Pomoc Żydom i ich ratowanie podczas Zagłady na terenie przedwojennego województwa pomorskiego - Kinga Czechowska

Kup ebooka

30.00 zł
10.00 zł (20,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Rozdział I Specyfika przedwojennego województwa pomorskiego w kontekście tematyki Zagłady

Województwo pomorskie - wraz z województwem poznańskim - utworzono Ustawą z 1 sierpnia 1919 r. o tymczasowej organizacji zarządu byłej dzielnicy pruskiej1. Proces kreowania podziału administracyjnego II Rzeczypospolitej trwał jednak nadal i na przełomie 1919/1920 r. zapadły kluczowe decyzje co do województwa pomorskiego. Objęło ono większą część dawnej pruskiej prowincji Prusy Zachodnie oraz powiat działdowski z prowincji Prusy Wschodnie, a jego stolicę ustanowiono w Toruniu, do którego wojska polskie wkroczyły 18 stycznia 1920 r.2 Przyjmuje się, że proces kształtowania się podziału administracyjnego na województwa, a następnie na powiaty i gminy trwał do 1926 r. Województwo pomorskie było jednym z najmniejszych, z obszarem 16 386 km kw.3 Na mocy ustawy z 12 czerwca 1937 r. zmieniono granicę województw pomorskiego, poznańskiego, warszawskiego i łódzkiego, co miało służyć m.in. zatarciu w podziale administracyjnym dawnych granic zaborów. Zwiększył się zarówno obszar, jak i liczba ludności województwa pomorskiego, co - jak twierdzi Marian Kallas - "znalazło odbicie w pojęciu Wielkiego Pomorza"4. W dalszej części pracy posługiwać się będę pojęciem Pomorza w rozumieniu Wielkiego Pomorza, czyli województwa pomorskiego po rozszerzeniu jego granic.

Ustawa z 12 czerwca 1937 r. weszła w życie 1 kwietnia 1938 r. i to wtedy doszło do faktycznej zmiany granic. Z województwa poznańskiego włączono powiaty Bydgoszcz grodzki, bydgoski, Inowrocław grodzki, inowrocławski, szubiński, wyrzyski oraz część mogileńskiego, a z województwa warszawskiego powiaty lipnowski, nieszawski, rypiński i włocławski. Z Pomorza wyłączono powiat działdowski, który trafił do województwa warszawskiego. Po przeprowadzonych zmianach województwo pomorskie liczyło 23 powiaty, znacznie zwiększył się jego obszar (o 55 proc.) oraz liczba ludności (o 73 proc.)5.

Wieloetniczność II Rzeczypospolitej, państwa, którego trzecią część populacji stanowiły mniejszości etniczne, z czterema głównymi: ukraińską, żydowską, białoruską i niemiecką6, miała w województwie pomorskim inny wymiar. W strukturze narodowościowej dominowały dwie grupy: polska i niemiecka. Według wyników pierwszego spisu powszechnego z 1921 r. wyznanie mojżeszowe zadeklarowało 2927 osób, a narodowość żydowską jeszcze mniej osób, bo zaledwie 419. Jak słusznie przypuszcza Przemysław Olstowski, w tamtym momencie i w tamtych granicach województwa zapewne większość Żydów identyfikowała się z kulturą i narodowością niemiecką7. Ezra Mendelsohn w swojej klasycznej syntezie pisze o kilku wspólnotach Żydów polskich w II Rzeczypospolitej, które nadal zachowywały swoją odrębność z okresu zaborów. Wspólnoty te istniały na terenie dawnej Galicji, Królestwa Polskiego i na Kresach, dawny zabór pruski zaś zamieszkiwali Żydzi niemieccy8.

W pierwszych latach II Rzeczypospolitej znaczna część tych Żydów wyjechała do Niemiec. Pojawili się natomiast Żydzi z innych części Polski. Spis powszechny z 1931 r. odnotowuje ten przyrost: liczba Żydów wzrosła do 34779. W skali kraju nie była to zmiana zauważalna, Żydzi w województwie pomorskim stanowili 0,1 proc. populacji Żydów w kraju i 0,3 proc. ludności tego województwa. Najliczniejszymi skupiskami żydowskimi były Grudziądz, Toruń, Tczew, Gdynia, Chełmno, Kartuzy i Tuchola10. Choć liczba ludności żydowskiej była wyjątkowo niska, inne jej cechy bardziej odpowiadały tendencjom w pozostałych częściach kraju, np. była to przede wszystkim ludność miejska (81,3 proc. w 1921 r. i 86,3 proc. w 1931 r.). Według późniejszych danych statystycznych liczba ludności żydowskiej w województwie pomorskim nadal wzrastała, by w 1937 r., jeszcze przed rozszerzeniem granic województwa, osiągnąć liczbę 8504 osób (0,69 proc.). Jednak do skokowego wzrostu doszło dopiero wraz ze zmianą granic województwa 1 kwietnia 1938 r.11 Jak podaje Jan Sziling, ubytek 192 osób związany z odłączeniem powiatu działdowskiego został zrekompensowany przede wszystkim za sprawą powiatów dołączonych z województwa warszawskiego (34 tys. Żydów) i w mniejszym stopniu za sprawą powiatów dołączonych z województwa poznańskiego (2700 osób). Ogółem więc w latach 1938-1939 liczba ludności żydowskiej w województwie pomorskim w jego poszerzonych granicach mogła wynosić ok. 45 tys. osób (przeszło 2 proc. ogółu populacji)12.

Od podziałów administracji państwowej dla życia żydowskiego w kraju ważniejsza była organizacja w ramach gmin żydowskich. W 1920 r. było ich w województwie pomorskim 27, lecz liczba ta ulegała zmianom m.in. w związku z migracjami Żydów niemieckich. W wielu tych gminach nie było wybranych rabinów ani podrabinów13. Panujący chaos organizacyjny oraz inne przesłanki ekonomiczne i polityczne sprawiły, że w 1932 r. na mocy rozporządzenia Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego zmieniony został podział terytorialny gmin żydowskich w województwach poznańskim i pomorskim. Dążąc do samowystarczalności finansowej gmin oraz chcąc utrzymać w nich silną pozycję Żydów miejscowych (przy ciągłym napływie osób wyznania mojżeszowego z innych części kraju) zdecydowano się na komasację i utworzono osiem gmin: w Brodnicy, Chojnicach, Golubiu, Grudziądzu, Kartuzach, Sępólnie, Świeciu i Toruniu, a po roku dodano kolejną - w Starogardzie14. Liczba ta uległa zwiększeniu po zmianie granic województwa w 1938 r., która pociągnęła za sobą dołączenie 21 gmin żydowskich: Aleksandrów Kujawski-Nieszawa, Brześć Kujawski, Bydgoszcz, Chodecz, Ciechocinek-Służewo, Dobrzyń nad Drwęcą, Dobrzyń nad Wisłą, Inowrocław, Kowal, Lipno, Lubicz, Lubień, Lubraniec, Osięciny, Piotrków Kujawski, Przedecz, Radziejów, Rypin, Skępe, Szubin i Włocławek15.

O ile wzrost liczebności ludności żydowskiej związany ze zmianą granic administracyjnych jest oczywisty, znacznie trudniejsze pozostają próby szacunków związanych z innymi ruchami migracyjnymi, jakie następowały w ostatnich latach przed wybuchem wojny. Mariusz Wołos zwraca uwagę na położenie geostrategiczne województwa pomorskiego i lokalizację tzw. korytarza pomorskiego. Z wynikającego stąd niebezpieczeństwa zdawali sobie sprawę również tamtejsi Żydzi obawiający się agresji niemieckiej na Polskę. Lęk przed wybuchem wojny miał być szczególnie silny w północnej części województwa, ponieważ spodziewano się - jak miało się okazać, słusznie - że zostałaby ona najszybciej odcięta od reszty kraju. W samej Gdyni liczba Żydów w 1938 r. zmniejszyła się o ok. 400 osób względem roku wcześniejszego, a w 1939 r. w Gminie Wyznaniowej Żydowskiej Okręgu Kartuskiego nie pozostawał już nikt z jej kierownictwa. Przesłanką mobilizującą do ucieczek w głąb kraju mogły być także informacje o antyżydowskich prześladowaniach w WMG16.

Jednocześnie warto zauważyć, że był to również okres, kiedy Żydzi z terenów ościennych uciekali na Pomorze, np. po wydarzeniach "nocy kryształowej" Żydzi z WMG udawali się do pobliskiej Gdyni17. Zupełnie niezbadanym tematem jest obecność Żydów pochodzących z województwa pomorskiego w grupie ofiar niemieckiej Polenaktion. Dziesiątki tysięcy Żydów obywateli polskich mieszkających od lat w Niemczech pod koniec października 1938 r. zostało przymusowo wydalonych do Polski, gdzie wielu z nich trafiło do obozu w Zbąszyniu, a inni wracali do swoich rodzin lub szukali dla siebie nowego miejsca18. Zważywszy na wcześniejsze migracje Żydów z Pomorza do Niemiec, wydaje się wysoce prawdopodobne, że znaleźli się oni w gronie ofiar Polenaktion. Znamy przynajmniej jeden przykład takiej rodziny: Brania i Dawid Flusberg wraz z córką wyjechali z Dobrzynia do Niemiec, gdzie urodziła się ich druga córka Sara. Mieszkali w Bad Oldesloe, skąd w 1938 r. zostali przymusowo wydaleni do Polski. Wrócili do Dobrzynia i najpierw zamieszkali z rodziną Dawida, a krótko przed wybuchem wojny z rodziną Brani w Skępem19. Z kolei Żyd z Rypina Lejb Blady został zmuszony przez Niemców do opuszczenia Hanoweru, skąd trafił do obozu w Zbąszyniu, a stamtąd udał się do Warszawy20. Należy przypuszczać, że w skali całego województwa nie były to jednostkowe historie.

W kontekście tematu pomocy i ratowania Żydów podczas Zagłady istotne wydaje się spojrzenie nie tylko na statystykę, ale również na relacje polsko-żydowskie w okresie międzywojennym. Niewielki odsetek ludności żydowskiej nie uchronił województwa pomorskiego przed antysemityzmem. Tradycyjnie popularnością w tym regionie cieszyła się przodująca w hasłach antyżydowskich endecja, przy czym wypada się zgodzić, że w przypadku Pomorza przyczyn jej popularności należy dopatrywać się raczej w jej hasłach antyniemieckich21. Lokalne tytuły jak "Słowo Pomorskie"22 (organ endecji) czy "Gazeta Gdyńska" standardowo publikowały artykuły o treściach antysemickich. W Bydgoszczy wydawano "Szabes-Kurjer", pismo niereprezentujące żadnej opcji politycznej, którego główny cel stanowiło propagowanie idei antysemickich i zachęcanie do antyżydowskich działań. To na łamach lokalnej prasy od lat dwudziestych można było znaleźć nawoływania do bojkotu żydowskich sklepikarzy i rzemieślników, przed którym Żydzi próbowali się bronić i prowadzili kontrakcję m.in. poprzez publikacje wydawane w języku polskim23.

Akcję antysemicką prowadziły też organizacje o charakterze zawodowym, m.in. Korporacja Kupców Chrześcijańskich czy Związek Właścicieli Nieruchomości; pełna lista byłaby jednak o wiele dłuższa. Hasła antysemickie przenikały również do chłopów i przedstawicieli inteligencji, a w ich popularyzowaniu mieli udział także przedstawiciele Kościoła24. Podobnie jak i w pozostałej części kraju, wzrost antagonizmów międzyetnicznych i nastrojów antyżydowskich nastąpił w latach trzydziestych w związku z wielkim kryzysem gospodarczym i zaostrzaniem się walki politycznej w Polsce. Prowadzono wymierzoną w Żydów akcję propagandową w prasie, za pośrednictwem wieców i ulotek, wysuwano hasła numerus nullus w odniesieniu do obecności Żydów w kluczowych instytucjach, pikietowano sklepy żydowskie, wybijano szyby w sklepach i mieszkaniach żydowskich. Rzadziej dochodziło do fizycznych napaści na Żydów, które miały charakter jednostkowych ataków i nigdy nie przerodziły się w pogromy. Jak zaznacza Mieczysław Wojciechowski, zajścia antyżydowskie w tym okresie miały na Pomorzu łagodniejszy przebieg niż w innych częściach kraju. W ostatnich latach okresu międzywojennego akcja bojkotowa i inne zajścia antyżydowskie uległy osłabieniu; wyjątek stanowiły powiaty przyłączone z województwa warszawskiego, które podlegały jednak innej dynamice relacji polsko-żydowskich25.

Jak pisze Tomasz Kawski, "tłem wzajemnych kontaktów polsko-żydowskich pozostawał antysemityzm", a obie społeczności żyły odrębnie. Jednocześnie kontakty pomiędzy nimi miały charakter stały i obie strony miały świadomość wzajemnych zależności. Zdarzały się również przyjaźnie, zwłaszcza w najmłodszym pokoleniu. Wspólne były zabawy, uczestnictwo w wybranych świętach, oczywiście przy zgodzie rodziców. Dzieci polskie znały nawet na poziomie podstawowym jidysz. Miejscem kontaktów w przypadku dorosłych mogły być lewicowe organizacje polityczne i zawodowe. Zasymilowani Żydzi żyli często poza swoją żydowską gminą wyznaniową w swoistym "asymilatorskim getcie"26. Na dalsze kształtowanie się relacji polsko-żydowskich wpływało również uczestnictwo dzieci żydowskich w szkolnictwie polskim. W mniejszych skupiskach gminy nie organizowały nawet żydowskich szkół elementarnych, a częste było posyłanie dzieci do ogólnodostępnych szkół średnich27. W kontekście tematyki Zagłady oraz pomocy i ratowania oznaczało to lepszą znajomość języka polskiego w młodszych pokoleniach żydowskich, a to przekładało się na większe szanse na ukrycie się po stronie aryjskiej. Warto również zauważyć, że duży odsetek ludności niemieckiej na Pomorzu i lata spędzone pod zaborem pruskim sprawiały, że wielu Polaków i Kaszubów posługiwało się językiem niemieckim. Nie pozostało to bez znaczenia w czasie Holokaustu, gdy na te tereny zaczęli trafiać Żydzi z innych części okupowanej Europy.

Agresja Niemiec na Polskę 1 września 1939 r. niemal natychmiast spowodowała ucieczki, szacuje się, że z miast takich jak Bydgoszcz czy Inowrocław w pierwszych dniach wojny uciekło nawet 30-50 proc. Żydów28. W niemieckim sprawozdaniu dla powiatu wejherowskiego odnotowano skalę żydowskich ucieczek tuż przed wybuchem wojny, w sierpniu 1939 r. było to 121 osób (ok. 50 proc.)29. Z kolei przykład Torunia pokazuje, że część uchodźców decydowała się na powroty: w sierpniu 1939 r. w mieście mieszkało 570 Żydów, 7 września - 63, a pod koniec tego miesiąca - 22230.

Liczba ludności żydowskiej na tym obszarze malała nie tylko za sprawą ucieczek, lecz również w efekcie dokonywanej przez Niemców eksterminacji bezpośredniej. W Bydgoszczy pierwsze mordy na Żydach miały miejsce już 5, 7, 8, 10, 12, 13 września 1939 r. Ofiary aresztowań trwających do 4 października były następnie grupowo rozstrzeliwane w ­podbydgoskich lasach i w tzw. fordońskiej Dolinie Śmierci31. Trwały wtedy również mordy na polskich mieszkańcach Bydgoszczy, 9 i 10 września na Starym Rynku rozstrzelano ponad pięćdziesięcioro Polaków. O ile tych zbrodni dokonał Wehrmacht32, o tyle za wiele innych dokonanych w tym regionie odpowiedzialny był Selbstschutz Westpreussen. Skala terroru na Pomorzu była największa w całym okupowanym kraju. Dla wszystkich tam dokonanych zbrodni i miejsc kaźni aktualne jest pojęcie zbrodni pomorskiej 1939, którą Tomasz Ceran definiuje jako "eksterminację polskiej ludności cywilnej (głównie inteligencji, ale także rolników i robotników), osób chorych psychicznie oraz pomorskich Żydów, której dokonano w pierwszych miesiącach okupacji na terenie przedwojennego województwa pomorskiego"33. Był to początek niemieckiego ludobójstwa, którego ofiarami od pierwszych tygodni byli również Żydzi.

Żydzi ze Starogardu Gdańskiego zostali rozstrzelani prawdopodobnie wraz z innymi ofiarami w Szpęgawsku, a Żydzi z Chojnic - w tzw. Dolinie Śmierci na Polach Igielskich. W październiku 1939 r. na cmentarzu w Świeciu zamordowano ok. 50 tamtejszych Żydów, w powiecie świeckim Żydzi byli mordowani także w Mniszku i Grupie. W jednym z tych dwóch miejsc rozstrzelano prawdopodobnie ok. stu Żydów z Grudziądza. W okrutny sposób w klasztorze w Górce Klasztornej zostało zamordowanych 36 Żydów, a kolejnym miejscem kaźni w powiecie wyrzyskim był Paterek k. Nakła nad Notecią. Pewna liczba Żydów z powiatu chełmińskiego została rozstrzelana w piaskowni w Klamrach w lesie rybienieckim34.

Zbrodnia pomorska 1939 rozpoczęła się jeszcze w trakcie zarządu wojskowego (od 1 września do 25 października 1939 r.) i trwała nadal w pierwszym okresie okupacji cywilnej. Pierwsze decyzje o nowym podziale administracyjnym okupowanych terytoriów - pozostające w zgodzie z postanowieniami paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 r.35 - zapadły 8 października 1939 r. Na mocy wydanego wtedy dekretu Hitlera część ziem polskich, w tym całe województwo pomorskie, wcielono bezpośrednio do Rzeszy. Utworzono też wtedy dwa nowe okręgi Rzeszy, początkowo nazwane Reichsgau Westpreussen (Prusy Zachodnie) i Reichsgau Posen (Poznań)36. W kolejnych tygodniach opracowywano przebieg granicy między III Rzeszą a Generalnym Gubernatorstwem oraz dalsze szczegóły podziału administracyjnego. Ostatecznie pierwszy z nowo powstałych okręgów został nazwany Danzig-Westpreussen (Gdańsk-Prusy Zachodnie) i dzielił się na trzy rejencje: bydgoską (jedyna utworzona wyłącznie z ziem polskich), gdańską i kwidzyńską. Drugi z okręgów został przemianowany na Warthegau lub Wartheland (Kraj Warty) i składał się z trzech rejencji: inowrocławskiej, kaliskiej (później łódzkiej) i poznańskiej. Teren przedwojennego województwa pomorskiego został podzielony między oba okręgi, przy czym do Warthegau przyłączono jego mniejszą część: powiaty szubiński, inowrocławski, nieszawski i włocławski37.

Oba okręgi różniły się powierzchnią (odpowiednio 26 055 km kw. i 43 943 km kw.), liczbą ludności (odpowiednio 1,5 mln i 4,9 mln) oraz strukturą narodowościową. Z perspektywy badań nad Zagładą najistotniejsza jest liczba Żydów: 14 458 w Danzig-Westpreussen i 384 500 w Warthegau. Ta uderzająca różnica w liczebności wpłynęła na odmienną politykę prowadzoną w stosunku do Żydów przez obu namiestników okręgów, Alberta Forstera i Arthura Greisera38.

Już od pierwszych dni wojny Forster, kierujący zarządem wojskowym na tym obszarze, upominał swoich współpracowników, że "przy oczyszczaniu miast i pozostałych terenów nie można również zapominać o Żydach"39. Jego działania od początku odpowiadały dążeniu, by jak ­najszybciej uczynić podległy mu obszar judenrein ("oczyszczony z Żydów"). W nowo zajętych przez wojsko miastach nakazywano przeprowadzenie rejestracji Żydów, wielu żydowskich mężczyzn aresztowano i zamknięto w więzieniach lub prowizorycznie utworzonych obozach (m.in. w Borkowie k. Kartuz czy w Forcie VIII w Toruniu). Żydów prześladowano, ograniczono im możliwości przemieszczania się poza miejscowość zameldowania i wprowadzono godzinę policyjną, przejmowano kontrolę nad żydowskimi firmami, rabowano ich majątki, niszczono lokalne synagogi i dewastowano cmentarze40.

Wszystkie powyższe działania sprawiały, że Żydzi sami decydowali się na ucieczkę, jeszcze zanim Niemcy zaczęli realizować wysiedlenia z ziem wschodnich włączonych do Rzeszy, których dotyczyło zarządzenie komisarza Rzeszy do spraw umacniania niemczyzny Heinricha Himmlera z 30 października 1939 r.41 Wymownym przykładem skuteczności realizowania tej polityki jest Toruń, gdzie w październiku 1939 r. lokalna niemiecka gazeta ogłaszała, że w mieście nie ma już miejsca dla Żydów, a w listopadzie informowano, że miasto było już ich pozbawione42. Wysiedleńcy mogli się udać tylko do konkretnych miejscowości: Aleksandrowa, Golubia i Dobrzynia, Łodzi lub Włocławka43.

Podobnie przy wysiedleniach z innych miejscowości okręgu Danzig-Westpreussen Żydów kierowano do Generalnego Gubernatorstwa, co zważywszy na miejsce GG w ogólnych niemieckich planach okupacyjnych, wydaje się oczywiste, a także do rejencji ciechanowskiej lub do Warthegau44. Warto odnotować też, że Golub i Dobrzyń znajdowały się na terenie tego samego okręgu, a więc skierowanie tam Żydów z innych miejscowości nie zmniejszało liczebności ludności żydowskiej w Danzig-Westpreussen. Także przykład Lubicza pokazuje, że w przypadku mniejszych miejscowości wysiedlenia Żydów miały charakter lokalny: w połowie października 1939 r. Żydzi z Lubicza zostali wysiedleni do Lipna i Dobrzynia nad Wisłą, a stamtąd do innych miejscowości45.

Wszystko to powoduje, że trudno ustalić, kiedy przestały istnieć społeczności żydowskie zarówno w poszczególnych miejscowościach, jak i w całym okręgu. Już 15 listopada 1939 r. Dowódca Einsatzkommando 16 Franz Röder oznajmiał, że "na Pomorzu kwestia żydowska została rozwiązana. W wyniku akcji oczyszczającej wszyscy Żydzi, którzy nie zdążyli zbiec, zostali zlikwidowani"46. W historiografii przyjmuje się, że było to zapewnienie tylko minimalnie przedwczesne - do końca grudnia 1939 r. na terenie okręgu Danzig-Westpreussen pozostawało prawdopodobnie maksymalnie tysiąc rozproszonych Żydów, a po roku ich liczba zmniejszyła się do stu47. Jeszcze na początku grudnia 1939 r. Niemcy odnotowywali obecność 131 Żydów w Rypinie - po wysiedleniu większości spośród ok. 2 tys. Żydów rypińskich w połowie listopada48 - i 2979 w Lipnie49, jednak i oni zostali wysiedleni przed końcem roku50.

Jedna z Żydówek z Lipna wspominała: "Ja osobiście byłam zdania, że to niemożliwe wysiedlić późną jesienią 2000 dusz i dokąd? A moja sąsiadka mówiła do mnie: ""Jak[a] Pani naiwna, niech się Pani rozejrzy naokoło: ze wszystkich sąsiednich miasteczek już wysiedlono i Pani sądzi, że Żydzi w L[ipnie] zostaną pośród tych opróżnionych miejscowości?", i ona miała słuszność"51. W grudniu 1939 r. wysiedlono ostatnich Żydów z pobliskiej miejscowości Skępe52. W Dobrzyniu nad Drwęcą do czerwca 1940 r. nadal mieszkał Szymon Wiewiórka, który pracował w zakładzie obuwniczo-kaletniczym miejscowego Niemca53. Można przypuszczać, że ostatni pojedynczy Żydzi mieszkający w innych miejscowościach okręgu Danzig-Westpreussen jeszcze w 1940 r. pozostawali tam z podobnych przyczyn, np. zatrudnienia w pożądanym fachu, lecz i oni zostali ostatecznie wysiedleni poza jurysdykcję Alberta Forstera.

Wrogo nastawiony do Żydów był również zarządzający sąsiednim okręgiem Arthur Greiser. Jego zamiarem było uczynienie z Warthegau "wzorcowego okręgu Wielkiej Rzeszy Niemieckiej"54. Realizacja tego celu wymagała zmiany struktury narodowościowej okręgu, a to z kolei wymagało masowych przesiedleń ludności polskiej i żydowskiej; na ich miejsce sprowadzano tysiące Niemców bałtyckich. Podobnie więc jak w Danzig-Westpreussen, Żydzi w tej części województwa pomorskiego, w której utworzono Warthegau, byli przymusowo wysiedlani przez Niemców lub sami decydowali się na ucieczkę, chcąc uniknąć pogłębiających się prześladowań i eksterminacji. Jednak w przeciwieństwie do sąsiedniego okręgu w Warthegau nie udało się zrealizować zarządzenia Himmlera i wysiedlić wszystkich Żydów - było ich zbyt wielu. Priorytetem było wysiedlenie społeczności żydowskich położonych najbliżej Altreich, natomiast im dalej w głąb okupowanego kraju, tym stawało się to trudniejsze. W rejencji inowrocławskiej Niemcom udało się zrealizować plan wysiedlenia Żydów z powiatów zachodnich (w tym inowrocławskiego55 i szubińskiego), natomiast z powiatów wschodnich (w tym z włocławskiego i ciechocińskiego/nieszawskiego) do lutego 1940 r. udało się przesiedlić tylko część ludności żydowskiej56.

W przypadku niektórych miejscowości znamy wyznaczone im kierunki przesiedleń, np. część Żydów z Włocławka i Inowrocławia trafiła do dystryktu radomskiego, a inna grupa z Włocławka - do dystryktu lubelskiego57. W wyniku porażki planów przesiedleńczych w kilku miejscowościach dawnego województwa pomorskiego utworzono getta: w Brześciu Kujawskim (we wrześniu 1940 r.), we Włocławku i być może w Radziejowie Kujawskim (wiosną 1941 r.)58 oraz Piotrkowie Kujawskim59. Z kolei w Ciechocinku ostatnich Żydów pozostałych po wysiedleniach z października 1939 r. w kolejnym roku skoncentrowano w willi Lejba Wózka60.

Jedyne getto, o którym mamy więcej informacji, to getto we Włocławku. Powstało ono w najbiedniejszej dzielnicy miasta (Rakutówku), dokąd w październiku 1940 r. stopniowo przesiedlono ostatnie 3-4 tys. Żydów pozostałych w mieście61. Skalę trwających od początku okupacji ucieczek żydowskich i przymusowych wysiedleń ilustruje fakt, że przed wojną we Włocławku mieszkało ok. 17 tys. Żydów62. Natomiast zastanawiać może brak informacji o utworzeniu getta w Kowalu, w którym w 1940 r. było jeszcze 1230 Żydów, a rok później - 657, czy w Lubrańcu (1940 r. - 988 Żydów, 1941 r. - 991)63.

Od 1940 r. mężczyźni z ostatnich wciąż istniejących społeczności żydowskich byli kierowani do obozów pracy (Arbeitslager) oraz do obozów pracy przymusowej dla Żydów (Judenlager)64. Należy przy tym ­zaznaczyć, że tylko nieliczne z nich ostatnich funkcjonowały na obszarze dawnego województwa pomorskiego65. Dzięki relacjom ocalałych wiemy, że transporty te objęły żydowskich chłopców i mężczyzn m.in. z Chodcza66 czy Osięcin67. Natomiast z badań Tomasza Kawskiego wynika, że Żydzi z Włocławka byli kierowani do różnych obozów w Warthegau, m.in. w Kobylnicy, Krzyżownikach, Steinneich, Eichenwald, we Wrześni, w Kobylim Polu, Chodzieży, Krzesinach, Głuszynie i Malcie. Z kolei Żydów z Radziejowa, Piotrkowa Kujawskiego i Ciechocinka kierowano do obozów pracy w powiecie inowrocławskim, takich jak Jaksice-Borkowo, Broniewo, Glinno Wielkie, Łojewo, Radojewice68.

Unikatowy wgląd w losy żydowskiego robotnika przymusowego z Kujaw przynoszą wspomnienia Zalmana Kłodawskiego z Włocławka, który w czerwcu 1941 r. znalazł się w grupie kilkuset chłopców i mężczyzn wysłanych z tamtejszego getta do obozów pracy. Najpierw trafił do obozu Fort Radziwiłł, następnie do innych obozów w Poznaniu i okolicach, a w 1943 r. do KL Auschwitz69. Zgodnie z rozkazem Heinricha Himmlera z 9 sierpnia 1943 r. wszystkie obozy pracy przymusowej na ziemiach wcielonych do Rzeszy miały zostać zlikwidowane, a ich więźniowie trafić do KL Auschwitz. Natomiast gdy jakiś obóz skończył swoje funkcjonowanie przed tą datą, jego więźniów kierowano do innego obozu lub do getta łódzkiego70.

Wcześniej, bo jesienią 1941 r., w wyniku przeprowadzanej akcji koncentracyjnej do getta łódzkiego została skierowana część Żydów z getta włocławskiego (w tym m.in. przesiedleńcy z pobliskiego Chodcza), a także z Lubrańca, Brześcia Kujawskiego i Kowala71. Mimo to największym skupiskiem Żydów z obszaru dawnego województwa pomorskiego stała się Warszawa, dokąd udawała się największa liczba uchodźców. Części uciekinierów udało się dotrzeć na tereny pod okupacją sowiecką, obecność innych odnotowywano w mniejszych miejscowościach Warthegau, m.in. w Żychlinie, Dąbiu, Kłodawie72 i Kutnie73.

Kres istnienia ostatnich społeczności żydowskich przedwojennego województwa pomorskiego przyniósł obóz zagłady w Kulmhof (Chełmno nad Nerem), zbudowany w listopadzie 1941 r. Żydzi ginęli tam w autach-komorach gazowych od 8 grudnia 1941 r. do 7 kwietnia 1943 r. i później w czerwcu i lipcu 1944 r.74 W połowie kwietnia 1942 r. zostali wywiezieni do Kulmhof i tam zamordowani Żydzi z Brześcia Kujawskiego (blisko 200 osób) i Piotrkowa Kujawskiego (blisko 550 osób), 22 kwietnia 1942 r. - 300 Żydów z Osięcin, 10-11 czerwca 1942 r. - 630 z Radziejowa Kujawskiego75. W dniach 30 kwietnia - 2 maja 1942 r. w Kulmhof zginęło 1000 ostatnich Żydów z getta we Włocławku, 19 kwietnia 1942 r. - 100 Żydów z Ciechocinka, a w kwietniu 1942 r. - 100 z Lubrańca76.

Sposób funkcjonowania tego obozu niemalże wykluczał możliwości ucieczek, a zamordowani Żydzi byli grzebani w okolicznych lasach. Jednak za sprawą nielicznych uciekinierów77 po miastach i miasteczkach Warthegau i dalej, do Warszawy, roznosiła się wiadomość o likwidacjach kolejnych społeczności żydowskich dokonywanych przez Niemców w Kulmhof. Wyrazem coraz większego niepokoju był list, który Sala z Aleksandrowa Kujawskiego wysłała 11 marca 1942 r. do swojej siostry Luty przebywającej w getcie warszawskim. Pisała w nim: "Istnieje możliwość, [że] się już nigdy [nie] zobaczymy. To jedyna moja prośba: pamiętajcie o moim jedynym dziecku"78. Około 70 Żydów z Aleksandrowa Kujawskiego zostało zgładzonych w Kulmhof w lipcu 1942 r. Transporty z Aleksandrowa były ostatnimi z miasteczek tego regionu79.

Teren dawnego województwa pomorskiego od połowy 1942 r. zamieszkiwali więc jedynie nieliczni Żydzi, ukrywający się lub przebywający w nielicznych obozach pracy przymusowej. Jedynym obozem koncentracyjnym na tym obszarze był KL Stutthof. Już na początku okupacji w pobliżu wsi Stutthof Niemcy utworzyli obóz leśny dla jeńców cywilnych, gdzie trafiali m.in. Żydzi. Według ustaleń Danuty Drywy do grudnia 1941 r. wśród więźniów tego obozu (Waldlager Stutthof) znajdowało się 246 Żydów80. Status tego obozu zmieniał się kilkakrotnie; z obozu jeńców cywilnych Stutthof stał się obozem specjalnym i obozem pracy wychowawczej, a od 8 stycznia 1942 r. - obozem koncentracyjnym81. Od czerwca 1944 r. więźniowie ginęli w komorze gazowej82.

Przez większą część funkcjonowania obozu liczba więźniów żydowskich nie była duża, ale sytuacja zmieniła się w drugiej połowie 1944 r. Wedle dostępnych szacunków w ciągu sześciu lat funkcjonowania obozu uwięzionych w nim było łącznie ok. 50 tys. Żydów, z czego ok. 49 tys. od drugiej połowy 1944 r. Zmiana ta była efektem porażek militarnych III Rzeszy na froncie wschodnim, które wymusiły ewakuację Żydów skoncentrowanych w gettach i obozach na okupowanych terenach Litwy, Łotwy i Estonii. Z powodu położenia KL Stutthof pomiędzy przesuwającym się frontem wschodnim a Altreich ewakuowanych Żydów kierowano właśnie tam - jako do miejsca docelowego lub miejsca przejściowego przed wysłaniem do obozów w głębi Rzeszy. Oprócz tego, w bardziej niejasnych okolicznościach, do KL Stutthof trafiały też transporty z KL Auschwitz, w których znaczne grupy stanowili Żydzi węgierscy i z getta łódzkiego. Wskutek napływu znacznej liczby Żydów, dla których brakowało miejsca w obozie macierzystym, a także zwiększonego zapotrzebowania na robotników w związku z przesuwającym się frontem wkrótce zaczęły powstawać filie KL Stutthof, w których żydowskich więźniów i - częściej - więźniarki wykorzystywano do pracy przymusowej dla realizacji celów wojennych III Rzeszy. W obozie panowała bardzo wysoka śmiertelność, od lipca do maja 1945 r. zginęło tam prawie 27 tys. Żydów. W styczniu 1945 r. rozpoczęto ewakuację obozu macierzystego i podobozów, a Pomorze przecięły trasy licznych "marszów śmierci" 83.

Historia zagłady Żydów na terenie dawnego województwa pomorskiego była silnie wpisana w historię okupacyjną tego regionu i historię II wojny światowej w ogóle. Już w pierwszych miesiącach wojny i tak niewielka liczba Żydów na tym obszarze uległa zmniejszeniu za sprawą ucieczek przed prześladowaniami, przesiedleń na inne tereny okupowane (głównie do GG, choć nie tylko), a także w wyniku ludobójczej polityki niemieckiej i zbrodni pomorskiej 1939. Znaczna część społeczności żydowskich - tych na terenie Danzig-Westpreussen - przestała istnieć przed końcem 1939 r., kolejne, na terenie Warthegau - w wyniku różnego rodzaju przesiedleń w latach 1940 i 1941. Mieszkańcy kilku ostatnich miasteczek żydowskich zginęli w obozie zagłady Kulmhof w 1942 r. Jednak za sprawą wydarzeń wojennych w drugiej połowie 1944 r. do KL Stutthof sprowadzono dziesiątki tysięcy Żydów z różnych części okupowanej Europy, niemających więzi z tym obszarem i zamieszkującą go ludnością. Tym samym na terenie przedwojennego województwa pomorskiego w całym okresie trwania Holokaustu mogło przebywać maksymalnie ok. 95 tys. Żydów: ok. 45 tys. miejscowych zamieszkujących ten teren przed wojną i ok. 50 tys. więźniów KL Stutthof. Niemalże wszyscy zostali zgładzeni.

Dalsza część w wersji pełnej

Rozdział I. Specyfika przedwojennego województwa pomorskiego w kontekście tematyki Zagłady

1 M. Kallas, Województwo w Drugiej Rzeczypospolitej (z dziejów podziałów terytorialnych w latach 1919-1939), "Acta Universitatis Nicolai Copernici. Historia" 1997, t. 30, s. 148.

2 P. Eberhardt, Kształtowanie układu administracyjnego II Rzeczypospolitej w świetle ówczesnych map, "Przegląd Geograficzny" 2020, t. 92, nr 2, s. 303-304.

3 B. Kuklik, Podział terytorialny Polski po 1918 roku, "Zeszyt Naukowy Muzeum Wojska" 2005, t. 18, s. 46-47.

4 M. Kallas, Województwo w Drugiej Rzeczypospolitej..., s. 151.

5 S. Salmonowicz, Podziały terytorialne województwa [w:] Historia Pomorza, t. 5: 1918-1939, cz. 1: Ustrój, społeczeństwo i gospodarka, red. S. Wierzchosławski, P. Olstowski, Toruń 2015, s. 74.

6 E. Mendelsohn, Żydzi Europy środkowo-wschodniej w okresie międzywojennym, tłum. A. Tomaszewska, Warszawa 1992, s. 34.

7 P. Olstowski, Stosunki narodowościowe, językowe i wyznaniowe [w:] Historia Pomorza, t. 5, cz. 1..., s. 101-107.

8 E. Mendelsohn, Żydzi Europy środkowo-wschodniej..., s. 40-46.

9 P. Olstowski, Stosunki narodowościowe, językowe i wyznaniowe..., s. 107-108.

10 M. Wojciechowski, Antysemityzm na Pomorzu w okresie międzywojennym [w:] Emancypacja - asymilacja - antysemityzm. Żydzi na Pomorzu w XIX i XX wieku, red. Z.H. Nowak, Toruń 1992, s. 43.

11 P. Olstowski, Stosunki narodowościowe, językowe i wyznaniowe..., s. 110-113.

12 Ibidem; J. Sziling, Gminy wyznaniowe żydowskie w województwie pomorskim w latach 1920-1939 (Liczebność i rozmieszczenie) [w:] Mniejszości narodowe i wyznaniowe w województwie pomorskim (1920-1939), red. M. Wojciechowski, Toruń 1991, s. 51-52.

13 Z. Waszkiewicz, Położenie prawne gmin wyznaniowych żydowskich w województwie pomorskim (1920-1939) [w:] Gminy Wyznaniowe Żydowskie w województwie pomorskim w okresie międzywojennym (1920-1939), red. J. Sziling, Toruń 1995, s. 11-15.

14 T. Kawski, Żydowskie gminy wyznaniowe w II Rzeczypospolitej. Studium historyczno-administracyjne, Bydgoszcz 2014, s. 94-97.

15 Idem, Inwentarze gmin żydowskich z Pomorza i Wielkopolski wschodniej w okresie międzywojennym (1918/1920-1939), "Kwartalnik Historii Kultury Materialnej" 2006, nr 1, s. 75.

16 M. Wołos, Mniejszość żydowska [w:] Historia Pomorza, t. 5: 1918-1939, cz. 2: Polityka i kultura, red. S. Wierzchosławski, P. Olstowski, Toruń 2018, s. 108-109.

17 Ibidem, s. 108.

18 K. Czechowska, Polska dyplomacja wobec "kwestii żydowskiej" w latach 1932-1939, Gdańsk-Warszawa 2023, s. 311-312.

19 https://kehilalinks.jewishgen.org/skepe/Holocaust.html, dostęp 2 VI 2024 r.

20 T. Kawski, Ludność żydowska Ziemi Dobrzyńskiej w latach 1939-1945. Próba bilansu [w:] Zbrodnie niemieckie na Ziemi Dobrzyńskiej (byłe powiaty Lipno i Rypin) w latach 1939-1945, red. A. Szalkowski, P. Gałkowski, Rypin 2019, s. 182.

21 M. Wojciechowski, Antysemityzm na Pomorzu..., s. 45; T. Ceran, M. Tomkiewicz, Polacy ratujący Żydów..., s. 530.

22 Więcej zob.: M. Pielka, Problematyka żydowska na łamach "Słowa Pomorskiego" w latach 1938-1939, "Studia Judaica" 2022, nr 1, s. 161-196.

23 M. Wojciechowski, Antysemityzm na Pomorzu ..., s. 46-47, 54; M. Wołos, Mniejszość żydowska..., s. 124-126.

24 Ibidem, s. 122-124.

25 M. Wojciechowski, Antysemityzm na Pomorzu ..., s. 51-58.

26 T. Kawski, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy..., s. 222-225 (cytat na s. 222).

27 Ibidem, s. 194-195.

28 Ibidem, s. 239.

29 W styczniu 1940 r. powiat ten był już określany jako "wolny od Żydów" (Jesień 1939..., s. 122).

30 J. Sziling, Eksterminacja Żydów na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945 [w:] Emancypacja - asymilacja - antysemityzm. Żydzi na Pomorzu w XIX i XX wieku, red. Z.H. Nowak, Toruń 1992, s. 79.

31 T. Kawski, Eksterminacja ludności żydowskiej z Bydgoszczy w latach II wojny światowej [w:] Servitium Klio. In honorem Professoris Alberti Kotowski, red. M.G. Zieliński, Bydgoszcz 2021, s. 186.

32 T. Ceran, Zbrodnia pomorska 1939..., s. 193; A.B. Rossino, Hitler uderza na Polskę. Blitzkrieg, ideologia i okrucieństwo, tłum. H. Górska, Warszawa 2003, podrozdział Stłumienie polskiego oporu w "polskim korytarzu", s. 74-88.

33 T. Ceran, Zbrodnia pomorska 1939..., s. 19-20.

34 T. Ceran, M. Tomkiewicz, Polacy ratujący Żydów..., s. 531-539.

35 W. Kozyra, Okupacyjna administracja niemiecka na ziemiach Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1939-1945, "Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska. Sectio G, Ius." 2013, t. 60, nr 1, s. 36.

36 Ibidem, s. 40; C. Madajczyk, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, t. 1, Warszawa 2019, s. 73-75.

37 Idem, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce..., s. 79-82.

38 Ibidem, s. 82.

39 Jesień 1939. Dokumentacja pierwszych miesięcy okupacji niemieckiej na Pomorzu Gdańskim, oprac. J. Sziling, Toruń 1989, s. 46.

40 G. Berendt, Żydzi na obszarze Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie [w:] Pomorze pod okupacją. Jesień 1939, red. P. Madajczyk, Warszawa 2021, s. 281-292.

41 Ibidem, s. 293-294.

42 Ibidem, s. 284; T. Ceran, M. Tomkiewicz, Polacy ratujący Żydów..., s. 540; J. Sziling, Eksterminacja Żydów na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945..., s. 84-85.

43 Mimo to ostatecznie większość Żydów toruńskich znalazła się w Warszawie (Archiwum Ringelbluma, t. 8, dok. 2, s. 4).

44 G. Berendt, Żydzi na obszarze Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie..., s. 294; J. Sziling, Eksterminacja Żydów na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945..., s. 81.

45 Archiwum Ringelbluma, t. 8, dok. 3, s. 7-8; K. Famulska-Ciesielska, Sztetl Lubicz, Toruń 2019, s. 16.

46 Cytat za: T. Ceran, Zbrodnia pomorska 1939..., s. 275.

47 T. Ceran, M. Tomkiewicz, Polacy ratujący Żydów..., s. 539, 543; G. Berendt, Żydzi na obszarze Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie..., s. 299-300.

48 Jesień 1939..., s. 200-201; Archiwum Ringelbluma, t. 8, dok. 18, s. 88-90; P. Gałkowski, R. Piotrowski, Rypin w latach okupacji niemieckiej 1939-1945 [w:] Rypin - dzieje miasta, t. 2: Od 1918 roku, red. K. Mikulski, Rypin 2012, s. 308-312.

49 Jesień 1939..., s. 200-201.

50 Archiwum Ringelbluma, t. 8, dok. 12, s. 44. Więcej zob.: Księga pamiątkowa Lipna, Skępego, Lubicza, Kikoła i okolic, tłum. A. Minc, Lipno 2021, s. 217-284.

51 Archiwum Ringelbluma, t. 8, dok. 14, s. 52.

52 Ibidem, dok. 17, s. 61-87; M. Ferenc, Rabin Josef Lejb Gelernter ze Skępego i jego ślady w Archiwum Ringelbluma, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2019, nr 15, s. 355-370.

53 Archiwum Ringelbluma, t. 8, dok. 15, s. 59.

54 C. Epstein, Wzorcowy nazista. Arthur Greiser i okupacja Kraju Warty, tłum. J. Włodarczyk, Wrocław 2010, s. 130.

55 Żydzi z Inowrocławia zostali wysiedleni (relacja operuje tu słowem "wygnanie") do Piotrkowa Trybunalskiego (Archiwum Ringelbluma, t. 9, dok. 10, s. 38-44).

56 D. Dąbrowska, Zagłada skupisk żydowskich w "Kraju Warty" w okresie okupacji hitlerowskiej, "BŻIH" 1955, nr 13-14, s. 123-128.

57 Ibidem, s. 129-130.

58 T. Kawski, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy w latach 1918-1950..., s. 254-255.

59 Wspomina o nim relacja Jaakowa Żółtego (aneks, dok. 7) oraz świadectwo Ireny Tesmer (Archiwum Instytutu Pileckiego [dalej: AIP], Zapisy Terroru, Irena Tesmer, Świadectwo, https://www.zapisyterroru.pl/dlibra/show-content?id=5395, dostęp 10 X 2024 r., oryginał: AAN, 2/1916/83).

60 Archiwum Ringelbluma, t. 9, dok. 1, s. 2; T. Kawski, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy w latach 1918-1950..., s. 254-255.

61 A. Baranowska, Żydzi włocławscy i ich zagłada, Toruń 2005, s. 79-83.

62 Archiwum Ringelbluma, t. 9, dok. 31, s. 120.

63 T. Kawski, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy w latach 1918-1950..., s. 248. Co ciekawe, jedyna obszerniejsza korespondencja z organizacją pomocową American Jewish Joint Distribution Committee dla tego obszaru zachowała się dla społeczności żydowskiej Kowala. Dostępna jest w dwóch zasobach: ŻIH (AJDC 1939-1942, 425, Korespondencja Gminy Żydowskiej w Kowalu z AJDC w Warszawie) oraz w JDC Archives w Nowym Jorku (Warsaw 1939-1941, 428, Kowal: Correspondence with the Jewish Community, https://search.archives.jdc.org/notebook.asp?lang=ENG&dlang=ENG&module=notebook&page=next_list&rsvr=ARCLEV@ADMIN&param=%3Cbook_id%3E2633765%3C/%3E%3Cchecktab%3E0%3C/%3E%3Cnum_page%3Emain%3C/%3E%3Cnob%3E-32%3C/%3E%3Cpitem%3E2630160@2626087@%3C/%3E%3Cstart_entry_link%3E21%3C/%3E&param2=&site=ideaalm, dostęp 2 VI 2024 r.).

64 T. Kawski, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy w latach 1918-1950..., s. 244.

65 W swoich badaniach poświęconych obozom pracy przymusowej Anna Ziółkowska koncentruje się na Wielkopolsce, a właściwie na obszarze województwa poznańskiego w granicach z kwietnia 1938 r. (A. Ziółkowska, Obozy pracy przymusowej dla Żydów w Wielkopolsce w latach okupacji hitlerowskiej (1941-1943), Poznań 2005, s. 5).

66 R. Halter, Roman's Journey, London 2012.

67 AYV, 0.3/2345, Świadectwo Dawida Wajsmana, 2 XII 1963 r., k. 1-6.

68 T. Kawski, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy w latach 1918-1950..., s. 244.

69 Muzeum Martyrologiczne w Żabikowskie, 2/1053, Teczka Zalmana Kłodawskiego, Wspomnienia Zalmana Kłodawskiego, k. 2-24. Ocalały spisał swoje wspomnienia w Izraelu, 50 lat po zakończeniu II wojny światowej (S. Pietrzykowski, Z Włocławka do Izraela przez piekło poznańskich obozów pracy - okupacyjne losy Zalmana Kłodawskiego, Przystanek Historia, 2 XI 2022 r. https://przystanekhistoria.pl/pa2/teksty/94790,Z-Wloclawka-do-Izraela-przez-pieklo-poznanskich-obozow-pracy-okupacyjne-losy-Zal.html, dostęp 2 VI 2024 r.).

70 A. Ziółkowska, Obozy pracy przymusowej dla Żydów w Wielkopolsce..., s. 228.

71 D. Dąbrowska, Zagłada skupisk żydowskich w "Kraju Warty"..., s. 135; T. Kawski, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy w latach 1918-1950..., s. 245-246.

72 Ibidem, s. 243-244.

73 K. Czechowska, Społeczność żydowska Kutna i jej losy w okresie II wojny światowej [w:] Zarys historii Żydów ziemi kutnowskiej, t. 1, red. K. Koszada, E. Świętkowska, B. Gajewska, Kutno 2018, s. 203-204.

74 D. Dąbrowska, Zagłada skupisk żydowskich w "Kraju Warty"..., s. 135-136.

75 P. Montague, Chełmno. Pierwszy nazistowski obóz zagłady, tłum. T.S. Gałązka, Wołowiec 2014, s. 296. Inne liczby dla kilku miejscowości podaje Tomasz Kawski: 100 Żydów z Radziejowa, 240 z Osięcin (T. Kawski, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy w latach 1918-1950..., s. 258).

76 T. Kawski, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy w latach 1918-1950..., s. 258. Por. D. Dąbrowska, Zagłada skupisk żydowskich w "Kraju Warty"..., s. 173, tab. 13.

77 Jednym z nich był Szlama Ber Winer (vel Jakub Grojnowski) pochodzący z Izbicy Kujawskiej, z części Kujaw należącej od 1938 r. do województwa poznańskiego (P. Nowicki, Zanim "przybył z zaświatów", nazywał się Winer. Krąg rodzinny i konspiracyjny Szlamka, uciekiniera z ośrodka zagłady w Chełmnie nad Nerem, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2009, nr 5, s. 163-192). O ucieczce Szlamy wiedzieli jego krewni w Radziejowie Kujawskim, którzy pisali do niego do getta warszawskiego w marcu 1942 r. (Archiwum Ringelbluma. ­Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 1: Listy o Zagładzie, oprac. R. Sakowska, Warszawa 1997, dok. 53, s. 121-122).

78 Archiwum Ringelbluma, t. 1: Listy o Zagładzie, dok. 34, s. 72.

79 T. Kawski, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy w latach 1918-1950..., s. 258.

80 G. Berendt, Żydzi na obszarze Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie..., s. 287-288.

81 Sztutowo [w:] Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945. Informator encyklopedyczny, red. C. Pilichowski, Warszawa 1979, s. 492.

82 M. Gliński, Organizacja obozu koncentracyjnego Stutthof (7 stycznia 1942 - 25 stycznia 1945), "Stutthof. Zeszyty Muzeum" 1979, z. 3, s. 114-115.

83 D. Drywa, Zagłada Żydów w obozie koncentracyjnym Stutthof..., s. 9-12, 343.

Wstęp

Prezentowana monografia poświęcona jest analizie różnych form pomocy i ratowania Żydów podczas Zagłady na terenie przedwojennego województwa pomorskiego. Stanowi ona kolejny tom w serii "Pomoc Żydom na Ziemiach Polskich podczas Okupacji Niemieckiej", która powstaje w ramach Centralnego Projektu Badawczego IPN "Dzieje Żydów w Polsce i stosunki polsko-żydowskie w latach 1917-1990". W 2021 r. ukazało się opracowanie Aleksandry Namysło poświęcone pomocy Żydom na terenie przedwojennego województwa śląskiego1. Dalsze tomy serii również obiorą za ramy terytorialne granice administracyjne przedwojennych województw II Rzeczypospolitej. Podobnie jak w badaniach Aleksandry Namysło, również i w tym przypadku tak ujęte ramy terytorialne nie są dla tego tematu oczywiste2. Specyfika województwa pomorskiego w kontekście badań nad Zagładą i postaw ludności nieżydowskiej wymaga szerszego wprowadzenia, które znaleźć można w rozdziale pierwszym. Niemniej jednak we wstępie wypada zaznaczyć główne problemy, które rzutowały na charakter prowadzonych przeze mnie badań.

Przedwojenne województwo pomorskie charakteryzowało się najniższym w kraju odsetkiem ludności żydowskiej3. Choć zwiększył się on po rozszerzeniu granic województwa w 1938 r. o kilka powiatów ze znaczniejszą liczbą Żydów, w skali kraju nie była to zmiana zauważalna. Obszar ten był również zlepkiem wielu różnych regionów historycznych, oprócz Pomorza Gdańskiego - Kujaw, ziemi chełmińskiej, ziemi dobrzyńskiej, fragmentów Mazowsza i Wielkopolski4. Niektóre miejscowości, zwłaszcza w południowej części województwa (dawny zabór rosyjski), charakteryzowały się długą historią osadnictwa żydowskiego sięgającą XV w.5 Jednak w dawnym zaborze pruskim często zamieszkiwali Żydzi niemieccy, a nie polscy czy Ostjuden, jak zbiorczo określano Żydów z Europy Środkowo-Wschodniej6. W okresie międzywojennym dochodziło w związku z tym do migracji. Żydzi bardziej utożsamiający się z kulturą niemiecką udawali się za zachodnią granicę, a przybywali tutaj Żydzi m.in. z dawnej Kongresówki.

Województwo pomorskie jako przygraniczne było jednym z pierwszych terenów, na które we wrześniu 1939 r. wkroczyły wojska niemieckie. Przebieg pierwszych miesięcy II wojny światowej jest na tym obszarze nierozłącznie związany z pojęciem zbrodni pomorskiej 19397, której ofiarami obok ludności etnicznie polskiej byli również Żydzi. Oprócz tego liczba ludności żydowskiej gwałtownie się zmniejszała za sprawą niemieckiej polityki przesiedleńczej, a także z powodu ucieczek Żydów w kierunkach południowym i wschodnim. Pierwsze miejscowości Niemcy ogłaszali judenrein (oczyszczonymi z Żydów) już w 1939 r., a ostatnie społeczności żydowskie na terenie przedwojennego województwa pomorskiego przestały istnieć wiosną i latem 1942 r., kiedy ich członkowie zginęli w obozie zagłady w Kulmhof (Chełmno nad Nerem). Tym samym podstawowym problemem w moich badaniach był fakt, że mamy do czynienia z obszarem, na którym w czasie Zagłady było bardzo niewielu Żydów bądź nie było ich wcale. Sytuacja ta zmieniła się gwałtownie w drugiej połowie 1944 r. w związku ze wzrostem liczby więźniów żydowskich w KL Stutthof i jego licznych podobozach. Trzeba przy tym zaznaczyć, że położenie tych Żydów jako pochodzących nie tylko z innych części okupowanego kraju, ale często z innych państw europejskich (m.in. Litwy, Czechosłowacji czy Węgier) znacząco się różniło. Nieznajomość języka i obszaru, na którym się znaleźli, a także brak wcześniejszych osobistych relacji z miejscową ludności mogły wpływać negatywnie m.in. na możliwości uzyskania pomocy.

W związku z powyższym podstawowym celem monografii jest ustalenie, w jakich okolicznościach Żydzi znajdowali się na Pomorzu w czasie Holokaustu, jaka była ich sytuacja i z jakimi formami pomocy ze strony ludności nieżydowskiej się spotykali. Terminów Holokaust i Zagłada używam zamiennie, przychylając się do tej podstawowej ich definicji, która mówi o masowym mordzie dokonanym na Żydach w czasie II wojny światowej, z uwzględnieniem innych niż eksterminacja bezpośrednia form prześladowania ludności żydowskiej8. Pojęcia pomocy i ratowania rozumiem możliwie szeroko i staram się je jak najmocniej osadzić w realiach okupacyjnych tego obszaru, we wcześniejszych przeżyciach i doświadczeniach ludności żydowskiej i nieżydowskiej oraz w kontekście różnych postaw i reakcji na prześladowania i eksterminację Żydów.

Interesują mnie wszelkie formy choćby jednostkowych i pojedynczych zachowań sprzyjających Żydom w obliczu ich prześladowań, począwszy od jednorazowej pomocy żywnościowej czy wsprcia w zorganizowaniu ucieczki poza Pomorze. Pomiędzy różnymi formami pomocy nie stawiam znaku równości, staram się również w miarę możliwości badać ich skuteczność, a więc czy i jak zwiększyły szansę danej osoby na przeżycie. Nie ograniczam się również do pomocy udzielanej przez ludność polską, uwzględniam osoby innej narodowości (chociażby Niemców), a także Polaków, którzy przyjęli volkslistę, czy inne grupy etniczne, np. Kaszubów. Interesuje mnie odpowiedź na pytanie, kto i dlaczego - kierując się jakimi motywacjami - udzielał pomocy Żydom. Jakie znaczenie miały więzy przyjaźni; jak często pomagano osobom wcześniej sobie znanym, a jak często - obcym; czy kierowano się wtedy wartościami moralnymi, czy może jakieś znaczenie miały czynniki finansowe, które akt pomocy zmieniały w transakcję. Nie mniej ważne są obawy, jakie mogły towarzyszyć zarówno szukającym pomocy, jak i pomagającym, w tym lęk przed denuncjacją i różnymi formami represji. Nieodłączny kontekst moich rozważań stanowią realia niemieckiej ­okupacji i niemieckich działań wymierzonych w ludność żydowską, a także inne niż pomoc i ratowanie postawy ludności nieżydowskiej wobec Zagłady. Cezury czasowe moich rozważań to lata 1939-1945, a konkretnie okres II wojny światowej - od wkroczenia wojsk niemieckich i pierwszych antyżydowskich prześladowań do zakończenia działań wojennych, wkroczenia Armii Czerwonej i opuszczenia miejsc ukrycia przez uratowanych Żydów.

Stan badań nad pomocą i ratowaniem Żydów na obszarze dawnego województwa pomorskiego jest znikomy i opisali go już Tomasz Ceran i Monika Tomkiewicz. Wobec niemal zupełnego braku opracowań na ten temat kluczową część ich artykułu stanowi wymienienie miejsc kaźni, w których Żydzi ginęli z rąk niemieckich jako ofiary zbrodni pomorskiej 19399. O braku choćby podstawowych badań pisał już kilka lat wcześniej Józef Borzyszkowski: "Żałuję też, iż dotąd ani ja sam, ani nikt inny nie podjął próby zbadania, jak wielu było na Kaszubach i Pomorzu "Sprawiedliwych wśród narodów świata""10. Jego słowa traktuję jako zachętę i wskazówkę, że podejmowany przeze mnie temat wypełnia istotną lukę i może spotkać się z zainteresowaniem innych badaczy.

Szeroko rozumiane Pomorze znajduje się na peryferiach badań nad Zagładą; zagadnienia pomocy i ratowania nie stanowią tu wyjątku. W przekrojowych pracach poświęconych tematyce Holokaustu trudno znaleźć przykłady czy nawiązania do sytuacji panującej w tej części ziem wcielonych do Rzeszy, która niegdyś stanowiła województwo pomorskie. Wyjątkiem są tu odwołania do Włocławka (Leslau), wymienianego jako miasto, w którym Niemcy po raz pierwszy wprowadzili dla Żydów nakaz chodzenia z żółtymi naszywkami na ubraniach11. Tym cenniejsze stają się opracowania, takie jak pionierskie studium Tomasza Cerana poświęcone zbrodni pomorskiej 1939, w którym jest ona ukazana jako początek ludobójstwa niemieckiego na okupowanych ziemiach polskich12, liczne książki i artykuły Tomasza Kawskiego poświęcone historii społeczności żydowskich tego regionu13 czy prace poświęcone historii KL Stutthof i jego podobozów, wśród których na szczególne uwzględnienie zasługuje monografia Danuty Drywy14.

Choć badania na temat pomocy i ratowania Żydów są prowadzone od lat, a wokół różnych ich aspektów toczą się rozliczne debaty, to na gruncie lokalnym w odniesieniu do przedwojennego województwa pomorskiego mają charakter pionierski. Najbardziej pomocne na pierwszym etapie badań i kwerend okazywały się naukowe edycje źródeł, w których interesująca mnie tematyka była obecna w znacznie większym stopniu niż w monografiach czy artykułach naukowych. Na wyszczególnienie zasługują tu dwa tomy serii Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjnego Archiwum Getta Warszawy15, ponieważ najstarsze informacje o prześladowaniach antyżydowskich w miastach i miasteczkach Pomorza i Kujaw pochodziły często od uchodźców, którzy trafili do getta warszawskiego i tam relacje od nich zbierali członkowie grupy Oneg Szabat. Niezwykle ważny dla moich badań okazał się również niedawno wydany siódmy tom Relacji o pomocy udzielanej Żydom przez Polaków w latach 1939-1945 w opracowaniu Sebastiana Piątkowskiego, poświęcony ziemiom wcielonym do Rzeszy16. Wśród zeznań świadków zebranych w ramach tzw. śledztwa Bielawskiego i wydanych w ww. edycji źródłowej znaleźć można kilkanaście dokumentów odnoszących się do obszaru przedwojennego województwa pomorskiego. Wreszcie za wymowne uznać należy, że wydane przez Borzyszkowskiego wspomnienia uratowanej przez kaszubską rodzinę Elsy Pintus są jedynym tego typu świadectwem dostępnym w postaci książkowej polskiemu czytelnikowi zainteresowanemu historią tego regionu17.

W związku z powyższym moje badania wymagały przede wszystkim wyczerpującej kwerendy archiwalnej, która ze względu na specyfikę tematu była zorientowana w pierwszej kolejności na kolekcje i zespoły dotyczące pomocy Żydom. Poszukiwanie informacji na ten temat w przepastnych zasobach poświęconych niemieckiej okupacji bez sprofilowania tematycznego przypominałoby przysłowiowe szukanie igły w stogu siana, zwłaszcza w przypadku Pomorza. Punkt wyjścia stanowiły teczki z Departamentu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w Archiwum Yad Vashem w Jerozolimie18, których kopie udało się pozyskać pomimo trwającej wtedy jeszcze pandemii COVID-19 dzięki uprzejmości tamtejszych archiwistów. Materiały tej proweniencji są dla historyka o tyle cenne, że muszą zawierać świadectwa uratowanych, aby spełniać wymogi proceduralne i umożliwiać odznaczenie nie-Żydów ratujących Żydów19. Ponieważ jednak zdarza się, że sprawy inicjowane przez osoby pomagające z powodu braku potwierdzających je świadectw żydowskich nie znajdują zwieńczenia w postaci przyznanego wyróżnienia, kolejnym ważnym miejscem kwerend było Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, zespół Działu Dokumentacji Odznaczeń Yad Vashem w Żydowskim Instytucie Historycznym (1979-2004)20. Inna kolekcja zorientowana na tematykę pomocową znajduje się w Archiwum Akt Nowych w Warszawie i jest to zbiór akt Pomoc Polaków dla Ludności Żydowskiej w Okresie Okupacji Hitlerowskiej21. Oprócz tego kwerendy uzupełniające przeprowadziłam w innych zespołach Archiwum Yad Vashem, Archiwum ŻIH, a także m.in. w zasobie Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej czy w Archiwum Państwowym w Bydgoszczy.

Należy jednak podkreślić, że znaczna część kwerendy przeprowadzonej do tego tematu była kwerendą negatywną. Wstępne poszukiwania w aktach tzw. sierpniówek - procesów wytoczonych na podstawie dekretu PWKN z dnia 31 sierpnia 1944 r. o karaniu winnych za zbrodnie popełnione m.in. na ludności żydowskiej - nie przyniosły rezultatów. Podobnie próby poszukiwań w licznych dostępnych bazach historii mówionej w oparciu o kryteria terytorialne nie były owocne. Do kilku relacji oral history udało mi się dotrzeć, gdy dysponowałam już wcześniej nazwiskami ratujących lub uratowanych. Każde ze świadectw o pomocy, na które natrafiłam, weryfikowałam i szukałam potwierdzenia w innych źródłach, co udało się tylko w części przypadków. Tym ważniejsze dla mnie było zbadanie kontekstu niepodważalnych i najlepiej udokumentowanych historii pomocy, tak aby na tej podstawie móc ocenić prawdopodobieństwo przykładów pomocy znanych z pojedynczych relacji, czasami tylko ze wzmianek.

Jak najlepszemu zinterpretowaniu dostępnych źródeł i zrozumieniu wyłaniających się z nich historii służyć ma przyjęty układ pracy o charakterze problemowo-chronologicznym i podział książki na sześć rozdziałów. Rozdział pierwszy stanowi wprowadzenie do specyfiki województwa pomorskiego w kontekście tematyki Zagłady, postaw ludności nieżydowskiej i zjawiska pomocy i ratowania. Przynosi on podstawowe informacje o granicach administracyjnych przedwojennego województwa, strukturze demograficznej zamieszkującej je ludności żydowskiej oraz przebiegu okupacji niemieckiej i polityki antyżydowskiej na tym obszarze, który został wcielony do Rzeszy w ramach dwóch okręgów: Warthegau i Danzig-Westpreussen. Ze względu na charakter wprowadzający jest to rozdział najkrótszy.

Rozdział drugi ukazuje formy pomocy i ratowania Żydów występujące w pierwszym okresie okupacji niemieckiej, a więc przed likwidacją miejscowych skupisk żydowskich, która w znacznej części nastąpiła już w 1939, a zakończyła się w 1942 r. Ważnymi formami pomocy było wtedy umożliwianie ucieczek ze stron rodzinnych, ale to wtedy też pierwszym Żydom udzielono schronienia i ratunku trwającego aż do 1945 r.

W kolejnym rozdziale analizuję historie Żydów, którzy w różnych okolicznościach przybywali na ten obszar w latach 1940-1944 i którzy doświadczyli tutaj pomocy ze strony ludności nieżydowskiej. Niektórzy pochodzili z tych stron i wracali w nadziei na ratunek ze strony dawnych sąsiadów, widząc w tym najskuteczniejszą, jeśli nie jedyną strategię przetrwania, inni trafiali tutaj do nielicznych obozów pracy bądź byli przekazywani od jednej pomagającej rodziny do drugiej.

Rozdział czwarty dotyczy pomocy dla więźniów KL Stutthof i jego licznych podobozów, które Niemcy zaczęli tworzyć w drugiej połowie 1944 r., gdy liczba Żydów w obozie macierzystym uległa znacznemu zwiększeniu za sprawą cofania się wojsk niemieckich i przesuwania się frontu wschodniego.

O pomocy i ratowaniu Żydów z KL Stutthof (obozu macierzystego i filii) idących w "marszach śmierci" zimą 1944/1945 r. traktuje rozdział kolejny.

Jako ostatnie zbadano te historii pomocy, które działy się poza obszarem dawnego województwa pomorskiego, lecz dla których kluczowe pozostawały więzi lokalne wyniesione z Pomorza jako czynnik warunkujący akt pomocy. Ze względu na wymuszoną mobilność właściwą okresowi wojny i dotyczącą tak ludności polskiej, jak i żydowskiej, uwzględnienie takich przypadków pomocy wydawało się konieczne dla uzyskania możliwie pełnego obrazu sytuacji.

Oprócz tego tekst główny wzbogacono o aneks. Umieszczono w nim wykaz pojawiających się na kartach tej książki osób, rodzin i innych grup wyróżnionych tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Nazwiska ułożono według kolejności przyznania odznaczenia, a odpowiednie daty podano obok. Należy podkreślić, że nawet włączając Sprawiedliwych ratujących na terenie Wolnego Miasta Gdańska, które nie należało do województwa pomorskiego (a stanowiło przedmiot moich badań ze względu na lokalizację KL Stutthof) oraz tych Sprawiedliwych, których historie przedstawiono w rozdziale szóstym, możemy mówić o 19 wyróżnionych osobach, rodzinach lub innych grupach osób, które otrzymały to najważniejsze izraelskie odznaczenie. Dla porównania, na obszarze przedwojennego województwa stanisławowskiego pomagało 248 osób odznaczonych przez Yad Vashem medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata22. Liczbę wyróżnionych przez jerozolimski instytut można traktować jako wskaźnik skali pomocy. W przypadku województwa pomorskiego dobitnie ukazuje on niewielkie rozmiary tego zjawiska.

W aneksie znajduje się również edycja naukowa wybranych 11 dokumentów dotyczących pomocy i ratowania Żydów podczas Zagłady na obszarze dawnego województwa pomorskiego. Wszystkie z nich to świadectwa żydowskie i większość z nich pochodzi z teczek Sprawiedliwych w Departamencie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w Yad Vashem. To na podstawie tych relacji przyznano odznaczenia osobom, które pomagały. Jedyny wyjątek stanowi relacja z księgi pamięci Rypina, opublikowana w Tel Awiwie w 1962 r. Zdecydowałam się ją uwzględnić, ponieważ to jedyne świadectwo poświęcone ratującemu Polakowi, na jakie udało mi się natrafić w księgach pamięci publikowanych przez ziomkostwa Żydów pochodzących z miejscowości tego regionu23. Przy wyborze dokumentów do opublikowania w aneksie zależało mi na tym, aby pokazać szerokiemu gronu czytelników materiały najtrudniej dostępne, a więc relacje spisane w językach hebrajskim i jidysz (a nie po polsku, angielsku czy niemiecku) w tłumaczeniu na język polski. Relacje ułożono według kolejności przyznania odznaczenia przez Yad Vashem.

Temat, z którym przyszło mi się zmierzyć, nie był łatwy w żadnym możliwym rozumieniu tego słowa. Głównym kryterium przyświecającym mi w pracy było właściwe historykowi dążenie do uczciwości. Dziękuję wszystkim, którzy mnie w tym zadaniu wspierali: pierwszym czytelnikom poszczególnych rozdziałów monografii: dr. hab. Tomaszowi Ceranowi i dr. hab. Krzysztofowi Kani, prof. UMK, oraz pierwszemu czytelnikowi całości panu Andrzejowi Huniewiczowi. Słowa wdzięczności należą się również badaczom i badaczkom z Delegatury IPN w Bydgoszczy, którzy w historii tego regionu specjalizują się od lat i byli uprzejmi podzielić się ze mną swoją wiedzą: dr Izabeli Mazanowskiej, dr Alicji Paczoskiej-Hauke oraz Remigiuszowi Ławniczakowi. Dziękuję Annie Klingofer-Szostakowskiej, która na potrzeby aneksu przetłumaczyła dokumenty z języka hebrajskiego i służyła życzliwym, koleżeńskim słowem, gdy było ono na wagę złota, oraz Magdalenie Siek, tłumaczce dokumentów z ­języka jidysz. Dziękuję panu Edmundowi Puchowskiemu i nieżyjącemu już Mikołajowi Aleksandrowiczowi, którzy zaprosili mnie do swoich domów i opowiedzieli historie pomocy udzielanej przez swoich bliskich. Podziękowania winna jestem także Renacie Rutkowskiej, dr Avital Ginat i dr Emmie Zohar, na których cenne, nie tylko językowe, konsultacje mogłam zawsze liczyć.

Przypisy

Wstęp

1 A. Namysło, Po tej stronie był również człowiek. Mieszkańcy przedwojennego województwa śląskiego z pomocą Żydom w okresie II wojny światowej, Katowice-Warszawa 2021 (wyd. 2, 2025).

2 Ibidem, s. 9.

3 J. Tomaszewski, Rzeczpospolita wielu narodów, Warszawa 1985, s. 148.

4 Mapa Polska. Regiony historyczne, Histmag.org.pl https://histmag.org/grafika/2016_articles/reg_hist_2.jpg, dostęp 2 VI 2024 r.

5 By wymienić chociażby Radziejów, Brześć Kujawski, Inowrocław czy Nieszawę (T. Kawski, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy w latach 1918-1950, Toruń 2006, s. 15).

6 J. Tomaszewski, Rzeczpospolita wielu narodów..., s. 197.

7 T. Ceran, Zbrodnia pomorska 1939. Początek ludobójstwa niemieckiego w okupowanej Polsce, Bydgoszcz-Warszawa 2024.

8 P. Szapiro, Holokaust [w:] Polski słownik judaistyczny, https://delet.jhi.pl/pl/psj?articleId=18792, dostęp 2 VI 2024 r. Różne definicje Holokaustu wskazują na różne cezury początkowe, od dojścia do władzy Adolfa Hitlera w 1933 r. do początku masowych mordów w obozach zagłady i masowych rozstrzeliwań Żydów na terenach zajmowanych przez Niemcy po ataku na ZSRS w 1941 r.

9 T. Ceran, M. Tomkiewicz, Polacy ratujący Żydów na terenie przedwojennego województwa pomorskiego w okresie niemieckiej okupacji [w:] Stan badań nad pomocą Żydom na ziemiach polskich pod okupacją niemiecką - przegląd piśmiennictwa, red. T. Domański, A. Gontarek, Warszawa-Kielce 2022, s. 526-563.

10 J. Borzyszkowski, O Żydach na Pomorzu - w Gdańsku i na Kaszubach [w:] E.E. Pintus, Moje prawdziwie przeżycia / Meine wahren Erlebnisse, tłum. M. Borzyszkowska-Szewczyk, oprac. J. Borzyszkowski, Gdańsk 2005, s. 15.

11 Chociażby: L. Yahil, The Holocaust. The Fate of European Jewry, 1932-1945, Oxford 1990, s. 195.

12 T. Ceran, Zbrodnia pomorska 1939...

13 By wymienić przede wszystkim: T. Kawski, Gminy żydowskie pogranicza Wielkopolski, Mazowsza i Pomorza w latach 1918-1942, Toruń 2012; idem, Żydzi kujawsko-dobrzyńscy w latach 1918-1950...

14 D. Drywa, Zagłada Żydów w obozie koncentracyjnym Stutthof (wrzesień 1939 - maj 1945), Gdańsk 2001.

15 Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 8: Tereny wcielone do Rzeszy. Okręg Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, rejencja ciechanowska, Górny Śląsk, oprac. M. Siek, Warszawa 2012; Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 9: Tereny wcielone do Rzeszy. Kraj Warty, oprac. M. Siek, Warszawa 2012.

16 Relacje o pomocy udzielanej Żydom przez Polaków w latach 1939-1945, t. 7: Trzecia Rzesza i ziemie polskie do niej wcielone, wybór i oprac. S. Piątkowski, Lublin-Warszawa 2023.

17 E.E. Pintus, Moje prawdziwie przeżycia...

18 Archiwum Yad Vashem w Jerozolimie [dalej: AYV], Departament Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

19 Zob. więcej: M. Paldiel, The Path of the Righteous: Gentile Rescuers of Jews During the Holocaust, Ktav 1993, s. 4-8.

20 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego [dalej: AŻIH], Dział Dokumentacji Odznaczeń Yad Vashem w Żydowskim Instytucie Historycznym (1979-2004).

21 Archiwum Akt Nowych w Warszawie [dalej: AAN], Pomoc Polaków dla Ludności Żydowskiej w Okresie Okupacji Hitlerowskiej - zbiór akt.

22 T. Gonet, Pomoc Żydom na terenie przedwojennego województwa stanisławowskiego podczas okupacji niemieckiej 1941-1944, Warszawa 2025, s. 576.

23 Wgląd w specyfikę ksiąg pamięci i różnych tekstów w nich publikowanych daje: Tam był kiedyś mój dom... Księgi pamięci gmin żydowskich, oprac. M. Adamczyk-Garbowska, A. Kopciowski, A. Trzciński, Lublin 2009. Opublikowano tam też kilka świadectw dotyczących Polaków ratujących Żydów (ibidem, s. 435-444).