Przedmowa do wydania pierwszego
Drodzy Czytelnicy!
Po pierwsze. Pozwólcie mi zaprosić Was do starożytnego "świata" Lehii,
czyli Polski, który istniał na naszej sławiańskiej ziemi tysiące lat
temu wśród nieprzebytych borów, spływających z gór rozległych równin,
krystalicznie czystych jezior i wijących się w różnym tempie większych i mniejszych rzek, gdzie według najnowszych badań genetycznych,
przeprowadzonych w latach 2010-2013, mieszkał i walczył o godne
przetrwanie od 10 700 lat autochtoniczny i najbardziej starożytny lud
Europy: Ariowie-Prasławianie.
Po drugie. Czy zastanawialiście się, dlaczego w publikacjach na temat
historii Polski tak mało miejsca poświęca się naszym korzeniom, czyli
dziejom Ariów-Sławian i naszemu sławiańskiemu krajowi - Lehii oraz jego
sławiańskim władcom lehickim? Dlaczego w książce Historia Polski (patrz
bibliografia) na 690 stron tekstu poświęca się zaledwie niecałe pół (!?)
strony na wyliczenie tylko trzech (!?), władców sławiańskich? Dlaczego
pozbawia się nas informacji o królach lehickich panujących w starożytnej
Lehii, czyli Polsce, wybranych prawomocnie na wiecach sławiańskich?
Historia Polski nie rozpoczęła się w jakiś cudowny sposób od króla
Mieczysława II (Mieszka), tylko dlatego, że ulegając ówczesnym trendom i naciskom międzynarodowym, przyjął taktycznie wraz z dworemi i najbliższym otoczeniem oficjalny chrzest w obrządku rzymskim około 966
roku, sam zaś dokonał przechrztu z obrzędu sławiańskiego na rzymski i za
powyższe jego własny lud sławiański uznał go za zdrajcę, a także z powodu polecenia burzenia, przy pomocy księży, społecznych bożnic,
gontyn, kącin i niszczenia posągów bogów oraz wycinania sławiańskich
świętych gajów i dębów.
Sławiański król Mieczysław II herbu Kroy (957-999) pochodził ze
starożytnej, sarmacko-lehickiej dynastii królewskiej (w której jego
imiennik Mieczysław I panował w latach 340-388 oraz miał ojca, dziada
oraz pradziada, z których każdy rządził kilkadziesiąt lat). Poza tym,
według średniowiecznych źródeł, część ziem polskich została ochrzczona
już wcześniej, w IX wieku, zarówno w obrządku rzymskim (845 rok), jak i w sławiańskim (874 rok) - patrz rozdział IV, pkt 2 oraz rozdział V, pkt
5.
Nie każdy zwrócił uwagę na to, że Mieczysław II był sławiańskim królem
lehickim herbu Kroy, wybranym w 957 roku na prawomocnym wiecu
sławiańskim, a dopiero po przyjęciu chrztu w obrządku rzymskim około 966
roku został praktycznie "zdegradowany" do rangi księcia, zależnego od
hierarchii kościelnej oraz papieża, i tak był postrzegany przez władców
ówczesnej chrześcijańskiej Europy.
Jednocześnie pragnę podkreślić, że niniejsza publikacja dotyczy
prezentacji najdawniejszych władców naszego sławiańskiego kraju Lehii,
od XXI wieku p.n.e. do X wieku n.e., przede wszystkim na podstawie
zachowanych najstarszych lehickich i polskich kronik historycznych oraz
dostępnych kronik i opracowań zagranicznych: niemieckich, rosyjskich,
angielskich, francuskich oraz hiszpańskich (patrz bibliografia).
Nadszedł już, moim zdaniem, najwyższy czas, aby w okresie wielkich
przemian w rozwoju duchowym i świadomości ludzi, zarówno na świecie, jak
i w Polsce, podjąć autorską próbę, delikatnie mówiąc, dopisania
zapomnianej starożytnej historii sławiańskiej Polski, czyli Lehii -
państwa założonego przez króla Leha I Wielkiego, Ojca Narodu, już 4000
lat temu. Kraju nazywanego na Wschodzie (Persja, Grecja, Turcja,
Armenia) Lehistanem, tj. państwem Lehów i jego mieszkańców nazywanych
Lehami lub Lehitami, tzn. herbowymi rycerzami, towarzyszami broni, czyli
"comes militi" króla Leha. Grecy również nazywali Lehię Wielką Scytią i Scytią, a ludność Scytami, Rzymianie natomiast Sarmacją i Sarmacją
Europejską, a mieszkańców - Sarmatami.
Później, w trakcie rozwoju i ekspansji kraju, wykształciła się bardziej
precyzyjna nazwa - Imperium Lehitów, które w okresie swej potęgi
podbiło, opanowało, zhołdowało i przymierzami związało ze sobą
dziesiątki plemion i ziem sławiańskich na ogromnym obszarze w dorzeczach
rzek: od zachodu; Renu, Leha, Wezery i Werry, Dunaju, Łaby i Soławy
(obecnie Niemcy), Odry i Nysy Łużyckiej, następnie Wisły, Bugu, Prutu,
Dniestru, Bohu i Dniepru, aż po rzekę Don, Wołgę i Nowogród na wschodzie
(obecnie Ukraina i Rosja), oraz na północy; od morza Kodańskiego,
Suewskiego lub Sarmackiego (Bałtyckiego), przez tereny obecnej Polski i dalej Niziny Węgierskiej, aż po rzekę Dunaj, Morze Czarne i Morze
Azowskie na południu. Natomiast u szczytu swej potęgi w VI wieku
Imperium Lehitów sięgało jeszcze dalej na południe i wschód, tj. Bałkany
i po morza: Egejskie, Adriatyckie i Kaspijskie, rzekę Wołgę i góry Ural
(obecna Rosja).
Potwierdzają to również zachowane oryginalne mapy kartografów
starożytnych i średniowiecznych, pokazujące sławiański świat od 700 roku
p.n.e. do 887 roku n.e., których nie ma w naszych atlasach (dlaczego?),
ale które prezentuję i omawiam w tej książce.
Imperium Lehitów było potężną organizacją państwowo-plemienno-rodową
Sławian, której ziem nigdy nie zdołali podbić ani Persowie, Galowie i Grecy, ani Macedończycy, Rzymianie, Bizantyjczycy czy Frankowie, w tym
państwo Karola Wielkiego. Były to ziemie sławiańskie od wielu tysięcy
lat, zamieszkane przez Ariów-Prasławian, Indoscytów o głównej
haplogrupie R1a1 Y-DNA. Potwierdziły to najnowsze badania genetyczne w laboratoriach naukowych w Polsce i za granicą w latach 2010-2013 (patrz
rozdział I, pkt 4 i 5).
Obaliły one nieprawdziwe dogmaty i teorie historyczne, które lansowane
jeszcze w XIX wieku przez zaborcę niemieckiego i jego historyków (także,
niestety, część polskich) informowały o wielkich migracjach Sławian z południa Europy na obszar Polski dopiero w połowie VI wieku i zajmujących ziemie po plemionach tzw. niemieckich i celtyckich (sic).
Towarzyszył temu także infantylny przekaz o pierwszym, błąkającym się
księciu Lehu, który miał "zagnieździć się" około 550 roku w okolicy
Gniezna.
Szczególnie tutaj podkreślam, iż Ariowie-Sławianie nie musieli
skądkolwiek przybywać, albowiem jako autochtoni byli na tych terenach
Odrowiśla i dorzeczy Dniepru i Dniestru oraz Dunaju i Renu od 10 700 lat
i mieszkali u siebie "in situ", na swoich ziemiach, w ramach wielkiej
prehistorycznej Wedyjskiej Cywilizacji Hyperbornei, cywilizacji Tary, a później cywilizacji Gobi oraz Imperium Ramy (co dalej wyjaśniam).
Natomiast w samym dolnym dorzeczu rzeki Ren zamieszkiwały także plemiona
galijskie, celtyckie i normandzkie, które wymieszane dużo później z przybyszami z północy i w mniejszym stopniu ze Sławianami, utworzyły
dopiero plemiona niemieckie, o całkowicie innej haplogrupie R1b1b2
Y-DNA, które powołały pierwsze państwo niemieckie dopiero w 919 roku we
Fritzlarze!
Lehia, inaczej Imperium Lehitów, była pierwszym i największym organizmem
państwowym Ariów-Sławian w Europie, trwającym setki lat, a nie państwo
Sama (niby Samona?), które istniało dużo później i bardzo krótko, w latach 623-658 (patrz Fredegar, Orbini, Stalmach - bibliografia), czy
państwo wielkomorawskie - funkcjonujące w latach 833-904.
Również nie było w tych czasach podziału na Sławian Zachodnich i Sławian
Wschodnich, a dziesiątki ich różnych plemion zamieszkiwały wielki obszar
Lehii od Renu, Wezery, Łaby, Dunaju po Ural i morza Kaspijskie, Egejskie
i Adriatyckie oraz Bałkany.
Lehia i później Imperium Lehitów, oczywiście o różnym zasięgu
terytorialnym w ciągu wieków, przetrwała ponad 2700 lat, od około 1900
roku p.n.e. do 840 roku n.e., kiedy Imperium Lehitów upadło w rezultacie
zagranicznego, geopolitycznego spisku kurii rzymskiej i dworu saskiego
oraz wymordowaniu jego dwudziestu władców prowincji. Doznało upadku, z którego, pomimo czynionych prób, nigdy w pełni, na dłuższy czas, już się
nie podniosło. W jego konsekwencji na początku X wieku zaczął się proces
podziału Ariów-Sławian na Zachodnich i Wschodnich.
Równocześnie należy podkreślić, że na 23 wymienione średniowieczne
kroniki o poznanej treści aż 14 opisuje dzieje Lehii i jej władców w okresie przed naszą erą (patrz rozdział III). Opisy te dotyczą m.in.
walk Lehitów w IV wieku p.n.e. pod wodzą króla Graka z Gallami oraz
króla Leha II z wojskami macedońskimi, pod wodzą zapewne młodego
Aleksandra Macedońskiego na ziemiach śląskiej i krakowskiej, a także w I wieku p.n.e. - walk Lehitów i króla Leha III oraz Wenedów z legionami
rzymskimi i flotą Juliusza Cezara w Galii, jak również w Ilirii oraz w koalicji z bratnimi Partami, Indoscytami - z legionami rzymskimi jednego
z triumwirów - Krassusa, w Syrii (patrz rozdział IV, pkt 1).
Ponadto kroniki przekazują informacje o ugodzie między Lehem III i Juliuszem Cezarem oraz zawartym pokoju w 56 roku p.n.e. między Lehią a Rzymem. Zostało to przypieczętowane w 55 roku p.n.e. małżeństwem Leha
III ze starszą siostrą Juliusza Cezara - Julią Caesaris Major, która
otrzymała od brata w posagu Bawarię wraz z miastem Vindelicum (obecny
Augsburg). Natomiast od męża otrzymała w prezencie ślubnym Serbię, która
mu w tym czasie podlegała w ramach Imperium Lehitów (patrz rozdział IV,
pkt 1, król Leh III, Ariowit).
Rodzima historiografia uznała powyższe przekazy za legendarne i bajeczne, krytykując, dyskredytując i ośmieszając niejednokrotnie samych
kronikarzy. Biskupa Wincentego Kadłubka, absolwenta paryskiej Sorbony i Uniwersytetu w Bolonii, posiadacza tytułów magistra i doktora nauk,
nazywa mistrzem jak szewca czy stolarza. A był on wieloletnim opiekunem,
rektorem i wykładowcą na jedynym w tych czasach uniwersytecie w Polsce!
Był głębokim patriotą i odszedł do zakonu, rezygnując z zaszczytnych
funkcji rektora i biskupa na własne życzenie właśnie po to, aby
swobodnie napisać prawdziwą kronikę o starożytnych dziejach Lehitów,
opierając się na jeszcze starszych kronikach i materiałach, a także by
nie być skrępowanym hierarchią kościelną i jej ograniczeniami oraz
jakąkolwiek odpowiedzialnością. Moim zdaniem najważniejsze zdarzenia
opisywane w jego kronice, mogące wywoływać różne reakcje ówczesnych
władz, inteligentnie kamuflował dialogiem "dwóch mężów znakomitych w poważnym wieku" Jana i Mateusza!
Natomiast dla Kościoła rzymskiego liczyła się tylko historia Polski od
chrztu Mieczysława II i jego otoczenia, około 966 roku, a nie
wcześniejsza historia pogardzanego, barbarzyńskiego i pogańskiego
sławiańskiego kraju - Lehii. Widać to chociażby na przykładzie
nieprawdziwego oficjalnego tekstu kroniki wysłannika Rzymu Galla, z jego
krótkim i bardzo ubogim opisem tego sławiańskiego okresu, który został
okrojony i zmanipulowany, o czym piszą na przykład historycy Długosz i Naruszewicz. Informacje w innych kronikach również uznano za
niewiarygodne i przepisywane. Nawet najobszerniejszą, najbardziej
szczegółową i potwierdzoną w wielu miejscach w opracowaniach
zagranicznych kronikę sławiańsko-sarmacką arcybiskupa Prokosza z X wieku
uznano za podrobioną, chociaż nie było i nie ma na to nadal żadnych
dowodów!
Ta przypadkowo odnaleziona kronika, wydana w edycji polskiej w 1825
roku, wraz z dwoma komentarzami historyków z XVI i XVIII wieku, moim
zdaniem najpełniejsza, najbardziej precyzyjna i najważniejsza (!) - była
po prostu zagrożeniem dla historiografii niemieckiego zaborcy i stała
się przedmiotem ataków historyków niemieckich, niektórych polskich
niestety także (patrz rozdział III, pkt 2).
Kronikarze w tych czasach, niejednokrotnie biskupi, jak: Prokosz, M.
Cholewa, W. Kadłubek czy Bogufał, należeli do nielicznej najwyżej
wykształconej inteligencji w kraju i zarazem jego elity intelektualnej,
której częstokroć poziomem nie dorównywał sam władca.
Moim zdaniem nie mamy dowodów i nie mamy prawa (czy to z przyczyn
koniunkturalnych, politycznych czy religijnych) oskarżać kronikarzy o zmyślanie i pisanie nieprawdy, albowiem nie wiemy, do jakich starszych
kronik, opracowań i źródeł mieli dostęp! Przecież arcybiskup Prokosz żył
ponad 1000 lat temu, ale zaledwie 100 lat po tragicznych wydarzeniach w 840 roku, związanych z otruciem w czasie uczty 20 lehickich książąt,
władców dzielnic Imperium Lehitów, i jeszcze podczas panowania króla
lehickiego Ziemomysła, a także znał dobrze okresy panowania jego ojca
króla Leha X i wuja króla Wrocisława czy dziada króla Ziemowita (patrz
rozdział IV, pkt 2).
Powinniśmy być dumni z tych wspaniałych, niemalże tysiącletnich i kilkusetletnich kronik, pisanych w tłumaczeniu pięknym językiem
staropolskim i zarazem prostym, którego styl czasami wydaje się dziś
nawet infantylny, ale najważniejsza jest ich treść oraz zasób wiedzy
historycznej. Jest to niezaprzeczalnie nasze wielkie dziedzictwo
narodowe, które należy hołubić i dalej badać, a także porównywać ze
starymi kronikami i mapami zagranicznymi.
Poniżej prezentuję ewidentne i wspaniałe przykłady map, ze zbioru dalej
omawianych 35 map (1-35), wydanych w okresie: od XVI wieku do początków
XX wieku (patrz rozdział V, pkt 2), a mianowicie:
20/francuska - "CARTE DE L' EUROPE ET DES états Barbares au VI ?me
Si?cle, Leckhes ou Poleniens" (Mapa Europy i państw barbarzyńskich w VI
wieku, Lehia (Lehy) inaczej Polanie) - pokazująca także państwo Lehów,
inaczej Polan,
25/niemiecka - "DAS REICH KARLS DES GROSSEN, 768-814, Ljëchen"
(Królestwo Karola Wielkiego, lata 768-814, Lehia, Lehy) - pokazująca
m.in. państwo Lehów (Lehię),
30/francuska - "EMPIRE DE CHARLEMAGNE et son démembrement au Traité de
Verdun 843, L?ques" (Imperium Karola Wielkiego i jego rozbiór w traktacie z Verdun w 843 roku, Lehia, Lehy) - pokazująca także państwo
Lehów (Lehię),
33/niemiecka - "Zeit der KAROLINGER, Mitte des IX. Jahrh., Lechen"
(czasy Karolingów, połowa IX wieku, Lehy) - pokazująca również państwo
Lehów (Lehię),
35/angielska - "THE WESTERN EMPIRE as divided 887, Lechs" (Imperium
Zachodnie, jak podzielono w 887 roku, Lehia, Lehy), pokazująca także
państwo Lehów (Lehię).
(Powyższe opisy map, z języków: francuskiego, niemieckiego i angielskiego tłumaczył autor).
Nic dodać, nic ująć! Było to nasze, polskie, istniejące według
powyższych map już 400 lat, w okresie od VI do IX wieku, państwo Lehów,
inaczej Imperium Lehitów, leżące w Europie, którego próżno szukać w naszej historiografii, podręcznikach szkolnych i akademickich czy w polskich atlasach. Dlaczego? (patrz rozdział V, pkt 2).
Informacje o państwie Lehów (Lehii) można znaleźć nie tylko na mapach,
ale także w innych źródłach i opracowaniach oraz starych kronikach
zagranicznych (na przykład w Nuremberg Chronicle w opisach już z I wieku
p.n.e. i n.e.) - jak również w językach obcych, a mianowicie w:
hiszpańskim:
Leche, Lech - Leh
Lequita - Lehita
Hijos de Lech - synowie Leha, Lehy, Lehici
Estado del Lech - państwo Leha, Lehia
angielskim:
Lech - Leh
Lechs - Lehy, Lehia
Lechites - Lehici
Lekhs - Lehy, Lehia
francuskim:
Léchon - Leh
Leckes, Leckhes, L?ques, Ljekches - Lehia, Lehy, Lehici
niemieckim:
Lecho - Leh
Lechen, Ljëchen - Lehy, Lehici, Lehia
rosyjskim:
Lah - Leh
Lahy - Lehy, Lehici, Lehia
perskim:
Leh, Lah - Leh
Lehe, Lahe - Lehy, Lehici
Lehestan, Lahestan - Lehistan, państwo Lehów
tureckim:
Leh - Leh
Lehi - Lehy, Lehici
Lehistan - Lehistan, państwo Lehów
łacińskim:
Vindeli - Lehy
Vindeliti - Lehici
Licates - Lehy, Lehici
Lechici Imperii - Imperium Lehitów (Uphagen)
Lechicum Imperium - Lehickie Imperium (Uphagen)
Imperium Lechitarum - Imperium Lehickie (Długosz)
Lechi Imperium - Imperium Leha (Kleczewski)
Avillio Lescho - Awiłło Leszek (na płycie nagrobnej z I wieku n.e.
ufundowanej przez cesarza Tyberiusza Klaudiusza Buccio).
Kleczewski wyjaśnia cytat: "Po sławiańsku bowiem Lech oznacza
błyskotliwego, silnego wodza, słowo wzięte od sławiańskiego Lecheon co
znaczy mnogość i wojsko". Obecnie także oznacza eszelon, czyli transport
wojskowy.
Jednym słowem winni jesteśmy większy szacunek naszym średniowiecznym
kronikarzom i ich kronikom, a także powinniśmy się wyzbyć kompleksów
wobec kronikarzy greckich, rzymskich, bizantyjskich czy europejskich, na
których prawie "nabożnie" się powołujemy. Oni niejednokrotnie popełniali
błędy, pisali stronniczo i nieprzyjaźnie oraz nieprawdopodobne rzeczy,
pomijając niewygodne tematy czy odniesione klęski!
Ponadto, analizując nasze kroniki, do których dostęp nie jest łatwy,
można zauważyć, w stosunku do oryginalnych tekstów łacińskich w ich
tłumaczeniach, występowanie wielu spolszczeń, przeróbek, braków,
skrótów, przeinaczeń, wyłączeń, nawet w ich tytułach, i pomijania nazw
Lehia, Lehici, Imperium. Dlaczego?
Wiadomo przecież, że najwcześniejsze kroniki musiały opisywać Lehię,
państwo Lehów i Lehitów, nie Polskę, której nazwa jeszcze do XVI wieku
nie istniała i nie funkcjonowała, a innymi nazwami naszego kraju były
Scytia Europejska, Sarmacja Europejska oraz Sarmaci i Wenedonia,
Wenedowie oraz Lehistan.
Jako przykład można podać obecny, oficjalny i nieprawdziwy tytuł kroniki
Wincentego Kadłubka: "Kronika Polska", podczas gdy znany mi najstarszy
jej tytuł brzmiał po łacinie:
"Historia Chadłubkonis de initiis Lehitarum seu Polonorum, proecipuisque
eorum gestis", co w tłumaczeniu na język polski znaczy: Kadłubka
historia o początkach Lehitów czyli Polanów, ich niezwykłe czyny
(dzieje).
Dlaczego ktoś zmienił tytuł kroniki? Dlaczego ukrywa się nazwy Lehia,
Lehici?
Na koniec tej przedmowy chciałbym wyrazić nadzieję i moje marzenie
dotyczące wydania jednolitego zbioru wszystkich naszych średniowiecznych
kronik w równoległej edycji łacińskiej i polskiej, w dosłownym i wiernym
tłumaczeniu, z najstarszych przechowywanych w bibliotekach egzemplarzy
(bez żadnych "fachowych" komentarzy) - w celu udostępnienia ich jak
najszerszym kręgom naszego społeczeństwa, młodym i starszym, aby
samodzielnie i osobiście wyrobili sobie zdanie co do naszej starożytnej
lehickiej państwowości.
Przecież mamy jedno z najlepiej wykształconych społeczeństw w Europie!
Zbiór taki, jako skarb intelektualny i historyczne dziedzictwo
kulturalne narodu polskiego, powinien być wydany na koszt państwa z okazji 4000-lecia Lehii, czyli Polski, oraz jako oddanie hołdu i szacunku wielkim starożytnym władcom lehickim. Hołdu i szacunku, którego
nie omieszkał, nie bez powodu, złożyć cesarz rzymski Tyberiusz Klaudiusz
w I wieku n.e. naszemu lehickiemu królowi Awiłłowi Leszkowi (opis w rozdziale IV, pkt 1).
Autor
Gdynia, styczeń 2015 roku
Rozdział I. Pochodzenie Ariów-Sławian w Europie i w Lehii
Rozdział I
Pochodzenie Ariów-Sławian w Europie i w Lehii
1. Aryjskie cywilizacje azjatycko-europejskie
Pragnąc wyjaśnić proweniencję ludności sławiańskiej, rasy białej
aryjskiej w Polsce, musimy sięgnąć głębiej, do naszej zamierzchłej
przeszłości sprzed wielu tysięcy lat.
W nawiązaniu do wciąż trwającej żywej dyskusji na ten temat wydaje się,
iż zagadka została już rozwiązana w literaturze przedmiotu poprzez
opisanie w książkach wedyjskich aryjskich cywilizacji
azjatycko-europejskich działających w prehistorii, a mianowicie:
- Cywilizacji Hyperbornei, Cywilizacji Tary,
- Cywilizacji Gobi (Wielkie Imperium Ujgur),
- Imperium Ramy,
które łączą wszystkie elementy układanki: wedyjskiego pochodzenia, rasy
białej aryjskiej, genotypu, języka, wierzeń i nauk wedyjskich oraz
problemu indoeuropejskości, a także wzajemnych odniesień i powiązań
między Indiami, Iranem oraz Polską.
Poniżej w skrócie prezentuję rzeczone aryjskie cywilizacje na potrzeby
niniejszej publikacji (szerzej, patrz Cywilizacje kosmiczne na ziemi,
Wedy aryjsko-sławiańskie oraz Cinamar - bibliografia).
Informacje o tych cywilizacjach uzyskano w przeszłości z tekstów Wed
sławiańsko-aryjskich, ze starożytnych tabliczek, map i ksiąg w językach:
prasłowiańskim, naacal, tybetańskim, pali, sanskrycie, drawidyjskim i protodrawidyjskim, udostępnionych badaczom w świątyniach w Tybecie i w Indiach, jak również z hologramów kompleksu Bucegi w Rumunii (patrz
Cinamar - bibliografia).
Tylko dzięki nim na przykład została archeologicznie zlokalizowana
stolica Wielkiego Imperium Ujgur.
2. Cywilizacja Hyperbornei, Cywilizacja Tary
Mniej więcej w tym samym czasie, około 460 tysięcy lat temu, przybysze z innych planet mający wysoką technologię po przybyciu na Ziemię założyli
i zorganizowali dwie cywilizacje na Ziemi, a mianowicie Anunnaki na
terenie Mezopotamii (późniejszy Sumer) oraz Daaria (Aryjczycy na
kontynencie północnym Hyperbornei). Interesujący nas tutaj
Aryjczycy-Sławianie pochodzili z czterech głównych rodów wielkiej białej
rasy:
- Da'Aryjczycy - srebrnoocy, szaroocy z białymi włosami,
- H'Aryjczycy - zielonoocy z jasnoblond włosami,
- Swiatorusy, Sławianie1 - niebieskoocy z ciemnoblond
włosami,
- Rasieni, Sławianie* - brązowoocy z ciemnoblond włosami.
Wyżej wymienione Rody Ariów-Sławian były źródłem Wielkiej Białej Rasy na
Ziemi, którą nazwali Midgard, oraz byli protoprzodkami Sławian-Ariów, o później stwierdzonej głównej haplogrupie R1a1 Y-DNA, które zamieszkiwały
po kolejnych migracjach głównie Azję i Europę. Na Daarii pobudowali
miasta wraz ze stolicą nazwaną Asgard Daaryjski.
Poniżej prezentuję ten kontynent północny, o ciepłym, przyjemnym
klimacie, jak na mapie Mercatora z 1595 roku, położony na północnym
oceanie (obecnie Arktycznym).
Toczone w tych czasach wielkie wojny kosmiczne tzw. Bogów (wed. Wielka
Assa), w naszym ramieniu Galaktyki (wed. Czertog Swati), jak również w naszym Układzie Słońca (wed. Jaryły-Słońca), dotykały także naszej Ziemi
(wed. Midgard).
Około 111 000 lat temu na skutek ochłodzenia klimatu na kontynencie
północnym (Daarii), w wyniku poprzednich działań wojennych wraz z pierwszym nachyleniem się osi ziemskiej oraz zbliżającej się kolejnej
wojny, Rada Kapłanów Rodów Rasy (wed. Żerców) podjęła wyprzedzającą
decyzję o koniecznej migracji Ariów-Sławian na południe. Zdecydowano się
na dwa kierunki migracji po obu stronach pasma górskiego Uralu, po
wschodniej do Azji i po zachodniej do Europy. Na wschodniej stronie rody
białej rasy zamieszkały początkowo nad rzeką z dopływami Iryj Cichy
(obecnie Irtysz), a cały obszar nazwano Białowodzie, a także nad wielkim
jeziorem Bajkał, które nazwano Morzem H'Aryjskim. Później w wyniku
migracji aryjskiej białej rasy coraz większy zasiedlany obszar otrzymał
nazwę Rassenia (wed. ziemie białej rasy).
Przez następne tysiące lat miały miejsce z tych obszarów kolejne
migracje, między innymi na północ i wschód Azji, do Indii, Ałtaju,
Kaukazu, morza Kaspijskiego, Wielkiego Iranu.
Tysiące lat później funkcjonowały na tych obszarach, między innymi
Imperium Ujgur (Cywilizacja Gobi) i Imperium Ramy oraz później Imperium
Scytyjskie (ang. Scythian Empire) (patrz prof. Nikćević), gdzie na
starych mapach nazywano Scytów Scytami Hyperborneiskimi (franc. Scythes
Hyperboreens), a Ocean Północny był zwany Oceanem Scytyjskim (franc.
Ocean Scythique) (patrz Gueudeville - bibliografia).
Natomiast na zachodniej stronie Uralu szczególnie nas interesującej,
Ariowie-Sławianie osiedlili się na obszarach środkowej i południowej
Europy, zdatnej do zamieszkania. W tym czasie bowiem jeszcze nie
istniało Morze Bałtyckie, lecz ciąg jezior z wpływającymi do nich
rzekami. Osiedlili się i zamieszkali w dorzeczach obecnych terenów i rzek: Odrowiśla, Łaby, Wołgi, Donu, Dniepru, Dniestru i Dunaju po Ren
Środkowy, oraz nad morzami Czarnym, Egejskim i na Bałkanach. Była to
później nazywana Sarmacja Europejska (franc. Sarmatie en Europe), gdzie
na starych mapach Sarmatów nazywano Sarmatami Hyperborneiskimi (franc.
Sarmates Hyperboreens) (patrz ditto).
Nawet kronikarz biskup Bogufał na początku swojej kroniki z XIII wieku
(patrz bibliografia), potwierdził, że cytat:
"Jakkolwiek dziejopisowie, którzy teraz zwą się Polanami od bieguna
północnego [łac. polus arcticus] ... obszernie i zgodnie z prawdą
opisali i przez pisemne świadectwo przekazali wiecznej pamięci swoich
potomnych pochodzenie królów i książąt polańskich oraz ich dzieje i czyny podziwu godne i dzielne..."!
Należy tutaj także nadmienić, że według hologramów z kompleksu Bucegi
(patrz Cinamar - bibliografia) w okresie 70-50 tysięcy lat temu istniała
i funkcjonowała na tym obszarze, a szczególnie jak podkreśla - obecnej
Polski!, wysoko rozwinięta Cywilizacja Tary (wed. bogini sławiańska,
patronka tego obszaru). Funkcjonowanie tej cywilizacji zakończyła 50
tysięcy lat temu Wielka Wojna Tary na obecnym terenie całej Polski,
części Ukrainy, północnej Rumuni i południowej Szwecji, która była wojną
stron z bronią wysokiej technologii, czego nie będę tutaj opisywać, bo
nie jest tematem tej książki.
Należy tutaj wyjaśnić, że w okresie prehistorycznym istniejące
cywilizacje, w tym nasza aryjsko-sławiańska, miały wysoką technologię,
ale w wyniku wywoływanych konfliktów i jej złego, niewłaściwego użycia
doszło do ogólnoziemskiego kataklizmu, tzw. potopu około 12 500 lat
temu, co mogło spowodować zniszczenie całego życia na Midgard-Ziemi.
Właśnie to było przyczyną podjęcia decyzji przez ocalałych o ukryciu
wysokiej technologii i przemieszczenia się z nią do warów pod ziemię, na
przykład Północnych Aryjczyków/Arian (ang. Nordic Aryans) w Tybecie i na
biegunie północnym.
Należy zrozumieć, że po wyżej przywołanym katakliźmie odbudowujące się
nowe cywilizacje starożytne, między innymi: Sumer, Indie, Egipt, Peru,
Boliwia, Meksyk, Europa, przez kilka tysięcy następnych lat były tylko
prostymi i nietechnicznymi cywilizacjami, na poziomie łuku, noża,
szabli, włóczni, miecza, rydwanu i drewnianego statku oraz były tylko
odpryskami prehistorycznej świetności! Dopiero od XVIII wieku n.e.
nastąpił powolny nowy rozwój prawdziwej techniki, mechaniki oraz
technologii i to przede wszystkim w Europie (patrz J. Bieszk,
Cywilizacje kosmiczne na Ziemi).
3. Cywilizacja Gobi (Wielkie Imperium Ujgur)
Cywilizacja Gobi nazywana była również Wielkim Imperium Ujgur. Została
założona około 70 000 lat temu przez Ujgurów z pacyficznego kontynentu
Mu, należących do rasy aryjskiej - białej, wspólnie z potomkami Ariów z północnej Azji, tj. byłej cywilizacji Hyperbornea, znanej później także
jako Arktyda (patrz Wedy sławiańsko-aryjskie oraz hinduskie według
B.G.Tilaka - bibliografia).
Była to największa kolonia cywilizacji Mukulia na Ziemi. Ta aryjska
cywilizacja zajmowała obecne obszary środkowej Azji, Rosji, północnych i centralnych Chin oraz środkowych terenów Europy, w tym Bałkanów,
Ukrainy, Białorusi, Polski i Niemiec (Ariowie-Prasławianie), a także
zagony - tereny północnej Hiszpanii i południowej Francji
(Ariowie-Prabaskowie). Rozciągała się praktycznie od Oceanu Spokojnego
do Oceanu Atlantyckiego. Północną granicę wyznaczał Ocean Północny
(Arktyczny), natomiast południową stanowiły obecne południowe Chiny
(Kochin), Birma, Indie, Iran aż do Morza Kaspijskiego. W tym okresie
północna Azja (Syberia) należała do strefy klimatu umiarkowanego.
Stolica Wielkiego Imperium Ujgur znajdowała się na urodzajnej w tych
czasach równinie Gobi, w jej centrum, na południe od jeziora Bajkał -
obecnie na terenie Chin. Została zlokalizowana przez archeologów, około
20 m pod powierzchnią ziemi, pod odnalezionymi ruinami starożytnego
miasta Kara-Kota (Chara-Choto), tj. obecnego chińskiego Haicheng, na
zachód od Rzeki Żółtej.
Była cywilizacją podzieloną na wiele prowincji, z lokalnymi władcami, o wysokim poziomie rozwoju duchowego i technologicznego.
Ujgurowie byli Ariami z białą cerą, pociągłymi twarzami, jasnymi włosami
i niebieskimi oczami, a bardziej na południu - z ciemnymi włosami i brązowymi oraz zielonymi oczami.
Imperium na dalekim południu było zamieszkane również przez rasę żółtą,
powstałą w wyniku mieszania się Ujgurów z Mongołami.
Gobi, Tybet i Himalaje (które nie zostały jeszcze całkowicie wyniesione)
były w tych czasach na ogół równinnymi, uprawnymi terenami z lasami,
jeziorami i rzekami. Miasta i osady rolnicze były połączone drogami. W miastach znajdowały się świątynie, gmachy publiczne, pałace lokalnych
władców i domy prywatne.
Było to Imperium Słońca, którego kult wyznawali Ujgurowie-Ariowie. Ich
znakiem była swastyka jako symbol słońca i kosmosu oraz szczęścia i powodzenia, a także naszej czteroramiennej galaktyki - Drogi Mlecznej.
Oznaczali nią wznoszone kamienne budowle i różne przedmioty.
Około 25 000 lat temu w wyniku kataklizmu, tj. rozpadu i tonięcia
kontynentu Mu na Pacyfiku, powstała ogromna fala pływowa (tsunami),
która (według badaczy) ruszyła na północ, zalewając północno-wschodnią
część Azji, mniej więcej do południka 100? długości geograficznej
zachodniej, powodując powodzie, zmywając miasta i osiedla oraz
zostawiając grubą warstwę nanosów (glina, żwir, piach, kamienie).
Ocalała część ludności migrowała na zachód, na Bliski Wschód i do
Europy.
Późniejsze konflikty zbrojne z Imperium Atlantydy spowodowały
zniszczenie zarówno zachodniej, europejskiej części Imperium Ujgur, jak
i wschodniej.
Atlanci, dysponujący przewagą militarną i technologiczną, całkowicie
zniszczyli i wypalili równiny Gobi i Takla Makan, pozostawiając jałowe
pustynie.
4. Imperium Ramy
Zadaniem imperium nazwanego od nazwiska jego przywódcy i założyciela
księcia Ram, którego Hindusi nazwali potem Ramą, było odtworzenie
Imperium Aryjskiego na terenie Azji i Europy oraz włączenie do niego
Indii. Rama pojawił się na terenie Doliny Indusu i w Iranie, gdzie
podjął działalność pierwotnie jako wódz, prawodawca i prorok,
organizujący Ariów do podboju nowych terytoriów. Około 17 000 lat temu
Ariowie zdobyli twierdze ludów rasy czarnej w regionie Kaukazu,
powstawało coraz więcej skupisk aryjskich w Turkmenistanie i Iranie.
Ariowie przesuwali się na południe w kierunku Indii, wypierając rasy
czarne. Szli z wyżyn Turkmenistanu do Pendżabu, z Iranu przez
Beludżystan oraz z północnego zachodu przez dzisiejszy Afganistan i Kaszmir. Stopniowo opanowywali północne Indie, tj. doliny rzek: Indusu,
Saraswati i Gangesu, wypierając tubylców Nagów. Największe skupiska
Ariów (według sanskrytu - ludzie szlachetni) były zlokalizowane na
północnym zachodzie Indii. Ich pochód na południe półwyspu Dekan dopiero
się zaczynał. Stolicą Imperium Ramy zostało miasto Narmini (obecne
Mohendżo Daro, w ruinie). Nie zdołano podbić całych Indii, toteż rasa
aryjska była wówczas tylko jedną z wielu ras wchodzących w skład tego
imperium. Przeszkodził temu ogólnoświatowy kataklizm - potop, około 12
500 lat temu, który zniszczył ówczesne wysoko technicznie rozwinięte
cywilizacje na ziemi, w wyniku przesunięcia i zmiany biegunów
magnetycznych oraz ogólnoświatowego tsunami. Powierzchnia planety
została zdewastowana i według badaczy został zatopiony ogromny obszar 25
mln km2 terenów nadbrzeżnych, z powodu
podniesienia się poziomu mórz i oceanów.
Jakiś czas po kataklizmie przystąpiono do odbudowy Aryjskiego Imperium
Ramy, przede wszystkim na terenie Iranu, gdzie przetrwały duże skupiska
białej rasy aryjskiej. Stąd najstarsza nazwa Iranu, sprzed tysięcy lat,
brzmiała: Ariyâramna (Ziemia Ariów Ramy).
Później przy pomocy bratnich aryjskich plemion scytyjskich (w skład
których wchodziły różnie nazywane ludy), zamieszkujących środkową Azję
(tereny byłego Imperium Ujgur), całkowicie wyparto rasę czarną z Iranu
(Airy-an), tzn. z Ziemi Ariów, czyli ludzi szlachetnych.
Umocniono i zjednoczono plemiona Ariów, nazywanych także Indoscytami
(patrz bibliografia), którzy założyli lub odbudowali wiele miast i osiedli w Turkmenistanie, Iranie oraz w Dolinach Indusu i Saraswati, a mianowicie, m.in.: Gonur Tepe, Togolok, Takir Kelleli, Adji Kui, Taip,
Adam Basan, 150 osad w delcie rzeki Murgab (Turkmenistan), Tepe Sialk z najstarszym zigguratem (7500 lat), Tepe Hasanlu, Tepe Gijan, Jiroft,
Suza z zigguratem, Choqa Zanbil z największym zigguratem, Tureng Tepe,
Mundigak, Haft Teppeh z zigguratem (Iran), Mohendżo Daro, kilka miast
koło Mehrgah, Harappa, Lothal (Doliny Indusu i Saraswati).
Jednocześnie kontynuowano podbój Indii przez Ariów, usiłując wyprzeć z północy śniadych Nagów, a z południa czarnych Drawidów, czego nie udało
się całkowicie zrealizować. Odbudowano również siedliska Ariów w środkowej Europie, gdzie wiele społeczności przetrwało kataklizm w górach (Ural, Bałkany, Karpaty, Sudety).
Nasi protoplaści Ariowie-Prasławianie, genetycznie tożsami i skoligaceni
z Ujgurami-Ariami, zarówno w Indiach, jak i w Iranie, przetrwali na
terenie środkowej Europy wszystkie późniejsze kataklizmy naturalne i wojny. Świadczą o tym chociażby przeprowadzone badania genetyczne
Ariów-Sławian na tych terenach (co dalej omówię szerzej).
W XX wieku na terenach byłej Cywilizacji Gobi (obecnie Chiny), zarówno w rejonie centralnym, jak i północno-zachodnim, na obszarze pustyni Takla
Makan i południowej części basenu rzeki Tarim, praktycznie na trasie
Wielkiego Jedwabnego Szlaku, archeolodzy znaleźli i odkopali, bardzo
dobrze zachowane w suchym klimacie, mumie mężczyzn i kobiet rasy białej
aryjskiej - Ujgurów o głównej haplogrupie R1a1 Y-DNA, odmiennej niż
Chińczyków. Mumie cechował wysoki wzrost (mężczyźni - 180-200 cm,
kobiety - 170 cm), piękne, wyprostowane ciała, niektóre z tatuażami,
europejskie rysy, włosy koloru blond, kasztanowe bądź rude, zielone lub
niebieskie głęboko osadzone oczy, pociągłe twarze, długie nosy i wydłużone czaszki - typ całkowicie sławiańsko-europejski (patrz filmy
YouTube - bibliografia).
Znajdowano także mumie w kurhanach grobowych w Ałtaju, m.in. na
płaskowyżu Ukok - słynną "księżniczkę Ukok" o szczupłej, wysokiej
sylwetce z tatuażami na ciele. Jej zrekonstruowana przez naukowców twarz
okazała się całkowicie europejsko-sławiańska (patrz film YouTube -
bibliografia).
W sumie wydobyto około 1400 mumii, datowanych przez archeologów na 3000
do 4800 lat. Potwierdza to rolę i znaczenie potomków Ujgurów w rozwoju
tych obszarów, na których ponadto znaleziono zasypane ruiny sprzed
tysięcy lat wielu miast, świątyń, klasztorów, 81 jaskiń z sanktuariami,
malowidłami, statuetkami, freskami, rzeźbami i manuskryptami. Wydobyto
także różne artefakty i wiele z nich nosiło zwyczajowy aryjski znak
swastyki.
Ponadto, zgodnie z przewidywaniami badaczy, na terenie byłej Cywilizacji
Gobi (obecnie Rosja, Kazachstan) naukowcy rosyjscy odkryli dużo ruin
starożytnych i prehistorycznych miast i budowli na Syberii, np. na Uralu
słynny Arkaim (sprzed ponad 6000 lat), Sintasztę i Petrowkę oraz 20
innych warownych miast, w tym kamiennych, większych i starszych od
Arkaimu. Region ten nazwali Ziemią Miast. W ruinach znaleziono artefakty
z ceramiki pokryte swastykami, symbolem Ariów. W 2014 roku, według
serwisu naukowego "Live Science", na pograniczu Rosji i Kazachstanu w pasie o długości 640 km, odkryto z powietrza 50 ogromnych geoglifów w formie kręgów, spiral i swastyk o wymiarach kilkuset metrów, a w 2013
roku, według "New Scientist", odkryto na szczycie góry Sunduki
(Republika Chakasji) megalityczną budowlę z prostopadłościennych,
ogromnych bloków piaskowca z rytami ludzkich postaci sprzed 16 000 lat
(T. Oszubski - patrz bibliografia).
Natomiast w 2012 roku w zalesionych, trudno dostępnych górach Ałtaju
odkryto megalityczne ruiny miasta sprzed wielu tysięcy lat z obrobionymi
maszynowo blokami granitowymi (twardość 7° w skali Mohsa), w tym także
ogromnych rozmiarów, z płaskimi powierzchniami i ostrymi krawędziami, o wadze około trzech tysięcy ton! W murach bloki były dopasowane z wielką
dokładnością, choć niektóre już mocno zerodowane. Po badaniach naukowcy
stwierdzili, że wiele tysięcy lat temu miasto zostało zniszczone
ostrzałem z broni o bardzo dużej sile rażenia (patrz film YouTube -
bibliografia).
Z kolei w 2014 roku ekspedycja naukowa Georgija Sidorowa odkryła i zbadała w Górnej Szorii (południowa Syberia) podobne miasto zbudowane z granitowych, mechanicznie obrobionych bloków o niewyobrażalnej wadze od
3 do 4 tysięcy ton (największe na świecie), również ściśle dopasowanych
w murach, które wznoszono nawet do wysokości 40 m. Nasza obecna
cywilizacja nie ma dźwigów czy transporterów powietrznych zdolnych do
przemieszczania takich ciężarów w terenie ani urządzeń technicznych do
obróbki maszynowej takich megalitów! Badanie tych odległych, bezludnych
terenów jest bardzo trudne, bowiem w długim okresie zimowym temperatury
spadają tutaj do minus 50? Celsjusza (patrz artykuł i filmy YouTube -
bibliografia).
Obecnie w Chinach, w Ujgurskim Autonomicznym Regionie w Sinkiangu
mieszkają potomkowie Ujgurów-Ariów w liczbie ponad 11 mln, ponadto małe
ich społeczności żyją w Takla Makan, Lop Nur i Jutian. Należą do nich
również Kalasze, mieszkający w masywie Hindukuszu w Pakistanie w liczbie
około 6 tysięcy osób i mający wygląd całkowicie aryjsko-sławiański.
Podobnie Ajnowie, potomkowie Ariów-Ujgurów, którzy uciekli po
kataklizmie na Sachalin, wyspy japońskie i kurylskie. Obecnie mieszkają
głównie na Hokkaido (patrz bibliografia).
Trzeba wreszcie zrozumieć i zaakceptować, wbrew skostniałej
ortodoksyjnej i akademickiej nauce, że tak samo jak historia Polski nie
zaczęła się w 966 roku, tak samo pierwsze cywilizacje na ziemi nie
powstały w IV tysiącleciu p.n.e. Proste, nietechniczne cywilizacje
Sumeru, Egiptu czy Dolin Indusu i Saraswati oraz innych poprzedzało
wiele prehistorycznych, przedpotopowych, wysoko technicznie i technologicznie rozwiniętych cywilizacji, na wszystkich kontynentach
Ziemi, których funkcjonowanie przerwał ogólnoziemski kataklizm, tzw.
potop około 10 500 lat p.n.e.
Niestety oficjalnie nadal jest to negowane i ignorowane, pomimo
zlokalizowanych i prezentowanych budowli, artefaktów, wyników badań
technicznych oraz innych ewidentnych dowodów (patrz Cywilizacje
kosmiczne na ziemi - bibliografia).
5. Badania genetyczne Ariów-Sławian
Jak wynika z powyższego podrozdziału, Ariowie-Prasławianie mieszkali w Europie Środkowej, w tym na ziemiach później nazwanych Lehią, od wielu
tysięcy lat, pomimo różnych kataklizmów naturalnych oraz toczonych
wojen.
Były to tereny ciągnące się od Renu, dorzecza Wezery i Werry, Łaby i Soławy (obecnie Niemcy) po Don i Wołgę (Rosja) oraz od Bałtyku po Dunaj
oraz Morza: Czarne, Azowskie, Kaspijskie, Egejskie i Adriatyckie.
Ewidentnie Prasławianie przetrwali również okres po tzw. potopie, bowiem
wskazują na to wyniki badań genetycznych opublikowane przez polskich i zagranicznych naukowców (patrz bibliografia). Wyniki są ścisłe oraz
bezdyskusyjne i wreszcie finalnie obaliły arogancki XIX-wieczny dogmat
historiografii zaborcy niemieckiego, dotyczący migracji zbłąkanych
Sławian na ziemie polskie dopiero w połowie VI wieku i zajęcia tych ziem
dopiero po plemionach tzw. niemieckich i celtyckich (sic!).
W 2013 roku prof. dr T. Grzybowski z Collegium Medicum Uniwersytetu M.
Kopernika w Bydgoszczy, w audycji radiowej i na łamach prasy (patrz
bibliografia), poinformował na podstawie pierwszych wyników badań, że
my, Polacy, jesteśmy autochtonami na ziemiach polskich i mamy haplogrupę
R1a1a7 "in situ", zarówno w linii żeńskiej, jak i w męskiej, od co
najmniej 7000 lat (badania międzynarodowe wskazały na 10 700 lat - patrz
bibliografia). Ponadto podkreślił, że zawsze była zachowana ciągłość
biologiczna na terenie Polski, zarówno w okresie rzymskim, jak i wczesnośredniowiecznym!
Podkreślmy jeszcze raz, że od co najmniej 10 700 lat mieszkamy "u siebie" na ziemiach polskich, nad Odrą, Wartą i Wisłą - w sposób
nieprzerwany żadną "pustką biologiczną czy populacyjną" - jesteśmy
wyjątkowym i najbardziej starożytnym ludem Europy!
Badania trwały ponad dziesięć lat i międzynarodowy zespół naukowców
przebadał materiał genetyczny pobrany od 2,5 tys. osób z różnych
populacji narodów sławiańskich.
Sporządzono tabelę porównawczą liczby Ariów-Sławian w Eurazji dla
haplogrupy R1a1 w latach 2010 (I) i 2013 (II - wyjątki), jak niżej:
Kraj
Odsetek Sławian
Liczba w mln
Europa
I
II
I
II
Polska
51
(57,5)
19,4
21,9
Ukraina
48
22,0
Rosja
47
66,0
Litwa
41
1,3
Białoruś
40
(51)
3,8
4,8
Węgry
39
(32)
3,9
Estonia
37
0,5
Czechy
30
3,1
Mołdawia
30
1,0
Kroatia
30
1,3
Słowacja
30
1,6
Bośnia
25
1,1
Macedonia
25
0,5
Serbia
25
1,8
Słowenia
25
0,5
Bułgaria
20
1,5
Niemcy
16
13
Azja
Kirgizja
64
3,5
Tadżykistan
63
4,7
Afganistan
51
14,4
Pakistan
48
81
Uzbekistan
36
10
Indie
35
412 (65% na Północy)
Turkmenistan
35
1,7
Bangladesz
35
56,8
Iran
25
20,0
Kazachstan
25
4,1
Mongolia
5
0,1
Chiny
2
28,0
W Europie zdecydowanie najwięcej autochtonicznych potomków Ariów-Sławian
zlokalizowano w Polsce (57,5%), następnie na Białorusi (51%), Ukrainie
(48%) i w Rosji (47%). W Azji natomiast w całych Indiach przeciętnie
35%, ale na samej północy ponad 65%, tj. w dolinach Indusu, Saraswati i Gangesu, czyli w rejonie najintensywniejszych podbojów Imperium Ramy. Na
obszarze tzw. Starożytnego Wielkiego Iranu odnotowano przeciętnie około
46%.
6. Ariowie-Sławianie i Wenedowie
Sławianie, nazywani tak najwcześniej w Wedach od sławienia Bogów (patrz
Kręgi Czasu, Krąg 41 oraz Hymn Codziennego Sławienia Bogów...), a przez
Rzymian od sławy (Slavi, Slavini), w ekspansji i podbojach lub innych
dziedzinach przybierali lub otrzymywali odpowiednie imiona, jak np.:
Mieczysław - sławny w mieczu, Władysław - sławny we władaniu, Bogusław -
sławiący Boga, Dobrosław - sławny w czynieniu dobra.
Generalnie - Sławia jako Sławiańszczyzna, czyli Sławianie, to różne ludy
(indo-irano-europejskie) o różnych nazwach, ale jednej wielkiej białej
rasy aryjskiej, genetycznie identyczne, których wielkim źródłem
pochodzenia była na północy prehistoryczna Hyperbornea*, Białowodzie*,
Rassenia*, a później Cywilizacje; Tary*, Gobi oraz Imperium Ramy
(*wymieniam tutaj dla porządku i chronologii, zostały opisane w K.L.
VIII pkt. 66 i pkt. 88). Można te ludy lapidarnie określić, jako braci w genotypie oraz haplogrupie R1a1a Y-DNA (z późniejszymi mutacjami),
używających jednego języka protosławiańskiego.
a. Ariowie-Sławianie w Lehii
Po badaniach genetycznych stwierdzono, że należą do nich ludy, które
historycznie zasiedlały jako autochtoni tereny Lehii, mianowicie, między
innymi: Scyto-Sarmaci, Suewowie, Ujgurzy, Wenedowie, Kashshu, Amazonki,
Wandalowie, Burgundowie, Herulowie, Lugiowie, Gotowie, Longobardowie,
Hunowie, Alanowie, którzy wyglądem, rysami twarzy i budową ciała wcale
się nie różnili. Jako przykład proponuję obejrzenie poniższego wizerunku
twarzy młodego Attyli, największego wodza i króla Hunów, panującego 23
lata w okresie 430-453. Jego pociągła twarz, wydatny nos i wyraźne, duże
oczy wskazują na wysoką sylwetkę aryjsko-sławiańską.
Tak więc wyżej wymienione ludy to jedna wielka aryjsko-sławiańska
rodzina - nazywana generalnie Scyto-Sarmatami lub Indoscytami (patrz
rozdział II i bibliografia) i także Indoeuropejczykami. Według Herodota
(patrz bibliografia) mówili tym samym językiem, nazywanym przez nas
prasławiańskim-indoeuropejskim. To Grecy przecież nazywali nas Scytami,
Lehitami, a Persowie - Scytami i Lehami, z kolei Rzymianie - Sarmatami,
Lugiami, a także Slavi, Slavini, Bizantyjczycy - Scytami i Sklawenami
lub Sklawinami, inni - Wenetami, Wenedami, Henetami, a jeszcze inni -
Suewami, tj. Sławianami itd. Albowiem Suevii = Sławii = Sławianie.
Powyższe wywody także potwierdziły badania szczątków w grobowcach
scytyjskich i sauromackich/sarmackich (kopce kurhanowe). Identyczność
została stwierdzona także poprzez pomiary czaszek, porównanie barwy
włosów i inne rekonstrukcje (patrz bibliografia).
Młody Attyla, wódz i król Hunów, według Johna Chapmana
Tak więc Wandalowie, Herulowie, Burgundowie, Scytowie, Gotowie, Hunowie,
Alanowie, Lugiowie, Longobardowie, Sarmaci, Wenedowie to po prostu
Indoscytowie - Sławianie z haplogrupy R1a1 Y-DNA, a nie żadne tzw.
niemieckie plemiona, które powstały dużo później jako niemieckie o całkiem innej haplogrupie R1b1b2 Y-DNA (patrz bibliografia i rozdział
II)!
Powtórzmy jeszcze raz: my, Polacy-Sławianie, jesteśmy potomkami Ariów z różnie nazywanych ludów, a przede wszystkim: Ujgurów-Prasławian, Suewów,
Wenedów, Sarmatów, Kashshu, Lugiów, Scytów, Wandalów, Herulów,
Burgundów, Gotów, Longobardów, Hunów, Alanów oraz innych!
W związku z powyższym trzeba sobie uzmysłowić, że nasi przodkowie
Ariowie-Prasławianie byli już zasiedzeni i zorganizowani w liczne rody
sławiańskie, na swoich środkowoeuropejskich ziemiach, w czasach gdy
dopiero powstawały starożytne cywilizacje w Sumerze, Egipcie, Elamie,
Peru, Meksyku, Chinach czy w Dolinach Indusu i Saraswati.
Nazwa rodu i przynależność rodowa były dla Sławian najważniejsze,
natomiast nazwy plemion powstały później niezależnie i były nadawane
przez sąsiadów lub wrogów czy kronikarzy i historyków, którzy koniecznie
chcieli je jakoś wyodrębnić i przyporządkować. Członkowie rodu wybierali
starszyznę, która dokonywała wyboru naczelnika rodu. Naczelnik służył
członkom rodu swoją mądrością i autorytetem, łagodził i rozstrzygał
spory i był przez wszystkich szanowany. Stanowisko to nie wiązało się z żadnymi korzyściami ani przywilejami. Naczelnicy rodów wybierali z kolei
naczelnika wyższego szczebla (plemienia czy okręgu plemiennego) lub
władcę prowincji albo dzielnicy imperium. Była to oryginalna i niespotykana ówcześnie struktura organizacyjna społeczności
sławiańskiej, tworzona oddolnie w ramach tzw. wolnej demokracji
bezpośredniej!
Należy podkreślić, iż Sławianie najbardziej cenili sobie wolność i realną demokrację, czego dowodem była ogromna i wiodąca rola wiecu
sławiańskiego, na którym były podejmowane najważniejsze i prawomocne
decyzje, na przykład dotyczące wyboru króla czy głównego wodza
planowanej wyprawy wojennej - wojewody. Była to cywilizacja i społeczność wolnych ludzi oraz wolnych współobywateli o dużym poczuciu
wspólnoty, która nie uznawała i nie stosowała systemu niewolnictwa, w przeciwieństwie do niby bardziej cywilizowanych społeczeństw Grecji,
Rzymu, Persji czy Bizancjum. System niewolnictwa, chyba najbardziej
upadlający człowieka, był nie do zaakceptowania dla Sławian, uznających
inne, naturalne wartości kosmiczne, gdzie człowiek był swobodną, wolną
cząstką "Wielkiego Kosmosu - Matki", a nie przedmiotem totalnego ucisku
i wyzysku. Brutalne niewolnictwo zostało wprowadzone przez totalitarne,
agresywne państwa w ramach zasady "dziel i rządź", akceptowanej później
przez papieży i Kościół rzymski, którzy także uczestniczyli w tym
zbrodniczym systemie.
Dlatego później właśnie Sławiańszczyzna była solą w oku dla władców
zachodniej Europy i należało ją rozbić oraz spacyfikować krwawymi
zamachami na jej władców, na przykład w latach 840 i 937, kiedy
podstępnie zamordowano 50 władców sławiańskich (odpowiednio 20 i 30 -
patrz rozdział IV, pkt 2), oraz zbrodniczymi krucjatami, pod pretekstem
wprowadzania nowej wiary chrześcijańskiej (patrz Bieszk J., Zamki
państwa krzyżackiego w Polsce - bibliografia oraz Dodatek historyczny na
końcu książki).
Jednocześnie, to właśnie środowisko naturalne i dostępność różnych
surowców implikowały rodzaj kultury i budownictwa występujący w poszczególnych cywilizacjach. Sławianie na przykład wykorzystywali
przede wszystkim łatwo dostępne drewno i w mniejszym stopniu kamień.
Sumerowie i Hindusi natomiast, na swoich pustynnych terenach dwurzecza
Tygrysu i Eufratu oraz Dolin Indusu i Saraswati, stosowali głównie
wypalane cegły mułowe. Podobnie Elamici w Elamie.
Jako przykład i punkt odniesienia chciałbym tutaj przytoczyć za Roux
(patrz bibliografia), że już 2900 lat p.n.e. jedno z najważniejszych
miast Sumeru - Uruk, miało powierzchnię 400 ha i liczyło 50 tysięcy
mieszkańców. Długość jego murów obronnych z wypalanych cegieł mułowych
wynosiła 10 km!
Z całą mocą chciałbym tutaj podkreślić, że nasi przodkowie
Ariowie-Sławianie nie byli barbarzyńcami z "zapyziałego zaścianka" i nie
mieszkali tylko w szałasach i ziemiankach przez tysiące lat do czasów
Mieszka jak to się nam przedstawia także na historycznych mapach w postaci białych plam!
Już tysiące lat przed naszą erą Ariowie-Sławianie sypali ziemne wały,
wznosili drewniane budowle, grobowce i świątynie swoim bogom oraz grody
obronne z palisadami, wzmocnionymi kamieniami oraz fosami wypełnionymi
wodą. Wenedowie z kolei budowali także drewniane miasta i porty nad
morzem i rzekami wraz z przystaniami dla statków i łodzi oraz
magazynami. W osadach i wsiach obowiązkowe były łaźnie. Jako pierwsi
wewnątrz chat umieszczali piece i zaczęli chmielić piwo, które
produkowali najpierw z drobno zmielonej pszenicy. Miało zielonkawy kolor
i było lekko musujące. Potrafili budować długie i szerokie mosty na
jeziorach i przez rzeki, na przykład na jeziorze Teterow w ziemi
myszyńskiej (Meklemburgia) most 3 m szeroki i 750 m długi (IX wiek) czy
na Jeziorze Lednickim dwa mosty o długości 440 m i 170 m i szerokości 9
m (X wiek).
Niedawne odkrycia polskich archeologów tylko potwierdzają powyższe
informacje, a mianowicie: w Zagórzycach odkryto osadę obronną z okresu
około 6000 lat p.n.e., w Żyglinie - sprzed 4000 lat p.n.e., a w Bronocicach dużą osadę z okresu 3500 lat p.n.e. Z kolei w Zosinie -
osadę sprzed 2400 lat p.n.e. z dwoma znacznie starszymi grobami sprzed
3800 lat p.n.e., z zachowanym wyposażeniem (naczynia, narzędzia,
ozdoby)! Także odkryto osady obronne sprzed 2100 lat p.n.e. w Trzcinicy
i w Bruszczewie oraz w Grzybianach sprzed 1000 lat p.n.e.! Z kolei w Słonowicach odkopano sześć gigantycznych megaksylonów o długości 120 m,
zbudowanych z belek drewnianych, ziemi i wzmocnionych kamieniami. W miejscowości Rudno Górne odkryto trzy mniejsze megaksylony, do
kilkudziesięciu metrów długości. Miały wewnętrzne komory z belek lub
kamieni. Ich wiek oceniono na około 4000 lat p.n.e.!
Według kroniki Prokosza około 2020 lat p.n.e. Ariowie-Sławianie
zbudowali miasto portowe z grodem Kodan (starożytny Gdańsk) u ujścia
Wisły w Zatoce Kodańskiej (potwierdzony mapą Pomponiusza Meli z I wieku), około 1950 lat p.n.e. - miasto Gniezno, około 1850 lat p.n.e. -
miasto Carodom (starożytny Kraków I), po prawej stronie Wisły, naprzeciw
obecnego Wawelu, następnie około 1715 lat p.n.e. - gród z miastem
portowym Szczyt (starożytny Szczecin) nad Morzem Sarmackim lub Suewskim
(Sławiańskim), czyli Bałtyckim. Do tej pory archeologowie odkopali gród
na wzgórzu zamkowym w Szczecinie z okresu 700 lat p.n.e. (patrz T.
Maciejewski - bibliografia).
W Biskupinie natomiast, na wyspie jeziora, Sławianie zbudowali 738 lat
p.n.e. dużą osadę obronną, która została dokładnie przebadana
archeologicznie, stanowiąc jednocześnie jeszcze jeden dowód na
budownictwo sławiańskie przed naszą erą (patrz rozdział V, pkt 1).
Także w wyniku wieloletnich badań starożytnych map Ptolemeusza za okres
lat 142-147 zostało zidentyfikowanych kilkadziesiąt starożytnych miast
wybudowanych wcześniej przez Ariów-Sławian, mieszkających na ziemiach od
Renu, dorzeczy Wezery - Werry (obecnie Niemcy) po dorzecza Odry i Nysy
Łużyckiej oraz Wisły.
Generalnie Ariowie-Sławianie, Indoscytowie, byli najstarszą i najliczniejszą etnicznie i językowo indoeuropejską grupą ludnościową w Europie. Byli bardzo ekspansywni, doskonale zorganizowani, migrowali
często, chętnie i daleko. Nawiązywali nowe kontakty, uczyli się,
nabywali doświadczenia oraz współuczestniczyli w rozwoju innych krajów
lub powracali z bagażem nowych umiejętności. Jak piszą kronikarze,
osiedlali się w różnych krajach: w Grecji (Peloponez), na Krecie, we
Włoszech, w Tracji, na Bałkanach, nad Dunajem (V i VI wiek), w Syrii i Azji Mniejszej (połowa VIII wieku), w Hiszpanii, w północnej Afryce:
Maroku, Egipcie i Kartaginie, gdzie założyli państwo (V wiek), ponadto w Skandynawii (Islandia, Irlandia) - patrz rozdział II.
Byli dobrymi wojownikami i według kronik mieli królów lehickich -
wybitnych wodzów i strategów, jak na przykład: Ariowit, Ariowist
nazywany po łacińsku przez Rzymian Ariovistus. Nazwisko Ariowit -
Ariowist znaczyło w języku prasłowiańskim: Pan, Władca, Bóg, Pasterz
Ariów. Nazwa Wit - Wist była synonimem nazwy Leh oznaczającej to samo w sanskrycie oraz w języku staroirańskim (awestyjskim). Tak więc król
Ariowit był królem Lehem u siebie, w aryjsko-sławiańskim kraju, był on
wodzem Suewów, tj. plemion Ariów-Sławian. Prowadził rozmowy i walczył na
czele swojej armii sławiańskiej z Juliuszem Cezarem i legionami
rzymskimi w Galii i nad Renem w 58 roku p.n.e., o czym Cezar pisze w swojej książce (patrz bibliografia). Opisuje w niej także, że Ariowit
miał dwie żony, w tym jedną Sławiankę z własnej ojczyzny z plemienia
Suewów (patrz rozdział IV, pkt 1, król Leh III Ariowit).
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki