Ruch Muzyczny 14/2023 - Opracowanie zbiorowe

Kup ebooka

5.90 zł
4.90 zł (5,02 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

#14 2023 rok LXVII

Dwutygodnik poświęcony muzyce poważnej i życiu muzycznemu założony w 1945 roku

Redaktor naczelny

Daniel Cichy

Redaktor prowadzącyDaniel Cichy

Sekretarz redakcji

Maciej Kucharski

[email protected]

Zastępca redaktora naczelnego, festiwale

Krzysztof Stefański

[email protected]ści, koncertyPiotr [email protected]

Swoboda ruchu, muzyka dawna

Karolina Kolinek-Siechowicz

[email protected]

Swoboda ruchu, muzyka współczesna

Dominika Micał[email protected]

Wydawnictwa

Michał Mendyk

[email protected]

Teatr muzyczny

Jacek Marczyński

Redaktor senior

Józef Kański

Sekretariat

Katarzyna Dubiel

[email protected]

Dyrektor artystyczny

projekt graficzny

Marek Knap

[email protected]

Studio graficzne

Natalia Cyrankiewicz, Andrzej Swat (prepress)

Redakcja i korekta

Maria Konopka-Wichrowska

Internet

Mateusz [email protected]

Wydawca

Polskie Wydawnictwo Muzyczne

al. Krasińskiego 11a, 31-111 Kraków

Oddział w Warszawie

ul. Fredry 8, 00-097 Warszawa

[email protected]

Czasopismo patronackie wydawane na zlecenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych, a w tekstach przyjętych do publikacji zastrzega sobie prawo dokonywania skrótów, poprawek stylistycznych, zmian tytułów i śródtytułów.

Za treść reklam redakcja nie odpowiada.

Adres

ul. Fredry 8, 00-097 Warszawa

tel.: +48 885 860 332

email: [email protected]

www.ruchmuzyczny.pl

ruchmuzyczny

ruchmuzyczny

Ruch Muzyczny

"Ruch Muzyczny" jest dostępny dla niewidomych

informacje na www.defacto.org.pl

Ikonki: www.flaticon.com/freepick

Na okładce Fatma Said, fot. James Bort/Warner Classics

OD REDAKCJI

ZMIERZCH OPERY?

Daniel Cichy

Bartek Barczyk/PWM

Trudno chyba znaleźć w naszym kręgu kulturowym gatunek muzyczny, który na przestrzeni stuleci przeszedłby tyle reform, co opera. Kolejne pokolenia kompozytorów zmieniały proporcje muzyki, słowa, obrazu i ruchu; twórcy inaczej kładli akcenty dramaturgiczne i kształtowali formę. Niekiedy wnosili o abstrakcyjne piękno, innym razem walczyli o życiową prawdę. Na scenie kreślili bohaterów uniwersalnych lub dotykali historii prawdziwych, zapożyczonych ze świata bliskiego odbiorcom. Tkali muzyczną narrację według obowiązujących norm stylistycznych, dopasowując elementy składowe opery do panujących konwencji. Ale wytyczali też nowe muzyczne ścieżki i proponowali kontrowersyjne ujęcia gatunku, definiowali rewolucyjne założenia estetyczne i zaskakiwali dźwiękowym eksperymentem. Mimo niezliczonych przemian, wielokrotnie ogłaszanych śmierci i zmartwychwstań opery, dominacji kompozytorów lub librecistów i dramaturgów; dyrygentów i śpiewaków bądź reżyserów i scenografów, do dziś to "najpiękniejsze nieporozumienie", jak określał tę formę artystycznej wypowiedzi Giorgio Strehler, wciąż pobudza wyobraźnię twórców, odbiorców i rządzących muzycznym światem.

Gdy teatry operowe zamykają sezony, a artyści przenoszą się na letnie festiwale, na łamach # bierzemy pod lupę najnowsze osiągnięcia w operowym świecie. A ten - reagując na wyzwania współczesności i na oczekiwania publiczności - po raz kolejny ulega zmianom. Jacek Marczyński przygląda się niezwykłej rewolucji repertuarowej, którą obserwujemy w nowojorskiej Metropolitan Opera. Na deskach tej uznawanej za jedną z najbardziej konserwatywnych scen na świecie, tryumfy zaczynają święcić partytury współczesnych kompozytorów. Z kolei Aneta Derkowska podejmuje próbę określenia kierunków, w których zmierzają polscy twórcy gatunku. Okazuje się, że wachlarz możliwości jest niezwykle szeroki, granice opery trudno dziś zdefiniować, zaś rodzimi kompozytorzy wykazują wyjątkową inwencję w poszukiwaniu nowych rozwiązań warsztatowych. Na koniec znajdziemy rozważania Marii Majewskiej-Mocek - bodaj najistotniejsze, bo dotykające przyszłości; analizujące repertuar, który powstaje dla najmłodszych, czyli tych, którzy za kilka lat zasiądą w wyściełanych fotelach teatrów. Z jakim bagażem doświadczeń będą kupować bilety? Jakie będą ich oczekiwania artystyczne? Czy będą otwarci na nowe dzieła, czy może zechcą sięgać do tego, co znane i lubiane?

Intrygujący kontekst dla refleksji na temat współczesnej twórczości operowej stanowi rozmowa z Fatmą Said. Obdarzona pięknym głosem egipska śpiewaczka zdobywa serca publiczności w kolejnych zachodnich świątyniach sztuki muzycznej - od włoskiej La Scali, przez teatry niemieckie, po Wigmore i Carnegie Hall. W rozmowie pada wiele obserwacji, które dla europejskich odbiorców mogą być zaskakujące. Jedna z nich, choć pozornie oczywista, musi zwrócić naszą uwagę. Na pytanie Jakuba Kukli, czy to trudności wykonawcze sprawiają, że śpiewacy z Korei albo Polski nie sięgają po muzykę arabską, artystka dość odważnie odpowiada: "dla mnie też nie było proste nauczenie się włoskiego, francuskiego, niemieckiego. Niemniej podołałam". I dodaje: "A teraz chciałabym, żeby wzajemne wpływanie na siebie stało się czymś normalnym. Tylko w ten sposób muzyka może zachować świeżość. Tylko tak przetrwa".

Czy jesteśmy gotowi na kolejną rewolucję w świecie opery?

Cytat numeru:

Wszystko mi jedno, czy będę ŚPIEWACZKĄ, kucharką czy nauczycielką

--Fatma Said

Dama POLSKIEJ MUZYKOLOGII

prof. Irena Poniatowska w 90-lecie urodzin

Magdalena Oliferko-Storck

5 lipca 2023 roku 90 urodziny obchodziła profesor Irena Poniatowska, wybitna polska muzykolożka, badaczka ciesząca się uznaniem na arenie międzynarodowej, uhonorowana wieloma odznaczeniami i nagrodami państwowymi.

Prof. Irena Poniatowska na gali III Międzynarodowego Kongresu Chopin 1810-2010, fot. Magdalena Oliferko-Storck

Urodzona w Górze Kalwarii, studiowała muzykologię na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie w 1970 roku uzyskała stopień doktora za pracę Faktura fortepianowa Beethovena, a w 1983 habilitację na podstawie rozprawy Muzyka fortepianowa i pianistyka w wieku XIX. Aspekty artystyczne i społeczne. W 1994 roku otrzymała tytuł profesora. Była związana z Instytutem Muzykologii UW (1965-2003), między innymi jako jego wicedyrektor (1974-1979) i kierownik Zakładu Powszechnej Historii Muzyki (1988-2003). W latach 1986-1990 i 1993-1999 pełniła funkcję prodziekana Wydziału Historycznego UW. Ważnym miejscem jej aktywności stało się Towarzystwo im. Fryderyka Chopina - była przewodniczącą Rady Naukowej (1975-1985), a później wiceprezesem (1985-1990). Od 1994 roku jest przewodniczącą Stowarzyszenia Artystyczno-Naukowego Polska Akademia Chopinowska, a od założenia Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina w Warszawie - stoi na czele jego Rady Programowej. Od 2006 przewodniczy Radzie Fundacji Międzynarodowych Festiwali Chopinowskich w Dusznikach-Zdroju, została też honorową obywatelką tego miasta. Związana z towarzystwami chopinowskimi w Polsce i na świecie, współpracuje z Międzynarodową Federacją Towarzystw Chopinowskich, jest członkinią honorową ZKP oraz Accademia Filarmonica di Bologna. Przez ponad 25 lat przewodniczyła Kongresom "Musica Antiqua Europae Orientalis". Współorganizowała wiele międzynarodowych konferencji naukowych i kongresów NIFC, kierowała również Radą Naukową trzech Kongresów Chopinowskich w Warszawie (1999, 2010, 2021). Popularyzowała muzykę wśród młodzieży, a także wśród seniorów na Uniwersytecie III Wieku. Choć oficjalnie w 2004 roku przeszła na emeryturę, pozostaje aktywna zawodowo, co owocuje imponującymi osiągnięciami. Redaguje kolejne tomy, monografie, artykuły, obszerne opracowania zbiorowe, występuje regularnie z wykładami i prelekcjami.

W dorobku naukowym Ireny Poniatowskiej wyróżnić można cztery filary: książki, wydania faksymilowe dzieł Chopina z jej komentarzami, redakcje tomów zbiorowych (z autorskimi wstępami i rozdziałami) oraz artykuły. Ma na koncie kilkanaście publikacji o rozległej tematyce, między innymi monografię Faktura fortepianowa Beethovena (PWN 1972, wyd. poszerzone NIFC 2013); holistyczną pracę Muzyka fortepianowa i pianistyka w wieku XIX (Rewasz 1991); zbiór artykułów Historia i interpretacja muzyki. Z badań nad muzyką XVII do XIX wieku (Musica Iagellonica 1995); wydaną w dziewięciu językach popularnonaukową monografię Fryderyk Chopin (wraz z Agnieszką Morawińską, w ramach serii "Kompozytorzy i sztuka ich czasów", IAM 2001); studia W kręgu recepcji i rezonansu muzyki. Szkice chopinowskie (NIFC 2008); dwujęzyczny album Fryderyk Chopin. Człowiek i jego muzyka (Multico 2009); podręcznik historii muzyki polskiej Romantyzm - część druga A: 1850-1900. Twórczość muzyczna (w serii "Historia muzyki polskiej", NCK 2010); album Wystawa powszechna w Paryżu 1900. Autografy kompozytorów polskich (wraz z Ewą Talmą-Davous, IAM/NIFC 2016); album z pionierskim wstępem na temat historii polskiej wiolinistyki, Violin Antonio Stradivari 1685 "Polonia": The first Antonio Stradivari Violin in Post-War Poland, for the 100th Anniversary of Regaining Independence (Royality's Sp. z o.o. 2018); rozległą antologię Chopin w poezji (NIFC 2020), łączącą muzykę z obrazem i słowem, z odwołaniem do synestezji poetów; wizjonerski album Siudmak Chopin. Nokturny - Teksty (Rebis 2021), ukazujący dzieła Chopina w transcendentnej, symbolicznej interpretacji. Irena Poniatowska jest także autorką dziewięciu tomów Wydania faksymilowego dzieł Chopina z komentarzami źródłowymi (NIFC), łącznie ponad 300 rozpraw, artykułów, recenzji naukowych i około 70 haseł encyklopedycznych (opublikowanych m.in. w Musik in Geschichte und Gegenwart, Grove Dictionary of Music and Musicians, Encyklopedii Muzycznej PWM). Była redaktorką naukowej serii "Chopin w kręgu przyjaciół" (1995-1999); ksiąg kongresowych Chopin and His Works in the Context of Culture (Polska Akademia Chopinowska/NIFC/Musica Iagellonica 2003) oraz Chopin 1810-2010: Ideas - Interpretations - Influence (wraz z Zofią Chechlińską, NIFC 2017); dwóch antologii krytyki muzycznej o Chopinie, do których napisała obszerne wstępy: Chopin w krytyce muzycznej (do I wojny światowej). Antologia (NIFC 2011) i Chopin w krytyce muzycznej (1918-1939). Antologia (NIFC 2016); tomu Wdzięk afektu. Teksty o tempie rubato (NIFC 2017), który poprzedziła rozbudowanym wprowadzeniem. Wychowała 101 uczniów, w tym 11 doktorów.

Zainteresowania naukowe Ireny Poniatowskiej skupiają się przede wszystkim na historii muzyki od XVII stulecia, w szczególności na XIX-wiecznej muzyce fortepianowej, tematyce chopinowskiej i beethovenowskiej; obejmują także twórczość skrzypcową oraz zagadnienia kultury muzycznej i metodologii (historyzmu, recepcji dzieła muzycznego i intertekstualności). Intensywnie zajmowała się muzyką polską, w tym Marią Szymanowską, Henrykiem Wieniawskim, Karolem Lipińskim i Ignacym Janem Paderewskim. Ma niezwykły dar mówienia o hermetycznych kwestiach naukowych w sposób powszechnie zrozumiały, także dla melomanów. Jej postawę badawczą cechuje otwartość na niekonwencjonalne, niekiedy wręcz wizjonerskie koncepcje metodologiczne. Przykładów dostarczają tu analizy tempa rubato przez pryzmat badań kardiologicznych, symboliczne analizy dzieł Chopina, spojrzenie na jego twórczość z perspektywy correspondance des arts, liczne badania intertekstualne. Jeden z jej ostatnich, nieopublikowanych jeszcze artykułów, Dusza w opuszkach palców, ukazuje uwarunkowania pianistycznego dotyku w świetle badań neurobiologicznych. Zapytana, co jest jej mottem życiowym, odpowiedziała: "Do końca życia trzeba się uczyć".

Szanowna Pani Profesor - życzymy jak najdłuższych lat w zdrowiu i czekamy na kolejne teksty!

Pieniądze i ODWOŁANIA

MKiDN, NIMiT, ruchmuzyczny.pl

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozpatrzyło WNIOSKI z odwołaniami w Programie Ministra Muzyka 2023. Operatorem programu jest Narodowy Instytut Muzyki i Tańca

Jak informuje NIMiT, "do odwołań zostało zgłoszonych 396 wniosków. Środki finansowe przyznano 74 projektom na kwotę 5 915 000,00 zł. W programie Muzyka 2023 dofinansowanych zostanie 269 zadań, w ramach których zostaną zorganizowane festiwale, koncerty, konkursy i inne działania prezentujące i popularyzujące dokonania z zakresu muzyki. Kwota dofinansowań wszystkich zadań wynosi 36 272 042,00 zł". Tymczasem (jak pisaliśmy w #13) Walne Zebranie Członków Związku Kompozytorów Polskich zaapelowało do MKiDN o "zwiększenie kwot w programach dotacyjnych w celu zrekompensowania inflacji". Resort w odpowiedzi tłumaczy, że "budżety Programów Ministra są co roku systematycznie zwiększane. W 2016 roku ogólna kwota przeznaczona na wszystkie programy wyniosła ponad 293 mln zł, a w 2023 r. - 538 mln zł. Wzrost budżetów widoczny jest także w poszczególnych programach, do których aplikują artyści muzycy. Budżet programu Muzyka w ciągu ostatnich 8 lat został zwiększony ponad dwukrotnie". Przy okazji Ministerstwo odniosło się także do apelu ZKP, by "w większym stopniu niż obecnie kierowano się ocenami ekspertów, a do zespołów eksperckich powoływano osoby o najwyższych kompetencjach zawodowych". "W skład zespołów eksperckich oceniających wnioski powoływani są doświadczeni specjaliści, natomiast sama ocena wniosków odbywa się według transparentnych kryteriów merytorycznych, znanych wszystkim wnioskodawcom - poinformowała # Anna Turowska z Centrum Informacyjnego MKiDN. - Przy ocenie wniosków MKiDN kieruje się głównie zdaniem ekspertów, ponieważ mają oni do dyspozycji aż 60 procent całej dostępnej puli punktów. Pozostałe 40 procent stanowią ocena zgodności zadania ze strategicznymi celami programu oraz ocena wartości organizacyjnej - obie przeprowadzane przez instytucję zarządzającą danym programem". --MAK

Gwiazdor wciska hamulec

FB, wyborcza.pl

Piotr Beczała musi zwolnić. "Drodzy przyjaciele, jak wszyscy wiecie, od sześciu tygodni zmagam się z ciężką infekcją wirusową, która bardzo mocno dotknęła cały mój organizm, a zwłaszcza układ nerwowy. [...] W rozmowie z moimi lekarzami prowadzącymi stanowczo zalecili mi oni prawdziwy odpoczynek, by całkowicie się wyleczyć i odzyskać siły - pisze śpiewak na swoim profilu FB. - [...] Nie ma dla mnie nic trudniejszego niż odwołanie spektaklu czy koncertu. Ale przede wszystkim ze względu na wiele zobowiązań, które mam w tym roku i w nadchodzących latach, muszę teraz stawiać swoje zdrowie na pierwszym miejscu. [...] Dlatego podjąłem trudną decyzję, aby pójść za radą moich lekarzy i odwołać pozostałe występy w Turandot w Zurychu". Dodajmy, że premiera tej inscenizacji odbyła się 18 czerwca, a Beczała zagrał w trzech spektaklach. Od 27 czerwca zastępuje go niemiecko-brazylijski tenor Martin Muehle.

Wyborcza.pl uściśla, że "ten rok jest wyjątkowo intensywny dla Piotra Beczały. Już w styczniu wystąpił w premierze Fedory Umberta Giordana w Metropolitan Opera w Nowym Jorku, a następnie przystąpił do prób do kolejnej nowojorskiej premiery - Lohengrina Richarda Wagnera w reżyserii François Girarda [...]. Z Nowego Jorku Beczała wrócił do Europy, aby znów zaśpiewać tę rolę - tym razem w Wiener Staatsoper, gdzie wystąpił oprócz tego z recitalem pieśni [...]. W połowie maja śpiewał tam także partię Cavaradossiego w Tosce Pucciniego". --MAK

JJ najlepszy

opusklassik.de, PAP

Jedna z najbardziej prestiżowych nagród przemysłu fonograficznego w Europie trafiła w ręce polskiego kontratenora.

Statuetki Opus Klassik (dawniej ECHO) przyznane zostały w 27 kategoriach, a o wynikach decydowało jury składające się z przedstawicieli przemysłu fonograficznego, wydawnictw muzycznych i wytwórni płytowych, a także z dziennikarzy. W kategorii śpiewak roku nominację otrzymało dwóch Polaków: Tomasz Konieczny (za płytę Der Künder) oraz Jakub Józef Orliński za Farewells. Zwyciężył kontratenor. Oprócz Tomasza Koniecznego pokonał w rywalizacji takich artystów, jak Benjamin Bernheim, Freddie De Tommaso, Matthias Goerne, Philippe Jaroussky, Jonas Kaufmann, Michael Spyres i Jonathan Tetelman. Orliński nominowany był w tym roku również za śpiew solowy. Rok temu udało mu się wygrać w kategorii "audiovisual music production" za nagranie Stabat Mater Vivaldiego, dokonane z towarzyszeniem instrumentalistów Capelli Cracoviensis pod dyrekcją Jana Tomasza Adamusa. W 2020 roku rejestracja Rodelindy Händla z udziałem Orlińskiego została uznana za najlepsze nagranie opery XVII/XVIII wieku. Nagrody zostaną wręczone 8 października na uroczystej gali w berlińskim Konzerthausie. --MAK

Żelazowa Wola i Nohant

nifc.pl

Dom George Sand w Nohant i Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli podpisały porozumienie o współpracy. Wspólnie organizować będą wystawy, koncerty, konferencje i warsztaty, a także wymieniać się publikacjami.

"Można powiedzieć, że Chopin symbolicznie powraca do Domu George Sand, miejsca, w którym stworzył wiele ze swoich arcydzieł, zarazem miejsca, które było twórczym azylem dla wielu genialnych romantyków" - stwierdziła Marie Lavandier, kierująca Centre des monuments nationaux, zarządzającym domem w Nohant, podczas uroczystej ceremonii podpisania porozumienia. Z kolei Artur Szklener, dyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, opiekującego się domem w Żelazowej Woli, skomentował: "Przechadzając się po ogrodzie, trudno nie mieć wrażenia, że z otwartego okna na piętrze dochodzi muzyka mazurków, walców, ale też epickich ballad czy heroicznych polonezów. A przecież droga z Żelazowej Woli pod Warszawą do Nohant wcale nie była prosta czy oczywista". Fryderyk Chopin i George Sand spędzili ze sobą ponad osiem lat - od 1839 do 1847. Po raz pierwszy Chopin pojawił się w Nohant latem 1839 roku. "Jadamy obiady na powietrzu, powoli zaczynają się zjawiać przyjaciele, palimy, rozprawiamy, a wieczorem, kiedy odjadą, Chopin gra mi w mroku na fortepianie, po czym zasypia jak dziecko" - pisała 15 czerwca George Sand w liście do Charlotte Marliani. Jak czytamy na stronach NIFC: "kompozytor, zmęczony wówczas chorobą i długą drogą powrotną z Majorki, mógł w Nohant prawdziwie wypocząć. George Sand zadbała też o to, by miał do swojej dyspozycji dobre narzędzie pracy - jeszcze w Marsylii zamówiła u Pleyela fortepian, który czekał na kompozytora w Nohant jako prezent niespodzianka". Dodajmy, że Chopin potem wielokrotnie mieszkał w tym domu. Tam też ukończył Sonatę b-moll op. 35, Poloneza fis-moll op. 44, Nokturny op. 48, op. 55 i op. 62 czy Mazurki op. 59 i 63, Barkarolę Fis-dur op. 60 czy Poloneza-fantazję op. 61. Ostatni raz był w Nohant w listopadzie 1846 roku.

PASSEGIATA

The Korea Bizwire, Yonhap

Szok i niedowierzanie? Pewnie tak, choć trzeba się powoli przyzwyczajać do takich informacji: 30 czerwca doszło do przełomowego wydarzenia - po raz pierwszy za pulpitem Narodowej Orkiestry Korei stanął robot. Nazywa się EveR6 i wyprodukowany został przez firmę KITECH. W trakcie pokazu prasowego z sukcesem poprowadził utwór w szybkim tempie o tytule Horse thump. Nie musiał jednak zbytnio się wysilać. Dyrygowanie było bowiem możliwe dzięki zastosowaniu technologii motion capture, czyli przechwytywania trójwymiarowych ruchów prawdziwego dyrygenta - odpowiednie sensory umieszczone na jego ciele pozwoliły zbudować bazę informacji dla robota. --MC, MAK

colinscolumn.com

Na szczęście ludzie nie zamienili się jeszcze w roboty i mają swoje słabości. Jak pisze na blogu "Colin's Column" Peter Reed - 81-letni pianista Maurizio Pollini w pierwszej części koncertu w Royal Festival Hall kilkakrotnie podchodził do wykonania Fantazji c-moll op. 17 Schumanna, której nie udało mu się zagrać z pamięci. Musiał sięgnąć po nuty, z którymi się zmagał. Druga część, wypełniona muzyką Chopina, przeszła bez zakłóceń, ale wykonanie pozostawiało sporo do życzenia. Pollini powrócił na estradę po roku nieobecności spowodowanej problemami zdrowotnymi. W sierpniu 2022 roku pisaliśmy, że jego recital na Festiwalu w Salzburgu został niespodziewanie odwołany, a artysta trafił do szpitala "na skutek kłopotów z sercem i krążeniem". Lekarze nakazali mu odpoczynek. --MC, MAK

Finestre sull' Arte, pizzicato.lu, "The Strad"

Dom Stradivariego zostanie otwarty. Przez kilka lat opuszczony i zapomniany, trafił pod skrzydła niedawno powołanej do życia fundacji Casa Stradivari. Casa Stradivari to dom, w którym słynny lutnik z Cremony zamieszkał po ślubie z Francescą Ferraboschi i gdzie stworzył swój pierwszy warsztat. Opiekująca się renowacją instytucja zapewnia, że miejsce stanie się "centrum promocji kultury i sztuki", a także przyjmie na specjalne nauki i kursy młodych artystów, aby zapewnić wymianę wiedzy i umiejętności między szkołą i warsztatem oraz budować relacje między muzykami a lutnikami. --MC

polskichorkameralny.pl

W 450 rocznicę urodzin Andreasa Hakenbergera, dawnego kapelmistrza luterańskiego kościoła Mariackiego, w bazylice św. Mikołaja w Gdańsku odsłonięto poświęconą kompozytorowi tablicę pamiątkową. "Uważam Hakenbergera za jednego z największych, jeżeli nie największego i najwybitniejszego polskiego kompozytora, a nawet w Europie, początku XVII wieku. W tym czasie polska muzyka była na bardzo wysokim poziomie" - przyznał prof. Jan Łukaszewski, dyrektor Polskiego Chóru Kameralnego, który we współpracy z gdańskimi dominikanami doprowadził do umieszczenia tablicy. --MC

--MC, MAK