...karmiony byłem (...) wierszami...*
- Damy mu na imię Julek - zdecydowali państwo Adela i Izydor Tuwimowie, kiedy pewnego wrześniowego dnia 1894 roku ich syn głośnym: "ła, ła, ła!" oznajmił swoje przyjście na świat.
- Może będzie lekarzem albo adwokatem jak twoi bracia? - zastanawiał się pan Izydor.
- A może tak jak ty, Izydorze, będzie pracował w banku? - zgadywała pani Adela.
- Ła! - odpowiadał na to Julek**.
To "ła!" wydało się rodzicom wyjątkowe - wyjątkowo wyraziste, wyjątkowo przekonujące, a przede wszystkim wyjątkowo donośne - natychmiast więc doszli do wniosku (słusznego, jak się miało okazać), że i Julek musi być wyjątkowy.
- Od razu widać, że ma zdolności do języków - cieszył się tata. A znał się na rzeczy, bo sam świetnie mówił po francusku, rosyjsku i niemiecku, uczył się nawet włoskiego.
- A jak on lubi muzykę! I poezję! - wołała mama, zerkając z dumą na płaczące zawiniątko. Nuciła synkowi do snu mazurki Chopina, a gdy trochę podrósł, czytała mu wiersze. Nie te o kotku, który był chory i leżał w łóżeczku, o nie! Pani Adela czytała Julkowi całkiem dorosłą poezję.
Pewnego dnia przypomniała sobie, że jako nastolatka pracowicie przepisywała z pożyczonych książek do kajetów swoje ulubione wiersze. Wyciągnęła więc z kufra stos zakurzonych zeszytów - każdy z nich podpisany był: "Kajet do wierszy Adeli Krukowskiej" - i od tej pory codziennie siadała z Julkiem na sofie, by przewracając kartkę za kartką, udzielać mu pierwszych lekcji literatury.
- "...i ciemno, i wietrzno, a tętni po błoniu, to ojciec z dziecięciem mknie nocą na koniu..." - czytała.
A Julek słuchał z zachwytem.
Kiedyś, kiedy z małego Julka wyrósł na całkiem dorosłego pana Juliana, pisał o tych wierszach: "najpiękniejsze, najukochańsze, niezapomniane".
Kiedyś, kiedy był już wielkim poetą, wspominał: "Od wczesnego dzieciństwa karmiony byłem, bez przekarmiania, wierszami i piosenką".
Kiedyś...
Ale na razie pan Julian był Julkiem - wesołym, rozbrykanym chłopcem. I właśnie o nim jest ta książka.
* Tytuły rozdziałów pochodzą ze wspomnień J. Tuwima, zebranych [w:] Julian Tuwim, Dzieła, tom V, Pisma prozą, Czytelnik, Warszawa 1964. Cytaty w tekście zaczerpnięte zostały z Dzieł oraz z wierszy poety.