Wstęp
Wybieram siebie.
Nie raz na zawsze.
Codziennie.
Codziennie jestem trochę inna.
Jednego dnia silna i zdecydowana.
Innego - zmęczona, cicha, bez planu.
Czasem pełna wizji, czasem pełna wątpliwości.
I wiesz co?
To zawsze jestem ja.
To nie jest dziennik do zmieniania Cię.
To dziennik do wracania do siebie.
Nie ma tu planu naprawczego.
Nie ma listy "jak być lepszą wersją siebie".
Jest za to zgoda.
Na zmienność.
Na cykle.
Na to, że nie jesteś projektem do poprawki, tylko procesem w ruchu.
Przez lata uczono nas, że musimy się określić, ustawić, zdecydować.
Że spójność oznacza niezmienność.
A przecież kobieca spójność rodzi się nie z jednolitości,
ale z przyjęcia wszystkich swoich odsłon.
Carl Jung nazwał to drogą do całości.
Ja nazywam to powrotem do siebie.
Nie tej idealnej.
Nie tej duchowej non stop.
Nie tej zawsze ogarniętej.
Tylko tej prawdziwej.
W tym dzienniku nie będziesz uczyć się, jak pozbyć się swoich "ciemniejszych" momentów.
Nauczysz się, jak przestać się przed nimi zamykać.
Bo każda część Ciebie niesie energię -
a energia wraca wtedy, gdy przestajemy z nią walczyć.
Jeśli dziś jesteś zmęczona - jesteś wystarczająca.
Jeśli dziś jesteś pełna ognia - też.
Jeśli nie wiesz, kim jesteś - to również jest jakaś prawda o Tobie.
Ten dziennik jest przestrzenią, w której możesz:
- być bez maski,
- nie wiedzieć,
- zmieniać zdanie,
- przytulać się zamiast oceniać.
Na tych stronach nie pytamy:
"Co ze mną nie tak?"
Pytamy:
"Czy mogę być po swojej stronie - dokładnie taka, jaka dziś jestem?"
Jeśli tak - jesteś w dobrym miejscu.
Wybieram siebie.
Codziennie.