I
.
[w tle odgłosy kroków i przyspieszony oddech] Mglisty dzień. Młody las. Drzewa są bezlistne, niewysokie, mają cienkie pnie. Wśród nich leżą rozrzucone szczątki samolotu. Nad nimi snuje się dym. Gdzieniegdzie płonie ogień. Przechodzi mężczyzna w granatowym płaszczu i brązowej czapce. Powalone drzewo leży na szaroburej, wyschniętej trawie. Obok poszarpany fragment kabiny samolotu. Ma parę metrów długości. W pogiętych ścianach - okrągłe otwory po oknach. Nad górną krawędzią fragmentu sterczą trzy koła. [odgłos syreny, krzyki kilku mężczyzn po rosyjsku] Obok fragmentu z kołami płonie ogień. Nad nim unoszą się kłęby czarnego dymu. [wypowiedź po rosyjsku, odgłosy wystrzałów] W oddali pomiędzy drzewami majaczy dziób samolotu - kabina pilotów. Przechodzi mężczyzna w granatowym płaszczu i brązowej czapce. [odgłosy wystrzałów, syreny, wypowiedź po rosyjsku]
.
[w tle pokrzykiwanie tłumu demonstrantów] Pochmurny dzień. Rozległy plac w mieście. Na jezdni stoi szereg policjantów. Na głowach mają białe kaski. Noszą czarne mundury. Osłaniają się tarczami z przezroczystego pleksi. Uzbrojeni są w pałki. Naprzeciw szeregu policjantów - setki demonstrantów. Trzymają wiele biało-czerwonych flag i transparentów. Rzucają w stronę policji kawałkami kostki brukowej. Z boku tryska na nich strumień z armatki wodnej. Jeden z budynków stojących przy placu ma szerokie podcienia. Odgradzają je od jezdni szerokie kolumny. Kręci się tutaj niespokojnie kilkunastu mężczyzn. Kilku ma twarze przesłonięte białymi maskami. Jeden z nich trzyma kostkę brukową. Robi zamach. Rzuca ją w stronę placu.
.
Zimowy pochmurny dzień. Skocznia narciarska. Na szczycie wieży z torem zjazdowym siedzi skoczek. Ma biały kask z logotypami Uvex i Grupa Azoty oraz szary kombinezon. Na niebiesko-białej kamizelce nosi numer 40 i logo Volksbank. Na rękawie - logo Lotos. Ścianka za plecami skoczka zawiera logotypy: Viessmann, Audi, Milka. Na dole ekranu pojawia się portret uśmiechniętego dwudziestoparolatka. Zawodnik zeskakuje z belki. Tor ma kolor fioletowy. Tylko wąski środkowy pas, po którym sunie zawodnik, jest biały. Wokół rozciąga się zaśnieżony las. Porasta strome, skaliste zbocze. W dole, wokół zaśnieżonego płaskiego obszaru znajdują się trybuny pełne kibiców. Skoczek wybija się. Szybuje w powietrzu. Naprężone ciało jest niemal równoległe do nart. Deski tworzą kształt litery V. W lewym dolnym rogu pojawia się napis: 102,1 KM/H. Skoczek ląduje. Ugina kolana, rozkłada ręce na boki. W miejscu, gdzie styka się z ziemią, pojawia się seledynowa linia. Zawodnik wznosi ręce. Zaciska pięści. Potrząsa nimi. Uśmiecha się. Jedzie przez zaśnieżony obszar. Hamuje. Wznosi dłoń z podniesionym kciukiem. Podchodzi do niego mężczyzna w szarym kombinezonie. Ściska zawodnika. Powtórka skoku w zwolnionym tempie. Skoczek sunie po torze. Wybija się. Leci nad stokiem. Wyprężona sylwetka pochyla się do przodu. Narty układają się w kształt litery V. Daleko w dole rozciągają się trybuny z kibicami i rozległy zaśnieżony obszar. Skoczek ląduje. Patrzy w górę wyczekująco. Uśmiecha się. Obok stoi inny zawodnik z numerem 51. Macha lewą dłonią z wyprostowanym kciukiem. Ściska serdecznie skoczka. Obok stoi mężczyzna w czarnej kurtce. Pada w ramiona skoczka.
.
Pochmurny letni dzień. Bujna zielona łąka. W oddali rośnie kępa wysokich drzew. Spośród trawy, jak spod ziemi, wstaje piętnastu mężczyzn z pistoletami, karabinami i strzelbami. Ostrożnie, bezszelestnie biegną przed siebie. Pochylają się. Kilku nosi mundury. Większość ma cywilne ubrania - marynarki, koszule, spodnie. Niektórzy do cywilnych ubrań noszą wojskowe czapki. Przystają przy brzegu rzeki. Na wąskiej kładce wartuje żołnierz w zielonym mundurze, z biało-czerwoną opaską na rękawie. Na ramieniu ma zawieszony karabin. Trzech pierwszych mężczyzn przyklęka. Strzelają. [odgłosy strzałów] Żołnierz wpada bezwładnie do rzeki. [chlupot wody]
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki