Teatr 4/2023 - Opracowanie zbiorowe

Kup ebooka

10.00 zł
8.29 zł (8,50 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

fot. Kinga Karpati

W tym miesiącu na łamach "Teatru" zajmujemy się krytyką teatralną. Do wyboru takiego tematu skłoniła nas publikacja antologii Mocna w kryzysie pod redakcją Stanisława Godlewskiego. Młody teatrolog z Poznania ogłosił także rozprawę Towarzyszka broni. Strategie współczesnej polskiej krytyki teatralnej, i obu tym książkom poświęcamy teksty Jana Karowa i Grzegorza Kondrasiuka.

"Czy zmieniło się zaś samo pisanie?" - pyta Karow, rekonstruując myśl, która towarzyszyła autorowi w pracy nad antologią. "Być może fotel recenzenta właśnie po raz kolejny zostaje przestawiony. Tym razem trafia w miejsce prywatne, z ustawionym w pobliżu lustrem, gdzie widać nie tylko scenę, ale i samego autora, zdającego relację równolegle z teatru i ze swojego wnętrza - ze swoich doświadczeń, poglądów i uczuć". "Prywatne" okazuje się jednak "polityczne", na co z kolei zwraca uwagę Kondrasiuk. "Używa on [Godlewski - przyp. red.] wartościowania, w którym rozwój, przeobrażenie, zmiana (szczególnie to ostatnie słowo odmienia przez wszystkie przypadki) przeciwstawiona jest wszetecznym anachronizmom. [...] Zmienia się zawsze na coś - na lepiej lub gorzej. W tym przypadku - zawsze na lepiej, bo to zmiana społeczna, o którą należy walczyć. Zmianę należy zaprojektować, w teatrze, a razem z teatrem - krytyk powinien ją współtworzyć".

Ciekawy wniosek można wyciągnąć z tego dwugłosu. Jeśli bowiem współczesny recenzent teatralny rzeczywiście przegląda się w lustrze (zerkając na spektakl), to pisząc o teatrze zmiany społecznej, powinien przede wszystkim zmienić samego siebie.

Nie ukrywam, że właśnie z tym mam dziś największy kłopot. Mógłbym oczywiście uznać się za "fetyszystę patriarchalnej kultury" - według znanego określenia Joanny Krakowskiej - i odwiedzać tylko te teatry, w których ceni się jeszcze "znawstwo", "autorytet" czy "hierarchię". Tak się jednak składa, że chodzę do teatru nie dla późniejszych popisów erudycyjnych, gruntowania swojej pozycji czy rozciągania władzy nad czytelnikami, ale dla refleksji i przeżycia, którymi próbuję się dzielić w recenzji. Ciągle więc oglądam przedstawienia w teatrach progresywnych, nawet jeżeli chodzi w nich tylko o zmianę społeczną, a nie o sztukę. Gdybym zresztą poważnie potraktował wywody Krakowskiej, jako krytyk musiałbym dokonać samolikwidacji. "Wszelką krytyczność", jak przekonuje teatrolożka, funduje się bowiem na "binarności", którą jako pierwszą należy dziś zakwestionować. Jeśli więc posługuję się takimi opozycjami, jak na przykład rzetelność - nadużycie, zachowuję się "opresywnie" i powinienem przestać.

Przykro mi, ale nie potrafię. Teatr bez przeciwieństw dla mnie nie istnieje, tak jak nie umiem sobie wyobrazić języka bez antonimów. Tym bardziej że utopia post-teatru realizuje się poprzez ostry podział na tych, którzy zdołali już przezwyciężyć w sobie artystę dawnego typu i krytyka starej szkoły, i tych, którzy jeszcze tego nie zrobili. Uważam, że właśnie w postulacie niebinarności (wypowiadanym bardzo autorytatywnie) tkwi główny problem dzisiejszej krytyki teatralnej. Jak być krytykiem i jednocześnie nim nie być? Jak krytykować i jednocześnie nie krytykować? Ci, którzy decydują się na wierność binarnym opozycjom, ryzykują wykluczenie z grona autorów czytanych. Ci, którzy opozycje te odłożyli do lamusa, praktycznie zmieniają zawód, stając się post-krytykami, czyli współtwórcami, egzegetami, lanserami, którym pozostało tylko jedno kryterium krytyczne - skuteczność.

Spójrzmy na przykład na Spartakusa Jakuba Skrzywanka, a w szczególności dosztukowany do niego finał w postaci zainscenizowanych zaślubin pary homoseksualnej. Jest on dobrym przykładem spektaklu zmiany społecznej, w tym wypadku uznania związków ludzi o tej samej płci za małżeństwo i legalizacji takich związków w prawie cywilnym. Ponieważ w Polsce ciągle do niej nie doszło, twórcy tworzą "rzeczywistość alternatywną" (jak na łamach "Tygodnika Powszechnego" napisał Dariusz Kosiński) i w jej ramach zmianę taką realizują. Akt zaślubin na scenie oczywiście skuteczny nie jest, bo po wyjściu z teatru para w żadnej polskiej instytucji nie będzie miała praw przysługujących małżeństwom (a jeżeli zechce się rozwieść, będzie chyba musiała wrócić na scenę). Mimo to sam spektakl został uznany za bardzo skuteczny, bo daje parom homoseksualnym szansę publicznego wyznania miłości, zmienia polską mentalność, no i prowokuje prawicową władzę, co zawsze dobrze robi lewicowemu teatrowi. Skuteczny, a więc udany.

Gdybym więc wytknął Skrzywankowi, że jego zrealizowana w konwencji verbatim opowieść o zapaści psychiatrii dziecięcej pozostaje tylko pretekstem dla finałowych "zaślubin", usłyszałbym pewnie: i co z tego? Najważniejsze, że to, co zabronione, w teatrze staje się możliwe! Nie, nie usłyszałbym tego, bo post-krytyka nie jest jeszcze na tyle odważna, żeby odsłonić wszystkie karty. Zostanę więc pouczony, że nawet jeżeli problemy z tożsamością płciową nie są najważniejszą przyczyną samobójstw wśród młodzieży, reżyser ma prawo zrobić spektakl o losach niebinarnego dziecka, które popełniło samobójstwo (jako głównej bohaterki/głównego bohatera) i zakończyć go teatralnym ślubem dwojga dorosłych kobiet (lub dwóch mężczyzn). Jeżeli mam co do tego jakieś wątpliwości, jako krytyk powinienem je w sobie zagłuszyć. Inaczej trafię do piekła "fetyszystów", w którym czuje się obco - choć jedno w nim cenię: wolność opinii.

AUTORZY

MARTA BRYŚ - doktor nauk humanistycznych, absolwentka teatrologii na UJ. Wykładowczyni na Wydziale Aktorskim krakowskiej AST. Członkini redakcji "Didaskaliów". Opublikowała książkę Doświadczenie postpamięci w teatrze (2020).

MAGDALENA DRAB - aktorka, autorka i reżyserka, obecnie w zespole Teatru Modrzejewskiej w Legnicy. Współzałożycielka Teatru Zamiast w Łodzi. Laureatka GND za dramat Słabi. Ilustrowany banał teatralny (2017).

KAROLINA FELBERG - badaczka literatury późnej nowoczesności, autorka m.in. książki Melancholia i ekstaza. Projekt totalny w twórczości Andrzeja Sosnowskiego (2009), edytorka wielotomowego wydania Dzienników i zapisków Agnieszki Osieckiej. Współtworzy "Nowy Tygodnik Kulturalny".

KATARZYNA FLADER-RZESZOWSKA - teatrolożka, profesor UKSW, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "Teatr". Autorka m.in. książki Teatr przeciwko śmierci. Kryptoteologia Tadeusza Kantora (2015).

DOMINIK GAC - krytyk teatralny, redaktor "Teatru", współpracuje z portalem teatralny.pl.

ARTUR GRABOWSKI - poeta, dramatopisarz, prozaik, eseista, krytyk literacki i teatralny, literaturoznawca, profesor UJ. Recenzuje spektakle na portalu teatrologia.info, współpracuje z "Teatrem".

ANTONINA GRZEGORZEWSKA - plastyczka, dramatopisarka, autorka m.in. dramatów On, Ifigenia, Migrena, laureatka konkursu "Dramatopisanie", w ramach którego napisała dramat La Pasionaria.

DOROTA JARZĄBEK-WASYL - historyk teatru, pracuje w Katedrze Teatru i Dramatu Wydziału Polonistyki UJ; ostatnio wydała (wraz z Barbarą Maresz) Archiwum teatru XIX wieku. Ludzie, dokumenty, historie (2019).

JAN KAROW - krytyk teatralny, kulturoznawca. Pracuje w Akademii Teatralnej w Warszawie.

SZYMON KAZIMIERCZAK - krytyk teatralny, redaktor "Teatru".

GRZEGORZ KONDRASIUK - teatrolog, krytyk teatralny. Redaktor i współautor książek Scena Lublin (2017) i Cyrk w świecie widowisk (2017). Pracuje na UMCS, współpracuje z Instytutem Teatralnym w Warszawie.

JACEK KOPCIŃSKI - redaktor naczelny miesięcznika "Teatr". Profesor w IBL PAN, wykładowca UKSW i UW. Autor kilku książek o dramacie współczesnym i teatrze. Ostatnio opublikował tom Wybudzanie. Dramat polski / Interpretacje (2018).

JOLANTA KOWALSKA - krytyk teatralna, stała współpracowniczka "Teatru". Autorka monografii Kazimierz Junosza-Stępowski (2000) i zbioru recenzji Spacer po barykadach (2015).

DOROTA KOZIŃSKA - latynistka, krytyk muzyczna i teatralna, tłumaczka, wykładowczyni, wieloletnia redaktorka "Ruchu Muzycznego".

KATARZYNA LEMAŃSKA - absolwentka edytorstwa i wiedzy o teatrze UJ, krytyk teatralna i redaktorka. Stała współpracowniczka "Didaskaliów" i "Dialogu".

KAMILA ŁAPICKA - teatrolożka, obroniła doktorat na temat dramatów historycznych Juana Mayorgi. Jej zainteresowania badawcze obejmują polski i hiszpański teatr oraz dramat współczesny.

KAROLINA MATUSZEWSKA - absolwentka Wiedzy o Teatrze AT, wydawca programów informacyjnych i kulturalnych w TVP Wilno. Mieszka w Wilnie.

HENRYK MAZURKIEWICZ - doktor nauk humanistycznych, krytyk teatralny, członek redakcji portalu teatralny.pl. Pisze dla "Teatru", kwartalnika "nietak!t", "Performera". Współorganizuje Festiwal Niezależnej Kultury Białoruskiej we Wrocławiu.

ARTUR PAŁYGA - dramatopisarz, dramaturg w Teatrze Śląskim w Katowicach. Autor m.in. Żyda i Nieskończonej historii; uhonorowany GND za tekst W środku słońca gromadzi się popiół (2013).

PATRICE PAVIS - profesor teatrologii, specjalista w zakresie semiologii i interkulturowości teatru, autor przełożonego na kilkadziesiąt języków Słownika terminów teatralnych oraz wielu publikacji naukowych.

PRZEMYSŁAW PAWLAK - doktor teatrologii IS PAN, współfundator i prezes Instytutu Witkacego. Współredaktor Bibliografii Stanisława Ignacego Witkiewicza (Dzieła zebrane, 2020), tomów esejów Witkacy. Pl?šr?niškas protas (2018) i Witkacy. Drapieżny umysł (2021), Publikował m.in. w "Sztuce Edycji", "Pamiętniku Teatralnym" oraz na stronie witkacologia.eu. Współtwórca pisma "Witkacy!".

PIOTR SOBIERSKI - dziennikarz, krytyk teatralny. Współprowadził audycję Ten cały musical w Programie 2 PR. Autor książki Więcej niż musical. Teatr Wojciecha Kościelniaka (2018), za którą otrzymał Nagrodę Artystyczną Prezydenta Gdyni. Obecnie w trakcie doktoratu w IS PAN.

MACIEJ STROIŃSKI - tłumacz, należy do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS i Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury. Ostatnio przełożył dramaty zebrane Oscara Wilde'a i powieść Matka na obiad Shaloma Auslandera.

ANNA SZYMONIK - krytyk teatralna, redaktorka "Teatru".

WANDA ŚWIĄTKOWSKA - adiunkt w Katedrze Teatru i Dramatu na Wydziale Polonistyki UJ. Autorka trzech monografii poświęconych polskiej recepcji Hamleta i redaktorka tomów w serii "Reducie na stulecie". Ostatnio opublikowała Dzienniki wypraw 1938-1939 Juliusza Osterwy (2020) oraz Redutę. Źródła i komentarze (2022).

AGATA TOMASIEWICZ - krytyk teatralna, redaktorka "Teatru".

MONIKA ŻÓŁKOŚ - adiunkt w Zakładzie Teorii Literatury i Krytyki Artystycznej Instytutu Filologii Polskiej UG, ukończyła też wiedzę o kulturze w PAN oraz zarządzanie kulturą w warszawskiej SGH; autorka artykułów naukowych i książki Ciało mówiące (2001).

Redakcja:

Jacek Kopciński

redaktor naczelny

Katarzyna Flader-Rzeszowska

zastępca red. naczelnego

Katarzyna Tokarska-Stangret

sekretarz redakcji

Dominik Gac, Szymon Kazimierczak,

Anna Szymonik, Agata Tomasiewicz, Grzegorz Wroniewicz Kinga Czaplarska

sekretariat

Stale współpracują:

Jarosław Cymerman, Artur Duda, Artur Grabowski, Mirosław Kocur, Jolanta Kowalska,

Dorota Kozińska, Edyta Kubikowska,

Wojciech Majcherek, Jadwiga Majewska, Małgorzata Piekut, Paweł Płoski,

Paweł Schreiber, Halina Waszkiel, Jarosław Zalesiński

Rada redakcyjna:

Janusz Degler, Małgorzata Dziewulska, Piotr Kłoczowski, Antoni Libera, Zbigniew Majchrowski, Tadeusz Nyczek, Barbara Osterloff, Marta Piwińska,

Dobrochna Ratajczakowa, Lech Sokół, Lech Śliwonik

projekt Layoutu:

Kamila Schinwelska/dizajnia

Opracowanie graficzne, okładka i redakcja techniczna:

Elżbieta Krassowska Modlinger

Rysunki:

Bogna Podbielska

Adres redakcji:

ul. Kozia 3/5 m. 6, 00-070 Warszawa tel.: +48 22 692 88 18,

+48 22 692 88 19

e-mail: [email protected]

Wydawca:

Instytut Książki

ul. Zygmunta Wróblewskiego 6

31-148 Kraków Dział Wydawnictw

ul. Parandowskiego 19, 01-699 Warszawa tel.: +22 697 05 32, +22 697 05 34

e-mail: [email protected]

Czasopismo patronackie Instytutu Książki wydawane na zlecenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Istnieje od 1946 roku.

Druk:

Sindruk

ul. Firmowa 12, 45-594 Opole

Nakład: 1500 egz.

TEKSTÓW NIEZAMÓWIONYCH REDAKCJA NIE ZWRACA. REDAKCJA ZASTRZEGA SOBIE PRAWO DOKONYWANIA SKRÓTÓW I ZMIAN W PUBLIKOWANYCH TEKSTACH.

FORUM

WYDARZYŁO SIĘ

Międzynarodowy Dzień Teatru: orędzia na dzisiejsze czasy

W orędziu na Międzynarodowy Dzień Teatru przypadający 27 marca egipska aktorka Samiha Ayoub podkreślała ocalającą i życiodajną siłę teatru: "Ludzie chodzą po tej ziemi i pod tym niebem od tysięcy lat,i będą kontynuować swoją wędrówkę. Wyjdźmy zatem z bagna wojen i krwawych konfliktów - zostawmy je u drzwi sceny. [...] Bądźmy znowu dumni, że jesteśmy ludźmi, braćmi i siostrami. Naszą misją [...] od pierwszego występu aktora na scenie jest stała konfrontacja z tym, co brzydkie, krwawe i nieludzkie. Naprzeciw stawiamy wszystko, co piękne, czyste i humanitarne. Mamy zdolność rozsiewania życia. Pomnażajmy je razem dla dobra zjednoczonego świata i ludzkości" [tłum. Stuart Dowell]. Autorką polskiego orędzia była Switłana Oleszko, reżyserka, aktorka, uchodźczyni, która od wybuchu wojny mieszka i pracuje w Teatrze Polskim im. Arnolda Szyfmana w Warszawie: "Jaki był dla teatrów polskich ubiegły rok? To był rok niezwykłej solidarności. Rok otwarcia się na teatr ukraiński, ukraińską kulturę. Teatry polskie poznały więcej ukraińskich aktorów, reżyserów, dramatopisarzy - bliżej, na żywo. Wydaje mi się, że zaczęliśmy wspólnie tworzyć nowy język teatralny i wspólną przestrzeń kultury. My, twórcy ukraińscy opowiadaliśmy na polskich scenach o naszej wojnie. Mówiliśmy prawdę. Mówiliśmy głośno po polsku. Słuchaliście nas, słyszeliście nas. Może po raz pierwszy w historii" - mówiła ukraińska artystka. Oleszko przypomniała też konkretne gesty, m.in. z ubiegłorocznych obchodów, kiedy na budynkach teatralnych w Polsce pojawił się napis "dzieci". Słowem tym oznaczono zamieniony w schron dla ludności cywilnej Teatr Dramatyczny w Mariupolu, zbombardowany przez armię rosyjską 16 marca. Był on jednym z punktów niedawnej wizyty Władimira Putina w okupowanym mieście, która odbyła się niemal równo rok po ataku. Rada Praw Człowieka uznaje go za atak terrorystyczny. Wielu ludzi teatru w Rosji dotknęły restrykcje za potępianie ataku na Ukrainę. Swój sprzeciw i poczucie bezsilności wobec szykan władz wyraził Artur Szuwałow, aktor Rosyjskiego Teatru Dramatycznego w Ułan Ude, gdzie wcześniej zwolniono dyrektora Siergieja Lewickiego. 30 marca, po zakończonym spektaklu, Szuwałow wyznając wobec publiczności, że nie ma już siły znosić obecnej sytuacji, podciął sobie na scenie żyły. Aktor został przewieziony do szpitala.

Przesłanie z okazji Światowego Dnia Lalkarstwa obchodzonego po raz dwudziesty

Echa kondycji dzisiejszego świata, ale i słowa otuchy, wybrzmiały w orędziu Union Internationale de la Marionnette (UNIMA), jakie wygłosiła Nina Malíková: "Pandemia, konflikty wojenne i nasilające się problemy gospodarcze ostatnich lat utrudniają życie nam wszystkim. Cały ten niepokój rodzi napięcie, strach i obawę o przyszłość. Niepokój osiadł w naszych umysłach. Widać go na naszych twarzach. [...] Świat będzie lepszym miejscem, niż nam się w tej chwili wydaje. Wszyscy w to wierzymy. Chcemy w to wierzyć. Nie pozbawiajmy się więc radości życia z powodu naszych lęków. Uwierzmy, że Pulcinella, Punch, Guignol, Kašpárek, Karagöz, Vidushaka, Mobarak i inni nasi bohaterowie w tej niekończącej się serii postaci przedstawiających ludzką komedię są tymi, którym wciąż możemy ufać i tak jak wiele pokoleń przed nami wierzyć w ich zwycięską walkę ze śmiercią. Nie grzęźnijmy w troskach, a raczej wykorzystajmy teatr lalkowy w jego różnych formach, aby na nowo przywołać radość i przyjemność tworzenia oraz grania" [tłum. Katarzyna Siergiej].

Powstał Teatr Klasyki Polskiej

W Międzynarodowy Dzień Teatru powołany został Teatr Klasyki Polskiej, mający wzmacniać tożsamość Polaków, budując poczucie "spójności i identyfikacji". Cele te realizowane będą przez zwiększenie liczby inscenizacji utworów dramatycznych należących do polskiego kanonu, ale też tekstów zapoznanych oraz prapremier nowych przekładów literatury powszechnej. Spektakle prezentowane będą w całym kraju (na przykład w ramach Festiwalu Fredrowskiego od maja do grudnia 2023 odbędzie się około 60 pokazów trzech fredrowskich produkcji). Działać będzie ponadto scena rapsodyczna, planowane są także warsztaty dla aktorów i reżyserów. Z budżetem ponad 10 mln zł Teatr Klasyki Polskiej stał się trzydziestą czwartą instytucją i piątym teatrem, którego organizatorem jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Będzie prowadzony we współpracy z Fundacją Teatr Klasyki Polskiej. Jej prezesem jest Jarosław Gajewski, którego powołano na pełniącego obowiązki dyrektora teatru.

ODESZLI

Łukasz Gajdzis; fot. Roman Bosiacki / Agencja Wyborcza.pl

Łukasz Gajdzis (1984-2023) - aktor i reżyser teatralny. Był kierownikiem artystycznym (2013-2014) i zastępcą dyrektora (2015-2016) Teatru im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie, a następnie dyrektorem Teatru Polskiego im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy (2017-2020), w którym wcześniej (od 2007 roku) występował jako aktor.

Warszosław Kmita - polski aktor teatralny, związany w ciągu trzydziestu lat życia zawodowego m.in. z Teatrem Polskim w Bydgoszczy, stołecznym Teatrem Rozmaitości, a w latach 1987-1999 z Teatrem im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu.

Barbara Lityńska - poetka, aktorka Teatru 21 (m.in. w spektaklach Rewolucja, której nie było, Indianie, a ostatnio Libido romantico), grała również w Teatrze Niezwykłym Stowarzyszenia Otwarte Drzwi oraz na Scenie Lubelskiej.

Jerzy Siech - aktor teatralny, twórca Młodzieżowego Teatru PRO w Białymstoku, przez wiele lat związany z Teatrem Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki (1968-1976 i 1979-1997).

Waldemar Wilhelm - aktor, reżyser, wykładowca Wydziału Lalkarskiego warszawskiej PWST filii w Białymstoku i Wydziału Aktorskiego w łódzkiej PWSFTviT. Był dyrektorem Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu (1977-1980) oraz Teatru Pinokio w Łodzi (1993-2009).

Międzynarodowa debata o teatrze w Opolu

W TOKU

W dniach 11-14 maja 2023 w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu odbędzie się II Europejskie Forum Teatru, organizowane przez Komisję Europejską w partnerstwie z European Theatre Convention (ETC). Uczestniczyć ma w nim ponad trzysta osób z ponad pięćdziesięciu krajów.Zebrani dyskutować będą m.in. o tym, jak wpłynęły na teatr pandemia, wojna w Ukrainie, ograniczenie środków finansowych, ale też o wpływie teatru na ślad węglowy, tworzeniu silnych polityk kulturalnych czy wykorzystaniu cyfryzacji do zwiększenia jego dostępności. Na hasło Europejskiego Forum Teatru wybrano "Share".

Jak (znów) spopularyzować Szekspira?

"Siedem realizacji Szekspira na sezon to już cała podaż konkursowa" - mówi Łukasz Drewniak, selekcjoner Konkursu o Złotego Yoricka, który odbywa się w ramach Gdańskiego Festiwalu Szekspirowskiego. "Polski teatr na twórczość Szekspira patrzy nieufnie, odchodzi od jego politycznej lektury, porzucili go zwłaszcza młodzi reżyserzy - w ostatnich sezonach komedii i tragedii Szekspirowskich nie wystawiał żaden reżyser poniżej czterdziestego roku życia!" Dlatego powołany został konkurs Nowy Yorick dla młodych reżyserów i reżyserek - osób studiujących lub takich, które mają w dorobku nie więcej niż trzy profesjonalne realizacje. Prowadzony jest przez GTS we współpracy z warszawskim Teatrem Powszechnym, poznańskim Polskim i Teatrem im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy. W ramach wybranej eksplikacji w każdym teatrze przygotowana zostanie prezentacja w formule work in progres, która podczas sierpniowego festiwalu powalczy o statuetkę Nowego Yoricka. Termin zgłoszeń upływa 7 maja.

Znamy nominacje do Nagrody PTBT

Jak co roku członkinie i członkowie Polskiego Towarzystwa Badań Teatralnych nominowali pięć książek z zakresu wiedzy o dramacie, teatrze, widowiskach i innych sztukach performatywnych do Nagrody PTBT. 26 kwietnia br. w Instytucie Teatralnym otrzyma ją jedna z następujących wydanych w 2022 roku publikacji: Archipelag indywidualności. Solowe teatry performerów współdziałających z materią Marzenny Wiśniewskiej, Atlas anatomiczny Georga Büchnera Anny R. Burzyńskiej, Pasaże scenografii. Praskie Quadriennale 1999-2019 Katarzyny Fazan, Potencjalności transformacji. Krótkie trwanie performansów kulturowych w Polsce lat 90. Łucji Iwanczewskiej, Słownik tańca współczesnego pod redakcją Małgorzaty Leyko i Joanny Szymajdy, przy współpracy Tomasza Ciesielskiego.

KADRY

Wanda Zwinogrodzka zakończyła pracę w MKiDN

Wanda Zwinogrodzka, w związku z osiągnięciem wieku emerytalnego, zakończyła pracę w MKiDN. Od 2015 roku jako wiceminister kultury odpowiadała za szkolnictwo artystyczne, nadzór nad artystycznymi instytucjami kultury oraz instytucjami kultury w obszarze teatru, muzyki, tańca, sztuk wizualnych, kultury ludowej i tradycyjnej.

Wiosenny wysyp konkursów

Ogłoszone zostały kolejne konkursy na stanowisko dyrektora/dyrektorki m.in. w Teatrze Kwadrat w Warszawie, Teatrze Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie, w Teatrze im. Aleksandra Sewruka w Elblągu, Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie czy Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Czy to koniecznie oznacza zmiany? Może ich uniknąć na przykład scena w Rzeszowie, bowiem Jan Nowara zamierza ubiegać się o piastowane obecnie stanowisko. Ale już Zbigniew Brzoza, dyrektor teatru olsztyńskiego, deklaruje, że do konkursu nie przystąpi.

Odwołanie dyrektorki Opery Wrocławskiej

Halina Ołdakowska, dyrektorka Opery Wrocławskiej, została odwołana ze stanowiska. Decyzję organizatora poprzedziły kontrole dotyczące naruszenia dyscypliny finansów publicznych, w tym ostatnia, badająca szczegóły nagłośnionej przez media imprezy urodzinowej asystenta ministra Przemysława Czarnka zorganizowanej w teatrze. Tymczasowo operą kieruje Izabela Kurc-Kuriata - wicedyrektorka Wydziału Kultury w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego. O tym, w jaki sposób zostanie wyłoniony nowy dyrektor/dyrektorka, zdecydują wspólnie marszałek i minister kultury.

Przestrzeń na wrażliwość

CO BYŁO...

Aktorka, grała między innymi w sosnowieckim Teatrze Zagłębia, Narodowym Starym Teatrze oraz TR Warszawa. Do jej ostatnich ważniejszych ról zalicza się kreacja Virginii Woolf w spektaklu Orlando. Bloomsbury w reżyserii Katarzyny Minkowskiej. Joanna Połeć opowiada Agacie Tomasiewicz o przestrzeniach wrażliwości i twórczych impulsach.

Parę słów o inspiracjach i ludziach na Twojej drodze

Najbardziej zachwycają mnie takie teksty, sztuki, prace, które są niepoważne i jednocześnie głębokie. Pisałam pracę magisterską o Andym Kaufmanie, jestem fanką Phoebe Waller-Bridge i Ricky'ego Gervaisa. Ten klimat wyczuwałam w pisarstwie Martyny Wawrzyniak, z którą pierwszy raz spotkałam się w pracy nad spektaklem Między ustami a brzegiem pucharu w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu. Potem współpracowałyśmy jeszcze kilka razy. Mówienie ze sceny jej tekstów to jedna z największych przyjemności, jakie mnie w życiu spotkały, serio.

Dlaczego teatr?

Gdy miałam trzynaście czy czternaście lat, zapisałam się do kółka teatralnego. Zawsze strasznie bałam się innych dzieci i chyba po to się tam zgłosiłam: żeby ćwiczyć odwagę.

Punkt zwrotny w Twojej twórczości

Trudno to ocenić, gdy nie zna się całej historii. Mam nadzieję, że czeka mnie jeszcze jakiś spektakularny. Ważne było dla mnie kilka prac z twórczyniami, dziewczynami w zbliżonym wieku, o podobnej wrażliwości i podejściu do teatru czy filmu jako miejsca, gdzie robi się z tej wrażliwości pożytek: z Kasią Minkowską, Martyną Wawrzyniak, Zuzią Jocek, Gracjaną Piechulą, Darią Kubisiak, Asią Bednarczyk, Nataszą Parzymies i innymi. Większość zawodowego życia jestem na freelansie: taki styl zatrudnienia pozwolił mi współpracować z osobami, z którymi wiele mnie artystycznie łączy.

Wcieliłaś się w Sonię w grającej z konwencją Komedii. Wujaszku Wani...

Sosnowiecki spektakl nawiązuje do tradycji komediowych odczytań Wujaszka Wani. Sam Czechow mówił, że to komedia i tak powinno się ten tekst wystawiać. Szanuję tę Sonię. Jest ona, tak samo jak wszyscy w tym przedstawieniu, uwikłana i w niektórych kwestiach kompletnie bezsilna, ale jej przynajmniej udaje się nie kłamać. W tej wersji właściwie tylko Wujaszek i ona decydują się zrezygnować z wielkościowych fantazji, i myślę, że wymaga to odwagi.

Twoje obecne projekty

Remont w kawalerce.

...JEST...

Największa obawa

Jak (podejrzewam) każda aktorka i każdy aktor na freelansie, obawiam się, że będę musiała się pożegnać z teatrem z powodu braku propozycji i/lub pieniędzy. Przez długi czas nie byłam przekonana, czy to jest rzeczywiście to, co chcę robić, i głupio byłoby musieć rezygnować teraz, gdy wreszcie jestem tego właściwie pewna.

Jako dziewczyna obawiam się też drastycznego zmniejszania się liczby ról dla kobiet wprost proporcjonalnie do wieku. Widać to zwłaszcza w kinie. Czasem odnoszę wrażenie, że w polskich filmach kobieta to nadal tylko albo hot laska wyglądająca na maks trzydzieści lat, albo zmęczona życiem matka, babka, sąsiadka. W spektaklu Ewelina płacze Ani Karasińskiej postać grana przez Marię Maj mówi, że ona wciela się głównie w "takie różne matki i wieśniaczki", i to jest bardzo trafnie powiedziane.

Największa przeszkoda

Wyzwaniem jest przekuwanie własnej neurotyczności w zewnętrzne twórcze działanie, przekształcanie jej w taki sposób, żeby mogła być pożyteczna dla widzek/widzów, pomagała odkrywać nowe zakresy wrażliwości.

Największa motywacja

Najpiękniejsze prace to dla mnie te, w których nie trzeba niczego dociskać ani sztucznie konstruować, a jedynie można pozwolić się wypełnić pewnym ramom nadanym przez dramaturga/dramaturżkę i reżysera/reżyserkę. Te procesy bywają tak bogate i swobodne, dają tyle wolności i przyjemności, że sama perspektywa takiej pracy jest porywająca. Lubię sytuacje, w których mogę czuć się współtwórczynią, gdzie nie muszę się sztywno dopasowywać, gdzie mogę myśleć i tworzyć też na własnych zasadach i gdzie jest przestrzeń na różne wrażliwości i niejednoznaczność, a nie tylko na twarde efekty. Nie motywuje mnie ambicja. Nie lubię, gdy reżyser przed premierą dostaje świra i ze strachu przed odbiorem nagle próbuje na szybko majstrować przy sensach albo wyżywać się na aktorach, żeby upewnić się, że "będzie sukces".

Trzy słowa, które opisują Twoją twórczość

Dziwność, wrażliwość, przypał.

Stworzyłaś kreację, Virginię Woolf, w spektaklu Katarzyny Minkowskiej. Musiałaś ukazać ją jako jednostkę osobną i jako członkinię większej całości - grupy Bloomsbury...

Jest taki wpis w dzienniku Virginii, który mnie bardzo wzruszył. Opisuje ona jeden wyjątkowo szczęśliwy dzień - śniadanie, jakaś przechadzka nad rzeką, trochę pisania, jakiś podwieczorek, rozmowy z Leonardem, trochę czytania i szykowanie się do snu. Kiedy czytałam jej dzienniki, zwróciłam uwagę, że zdecydowana większość wpisów dotyczy codzienności, chodzenia do sklepu po parasol, spacerów z psami, pracy, czyli pisania. Ten spokojny tryb życia po części był wymuszony przez jej chorobę - lekarze kazali się jej oszczędzać, dużo odpoczywać. Odnoszę wrażenie, że większość jej przygód wydarzała się głównie w słowach, w powieściach i listach. Wyobrażam sobie, że znaczna część energii życiowej zasiliła jej twórczość, reszta po prostu była zżerana przez cierpienie, spowodowane konstytucją psychiczną. Nic dziwnego, że trudno jej się było zalogować w rzeczywistości i pływać w niej tak świetnie, jak niektórzy koledzy z Bloomsbury.

Trudne jest budowanie postaci, która żyła naprawdę, a która ponadto mocno pracuje w zbiorowej wyobraźni. Z materiału biograficznego i świadectw o Virginii wyłania się obraz bardzo wielobarwny i nieraz mocno niespójny. W okresie prób szczególnie interesujące były dla mnie te rzeczy, poprzez które mogłam zobaczyć w niej nie tylko autorkę na piedestale, ale też zwyczajnie jakąś osobę, przedstawicielkę gatunku człowiek. To, jak była zazdrosna o bogate życie rodzinne siostry. To, jak bardzo się przejmowała recenzjami i jak ją załamywały. Jak potrafiła po cichu nie lubić innych odnoszących sukcesy autorek, choć pisała znaczące feministyczne teksty. Jak czuła była dla bliskich. Domyślam się, że pragnęła być wyjątkowa, ale też bardzo chciała zauczestniczyć, zostać zaakceptowana i poczuć się gdzieś "swoja".

Bardzo wzruszała mnie jej relacja z mężem. Dla mnie ich małżeństwo to historia trwającej prawie całe życie autentycznej przyjaźni. Zazwyczaj w opowieściach o życiu osobistym Virginii podkreśla się znaczenie jej nieheteronormatywnego romansu z Vitą Sackville-West, barwnego i pełnego namiętności. Małżeństwu z Leonardem brakowało tej ostatniej, a jednak trwało blisko trzydzieści lat i dla obojga było szalenie ważne. Rozumiem taki układ, być może dlatego, że moje własne życie stoi na przyjaźniach. To wspaniałe zjawisko, lubię, gdy jest doceniane i eksponowane.

...BĘDZIE

Projekt, który chciałabyś wcielić w życie

Chciałabym zagrać w realizacji jakiegoś brawurowego dziewczyńskiego tekstu a la Thelma i Louise. Chciałabym też zmienić nazwisko na inne, po pradziadkach, które brzmi Rycerz. Uważam, że jest piękne. Chciałabym także grać więcej śmiesznych rzeczy.

Największe marzenie

Takie teatralne? Mieć albo stwarzać sobie warunki, w których twórczość może swobodnie wypływać, bo to jest przyjemne i życiodajne, i ładujące. No i jest też kilka twórczyń i twórców, z którymi jeszcze nie robiłam spektakli, a chciałabym - na przykład z Anią Karasińską albo Marcinem Wierzchowskim.

Gdyby nie teatr, to...?

Kiedy byłam dzieckiem, najbardziej na świecie chciałam zostać weterynarką, ale teraz już nie starczyłoby mi sił witalnych, żeby wracać do liceum, by zdać maturę z biologii i chemii. Trochę fantazjuję o pisaniu. Mam licencjat z polonistyki (pozdrawiam serdecznie wykładowców z UJ), napisałam wraz z Kasią Minkowską tekst do jednego z jej spektakli (Maria Magdalena. Wykład o grzechu), sprawiło mi to mnóstwo uciechy i satysfakcji.

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

Imię i nazwisko

Joanna Połeć

Zawód

aktorka

Wykształcenie

PWST Kraków, aktorstwo dramatyczne

Wybrane projekty

Teatr Zagłębia w Sosnowcu: Komedia. Wujaszek Wania, reż. Jędrzej Piaskowski, pisał Anton Czechow i adaptował Hubert Sulima; Między ustami a brzegiem pucharu, reż. Remigiusz Brzyk, pisała Martyna Wawrzyniak (i częściowo Maria Rodziewiczówna); Ślub, reż. Radosław Rychcik, pisał Witold Gombrowicz. Narodowy Stary Teatr w Krakowie, Orlando. Bloomsbury, reż. Katarzyna Minkowska, pisał Tomasz Walesiak (i częściowo Virginia Woolf). Ważniejsze rzeczy filmowe/telewizyjne/internetowe: Wszystko dla mojej matki, reż. Małgorzata Imielska; Kontrola, reż. Natasza Parzymies; Cudowne życie, reż. Błażej Grzechnik; Gniazdo, reż. Gracjana Piechula; Rozpad, reż. Zuzanna Jocek.

Osiągnięcia

Wygrałam kiedyś konkurs na monolog szekspirowski Heleny Modrzejewskiej "Modjeska Calling", dostałam za to kupę siana i wyjechałam na miesiąc do Indii.