Umowa na seks 4: Na odludziu seria erotyczna - Alessandra Red

Kup ebooka

4.99 zł
3.99 zł (1,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Kaja cztery razy skasowała napisaną wiadomość, uznając, że jest zdecydowanie za długa i brzmi trochę zbyt pompatycznie. Sięgnęła po stojącą obok szklankę z wodą, upiła kilka łyków i znowu przyłożyła palce do klawiatury.

"Dziękuję za spotkanie... Nawet nie wiesz, jak bardzo tego potrzebowałam. K.".

Zastanawiała się przez moment, ale wreszcie wysłała mail. Potem wylogowała się z poczty, zamknęła kartę incognito i nie zostawiając po sobie żadnych śladów, poszła do kuchni. Jej Marta właśnie kończyła robić sałatkę z kurczakiem, więc podeszła do niej od tyłu, objęła w pasie i się przytuliła. Zerknęła przez ramię, patrząc na dwa talerzyki, na których właśnie wylądowała ich kolacja.

- Mmm - zamruczała z zachwytem. - Pięknie wygląda.

- I mam nadzieję, że tak smakuje - odpowiedziała jej partnerka, a później przeniosła talerze na stół.

Kaja nadal trzymała ją w pasie, więc tych kilka kroków zrobiły obie bardzo ostrożnie.

- Czulisz się do mnie? - Marta uśmiechnęła się, chociaż Kaja, stojąc za jej plecami, nie mogła tego widzieć.

- No pewnie, zawsze.

- Milutko.

Kaja cmoknęła ją w szyję i po chwili usiadły przy stole. Wzięły widelce i zaczęły jeść.

- Naprawdę jest pyszna. - Kaja odezwała się po kilku kęsach. - Z twoich rąk wszystko smakuje bosko.

Marta podniosła na nią wzrok i jakoś dziwnie się jej przyglądała.

- No co?

- Nabroiłaś coś, że jesteś taka miła? - spytała pół żartem, pół serio.

Kaja parsknęła, ale w tej samej sekundzie zdała sobie sprawę z tego, że rzeczywiście nabroiła.

- Przecież zawsze jestem miła - udała oburzenie.

- Tak, tak. Mhm... - Zdawało się, że dziewczyna w to wątpi.

- A nie?

- Od rana słodzisz, tulisz się do mnie, cmokasz. Ostatnio nie było tego za wiele - skwitowała Marta i wzruszyła ramionami.

- Mówisz? Hm, będę musiała się poprawić.

- Koniecznie.

Przez kilka minut jadły w ciszy, ale w powietrzu dało się wyczuć napiętą atmosferę. Wreszcie pierwsza odezwała się Kaja.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.