Saleta. Przemysław Saleta w rozmowie z Aldoną Sosnowską-Szczuką - Przemysław Saleta, Aldona Sosnowska-Szczuka

Kup ebooka

55.99 zł
41.99 zł (31,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Spis treści

Karta redakcyjna Dedykacja Motto Wstęp Runda 1. Marzenia Runda 2. Dom Runda 3. Poza strefę komfortu Runda 4. Siła wewnętrzna Runda 5. Dyscyplina i motywacja Runda 6. Sukcesy i porażki Runda 7. Walka z cieniem Runda 8. Zaufanie i lojalność Runda 9. Pieniądze Runda 10. Szczęście Runda 11. Inne światy Runda 12. Wiek to tylko liczba Głos z narożnika Podziękowania Wykaz zawodowych walk bokserskich Przemysława Salety Przypisy

Punkty orientacyjne

Spis treści Okładka Strona tytułowa Początek tekstu

Lista stron

5 7 11 12 13 14

Projekt okładkiTomasz "Waciak" Wójcik

Zdjęcia na okładceMarcin Klaban

Redaktor prowadzącyDominik Leszczyński

RedakcjaKrystyna Podhajska

KorektaAnna Nalikowska, Anna Burger

Copyright ? by Aldona Sosnowska-Szczuka, Przemysław Saleta, 2025 Copyright ? by Wielka Litera Sp. z o.o., Warszawa 2025

Cytat ze s. 7 pochodzi z książki Johna Little'a i Bruce'a Lee Walcząc z myślami. Aforyzmy Bruce'a Lee w życiu codziennym, tłum. Bartosz Oczko, Onepress, Gliwice 2009.

Zdjęcia na s. 24, 43, 44, 66 (dół), 67 - archiwum Polskiego Związku Kickboxingu.

Zdjęcia na s. 23, 59, 66 (góra), 121-124 - archiwum prywatne Jana Salety.

Zdjęcia na s. 197 (dół), 215, 281 - archiwum Telewizji Polsat.

Zdjęcia na s. 269 - archiwum Biegu po Nowe Życie.

Zdjęcia na s. 270 - archiwum Biznes Boxing Polska.

Pozostałe zdjęcia pochodzą z archiwum prywatnego Przemysława Salety.

Wydawnictwo dołożyło wszelkich starań, aby dotrzeć do wszystkich autorów zdjęć, jednak bezskutecznie. Prosimy właścicieli praw o kontakt z wydawnictwem w celu uregulowania kwestii prawnych.

Żaden fragment tej książki nie może być wykorzystywany do szkolenia systemów sztucznej inteligencji.

ISBN 978-83-8360-304-9

Wielka Litera Sp. z o.o. ul. Wiertnicza 36 02-952 Warszawa

Konwersja do formatu ePub 3: eLitera s.c.

WSTĘP

Opowiadałem ci, że byłem raz u wróżki?

Nie. Mogę nagrywać?

Możesz. To było w 1999 roku w Gdańsku. Poszedłem dla towarzystwa, ze znajomą, która była umówiona i zapytała, czy też chciałbym pójść. Zgodziłem się, bo jestem ciekaw różnych doświadczeń. Wróżka rozłożyła karty tarota i powiedziała: "Mam nadzieję, że pana koleżanka wybaczy, ale zajmie nam to trochę więcej czasu". Nie pamiętam szczegółowo, co mówiła na podstawie tych kart, ale nie było to ostatnie takie doświadczenie w moim życiu.

Drugie miałem dziesięć lat temu, gdy mieszkałem w Tajlandii. Któregoś dnia wybrałem się w Lamai na wyspie Koh Samui do mnicha, z którym zresztą później się zaprzyjaźniłem, żeby zrobić sobie tatuaż-amulet, Sak Yant1. Odbywa się to podczas specjalnej ceremonii, nawet ostatnio znalazłem zrobione wtedy zdjęcie - ja ze złotą głową słonia na głowie. Wszystko zaczęło się od rozmowy: podałem swoją datę urodzenia i powiedziałem, czym się zajmuję. Mnich w tym czasie wertował swoje książki, szukał w nich czegoś. Potem powiedział o moich zaletach i słabych stronach. Te ostatnie przedstawił delikatnie. Na przykład ja bym powiedział komuś, że jest naiwny, on - że zbytnio ufa ludziom. To bardzo azjatyckie, jeśli można tak powiedzieć, bo Tajowie rozmawiają ze sobą tak, aby nie sprawić nikomu przykrości. Następnie mnich zapytał, czego mi w życiu brakuje: pieniędzy, miłości, sukcesu, zdrowia... Według tych wskazówek i na podstawie własnych obserwacji wybiera tatuaż. Zaczyna od wykonania rytualnego tatuażu u nasady karku, takiego samego dla każdego. Dopiero w drugiej kolejności robi tatuaż indywidualnie dobrany dla danej osoby - większy na plecach. Samo tatuowanie trwa krótko, około trzech kwadransów, ale ze wszystkimi ceremoniami cztery godziny.

Zarówno wróżka w Gdańsku, jak i mnich w Tajlandii powiedzieli mi to samo, chociaż innymi słowami. Ona - że urodziłem się pod kartą Świat, dlatego ciągle mnie nosi i ciągle czegoś szukam, czasem na własną zgubę. Natomiast on - że moim żywiołem jest powietrze i dlatego tak mnie nosi; dobrze by było, abym znalazł coś lub kogoś, kto mnie przytrzyma, żebym nie odleciał.

Wziąłeś sobie to do serca?

Nie, ale rzeczywiście przyznaję, że taki jestem. Na dodatek dobrze mi z tym, choć zdaję sobie sprawę, że mojemu otoczeniu niekoniecznie. Ostatecznie powinienem przejmować się przede wszystkim sobą.

Egoista - tak to brzmi.

Dlaczego egoista? Czy robię tym komuś krzywdę?

Być może.

Halo, Aldona! Gdyby każdy zadbał o siebie, wszystkim żyłoby się lepiej.

Zrozum jedną rzecz: jeśli ty nie jesteś szczęśliwa, to nikomu nie dasz szczęścia.

Z tym akurat się zgadzam.

No właśnie.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki