Teatr 3/2023 - Opracowanie zbiorowe

Kup ebooka

10.00 zł
8.29 zł (8,50 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

fot. Kinga Karpati

W nowej książce Oksany Zabużko Najdłuższa podróż trafiłem na takie zdanie o Polakach: "Spośród wszystkich krajów świata nigdzie nie mogliby nas zrozumieć lepiej: w lustrze naszej wojny Polacy na nowo rozpoznają siebie, jak ja w lustrze hotelowej łazienki. Patrzą na siebie innymi oczami, widzą to, czego dotychczas nie dostrzegali". Czy ta bezkompromisowa i przenikliwa pisarka ukraińska na pewno ma rację? Mówienie o Polakach w ogóle sprawia mi trudność, dlatego wolałbym zapytać o ludzi polskiego teatru. Czy po agresji na Ukrainę patrzą na siebie innymi oczami i widzą coś, czego dotychczas w sobie nie widzieli?

Na pewno w lustrze wojny dostrzegli swoją solidarność. Włączyli się przecież w pomoc dla Ukraińców, otworzyli swoje instytucje dla ukraińskich artystów i sięgnęli po ich teksty, które w formie czytań performatywnych, rzadziej w formie spektakli, wystawili na polskich scenach. W Krakowie miał miejsce festiwal teatru ukraińskiego, ale na pomysł prezentacji ukraińskich przedstawień wpadły także inne miasta. Ukraiński dramat zabrzmiał też w radiu, a dokładnie rok po rosyjskiej napaści w Teatrze Polskim w Poznaniu odbyła się premiera Hagi Saszy Denisowej w reżyserii autorki, spektaklu, który jest symbolicznym sądem nad reżimem Putina. Czy jednak 365 dni rosyjskiej agresji i tyle samo ukraińskiego bohaterstwa, cierpienia, oporu wpłynęło na kształt polskiego życia teatralnego? Moim zdaniem nie.

2022 był dla mnie rokiem schizofrenicznym. Każdego ranka nerwowo sprawdzałem, co się dzieje w Kijowie, Chersoniu, Mariupolu i innych ukraińskich miastach, bezpardonowo bombardowanych przez Putina. Wieczorami zaś oglądałem kolejne polskie spektakle pomyślane w taki sposób, jakby kilkaset kilometrów stąd nie toczyła się brutalna wojna przeciwko narodowi, który walczy o swój byt. Owszem, niektóre polskie teatry przestały grać rosyjskie sztuki, polscy aktorzy wychodzili (i nadal wychodzą) do braw z błękitno-żółtymi flagami, a w niektórych przedstawieniach pojawił się nawet obraz Rosji jako kraju upadłego. Nie chodzi mi jednak o słowa, gesty czy interpretację rosyjskiej klasyki.

Wojna została przez polski teatr zauważona, ale nie została przemyślana. Może to kwestia długiego czasu produkcji, ale większość przedstawień w czołowych polskich teatrach ciągle opiera się na tym samym paradygmacie nowej humanistyki, która pozostaje bezradna wobec ukraińskiej tragedii. Czym bowiem zajmuje się nasza scena, podczas gdy u sąsiadów leje się krew? Spójrzmy tylko na warszawskie premiery z ostatnich kilku tygodni. W Dramatycznym towarzyszymy pogrążonej w depresji młodej kobiecie, która postanowiła przespać rok, łykając coraz mocniejsze środki nasenne. W Studio przyglądamy się ludziom i androidom wystrzelonym w kosmos i zmuszonym do budowania nowych relacji. W TR Warszawa uczestniczymy w queerowym eksperymencie zażywania w nadmiarowych ilościach testosteronu, który jednak nie czyni z bohatera mężczyzny. W Powszechnym natomiast poznajemy feministyczną interpretację Przedwiośnia, w której kampanię polsko-bolszewicką ukazano za pomocą plastikowych żołnierzyków. Wszystko to daje się zinterpretować w kontekście wojennej tragedii, ale jeśli chwyta jej sens, to tylko przez negację.

Gdzie więc szukać znaczących śladów ukraińskiej wojny? Czy w legnickim Śnie srebrnym Salomei Piotra Cieplaka, w którym zostaje przywołany jeden z najmroczniejszych okresów polsko-ukraińskiej historii, koliszczyzna? A może w warszawskim Dekalogu Wojciecha Farugi, w którym na przekór społecznym i psychologicznym tendencjom w teatrze dominują pytania natury etycznej? Niewykluczone, że w biblijnym cyklu Tomasza Mana Bóg i proch, o którym w tym numerze "Teatru" mówi sam autor. Tej dramatycznej przypowieści o władzy, kłamstwie i przemocy w imię Boże towarzyszą dźwięki wydobywane z takich przedmiotów jak kamień i nóż. Z pewnością dałoby się znaleźć jeszcze inne przykłady teatru świadomego chwili, w której żyjemy, ale jest ich niewiele.

Owszem, współcześni reżyserzy chętnie dziś uruchamiają na scenie postapokaliptyczne metafory, po to jednak, żeby opowiadać o wewnętrznym zagubieniu bohaterów. Tymczasem apokalipsa właśnie się wydarza, ale miażdżeni bohaterowie walczą. Reżyserzy budują też utopijne obrazy świata bez przemocy, przywołując infantylne przykłady ze świata zwierząt. Nie mają jednak odwagi zmierzyć się z przemocą realną, o ile oczywiście nie chodzi o molestujących księży... Teatr w Polsce, choć rozwija się w cieniu wojny, jak ognia unika rewizji swojej nowoczesnej agendy czasów (pozornego) pokoju. Zajmuje się ekologią, prekariatem, eutanazją, sytuacją osób LGBT+, prawami kobiet i ich wpływem na polską historię, byle tylko nie mówić o cenie, jaką Ukraińcy płacą dziś za swoją wolność i tożsamość. Nienormatywny seks z roślinami, autofikcje chorób, terapie porażek traktowanych jak sukces czy walka z przemocowością w teatrze zastępują prawdę, którą odsłania nam dziś wojna.

Według Oksany Zabużko Rosjanie nie pokonają Ukraińców, ponieważ stworzyli oni obywatelską wspólnotę ludzi, którzy na prymitywne zło (opakowane przez Putina w ponowoczesny entourage techniczny) reagują odwagą, poświęceniem, wytrwałością i wiarą w zwycięstwo. Nie pokonają ich, bo mają przed sobą ludzi o "postczarnobylskim światopoglądzie", takich, którzy co dzień rano zadają sobie trzy pytania: "co jeszcze kocham? w co wierzę? za co gotowa jestem oddać życie?" (jak napisała Zabużko w swojej Planecie Piołun). Zbyt romantyczna to wizja jak na polski teatr współczesny. Jeśli więc chodzi o jego twórców, ukraińska pisarka raczej się myli. W zwierciadle wojny polscy artyści nadal dostrzegają siebie sprzed 24 lutego.

AUTORZY

PIOTR DOBROWOLSKI - literaturoznawca, estetyk, teatrolog; pracownik naukowy w Zakładzie Estetyki Literackiej UAM. Krytyk literacki i teatralny, tłumacz, eseista.

MAGDALENA DRAB - aktorka, autorka i reżyserka, obecnie w zespole Teatru Modrzejewskiej w Legnicy. Współzałożycielka Teatru Zamiast w Łodzi. Laureatka GND za dramat Słabi. Ilustrowany banał teatralny (2017).

ADAM KAROL DROZDOWSKI - publicysta kulturalny, współpracownik "Teatru", kurator wydarzeń, animator grup ludzkich, obserwator i praktyk offu.

ZBIGNIEW FAJFER - poeta, dramatopisarz, performer, reżyser, twórca koncepcji liberatury, edytor, redaktor oraz wykładowca. W 2021 roku Anna Augustynowicz wystawiła jego dramat Odlot (2019) w Teatrze Współczesnym w Szczecinie, a w 2023 roku jego sztuka Uwolnienie otrzymała wyróżnienie w ramach V Konkursu Dramaturgicznego "Strefy Kontaktu" we Wrocławiu.

KAROLINA FELBERG - badaczka literatury późnej nowoczesności, autorka m.in. książki Melancholia i ekstaza. Projekt totalny w twórczości Andrzeja Sosnowskiego (2009), edytorka wielotomowego wydania Dzienników i zapisków Agnieszki Osieckiej. Współtworzy "Nowy Tygodnik Kulturalny".

KATARZYNA FLADER-RZESZOWSKA - teatrolożka, profesor UKSW, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "Teatr". Autorka m.in. książki Teatr przeciwko śmierci. Kryptoteologia Tadeusza Kantora (2015).

DOMINIK GAC - krytyk teatralny, stale współpracuje z "Teatrem" i portalem teatralny.pl.

ANTONINA GRZEGORZEWSKA - plastyczka, dramatopisarka, autorka m.in. dramatów On, Ifigenia, Migrena, laureatka konkursu "Dramatopisanie", w ramach którego napisała dramat La Pasionaria.

BEATA GUCZALSKA - teatrolog i krytyk teatralna, profesor w AST im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie, prorektor tej uczelni. Autorka licznych artykułów naukowych i książek (m.in. Trela, 2015). Jej publikacja Aktorstwo polskie. Generacje (2014) otrzymała tytuł Teatralnej Książki Roku.

ANNA JAZGARSKA - literaturoznawczyni, członkini Pracowni Krytyki Artystycznej UG, krytyk teatralna, pedagożka.

SZYMON KAZIMIERCZAK - krytyk teatralny, redaktor "Teatru".

GRZEGORZ KONDRASIUK - teatrolog, krytyk teatralny. Redaktor i współautor książek Scena Lublin (2017) i Cyrk w świecie widowisk (2017). Pracuje na UMCS, współpracuje z Instytutem Teatralnym w Warszawie.

JACEK KOPCIŃSKI - redaktor naczelny miesięcznika "Teatr". Profesor w IBL PAN, wykładowca UKSW i UW. Autor kilku książek o dramacie współczesnym i teatrze. Ostatnio opublikował tom Wybudzanie. Dramat polski / Interpretacje (2018).

JOLANTA KOWALSKA - krytyk teatralna, stała współpracowniczka "Teatru". Autorka monografii Kazimierz Junosza-Stępowski (2000) i zbioru recenzji Spacer po barykadach (2015).

DOROTA KOZIŃSKA - latynistka, krytyk muzyczna i teatralna, tłumaczka, wykładowczyni, wieloletnia redaktorka "Ruchu Muzycznego". Autorka Dobrej pustyni (2012).

EDYTA KUBIKOWSKA - filozof i teatrolog, krytyk teatralna, redaktorka, tłumaczka dramatów i tekstów o teatrze.

JUSTYNA LANDORF - absolwentka teatrologii UJ, tłumaczka z języka francuskiego i włoskiego, członkini komisji XXVII Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Współpracuje z "Didaskaliami" i "Teatrem".

BARBARA OSTERLOFF - historyk teatru, wykładowczyni w warszawskich AT i ASP, wieloletnia redaktorka "Teatru". W 2018 roku pod jej redakcją naukową ukazała się dwujęzyczna książka Ryszard Bolesławski. Jego twórczość i jego czasy. Ostatnio opublikowała Serce nad Warszawą - rozmowy z Giovannim Pampiglionem (2021).

ARTUR PAŁYGA - dramatopisarz, dramaturg w Teatrze Śląskim w Katowicach. Autor m.in. Żyda i Nieskończonej historii; uhonorowany GND za tekst W środku słońca gromadzi się popiół (2013).

FELIKS PLATOWSKI - absolwent Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej w Warszawie i Organizacji Produkcji Filmowej łódzkiej PWSFTviT.

JADWIGA ROŻEK-SIERACZYŃSKA - teatrolog, wykładowczyni w Katedrze Scenografii ASP w Krakowie. Współredaktorka publikacji Odsłony współczesnej scenografii. Problemy - sylwetki - rozmowy (2016), autorka książki Krystyna Zachwatowicz-Wajda. Scenografie teatralne (2017).

ŁUKASZ RUDZIŃSKI - recenzent i krytyk życia teatralnego i kulturalnego w Trójmieście, w Polsce i za granicą. Współpracuje m.in. z "Teatrem", "Dialogiem", "Ritą Baum", "Sceną", "Teatrem Lalek" i "Mademoiselle".

WOJCIECH ŚWIDZIŃSKI - teatrolog i filmoznawca, adiunkt w Akademii Teatralnej w Warszawie, członek Polskiego Towarzystwa Badań nad Filmem i Mediami. Naukowo zajmuje się recepcją filmu, związkami filmu z innymi dziedzinami sztuki oraz kinem niemym.

WIKTORA TABAK - doktorantka nauk o sztuce, krytyk teatralna. Stale współpracuje z "Didaskaliami", "Dialogiem" i "Czasem Kultury". Była członkinią Komisji Artystycznej XXVIII Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, a obecnie jest konsultantką programową festiwalu "Kontakt" w Toruniu.

PIOTR TKACZ-BIELEWICZ - didżej, animator kultury, publicysta współpracujący z "Glissandem", "Ruchem Muzycznym", "Kulturą u Podstaw" i Radiem Kapitał.

MARYLA ZIELIŃSKA - absolwentka teatrologii UJ, pracowała m.in. w teatrach Starym, Narodowym, Współczesnym we Wrocławiu;

w "Didaskaliach", "Gazecie Wyborczej" i "Teatrze".

Redakcja:

Jacek Kopciński

redaktor naczelny

Katarzyna Flader-Rzeszowska

zastępca red. naczelnego

Katarzyna Tokarska-Stangret

sekretarz redakcji

Dominik Gac, Szymon Kazimierczak,

Anna Szymonik, Agata Tomasiewicz, Grzegorz Wroniewicz Kinga Czaplarska

sekretariat

Stale współpracują:

Jarosław Cymerman, Artur Duda, Artur Grabowski, Mirosław Kocur, Jolanta Kowalska,

Dorota Kozińska, Edyta Kubikowska,

Wojciech Majcherek, Jadwiga Majewska, Małgorzata Piekut, Paweł Płoski,

Paweł Schreiber, Halina Waszkiel, Jarosław Zalesiński

Rada redakcyjna:

Janusz Degler, Małgorzata Dziewulska, Piotr Kłoczowski, Antoni Libera, Zbigniew Majchrowski, Tadeusz Nyczek, Barbara Osterloff, Marta Piwińska,

Dobrochna Ratajczakowa, Lech Sokół, Lech Śliwonik

projekt Layoutu:

Kamila Schinwelska/dizajnia

Opracowanie graficzne, okładka i redakcja techniczna:

Elżbieta Krassowska Modlinger

Rysunki:

Bogna Podbielska

Adres redakcji:

ul. Kozia 3/5 m. 6, 00-070 Warszawatel.: +48 22 692 88 18,

+48 22 692 88 19

e-mail: [email protected]

Wydawca:

Instytut Książki

ul. Zygmunta Wróblewskiego 6

31-148 KrakówDział Wydawnictw

ul. Parandowskiego 19, 01-699 Warszawatel.: +22 697 05 32, +22 697 05 34

e-mail: [email protected]

Czasopismo patronackie Instytutu Książki wydawane na zlecenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Istnieje od 1946 roku.

Druk:

Sindruk

ul. Firmowa 12, 45-594 Opole

Nakład: 1500 egz.

TEKSTÓW NIEZAMÓWIONYCH REDAKCJA NIE ZWRACA. REDAKCJA ZASTRZEGA SOBIE PRAWO DOKONYWANIA SKRÓTÓW I ZMIAN W PUBLIKOWANYCH TEKSTACH.

FORUM

WYDARZYŁO SIĘ

Dramatopisarskie Odkrycie Empiku

Odkryciem w kategorii "literatura", przyznawanym w ramach podsumowania Bestsellery Empiku 2022, została Ishbel Szatrawska za Żywot i śmierć pana Hersha Libkina z Sacramento w stanie Kalifornia. Jury (Aleksandra Zbroja, Michał Nogaś, Sylwia Chutnik, Joanna Marczuk i Marcin Maćkiewicz) doceniło książkę "za opowieść o próbie życia na własnych warunkach, o rozliczaniu i poskramianiu demonów, które potrafią zatruwać życie". Za udowodnienie, że "dramat może zaistnieć w literaturze, być zauważony, doceniony, w dość szybkim tempie trafić na deski teatru".

Teatr Telewizji znów na żywo

Telewizja Polska w 2023 roku chce powrócić do tradycji Teatru Telewizji, czyli transmisji na żywo. Pierwszy z zapowiadanych spektakli w nowej-starej formule wyemitowany zostanie 13 marca. Będą to Barwy szczęścia w reż. Przemysława Stippy, oparte na dramatach Alfreda de Musseta oraz fragmentach Maksym i rozważań moralnych François de La Rochefoucaulda. Tytuł nawiązuje do przedstawienia Teatru Telewizji z 1990 roku w reż. Ireny Sobierajskiej. Jego scenariusz ani nagranie nie zachowały się.

Krzysztof Głuchowski; fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Przyznano Nagrodę im. Zygmunta Hübnera

Krzysztof Głuchowski, dyrektor Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, został tegorocznym laureatem Nagrody im. Zygmunta Hübnera "Człowiek Teatru", przyznawanej przez Fundację Teatru Myśli Obywatelskiej im. Zygmunta Hübnera i kolejnych nagradzanych za działalność zgodną z ideami obywatelskimi patrona.Po raz czwarty ogłoszono też "Złoty Prolog". Dostają go artyści na początku swojej drogi twórczej, którzy wyróżniają się "etyką pracy, samodzielnością i oryginalnością, wrażliwością na problemy współczesności, dbałością o warsztat i wysokim poziomem działań artystycznych, organizacyjnych lub społecznych". Wyróżnienie to otrzymała Katarzyna Szyngiera, podejmująca tematy stosunków polsko-ukraińskich reżyserka m.in. spektaklu Lwów nie oddamy, a ostatnio 1989.

Adam Ziajski z Kamykiem Puzyny

Nagroda im. Konstantego Puzyny, ustanowiona z okazji dwudziestopięciolecia śmierci patrona, została przyznana po raz dziewiąty. Decyzją redakcji "Dialogu", a także dotychczasowych laureatów i laureatek, Kamyk otrzymał założyciel Sceny Roboczej w Poznaniu Adam Ziajski "za stworzenie i prowadzenie ośrodka teatralnego, stanowiącego modelowy przykład oddolnego budowania przez organizację pozarządową instytucji wspierającej niezależne działania artystyczne oraz aktywność na rzecz społeczności lokalnej".

Lalkowy HENRYK dla Michała Burby

Nagroda HENRYK, której patronuje Henryk Ryl, zmarły w 1983 roku reżyser, dyrektor Teatru Lalek Arlekin w Łodzi (powołał go i prowadził z Marią Ryl), założyciel i redaktor naczelny "Teatru Lalek", jest najwyższym wyróżnieniem Sekcji Teatrów Lalkowych ZASP. Wręczana w ramach obchodów Światowego Dnia Lalkarstwa, przypadającego 21 marca, w tym roku trafiła do Michała Burby, aktora Teatru Lalka w Warszawie, "w dowód uznania dla jego twórczej pracy i dokonań zawodowych".

KADRY

"Zmiana - teraz!" w Grotesce

Teatr Groteska w Krakowie; fot. Sylwia Penc / Agencja Wyborcza.pl

Od nowego sezonu krakowskim Teatrem Groteska pokieruje Karol Suszczyński, teatrolog, wykładowca na Wydziale Sztuki Lalkarskiej Akademii Teatralnej w Warszawie filii w Białymstoku. "Kandydat wybrany przez komisję odznacza się dużymi zdolnościami menedżerskimi oraz organizatorskimi, a także umiejętnością zarządzania zespołami ludzkimi i nawiązywania dobrych kontaktów interpersonalnych. Posiada niezbędną wiedzę i umiejętności w pozyskiwaniu środków dla instytucji - zarówno z budżetu organizatora, jak i z dodatkowych źródeł zewnętrznych, w tym z funduszy europejskich" - czytamy w uzasadnieniu komisji konkursowej. W wyniku oskarżeń dyrektora Teatru Groteska Adolfa Weltscheka o mobbing, które pojawiły się w reportażu krakowskiej "Gazety Wyborczej", miasto zleciło kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy, a następnie ogłosiło pierwszy w tym teatrze od dwudziestu pięciu lat konkurs na stanowisko dyrektora/dyrektorki. Brało w nim udział jeszcze pięć osób: Daniel Arbaczewski, Olga Lany, Krzysztof Prystupa, Konrad Szczebiot oraz dotychczasowy dyrektor.

Konkurs w Teatrze Polskim w Poznaniu

W związku z kończącą się drugą kadencją dyrektorską Marcina Kowalskiego i Macieja Nowaka, od 2015 roku kierujących Teatrem Polskim w Poznaniu, prezydent Jacek Jaśkowiak ogłosił konkurs na stanowisko dyrektora. Prawdopodobnie wystartują w nim obaj obecni dyrektorzy, ale osobno - przesądził o tym, jak można przeczytać w prasie, niedawny konkurs w TR Warszawa, gdzie Nowak zadeklarował chęć współpracy z kandydującą Joanną Nawrocką.

W TOKU

Czterdzieści dni Nowych Epifanii

Do 4 kwietnia, czyli do Niedzieli Palmowej, potrwa warszawski Festiwal Nowe Epifanie, którego czternastej już edycji towarzyszy zaczerpnięte z psalmu motto: "Otchłań przyzywa otchłań". "Zaprosiliśmy artystów, aby zbadali parametry otchłani, pokazali, jak rozumiała ją tradycja i jak rezonuje w nas dziś. Ważnym punktem odniesienia była chrześcijańska koncepcja otchłani, z której wychodzi się do życia" - mówi dyrektor festiwalu Paweł Dobrowolski. W programie m.in. Goście Wieczerzy Pańskiej na podstawie scenariusza Ingmara Bergmana w reż. Tomasza Fryzła, Tęsknica w reż. Pameli Leończyk opowiadająca o wysiedlonych z terenów pokopalnianych, rewidująca mit złej macochy Macocha w reż. Bła-żeja Biegasiewicza, Inferno według Dantego w reż. Wery Makowskx, krakowscy Arianie w reż. Beniamina Bukowskiego, performans Heretyczki Beaty Passini i Elżbiety Szurpickiej, a także transmitowane online debaty organizowane we współpracy z Muzeum Pana Tadeusza.

Wystawa o Dziadach

We wrocławskim Muzeum Pana Tadeusza, które prezentuje zbiory Ossolineum, 24 marca otwarta zostanie wystawa czasowa "Dziady. Przejście". "Celem ekspozycji jest przyjrzenie się rozbudowanemu uniwersum dzieła poprzez zaprezentowanie ogromnego potencjału etnograficznego, literackiego i scenicznego tkwiącego w utworze Mickiewicza". Poszczególne części dotyczyć więc będą wybranych wątków tekstu, główna zaś - jego inscenizacji w polskim teatrze. Wystawa będzie czynna do 31 lipca 2023. Zwiedzając, warto przy okazji zwrócić uwagę na wystawy stałe: "Rękopis Pana Tadeusza", "Misja: Polska" i "Pan Tadeusz Różewicz" (która prezentuje m.in. zbiory z przekazanego Ossolineum archiwum poety).

Drugi serial Demirskiego

Paweł Demirski rozpoczął zdjęcia do kolejnego (po Artystach wyreżyserowanych z Moniką Strzępką) serialu. Ośmioodcinkowy tragikomiczny Udar opowiadać ma o Jacku (w tej roli Jacek Poniedziałek) - warszawskim krytyku kulinarnym u szczytu kariery, który przechodzi udar mózgu i musi zmierzyć się ze skutkami choroby. "Główny bohater jest trochę jak nasz świat, witalny, wiecznie patrzący w przyszłość, w to, że najlepsze jeszcze przed nim, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa" - mówi Demirski, który jest pomysłodawcą, scenarzystą oraz, razem z Rafałem Skalskim i Antoniem Galdamezem, współreżyserem produkcji platformy streamingowej Viaplay. W postaci tej trudno jednak nie dostrzec aluzji do życia i działalności Macieja Nowaka.

O Jarnuszkiewiczu w Kordegardzie

W Kordegardzie. Galerii Narodowego Centrum Kultury

16 lutego odbył się wernisaż wystawy "Marcin Jarnuszkiewicz. Moje dni", która potrwa do 12 marca. Zgromadzono na niej m.in. rysunki, projekty, makiety, elementy scenografii

czy prywatne pamiątki zmarłego w 2016 roku Jarnuszkiewicza - reżysera, scenografa, wybitnego artysty teatru lalek (w "Teatrze" publikowaliśmy szkice o jego twórczości:

W poszukiwaniu esencji, nr 2/2012 i W głąb siebie, w niebo,

nr 5/2015). Wystawie towarzyszy katalog.

NOWOŚCI

Lupy słowo do aktorów

Ukazała się nowa książka Krystiana Lupy Utopia. Listy do aktorów - swoista "autorska wykładnia pracy" reżysera, który aktorów wprowadza do utopii swoich teatralnych światów. Wydawcą jest Akademia Sztuk Teatralnych w Krakowie.

ODESZLI

Jacek Deleżyński - aktor teatralny i filmowy. Związany z Teatrem Polskim we Wrocławiu (1981-1985), Teatrem im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze (1985-1995), Teatrem Współczesnym

we Wrocławiu (1995-1999). Wykładowca AST filii we Wrocławiu.

Ireneusz Domagała - scenograf i kostiumograf, autor około sześćdziesięciu realizacji. Uprawiał grafikę i rysunek.

Stworzył, a następnie kierował Pracownią Kostiumu Teatralnego

na Uniwersytecie Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz

w Poznaniu.

Janusz Jarecki - aktor Cricot 2, w latach 1989-1993

dyrektor Cricoteki, kurator wystaw, tłumacz, menedżer

kultury współpracujący ze Starym Teatrem i Teatrem

im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.

Od bandy do bandy

CO BYŁO...

Obecnie aktor krakowskiego Teatru im. Juliusza Słowackiego. Ostatnio zagrał między innymi Lecha Wałęsę w docenionym przez widzów i krytyków musicalu 1989. Rafał Szumera opowiada Agacie Tomasiewicz o swojej artystycznej drodze i o sprawach, w które warto się angażować.

Parę słów o inspiracjach i ludziach na Twojej drodze Na początku były dziecięce zabawy w mieszkaniu moich dziadków. Kiedy miałem trzynaście lat, dowiedziałem się, że gdzieś w Polsce aktorstwo jest traktowane poważnie i można to robić zawodowo. Podczas lekcji matematyki ogłosiłem, że nie będę się jej uczyć, bo zostanę aktorem. Mama kilkukrotnie była wzywana do szkoły z powodu mojej niewyparzonej gęby. W liceum ważną i wspierającą osobą była polonistka Joanna Waszkowska, która wierzyła w moje odpały i trzymała kciuki za moje teatralne marzenie. W klasie maturalnej podjąłem decyzję, aby rzetelnie przygotowywać się do egzaminów na PWST według kryteriów opisanych na stronie internetowej. Pod okiem samej Marlene Dietrich... to znaczy Ewy Leśniak, która ją wtedy grała. Podczas naszych rozmów dowiedziałem się wielu rzeczy, które pomogły mi w czasie studiów. Opiekunką mojego roku była Anna Polony, niezwykle barwna postać. Podczas kilku lat nauki przeszedłem z nią bardzo ciekawą drogę. Wyjątkowo wspominam również zajęcia z Bogdanem Hussakowskim i Krzysztofem Globiszem.

Dlaczego teatr?

Po prostu tak czułem. Nie wiedziałem o teatrze wiele, lecz zawsze kiedy odwiedzałem to miejsce, czułem, że to coś ważnego. Podobała mi się zespołowość, wspólnotowość i synkretyczność tej sztuki. Z perspektywy czasu wszystko to okazało się bardzo naiwne, ale też bardzo piękne. Lata później chwilami żałowałem, że nigdy więcej nie będzie mi dane patrzeć na spektakle z taką świeżością i zachwytem.

Punkt zwrotny w Twojej twórczości

Punktem zwrotnym w mojej karierze jest każdy moment lądowania na ziemi i wracanie do rzeczywistości po premierze - kiedy po kilku miesiącach prób oddalamy się od tworzonych relacji, tych na scenie oraz tych z twórcami, i musimy ogarnąć własne życie.

Twoje przeszłe projekty

Po dyplomie trafiłem do Teatru STU, gdzie grałem w spektaklach Marka Gierszała i Krzysztofa Jasińskiego (m.in. w Hamlecie, Weselu, Wyzwoleniu, Akropolis), a później dołączyłem do zespołu Teatru Słowackiego w Krakowie i zadebiutowałem rolą Karola Borowieckiego w Ziemi obiecanej w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. Następnie przyszła współpraca z Nikołajem Koladą (Maskarada), Małgorzatą Warsicką (Szklane paciorki. Gra. Rozpoznanie, Dzieje upadków, Wyspiański Wyzwala - część z Wyzwolenia), Pawłem Świątkiem (Bolesław Śmiały, Balladyna), Cezarym Tomaszewskim (Turnus mija, a ja niczyja, Krakowiacy i Górale), Giorgiem Madią (Sen nocy letniej w Operze Krakowskiej), Radkiem Rychcikiem (Wyzwolenie, Imię róży), Agatą Dyczko (Goodman), Ewą Kaim (Wyspiański. Koncert), Jarosławem Kilianem (Czarnoksiężnik z Krainy Oz, Pinokio), Michałem Borczuchem (Czarne papugi) i wreszcie z Piotrem Ratajczakiem (Inwazja, Debil).

Zagrałeś tytułową rolę w spektaklu Debil, który wywołał pewne kontrowersje. Jakie poziomy składają się na tę kreację?

W przypadku Debila faktycznie nie było łatwo. Słyszałem o kontrowersjach wokół sztuki, znałem głosy krytyczne, ale przede wszystkim najpierw przeczytałem tekst, który mnie wzruszył i rozśmieszył. Pojawiło się pytanie: jak opowiedzieć tę historię ze sceny? Nie przygotowywałem się do roli Kuby, podglądając czy naśladując osoby z niepełnosprawnością. Emocje Kuby są moimi własnymi, tylko podkręconymi o dziewięćdziesiąt procent - takimi, kiedy nie godzę się z czymś, coś mnie irytuje albo z czymś sobie nie radzę. Jako zespół nie czuliśmy potrzeby przepracowania na sobie tematu niepełnosprawności. Wiedzieliśmy, że są grupy odradzające robienie tego tekstu, a nawet krytykujące spektakl, którego jeszcze nie widziały (znamy to w Słowaku nader dobrze). Premiery w Łodzi na Festiwalu Czterech Kultur i miesiąc później na Scenie Machin Teatru Słowackiego pokazały, że nie przekroczyliśmy granicy. Dostaliśmy bardzo pozytywny feedback od rodzin i samych osób z niepełnosprawnością. Graliśmy Debila również dla odbiorców z dysfunkcją słuchu (tłumaczenie na PJM oraz napisy) oraz wzroku (audiodeskrypcja).

Podczas jednej z debat pojawił się krytyczny głos, który zapamiętałem. Ta osoba ciągle próbowała udowodnić, że nie mieliśmy prawa robić tego spektaklu. A to dlatego, że nie grają w nim osoby z niepełnosprawnością, a to dlatego, że skoro już się zdecydowaliśmy na wystawienie, to powinniśmy to zrobić inaczej... Na te zarzuty odpowiedziała nasza aktorka i koordynatorka ds. dostępności Dominika Feiglewicz. Kiedy przygotowywała spektakl tłumaczony na język migowy, na jednym ze spotkań padło pytanie, dlaczego nie przypisano każdemu z aktorów osobnego tłumacza. Nigdy nie uda się zadowolić wszystkich. Dla nas najważniejsze były odczucia osób z niepełnosprawnościami, że spektakl próbuje mówić o nich coś ważnego.

...JEST...

Największa obawa

Największą moją obawą jest to, że nie będę potrafił znaleźć wspólnego języka z kimś, z kim będę dzielił te same poglądy. Brzmi to nieco absurdalnie, ale mam wrażenie, że pewien rodzaj poprawności politycznej bywa ostatnio używany do tworzenia kreacji wizerunku, a nie do rozwiązywania rzeczywistych problemów. Zdarza mi się w pracy złościć. Na siebie, na brak pomysłu, na tracenie czasu, na niewykorzystywanie potencjału. Ciężko mi wziąć wdech i powiedzieć: "To mnie nie dotyczy". Nie potrafię tak tworzyć teatru. Jeśli przestanę się angażować, przestanie mi też zależeć.

Największa przeszkoda

Ja sam, moje słabości i skrajność. Od bandy do bandy.

Trzy słowa, które opisują Twoją twórczość

Mam nadzieję, że są to humor, dystans i ironia.

Jako Lech Wałęsa w 1989 unikasz karykaturalnego przedstawienia postaci, ale świetnie wychwytujesz zarówno cechy charakterystyczne, jak i niuanse. Jak wyglądała praca nad rolą?

Budowanie roli podczas prób do 1989 było bardzo komfortowe - poza masą dostępnych materiałów dokumentalnych (filmy Robotnicy '80 oraz Wałęsa prezydent, autobiografia Wałęsa. Droga do prawdy) mieliśmy świetny scenariusz ze znakomitymi tekstami Marcina Napiórkowskiego, Patryka Bobrka, Antoniego Sztaby; tworzyli go także Mirosław Wlekły i oczywiście Katarzyna Szyngiera. Moimi odwołaniami były postacie Jokera i Królika Bugsa oraz figura trickstera: nieobliczalne, niekoniecznie lubiane, ale skuteczne. Nie chciałem, by Wałęsa jawił się jako karykatura, śmiesznie zaciągający, z dziwnie brzmiącym głosem. Oczywiście zostawiliśmy dowcipne akcenty ku uciesze widowni. Mam wrażenie, że każdy ma swojego Wałęsę w domu, bo wie, jaki dokładnie był, jest... Zabawne, że podczas wywiadów większość dziennikarzy zwracała uwagę na to, czy mój wąs w spektaklu jest identyczny jak ten Lecha.

Starałem się nie oceniać tego, co "mógł zrobić, a czego nie zrobił" Wałęsa. Ważne było przedstawienie wydarzeń tamtego czasu. Zrozumienie, dlaczego mówi się, że "Solidarność" nie dokonałaby tego wszystkiego bez Wałęsy u steru.

W Botticellim, w którym wcielasz się w młodego Leonarda da Vinci, owładnięte kryzysem społeczeństwo stygmatyzuje tych, którzy nie wpisują się w schematy...

Nasz teatr, z czego jestem niezmiernie dumy, staje po stronie osób odrzucanych i stygmatyzowanych, opowiada o niesprawiedliwości i niebezpieczeństwach władzy. Czego dowodem Spóźnione odwiedziny Iwony Kempy, Szeherezada 1979 Wojciecha Farugi, Act of Killing Jana Klaty i ostatnio Botticelli, w którym za zarazę i wszelkie nieszczęścia obwiniani są artyści, w dodatku "sodomici". Wystarczy przyjrzeć się narracji Putina, aby zrozumieć, że szukanie winnych w takich kręgach nadal funkcjonuje jako pretekst uzasadniający czynienie zła.

...BĘDZIE

Projekt, który chciałbyś wcielić w życie

Chodzi mi po głowie książka Małe życie autorstwa Hanyi Yanagihary, która nie doczekała się jeszcze adaptacji i wystawienia w Polsce.

Co będzie dalej?

Mam nadzieję, że przez parę następnych lat praca w teatrze, a później kilkuletnia przerwa. Chciałbym kiedyś znaleźć w swoim życiu przestrzeń i czas na bycie kimś innym. Poza sceną.

Gdyby nie teatr, to...?

Pewnie próbowałbym swoich sił w sztukach plastycznych.

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

Imię i nazwisko

Rafał Szumera

Zawód

aktor

Osiągnięcia

nagroda aktorska za rolę Kuby w spektaklu Debil na XX Ogólnopolskim Festiwalu Dramaturgii Współczesnej "Rzeczywistość przedstawiona" w Zabrzu (2021)

fot. Magdalena Tramer / Nowy Teatr w Słupsku