KRÓLOWIE I CESARZE
Arsakidzi
Arsakes I
ok. 247-211 p.n.e.
Arsakes II
ok. 211 (217? 214?)-191 p.n.e.
Priapatius
ok. 191-176 p.n.e. (?)
176-ok. 168 p.n.e.
krótkowieczny król lub królowie?
Fraates I
ok. 168-164 p.n.e.
Mitrydates I
ok. 165/164-132
Fraates II
ok. 132-127 p.n.e.
ok. 127 p.n.e.
krótkowieczny król lub królowie?
Artaban I
ok. 127-124 p.n.e.
Mitrydates II
ok. 121-91 p.n.e.
Gotarzes?
ok. 91-87 p.n.e.
Orodes I
ok. 90-80 p.n.e.
nieznany
ok. 80 p.n.e.
nieznany
ok. 80-70 p.n.e.
Sinatrukes
ok. 93/92-69/68 p.n.e.
Fraates III
ok. 70-57 p.n.e.
Mitrydates III
ok. 57-54 p.n.e.
Orodes II
ok. 57-38 p.n.e.
Fraates IV
ok. 38-2 p.n.e.
Tyrydates I
ok. 29-26 p.n.e. (jako rywal)
Fraatakes/Musa
ok. 2 p.n.e.-4 n.e.
Orodes III
ok. 6 n.e.
Wonones I
ok. 8-12
Artaban II
ok. 10-38
Tyrydates II
ok. 35- 36 (jako rywal)
Wardanes I
ok. 40-47
Gotarzes II
ok. 40-51
Wonones II
ok. 51
Wologazes I
ok. 50-79
syn Wardanesa
ok. 55-58 (jako rywal)
Pakorus I
ok. 75-110
Artaban III
ok. 80-82
Wologazes III
ok. 105-147
Osroes I
ok. 109-129 (jako rywal/współrządzący?)
Partamaspates
ok. 116 (koronowany przez Trajana)
Mitrydates IV
ok. 129-140 (jako rywal)
Wologazes IV
ok. 147-191
Wologazes V
ok. 191-208
Wologazes VI
ok. 208-228? (223? 224?)
Artaban IV
ok. 213-224
Sasanidzi
Ardaszir I
224-240
Szapur I
240-270?
Hormizd I
270-271
Bahram I
271-274
Bahram II
274-293
Bahram III
293
Narses I
293-302
Hormizd II
302-309
Szapur II
309-379
Ardaszir II
379-383
Szapur III
383-388
Bahram IV
388-399
Jezdegerd I
399-420
Bahram V
420-438
Jezdegerd II
438-457
Hormizd III
457-459?
Peroz
459-484
Balasz
484-488
Kawad I
488-496
Zamasp
496-498
Kawad II
498-531 (po powrocie z wygnania)
Chosroes I
531-579
Hormizd IV
579-590
Chosroes II
590
Bahram Czobin
590-591
Chosroes II
591-628 (po powrocie z wygnania)
Kawad II
628
Ardaszir III
628-630 (629?)
Szarbaraz
630
Chosroes III
630
Boran (królowa)
630-663
Jezdegerd III
632-651
Cesarze
31 p.n.e.-14 n.e.
August
14-37
Tyberiusz
37-41
Kaligula
41-54
Klaudiusz
54-68
Neron
68-69
Galba
69
Oton
69
Witeliusz
70-79
Wespazjan
79-81
Tytus
81-96
Domicjan
96-98
Nerwa
98-117
Trajan
117-138
Hadrian
138-161
Antoninus Pius
161-180
Marek Aureliusz
161-167
Lucjusz Werus (jako współrządzący)
180-192
Kommodus
193
Pertynaks
193-211
Septymiusz Sewer
211-217
Karakalla
211
Geta (jako współrządzący)
217-218
Makrynus
218-222
Heliogabal
222-235
Aleksander Sewer
235-238
Maksymin Trak
238-244
Gordian III
244-249
Filip I Arab
249-251
Decjusz
251-253
Trebonian Gallus
253-260
Walerian I
253-268
Galien (współrządzący)
268-270
Klaudiusz II Gocki
270-275
Aurelian
275-276
Tacyt
276-282
Probus
282-283
Karus
283-284
Karyn i Numerian
284-305
Dioklecjan i Maksymian (jako współrządzący od 286 r.)
293-305
Konstancjusz i Galeriusz (młodsi współrządzący)
306-337
Konstantyn I Wielki
337-340
Konstantyn II
337-350
Konstans (współrządzący)
337-361
Konstancjusz II (współrządzący)
351-353
Konstancjusz Gallus (współrządzący)
355-363
Julian Apostata (początkowo jako współrządzący)
363-364
Jowian
364-375
Walentynian I
364-378
Walens (współrządzący)
375-383
Gracjan
379-395
Teodozjusz I Wielki
395-408
Arkadiusz na wschodzie
395-423
Honoriusz na zachodzie
408-450
Teodozjusz II na wschodzie
425-455
Walentynian III na zachodzie
450-457
Marcjan na wschodzie
455
Petroniusz Maksymus na zachodzie
455-457
Awitus na zachodzie
457-474
Leon I na wschodzie
457-461
Majorian na zachodzie
461-465
Libiusz Sewer na zachodzie
467-472
Antemiusz na zachodzie
473-474
Gliceriusz na zachodzie
474-491
Zenon na wschodzie
475-476
Romulus Augustulus na zachodzie
Cesarstwo bizantyńskie
491-518
Anastazjusz
518-527
Justyn I
527-565
Justynian I Wielki
565-578
Justyn II
574-582
Tyberiusz II Konstantyn
582-602
Maurycjusz
602-610
Fokas
610-641
Herakliusz
641
Konstantyn III
641-668
Konstans II
KALENDARIUM
323 p.n.e.
Śmierć Aleksandra Wielkiego
305 p.n.e.
Seleukos I tworzy imperium seleukidzkie.
Lata 80. III w. p.n.e.
Najazd Parnów na seleukidzką prowincję Margiana, odparty
264-241 p.n.e.
Pierwsza wojna punicka (Rzymu z Kartaginą)
ok. 250 p.n.e.
Zbuntowani satrapowie tworzą niepodległe rządy w seleukidzkich prowincjach Baktria i Partia.
248-247 p.n.e.
Arsakes I dochodzi do władzy u Parnów.
239 lub 238 p.n.e.
Arsakes I najeżdża Partię i obala jej władcę Andragorasa. Rozpoczyna podbój Hyrkanii i ogłasza się królem.
ok. 235 p.n.e.
Seleukos II atakuje Arsakesa i przegrywa.
218-201 p.n.e.
Druga wojna punicka
192-189 p.n.e.
Wojna Rzymu z Seleukidami za panowania Antiocha III
189 p.n.e.
Rzymianie gromią Antiocha III w bitwie pod Magnezją.
187 p.n.e.
Antioch III przygotowuje wyprawę w celu odzyskania kontroli na wschodzie imperium, lecz umiera przed jej rozpoczęciem.
ok. 158-155 p.n.e.
Król Partii Mitrydates I podbija Medię.
149-146 p.n.e.
Trzecia wojna punicka
146 p.n.e.
Kartagina zrównana z ziemią, Korynt złupiony przez Rzymian
ok. 141 p.n.e.
Armia Mitrydatesa I zajmuje Mezopotamię.
133 p.n.e.
Umiera król Pergamonu Attalos III i w testamencie przekazuje państwo Rzymowi. Zamieszki polityczne w Rzymie i zabójstwo trybuna Tyberiusza Semproniusza Grakcha
130 p.n.e.
Seleukida Antioch VII odbija Mezopotamię, Babilonię, Medię i Elimais.
129 p.n.e.
Utworzenie rzymskiej prowincji Azja. Król Partii Fraates II pokonuje Antiocha VII.
ok. 128/127 p.n.e.
Klęska i śmierć Fraatesa II z rąk Saków i innych nomadów
ok. 123 p.n.e.
Król Partii Artaban I śmiertelnie raniony przez nomadów
121 p.n.e.
Gajusz Semproniusz Grakchus, brat Tyberiusza, ginie wraz z licznymi stronnikami podczas poważnych zamieszek w Rzymie.
ok. 115 p.n.e.
Pierwsza wizyta poselstwa chińskiego w Partii
104-100 p.n.e.
Gajusz Mariusz bezprecedensowo konsulem przez pięć kolejnych lat
96, 94 lub 92 p.n.e.
Sulla spotyka się z posłem Mitrydatesa II w Kapadocji.
91-88 p.n.e.
Wojna Rzymian z italskimi sprzymierzeńcami (bellum sociale)
88-85 p.n.e.
Pierwsza wojna między królem Pontu Mitrydatesem VI a Rzymem
88 p.n.e.
Sulla i jego legiony siłą zajmują Rzym. Później tego roku powraca Mariusz i szturmuje miasto.
83-82 p.n.e.
Druga wojna z Mitrydatesem VI. W wojnie domowej w Italii zwycięża Sulla, konflikt trwa jednak jeszcze kilka lat, zwłaszcza w Hiszpanii pod Sertoriuszem.
74-66 p.n.e.
Trzecia wojna z Mitrydatesem VI
73-71 p.n.e.
Bunt niewolników pod wodzą Spartakusa sieje spustoszenie w Italii.
72 p.n.e.
Zabójstwo Sertoriusza kończy wojnę domową w Hiszpanii.
70 p.n.e.
Pierwszy konsulat Krassusa i Pompejusza
69 p.n.e.
Lukullus gromi króla Armenii Tigranesa II pod Tigranocertą.
67 p.n.e.
Mitrydates VI rozbija armię zastępcy Lukullusa pod Zelą. Pompejusz otrzymuje dowództwo kampanii przeciwko piratom.
63-62 p.n.e.
Próba puczu Katyliny kończy się wojną domową w Rzymie
ok. 58-57 p.n.e.
Król Partii Fraates III zamordowany przez spiskowców pod wodzą jego dwóch synów, Mitrydatesa III i Orodesa II. Bracia wkrótce zaczynają walczyć między sobą.
55 p.n.e.
Drugi konsulat Krassusa i Pompejusza. Ten drugi bierze komendę nad wszystkimi prowincjami hiszpańskimi; Krassus dostaje Syrię i pod koniec roku wyjeżdża z Rzymu.
54 p.n.e.
Orodes II pokonuje i uśmierca brata. Krassus podejmuje ekspedycję przeciwko niemu i przekracza Eufrat, rozbija lokalnego satrapę i zdobywa lub przyjmuje kapitulację kilku miast.
53 p.n.e.
Klęska Krassusa pod Karrami w starciu z Partami pod dowództwem Sureny. Konsul wkrótce ginie, większość jego armii poległa lub dostała się do niewoli. Jego kwestor Kasjusz ucieka do Syrii. Armenia wycofuje się z wojny i wchodzi w sojusz z Partią. Surena skazany na śmierć przez Orodesa II. Przemoc polityczna uniemożliwia wybory w Rzymie.
52 p.n.e.
Pompejusz trzeci raz wybrany na konsula, początkowo w pojedynkę. Siłą przywraca spokój w Rzymie. Niewielkie grupy Partów i ich sojuszników dokonują najazdów na Syrię.
51-50 p.n.e.
Cyceron prokonsulem Cylicji. Jego legiony ścierają się z oddziałami partyjskimi bądź ich sprzymierzeńcami. Kasjusz zwycięża Partów w Syrii.
49-45 p.n.e.
Wojna domowa w Rzymie między Cezarem i wrogą mu koalicją pod wodzą Pompejusza
44 p.n.e.
Spiskowcy pod przewodem Brutusa i Kasjusza mordują Cezara.
44-31 p.n.e.
Szereg wojen domowych w Rzymie zakończonych pokonaniem Marka Antoniusza przez Oktawiana Augusta
41 p.n.e.
Antoniusz i Oktawian gromią Brutusa i Kasjusza pod Filippi.
41-40 p.n.e.
Partowie z rzymskimi sojusznikami pod Kwintusem Labienusem zajmują Syrię i Judeę. Labienus wkracza do Azji Mniejszej.
39 p.n.e.
Publiusz Wentydiusz Bassus obejmuje dowództwo w Azji Mniejszej. Szybko pokonuje Labienusa, który ucieka, lecz zostaje schwytany i stracony. Wentydiusz pokonuje Partów.
38 p.n.e.
Zwycięstwo Wentydiusza nad Partami pod górą Gindaros. Śmierć Pakorusa, ulubionego syna Orodesa II. Pod koniec roku Antoniusz jedzie na wschód. Wentydiusz powraca do Rzymu i święci triumf. Orodesa II detronizuje i zabija Fraates IV, który wymordował większość braci, by się zabezpieczyć przed potencjalną rywalizacją.
37 p.n.e.
Antoniusz wraca do Italii na negocjacje z Oktawianem.
36 p.n.e.
Antoniusz dowodzi dużą wyprawą przez Armenię do Medii. Po początkowych sukcesach traci tabor i jest zmuszony przerwać oblężenie. Nie udaje mu się zająć Fraaspy ani wciągnąć Partów ani Medów do walnej bitwy. Podczas odwrotu nieprzyjaciel nęka jego armię i zadaje ciężkie straty.
34 p.n.e.
Antoniusz wkracza do Armenii, obala i więzi jej władcę. Powraca do Aleksandrii i przeprowadza tzw. donacje aleksandryjskie przyznające większość ziem wschodnich swemu potomstwu z Kleopatrą.
31-30 p.n.e.
Rozłam między Antoniuszem i Oktawianem doprowadza do kolejnej wojny domowej, w której ten drugi zwycięża pod Akcjum. Antoniusz i Kleopatra popełniają samobójstwo.
ok. 31 p.n.e.
Fraates IV, zaatakowany przez Tyrydatesa, zdołał go pokonać. Napastnik szuka azylu w Rzymie i zostaje przyjęty przez Augusta.
ok. 26-25 p.n.e.
Tyrydates kolejny raz próbuje obalić Fraatesa IV. Bije własne monety w Seleucji, na których nazywa się "przyjacielem Rzymu", ostatecznie jednak ponosi klęskę.
20 p.n.e.
August odwiedza Syrię. Pertraktacje z Partami owocują deklaracją pokoju. W jego ramach Partowie zgadzają się zwolnić rzymskich jeńców wraz ze zdobytymi sztandarami. Wśród darów przekazanych Fraatesowi IV (wtedy lub później) znalazła się niewolnica Musa, która zostaje jego faworytą, a potem żoną.
19 p.n.e.
Rozpoczęcie budowy (lub przeróbki istniejącego) Łuku Partyjskiego dla uczczenia "zwycięstwa" Augusta nad Partami
11-10 p.n.e.
Fraates IV odsyła niektórych synów z rodzinami do Rzymu.
2 p.n.e.
Śmierć (a może morderstwo) Fraatesa IV. Syn Musy Fraatakes zostaje królem królów; matka oficjalnie angażuje się w rządzenie, a jej podobizna pojawia się na monetach.
1 n.e.
Konsekracja świątyni Marsa Ultora na forum Augusta i triumfalne umieszczenie w niej zwróconych przez Partów sztandarów legionowych. Gajusz Cezar obejmuje dowództwo nadzwyczajnej ekspedycji wschodniej.
2
Spotkanie Gajusza z Fraatakesem nad Eufratem i potwierdzenie pokoju
3-4
Interwencja Gajusza Cezara w Armenii. Wódz odnosi ranę, od której wkrótce umiera.
4
Fraatakes i Musa tracą władzę i uciekają na ziemie rzymskie.
8
Fakcje partyjskich nobilów apelują do Augusta, aby przysłał im Wononesa I, syna Fraatesa IV. Wygnany król wraca do ojczyzny, wkłada koronę króla królów i pokonuje Artabana II.
12
Artaban II powraca i detronizuje niepopularnego już Wononesa I, który rejteruje do Rzymu.
19
Napięcie w związku z Armenią. Nadzwyczajna ekspedycja Germanika na wschód. Wonones usiłuje wyrwać się spod rzymskiej kurateli, ale ginie. Umiera też Germanik.
35
Interwencja Artabana II w Armenii. Część partyjskich nobilów zwraca się do Tyberiusza o przysłanie innego syna Fraatesa IV. Pierwszy wybrany umiera, nim zdążył tam dojechać. Na jego miejsce zostaje wyekspediowany Tyrydates II, eskortowany do granicy przez namiestnika Syrii Witeliusza.
36
Tyrydates II przepędza Artabana II, lecz zraża do siebie wielu stronników, dzięki czemu wygnaniec może wrócić i odpłacić pięknym za nadobne. Witeliusz i Artaban II spotykają się nad Eufratem i prolongują pokój między Rzymem i Partią.
ok. 40-51
Podział Partii i wojny domowe
43
Klaudiusz dokonuje inwazji na Brytanię.
52-53
Wonones II najeżdża Armenię, aby osadzić tam na tronie swego brata Tyrydatesa.
55
Korbulon obejmuje dowództwo na wschodzie.
58
Najazd Korbulona na Armenię i usunięcie Tyrydatesa
59
Korbulon zdobywa Tigranocertę.
60
Rzymianie wprowadzają Tigranesa na tron armeński.
61
Tigranes najeżdża Adiabene. Jego brat Wonones II zagraża Syrii.
62
Lucjusz Cezeniusz Petus otrzymuje dowództwo w Kapadocji i wkracza do Armenii, gdzie ponosi porażkę pod Randeją. Konflikt kończy się na drodze pertraktacji.
66
Tigranes udaje się do Rzymu, gdzie Neron koronuje go na króla Armenii.
66-74
Powstanie żydowskie w Judei
68-69
Wojna domowa w Rzymie - "rok czterech cesarzy". Galba, Oton i Witeliusz kolejno i na krótko przejmują władzę, lecz ostatecznym zwycięzcą zostaje Wespazjan.
72
Namiestnik Syrii Petus anektuje Kapadocję.
ok. 75
Alanowie napadają na terytorium Partów. Wonones II prosi Rzym o wsparcie, lecz spotyka się z odmową.
101-102
Pierwsza wojna dacka Trajana
105-106
Druga wojna dacka Trajana
ok. 110-113
Pliniusz Młodszy zarządcą Bitynii
114-117
Wojna Trajana z Partami. Rzymianie zajmują Armenię i wkraczają do Medii i Mezopotamii. Ktezyfon upada, lecz na większości zdobytych ziem wybucha powszechna rebelia.
115-117
Bunt populacji żydowskiej w Egipcie, Cyrenajce i na Cyprze
117
Hadrian obejmuje tron po śmierci Trajana i porzuca niemal wszystkie podbite terytoria.
131 -135
Powstanie Bar Kochby w Judei
151
Wologazes IV (król Partii) podporządkowuje Characene.
161
Wologazes IV mianuje króla Armenii. Tarcia z Rzymem doprowadzają do najazdów Partów na Kapadocję i Syrię.
162-166
Nominacja Lucjusza Werusa na głównodowodzącego w wojnie partyjskiej. Armie rzymskie nacierają na ziemie Partów i zdobywają Seleucję i Ktezyfon. Anektowana zostaje część terytorium Mezopotamii i Rzymianie narzucają pokój na swoich warunkach. Za powracającym wojskiem idzie zaraza, co skutkuje szeregiem śmiercionośnych epidemii.
194-195
Pierwsza kampania wschodnia Septymiusza Sewera. Po jego odejściu do kontrataku rusza Wologazes V.
197-202
Druga kampania wschodnia Septymiusza Sewera. Rzymianie raz jeszcze atakują miasta królewskie i zajmują Ktezyfon. Utworzenie nowej prowincji Mezopotamia.
208-213
Wojna domowa w Partii
215-217
Karakalla rozpoczyna wojnę z Partami.
217-218
Morderstwo Karakalli. Tron przejmuje Makrynus i kontynuuje działania w Partii, lecz bez powodzenia, i kończy wojnę ustępstwami. Ginie, a cesarzem zostaje obwołany Heliogabal.
224
Ardaszir I pokonuje partyjskiego króla królów Artabana IV i zakłada dynastię Sasanidów.
226
Ardaszir I wkłada koronę króla królów w Ktezyfonie.
227-230
Ardaszir I dokonuje szeregu najazdów na rzymskie prowincje i ostatecznie zajmuje większość Mezopotamii.
231-232
Aleksander Sewer wojuje z Ardaszirem, co prawda ze zmiennym szczęściem, odtrąbia jednak sukces i powraca do Rzymu.
235-237
Nowe najazdy Partów na terytoria rzymskie
239
Atak Sasanidów na Dura Europos
ok. 240-241
Szapur I następcą Ardaszira I. Zdobywa Hatrę i podejmuje ataki na ziemie rzymskie.
242-244
Gordian III prowadzi ekspedycję przeciwko Persom. Po początkowych sukcesach nie osiąga zbyt wiele i umiera. Cesarzem zostaje Filip i wypłaca Szapurowi okup za zawarcie pokoju.
252
Napięcie w kwestii Armenii. Szapur I wznawia najazdy na rzymskie prowincje i łupi wiele miast, w tym Antiochię.
254
Szapur I zdobywa Nisibis.
256
Persowie oblegają i zajmują Dura Europos.
258
Septymiusz Odenat z Palmyry zostaje konsulem.
260
Walerian prowadzi walną wyprawę przeciwko Persom, ponosi jednak klęskę i resztę życia spędza w niewoli. Szapur I najeżdża ziemie rzymskie.
261
Odenat otrzymuje dowództwo nadzwyczajne.
262
Odenat zwycięża Persów i zapuszcza się prawie pod Ktezyfon.
ok. 266
Kolejny wypad Odenata na Ktezyfon
ok. 266-267
Odenat ginie zamordowany. Dowództwo przejmuje Zenobia w imieniu ich syna Septymiusza Waballatusa.
269-270
Wojska Zenobii opanowują większość rzymskiego wschodu, w tym Egipt.
271
Waballatus oficjalnie ogłoszony cesarzem
272
Aurelian atakuje i pokonuje reżim Zenobii.
ok. 272
Śmierć Szapura I
273
Bunt w Palmyrze, szybko stłumiony przez Rzymian
282-283
Karus najeżdża Persję, gdzie rządy sprawuje Bahram II. Możliwe, że zdobył Ktezyfon, umiera jednak (bądź zostaje zamordowany) i kampania spełza na niczym.
296
Król perski Narses interweniuje w Armenii i obala jej władcę.
297
Cesarz Galeriusz wysłany przeciwko Sasanidom ponosi porażkę w Mezopotamii.
298
Galeriusz pokonuje Narsesa w Armenii i przejmuje jego harem.
299
Konflikt zakończony traktatem na warunkach bardzo korzystnych dla Rzymu
ok. 336
Napięcie i starcia na wschodnich rubieżach. Konstantyn szykuje wielką ekspedycję przeciwko Persom.
337
Śmierć Konstantyna i przechwycenie władzy przez jego synów
ok. 337-338
Nieudana próba zajęcia Nisibis przez Sasanidów
ok. 339
Kampania Konstancjusza II przeciwko Persom
ok. 343
Konstancjusz II atakuje terytorium Persji.
344
Nierozstrzygnięta bitwa pod Singarą
346
Kolejna nieudana próba zajęcia Nisibis przez Sasanidów
353-358
Chwiejny pokój między imperiami
359
Szapur II najeżdża ziemie rzymskie, oblega i zdobywa Amidę.
360
Nowa wyprawa Szapura II, zdobycie Singary i Bezabde. Konstancjusz II kontratakuje, lecz z miernym skutkiem.
361
Julian ogłasza się cesarzem, przez co Konstancjusz II zmuszony jest wstrzymać się od dalszej ofensywy przeciwko Sasanidom.
363
Julian wkracza do Persji i dociera do Ktezyfonu, nie próbuje jednak założyć oblężenia i rozpoczyna odwrót, lecz ginie w potyczce. Na tron wstępuje Jowian i negocjuje traktat pokojowy korzystny dla Persów.
ok. 367-370
Okres napięć między imperiami
ok. 376
Królowa Mawia atakuje ziemie rzymskie, póki nie zostaje zawarty pokój.
381-387
Czas napięć i utarczek. Po długich pertraktacjach nastaje pokój okupiony podziałem Armenii.
395
Watahy Hunów napadają na terytoria rzymskie i perskie.
410
Rzym złupiony przez Gotów
420-421
Kolejny konflikt rzymsko-perski
429
Wandalowie przeprawiają się do Afryki i w kolejnych latach opanowują tamtejsze prowincje Rzymu.
440-441
Kolejny konflikt rzymsko-perski
445
Złupienie Rzymu przez Wandalów
ok. 469
Peroz pokonany przez Heftalitów (Białych Hunów)
ok. 484
Hunowie ponownie zadają klęskę i śmierć Perozowi.
502
Kawad I napada na rzymską Armenię i Mezopotamię.
503
Kawad I zdobywa Amidę. Rzymianom nie udaje się zająć Nisibis. Sasanidzi pustoszą ziemie rzymskie i nakładają haracz na miasta.
504
Rzymianie wynegocjowują kapitulację Amidy.
506
Zawarcie ogólnego pokoju
513
Rebelia w perskiej części Armenii
ok. 519
Arabski wódz sprzymierzony z Sasanidami napada na terytorium rzymskie.
521-522
Król Lazyki ucieka do Rzymian.
524-525
Król Iberii kaukaskiej zwraca się do Justyna o pomoc przeciwko Sasanidom.
ok. 525
Nieskuteczne negocjacje o adopcję Chosroesa I przez Justyna
526
Wybuch wojny rzymsko-perskiej. Rzymianie atakują perską Armenię.
527
Działania rzymskie ze zmiennym szczęściem. Nieudana próba zdobycia Nisibis
528
Ciężkie walki, Rzymianie kilkakrotnie pobici
529
Konflikt trwa, wzajemne ataki i kontrataki.
530
Belizariusz zwycięża w zaciętej bitwie pod Darą.
531
Persowie zapuszczają się na terytorium rzymskie. Belizariusz odpiera atak i ściga uchodzących, lecz później zostaje pobity pod Callinicum i Justynian odbiera mu dowództwo.
532
Długie negocjacje kończą się zawarciem wieczystego pokoju.
538
Pierwsze zetknięcie Rzymian z Awarami
540
Chosroes I prowadzi wielką ekspedycję na tereny rzymskiej Syrii i łupi Antiochię.
541
Rzymianie napadają na ziemie perskie, lecz bez większych sukcesów. Wybuch i szybkie rozprzestrzenianie się zarazy justyniańskiej
542
Nowa kampania Chosroesa I na terenach rzymskich
543
Kolejny najazd Chosroesa I. Królowi nie udaje się zajęcie Edessy, lecz przed odwrotem wymusza okup.
545
Ustalenie pięcioletniego rozejmu
547-549
Wojna w Lazyce z udziałem Rzymian i Persów, jednak bez pełnego wznowienia konfliktu w innych regionach
551
Przedłużenie rozejmu, jednak walki w Lazyce ciągną się jeszcze przez dziesięć lat.
ok. 552
Mnisi przemycają jedwabniki do imperium rzymskiego.
562
Zawarcie pokoju rzymsko-perskiego na pięćdziesiąt lat
ok. 568
Do Konstantynopola przybywa poselstwo zachodnich Turkutów z kaganatu Muhan-chana. Lud ten staje się poważną siłą na granicy Persji.
569
Justyn II odmawia zapłacenia Persom kolejnej raty daniny uzgodnionej w traktacie.
ok. 570
Wojna Chosroesa I z zachodnimi Turkutami. Narodziny Mahometa (niewykluczona jest data wcześniejsza).
571
Bunt w perskiej Armenii
572
Justyn II wszczyna otwarte działania wojenne przeciwko Persji.
573
Persowie zdobywają Darę. Justyn II doznaje załamania psychicznego.
574
Zawieszenie broni między Rzymem i Persją, początkowo na rok, później przedłużone na cztery lata, nieobejmujące jednak Armenii
576
Poważna klęska Chosroesa I w Armenii
578
Starania o przeobrażenie rozejmu w traktat pokojowy zawodzą. Wojna rozpala się na nowo w Mezopotamii. Obie strony wraz z sojusznikami atakują się nawzajem.
586
Awarowie oblegają Saloniki.
589-590
Bunt perskiego wodza Bahrama Czobina przeciwko Chosroesowi II. Król chroni się na ziemiach rzymskich. Maurycjusz udziela mu wsparcia militarnego, by mógł odzyskać władzę.
591
Uporawszy się z buntownikiem, Chosroes II uzgadnia z Maurycjuszem warunki pokoju i kończy wieloletnią wojnę.
ok. 595-601
Chosroes II zmaga się z buntem byłego sprzymierzeńca i w końcu zwycięża.
602
Mord na Maurycjuszu i jego rodzinie. Na tron wstępuje Fokas.
603
Chosroes II rozpoczyna nową wojnę z Rzymianami.
604
Persowie zdobywają Darę i wygrywają bitwy w Armenii.
605
Kolejne perskie zwycięstwa
607
Sukcesy Persów w Armenii
608
Herakliusz podnosi bunt przeciwko Fokasowi.
609
Nowe perskie zwycięstwa. Wojska Herakliusza zajmują Egipt.
610
Herakliusz zdobywa Konstantynopol. Egzekucja Fokasa. Persowie zajmują Antiochię. Mahomet rozpoczyna nauczanie w Mekce.
611
Persowie zajmują Cezareę w Azji Mniejszej.
613
Herakliusz stawia czoło Persom i ponosi klęskę. Upadek Damaszku
614
Persowie zdobywają Jerozolimę.
615
Persowie docierają nad Bosfor. Senat rzymski śle do Chosroesa II list z prośbą o pertraktacje, spotyka się jednak z odmową.
616-617
Kolejne perskie sukcesy
619
Persowie zajmują Egipt i zdobywają Aleksandrię.
622
Herakliusz podejmuje niewielką ofensywę w Azji Mniejszej i zwycięża. Mahomet i jego uczniowie wygnani z Mekki udają się do Medyny.
623
Herakliusz o włos unika zasadzki podczas negocjacji z Awarami, dogaduje się jednak z nimi i kupuje pokój.
624
Herakliusz wyrusza z większymi siłami przez Armenię do Atropatene i niszczy świątynię ognia w Tebarmais.
624-625
Herakliusz zimuje w Kaukazie. Persowie pertraktują z Turkutami.
625
Herakliusz rozwija ofensywę w Persji. Pokonuje kolejno trzy armie sasanidzkie.
626
Herakliusz wycofuje się na ziemie rzymskie. Silne natarcie perskie w kierunku Bosforu w koordynacji z atakiem Awarów na Konstantynopol. Po nieudanym oblężeniu miasta Awarowie się wycofują. Turkutowie zaczynają atakować Persów.
627
Herakliusz wyrusza z Lazyki na nową wielką ofensywę i spotyka się z armią turkucką prowadzoną przez chana. Rzymsko-turkucki sojusz przypieczętowany. Oblężenie Tbilisi
627-628
Pod koniec 627 r. Herakliusz gromi armię perską i maszeruje na Ktezyfon. Chosroes II wycofuje się, traci władzę w wyniku przewrotu pałacowego. Koronę przejmuje Kawad II i rozpoczyna negocjacje pokojowe.
629
Oddział rzymski rozbija watahę arabskich muzułmanów.
629-630
Bunt Szarbaraza przeciwko Kawadowi II, wspierany przez Rzymian. Jego rządy nie potrwały długo, lecz pokój z Rzymianami zostaje utrwalony i wojska perskie wycofują się z okupowanych ziem.
630
Herakliusz odwozi fragment prawdziwego krzyża oraz inne relikwie do Jerozolimy. Mahomet z wyznawcami zajmują Mekkę; liczne miasta przechodzą na jego stronę bądź zostają zdobyte.
ok. 632
Śmierć Mahometa
632-633
Coraz częstsze najazdy Arabów na ziemie rzymskie. Herakliusz zarządza przerzucenie sił wycofanych z Afryki na rubież wschodnią, ale lokalne władze odmawiają wykonania rozkazu.
634
Mahometanie dokonują napadów na terytoria rzymskie i perskie.
636
Arabowie gromią Rzymian w bitwie nad Jarmukiem.
638
Mahometanie rozbijają armię sasanidzką pod Kadisijją. Jerozolima poddaje się Arabom.
640-642
Arabowie opanowują Egipt i zdobywają Aleksandrię.
641
Najazd arabski na Cezareę Nadmorską. Inne siły zajmują Trypolitanię w północnej Afryce.
645
Rzymska flota usiłuje odbić Aleksandrię, lecz zostaje odparta.
ok. 650-653
Nie dając sobie rady z arabskimi najazdami z Syrii, Konstans II płaci okup za ich zaprzestanie.
651
Jezdegerd III ginie w wojnie domowej.
654
Flota arabska atakuje Konstantynopol.
656-661
Wewnętrzne spory doprowadzają do wybuchu wojny domowej między muzułmanami.
663
Arabowie najeżdżają Azję Mniejszą.
665-666
Poważny najazd arabski na rzymską Afrykę wyrządza duże szkody i zmusza Rzymian do płacenia daniny. Zawarty pokój nie trwa długo i w ciągu następnych dziesięcioleci Arabowie zajmują resztę prowincji afrykańskich.
711
Inwazja arabska na Hiszpanię
PRZEDMOWA
Jestem pasjonatem historii. Nietrudno u mnie o ekscytację niemal każdym
okresem i tematem, ale szczególny pociąg czułem zawsze do Rzymian - o czym wie każdy, komu nie są obce moje prace. Pod pewnym względem jest to
kolejna o nich książka, ponieważ w ich dziejach tyle jest do odkrycia i zrozumienia, poskładania w całość z zachowanej literatury i fragmentów
tekstów, inskrypcji, monet i znalezisk archeologicznych z tej
niesamowitej epoki. Studiowałem historię Rzymu całe dorosłe życie i nadal się uczę - nie tylko dlatego, że ciągle dochodzą nowe odkrycia.
Jest to też książka o innym imperium: Partów, a później Persów
sasanidzkich. Tu dla odmiany część ich dziejów można opowiedzieć z innego punktu widzenia niż źródła rzymskie. Partowie pojawiają się w III
wieku p.n.e. i tworzą wielkie królestwo obejmujące dzisiejszy Iran,
Irak, większość Syrii, w pewnych okresach też część Afganistanu,
Turkmenistanu, Azerbejdżanu i Gruzji, mające również wpływy poza
granicami, szczególnie na Półwyspie Arabskim. Przez ponad trzy stulecia
Partowie byli sąsiadami i rywalami Rzymu, a potem, gdy w 224 roku n.e.
upadła ich ostatnia dynastia, ich miejsce zajęli Sasanidzi, którzy przez
następne cztery wieki władali praktycznie tym samym imperium. Ani
Partowie, ani Persowie nigdy nie zostali podbici przez Rzymian, za to
jedni i drudzy zadawali druzgocące klęski rzymskim armiom i ekspedycjom.
Chociaż przedstawiam tu historię rywalizacji między dwoma imperiami,
która często prowadziła do wojen, jest to jednak zarazem opowieść o ich
pokojowej koegzystencji. U szczytu potęgi cesarstwo rzymskie dalece
przewyższało państwo partyjsko-perskie nie tylko pod względem zasięgu
terytorialnego, lecz także populacji i bogactwa. Jednakże to wschodnie
imperium przerastało każdy z pobliskich ludów i królestw co najmniej o rząd wielkości. Jedynym wyjątkiem były Chiny, zbyt jednak odległe od
Partii-Persji, nie mówiąc już o Rzymie, na jakiekolwiek liczące się
interakcje. Państwo Partów i Persów było też bardziej wyrafinowane od
sąsiadów w kategoriach administracji, gospodarki i sprawności
militarnej. Rzymianie dość wcześnie się zorientowali, że Partów należy
traktować inaczej niż inne ludy i w rezultacie darzyli ich większym
szacunkiem. Tak samo działało to w drugą stronę.
Przez ponad siedem wieków konkurujące imperia egzystowały równolegle i dlatego ważne jest, aby rozumieć bieg wydarzeń z punktu widzenia ich
obu. Równie istotna jest rola wszystkich innych państw wessanych w wir
tej rywalizacji. Wszyscy byli w niej aktywnymi graczami; nawet
polityczne drobnoustroje często usilnie starały się wyciągnąć ze
współzawodnictwa mocarstw jak największe korzyści dla siebie. Mimo całej
swej potęgi ani Rzymianie, ani Partowie, ani Sasanidzi nie mieli pełnej
kontroli nad sprzymierzeńcami, nie mówiąc o innych przywódcach i grupach
bardziej oddalonych od ich granic.
Siedem stuleci to spory kawał czasu. Jeżeli przyjąć, że jednemu
pokoleniu odpowiada trzydzieści lat, to od pierwszego zetknięcia się
Rzymian i Partów do nagłego upadku imperium Sasanidów i skurczenia się
rzymskiej potęgi w obliczu arabskiej ekspansji przewinęło się
dwadzieścia kilka generacji. Cofnąwszy się o podobny okres od dnia
dzisiejszego, wylądowalibyśmy w świecie średniowiecza, i to zanim
jeszcze spustoszyła go czarna śmierć. Jak z tego wynika, nie da się w jednej książce szczegółowo zrelacjonować wszystkiego, co zaszło na
przestrzeni siedmiuset lat, ani nawet wszystkich interakcji na styku obu
imperiów. Czasem trzeba coś streścić, czasem uprościć - chyba że dany
temat jest istotny dla naszego zrozumienia. Generalnie pominąłem imiona
i nazwy miejsc, jak również terminy techniczne wszędzie tam, gdzie nie
miały zasadniczego znaczenia. Prace wymienione w przypisach pomogą
zainteresowanemu czytelnikowi zgłębić niektóre kwestie bardziej
szczegółowo czy też dowiedzieć się więcej o strukturach rzymskiej i partyjsko-perskiej armii oraz państwowości.
Zależało mi, by podać treść na tyle prosto i jasno, na ile to możliwe
bez szkody dla zrozumienia biegu i przyczyn wydarzeń. Starałem się tu
objąć maksymalnie dużo materiału, zarazem poświęcając więcej miejsca i uwagi pewnym co istotniejszym zaszłościom. Narracja historyczna to ważna
rzecz, choć może niemodna w kręgach akademickich. Wszelkie tezy, teorie
czy wizje naukowe mają wszak sens tylko wtedy, gdy są kompatybilne z dostępnymi dowodami historycznymi, kształtującymi najbardziej
prawdopodobną wersję wydarzeń. Tego sprawdzianu wiele elegancko
wywiedzionych hipotez nie przechodzi - i właśnie dlatego mało kto z ich
zwolenników chce go stosować. Tylko wtedy, gdy historia jest w pełni
zrozumiana, warto szukać w niej lekcji. Aby zrozumieć ten jej fragment -
jak zresztą dowolny inny epizod w dziejach ludzkości - trzeba starać się
ujrzeć ją oczyma ludzi, zarówno jednostek, jak i grup, którzy odegrali
jakąś rolę w tym, co się działo.
Na następnych stronicach wiele miejsca zajmą działania wojenne.
Rzymianie i Partowie oraz Sasanidzi o wiele więcej czasu przeżyli w pokoju, niż wojując między sobą, ale tak już jest, że źródła znacznie
częściej i szczegółowiej mówią nam o wielkich, dramatycznych
wydarzeniach, zatem także o wojnach, niż o czasach spokojnych, kiedy nie
dochodzi do poruszających, strasznych czynów. Oczywiście kampanii i dłuższych wojen w interesującym nas miejscu i czasie nie brakowało,
jednakowoż żadne z imperiów - z możliwymi nielicznymi wyjątkami - nigdy
nie rzuciło całych swoich zasobów do walki z rywalem na śmierć i życie.
Ścierały się wielokrotnie, zawsze jednak z nastawieniem, że po
zakończeniu konfliktu przeciwnik nadal będzie istniał. W przeszłości
zwłaszcza Rzymianie wykazywali skłonność do upartej kontynuacji wojny,
dopóki nieprzyjaciel nie zostanie wchłonięty lub permanentnie
zneutralizowany, zamieniając się w lojalnego sprzymierzeńca bądź
znikając ze sceny jako byt polityczny. To się nie stało z Partią ani
Persją i nie ma też oznak, że Rzymianie kiedykolwiek usiłowali do tego
doprowadzić. Nie znaczy to, że obie strony nie walczyły z ogromną
determinacją. Zwycięstwo zawsze było ważne, jednak ambicje co do jego
znaczenia nie sięgały poziomu totalnej i trwałej klęski przeciwnika. W tych wojnach uderza ich ograniczony charakter - tak pod względem skali i czasu trwania, jak i konsekwencji.
Na Zachodzie według aktualnej tendencji wojna ma być rozstrzygająca. Po
części wynika to z coraz mniejszego zmilitaryzowania społeczności, tak
że mało który komentator i nawet przywódca zdaje się orientować, co
wojsko i siła militarna mogą, a czego nie mogą osiągnąć. W jeszcze
większym stopniu przyczynia się do tego nieustająca fascynacja
XX-wiecznymi wojnami światowymi, zwłaszcza drugą, wciąż świeżą w zbiorowej pamięci. Pierwsza, zwana w swoim czasie wielką, bywa
postrzegana jako bezsensowna, jako że zaledwie dwadzieścia jeden lat
później rozgorzał następny globalny konflikt. W powszechnym pojęciu
pierwsza światowa nie tylko nie była "wojną, która położy kres wszystkim
wojnom", jak wtedy głoszono, ale nawet tak naprawdę nie wygrali jej
alianci - co jak na ironię współbrzmi z tym, co twierdził Hitler.
Narodowosocjalistyczne Niemcy i imperialna Japonia rozpętały potem
wojnę, która eksplodowała brutalnością, zagładą i zniszczeniem na
bezprecedensową skalę, ale tym razem alianci właściwie wykonali robotę.
Roosevelt ogłosił zamiar walki aż do bezwarunkowej kapitulacji
nieprzyjaciela - i tak się też stało. Japonia i Niemcy (co prawda z początku tylko w części) przeobraziły się w pokojowe demokracje bez
szansy na ponowne wywołanie wojny, ale nie utraciły tożsamości
politycznej - choć w tym drugim przypadku z trwającym ponad czterdzieści
lat podziałem na dwa odrębne i wzajemnie nieprzyjazne byty państwowe.
Skala przemian w Niemczech i Japonii była bardziej drastyczna niż w wyniku większości wojen w dziejach ludzkości, tak samo jak oba konflikty
światowe przewyższały je zasięgiem, rozmachem i błyskawicznym postępem
technologii. Nieraz bywało, że wyraźnie silniejsza, bardziej bezwzględna
społeczność unicestwiała bądź częściej wchłaniała słabszą. Ludy
zostawały podbite, czasem nieodwołalnie, czasem tylko na parę
dziesięcioleci. Na ogół jednak zorganizowane państwa przez wiele pokoleń
podejmowały wojny z tymi samymi przeciwnikami, gdyż sama geografia
czyniła ich rywalami. Unia Europejska wykiełkowała i wyrosła z pragnienia, by przez powiązanie najważniejszych dziedzin ich gospodarek
maksymalnie utrudnić, a najlepiej uniemożliwić ponowny konflikt między
Niemcami i Francuzami. W przeszłych wiekach Francja i rozmaite państewka
niemieckie walczyły z sobą wielokrotnie; zdarzało się też, że wchodziły
w sojusz przeciwko innym nacjom próbującym wybić się na lepsze pozycje.
Wojny mogą zniszczyć reżim - jak na przykład imperium Napoleona w 1814 i ostatecznie w 1815 roku - ale nie chodzi w nich o wymazanie państwa z mapy. Francja przetrwała, nieco okrojona terytorialnie, ale w zasadzie
taka sama i nadal bardzo silna. To samo można powiedzieć o większości
konfliktów w dziejach: były ograniczone, prowadzone nie do zagłady, lecz
do mniej trwałego skutku, zwykle w postaci wynegocjowanego układu.
Zwycięzcom wystarczało ustalenie maksymalnych korzyści dla siebie i przesunięcia równowagi sił przynajmniej na jakiś czas.
Niestety, w chwili gdy to piszę, wojna w Ukrainie trwa już od kilku
miesięcy i przypomina tym, którzy wolą o takich rzeczach nie myśleć, że
we współczesnym świecie konflikty zbrojne wciąż się zdarzają, i to nawet
w Europie. Jednym z licznych zaskakujących aspektów początkowej reakcji
na rosyjską agresję było to, jak szybko wielu komentatorów i polityków
zdawało się zapominać o wojnach, które zapłonęły po rozpadzie Jugosławii
i zebrały okrutne żniwo śmierci, mimo że topografia regionu i układ
zaangażowanych sił dawały mniejsze poczucie masowych zmagań. Na razie
wojska rosyjskie czynią powolne, lecz stałe postępy we wschodniej
Ukrainie, wskutek przewagi w niszczycielskiej sile artylerii i innych
broni wsparcia oraz taktyki lepiej dopasowanej do ich mocnych stron niż
w początkowych operacjach.
Stany Zjednoczone i ich natowscy sojusznicy oraz w mniejszym stopniu
Unia Europejska obłożyły Rosję sankcjami i wspierają Ukraińców dostawami
broni, sprzętu i pieniędzy, podkreślając przy tym, że nie włączą się do
walki bezpośrednio. Pojawiają się jednak w różnych państwach głosy
kwestionujące ogłoszone cele i choć ogólnie panuje większa jedność,
niżby można sądzić po miesiącach poprzedzających najazd, to podziałów
nie brakuje. Rosja odpowiedziała własnymi posunięciami ekonomicznymi,
doprowadzając do raptownego wzrostu cen paliw w Europie, a konsekwencje
wojny między dwoma z największych światowych producentów zboża wymusiły
podwyżkę cen żywności i mogą wręcz poskutkować niedostatkiem, a nawet
głodem w krajach leżących o tysiące kilometrów od strefy walki.
Nadal jest to wojna ograniczona, w najoczywistszy sposób dlatego, że
Rosja dysponuje wielkim arsenałem nuklearnym, ale do tej pory go nie
użyła i, miejmy nadzieję, nie użyje. Rosjanie liczyli na to, że zostanie
szybko rozstrzygnięta na ich korzyść, jak to się im udało z zajęciem
Krymu i innych regionów w 2014 roku. Przywódcy zachodni działają w oparciu o możliwość nakładania sankcji tak na Rosję jako państwo, jak i na jej indywidualnych obywateli oraz udzielania Ukrainie poważnej pomocy
militarnej, pozostając jednak tylko obserwatorami niezaangażowanymi
bezpośrednio i nieponoszącymi zbyt dużych konsekwencji. Perspektywa jest
naturalnie inna w krajach bardziej oddalonych niż te graniczące z Rosją
lub Ukrainą, w większości należące dawniej do bloku sowieckiego.
Istotnym czynnikiem w tej grze są też osobowości różnych przywódców oraz
sfery polityki wewnętrznej, w których działają. Nikt na razie nie wie,
jak długo entuzjastyczne poparcie dla Ukraińców utrzyma się w obliczu
wysokich kosztów i prawdopodobnych niedoborów energii w nadchodzącej
zimie - choć zanim ta książka się ukaże, owe miesiące przejdą już do
historii i wszyscy będziemy wiedzieli, jak było.
Wszystko to służy za przypomnienie, jak mogą się toczyć wydarzenia -
także te przed tyloma wiekami, o których wiemy znacznie mniej. Historia
nigdy nie wstrzymuje biegu, a ludzka natura nie zmieniła się zasadniczo
od epoki kamiennej. Ludzie są tak samo głupi i mądrzy, uprzejmi i wredni, szczodrzy i skąpi, odważni i tchórzliwi, sprawni i niekompetentni, przywódcy zaś są zdolni lub nie, rzeczowi lub nie,
ulubieńcami Fortuny lub przeciwnie, jak byli od zawsze. Niezmienny wpływ
mają też inne czynniki, jak choćby pogoda, od której zależy, czy grunt
będzie dostatecznie twardy, by można się poruszać po bezdrożach, albo
jak stan i zasięg sieci dróg.
Historia jest cenna, pomaga nam bowiem nieco lepiej zrozumieć nasz
własny świat. Oczywiście absurdem byłoby twierdzenie, że rywalizacja
Rzymu i Persji pokazuje nam dokładnie, jak interpretować konflikt w XXI
wieku, lecz jej badanie może nam trochę pomóc w poznaniu ludzkiej
natury. Na pewno dobrą zasadą przy próbach wyciągania lekcji z historii
jest zbadać ją jak najszerzej. Fascynacja drugą wojną światową sprawia,
że każdemu przywódcy można przypiąć etykietkę Churchilla albo
Chamberlaina. Podobnie często się mówi o niebezpieczeństwie związanym z polityką niedrażnienia bestii, czemu już rzadziej towarzyszą przemyślane
sugestie, jak postępować inaczej. Nie każda sytuacja jest zasadniczo
taka sama jak pod koniec lat trzydziestych ubiegłego wieku i nie każdy
przywódca postrzegany jako wrogi jest Hitlerem, zwłaszcza zaś mającym za
sobą militarną i gospodarczą potęgę narodowosocjalistycznych Niemiec.
Nie znaczy to, że zagrożenia można lekceważyć. Po prostu każdą sytuację
trzeba widzieć taką, jaka naprawdę jest, a nie dopatrywać się w niej
zwykłej powtórki tego czy innego epizodu z przeszłości. Wiele można
zyskać, studiując dużo więcej epok historycznych.
W przypadku Rzymian, Partów i Sasanidów można znaleźć luźne paralele w ograniczeniach działań wojennych wprowadzanych przez oba imperia. Widać
w nich respekt, a nawet strach przed potencjalną mocą nieprzyjaciela
przemieszane z wyczuciem, jak duża skala konfliktu byłaby naprawdę
korzystna, nawet w najbardziej sprzyjających okolicznościach. Strony
same się wstrzymywały w ambicjach i czynach; jednym z czynników
odstraszających była świadomość, że wróg przyciśnięty do muru może się
okazać bardzo niebezpieczny. I to działało, przynajmniej w większości
przypadków - konflikty między imperiami nie przeradzały się w zmagania
na śmierć i życie. Obecnie jedną z wielkich niewiadomych jest to, że
nikt z zaangażowanych w wojnę rosyjsko-ukraińską nie ma pewności, jakie
obowiązują zasady i do jakiego stopnia ograniczać się w działaniach,
żeby nie eskalowała w sposób niepożądany przez nikogo. Wyznawcy idei
"systemu międzynarodowego opartego na zasadach" (lub podobnych
koncepcji) powinni być świadomi jednego: przyjmować, że taki układ się
sprawdza, można tylko wtedy, gdy owe zasady rozumieją i akceptują
wszyscy. Na to zaś nie ma gwarancji, jeżeli nie ma środków ich
egzekwowania. Przecież samo uznanie mordu za przestępstwo nigdy nie było
równoznaczne z tym, że skończą się zabójstwa. Aby było ich jak najmniej,
potrzeba innych elementów, w tym organów dochodzeniowych i nieuchronności kary. Nawet najskuteczniejsze systemy wymiaru
sprawiedliwości osiągają co najwyżej redukcję występowania zbrodni, a nie jej całkowitą eliminację.
Rzymianie, Partowie i Persowie żyli dawno temu i byli wytworami
społeczności i kultur bardzo odmiennych od naszych. Byli też jednak
ludźmi jak my, zarazem ułomnymi i wspaniałymi. Studiując ich dzieje,
możemy lepiej poznać i zrozumieć nasz świat i siebie samych.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki