Zamiast wstępu
Bardzo cieszę się, że tu jesteś i że mogę towarzyszyć ci w decyzji, którą już podjęłaś lub zastanawiasz się nad nią. Możliwe, że jesteś na takim etapie swego życia, że unschooling jawi ci się jako coś niesamowitego, a sam pomysł życia kompletnie bez szkoły przyciąga cię jak magnez. Być może jest tak, że termin unschooling jest dla ciebie nowy, niejasny i dziwny.
Dla kogo stworzyłam ten przewodnik? Dla wszystkich rodziców zainteresowanych tematem wolności w edukacji. Dla tych, którzy poszukują dla swoich dzieci i siebie innych dróg niż tylko ta jedna utarta - szkoła systemowa. Nie chcę definiować czego kto potrzebuje - absurdem byłoby twierdzić, że jedna miarka pasuje do wszystkich. Tak różni jak jesteśmy, różnimy się też pod względem potrzeb edukacyjnych i stylów uczenia się.
Dlatego ta książka nie jest wskazaniem jednej - jedynie słusznej opcji - jest zachętą do spojrzenia na coś mało jeszcze znanego w Polsce, do poznania i przyjrzenia się czy jest to coś, co z tobą rezonuje. A jeśli tak - inspiracją do czerpania z tego nurtu tyle, ile uważasz za stosowne, właściwe i słuszne. Głęboko wierzę w wewnętrzną Mądrość rodziców oraz to, że każdy rodzic stojąc we własnej Mocy i świadomości wybiera jak najlepiej dla swoich dzieci i dla swojej rodziny. Nikt z nas nie jest bardziej czy mniej "oświecony" - jesteśmy różni i mamy różnie.
Poruszam tu najważniejsze, moim zdaniem, zagadnienia związane z unschoolingiem - obejmujące kilka ważnych obszarów życia: priorytety, dom i rodzina, dzieci i to jak i gdzie się uczą, kompetencje rodziców w domowym nauczaniu, socjalizacja, to jak rodzic może zadbać o siebie, jak również dotykam tematu odszkolnienia. Nie wyczerpuję jednak tych tematów - będą one także przedmiotem rozważań w innych moich publikacjach.
Unschooling (czy jak kto woli - edukacja naturalna) w tym najprostszym rozumieniu to życie bez szkoły - czyli życie po prostu. A życie każdy z nas kształtuje i kreuje po swojemu. I o ile osobiście daleka jestem od stwierdzenia, że unschooling to jedynie "stan umysłu", to wiem, że wszystko, absolutnie wszystko, zaczyna się w naszych myślach i pragnieniach oraz emocjach jakie wzbudzają te myśli i pragnienia. A więc to, że w tej chwili jedynie myślisz o tej opcji, ale nie widzisz realnych możliwości urzeczywistnienia jej, nie oznacza, że powinnaś z niej rezygnować całkowicie. Oznacza jedynie, że teraz zapoznajesz się z tą opcją, a możliwości mogą się pojawić za jakiś czas.
Nie ma czegoś takiego jak jeden model unschoolingu czy edukacji domowej. Prawdziwy unschooling polega na zindywidualizowanym uczeniu się w indywidualnym środowisku, przy wsparciu jakie tylko ty - jako rodzic tego konkretnego dziecka/dzieci - możesz zapewnić. Nie ma takiego samego modelu unschoolingu dla wszystkich. Nie chodzi o to, by nakłaniać rodziców do jednej słusznej opcji i modelu edukacji, ale żeby ci rodzice mieli wybór. A żeby ten wybór był świadomy, warto by poznali różne opcje alternatywnej edukacji. Tutaj skupiam się na unschoolingu.
Chcę, żebyś wiedziała, że unschooling ma różne oblicza - jest tak wyjątkowy w każdej rodzinie jak wyjątkowa jest każda rodzina. Nie musisz się zatem martwić tym, że będziesz zmuszona dostosowywać się do jakichś norm, standardów, zasad i odgórnie ustalonych prawd. Możesz po prostu wziąć te elementy, które z tobą rezonują, a resztę zostawić.
Nasza własna unschoolingowa ścieżka ewoluuje w czasie. To, co wydawało mi się ważne na początku tej drogi, zmieniło się pod wpływem naszych osobistych doświadczeń. Swoje podejście musiałam dostosować do stylu nauki jaki wybrało moje dziecko, do konkretnych potrzeb mojej rodziny, do unikalnego temperamentu każdego z domowników. Ponieważ w unchoolingu zawsze wychodzimy od konkretnego dziecka i tej konkretnej rodziny, w której ono funkcjonuje.
Dlatego nie martw się, że nie jesteś "w pełni" unschoolersem (cokolwiek w mniemaniu innych to oznacza). Zaufaj sobie, swojej rodzicielskiej intuicji i dzieciom oraz waszej wspólnej drodze - ona na pewno zaprowadzi was tam, gdzie macie być.
To, co przynosi ze sobą przełączenie swego życia na tryb życia bez szkoły - to przede wszystkim pozbycie się stresu i większości tych sytuacji, które do tej pory były generowane przez stres. Dlatego stworzyłam ten mini-przewodnik, aby pomógł ci rozpocząć edukacyjną podróż, która nie będzie oparta na przymusie i stresie. Taką, która będzie dopasowana do potrzeb twoich i twoich dzieci, ich unikalnych predyspozycji, potrzeb, talentów, zainteresowań, pasji i marzeń. Możesz czerpać z tego, co ci odpowiada i co cię zainspiruje.
Kiedy zagłębiasz się w jakiś temat, pojawiają się nowe pytania - to naturalne i potrzebne w procesie poznawania siebie. Te pytania są bardzo cenne, one wskazują co jest dla ciebie ważne, prowadzą do odkrycia własnych motywacji, pomysłów i przemyśleń na różne tematy. Wiodą do odpowiedzi, które są już w tobie, do rozwiązań problemów, o których myślałaś, że są nie do rozwiązania.
Pamiętaj przy tym, że nie musisz się nigdzie spieszyć. Nie obawiaj się podążać za sobą tą ścieżką, która ukazuje ci się za kolejnymi zakrętami. Ona jest wyjątkowa - tak jak ty i twoja rodzina.
Oczywiście, wybór tej ścieżki obejmuje również twój zasób wiedzy na temat unschoolingu / edukacji domowej czy innych form edukacji alternatywnej, przydatnych informacji oraz wsparcia jakie możesz uzyskać. Tak, byś mogła świadomie wybierać najlepiej w każdej sytuacji
Osobiście obserwuję, że rodzice, których dzieci nie uczęszczają do placówek i uczą się w domu (a raczej w świecie), z czasem stają się ekspertami od szukania okazji i możliwości do nauki i odkrywania świata. To ty jesteś ekspertem od swoich dzieci - masz moc, aby sprawić, by ich droga edukacji była radosną, szczęśliwą i pełną entuzjazmu podróżą. Masz także niezbywalne prawo i przywilej, by im w tej podróży towarzyszyć.
Ufaj sobie - Żyj cudnie
Teresa Sadowska
.