Przygody Niedźwiadka Fibiego - Ewelina Paprotny

Kup ebooka

16.13 zł
13.39 zł (13,71 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wielka kałuża

Deszczowy poranek

Był ciepły, wiosenny poranek. Fibi obudził się w swoim przytulnym łóżeczku, przeciągnął łapki i spojrzał przez okno.

- Ooo! - zawołał z zachwytem.

Świat wyglądał zupełnie inaczej niż wczoraj! Deszcz, który padał przez całą noc, pozostawił wszędzie małe jeziorka i kałuże. Krople wody zwisały z liści, błyszcząc jak diamenty w porannym słońcu.

Fibi szybko wybiegł z pokoju i pobiegł do kuchni. Mama i Tata siedzieli przy stole, popijając herbatę. Mila, jego starsza siostra, właśnie kończyła swoją porcję malinowego dżemu na chrupiącym toście.

Pomysł na zabawę

- Mamo, Tato! Mogę iść pobawić się na dworze? Wszędzie są kałuże! - zapytał z ekscytacją.

Mama spojrzała na niego uważnie.

- Tylko jeśli założysz kalosze, Fibi. Po deszczu wszędzie jest mokro i ślisko.

Fibi uśmiechnął się szeroko.

- Dobrze!

Wyprawa na podwórko

Pobiegł do przedpokoju i zaczął szukać swoich żółtych kaloszy.

Były to jego ulubione kalosze! Wciągnął je na łapki, założył płaszczyk przeciwdeszczowy i wyskoczył na podwórko. Mila już tam była. Miała na sobie różowe kalosze i czerwony płaszczyk, a wokół niej rozciągała się cała rzeka małych kałuż.

- Chodź, Fibi! Pobawimy się w skakanie po kałużach! - zawołała.

Fibi podbiegł do niej i spojrzał na kałuże. Były wszędzie! Niektóre małe, inne duże, ale jedna... jedna była ogromna!

- Wow! Patrz, Mila! Ta kałuża wygląda jak jezioro!

Skoki do wody

Mila podeszła bliżej i przyjrzała się jej.

- To prawda. Jest naprawdę duża. Ale wiesz, Fibi... czasem kałuże mogą być głębsze, niż się wydają.

Fibi machnął łapką.

- Eee, to tylko kałuża!

Podskoczył i chlupnął w wodę. Plask! Woda rozprysnęła się we wszystkie strony, a Fibi zachichotał.

- Teraz twoja kolej, Mila!

Mila też wskoczyła w kałużę, rozchlapując wodę wokół siebie. Śmiali się i skakali, rywalizując, kto zrobi większą falę.

UPS! Tajemnicza kałuża

W końcu Fibi spojrzał na największą kałużę.

- Teraz tam! - wskazał na wielkie kałużowe jezioro.

Mila się zawahała.

- Może sprawdźmy najpierw, czy jest płytka?

- Jestem pewien, że jest! - zawołał Fibi i zanim Mila zdążyła go zatrzymać, zrobił wielki skok. PLASK!

Ale coś było nie tak. Kałuża była dużo głębsza, niż myślał! Jego łapki od razu zanurzyły się w błotnistej wodzie, a Fibi stracił równowagę i...

- Uaaa! - krzyknął, przewracając się na mokrą ziemię.