Rośliny w kosmetyce i kosmetologii przeciwstarzeniowej - Eliza Lamer-Zarawska, Cezary Chwała, Antoni Gwardys

Kup ebooka

149.00 zł
119.20 zł (92,38 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

1 Budowa skóry, błony śluzowej i przydatków Cezary Chwała

Skóra jest narządem o budowie złożonej, warstwowej i jest przystosowana do pełnienia wielu ważnych funkcji fizjologicznych w organizmie. Ochrania narządy wewnętrzne i stanowi rozległą płaszczyznę dla odbioru bodźców świata zewnętrznego, które są przekazywane do ośrodkowego układu nerwowego przez receptory. Dzięki swej znacznej powierzchni, wysokiemu zróżnicowaniu anatomicznemu oraz swoistości czynności biologicznych stanowi narząd absolutnie niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu jako całości.

Budowa skóry

W okolicach naturalnych otworów ciała (przewód pokarmowy, oddechowy, moczowy, narządy płciowe) skóra przechodzi w błonę śluzową odpowiednich narządów.

Od zewnątrz ku wnętrzu skóra (cutis) zbudowana jest z dwu warstw: naskórka (epidermis) i łącznotkankowej skóry właściwej (corium). Głębiej znajduje się tkanka podskórna (subcutis, tela subcutanea).

Obie warstwy skóry, tj. naskórek i skóra właściwa, oraz ich wytwory (określane jako przydatki) - włosy i paznokcie, są jednymi z najważniejszych czynników decydujących o urodzie człowieka. Barwa skóry (karnacja), jej delikatność i elastyczność zależą zarówno od stanu naskórka, jak i skóry właściwej. Im naskórek jest cieńszy (u kobiet jest on przeważnie grubości około 0,62 mm, u mężczyzn zaś nieco grubszy - około 0,77 mm), tym więcej prześwitują przezeń naczynia krwionośne i skóra staje się bardziej różowa. Dość cienki naskórek mamy na policzkach (stąd nasze rumieńce), no i oczywiście na wargach (czerwień warg). Skóra im starsza, tym staje się grubsza i przyjmuje odcień żółtawy. Poza tym grubość naskórka zależy od płci, wrodzonych właściwości (geny), wieku, a także specyficznych potrzeb organizmu, np. naskórek na stopach jest grubszy, aby lepiej ochraniał skórę przed obrażeniami, otarciami itp.

Naskórek jest bardzo cienki, ale chroni swym płaszczem kwasowym przed wnikaniem bakterii (prawidłowa kwasowość naskórka ma wartość pH 6,5, czyli odczyn lekko kwaśny). Gdy ta ochrona skóry zostaje czasowo lub trwale zniszczona, bakterie znajdują idealną pożywkę i mogą być powodem ostrych lub długotrwałych stanów zapalnych skóry.

W naskórku znajdują się gruczoły łojowe i potowe. Od wydzieliny gruczołów łojowych zależy m.in. elastyczność skóry, a także rodzaj cery, którą w związku z tym określamy często jako "suchą", " tłustą" lub "mieszaną" (podział ten ułatwia jej pielęgnację).

W najniższej warstwie naskórka tworzą się komórki, które wędrują powoli do góry w rytmie 30-dniowym, obumierają (tracą jądra komórkowe), a następnie pozostają na skórze jako zrogowaciałe łuseczki, które po pewnym czasie podczas zabiegów higienicznych, głównie mycia, odpadają. Stosowany w kosmetyce peeling, czyli mechaniczne bądź chemiczne złuszczenie martwego naskórka, przyspiesza ten proces odnowy i oczyszczania skóry oraz w pewnym stopniu odmładza jej wygląd.

Budowa naskórka

Naskórek (epidermis) jest wielowarstwowym rogowaciejącym nabłonkiem płaskim, pokrywającym zewnętrzną powierzchnię powłoki skórnej. Grubość jego waha się w szerokich granicach od 0,1 do 2 mm (różnice te zależą od grubości warstwy rogowej). W stosunku do skóry właściwej naskórek stanowi 0,1-0,5 jej grubości. Pod mikroskopem naskórek ma wygląd mozaiki składającej się z kilku płasko ułożonych warstw komórek. Dolna, falista linia naskórka, z obecną pod nią tzw. błoną podstawną, powstaje w wyniku wpuklania się do naskórka brodawek skóry właściwej, między którymi znajdują się wypustki (sople) naskórkowe. Taka budowa powoduje wzajemne zazębianie się naskórka i skóry właściwej, zabezpiecza je przed mechanicznym oderwaniem, a ponadto poszerza brodawkowanie skóry i stwarza lepsze warunki odżywcze dla naskórka.

Warstwy naskórka różnią się między sobą nie tylko budową wchodzących w ich skład komórek, ale również odmiennym metabolizmem. Ogółem naskórek dzieli się na pięć warstw (licząc z głębi ku powierzchni): warstwa podstawna albo rozrodcza, warstwa kolczysta, warstwa ziarnista, warstwa jasna, warstwa rogowa.

Warstwą zapoczątkowującą cykl przemian rozwojowych naskórka jest najgłębiej położona warstwa podstawna, a zakończenie przemian morfologicznych i biochemicznych w naskórku stanowi wytworzenie się warstwy rogowej - biologicznie martwej (tj. bezjądrowej, niezdolnej do podziałów komórkowych i metabolizmu), mniej lub bardziej widocznie się złuszczającej.

Warstwa podstawna naskórka (stratum basale) zbudowana jest zazwyczaj z jednego szeregu walcowatych komórek, ściśle przylegających do siebie, o ułożeniu palisadowatym. Od podstawy komórek odchodzą w głąb wypustki protoplazmatyczne, stykające się bezpośrednio z podobnymi wypustkami skóry właściwej. Znaczenie warstwy podstawnej sprowadza się do jej funkcji rozrodczej (mitozy jąder), co powoduje stałe wypychanie ku powierzchni naskórka starszych komórek przez dzielące się u podstawy komórki młode. Poza tym warstwa podstawna jest miejscem powstawania melaniny widocznej w melanoblastach w postaci mniej lub bardziej obfitych ziarnistości barwnikowych.

Warstwa kolczysta naskórka (stratum spinosum) jest drugą kolejną warstwą naskórka. Tworzą ją komórki wieloboczne, łączące się poprzez wypuklenia odpowiadające desmosomom. Komórki te nie przylegają ściśle do siebie, lecz są oddzielone przez przestrzenie dające układowy system szczelin wypełnionych chłonką.

Warstwa ziarnista naskórka (stratum granulosum) stanowi swego rodzaju nieprzezroczystą płytkę w naskórku. Warstwa ta w naskórku grubym składa się z 3-4 rzędów komórek, podczas gdy w naskórku cienkim jest ona zredukowana do jednego szeregu lub też może brakować jej zupełnie.

Warstwa jasna naskórka (stratum lucidum) jest widoczna w postaci jasnej smugi między warstwą ziarnistą a rogową (jest szczególnie wyraźna w naskórku grubym, np. w zrogowaciałym naskórku dłoni i podeszew). Struktura tej warstwy jest bezpostaciowa, załamuje ona podwójnie światło. Zbudowana jest z ciała białkowego - eleidyny, homogennej substancji białkowej, stanowiącej przejście do keratyny. Keratyna zaliczana jest do skleroprotein. Nie jest ona substancją jednolitą chemicznie - rozróżnia się keratynę naskórka, włosów i paznokci.

Warstwa rogowa naskórka (stratum corneum) w całości stanowi jednolicie zbudowaną blaszkę rogową, składającą się z cieńszych, warstwowo ułożonych mniejszych blaszek.

Złuszczanie się powierzchni naskórka jest procesem ciągłym, możliwym dzięki istnieniu szczelinek między blaszkami, które zwiększają objętość podczas pęcznienia zrogowaciałego naskórka. Rogowacenie naskórka, którego początek ma miejsce już w warstwie kolczystej, polega na całkowitym obumarciu komórek i wypełnieniu ich płytkami rogowymi.

Błona podstawna (membrana basalis) stanowi regularną linię falistą na granicy naskórka i skóry właściwej. Zbudowana jest ona z glikoprotein i włókien retikulinowych. Uważa się ją za swego rodzaju substancję kitową spajającą naskórek ze skórą właściwą.

Budowa skóry właściwej

Skóra właściwa leży tuż pod naskórkiem, zbudowana jest z włókien, komórek i substancji podstawnej. Rozróżnia się w niej 3 rodzaje włókien: kolagenowe, sprężyste i retikulinowe. Można w niej wyróżnić dwie warstwy - zewnętrzną i wewnętrzną, przechodzące łagodnie jedna w drugą.

Warstwa zewnętrzna zwana jest brodawkową (stratum papillare), gdyż ma wpuklające się w naskórek liczne brodawki ułożone szeregowo i tworzące tzw. linie papilarne. Zależnie od okolicy ciała wielkość, liczba i kształt brodawek ulegają znacznym wahaniom. Brodawki mają budowę delikatną (drobne włókienka kolagenowe przebiegają w nich pionowo, podczas gdy włókna sprężyste tworzą w brodawkach siateczkę).

Warstwa wewnętrzna skóry właściwej zawiera w większości elastyczne włókna tkanki łącznej zbudowane z kolagenu i elastyny.

Włókna kolagenowe stanowią główną masę skóry właściwej i cechują się małą rozciągliwością oraz opornością na urazy. Odpowiadają one za elastyczność i prężność skóry (mają też zdolność wiązania wody). Włókna kolagenowe tworzą sieć o dość dużych oczkach (drobne włókienka spojone są ze sobą w większe włókna długości do 1 cm). Włókna te ulegają w tkance okresowej przebudowie, mogą zmieniać wielkość i układ, a nawet ulegać resorpcji. Tworzą one pęczki i sieci o układzie równoległym, falistym, ustawione mogą być również prostopadle lub skośnie w stosunku do siebie. Włókna kolagenowe mogą z biegiem czasu ulegać obrzękowi, przerostowi, stwardnieniu, martwicy lub homogenizacji z wytworzeniem siatki przypominającej włóknik. Sieć kolagenowa napina naszą skórę i decyduje o jej sprężystości (działa przeciwzmarszczkowo). Gdy skóra się starzeje, włókna kolagenowe degenerują się, przez co siatka staje się nieco luźniejsza i nie utrzymuje skóry w napięciu (powstają zmarszczki, fałdy i głębsze bruzdy).

Włókna sprężyste to drugi typ włókien budujących skórę właściwą. Stanowią one zaledwie 2% suchej wagi skóry (kolagen 70%). Cechuje je duża rozciągliwość - do 50% ich długości. Ukształtowane są z układających się w wiązki włókienek polipeptydowych, zbudowanych z elastyny. W skórze tworzą układ oplatający siatkę włókien kolagenowych. Oba rodzaje włókien współdziałają ze sobą czynnościowo, przy czym włókna sprężyste decydują o rozciągliwości skóry, a kolagenowe - o jej wytrzymałości na urazy mechaniczne. Anatomiczne i czynnościowe powiązanie obu tych rodzajów włókien sprawia, że zmiany wsteczne w kolagenie towarzyszą często zwyrodnieniu elastyny i odwrotnie.

Elastyna, podobnie jak włókna kolagenowe, wytwarzana jest przez fibroblasty. U osób starszych i pod wpływem naświetlania słonecznego włókna sprężyste wyrodnieją, co pociąga za sobą zmniejszenie sprężystości skóry przy jednoczesnym zwyrodnieniu kolagenu (elastosis cutis).

Włókna retikulinowe są trzecim rodzajem włókien występujących w skórze właściwej. Cechuje je rozciągliwość. Tworzą siatki, które towarzyszą włośniczkom skóry - oplatają gruczoły łojowe i potowe, mieszki włosowe oraz włókna nerwowe. Włókna te uważa się za prekursory włókien kolagenowych. Prawdopodobnie są one produkowane przez komórki siateczki, a pewną rolę odgrywają tu także fibroblasty. Liczba tych włókien bardzo wzrasta w przewlekłych, naciekowych chorobach skóry.

Substancja podstawna skóry właściwej stanowi środowisko międzykomórkowe wypełnione bezpostaciową substancją koloidową, spajającą elementy włókniste i komórkowe. Płyn tkankowy jest przenośnikiem dla substancji odżywczych i produktów przemiany materii tkanek, a zawartość w nich wody ulega bardzo znacznym wahaniom w różnych stanach chorobowych.

Budulec substancji międzywłókienkowej stanowią: kwas hialuronowy i chondroitynosiarkowy, a ponadto białka i glikoproteiny.

Podścielisko łącznotkankowe wypełnione substancją podstawną odgrywa wielką rolę w obronności i przepuszczalności skóry. W wielu stanach chorobowych w substancji podstawnej pojawia się duża liczba mukopolisacharydów. Hydroliza głównego ich składnika, to jest kwasu hialuronowego, przez hialuronidazę powoduje zmniejszenie lepkości substancji podstawnej i większą jej przepuszczalność dla leków, hormonów, bakterii, toksyn itp.

Komórki skóry są dwu rodzajów: stałe komórki tkanki łącznej oraz komórki napływowe z krwi lub powstające w skórze w stanach patologicznych.

Do stałych komórek tkanki łącznej należą fibroblasty, które stanowią podstawowy składnik skóry (występują w każdym rodzaju tkanki łącznej, są jednak szczególnie liczne w skórze). Mają kształt wrzecionowaty, a długie ich wypustki tworzą rozgałęziony układ sieci o zmiennym kształcie, przy czym wypustki jednych komórek stykają się z wypustkami sąsiednich fibroblastów. Funkcja fibroblastów polega na wytwarzaniu włókien skóry i substancji podstawnej. W przewlekłych zakażeniach bakteryjnych fibroblasty mogą przekształcać się w histiocyty, nabierając właściwości komórek żernych (makrofagów). Komórki te biorą główny udział w gojeniu się ubytków i ran skóry.

Do komórek napływowych z krwi lub powstających w skórze w stanach patologicznych należą histiocyty, rzadko spotykane w skórze zdrowej. Stanowią je monocyty tkankowe, należące do układu siateczkowo-śródbłonkowego. Od fibroblastów różnią się zdolnością do przemieszczania się w skórze i własnościami żernymi (makrofagowymi). Są one również w stanie przekształcać się w fibroblasty, do których są zresztą podobne. W prawidłowej skórze spotyka się je w sąsiedztwie włośniczek. Poza tym, zależnie od pochłanianych substancji, rozróżnia się w stanach patologicznych: makrofagi, komórki olbrzymie, lipofagi, melanofagi itp. Elementem przejściowym między histiocytami a komórkami olbrzymimi są komórki nabłonkowate, typowe dla wielu przewlekłych dermatoz bakteryjnych.

Komórki tuczne występują w skórze zdrowej sporadycznie, pojedynczo wokół przydatków i naczyń. Wytwarzają one histaminę i kwaśne mukopolisacharydy. Obecne w nich metachromatyczne ziarenka mogą, zwłaszcza w chorobach alergicznych, rozpadać się i przedostawać się poza komórki - histamina przechodzi wówczas do krążenia ogólnego, co staje się nierzadko przyczyną wstrząsu anafilaktycznego.

W stanach zapalnych skóry z elementów komórkowych krwi mogą przechodzić do podścieliska skóry i do naskórka granulocyty, limfocyty, monocyty oraz komórki plazmatyczne. W retikulozach i białaczkach pojawiać się mogą w skórze patologiczne elementy komórkowe, jak limfoblasty, mieloblasty, mielocyty i inne. Obecność tych komórek w skórze ma duże znaczenie diagnostyczne w dermatologii.

Budowa tkanki podskórnej

Tkanka podskórna (subcutis) składa się ze skupisk komórek tłuszczowych w luźnej tkance łącznej. Przejście skóry właściwej w tkankę podskórną nie jest ostre i charakteryzuje się obecnością wydzielniczych gruczołów skóry (kłębków). Ogólnie tkanka podskórna cechuje się obfitością istoty podstawnej oraz przewagą utkania komórkowego nad włóknistym. Ku powierzchni skóry biegną przez tkankę podskórną liczne naczynia, otoczone włóknistymi przegrodami. Wiotka budowa tkanki podskórnej umożliwia jej wchłanianie znacznych ilości płynu obrzękowego lub wysiękowego (w stanach zapalnych). Poza tym w tkance podskórnej znajduje się płyn tkankowy, którego ilość wraz z wiekiem stale się zmniejsza, na skutek czego tkanka łączna staje się nieelastyczna i tworzą się zmarszczki.

Skóra, jak wiadomo, jest dużym zbiornikiem wody. Skóra młodego dorosłego człowieka zawiera około 60% wody (skóra dziecka jeszcze więcej), z wiekiem wartości te obniżają się do 30%. Wraz z upływem lat skóra staje się niezdolna do gromadzenia dużej ilości wilgoci. To naturalny proces. Tym ważniejsze jest to, abyśmy zatrzymali proces starzenia jak najwcześniej i utrzymali skórę w wysokiej formie do końca życia.

Swoistą cechą tkanki podskórnej jest wypełnienie jej w różnym stopniu przez rozległy układ komór, w których znajduje się tkanka tłuszczowa (wnętrze komór wypełniają liczne zraziki tłuszczowe). Ściany komór tworzą pęczki włókien klejorodnych z pewną domieszką włókien sprężystych. Liczba komór, ich wielkość i kształt podlegają znacznym wahaniom (budowa komór zależy w dużym stopniu od ucisku wywieranego z zewnątrz na daną okolicę ciała i od wieku). Podściółkę tłuszczową cechują znaczne wahania grubości.

Budowa błony śluzowej

Błony śluzowe (śluzówki) wyścielają otwory naturalne: jamę ustną, nosową, srom i odbyt. Są one pokryte nabłonkiem, który składa się z tylko dwóch warstw: podstawnej i kolczystej. W stanie fizjologicznym w nabłonku śluzówek nie występują warstwy górne: ziarnista, szklista i rogowa, na skutek czego jest on bardzo cienki i szczególnie wrażliwy na szkodliwe bodźce zewnętrzne.

Budowa przydatków skóry

Do tworów dodatkowych skóry, zwanych przydatkami, zalicza się: gruczoły potowe, gruczoły łojowe, narząd włosowy oraz paznokcie.

Gruczoły potowe są najliczniejsze w obrębie dłoni, podeszew, czoła i pach; obfitsze na przedniej powierzchni tułowia i na kończynach po stronie zginaczy. Każdy gruczoł stanowi samodzielną jednostkę. Gruczoły potowe stanowią cechę typową człowieka, a sama czynność potowydzielnicza jest bardziej intensywna u mężczyzn niż u kobiet. Pocenie jest czynnością odruchową, do której dochodzi automatycznie po przekroczeniu ciepłoty otoczenia 31-32°C. Pot wydziela się naprzemiennie, z okresami przerw dla kolejnych skupień gruczołowych. Oprócz pocenia dostrzegalnego istnieje pocenie, które jest niewidoczne w związku z natychmiastowym wyparowywaniem drobnych kropelek potu. Naskórek wyparowuje również pewną ilość wody całkowicie niezależnie od czynności gruczołów potowych. Pot jest płynem zawierającym 98% wody; oprócz chlorku sodu obecne są w nim mocznik, kwas moczowy i amoniak.

Istnieją dwa rodzaje gruczołów potowych skóry: ekrynowe i apokrynowe. Gruczoły potowe ekrynowe, wydzielające pot, anatomicznie należą do małych gruczołów kłębkowatych. Są rozsiane w całej skórze z wyjątkiem żołędzi i wewnętrznej powierzchni napletka. Stanowią cewkowate wpuklenia naskórka do skóry właściwej. Składają się z części wydzielniczej oraz z przewodu (kanału) wyprowadzającego. Część wydzielnicza usytuowana jest w głębokiej części skóry właściwej na granicy z tkanką podskórną i ma kształt zwiniętego kłębka. Skurcz komórek mięśniowych powoduje wypychanie potu ku górze, który przez prostopadle układający się przewód wyprowadzający wydostaje się na powierzchnię skóry. Przewód ten przechodzi zawsze przez sople brodawkowe (a nigdy przez brodawki skórne) i kończy się na powierzchni skóry wolnym ujściem (pory skóry).

Gruczoły potowe apokrynowe (duże gruczoły kłębkowate) występują tylko w niektórych okolicach ciała. Rozwojowo są związane z mieszkami włosowymi i w pełni wykształcają się w okresie dojrzewania (ewolucyjnie gruczoły apokrynowe człowieka stanowią odpowiednik gruczołów wonnych u ssaków). Liczba tych gruczołów jest większa u kobiet niż u mężczyzn. Czynność tych gruczołów u kobiet nasila się w okresie przedmiesiączkowym, a słabnie w ciąży. Najsilniej rozwiniętym gruczołem apokrynowym u kobiet jest gruczoł sutkowy. Gruczoły apokrynowe oddziałują na bodźce adrenergiczne i nie biorą udziału w regulacji ciepła ustroju. Swoista wydzielina gruczołów wyróżnia się mniejszą kwasotą, wonią i barwą; jest półpłynna, a po wyschnięciu tworzy cienki film na powierzchni skóry.

Gruczoły łojowe (glandulae sebaceae) są pochodnymi mieszków włosowych (rozwijają się przez uwypuklenie ścian mieszków). Gruczoły łojowe są płytsze niż potowe. Dzielą się na dwie grupy: rozwojowe, związane z mieszkiem włosa (stanowią 90% wszystkich gruczołów), oraz niezależne rozwojowo od włosów (znajdują się w obrębie czerwieni warg oraz w okolicach występowania gruczołów apokrynowych). Na ogół wielkość gruczołów łojowych jest proporcjonalna do grubości włosa, wokół którego układają się koncentrycznie (każdy włos ma co najmniej jeden własny gruczoł łojowy, znaczna część ma po dwa gruczoły). Są to gruczoły pęcherzykowe z kolbowato rozszerzoną częścią wydzielniczą i z krótkim przewodem wyprowadzającym. Ułożone w kilka szeregów sześcienne komórki wydzielnicze tworzą twory groniaste, nieposiadające światła i wypełniające się ziarenkami ­tłuszczu.

Najwięcej gruczołów łojowych występuje w tzw. okolicach łojotokowych. Należą do nich: głowa, twarz, przednia i tylna powierzchnia klatki piersiowej. W okolicach tych liczba gruczołów łojowych może sięgać do 300-400 na 1 cm2. Niektóre rejony skóry, jak dłonie i podeszwy, pozbawione są w ogóle tych gruczołów.

Na wydzielanie gruczołów łojowych mają wpływ różne czynniki endogenne (głównie zależne od okresu rozwojowego regulowanego przez hormony płciowe - androgeny i estrogeny) oraz czynniki egzogenne, oddziałujące słabiej (przede wszystkim dieta). Wśród czynników endogennych dużą rolę odgrywa okres dojrzewania płciowego, podczas którego gruczoły na ogół zwiększają swoją objętość. Testosteron oddziałuje pobudzająco, a estrogeny działają hamująco; te własności hormonów wykorzystuje się niekiedy w celach leczniczych i kosmetycznych (głównie w terapii trądziku młodzieńczego).

Nagromadzenie się ziarenek tłuszczu w części wydzielniczej gruczołów łojowych ma charakter postępujący. W pewnym okresie komórki wydzielnicze gruczołu ulegają całkowitemu rozpadowi, a łój w nich nagromadzony wydostaje się na powierzchnię skóry; ten typ wydzielania nosi nazwę holokrynowego.

Łój (sebum) nasyca warstwę rogową naskórka, przechodząc ze stanu płynnego w półstały. Sztuczne odtłuszczanie powierzchni skóry staje się bodźcem do wydzielenia nowej porcji łoju. Zawiera on tłuszcze obojętne, wolne kwasy tłuszczowe, cholesterol i jego estry, węglowodory (skwalen).

Włosy stanowią giętkie włókna zrogowaciałe, które rozwijają się z komórek naskórka. Rozwojowo włosy wykształcają się z palczastych czopów komórkowych naskórka, które wrastają w mezenchymę w okresie płodowym. Włos składa się z części tkwiącej w skórze - zwanej korzeniem, oraz z części wolnej włosa - łodygi. Korzeń włosa obejmuje pochewka, zwana mieszkiem (folliculus pili), w którą od dołu wpukla się łącznotkankowa część skóry - brodawka włosa (papilla pili), odpowiadająca brodawce skóry właściwej. Rozszerzona kolbowato dolna część mieszka nosi nazwę opuszki (bulbus).

Stanowi ona miejsce powstawania włosa. Kolbowata opuszka włosa z wpuklającą się weń brodawką są czynnościowo odpowiedzialne za wzrost włosa. W opuszce włosa łączą się wszystkie warstwy nabłonkowych pochewek, wytwarzając jedno wspólne silnie barwione skupienie komórek zwane macierzą (matrix pili). Z macierzy powstaje włos i jego nabłonkowe pochewki.

Łodyga, czyli część ruchoma włosa, znajduje się nad powierzchnią skóry, a cechuje ją brak pochewek i rdzenia włosa. Łodyga stanowi całkowicie zrogowaciałą część włosa. Keratyna włosa ma cechy keratyny twardej, podobnej do występującej w paznokciach.

Wzrostem włosa steruje pośrednio brodawka włosowa, której stan anatomiczny i czynnościowy odgrywa rolę decydującą. W okresie wzrostu brodawka znajduje się w górnej warstwie tkanki podskórnej i jest większa. W okresie spoczynku brodawka ulega redukcji i przesuwa się do bardziej powierzchownych warstw skóry. Włosy ulegają wypadaniu i odnowie w ciągu całego życia. Na tzw. cykl włosowy składają się kolejno: okres wzrostu włosa (anagen), faza przejściowa (katagen) i okres spoczynku (telogen).

Wzrost włosa mierzy się aktywnością mitotyczną macierzy, która jest duża w okresie anagenu, kiedy melanocyty gromadzą się na pograniczu włosa i brodawki. W okresie katagenu dochodzi do zwyrodnienia komórek macierzystych oraz przesunięcia się brodawki i włosa ku górze, podczas gdy zanikająca zewnętrzna pochewka i fałdująca się błona szklista upodobniają się do worka naskórkowego.

Rogowacenie komórek włosa zapoczątkowuje i tworzy tzw. kolbę włosa telogenowego. Kolba jest tworem składającym się z całkowicie zrogowaciałych komórek i jest przesunięta wraz z brodawką ku powierzchni naskórka, podczas gdy resztkowe komórki macierzy, które wykazują cechy życiowe, tworzą wtórny zawiązek włosa. Nowy włos wypycha na zewnątrz kolbę włosa telogenowego i w ten sposób dochodzi do jego ostatecznego wypadnięcia. W fazie katagenu ulegają inwolucji naczynia krwionośne brodawki, a w okresie telogenu stwierdza się całkowity ich brak.

W skórze gładkiej istnieje przewaga włosów spoczynkowych, natomiast skórę głowy cechuje wybitna przewaga włosów w fazie anagenowej (około 90%).

Włos biegnie przez skórę skośnie. Po stronie rozwartego kąta, który mieszek tworzy z powierzchnią skóry, przyczepia się do niego mięsień włosowy (musculus arrector pili). Skurcz tego gładkiego mięśnia powoduje bardziej prostopadłe ustawienie włosa do powierzchni skóry, co powoduje uniesienie jego pochewki do góry i staje się przyczyną tzw. gęsiej skórki. Ponadto skurcz mięśnia powoduje wypychanie łoju z gruczołu łojowego.

Istnieje kilka rodzajów owłosienia. Tak zwany meszek płodowy (lanugo) występuje również u noworodka. Meszek utworzony jest przez delikatne, krótkie i jasne włosy. Meszek utrzymuje się też u osób dorosłych, jest jednak rzadszy niż u noworodka. Stanowi on tzw. owłosienie końcowe, występujące w obrębie skóry gładkiej z wyjątkiem dłoni, podeszew i skóry prącia. Pewną odmianą meszku u dorosłych są włosy łonowe, włosy pach, nozdrzy przednich, otworu słuchowego. Odrębny typ owłosienia stanowią włosy rzęs, brwi, głowy i brody.

Włosy głowy cechują się szczególnie długim okresem wzrostu. W ciągu 1 miesiąca wzrastają mniej więcej o 1 cm. Długość włosów głowy, ich gęstość i kształt podlegają znacznym wahaniom genetycznym. Wzrost włosa sterowany jest przez wiele nie do końca poznanych czynników. Wpływ wywierają: stan ogólny organizmu, wiek, czynność gruczołów wydzielniczych (hormonów), wpływy nerwowo­-troficzne. Estrogeny przedłużają fazę wzrostu włosów, androgeny zaś powodują wzrost grubych włosów w obrębie skóry brody i tułowia, podczas gdy czyni się je odpowiedzialnymi za wypadanie włosów owłosionej skóry głowy. Pobudzająco na odrost włosów wpływają kortykosteroidy, ale jest to działanie przejściowe i z chwilą przerwania ich podawania dochodzi do ponownego wyłysienia.

Wpływ braku niektórych witamin w diecie, jak witaminy A, E i witaminy z grupy B potwierdzono u zwierząt doświadczalnych (wypadanie włosów); u ludzi zależność ta nie jest udowodniona. Natomiast zaobserwowano u ludzi, że dieta skrajnie niskowęglowodanowa (głodowa, np. w anoreksji) powoduje przyspieszone łysienie z powodu hamowania aktywności mitotycznej opuszki. Dieta niskotłuszczowa, a zwłaszcza niedobory w pożywieniu nienasyconych olejów roślinnych (zawierających kwasy tłuszczowe omega-3, -6 i -9), powoduje łamliwość włosów i ich szybkie przerzedzenie.

Na barwę włosów mają wpływ głównie trzy czynniki: melanina obecna w melanocytach w macierzy włosa i przechodząca do rdzenia i kory, drobne pęcherzyki gazu, pojawiające się we włosie w okresie starzenia i odpowiedzialne za siwiznę, oraz struktura osłonki włosa. Stopień zabarwienia włosów ulega znacznym wahaniom - od jasnego do granatowoczarnego.

Paznokcie są zrogowaciałymi giętkimi blaszkami. Mają kształt wypukłych, czworobocznych płytek, które pokrywają powierzchnie grzbietowe większej części końcowych części palców ręki i stopy. Stanowią one produkt zrogowacenia naskórka, a wytworzona w nich keratyna jest twarda (w procesie rogowacenia nie dochodzi do wytwarzania się warstwy ziarnistej i keratohialiny).

W części przyśrodkowej płytka paznokciowa wnika w szczeliny skóry, część zakryta nosi nazwę korzenia paznokcia. Wolny brzeg płytki wystaje swobodnie. Na granicy między płytką a korzeniem znajduje się półksiężycowata cząstka przednia korzenia paznokcia o zabarwieniu białawym, zwana obłączkiem (lunula). Płytka spoczywa na łożysku paznokcia, które składa się z warstwy podstawnej i kolczystej naskórka oraz głębiej leżącego podścieliska łącznotkankowego, zawierającego naczynia. Część łożyska znajdująca się pod wałem paznokciowym i przechodząca w korzeń nosi nazwę macierzy (matrix unguis). Macierz jest miejscem wzrostu płytki paznokciowej, podczas gdy łożysko spełnia tylko czynności odżywcze. Naskórkowa błonka podpłytkowa (hyponychium) może w stanach patologicznych rogowacieć i unosić płytkę ku górze.

Wzrost paznokcia postępuje głównie z obłączka, a świeżo wytworzony paznokieć jest z początku zakryty skórą. Czynnikiem, który przesuwa płytkę ku przodowi, jest ustawiczne dzielenie się komórek w obrębie obłączka, przy czym świeżo wytworzone rogowaciejące komórki płytki, zawierające przez cały czas jądra, usytuowane są głębiej w płytce, a komórki starsze - w jej części powierzchownej (są one tu bardziej spłaszczone). Po chirurgicznym usunięciu paznokcia dochodzi do odrostu płytki nie tylko z obłączka, lecz również z podłoża. Uszkodzenie tego ostatniego przy nieostrożnym usunięciu płytki może spowodować brak odrostu płytki. W części brzeżnej płytki są przykryte przez podłużne wały skórne.

Wzrost paznokcia trwa nieprzerwanie od 5. miesiąca życia płodowego aż do śmierci człowieka. Ciężkie ogólnoustrojowe choroby, zwłaszcza zatrucia i choroby zakaźne, mogą powodować czasowe zahamowanie wzrostu płytek paznokciowych, w następstwie czego dochodzi do powstawania poprzecznych bruzd, odpowiednio do powtarzających się szkodliwych bodźców. Ponieważ paznokieć przesuwa się ku obwodowi przeciętnie o 1 mm tygodniowo, można na podstawie odległości bruzdy poprzecznej od obłączka podać w przybliżeniu czas, w którym doszło do zahamowania tworzenia się paznokcia.

Paznokcie rosną najszybciej w młodym wieku, przy czym płytki palców rąk tworzą się szybciej niż płytki palców stóp.

Wstęp

Naturalnym pragnieniem każdego człowieka jest zachowanie do późnego wieku zdrowia i dobrej kondycji, a także urody. Nowoczesna kosmetyka, czyli sztuka upiększania ciała, opiera się na nauce - kosmetologii, która stanowi dziedzinę wiedzy medycznej (dermatologii). Wykorzystuje ona najnowsze osiągnięcia biologii molekularnej, genetyki i biochemii; zajmuje się sposobami podtrzymywania urody, zwalczania wad i niedoskonałości skóry oraz podkreślania zalet i jej naturalnego piękna w każdym wieku oraz, co istotne, korygowaniem i opóźnianiem procesów starzenia się skóry. Kosmetologia i kosmetyka przeciwstarzeniowa mają ogromne znaczenie profilaktyczne w zaburzeniach melanogenezy oraz w kancerogenezie nowotworów skóry wywołanych promieniowaniem UV, a także w leczeniu i prewencji fotodermatoz czy fotoalergii i innych schorzeń skóry sprzężonych z wiekiem i ze stanami obniżonej odporności w starości.

O tym, że uroda jest użyteczna w wykonywaniu niektórych zawodów, wiedziano od dawna. Wielki lekarz starożytności Hipokrates, nazywany nie bez racji "ojcem medycyny", takie dawał pouczenia przyszłym adeptom tej sztuki: "Lekarz, o ile jest to zgodne z jego naturą, powinien odznaczać się korzystnym wyglądem, gdyż panuje powszechne przekonanie, że ci, którzy nie potrafią dbać o własny wygląd i zdrowie, nie mogą skutecznie dbać o zdrowie innych; ponadto musi on wyglądać czysto, dobrze się ubierać i perfumować pięknie pachnącymi mazidłami". Dzisiaj doskonale wiemy, że warto zabiegać o własną urodę i ją pielęgnować niezależnie od zawodu, który wykonujemy, dobry wygląd bowiem poprawia samopoczucie, leczy z kompleksów, ułatwia osiągnięcie celów życiowych, a w obecnych czasach ostrej konkurencji i rywalizacji pozwala też łatwiej znaleźć zatrudnienie. Warto poznać więc metody i środki, którymi posługuje się nowoczesna kosmetyka i sztuka makijażu.

Początki kosmetyki i sztuki makijażu

Kosmetyka istnieje od niepamiętnych czasów. Sam termin pochodzi prawdopodobnie od greckiego "kosmeo", co oznacza "zdobić", a wywodzący się od tego czasownika przymiotnik "cosmeticos" określa "kosmetice techne", czyli sztukę upiększania i porządkowania.

Według niektórych filozofów i estetyków kosmetyka wiąże się z kosmosem w rozumieniu ładu, porządku, harmonii. Również polski filozof, estetyk i historyk sztuki profesor Władysław Tatarkiewicz uważał, że piękno polega na ładzie, harmonii, na właściwej proporcji i zgodności części.

Historia kosmetyki sięga początków cywilizacji. Już w jaskiniach z epoki lodowcowej znaleziono pierwsze, wykonane z barwnika roślinnego, barwidła służące do malowania ciała i twarzy. Jedną z najstarszych kultur, w których umiejętność upiększania wyglądu odgrywała dużą rolę, była kultura sumeryjska. Świadczy o tym wymodelowana na podstawie znalezisk w grobach królewskich w Ur głowa ówczesnej królowej - widać, że nie była jej obca sztuka makijażu. Wykopaliska sumeryjskie pochodzące sprzed 3000 lat p.n.e. zawierają m.in. klejnoty, ozdoby i przedmioty do pielęgnowania urody. Najstarszym z dotychczas znalezionych dokumentów medycznych i kosmetycznych jest tabliczka zapisana przez lekarza sumeryjskiego pismem klinowym. Jest to właściwie podręcznik leczenia za pomocą różnych środków pochodzenia roślinnego, zwierzęcego i mineralnego. Niektóre z nich miały znaczenie wybitnie kosmetyczne, jak muł ze świętych rzek, z którego wykonywano upiększające okłady na twarz, czyli dzisiejsze maseczki kosmetyczne!

Starożytne ludy Azji najwcześniej poznały i wykorzystywały liczne gatunki roślin leczniczych, używając ich także do celów kosmetycznych. Świadczą o tym najstarsze traktaty filozoficzno-medyczne związane z początkami tradycyjnej medycyny chińskiej, japońskiej medycyny Kampo czy indyjskiej Ayurwedy, które sięgają kilku tysięcy lat przed urodzeniem Chrystusa. Równie starożytne korzenie ma lecznictwo ludów zamieszkujących dorzecza azjatyckich rzek Tygrysu i Eufratu. Stamtąd wiedza medyczna rozprzestrzeniała się na inne terytoria, także południowej Europy, docierała do starożytnej Grecji i Rzymu. Część tej wiedzy medycznej dotyczyła również kosmetyki. Ludy znad Eufratu i Tygrysu znały dobroczynne działanie rumianku, kopru, piołunu, nagietka, mirtu, tymianku czy szałwii w leczeniu i usuwaniu defektów skóry oraz włosów.

Do najstarszych produktów kosmetycznych, będących zarówno lekami, jak i pożywieniem, należą proste przetwory, np. soki czy przeciery, sporządzane z miejscowych owoców jadalnych: daktyli, jabłek, pigwy, fig, granatów czy moreli. Wykorzystywano też w starożytnych kosmetykach inne surowce roślinne, np. w aromatycznych balsamach służących do nacierania ciała, włosów, paznokci czy zębów - wonne surowce olejkowe pozwalające przez długie lata zachować zdrowy i piękny wygląd, jak drewno sandałowe lub żywice niektórych drzew (mirra, galbanum, olibanum). Spośród surowców pochodzenia zwierzęcego stosowano skórę węża, skorupę żółwia, róg nosorożca, piżmo i cybet (wydzieliny gruczołów niektórych zwierząt), a także mleko oślic, wielbłądów, kóz czy owiec. W celach kosmetycznych stosowano je w postaci wywarów (z których robiono okłady lub które wlewano do kąpieli odmładzających), maści i kremów. Jako podstawy kremów używano przede wszystkim tłuszczów zwierzęcych oraz sproszkowanego (po wysuszeniu) mułu rzecznego i bliżej niezidentyfikowanego, pływającego po wodzie "oleju rzecznego" (być może była to nafta i jej oleiste pochodne, do dzisiaj sporadycznie używane w kosmetyce włosów i skóry głowy).

Z braku lepszych środków oczyszczających skórę, takich jak mydła, lekarze babilońscy początkowo polecali do mycia (a właściwie szorowania) ciała piasek rzeczny zwilżony wodą zwykłą lub aromatyzowaną pachnącymi kwiatami; później - różne pasty, np. z popiołu i tłuszczu. Do pielęgnacji skóry podrażnionej owym "myciem" i wysuszonej gorącym powietrzem konieczne było stosowanie środków nawilżających i natłuszczających skórę. Tak prawdopodobnie odkryto pierwsze mazidła i maści kosmetyczne.

Babilończycy jako pierwsi zastosowali tłuszcz wielbłądzi i tłuszcz z dzika, perfumowane płatkami róż, jako maści pielęgnujące skórę. Z czasem do wyrobu mazideł i maści oraz pierwszych kremów kosmetycznych zaczęto używać i innych tłuszczów zwierzęcych - cielęcego i koziego - oraz różnorodnych ziół o właściwościach leczniczych, np. usuwających szpecące wypryski na twarzy i ciele, gojących drobne i większe zranienia skóry, w tym rany po ukąszeniach węży czy skorpionów, a także powstrzymujących "więdnięcie" skóry w starości. Kobiety w starożytnym Babilonie upiększały też swoje paznokcie, barwiąc je na purpurowo lub na czarno, wydłużały "szminkami" brwi i rzęsy, używały pudru i różu (z wysuszonych i roztartych kolorowych kwiatów czy owoców) oraz farb do włosów pochodzenia roślinnego (henny).

O równie starej kosmetyce starożytnego Egiptu, w tym o sztuce mumifikacji i upiększania zmarłych, czyli tzw. nekrokosmetyce, dowiadujemy się z malowideł naskalnych wewnątrz grobowców faraonów oraz z samych zmumifikowanych zwłok (np. analiza pyłku kwiatowego wykazała, że jednym z głównych składników mazidła do balsamowania ciała faraona Ramzesa II, zmarłego w 1224 r. p.n.e., był rumian szlachetny Chamaemelum nobile). Szczególnie bogatym źródłem wiedzy o roślinach używanych w medycynie i kosmetyce starożytnego Egiptu jest tzw. papirus Ebersa (pochodzący z około 2000 r. p.n.e.). W nim właśnie znajduje się wiele przepisów dermatologiczno-kosmetycznych, m.in. sposoby wygładzania skóry i usuwania zmarszczek przy zastosowaniu pumeksu (specjalnych porowatych kamieni wyciąganych z wody morskiej), alabastru (białego marmuru), mleka (najlepiej kobiecego) oraz miodu. Widzimy więc, że współczesna metoda złuszczania naskórka, czyli peeling, miała swój początek już w starożytności.

W grobowcach faraonów znaleziono wiele pięknie zdobionych przedmiotów, interesujących z punktu widzenia historyka kosmetyki, jak ozdobne palety do szminek, lustra, pęsety depilacyjne, flakony na pachnidła (pierwotne perfumy), gliniane naczynia na kremy oraz maści i inne. Płaskorzeźby zaś i rysunki na papirusach pozwoliły na poznanie makijażu starożytnych Egipcjanek, który służył nie tylko upiększaniu, ale często miał charakter profilaktyczno-leczniczy. Na przykład farbowanie roślinnymi barwnikami stóp i dłoni na czerwono hamowało wzrost rozpowszechnionych w tamtejszym klimacie grzybów chorobotwórczych, a malachitowe pasty do malowania brzegów oczu zapobiegały jaglicy (chorobie oczu), stanom zapalnym spojówek i innym zakażeniom oczu, stanowiącym poważne zagrożenie dla wzroku. Używanie jednak jako barwników niektórych minerałów oraz soli mineralnych było bardzo szkodliwe dla zdrowia - nierzadko śmiertelne zatrucia lub ślepotę powodowało dodawanie np. soli ołowiu (bieli ołowianej) czy rtęci (cynobru) do pudrów i szminek oraz proszku antymonowego do kredek (pałeczek) używanych do podkreślania kształtu oczu.

W papirusach starożytnego Egiptu znaleźć też można opisy wielu preparatów kosmetycznych, np. dezodorantu w postaci maści zawierającej mirrę. Są tam też opisy środków odmładzających, usuwających plamy na skórze, ujędrniajacych skórę, służących do pielęgnacji włosów i ich odsiwiania oraz wiele innych. Do odmładzania skóry używano już wtedy galaretowatego miąższu liści aloesów (Aloe sp.), czyli tak dobrze nam znanego żelu aloesowego, chętnie stosowanego we współczesnych kosmetykach anti-aging.

Do starożytnej kosmetyki wiele wniosła legendarna królowa Egiptu - Kleopatra. Podobno z natury nie była zbyt urodziwa, ale za pomocą umiejętnego makijażu i pielęgnacji ciała umiała wydobyć maksimum swoich zalet w taki sposób, że do historii powszechnej przeszła przede wszystkim jako kobieta fascynującej urody. Kleopatra dużą wagę przywiązywała do codziennej kąpieli (zwykle w mleku oślic) i nacierania ciała wonnymi olejkami. Napisała nawet pierwszy poradnik kosmetyczny, w którym znajdują się m.in. przepisy na farbowanie henną włosów i ich zakręcanie.

Henna była bardzo ważnym kosmetykiem w starożytności. Jest to żółtoczerwony, naftochinonowy barwnik roślinny (lawson) otrzymywany z liści lawsonii bezbronnej Lawsonia inermis, krzewu z rodziny Krwawnicowatych (Lythraceae), który występuje w południowej Azji, w Indiach, na Filipinach i w Japonii. Henna barwi włosy, paznokcie i skórę na kolor miedzianoczerwony. Ślady henny wykryto na paznokciach mumii egipskich. Mieszanka liści lawsonii i indygowca barwierskiego (Indigofera tinctoria), dostarczającego niebieskiego barwnika - indygo, nadawała włosom barwę kasztanową, aż do prawie czarnej. Z kwiatów lawsonii otrzymywano olejek cypryjski, który służył do wyrobu balsamu cypryjskiego (maści cypryjskiej) stosowanego do balsamowania zwłok.

O lawsonii pisze Dioskorides (lekarz cesarzy rzymskich w I w n.e.); wymienia ją także Stary Testament. W świecie muzułmańskim lawsonia znana jest od wieków jako tamr-el-Hinna; kobiety używają jej do barwienia powiek, dłoni i włosów.

Oprócz henny do popularnych barwników kosmetycznych używanych przez mieszkańców starożytnego Egiptu i Persji należały czerwone i niebieskie barwniki otrzymywane przez fermentację liści urzetu barwierskiego (Isatis tinctoria), a także barwniki mineralne, np. ochra (glinka).

W starożytnym Egipcie nie znano jeszcze mydła. Do mycia używano past wykonanych z popiołu alkalicznego (najczęściej pochodzenia wulkanicznego), tłuszczu i gliny, a do ich usuwania tłuszczów zwierzęcych i roślinnych oraz mleka różnych zwierząt, w tym mleka ludzkiego. Do wyrobu maści kosmetycznych używano olejów roślinnych: oliwy z oliwek, oleju wyciskanego z orzeszków drzewa Moringa i z tzw. ziaren balanitu (Balanites - owoce i nasiona Balanites aegyptiaca Del.), oleju sezamowego i rycynowego oraz tłuszczów zwierzęcych: łoju baraniego, tłuszczu gęsiego i rybiego, a nawet tłuszczu z hipopotama (wymieniony w przepisie na maść przeciwłupieżową). Używano też żółtek jaj (w tym strusich) w kremach przeciwko zwiotczeniu skóry.

Starożytni Egipcjanie tak wysoko cenili kosmetyki i perfumy (pachnidła), że kazali się chować ze swoimi środkami upiększającymi, które ustawiano w grobowcach w ozdobnych dzbanach. W grobowcu Tutanchamona wyczuć można lekki zapach perfum po ponad 3000 lat od pochówku.

Najpowszechniej stosowanymi składnikami zapachowymi były żywica kadzidli (Boswellia sacra Flueck.) i mirra (z balsamowca mirry Commiphora myrrha Engl.), które mieszano z sezamem, migdałami, oliwą lub olejem balanos. Gumy żywiczne (gumożywice), takie jak mirra, stosowano ze względu na ich własny zapach oraz jako utrwalacz łatwo ulatniających się aromatów. Na przykład w staroegipskiej recepturze "oleju liliowego" mirrę dodaje się do kardamonu, tataraku, cynamonu i płatków z 2000 kwiatów lilii białej (Lilium candidum L.). Najwcześniejszą formą pachnideł była masa, którą wykonywano, podgrzewając tłuszcz zwierzęcy z aromatycznymi składnikami roślinnymi. Na zimno stosowano ją jako maść lub formowano z niej stożki, którymi przybierano głowę - topiący się stopniowo tłuszcz pokrywał ciało i ubranie pachnącą warstewką.

Starożytni Egipcjanie są też autorami pierwowzorów niektórych rodzajów kosmetyków używanych do dzisiaj, jak: kremy i balsamy pielęgnacyjne do ciała (np. wspomniany olejek liliowy); depilatory wykonane z gumożywicy, ogórka, soku figowego i innych składników; dezodoranty na bazie kadzidli i mirry; kremy oczyszczające i wybielające skórę z oleju i cytryny; płyny do włosów, uzyskiwane z owoców jałowca, oleju jodłowego i sałaty (prawdopodobnie z pieprzycy siewnej - Lepidium sativum L.); kremy przeciwzmarszczkowe na bazie żywicy z kadzidli (Boswellia sacra), która jest również wykorzystywana w tym celu we współczesnych kosmetykach.

Olejki wonne, najczęściej kwiatowe, stosowane do kąpieli, były znane w dawnych cywilizacjach Egiptu, Persji i Indii, a stamtąd rozprzestrzeniały się na cały starożytny świat. Starożytni Grecy dociekliwie badali sztukę perfumeryjną i przekazali swoje zamiłowanie do kosmetyków i aromatów Rzymianom, którzy z kolei rozprzestrzenili je w prawie całej Europie. Lawenda (i olejek lawendowy), którą dodawano do gorącej wody w łaźniach rzymskich i która dotarła do najdalszych zakątków imperium, stała się na wiele stuleci synonimem osobistych i domowych środków czystości w Europie Zachodniej (Anglii).

Rzymianie rozwinęli nowe rodzaje pachnideł: stałe i płynne maści aromatyczne, a także pachnidła w proszku. Stosowano je najczęściej po kąpieli (do masażu). W czasach Imperium Rzymskiego publiczne łaźnie odgrywały ważną rolę w życiu społecznym.

Najstarsze wiadomości dotyczące medycyny i kosmetyki starożytnych Żydów przynosi Biblia, a właściwie Stary Testament. W Księdze Estery, a także w Genesis, wymieniono wonne pachnidła, olejki i balsamy służące do namaszczania ciała. Otrzymywano je m.in. z dyptamu (Dictamnus albus L.) - rośliny wydzielającej tak wiele pachnącego olejku, że w upalne dni zdarzał się jej samozapłon ("krzew gorejący"). Bardzo ceniono też w owych czasach, na równi ze złotem, wspomnianą już mirrę (wonną żywicę otrzymywaną z drzewa balsamowca mirra Commiphora abyssinica) i aromatyczną żywicę olibanum, otrzymywaną z kadzidli (Boswellia carteri), oraz ambrę, pachnącą substancję o oryginalnym, przenikliwym zapachu, pozyskiwaną nie z roślin, ale z... kaszalota.

Z innych ksiąg Biblii dowiadujemy się o stosowaniu kosmetyków do pielęgnacji ciała sporządzanych z różnorodnych gatunków roślin, np. hyzopu (Hyssopus officinalis), aloesu (Aloe sp.), macierzanki (Thymus serpyllum), tymianku (Thymus vulgaris), a także surowców, głównie olejkowych, sprowadzanych z innych krajów, jak kora cynamonu chińskiego, czyli kasji (Cinnamomum cassia).

Wielu informacji z historii medycyny, kosmetyki i higieny dostarcza Talmud. Z tego pisanego przez rabinów dzieła dowiadujemy się, że rytualne obmywanie się w świętej rzece Jordan, a następne namaszczanie ciała olejkami nie tylko posiadało znaczenie religijne, ale miało też przywracać ciału zdrowie, młodość i piękno. Dbającym o zdrowie i urodę Izraelitom Talmud zalecał spożywanie dużej ilości owoców i warzyw oraz stałe stosowanie zabiegów higienicznych połączonych z kąpielą i późniejszym masowaniem ciała wonnymi balsamami.

W historii rozwoju starożytnej kosmetyki na szczególną uwagę zasługuje również wkład Persów. Znali oni i zalecali takie rośliny, jak mięta (Mentha piperita), szałwia (Salvia officinalis) i rumianek (Chamomilla recutita); rozpowszechnione było także piżmo (Moschus) i olejek różany.

Piżmo jest to wysuszona wydzielina gruczołu napletkowego samca piżmowca, czyli kabargi (Moschus moschiferus). Piżmowiec jest gatunkiem małego (wielkości owcy) bezrogiego jelenia, żyjącego w Azji, w górach Mongolii, Kaszmiru, Tybetu, Nepalu. Dziś jest już zwierzęciem stosunkowo rzadkim, spotykanym tylko w trudno dostępnych miejscowościach górskich. Wydzielina woreczka napletkowego zwierzęcia zawiera tłuszcz, białko, cholesterol i wonną substancję o charakterze cyklicznego ketonu - muskon. Muskon odznacza się nadzwyczaj przenikliwym zapachem i odpowiada za zapach piżma (0,001 mg piżma w 1 l powietrza jest jeszcze wyczuwalne powonieniem). Piżmo jest jednym z najdroższych składników perfum o typie orientalnym, a ponadto należy do najlepszych utrwalaczy zapachu w perfumach, czyli tzw. fiksatorów. Ze względu na jego bardzo wysoką cenę piżmo naturalne jest dzisiaj zastępowane związkami syntetycznymi (o podobnym zapachu do piżma naturalnego, ale bez jego nadzwyczajnych właściwości utrwalania aromatu złożonych kompozycji perfumeryjnych).

Podobnym surowcem do piżma (i również znanym od starożytności) jest cybet (Cibethum). Jest to wydzielina zewnętrznych gruczołów przypłciowych zwierzęcia afrykańskiego, podobnego do kota - cywety abisyńskiej (Viverra civetta). Zapach cywety jest równie przenikliwy jak piżma i długotrwały (np. futra z cywety przechowują charakterystyczny zapach od stuleci). Ten składnik perfum jest obecnie nieco tańszy niż piżmo (gdyż dostarczają go cywety hodowlane).

Persowie wnieśli bardzo wiele do techniki otrzymywania kompozycji zapachowych. Na przykład w produkcji bardzo wysoko cenionej w starożytności wody różanej (Aqua Rosae) znalazła zastosowanie, dzięki Awicennie, specjalna metoda wydzielania olejków eterycznych z surowca - destylacja parą wodną (metoda jest stosowana do dzisiaj).

Źródłem wiadomości z zakresu kosmetyki jest także muzułmański Koran. Wiele zaleceń kosmetycznych i przepisów na ich realizację jest tam przeznaczonych wyłącznie dla kobiet. Mahomet zalecał im częste kąpiele i stosowanie pachnideł do pielęgnacji ciała, a także używanie henny do malowania paznokci, dłoni i stóp, nie tylko dla urody, ale i zdrowia - zapobiegało to nadmiernej potliwości i chorobom skóry. Muzułmanki z terenów dzisiejszej Turcji, Iranu czy Iraku przynajmniej raz na dwa tygodnie spędzały cały dzień w tzw. hammamat (łaźniach), które były właściwie zakładami kosmetycznymi. Poddawały się w nich kąpielom, masażom wonnymi olejkami, farbowaniu włosów, robiły manicure i pedicure. Do mycia używały sproszkowanych nasion jojoby (już w starożytności płynny wosk jojoby był wysoko ceniony w kosmetyce) oraz korzeni powoju (Convolvulus sp.) i korzeni mydlnicy (Saponaria officinalis) - zawierających pianotwórcze saponiny (roślinne detergenty). W późniejszym okresie wyrabiano nawet pewien rodzaj mydła, stapiając łój zwierzęcy z oliwą i popiołem alkalicznym (często pochodzenia wulkanicznego) oraz ziołowymi surowcami pianotwórczymi.

Muzułmanie szczególnie rozwinęli sztukę wydobywania esencji zapachowych (to jest czystych olejków eterycznych) z pachnących części roślin za pomocą metody destylacji z parą wodną. Otrzymywanych w ten sposób skoncentrowanych produktów wodno-olejkowych zaczęto używać zarówno do wyrobu pierwszych pachnideł kosmetycznych, głównie aromatycznych mazideł służących do nacierania ciała po kąpieli, jak i czystych olejków eterycznych, dodawanych do wonnych kąpieli, np. olejku cytrynowego (o działaniu odświeżającym), lawendowego (o działaniu uspokajającym), rozmarynowego (o działaniu stymulującym, usuwającym zmęczenie) czy geraniowego i różanego (o działaniu odprężającym, usposabiającym do miłości) lub z szałwii muszkatołowej (o działaniu poprawiającym nastrój).

Starożytność nie znała perfum w dzisiejszym znaczeniu tego słowa, powszechnie używano jednak wonnych części roślin (głównie drewna i żywic) do sporządzania kadzideł, które spalano w specjalnych urządzeniach (pierwszych kadzielnicach), w zamkniętych pomieszczeniach (domach, świątyniach), przede wszystkim po to, aby oddawać cześć bogom i bóstwom, ale również dla aromatyzacji powietrza (była to przy tym świetna, choć starożytni nie do końca zdawali sobie z tego sprawę, dezynfekcja pomieszczeń, zapobiegająca chorobom "przychodzącym z powietrza", a roznoszonym często np. przez owady).

Do wyrobu kadzideł stosowano aromatyczną żywicę olibanum, otrzymywaną z kadzidli Cartera (Boswellia Carteri), mirry oraz drewna sandałowego (z Santalum album) i hebanowego (Diospyros ebenum), a także nardu i piżma. Nard jest to ogólna nazwa różnych aromatycznych części roślin leczniczych, zawierających olejki eteryczne, np. wymienionych rodzajów drewna, żywic czy ziół olejkowych, jak kwiaty lawendy (Lavandula officinalis), korzenie kozłka lekarskiego, czyli waleriany (Valeriana officinalis).

W starożytnej Europie, w której zręby cywilizacyjne stworzyły Grecja i Rzym, znaczenie roślin w utrzymaniu zdrowia (leczeniu) i pięknego wyglądu (kosmetyce) było bardzo wysoko oceniane. Wielu sławnych lekarzy greckich w tym okresie wędrowało do Rzymu i pracowało na dworach cesarzy rzymskich, dzieląc się swoją wiedzą z lekarzami rzymskimi na temat roślin leczniczych. Nie tylko pisali księgi medyczne i leczyli chorych, ale także zajmowali się kosmetyką. Najsławniejszy z nich - Galen, podzielił wyroby otrzymywane z roślin leczniczych na kilka form (postaci leku): maści, kremy, pudry, płyny (roztwory), płynne wyciągi (czyli gotowane ekstrakty, w tym wodne napary i odwary z surowców) oraz maceraty (ekstrakty przyrządzane przez moczenie surowców "na zimno"). Te formy leku ziołowego przetrwały do dzisiaj i w farmacji nazywają się lekami galenowymi (galeniki).

Galen jest też autorem receptury podstawowej bazy tłuszczowej dla kosmetyków, nazwanej "ceroma" (składającej się z wosku i oliwy), używanej również do masażu. Galen, jak również inni wielcy lekarze starożytnej Grecji i Rzymu - Hipokrates, Dioskorides, Pliniusz Starszy, w swoich dziełach medycznych zamieszczali obok przepisów na kosmetyki (receptur) również sposoby wykonywania zabiegów kosmetycznych i dermatologicznych, nawet z zakresu chirurgii plastycznej.

Kremy kosmetyczne w starożytnej Grecji i Rzymie przygotowywano z dodatkiem środków konserwujących, zapobiegających psuciu się wyrobów (głównie jełczeniu tłuszczów). Stosowano do tego celu surowce korzenne (imbir, kurkumę, kłącza galangi i in.) sprowadzane z Indii i Chin (używano ich również jako przypraw nadających potrawom smak i aromat oraz przedłużających ich trwałość).

Z owych odległych krain, głównie Indii i Chin, pochodzi wiele surowców aromatycznych i leczniczych używanych do dzisiaj i w lecznictwie, i w kosmetyce, o silnych właściwościach przeciwzapalnych, przeciwbakteryjnych, antyoksydacyjnych i gojących, jak to potwierdzają współczesne badania naukowe. Także legendarne panaceum (środek leczący wszystkie choroby), czyli pochodzący z Dalekiego Wschodu chiński "korzeń życia i wiecznej młodości" - żeń-szeń (Panax Ginseng), miał wtedy i ma obecnie bardzo duże znaczenie zarówno kosmetyczne, jak i lecznicze ze względu na rozmaitość składników surowca działających wielokierunkowo, również na skórę.

Wiele też współczesnych perfum i wód toaletowych zawiera olejki eteryczne znane od starożytności ludom Azji. Surowce olejkowe miały w gorącym klimacie krajów azjatyckich szczególne znaczenie. Chroniły żywność przed zepsuciem, a skórę człowieka przed chorobami i zbyt szybkim starzeniem. A ponieważ aromaty tych roślin, spotęgowane działaniem słońca, stanowiły dodatkowo silne bodźce zmysłowe, również erotyczne, stawały się one nieodzowne w codziennym życiu, również jako środki wzbogacające zmysłowość człowieka, działające jako podniecające afrodyzjaki ("rośliny miłości").

Same rośliny kosmetyczne, to znaczy takie, których używano niegdyś i używa się dzisiaj do poprawienia wyglądu ciała i podkreślenia urody (sztuka makijażu), mają również swoją długą i bardzo ciekawą historię.

Niezmiernie ciekawa była sztuka makijażu rozwijana w Japonii od czasów najdawniejszych (od okresu Jomon około 7500 r. p.n.e. do około 300 r. p.n.e.), która swój rozkwit osiągnęła w epoce samurajów (1185-1603 r.) i która wywarła piętno na wieki późniejsze, a nawet czasy nam współczesne (dzisiaj kanony piękna urody kobiecej i sztuki japońskiego makijażu prezentują współczesne japońskie gejsze czy aktorki teatru Kabuko). Makijaż Japonek z dawnych wieków pięknie jest przedstawiony w książce Louis Frédérica Życie codzienne w Japonii w epoce samurajów.

Pisze on: "W epoce samurajów malowały się zarówno kobiety, jak mężczyźni ,z towarzystwa' (arystokraci i samurajowie). I kobiety, i mężczyźni z wyższych warstw społecznych unikali starannie słońca, wiatru i deszczu. Zamknięcie kobiet w półmroku domów ułatwiało utrzymanie bladej cery, co uważano wówczas za bardzo pożądaną cechę urody. Ale natura nie wszystkich nią obdarzała, toteż przeważnie bladość uzyskiwano sztucznie dzięki ,nukabu-kuro', małym bawełnianym woreczkom wypełnionym ryżowymi otrębami, którymi, po uprzednim zwilżeniu ich wodą, nacierano w ciągu dnia twarz, a całe ciało podczas kąpieli. Kobiety stosowały również płyn wyciśnięty z nasion dziwaczka jalapy, ,oshiroibana', oraz blejwajs (biel ołowianą) przywożony z Chin, a później, od XVI wieku, importowany z Europy. Ten ostatni kosmetyk, wysoko szacowany, na pewno powodował wiele śmiertelnych wypadków, bo węglan zasadowy ołowiu, czyli blejwajs, jest silną trucizną, ale pomimo to kobiety nie chciały się go wyrzec. Białość skóry tak była ceniona, że 'kami' Konsei - bóstwo falliczne, do którego modliły się kobiety pragnące wyjść za mąż, było przez nie obdarzane epitetem ,kami (bóstwo) białości' (o białej twarzy). Aby usta wydawały się mniejsze, kobiety malowały sobie pośrodku dolnej wargi czerwony punkt, posługując się masą z utartych płatków kwiatu Carthamus tinctorius (krokosz barwierski, zwany ,benibana'), którą nakładały za pomocą kciuka. Czasem farba ta, grubo nałożona, mieniła się odcieniem złotozielonym. Przechowywano ją w muszelkach albo w małych porcelanowych czarkach. Mniej skoncentrowana i nakładana grubym, miękkim pędzlem służyła do lekkiego różowania ­policzków. Kiedy dziewczęta dorastały, golono im albo depilowano brwi bądź zupełnie, bądź tak, aby został tylko cieniutki łuk. Zamiast zgolonych brwi malowano zwykle dwie czarne plamy umieszczone dość wysoko na czole, tak zwane ,motomayu'. Czarną farbę używaną w tym celu (,haizumi') sporządzano z sadzy, którą otrzymywało się, spalając olej sezamowy albo rzepakowy, i którą mieszano z klejem (lepiszczem roślinnym). Wśród arystokracji, gdzie z reguły utrzymywała się poligamia, tylko oficjalna małżonka miała prawo do tej zaszczytnej oznaki pozycji społecznej. Niektóre kobiety malowały sobie zamiast dużych plam na czole bardzo cienkie brwi, umieszczone dość wysoko, ,niby czułki motyla jedwabnika'. Wdowy i te osoby, które postanowiły się wyrzec życia świeckiego, nie maskowały zgolonych brwi żadnym makijażem. Japonki miały też zwyczaj czernić sobie zęby, podobnie zresztą jak większość mężczyzn spośród arystokracji i wielu samurajów... Zaniedbywanie zabiegów toaletowych uważano za rzecz gorszącą, przynajmniej w wytwornych sferach"[1].

Jak widać, poglądy na urodę były różne u różnych ludów i plemion i zmieniały się z czasem - u jednych modny i piękny był np. zez (u Majów już niemowlętom zawieszano między oczami perełkę lub koralik, aby nauczyły się zezować), u innych niezwykły był sposób malowania ciała i twarzy czy robienia tatuaży, które pielęgnowano za pomocą środków barwiących, których dostarczała przyroda. Wiele tych roślinnych barwników, np. henna, jest obecnie używanych w tym samym celu - do współczesnego tatuażu. Niezwykle modna jest obecnie technika tatuażu "mehndi", czyli malowanie ciała henną, a właściwie pokrywanie dużych partii skóry, np. brzucha, pleców, dłoni, fantastycznymi wzorami o kolorze czerwonobrązowym za pomocą barwników uzyskanych z henny Lawsonia inermis. Jest to stara sztuka hinduska i arabska.

Warto pamiętać, że zalecana dzisiaj kosmetyka naturalna sięga początkami bardzo odległych czasów, bo aż epoki lodowcowej.

2 Czynności skóry Cezary Chwała

Czynności skóry można schematycznie podzielić następująco:

przemiana materii, czyli metabolizm; rola ochronna (bariera) - ochrona mechaniczna, chemiczna, przeciwbakteryjna oraz przeciwpromieniowa (melanina); recepcja - zdolności skóry do odbierania bodźców zewnętrznych (poprzez receptory); regulacja ciepła - utrzymywanie stałej temperatury ciała; wymiana ze światem zewnętrznym.

Ten schematyczny podział czynności skóry ma przede wszystkim wartość orientacyjną i dydaktyczną. W rzeczywistości wiele czynności skóry jest ze sobą mniej lub bardziej sprzężonych - warunkują się one lub uzupełniają.

Można przytoczyć następujące tego przykłady:

Gospodarka wodna skóry jest nie tylko wyrazem przemiany materii, ale jest też ściśle związana z regulacją cieplną ustroju. Zachowana warstwa rogowa obniża zdolność resorpcyjną skóry, która znowu zależy od nawodnienia naskórka. Skóra bogatsza w melaninę staje się mniej wrażliwa na bodziec zapalny, jakim jest przekraczające tolerancję skóry promieniowanie słoneczne.

Z tych przykładów można wysunąć podstawowy wniosek, że skóra tworzy nie tylko jedność anatomiczną, ale i czynnościową z resztą organizmu, a rozpatrywanie jej poszczególnych funkcji w oderwaniu od innych jest niesłuszne i może prowadzić do błędnych wniosków.

Funkcje oraz metabolizm białek, cukrów i lipidów skóry

Wyodrębnić można podstawowy metabolizm białek, cukrów, tłuszczów oraz gospodarkę wodną i elektrolitową, enzymatyczną i witaminową skóry. Skóra ze względu na włóknistą budowę stanowi narząd mało czynny w ogólnoustrojowym metabolizmie białek. Podstawowym białkiem budulcowym skóry właściwej jest kolagen o masie cząsteczkowej 65 tys., należący do białek włóknistych (skleroprotein), podobnie jak keratyna i tonofibryle. Łańcuchy polipeptydowe stanowiące szkielet dla włókienek pierwotnych kolagenu zawierają 20, czyli większość, proteinogennych aminokwasów.

Kolagen nie rozpuszcza się w wodzie, może jednak ulegać pęcznieniu (przy zagotowaniu przekształca się w żelatynę). Pepsyna trawi kolagen, natomiast jest on mało wrażliwy na trypsynę. Estrogeny i kortykosteroidy powodują ścienienie włókien kolagenowych, opóźnienie gojenia się ran i rozwój rozstępów skórnych - objawy stanowiące powikłania dłużej prowadzonego leczenia dermatologiczno-kosmetologicznego preparatami kortykosteroidowymi o silnym działaniu przeciwzapalnym.

Białka komórkowe, z których zbudowane są komórki żywej warstwy naskórka, są tzw. białkami kulistymi (globulinami). Z aminokwasów wchodzących w skład białek skórnych trzy zawierają siarkę (metionina, histydyna i cysteina). W czasie rogowacenia białka kuliste przechodzą w białka włókniste, a jednym z przejawów tego procesu jest redukcja grup sulfhydrylowych (SH) do disulfidowych (S = S). Proces ten, charakterystyczny dla keratynizacji, nie przebiega do końca, gdyż w ostatecznej keratynie obecne są oba wiązania siarkowe (estrogeny przyspieszają keratynizację i złuszczanie nabłonka).

Keratyna zawiera 18 aminokwasów i istnieją różne jej rodzaje. Aminokwasy siarkowe stanowią podstawowy składnik keratyny. Keratyna to naturalna proteina występująca w skórze, włosach i paznokciach. Jest głównym białkiem budulcowym łodygi i osłonki włosa, biosyntetyzowanym w mieszkach włosowych. Wewnętrzne warstwy łodygi włosa, zwane korą, zbudowane są ze spiralnie skręconych włókienek keratyny, połączonych poprzecznymi wiązaniami siarczkowymi, które odpowiadają za elastyczność włosa. Keratyna wchodzi również w skład zewnętrznej osłonki włosa, od której ciągłości zależy zdrowy i błyszczący wygląd włosów oraz brak tendencji do ich rozdwajania. Odpowiednia zawartość aminokwasów siarkowych decyduje o prawidłowej strukturze włosa i spójności keratyny budującej włosy. W przypadku włosów kręconych w dużej mierze aminokwasy siarkowe, a zwłaszcza cysteina, zapewniają utrzymanie skrętu włosa. Dodatkowo aminokwasy siarkowe pełnią funkcję antyoksydantów i chronią włókno włosa przed przedwczesnym siwieniem. W przypadku niedoboru aminokwasów siarkowych dochodzi do kruchości, wypadania i rozszczepiania włosów oraz do niedoborów naturalnego barwnika włosa (siwienie).

Niektóre z aminokwasów proteinogennych w wyniku dekarboksylacji przekształcają się w mediatory odgrywające ważną rolę w procesie zapalnym, w alergii i innych procesach patologicznych. Na przykład z histydyny tworzy się histamina, a z 5-hydroksytryptofanu - serotonina.

Białka (peptydy, proteidy) mogą tworzyć czynne biologicznie połączenia z różnymi związkami: kwasami nukleinowymi (nukleoproteidami), węglowodanami (glikoproteidami), tłuszczami (lipoproteidami). W patologii skóry szczególnie duże znaczenie mają połączenia z węglowodanami.

Wykaz skrótów

AHA - ?-hydroxylic-acids (?-hydroksykwasy) ALA - ?-linolenic acid (kwas ?-linolenowy) DHA - docosahexaenoic acid (kwas dokozaheksaenowy) DHEA - dehydroepiandrosteron EC - epicatechin (epikatechina) EFA - essentiale fatty acids (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe) EGC - epigallocatechin (epigallokatechina) EGCG - epigallocatechin 3-gallate (3-0-galusan epigallokatechiny) FDA - U.S. Food and Drug Administration (Amerykański Urząd ds. Rejestracji Leków i Środków Spożywczych) GABA - ?-aminobutyric acid (kwas ?-aminomasłowy) GAG - glikozoaminoglikany GAGs - glikozoaminoglikany siarczanowe GSH - glutathione (glutation) HMW - high molecular weight (wysoka masa cząsteczkowa) IFRA - International Fragrance Research Association (Międzynarodowe Stowarzyszenie Badania Substancji Zapachowych) INCI - International Nomenclature Cosmetic Ingredients LA - linoleic acid (kwas linolowy) MED - minimal erythema dose (minimalna dawka rumieniotwórcza) NNKT - niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe NLPZ - niesteroidowe leki przeciwzapalne PHA - polyhydroxy acids (polihydroksykwasy) RFT - reaktywne formy tlenu ROS - reactive oxygen species (reaktywne formy tlenu) SPF - sun protective factor (stopień ochrony przeciwsłonecznej) UVI - ultraviolet index (natężenie promieniowania UV)