejść do kwestii elit. Pierwsze z nich zostało wypracowane na początku XX wieku przez takich badaczy, jak Mosca czy Pareto, drugie ewoluowało między wczesnymi latami 50. a połową lat 70. i skupiało się na składzie i rekrutacji elit, ale także na ich postawach i zachowaniach politycznych. Wreszcie, najnowszy model rozwinął się w kontekście koncepcji "trzeciej fali demokratyzacji" na początku lat 90. i koncentruje się przede wszystkim na roli elit w procesach transformacji (np. Burton & Higley 1989; 2001) (Werenfels 2007: 17-18).
15 Wśród prac, które eksplorowały przekrojowo pojęcia elit i kultury politycznej, można wymienić: pracę Luciana Pye'a o birmańskich elitach politycznych i administracyjnych (Personality, Politics and Nation-Building, New Haven: Yale University Press, 1962), a następnie analizy narodów rozwijających się, takie jak Jamesa A. Scotta Political Ideology in Malaysia (New Haven: Yale University Press, 1969) czy Williama B. Quandta Revolution and Political Leadership: Algeria, 1954-1968 (Cambridge, Mass.: The M.I.T. Press, 1969).
16 Ciekawa jest krytyka prac Almonda i Verby zaprezentowana przez Archiego Browna, która opiera się na założeniu, że kultury polityczne zamiast być stabilne, podlegają ciągłym zmianom. Brown rozróżnia dominującą kulturę polityczną od oficjalnej, promowanej zwłaszcza przez reżimy komunistyczne w mass mediach, edukacji i innych organach socjalizacji, która niekoniecznie dominowała w "umysłach większości". Co więcej, dokonuje on rozróżnienia pomiędzy dominującą kulturą polityczną, która posiada różne subkultury polityczne, a fragmentaryczną kulturą polityczną, która wyłania się, gdy nie ma ogólnopaństwowej kultury politycznej, i która opiera się na plemieniu, lokalności, grupie społecznej lub narodowej (Brown 1979 w Nyyssönen 2006: 155).
17 Dla jednych kultura obejmuje kulturowo uwarunkowane zachowania członków społeczeństwa, inni zaś twierdzą, że to nie same zachowania, ale odzwierciedlone w nich wzory są tym, co należy do kultury (Tucker 1973: 176-177). Istnieją zatem dwa podstawowe podejścia do kultury politycznej: pierwsze ogranicza ją do sfery psychologicznej i reprezentowane jest m.in. przez Almonda, Verbę i Powella; drugie postuluje rozszerzenie zakresu pojęcia o zachowania polityczne.
18 Należy podkreślić, że eksplorowane w książce pojęcie instytucji nieformalnych pokrywa się w pewnym stopniu z jednym z elementów opisu aktorów politycznych, a mianowicie z trybami interakcji. W tym sensie wszystkie instytucje nieformalne jako możliwe formy behawioralnej realizacji formalnych struktur konsocjonalnych mogłyby być również identyfikowane jako tryby interakcji, jednak zależność ta nie działa w odwrotnym kierunku.
19 Zgodnie z podejściem ACI instytucje nie tylko ograniczają wykonalne strategie: konstytuują one również złożonych aktorów oraz kształtują ocenę i percepcję (możliwych) wyników. Ponieważ reguły (współ)określają interesy i wartości, będą one (współ)określać, jak wyniki będą oceniane przez zaangażowanych aktorów. W ten sposób (współ)określają preferencje aktorów (Scharpf 1997: 39-40).
20 Odrębny problem związany jest z tzw. wspólnotą międzynarodową, która funkcjonuje poza konsocjonalną strukturą instytucjonalną określoną przez bośniacką konstytucję. Sama wspólnota została zinstytucjonalizowana, a więc uczestniczy w systemie bośniackim w postaci nadrzędnych, zewnętrznych instytucji, ale także jako aktor znacząco wpływający na sytuację w terenie. Zakładana dwoistość podmiot-struktura jest tu wyraźnie widoczna - niemniej jednak, dla przejrzystości opisu, jej analiza zostanie umiejscowiona w części wstępnej, poświęconej systemowi wprowadzonemu przez porozumienie pokojowe z Dayton.
21 Wśród formalnych kryteriów klasyfikacji znajdują się tu: samoidentyfikacja, przepisy wewnętrzne, przynależność do międzynarodowych stowarzyszeń oraz elektorat partii.