ZDROWIE nie jest wyłącznie darem, warto sobie uświadomić, że każdy z nas
ma ogromny wpływ na swój stan równowagi lub jej brak, na swoje dobre lub
złe samopoczucie, na witalność i energetyczną pełnię.
W zrozumieniu niektórych aspektów związanych z medycyną Wschodu pomogło
mi wyobrażenie, że myślenie ludzi Zachodu jest jak linia: od punktu do
punktu. Początek, rozwinięcie i zakończenie. To myślenie o przeciwieństwach: biel i czerń oraz ich pochodne. Myśl Wschodu jest jak
okrąg. Nie ma początku i końca, jedno zjawisko powstaje, osiąga apogeum
i przechodzi w drugie. W każdym znaku graficznym przedstawiającym Yin i Yang w czerni jest odrobina bieli, a w bieli nieco czerni. Są one
własnym dopełnieniem, są jak wdech (Yin) i wydech (Yang). Tam, gdzie
zaczyna się wdech, kończy się wydech, a całość jest niekończącym się
spektaklem, który trwa aż do śmierci. Jednak śmierć jest jednocześnie
drogą do narodzin. Wszystko płynie, zmienia się, a pełen obraz tych
zmian widzimy choćby w teorii pięciu przemian (Wu Xing).
Na potrzeby tej książki zamieszczam krótki i bardzo ogólny słowniczek
pomocny we wstępnym rozpoznaniu języka używanego w TCM.
TCM lub CCM -?tradycyjna lub klasyczna medycyna chińska, system
liczący kilka tysięcy lat, skutecznie stosowany na całym świecie. W Chinach nadal funkcjonują szpitale TCM, w pełnej współpracy z nurtem
medycyny konwencjonalnej.
PIĘĆ PODSTAWOWYCH SUBSTANCJI W TCM
Qi -?energia życia we wszechświecie, w człowieku manifestująca się w ciele, emocjach i duchu; jej brak to brak życia. W TCM rozróżniamy wiele
rodzajów Qi, np. Gou Qi -?energię, którą czerpiemy z pożywienia, czy
Wei Qi, która stanowi odpowiednik bramy, naszej odporności.
Jing -?esencja życia, źródło życia, którego wyczerpanie równoznaczne
jest ze śmiercią. Jing dzielimy na przedurodzeniowe (zbliżone do puli
genowej) i pourodzeniowe (które czerpiemy z otoczenia, by żyć -
pożywienie, oddech, relacje).
Shen -?obejmuje umysł, ciało, ducha, jest niedefiniowalne w naszym
języku.
Xue -?krew i jej energia, za jej ruch w ciele odpowiada Qi.
Jin Ye -?tzw. cenne płyny ciała (w tym krew), wydzieliny, płyn
mózgowo-rdzeniowy, pot, maź stawowa itp.
Yin (żeński) i Yang (męski) -?w swojej dwoistości symbolizują
wszystkie obszary życia. Wszelkie aspekty i procesy, które zachodzą w świecie, są swoim dopełnieniem, a nie tylko przeciwieństwem: noc i dzień, radość i smutek, gorąco i zimno. Bez jednego nie istnieje drugie.
Tam, gdzie wyczerpuje się jedno, wlewa się drugie. Od równowagi pomiędzy
Yin i Yang zależy nasz stan zdrowia. Brak harmonii pomiędzy nimi, nagły
lub trwający przewlekle, skutkuje chorobą.
Choroby typu Yang -?charakteryzują się nadmiernym pobudzeniem,
przyspieszeniem funkcji życiowych organizmu (nadczynnością). Do tej
grupy zaliczamy głównie stany ostre, choroby pojawiające się nagle.
Choroby typu Yin -?powodują osłabienie, spadek aktywności i spowolnienie funkcji życiowych. Zaliczamy do tej grupy przede wszystkim
choroby przewlekłe.
ANTYbakteryjny czy PROodpornościowy?
Aktualny stan wiedzy dotyczący zależności między zdrowiem ludzkiego
organizmu a zagrożeniem ze strony drobnoustrojów pozwala powiedzieć z całą stanowczością:
BYCIE ANTY- jest szkodliwe dla całego systemu, jaki tworzymy wraz z własnym mikrobiomem. Działania antybakteryjne upośledzają układ
odpornościowy.
Współpracując z bakteriami i wirusami, stwarzamy wewnętrzne środowisko,
które będzie bezpieczne dla naszego zdrowia. Działania ANTY- zubażają
środowisko mikrobiologiczne ludzkiego organizmu.
Wsparcie układu immunologicznego w ramach prewencji powinno się opierać
na działaniach PROodpornościowych. To nie jedynie bakterie czy wirusy są
sprawcami problemów. To osłabiony układ immunologiczny odpowiada za
poddanie się organizmu i rozwinięcie infekcji. Świat jest pełen
mikroorganizmów, a naszymi działaniami ANTY- tworzymy patologię we
własnych organizmach, w wyniku czego
powstaje
MIKROBIOM
PRZEMYSŁOWY -
WYJAŁOWIONY
I ZUBOŻONY -
i to jest nasz podstawowy problem.
Nie mamy wpływu na patogenność wirusów. Mamy natomiast wpływ na
budowanie własnej odpowiedzi na ich obecność. Bo to, co jest pewne, to
to, że każdy nowy wirus czy bakteria zostaną już z nami na zawsze.
Jedyne, czego potrzebujemy się w tej sytuacji nauczyć, to jak z nimi
współpracować, żyć w stanie równowagi i pokoju. Walka z mikrobami (nie
mówimy o stanach zapalnych, ale o prewencji) jest zawsze skazana na
porażkę i prowadzi do zwiększenia, a nie zmniejszenia kosztów
zdrowotnych. Mikroorganizmy są częścią naturalnego środowiska naszej
planety, były tu przed nami i prawdopodobnie będą, gdy my znikniemy. Są
nieodzownym elementem naszej ludzkiej egzystencji, cała nasza fizjologia
ukształtowana jest w oparciu o współpracę z nimi. Nasz związek z drobnoustrojami liczony jest w tysiącach lat. To ostatnie stulecie
doprowadziło do zmian na niespotykaną dotąd skalę w obszarze ludzkiego
mikrobiomu. Doprowadziliśmy do ogromnego zubożenia naszego mikroświata
wewnętrznego inwazyjną medykalizacją, fatalnymi nawykami żywieniowymi,
nudnym, jałowym, przemysłowym, jednostajnym pożywieniem, fatalnymi
codziennymi nawykami i stylem życia.
CO TO OZNACZA W PRAKTYCE?
MNIEJSZĄ UWAGĘ NALEŻY PRZYKŁADAĆ DO WALKI Z WIRUSAMI I BAKTERIAMI NA CO
DZIEŃ (choć taki rodzaj broni też bywa niezbędny w stanach ostrych i w razie zagrożenia życia), A WIĘKSZĄ DO BUDOWANIA ZDROWEGO, SILNEGO
ORGANIZMU, KTÓRY ŻYJE W RÓWNOWADZE ZE ŚRODOWISKIEM MIKROBIOMU, NIE
DOPROWADZAJĄC DO ZABURZENIA HOMEOSTAZY.
JAK TO ZROBIĆ?
zadbać o odpowiednie dokarmianie mikrobioty poprzez: urozmaicone, bogate
we włókno roślinne pożywienie,
dbać o regularny sen,
pilnować rytmów okołodobowych (nie jeść późnym wieczorem),
posiłkować się celowaną probiotykoterapią,
dbać o codzienny ruch,
troszczyć o życie emocjonalne.
CZY WIRUSY I BAKTERIE TO SAMO ZŁO?
Badania pokazują, że wirusy obecne są już w jelicie noworodków. Obecnie
badania dotyczące drobnoustrojów i zdrowia ludzkiego zakrojone są bardzo
szeroko. Pod uwagę brane są m.in. takie aspekty jak:
wirusy a rozwój człowieka,
wirusy chroniące komórki ludzkie przed bakteriami,
wirusy w ciąży -?pozytywne aspekty,
funkcja prozdrowotna wirusów,
naturalne bakterie obecne w mleku kobiecym,
bakterie jelitowe a stany obniżonego nastroju,
mikrobiom a schizofrenia,
stres i jakość mikrobiomu,
mikrobiom a układ nerwowy,
i wiele innych.
Wszyscy jesteśmy częścią wielkiego ekosystemu i od jego równowagi zależy
nasze zdrowie. Co nie oznacza, że nie może dojść do sytuacji, kiedy
niezbędna będzie pełna medykalizacja w celu ugaszenia pożaru, opanowania
stanów zapalnych, ratowania zdrowia lub życia. W takich przypadkach za
zaleceniami użycia antybiotyków, sterydów, leków przeciwzapalnych
powinny stać trafne diagnozy wysokiej klasy lekarzy specjalistów.
Pamiętaj, by nie diagnozować się samemu! Nawet lekarze tego nie robią! W celu postawienia diagnozy potrzebne jest zewnętrzne, profesjonalne oko
specjalisty.
CO NA TO MEDYCYNA CHIŃSKA?
Chociaż nie ukuto w tym systemie terminu "mikrobiom" i prawdopodobnie
brakowało świadomości co do naszego bogatego życia wewnętrznego, to
wszystkie zalecenia wynikające z zasad dietetyki formułowanych przez
medycynę chińską, które mają służyć zdrowiu, opierają się na wspieraniu
układu pokarmowego, czyli de facto obiegu czynnościowego Śledziony i Żołądka. W rezultacie to właśnie wsparcie powyższych układów, jak choćby
praca nad niedoborem Qi Śledziony, w efekcie prowadzi do odbudowy
skutecznego i zdrowego, pozbawionego cech przemysłowych, mikrobiomu.
Wszystkie zalecenia związane ze stylem życia, codziennymi nawykami,
świadomość rytmów okołodobowych, wpływu emocji na zdrowie i bycia de
facto częścią natury, wydają się doskonałym, spójnym, naturalnym
systemem, dzięki któremu możliwe jest wyjście z błędnego koła walki z drobnoustrojami i zastąpienie tych zmagań działaniami na rzecz
odzyskania homeostazy w relacji człowiek-mikrobiom.
Jak zepsuć własne zdrowie?
JAK UPRZEMYSŁOWIĆ SWÓJ MIKROBIOM?
Z PRZYMRUŻENIEM OKA
JEDZ I PIJ REGULARNIE:
Nie to, co ci służy, ale to, co jest w promocji w dyskoncie. Oddaj życie
w ręce marketingowca!
Słodkie napoje, gazowane napoje i energetyki. Woda jest dla zwierząt
:)
Stale to samo, monotonnie i bez żadnych zmian. To, do czego się
przyzwyczaiłeś, nie musi być ani analizowane, ani zmieniane. Po prostu
tak lubisz i basta!
Potrawy i produkty pszenno-nabiałowo-mięsne. Broń Boże jakieś tam
rośliny! Nie jesteś trawożercą!
Kanapki trzy razy dziennie. Jak w dzieciństwie! Prosto, szybko i pożywnie. Zawsze z herbatą, bo są jakieś takie za suche.
Kawa! Koniecznie! Najlepiej wielokrotnie w ciągu dnia! Nie ma co szukać
przyczyn zmęczenia, kawka i do roboty!
Pseudojogurty z dodatkiem sztucznych aromatów, barwników, cukru,
słodzików, odtłuszczone, z dodatkiem mleka w proszku i zagęstników. Są
słodkie, pyszne i pełne wapnia!
Nienaturalne tłuszcze, margaryny, utwardzane lub rafinowane prozapalne
tłuszcze roślinne.
Pszenne, białe lub barwione pseudopieczywo marketowe z rozmrażanego
ciasta, z dodatkami chemicznymi, na rafinowanej, niskiej jakości mące
(glifosat, inne środki ochrony roślin), z dodatkiem cukru, tłuszczów
trans, rafinowanych olejów i długiej listy polepszaczy. W końcu nikt nie
ustalił w Polsce, CO tak naprawdę jest chlebem, zatem można tak nazywać
wszystko!
Przemysłowe słodycze produkowane na bazie cukru i najtańszych składników
(typu tłuszcze trans), rafinowanej mąki oraz konserwantów, barwników
spożywczych i innych chemicznych dodatków. Słodkie jest smaczne!
Mięsopodobne przemysłowe gotowce: pseudowędliny z wypełniaczami, gotowe
dania z dodatkiem MOM, peklosoli, aromatów wędzarniczych, najtańszych
tłuszczów utwardzanych, wypełniaczy i środków chemicznych
przedłużających trwałość produktu. Kto by tam czytał te maleńkie
literki?
CO JESZCZE MOŻNA ZEPSUĆ?
Nie dbaj o regularny i efektywny sen.
Przepracowuj się. Najważniejsze, by inni byli z Ciebie zadowoleni!
W nocy zadbaj o odpowiednią dawkę niebieskiego światła płynącego z ekranów sprzętów elektronicznych.
Nie ruszaj się, nie ćwicz, nie wychodź na spacery. Kto by miał na to
czas?
Nie oddychaj świadomie. Nigdy! Po co? Samo się oddycha.
Nie szukaj pomocy, poboli i przestanie... Może. Kiedyś. Nie miej dla
siebie litości.
Nie pracuj nad sobą.
Odkładaj siebie na później.
Przejmuj się wszystkim i wszystko bierz do siebie.
Praktyczne zmiany
Jak sobie pomóc na początek?
Jedz PRAWDZIWE pożywienie, nie przemysłowe. To jest najważniejsza zasada
leżąca u podstaw zachowania zdrowia, długowieczności i odporności.
Reszta zmiennych nie zależy od nowych czy starych i nawzajem
wykluczających się koncepcji dietetycznych: bez względu na to, czy
stosujesz dietę keto, wegetariańską, wegańską, karniwora, raw...
Jeśli uwierzysz w ideologię, w dogmat, podejmujesz ryzyko. Odpowiedzią
zawsze jest bowiem TWOJE CIAŁO, Twoja historia zdrowia i choroby, Twoja
konstytucja i Twoje potrzeby. To dlatego twórcy modnych koncepcji
dietetycznych chętnie chwalą się sukcesami i przemilczają porażki.
Zdobądź wiedzę, naucz się rozróżniać więcej zmiennych dotyczących
pożywienia, dokonuj lepszych wyborów. Przyjrzyj się swoim codziennym
nawykom, stylowi życia, rytmom okołodobowym, ekspozycji na niebieskie
światło, jakości swojego snu.
Omijaj w miarę możliwości wielkie sieci handlowe z wieloma pośrednikami
na linii producent pożywienia-odbiorca. Korzyści z tego bardzo wiele:
nie narazisz się na wodzenie na pokuszenie za pomocą technik
marketingowych, prawdziwych i udawanych promocji;
nie kupisz tego, co niepotrzebne, niezdrowe, drogie, kuszące; co ważne -
zmniejszysz ślad węglowy, nie wspierając wielkich pośredników
zaopatrujących się na drugiej części globu w towar. Dzięki temu jest
szansa, że twoje pieniądze trafią bezpośrednio do małych, dobrych
producentów lokalnych, swojskich, polskich.
Opieranie menu w znakomitej większości na lokalnych produktach to
korzyść dla zdrowia, portfela i planety. Produkty eksportowane są
wiezione tysiące kilometrów z najodleglejszych stron świata, a przygotowywane przy użyciu środków chemicznych, by takową podróż
przetrwały. Straty to nasze zdrowie i ślad węglowy będący zagrożeniem
dla naszej planety, zyski zaś zgarniają wyłącznie światowi producenci.
Korzystanie z dostępu do lokalnych wytwórców, rolników, hodowców,
etycznych, świadomych, stosujących ekologiczne bądź rozsądne sposoby
upraw i przetwarzania żywności to bardzo ważny element, który może
zmienić nasz świat konsumencki i odwrócić trend psucia zdrowia za sprawą
przemysłowej produkcji.
WSTĘP
Do napisania tej książki zabierałam się
bardzo długo, inspirowana doświadczeniami ostatnich czasów (pandemia)
oraz dyskusjami kuluarowymi toczącymi się podczas spotkań warsztatowych
z moimi Drogimi Czytelnikami. Jest ona ukłonem w stronę wszystkich moich
Kochanych Warsztatowiczów przeszłych i przyszłych, dla których dyskusje
o zdrowiu z perspektywy holistycznej, z elementami medycyny Wschodu, są
cenną inspiracją do poszukiwań praktycznych zmian. W ostatnim czasie
doświadczaliśmy wielu emocji związanych z lękiem przed nowymi wirusami,
powszechne stały się pytania:
JAK ŻYĆ, ŻEBY NIE ZACHOROWAĆ?
CO NAS CHRONI PRZED "ZŁYMI" DROBNOUSTROJAMI?
Te pytania są fantastyczną okazją na powrót
do dyskursu o zapomnianej przez nas codziennej PROFILAKTYCE chorób w przypadku osób względnie zdrowych.
Narracja dominująca w ostatnich latach pokazała, jak łatwo znajdujemy
sobie ofiarę naszego stanu zdrowia na zewnątrz ("zaraziłeś mnie!"), a jak niewiele uwagi przywiązujemy do wsparcia naszych mechanizmów
obronnych wewnątrz ciała. Rozpaczliwie potrafimy czekać na ratunek w postaci magicznej pigułki, zamiast podjąć rękawicę i samodzielnie
zaopiekować się sobą. O ile myślenie w kategoriach ANTYbakteryjny,
ANTYwirusowy, ANTYgrzybiczy, ANTYdrobnoustrojowy, ma sens, kiedy
doświadczamy POŻARU w ciele w postaci stanów zapalnych, o tyle nie
sprawdza się na co dzień w prewencji zdrowia.
Chcesz walczyć czy współpracować?
Zatem:
Jak wziąć ODPOWIEDZIALNOŚĆ za swoje zdrowie?
Jak być PROodpornościowym zamiast ANTYwirusowym?
Jak współpracować z mikrobiomem ludzkim, który wszak zasiedla nasze
ciało w liczbie drobnoustrojów znacznie przewyższającej liczbę komórek
naszego ciała?
Jak możemy spojrzeć na zdrowie, korzystając z podpowiedzi TCM?
Jak żyć zdrowo?
Dlaczego chorujemy?
Co jeść i od czego zależy wybór pożywienia?
Do tego oczywiście garść podpowiedzi praktycznych i kulinarnych -?to
zawartość tej książki.
Z pewnością nie wyczerpuje ona tematu, a jedynie dotyka niektórych
aspektów, które warto wziąć pod uwagę z perspektywy TCM.
Ta książka nie aspiruje do miana pozycji naukowej, nie cytuje badań. Nie
można na podstawie zawartej w niej wiedzy postawić ani sobie, ani nikomu
innemu, diagnozy.
Możesz ją potraktować jako inspirację na drodze własnych poszukiwań.
Nieustająco ubolewam, że nadal w naszym kraju nie istnieje żadna ścieżka
edukacyjna, dzięki której dzieciaki i młodzież mogłyby zrozumieć, jak
ważne i wartościowe jest uczenie się, jak na co dzień dbać o siebie
samego na każdym poziomie: od odżywiania, przez oddychanie, po zdrowe
emocje czy relacje.
Dziękuję Ci, że jesteś!
Iwona Zasuwa
Przyczyny chorób
Perspektywa holistyczna to wizja, że choroba wynika z braku równowagi w organizmie. Może to dotyczyć ciała fizycznego, ale może też być związane
ze stanem emocjonalnym, intelektualnym czy duchowym. W medycynie Wschodu
za stan chorobowy organizmu nie obarczamy winą jedynie drobnoustrojów
chorobotwórczych, co jest nagminne w naszej zachodniej kulturze. My,
ludzie Zachodu, panicznie boimy się zarazków, bakterii, wirusów, brudu,
kurzu i z tego powodu ogarnięci jesteśmy manią nadmiernej czystości.
Obsesyjnie dezynfekujemy otoczenie i siebie samych, niejednokrotnie
pozbawiając w ten sposób organizm naturalnej obrony. Czy powinniśmy
walczyć z drobnoustrojami, czy z nimi współpracować? (str. 25)
Na Wschodzie zamiast "Zaraziłem się od Ciebie" zwykło się mawiać "Nie
zamknąłem bramy".
Taka zmiana narracji nie odwraca uwagi od patogenów zewnętrznych, mamy
świadomość, że one istnieją i mogą stanowić zagrożenie, ale przywraca
nam sprawczość, daje władzę nad procesami prozdrowotnymi i moc do
zmiany. Nie jesteśmy zdani wyłącznie na zewnętrzne siły, nad którymi nie
panujemy. Jeśli znamy swoją konstytucję, wiemy, jak siebie wspierać,
możemy zbudować niezwykle silną bramę -?odporność, dzięki której
zewnętrzne patogeny będą miały utrudnioną inwazję w obrębie ciała. Czy
to oznacza, że nie będziemy wówczas chorować w ogóle? Tak może się
zdarzyć. Może również pojawić się choroba, ale jej przebieg będzie
zdecydowanie lżejszy. Często nazywa się ją żartobliwie "aktualizacją
bazy drobnoustrojów", co również służy budowaniu odporności.
Jako źródła chorób w TCM wskazuje się przyczyny zewnętrzne oraz
wewnętrzne, wymienia się czynniki jatrogenne, pasożyty i drobnoustroje,
substancje toksyczne i promieniowanie. Taki obraz pokazuje nam wyraźnie
obszary, które wymagają troski i opieki, a ta postawa daje nam szansę na
zdrowe i pełne wigoru życie.
PRZYCZYNY ZEWNĘTRZNE to naturalne czynniki klimatyczne, które stały się
agresywne (zbyt intensywne lub niezgodne z daną porą roku) w stosunku do
osoby cierpiącej na niedobór energii ochronnej (Wei Qi). Należą do nich:
wiatr, wilgoć, suchość, zimno, gorąco i ogień. Zatem choroba pojawia
się, kiedy aura jest ekstremalna, a organizm zbyt osłabiony. Wiatr
ułatwia penetrację ciała przez każdy z czynników zewnętrznych, w wyniku
czego tworzy się patologiczny obraz wewnętrzny, powstają objawy
chorobowe. Przykładowo, wiatr wywoła objawy chorobowe wiosną, jeżeli
Wątroba i Pęcherzyk Żółciowy nie są w harmonii w tym okresie. Na skutek
tego mogą pojawić się katar sienny czy zapalenie spojówek.
ZIMNA WILGOĆ -?OBJAWY W CIELE
Ponieważ obciąża ona Śledzionę (układ pokarmowy), powoduje: zmęczenie,
ociężałość, brak energii, zawroty głowy, obrzęki, opuchlizny, nadwagę,
otyłość, cellulitis, częste infekcje, zapalenia górnych dróg
oddechowych, bóle zatok, katar, zapalenia ucha, cysty, guzy, migreny,
infekcje grzybicze i pasożytnicze, biegunki, otępienie, mgłę mózgową,
zamartwianie się, stany obniżonego nastroju, łaknienie słodyczy i węglowodanów, unikanie śniadań (brak łaknienia rano), późne posiłki,
język blady, powiększony, z odciskami zębów na krawędziach.
LECZENIE ZIMNEJ WILGOCI W CIELE NIE JEST SKOMPLIKOWANE I POLEGA GŁÓWNIE NA ZMIANIE DIETY.
WSKAZANE
Wskazane będzie pożywienie wzmacniające Śledzionę oraz Nerki. Produkty
osuszające, transformujące, ciepłe posiłki z przyprawami, prażone zboża
(dla osób, które mogą jeść gluten: również żyto, jęczmień), jeśli
pieczywo, to na zakwasie i tostowane (nie świeże i miękkie), prażone
proso, ryż, gryka -?wszystkie węglowodany złożone zalecane są raczej na
śniadanie, nigdy na kolację, z owoców czereśnie, ciemne winogrona,
jeśli kawa, to z kardamonem, a herbata z przyprawami, rozgrzewający
imbir (więcej str. 211), aromatyczne zioła, jak kardamon, bazylia,
kolendra, koperek, pietruszka, tymianek, liść laurowy (również w postaci
naparów).
NIEWSKAZANE
Cukier i proste węglowodany, pszenica (pieczywo), soki owocowe, dżemy,
miód, jedzenie typu fast food, nadmiar tłuszczu, mięsa, zwłaszcza
wieprzowiny, bananów i owoców cytrusowych, nabiał, surowe posiłki, duże
ilości zimnej wody.
GORĄCA WILGOĆ -?OBJAWY W CIELE
Prócz Śledziony obciąża również Wątrobę i warstwę Krwi (Xue). Powoduje:
ociężałość, zmęczenie, mdłości, pojawienie się skłonności do stanów
zapalnych i problemów skórnych (trądzik, ropne wysypki), choroby
zakaźne, intensywne, o nieprzyjemnej woni wydzieliny ciała, pot, katar
(ciemny, zielony, żółty, bakteryjny), czerwony język z żółtym nalotem,
ciemny mocz, infekcje pęcherza moczowego, zapalenie błon śluzowych
żołądka, stany zapalne jelit. Taki stan może doprowadzić do rozwinięcia
się zespołu metabolicznego, cukrzycy typu 2, podwyższonego poziomu
cholesterolu, nadciśnienia.
PIERWOTNA GORĄCA WILGOĆ
Zazwyczaj pojawia się z powodu złych nawyków żywieniowych, nadmiaru
mięsa, alkoholu i ostrych przypraw w menu. Wystarczy wówczas zmienić na
minimum dwa tygodnie dietę na wegańską, z dużą ilością warzyw i sałat w celu oczyszczenia ciała z gorącej wilgoci, a następnie na stałe zmienić
nawyki żywieniowe (nie nadużywać produktów generujących gorącą wilgoć).
Dobre są również zioła gorzkie i zimne termicznie. Jeżeli z powodu
gorącej wilgoci pojawiły się choroby wirusowe i wystąpiły stany zapalne,
sama dieta już nie wystarczy, by je wyleczyć.
WSKAZANE
Fasola mung, tofu, mleko sojowe, mniszek lekarski itp.
WTÓRNE GORĄCO
Jest kolejnym etapem, pojawia się jako ZASTÓJ na bazie zimnej wilgoci.
Leczy się je, uwzględniając inne źródło zaburzenia i uważając, by nie
osłabić Yang. Leczenie jest już nieco trudniejsze i wymaga wiedzy.
Zaleca się zioła aromatyczne oraz niewielkie ilości gorzkich ziół:
kardamonu, bazylii, kolendry, tymianku, liścia laurowego, mniszka
lekarskiego, skórki dojrzałej mandarynki itp.
NIEWSKAZANE
Przejadanie się, które również prowadzi do powstania wewnętrznej
wilgoci.
DŁUGOTRWALE OBECNA WILGOĆ PROWADZI DO POWSTANIA GROŹNEGO ŚLUZU.
WIATR
Powoduje w ciele symptomy przypominające jego rolę w naturze.
Charakteryzuje wszystkie dolegliwości, które pojawiają się nagle, mają
ostry przebieg i tendencję do wędrującej, zmiennej lokalizacji. Objawami
zewnętrznego wiatru mogą być niemal wszystkie dolegliwości związane z górną częścią ciała: katar, zatkany nos, kichanie, drapiące bóle gardła,
bóle głowy, szyi, górnej części pleców, porażenia nerwów, np. twarzy.
Wiatr jest czynnikiem zwykle wprowadzającym pozostałe czynniki w głąb
ciała, prawie zawsze towarzyszą mu wilgoć, zimno lub gorąco, manifestuje
się również w postaci przeziębień.
Wrażliwość na wiatr zawsze kieruje naszą uwagę w stronę Wątroby.
Wskazane jest zapobieganie konsekwencjom działania wiatru za pomocą ziół
ostrych, rozgrzewających lub chłodzących -?w zależności od
towarzyszącego mu dodatkowego patogenu.
GORĄCO i OGIEŃ W CIELE (YANG)
Objawy gorąca w ciele mają charakter Yang. Natomiast ogień to jeszcze
bardziej nasilony stan gorąca.
Objawy to zaczerwieniona twarz, czerwony język, wysypki skórne,
przyspieszony puls, pragnienie zimnych napojów, zaczerwienione oczy,
nerwowość, ale również wysoka temperatura, pocenie się -?czyli typowe
objawy infekcyjne. Każdy z tych symptomów wymaga oddzielnej analizy
przez specjalistę i zaleceń stosowanych do całości obrazu.
Generalnie w stanach gorąca wskazane jest pożywienie ochładzające, w nieznacznych ilościach zimne, w przypadku odwodnienia zaś nawilżające.
Będą to: surowe sałatki, jogurt, jęczmień, zielona herbata, napary z mięty, woda mineralna, ochładzające owoce i warzywa (pomidory i ogórki),
kiełki (fasoli mung, soi, bambusa), mniszek lekarski, pszenica,
jęczmień, amarantus.
WSKAZÓWKA
W przypadku objawów gorąca, np. podczas wysokiej gorączki, i jeśli nie
ma przeciwwskazań, dodajemy do menu chłodzące napoje, takie jak świeżo
wyciskany sok z pomarańczy.
W przypadku gorąca i bardzo suchego kaszlu można podać krem z tofu
zmiksowanego z miodem (nawilżające i chłodne).
Zdrowie to najcenniejszy skarb
Od początku istnienia myśli ludzkiej towarzyszy nam poszukiwanie
przepisu na zdrowe i długie życie. O zdrowiu napisano mnóstwo rozpraw i nic się w tym temacie nie zmieniło po dziś dzień. Chcemy być zdrowi!
Chcemy żyć długo i szczęśliwie. Rozumiemy już, że zdrowie nie jest
brakiem choroby, ale odczuciem DOBROSTANU, w którym istota ludzka może
realizować siebie.
Ślachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz.
Tak pisał Jan Kochanowski w jednej ze swoich najbardziej popularnych
fraszek i mimo upływu niemal połowy tysiąclecia te słowa są nadal
aktualne. Dbanie o siebie i troska o własne zdrowie wydają się wyzwaniem
na przestrzeni całej ludzkiej historii. Łatwiej być mądrym po szkodzie,
jednak jak to możliwe, że mimo upływu lat wciąż tak trudno nam zadbać o profilaktykę zdrowia i pozostaje ostatecznie łatanie dziur w uszkodzonym
chorobą obrazie?
Wiele wieków wcześniej (i później) w Chinach kształtowała się misterna
wizja człowieka i wszechświata, która przetrwała tysiąclecia i nadal z dużą skutecznością służy ludziom. Opisuje ona prawa rządzące naturą i będącym jej częścią człowiekiem. Według tej niezwykle szczegółowej i skutecznej wizji zarówno człowiek, jak i cały wszechświat jest
manifestacją Qi -?energii, która w zależności od stopnia zagęszczenia
jest samym życiem w postaci subtelnej (umysł, duch), płynnej (emocje)
oraz materialnej (ciało). W zrozumieniu Qi pomocna jest obserwacja
wszystkich stanów skupienia wody -?od pary, przez płyn, po ciało stałe
jakim jest lód.
Brak Qi to brak życia.
POZNAJ SIEBIE, A BĘDZIESZ ZNAĆ WSZECHŚWIAT I BOGÓW.
(Sokrates)
Według tego systemu człowiek jako mikrokosmos jest odbiciem makrokosmosu
-?wszechświata ("jako w niebie, tak i na ziemi") -?i podlega takim samym
prawom, jakim podlega świat, który go otacza. Nieustannie reaguje,
adaptuje się do zmian zachodzących na zewnątrz, dzięki czemu utrzymuje
naturalną równowagę. Utrata owej homeostazy jest równoznaczna z pojawieniem się choroby.
U PODSTAW TEJ KONCEPCJI LEŻĄ między innymi:
zasada dwoistości Yin i Yang (przeciwstawne, dopełniające, równoważące
się równocześnie),
teoria pięciu faz przemiany elementów (Wu Xing) (str. 123) -?Drzewa,
Ognia, Ziemi, Metalu, Wody -?wynikających z cyklu rocznego (pory roku),
opisująca niemal wszystkie zjawiska zachodzące w mikro- i makroświecie,
obejmuje: obiegi czynnościowe narządów Zang Fu, narządy zmysłów, tkanki,
płyny, pięć smaków, pięć emocji, strony świata (środek jako piąta),
kierunek ruchu, a nawet etapy w życiu czy porę dnia.
teoria pięciu substancji: Qi -?siły życiowej, Jing -?esencji wrodzonej,
Xue -?krwi, Shen -?ducha, Jin Ye -?cennych płynów ciała,
oraz wiele innych tez wynikających z powyższych koncepcji, a dotyczących
funkcjonowania świata i ludzkiego organizmu.