Unikając życia - Emilia Z.

Kup ebooka

21.00 zł
17.43 zł (17,85 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Rozdział II

Nie będę zatrzymywać się nad każdym etapem swojego życia, opowiadać o nim szczegółowo, ponieważ wtedy stworzę biografię swojej osoby, a tego nie chcę. Nie jestem ani sławną aktorką, ani piosenkarką, czy inną sławą, o której ludzie będą czytać z zaciekawieniem, bo nagle umarła z przedawkowania.

Jestem na etapie życia, gdzie zaczynam uczyć się miłości do samej siebie. "Nie mówię tutaj o próżności, zarozumialstwie, czy wyniosłości - to nie jest miłość - to tylko lęk" (słowa L.Hay "Możesz uzdrowić swoje życie").

Domyślam się natomiast, że czytelnik chciałby wiedzieć, co skłoniło mnie do napisania tej książki. Zapewne niejeden z nas mógłby opisać swoje życie, ale nie każdy z nas czuje taką potrzebę; potrzebę spowiedzi przed sobą samą/samym. Uważam, że napisanie tego, co przeżyłam pozwoli mi w jakiś sposób odetchnąć i ulżyć sobie.

Co tak naprawdę wywarło na mnie duży wpływ i na moją obecną sytuację? To nie jeden, czy dwa zdarzenia. To ciąg powtarzających się błędów i zachcianek. Nie chcę jednak przywoływać demonów z przeszłości, dlatego zachowam dystans do swoich własnych słów.

Zanim jednak rozpocznę swoją podróż, przytoczę wiersz księdza Jana Twardowskiego.

SKRUPUŁY PUSTELNIKA

Tak zająłem się sobą że

czekałem aby nikt nie

przyszedł

stale prosiłem o jeden tylko

bilet dla siebie

nawet nic mi się nie śniło

bo śpi się dla siebie ale sny

ma się dla drugich

jeśli płakałem - to

niefachowo

bo do płaczu potrzebne są

dwa serca

broniłem tak gorliwie Boga

że trzepnąłem w mordę człowieka

myślałem że kobieta nie ma

duszy a jeśli ma to trzy

czwarte

założyłem w sercu tajną

radiostację i nadawałem

tylko swój program

przygotowałem sobie

kawalerkę na cmentarzu

i w ogóle zapomniałem że

do nieba idzie się parami nie

gęsiego

nawet dyskretny anioł nie

stoi osobno

 

Ja wielokrotnie czekałam, aby nikt nie przyszedł.