Uwagi rzeczy ostatecznych i złości grzechowej - Ks. Józef Baka

Kup ebooka

7.50 zł
6.45 zł (7,50 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

O WOLNOŚCI SUMNIENIA

  

Nota: jak Postrzeż się w rozumie obrany

  

Boska dobroć wolność mi dała,

A złość jedyna skrępowała.

Nie ma waloru wolność złota,

Gdy w sumnieniu grzechów jak błota.

Nie znam pokoju w mych pokojach.

Bez wojny strach skrzypi w podwojach,

Grzech dzień i noc na trwogę bije

Złe larum, póki w sercu żyje.

Boże umarłych i żyjących,

Jedyna nadziejo grzeszących,

Daj sumnieniu widzieć zginienie,

strzec nad honor, złoto zbawienie.

Daj zważać, że niebo zawarte

W górze, w dole piekło otwarte,

Śmierć z kosą przed oczyma skacze,

W dzień sądu przegrawszy zapłaczę.

Oto ginę i tracę siebie

Codziennie obrażając Ciebie.

Jawnie, skrycie, grzesznik mizerny

W mych parolach Bogu niewierny,

Niestały jak księżyc na nowiu,

W pełni grzechu ufając zdrowiu

Wraz stawam, choć życia kwadranse

Mówią: niepewne lat wakanse.

O cero twarzy! do Cerery

Podobnaś kwiatu z maniery,

  

Lud wdziękiem łudzisz, zwodzisz wiele

Ust rumieńce grzebiąc w popiele.

Trwałaś jak trawa, jak śnieg nikniesz,

Nad młodym i starym wykrzykniesz:

"Tuś mi grzybie i czerstwy rydzu,

Idź w grobu krobkę ślepowidzu."

Głupie wspieram się jak na trzcinie

Świata machinie, bo w godzinie

Wiek bieg życia chorągiew zwinie,

sto lat jak jeden moment minie.

Gwałtem fata popchną do truny

Z fałszywie wieczystej fortuny,

A ja wieczny nędznik ubogi

W niebo nie wścibię ani nogi.

Cieszę się słysząc "Rycerz z ciebie",

A nie dojadę kresu w niebie.

Czart zajeździł me animusze,

Gdy tak dzielną osiodłał duszę.

Cofnąć się w niebo sił nie stanie,

Bies silno trzyma na arkanie

Złych nałogów: trudno przestawię,

W co przewrotną naturę wprawię.

Nie ochrona oręż przy boku,

Gdy ja u Boga jak sól w oku,

Układ niepewny, płytkie szable

Przytnie sumnienie jak półdiablę.

Jęczeć musi w złościach zacięta

Wolność, nim zleczy skrucha święta,

stęka pod grzechów cetnarami.....................................

HYMN DO NAJŚWIĘTsZEJ PANNY LORETAŃsKIEJ

 

Ciebie, Boga Rodzico, chwalemy;

Ciebie, niepokalanie poczętą w loretańskim domku poczętą, wyznawamy;

Ciebie, wiecznego Ojca Córkę, wszystka ziemia w Lorecie weneruje;

Tobie wszyscy aniołowie, Tobie nieba i wszystkie anielskie mocarstwa,

Tobie cherubinowie i serafini bezprzestannym głosem wyśpiewują.

Święta, święta MARYJA, Matko Boża i Panna, pełne są niebiosa i ziemia chwały majestatu Twego.

Ciebie chwalebny chór apostołów, ciebie proroków, męczenników uwielbione wojsko, Ciebie po wszystkim świecie wojujący ogłasza Kościół święty.

Matko Boga, syna wcielonego, w Lorecie,

Tyś dla zbawienia człowieka wygnanego, w loretańskim domku poczęła syna Bożego.

Tyś sobie obrała mieszkanie w Lorecie, gdzie nad wszystkie miejsca cudami jaśniejesz.

Twój dom ojczysty z Nazaretu do Dalmacyi, potym Loretu, anielskimi rękoma przeniesiony.

Twój Loret zamkiem grzeszników, opoką niedobytą od gniewu Bożego.

Tam stolica łask Twoich za Rzymem, tak skarbnica odpustów i morze miłosierdzia.

Tam się gromadzą tysiące ubogich, tam peregrynują książęce i sanatorskie stany.

Tam raj wygnańcom ziemskim, tam niebo żyjącym, swoboda utrapionym.

Tam wszelkie choroby i biedy, szczęśliwie swój koniec odbierają.

Nie masz nad Loret miejsca cudowniejszego, nie masz wspanialszego i łaskawszego.

Ty, Pani święta, loretańska Panno, bezprzestannie błagasz Boga zagniewanego.

Przez cię zwalczone piekielne mocy, otworzone jest wiernym Królestwo niebieskie.

Ty z synem Twoim siedzisz przy prawicy Ojca przedwiecznego.

Brońże lud Twój, Pani loretańska, i błogosław dziedzicznym poddanym Twoim.

A rządź nami i podźwignij nas, najmocniejsza Pani.

Zmiłuj się, litościwa Panno, nad nami, zmiłuj się nad nami.

Niech będzie miłosierdzie Twoje z nami, bo w Tobie nadzieję pokładamy.

W Tobie, Matko Boża, ufamy, brońże nas teraz i na wieki.

BOŻE, któryś błogosławionej MARYI Panny domek przez wcielonego słowa tajemnicę miłosiernie poświęcił i tenżeś na łonie Kościoła Twego przedziwnie ulokował, daj abyśmy odłączeni od przybytków grzesznych, stali się godni mieszkańcy domu świętego Twojego przez Pana naszego.