Tatuaż przestępcy - Cesare Lambroso

Kup ebooka

18.99 zł
15.19 zł (11,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Uwa­gi wstępne

Mówiliśmy do­tych­czas o właściwościach so­ma­tycz­nych przestępców w ogólności, z po­wo­du wiel­kiej trud­ności zna­le­zie­nia na sto­le ana­to­micz­nym, a bar­dziej jesz­cze w ry­sun­kach za­miesz­czo­nych w al­bu­mach kry­mi­nal­nych - do­ku­mentów, które po­zwo­liłyby nam odróżnić zbrod­nia­rzy uro­dzo­nych od przestępców nałogo­wych i przy­pad­ko­wych; ale tam, gdzie odróżnie­nie było możli­wym, wi­dzie­liśmy, jak ce­chy wyróżniające zbrod­nia­rza od człowie­ka uczci­we­go stop­nio­wo uby­wały, a na­wet zni­kały; najprzód u przestępców małolet­nich, następnie u działających pod wpływem namiętności, zwłasz­cza zaś u przy­pad­ko­wych, wresz­cie u oskarżonych o ban­kruc­two i oszu­stwo - znaj­do­wały się za­le­d­wie u 6-8% osob­ników.

Bio­lo­gię i psy­cho­lo­gię tych właśnie lu­dzi, którzy po­sia­dają w or­ga­ni­zmie ta­kie mnóstwo zbo­czeń, którzy tak często pod­le­gają re­cy­dy­wie zbrod­ni, badać obec­nie za­mie­rzam. Roz­pocznę zaś od tej ce­chy, która po­sia­da cha­rak­ter bar­dziej psy­cho­lo­giczny aniżeli bio­lo­gicz­ny - od ta­tu­owa­nia.

Z 1147 ta­tu­owań zba­da­nych na Włochach prze­ze mnie, 1333 na Fran­cu­zach przez La­cas­sa­gne'a i 448 na Hisz­pa­nach przez Sa­lil­la­sa wy­ni­ka:

Jedną ze szczególnych właściwości człowie­ka pier­wot­ne­go w sta­nie dzi­kim jest łatwość, z jaką pod­da­je się ope­ra­cji, ra­czej chi­rur­gicz­nej niż es­te­tycz­nej, która nosi, wzięte z języków oce­anij­skich, mia­no ta­tu­owa­nia.

We Włoszech ist­nie­je do­tych­czas ten zwy­czaj pod nazwą mar­ca (ce­cha), nzi­to, se­gno (znak), de­vo­zio­ne, a roz­po­wszech­nio­ny jest je­dy­nie wśród naj­niższych klas społecz­nych - między wieśnia­ka­mi, ma­ry­na­rza­mi, ro­bot­ni­ka­mi, pa­ste­rza­mi, żołnie­rza­mi, najczęściej zaś między przestępca­mi, którym na­da­je wsku­tek swej częstości nową, spe­cjalną właściwość ana­to­micz­no-prawną. Zwy­czaj ten badałem długo, szu­kając po­przed­nio przy po­mo­cy wie­lu spo­strzeżeń ge­ne­zy jego u człowie­ka nor­mal­ne­go.

Dla­te­go mogę tu przed­sta­wić re­zul­ta­ty 10 234 spo­strzeżeń, do­ko­na­nych na 3886 zbrod­nia­rzach, nierządni­cach i żołnie­r­zach-przestępcach - prze­ze mnie i przy­ja­ciół mych, zwłasz­cza przez La­cas­sa­gne'a, Mar­ro, Bo­sel­le­go i Sa­lil­la­sa. Przede wszyst­kim jed­nak po­da­je­my ta­blicę z ze­sta­wie­niem tych da­nych.

Wi­docz­nym jest, że mężczyzn ta­tu­owa­nych bywa sto­sun­ko­wo znacz­nie więcej aniżeli ko­biet. Za­zna­czy­my tu jed­nak, że jeżeli li­czyć będzie­my ta­tu­owa­nie no­we­go ro­dza­ju, mod­ne wśród wyższych pro­sty­tu­tek turyńskich, to pro­cent ta­tu­owa­nych wśród nierządnic większy będzie aniżeli wśród ska­za­nych.

Co się ty­czy częstości ta­tu­owa­nia u roz­ma­ite­go ro­dza­ju przestępców i re­cy­dy­wistów, to dzięki po­mo­cy Bo­sel­le­go, Mar­ro i Sa­lil­la­sa mogę tu dać pew­ne cen­ne wskazówki.

Mar­ro z dro­bia­zgo­wością wy­li­czył, że mor­der­cy dają 10% ta­tu­owa­nych, awan­tur­ni­cy (za­da­wa­nie ran) - 21%, gwałci­cie­le - 7%, ra­bu­sie naj­więcej, bo 20%, pod­pa­la­cze - 16%, oszuści - 11%, złodzie­je z włama­niem - 17%, kie­szon­ko­wi - 10%, do­mo­wi - 6%, próżnia­cy i włóczęgi - 12%.

W Hisz­pa­nii wśród 127 ta­tu­owa­nych Sa­lil­las zna­lazł zabójców i awan­tur­ników 60, złodziejów - 53 i fałsze­rzy - 2. Rzecz ja­sna, że naj­większy pro­cent dają re­cy­dy­wiści i zbrod­nia­rze uro­dze­ni, spełniający przestępstwa prze­ciw własności i oso­bom. Naj­mniej­szy zaś (nie licząc roz­pust­ników i de­zer­terów) oszuści i fałsze­rze, za­pew­ne dla­te­go, że są naj­spryt­niej­si, więc ro­zu­mieją do­brze, jaką szkodę może im przy­nieść prak­ty­ko­wa­nie tego zwy­cza­ju.

Z powyżej załączo­nej ta­bli­cy prze­ko­ny­wa­my się, że we Włoszech, po­dob­nie jak u ludów dzi­kich, ko­bie­ty dają znacz­nie mniej­szy od­se­tek ta­tu­owa­nych oraz że wśród mężczyzn nor­mal­nych zwy­czaj ten sta­je się co­raz rzad­szym, na przykład sto­su­nek ta­tu­owa­nych był w 1873 roku dzie­sięć razy mniej­szy aniżeli w 1863.

Stop­nio­wo również, zwłasz­cza w ostat­nich la­tach, zwy­czaj ta­tu­owa­nia zmniej­sza się wśród przestępców, tak że w jed­nym i tym sa­mym mieście pro­cent ta­tu­owa­nych spa­da z 14 do 2%. Naj­wyższa po­zo­sta­je cy­fra ta­tu­owa­nych wśród małolet­nich i woj­sko­wych, do­cho­dzi bo­wiem do 32-40%, oraz wśród re­cy­dy­wistów we Fran­cji, gdzie zwy­czaj ten upo­rczy­wiej się trzy­ma niż we Włoszech.

Fig. 1