Stres w życiu codziennym - Maria Treben

Reflow text when sidebars are open.
W celu zachowania zdrowia i dobrego samopoczucia trudno wskazać coś ważniejszego niż kąpiele: w wodzie, słońcu i świeżym powietrzu. W ten sposób hartujemy całe ciało i zmniejszamy jego podatność na różnego rodzaju infekcje oraz schorzenia. Szczególną rolę w hartowaniu organizmu odgrywa zimna woda, ponieważ nie tylko znakomicie pobudza serce i układ krążenia, lecz także wyraźnie poprawia ukrwienie skóry oraz tkanki podskórnej.
Przy stosowaniu hartowania się zimną wodą należy jednak przestrzegać kilku podstawowych zasad.
Przed zastosowaniem zabiegu całe ciało musi być ciepłe, zabiegi poranne najlepiej przeprowadzać tuż po wyjściu z rozgrzanej pościeli, zaś przed zabiegami wieczornymi całe ciało należy rozgrzać krótkim, ale energicznym spacerem. Temperatura powietrza w łazience lub innym pomieszczeniu, w którym wykonywać będziemy zabieg, powinna być umiarkowana, zdecydowanie odczuwana jako przyjemna. Okna muszą być zamknięte, by nie dopuścić do powstania przeciągu. Po przeprowadzeniu zabiegu ciało musi mieć możliwość szybkiego, ponownego rozgrzania się. Jeżeli tylko mamy taką możliwość, na kilkanaście minut (do pół godziny) wracamy do ciepłego łóżka.Przy stosowaniu wszelkich zabiegów służących hartowaniu całego ciała i wzmacnianiu układu odpornościowego, jak zresztą we wszystkim, należy zachować umiar. W przeciwnym razie organizm zbyt mocno przyzwyczai się do określonych bodźców i przestanie reagować na nie we właściwy sposób. Nie warto więc nieustannie korzystać z tych samych metod hartowania, lecz raczej je zmieniać i dostosowywać na przykład do pory roku.
Jeśli dzień będziemy rozpoczynać i kończyć obmywaniem całego ciała zimną wodą, już po krótkim czasie wyraźnie wzmocnimy odporność i zmniejszymy podatność na infekcje grypowe, przeziębienia, a także na uciążliwe reagowanie organizmu na zmiany pogody.
Do wykonania zabiegu najlepiej użyć gąbki kąpielowej dobrze nasiąkniętej zimną wodą. Obmywanie rozpoczynamy od prawej stopy, potem przechodzimy do obu nóg, zawsze prowadząc ruch od prawej strony ku lewej. Następnie obmywamy brzuch, ramiona i plecy, a szczególną uwagę poświęcamy okolicy serca, którą przecieramy dwu lub trzykrotnie kolistym ruchem. Gdy po zakończeniu zabiegu wytrzemy ciało dość szorstkim ręcznikiem frotowym, szybko pojawi się przyjemne uczucie ciepła. Taki sposób postępowania pomaga utrzymać ciepłe i suche dłonie oraz stopy, a zarazem sprzyja zachowaniu równowagi fizycznej i psychicznej.
Wykonanie tego zabiegu wieczorem, tuż przed snem, sprzyja zdrowemu i głębokiemu wypoczynkowi.
Zabieg najlepiej wykonywać raz dziennie, najlepiej rano. Suchą skórę nacieramy szczotką z naturalnego włosia, prowadząc ruchy od prawej strony w kierunku serca. Podobnie jak przy obmywaniu zimną wodą, zaczynamy od stóp i stopniowo przesuwamy się ku barkom. Do szczotkowania pleców przyda się szczotka z nieco dłuższą rączką. Plecy szczotkujemy od kręgosłupa na zewnątrz, ku bokom, natomiast brzuch masujemy ruchami kolistymi, zgodnymi z ruchem wskazówek zegara. Nie należy przy tym zbyt mocno dociskać szczotki -?skóra powinna wyraźnie się zaróżowić, ale nie zaczerwienić.
Po zabiegu bierzemy ciepły prysznic, aby spłukać złuszczone drobinki martwego naskórka. Szczotkowanie skóry przynosi korzyści nie tylko dla zdrowia. Pobudza ukrwienie skóry i tkanki podskórnej, a przez to pośrednio odciąża także układ krążenia oraz narządy wewnętrzne. Równocześnie wyraźnie poprawia wygląd skóry, która staje się gładsza, bardziej miękka, a zarazem jędrna i sprężysta.
Jeśli mamy do dyspozycji własny ogródek albo mieszkamy w pobliżu terenów zielonych, warto wykorzystać majowe poranki do hartowania organizmu przez bieganie boso po rosie. Właśnie maj sprzyja temu najlepiej, bo słońce grzeje już dość mocno, ale nie zdążyło jeszcze nadmiernie wysuszyć trawy.
Taki bieg nie tylko pobudza krążenie krwi, lecz także korzystnie oddziałuje na cały organizm. Podczas biegu trzeba zachować wyprostowaną postawę, nawet z lekkim odchyleniem tułowia ku tyłowi, a także oddychać głęboko i niezbyt szybko, tak by tlen docierał do najdalszych partii płuc. Po dziesięciu minutach wracamy do domu, spłukujemy wilgotne stopy letnią wodą i bez wycierania wkładamy skarpetki.
Bieganie boso po rosie wyraźnie pobudza krążenie, dlatego nie musimy obawiać się zimnych ani wilgotnych stóp. Taka krótka przebieżka o świcie, w pierwszych promieniach majowego słońca i przy świergocie ptaków, wprowadza do życia spokój oraz równowagę. Dzięki temu łatwiej zachowujemy odporność na stresy towarzyszące nam przez cały dzień.
Wstajemy skoro świt, ciepło się ubieramy i biegniemy boso po świeżo spadłym śniegu. Taki zabieg nadaje się wyłącznie dla osób już zahartowanych, na przykład przez bieganie boso po rosie albo całoroczne hartowanie zimną wodą.
Podczas biegu trzeba utrzymywać równe tempo. Nie powinien on przechodzić w marszobieg, ponieważ nie wolno dopuścić do zmarznięcia.
Pierwsze próby, nawet u osób dobrze zahartowanych, nie powinny trwać dłużej niż minutę. Z czasem, gdy organizm się przyzwyczai, można wydłużyć ten czas do trzech minut, ale nigdy ponad tę granicę.
W trakcie biegu głęboko wdychamy mroźne powietrze nosem i wydychamy ustami albo oddychamy wyłącznie nosem, przy zamkniętych ustach. Zimowe powietrze, bogate w tlen, działa bardzo ożywczo na cały organizm, a dodatkowo wzmacnia siły odpornościowe.
Po biegu spłukujemy wilgotne stopy ciepłą wodą i na mokre wkładamy ciepłe skarpetki. Następnie rozgrzewamy i osuszamy stopy krótkim, ale intensywnym marszem.
Ciało człowieka pokrywa skóra o powierzchni około dwóch metrów kwadratowych, w obrębie której znajduje się mniej więcej 300 000 receptorów zimna i 25 000 receptorów ciepła. Wszystkie te punkty reagują na polewanie wodą oraz inne zabiegi hydroterapeutyczne zalecane przez pastora Kneippa.
Zabiegi wykonywane według zaleceń Kneippa można polecić właściwie każdemu, a szczególnie mieszkańcom dużych miast, którzy nieustannie żyją w pośpiechu i stresie. Hydroterapia nie tylko hartuje całe ciało, między innymi przez pobudzanie ukrwienia tkanek i poprawę przemiany materii, lecz także korzystnie wpływa na samopoczucie oraz ułatwia szybsze rozładowanie napięcia i stresu.
Nie każdy jednak chce albo może pozwolić sobie na kurację kneippowską w sanatorium, prowadzoną pod okiem wykwalifikowanych mistrzów kąpielowych. Taki pobyt -?raz w roku lub raz na dwa lata -?niewątpliwie bardzo dobrze wpływa na ogólny stan zdrowia, jednak większość prostych zabiegów można z równą skutecznością wykonywać w domu, przy użyciu najprostszego wyposażenia. Do przeprowadzenia kuracji kneippowskiej wystarczą bowiem umywalka, wanna z wężykiem do polewania, dwa wysokie do kolan wiadra oraz termometr kąpielowy.
Mając taki "sprzęt", możemy z powodzeniem stosować klasyczne zabiegi zalecane przez pastora Kneippa: naprzemienne zimne i ciepłe kąpiele rąk w umywalce, moczenie stóp i nóg, stąpanie w wodzie oraz polewanie kolan i ud.
Roślinę o delikatnych kwiatach, ułożonych w baldachowate kwiatostany, przede wszystkim na łąkach, pastwiskach, przy drogach także w sadach, ogrodach, na polach i w ruinach starych domów. Jej grzebieniowate liście od dawna wykorzystywane były na tamujące krew opatrunki.
Obecnie ziele krwawnika stosuje się przede wszystkim jako środek rozkurczowy i pobudzający wydzielanie się soków trawiennych.
Krwawnik jest również lekiem przeciwdziałającym nerwowości i zbyt obfitemu oraz nieregularnemu miesiączkowaniu. Jego dezynfekujące działanie jest również wykorzystywane zewnętrznie -?do leczenia trądziku i liszajów. Jest niezastąpionym środkiem uśmierzającym krwawienia - zasklepia rany i jednocześnie je dezynfekuje. Zastosowanie krwawnika do opatrunku gwarantuje aseptyczność rany w każdych warunkach.
Ziele to jest szczególnie użyteczne w tamowaniu krwotoków wewnętrznych, przy przewlekłych zaburzeniach pracy przewodu pokarmowego oraz do płukania jamy ustnej i gardła.
Listki oraz górne części pędów należy zbierać przed pełnym rozkwitem rośliny i suszyć w przewiewnym, raczej zacienionym miejscu.
Do wykonania zabiegu potrzebna jest umywalka napełniona wodą do poziomu umożliwiającego zanurzenie rąk do połowy przedramion. Zabieg należy przeprowadzać w ciepłym pomieszczeniu, przy uprzednio rozgrzanym organizmie. Nie powinien być wykonywany w przypadku odczuwania zimna lub wychłodzenia.
Ręce zanurzamy powoli i stopniowo -?najpierw czubki palców, potem dłoń, przedramię i ramię do połowy. Najpierw wkładamy do wody prawą rękę, a następnie lewą.
Zanurzone ręce utrzymujemy w wodzie tak długo, aż wystąpi reakcja: albo uczucie silnego ściągania się skóry, albo uczucie ciepła połączone z delikatnym zaróżowieniem się naskórka. Reakcja następuje zwykle po 20-30 sekundach.
Po zabiegu na mokre ręce zakładamy koszulę z długim rękawem i rozgrzewamy je machaniem.
Przy ciepłej kąpieli rąk postępujemy podobnie jak przy kąpieli zimnej, z tą różnicą, że zabieg powinien trwać od dziesięciu do dwunastu minut, a temperatura wody powinna wynosić około 38 °C. Do ciepłej kąpieli można dodawać zioła, czego nie zaleca się przy kąpieli zimnej. Po zakończeniu zabiegu dodatkowo spłukujemy ręce zimną wodą.
Przemienną kąpiel rąk zaleca się przede wszystkim przy nie do końca określonych dolegliwościach serca i układu krążenia. Przygotowujemy dwa naczynia: jedno z wodą o temperaturze 38 °C, drugie z wodą zimną, ewentualnie letnią. Powinny być one na tyle głębokie, aby można było bez trudu zanurzyć ręce aż do połowy ramion. Obie ręce wkładamy jednocześnie najpierw do ciepłej wody, wykonując ruch dość szybki, ale równomierny. Po pięciu minutach przenosimy je na dziesięć sekund do zimnej wody, a następnie ponownie zanurzamy na trzy minuty w wodzie ciepłej. Cały zabieg kończymy jeszcze jednym, dziesięciosekundowym zanurzeniem rąk w zimnej wodzie. Ręcznikiem osuszamy tylko dłonie, natomiast przedramiona i ramiona pozostawiamy do wyschnięcia w ruchu.
Kąpiel rąk w wodzie o stopniowo podnoszonej temperaturze działa silnie rozluźniająco i rozkurczowo. Tego rodzaju zabiegi zaleca się zwłaszcza przy skurczach w okolicy serca, osłabieniu mięśnia sercowego oraz jako uzupełnienie terapii pozawałowej. Taka forma kąpieli stanowi również cenny środek profilaktyczny i wspomagający leczenie dusznicy bolesnej (angina pectoris).
Moczenie rąk w coraz cieplejszej wodzie prowadzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych, a tym samym zwiększa ukrwienie obwodowe. W efekcie tkanki zostają lepiej zaopatrzone w krew, ciśnienie tętnicze może się obniżyć, a mięsień sercowy ulega odciążeniu.
Zabieg rozpoczynamy od prawej ręki zanurzając ją powoli w wodzie o temperaturze od 34 do 36 °C. Następnie przez dolewanie bardzo gorącej wody podnosimy temperaturę (w ciągu 20-30 minut) do 39-41 °C. Zabieg natychmiast przerywamy w wypadku silnego bicia serca lub gdy spłyniemy potem. W żadnym wypadku nie można dopuścić, by w trakcie zabiegu woda uległa ponownemu wyziębieniu, gdyż ryzyko ponownego skurczu naczyniowego jest wtedy bardzo duże.
Zabieg jest bardzo męczący, toteż po jego przeprowadzeniu warto przynajmniej na pół godziny położyć się i odpocząć
Do wanny nalewamy zimną wodę tak, aby sięgała nieco powyżej połowy łydek. Warunki wstępne pozostają takie same jak przy innych zabiegach hydroterapeutycznych: pomieszczenie powinno być ciepłe, stopy rozgrzane, a całe ciało dobrze ogrzane.
Stopy zanurzamy w zimnej wodzie powoli, zaczynając od prawej. Najpierw wkładamy palce, potem podbicie, piętę i łydkę. Z wody wychodzimy natychmiast po pojawieniu się uczucia ciepła w stopach, co zwykle następuje po około 20 sekundach. Nóg nie wycieramy ręcznikiem, lecz na wilgotne wkładamy ciepłe skarpetki i osuszamy je krótkim, ale energicznym marszem trwającym około piętnastu minut.
Ciepłą kąpiel stóp oraz kąpiel przemienną wykonujemy w taki sam sposób jak odpowiadające im zabiegi przeznaczone dla rąk.
Do przeprowadzenia zabiegu potrzebujemy wanny z wężykiem kąpielowym. Najlepiej, aby był to specjalny wężyk o wewnętrznej średnicy od 18 do 22 milimetrów. Jeśli nie mamy takiego wyposażenia, możemy po prostu zdjąć sitko ze zwykłego prysznica. Ciśnienie wody należy ustawić tak, aby strumień wypływający z pionowo uniesionego wężyka sięgał mniej więcej do wysokości dziesięciu centymetrów.
Przy polewaniu zimnym temperatura wody powinna wynosić od dwunastu do osiemnastu °C, a czas trwania zabiegu od 40 do 60 sekund. Przy polewaniu przemiennym temperatura zimnej wody również powinna wynosić od 12-18 °C, natomiast wody ciepłej około 38 °C. Rozpoczynamy zawsze od polewania ciepłego, przemieniamy dwa razy i kończymy zimnym. Ciepłe polewanie powinno trwać od jednej do dwu minut, zaś zimne około dwudziestu sekund. Po zabiegu nie wycieramy się, lecz na mokre nogi naciągamy podkolanówki i rozgrzewamy się krótkim, ale energicznym marszem. Również przy polewaniach obowiązują podstawowe zasady:
-?przebywamy w ciepłym pomieszczeniu,
-?mamy rozgrzane nogi,
-?mamy ciepłe całe ciało.
Do zabiegu rozbieramy się jedynie od pasa w dół i wchodzimy do wanny. Polewanie zawsze rozpoczynamy od tylnej części prawej stopy, trzymając końcówkę wężyka jak ołówek. Strumień wody prowadzimy od guza piętowego, przez ścięgno Achillesa, aż do wewnętrznej strony prawego kolana. W tym miejscu zatrzymujemy go na chwilę, dbając o to, aby woda równomiernie, niczym płaszcz, opływała całą tylną powierzchnię łydki, bez żadnych przerw. Jeśli wykonujemy zabieg prawidłowo, wodna warstwa powinna częściowo obejmować także stronę przednią. Następnie sprowadzamy strumień z powrotem do pięty. Zarówno tylną, jak i przednią powierzchnię łydki polewamy do momentu pojawienia się reakcji w postaci lekkiego zaróżowienia skóry albo uczucia ciepła, co zwykle trwa od ośmiu do dziesięciu sekund.
Taką samą operację przeprowadzamy na lewej nodze, po czym krótko polewamy podeszwy stóp i kierujemy strumień wody od palców prawej stopy, poprzez piszczel aż do rzepki kolanowej, którą okrążamy dwu-trzykrotnie. Następnie strumień wody po bocznej powierzchni łydki sprowadzamy na powrót do podbicia. Zabieg w identyczny sposób przeprowadzamy na drugiej nodze, po czym wychodzimy z wanny na mokre nogi naciągając podkolanówki. Na rozgrzewkę maszerujemy energicznie (co najmniej przez kwadrans).
Polewanie ciepłą wodą przeprowadzamy w analogiczny sposób, tyle że temperatura wody powinna wynosić od 38 do 40 °C. Przy polewaniu przemiennym zaczynamy od wody ciepłej aż do wystąpienia intensywnego zaczerwienienia, następnie dwa razy przemieniamy i kończymy polewaniem wodą zimną.
Polewanie ud rozpoczynamy, jak zwykle, od prawej nogi. Strumień wody prowadzimy przez podbicie i piętę, a następnie po zewnętrznej stronie nogi aż do biodra, gdzie zatrzymujemy go na pięć sekund. Potem sprowadzamy wodę po wewnętrznej stronie uda z powrotem do pięty i stamtąd od razu kierujemy ją na zewnętrzną powierzchnię lewej nogi, powtarzając po tej stronie cały przebieg aż do miednicy i z powrotem.
Polewamy następnie przednią powierzchnię nogi od podbicia aż do pachwiny, gdzie zatrzymujemy się na pięć sekund, następnie przez pięć sekund polewamy nieco w prawo, pięć nieco w lewo i drugą nogą powracamy na powrót do pięty. Na sam koniec polewamy krótko podeszwy stóp.
Polewanie piersi wykonuje się podobnie jak polewanie ramion. Zabieg rozpoczynamy od wewnętrznej strony prawego ramienia, a następnie prowadzimy strumień wody ku piersi, którą oblewamy kilkoma poziomymi ruchami przypominającymi "ósemki", zwykle od trzech do pięciu razy.
Zaczynamy od zewnętrznej strony prawej dłoni, prowadząc strumień wody ku górze aż do stawu barkowego. W tym miejscu zatrzymujemy go i przez około pięć sekund pozwalamy wodzie swobodnie spływać po całej ręce. Następnie sprowadzamy strumień w dół wzdłuż wewnętrznej strony ramienia aż do łokcia, po czym tą samą stroną wracamy do stawu barkowego i ponownie przez pięć sekund pozostawiamy wodę, by swobodnie oblewała rękę. Potem prowadzimy strumień po wewnętrznej stronie ramienia i przedramienia aż do czubków palców. W identyczny sposób wykonujemy cały zabieg na lewej ręce.
Do polewania ramion można dołączyć także polewanie twarzy. Najpierw prowadzimy strumień kilkoma ruchami pionowymi, obejmując całą twarz od ucha do ucha, a następnie kilkoma ruchami poziomymi przesuwamy go wzdłuż nasady włosów.
Zabieg wykonujemy w brodziku albo w wannie, nalewając tyle wody, aby sięgała ona mniej więcej do trzech czwartych łydki. Przy każdym kroku trzeba unosić nogę całkowicie nad powierzchnię wody, tak by nawet czubki palców jej nie dotykały. Temperatura wody powinna wynosić od 12 do 18 °C, a czas trwania zabiegu -?zależnie od wytrzymałości -?od piętnastu do trzydziestu sekund.
Po zakończonym zabiegu nie wycieramy nóg, jedynie strzepujemy z nich krople wody i na wilgotne zakładamy ciepłe skarpetki (podkolanówki). Nogi rozgrzewamy krótkim, ale intensywnym marszem przez około piętnaście minut.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki