Wstęp autora
Ta książka nie powstała po to, żebyś "wierzył w energię", "zachwycał się świadomością" ani szukał kolejnego duchowego wrażenia.
Powstała dlatego, że przez całe życie patrzyłem na człowieka trochę inaczej niż większość - bardziej od środka niż z zewnątrz.
Jestem radiestetą, bioterapeutą, naturopatą, medium.
Ale zanim pojawiły się te słowa, był po prostu dar dziecka:
widzenie, czucie, wrażliwość, której nikt mi nie wytłumaczył, a której nie dało się wyłączyć.
Z czasem zrozumiałem, że to, co widzę i czuję, nie jest "moje" - jest pole człowieka, jego historia, napięcia, wybory, lęki, pragnienia, to, co zostało zepchnięte, i to, co czeka, żeby wreszcie zostać zauważone.
Ta książka jest o świadomości, która prowadzi głębiej.
Nie w górę, nie w stronę "wyższych wymiarów", ale w stronę prawdy o sobie.
Piszę ją jako praktyk, który przez lata pracował z ludźmi, dotykał ich ciała, słuchał ich historii, widział ich pola - i uczył się, że najważniejsze jest nie to, co "zrobię", ale jak bardzo pozwolę człowiekowi spotkać się ze sobą.
Nie znajdziesz tu gotowych recept, szybkich technik ani obietnic uzdrowienia.
Znajdziesz sposób widzenia.
Jeśli coś w Tobie zarezonuje - to znaczy, że ta książka trafiła tam, gdzie miała trafić.
Na końcu tego wstępu chcę dodać coś osobistego.
W mojej przestrzeni pojawiło się kiedyś jedno świadectwo, jedna historia, która została ze mną na długo.
Historia człowieka, którego nie znałem, a który pokazał mi coś bardzo prostego:
że dar nie jest czymś, co się ma,
ale czymś, co się niesie.
To była historia Bruno Gröninga.
Nie jako autorytetu.
Nie jako legendy.
Nie jako wzoru.
Jako człowieka, którego droga pokazała mi, że pewne mechanizmy są wspólne dla wszystkich, którzy od dziecka widzą inaczej:
mechanizm nieprzystawalności,
mechanizm nadwrażliwości,
mechanizm widzenia, którego świat nie potrafi przyjąć.
Ta historia przyszła do mnie w odpowiednim momencie.
I została.
Dlatego pojawia się w tej książce - nie jako centrum, ale jako echo pola, które kiedyś dotknęło mojego własnego widzenia.