Rzecz gustu,
CZYLI REDAKCJA "PISMA" poleca w marcu wystawy sztuki
Marzec 2021
WARSZAWA
Henryk Streng/Marek Włodarski i modernizm żydowsko-polski
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie zaprasza na wystawę poświęconą twórczości modernisty Henryka Strenga/Marka Włodarskiego, malarza tworzącego w międzywojennym Lwowie i powojennej Warszawie. Wystawa koncentruje się wokół tematów relacji polsko-żydowskich, Zagłady, socrealizmu oraz lokalnych adaptacji modernizmu. Oglądać ją można w Muzeum nad Wisłą do 9 maja.
WIĘCEJ: artmuseum.pl
ŁÓDŹ
Prototypy 04. Agata Siniarska i Osuwisko
Muzeum Sztuki w Łodzi organizuje czwartą odsłonę cyklu Prototypy, tworzonego w duchu ekologii - zamiast wytwarzać nowe obiekty, wystawy składają się z przekształconych i użytych w innym kontekście zasobów muzeum. Tym razem Agata Siniarska zaprasza na Osuwisko poświęcone materialnym aspektom tworzenia i istnienia dzieł sztuki.
Możną ją oglądać do 11 kwietnia.
WIĘCEJ: msl.org.pl
TORUŃ
Sylwester Ambroziak. Niewinność
W Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu można oglądać wystawę jednego z najbardziej uznanych współczesnych rzeźbiarzy, Sylwestra Ambroziaka. Składają się na nią zarówno rzeźby, jak i eksperymentalne filmy animowane, wyświetlane na wielkoformatowych ekranach.
Można ją oglądać do 21 marca.
WIĘCEJ: csw.torun.pl
KRAKÓW
Artyści z Krakowa. Generacja 1950-1969
W krakowskim MOCAK-u (Muzeum Sztuki Współczesnej) można oglądać wystawę poświęconą krakowskiej scenie artystycznej. Wystawa gromadzi prace ponad trzydziestu twórców z pokolenia urodzonego w latach 50. i 60., związanych z Krakowem i wyrosłych w PRL-u. Oglądać ją można do końca maja.
WIĘCEJ: mocak.pl
BIELSKO-BIAŁA
Pole bitwy
Wystawa konfrontuje nas z pytaniem o rolę znaków i symboli w sztuce, przedstawiając prace polskich artystów, którzy w swojej twórczości odnoszą się do rzeczywistości społecznej i kwestii interpretowania historii. Wystawa pod kuratelą Ady Piekarskiej w Galerii Bielskiej BWA w Bielsku-Białej jest do oglądania do 14 marca.
WIĘCEJ: galeriabielska.pl
TYMCZASEM // FELIETON
Pociąg
I wtedy robi się ładna pogoda. Zawsze na koniec robi się ładna pogoda. Nie za gorąco, nie za zimno. Przypominają się wszystkie miejsca, w które nie poszliśmy tego lata. Było jeszcze tyle czasu. Myślisz o wszystkich psach, które w przyszłym roku będą już miały siwe pyski. Trzeba spakować rzeczy.
Siedzisz przy stole, przeglądasz rocznik pisma "Miś" w introligatorskiej oprawie. Rok 1977, okładka z marmurkowego papieru. Kiedy na coś jest za późno, dzieciństwo kończy się po raz pierwszy. Czytasz, że pani z Ghany dostała tulipany. Czytasz Piosenkę małego fiata. Pokoloruj bukiet warzyw. Czy znasz inne przedmioty, których nazwy zaczynają się na literę "s"? Jesteś za duża na takie rzeczy. Obojętnie przewracasz strony, na których przybywa ludzików z kasztanów, jarzębin i choinek. Może jeszcze tu wpadniemy jesienią. (Wiesz, że nie).
W naszej dyni Wyzłoconej słońcem Brzęczą pestki Jak skarby w skarbonce.
Trafi się jeszcze kilka pogodnych weekendów. Festyn, na którym będzie gorąco i tłok, nic nie zobaczysz, bo tłum zasłoni scenę. Jeszcze pojedziesz do szkoły na rowerze. W któryś piątek weźmiemy hulajnogę i wrócimy przez park. Jeszcze pozwolą wam się bawić na dworze. Wypuszczą na boisko. I tyle. Odrobina koloru, który wyszedł za linię.
Potem zrobi się zimno. Przyjdą ciemne poranki. Parujący tłum w tramwaju. Syrop na kaszel. Odgrzewany obiad. Kinderbale z tortami w kształcie żółwia lub wyścigówki. Wiesz, że nie ma innego sposobu. Mówimy ci, że to nie będzie długo. Jakieś dwadzieścia numerów pisma "Miś".
Kiedy wiosną Słonko błyśnie
Introligator obciął dół strony i nie potrafisz odgadnąć rymu.
JEST JUŻ JESIEŃ.
- Wiedeński pociąg - mówię i na chwilę odstawiam walizkę.
- Zaczekajcie, jeszcze zdjęcie. Nie zdejmujcie masek, tak będzie śmieszniej.
- Wiesz, że wszyscy wyjeżdżali wiedeńskim pociągiem? Tylko z innego dworca - chcę dokończyć, ale nie słuchasz. Nie obchodzi cię, kim byli wszyscy i dlaczego wyjeżdżali. Sam widzę, że to nie jest moment na pogadankę historyczną.
- Na pewno ten peron?
- Wzięłaś paszport?
- Masz kartę EKUZ? Adres? Ładowarkę na wierzchu?
- Kanapki są w małym plecaczku.
- Pamiętaj, żeby jeść, dobrze? Będziesz pamiętać?
- Widzimy się na święta.
Wagon jest prawie pusty. Stoisz w drzwiach. Sprawdzamy godzinę, bo nie ma już nic do powiedzenia. Czuję twoje spojrzenie. Wyglądasz jak dziecko, które zgodziło się na jazdę na diabelskim młynie i właśnie dochodzi do wniosku, że to był kiepski pomysł.
- What the fuck? - mówisz.
Po co ci to było? Po co było udawać dorosłą? Płaszcz w jodełkę. Zakupy w lumpeksie. Nowa fryzura. Film o Žižku. Wrócę późno. A teraz to wszystko, cała ta dorosłość, zaprowadziła cię do bezprzedziałowego wagonu drugiej klasy.
Masz plastikową walizkę, ale już nie chcesz się w to bawić. My też już nie chcemy. Po prostu wysiądź. Pomyślimy, jak to odkręcić. Ale najpierw wrócimy do domu, zjemy śniadanie. Mama zrobi omlet, polejemy go syropem malinowym. Potem pójdziemy do parku i nazbieramy kasztanów, ile lat już tego nie robimy. I dzisiaj nic się nie wydarzy. Ani jutro. Ani nigdy. W każdym razie jeszcze długo.
Milczymy, sprawdzamy godzinę. Wychodzi słońce. Niebo robi się pomarańczowe i pociąg rusza.
- Uciekaj - mówię, kiedy już nie słychać. - Uciekaj stąd, uciekaj.
rysunek ARKADIUSZ HAPKA
MARCIN WICHA (ur. 1972), grafik, projektuje okładki, plakaty, znaki graficzne. Pisarz. Nagrodzony Paszportem "Polityki" 2017 w kategorii literatura. Laureat Nagrody Literackiej Nike 2018 za Rzeczy, których nie wyrzuciłem.