WSTĘP
Projektując Vademecum, kierowaliśmy się przede wszystkim jego użytecznością w dydaktyce uniwersyteckiej, sądząc po własnych doświadczeniach, że brakuje - zwłaszcza zainteresowanym studentom - publikacji o charakterze przewodnika po przedmiocie "historia średniowieczna", która pozwoliłaby na samodzielne rozwijanie zainteresowań. Brak orientacji w literaturze przedmiotu, możliwościach badawczych, dostępnych pomocach zniechęca studentów do uczęszczania na seminaria mediewistyczne, które uchodzą wśród nich - obok starożytniczych - za najtrudniejsze. Zatem jednym z zadań Vademecum ma być ożywienie zainteresowania studiami mediewistycznymi. Większość autorów jest związana z poznańskim ośrodkiem mediewistycznym. Doświadczenia tego zespołu, zdobyte dzięki wieloletniemu funkcjonowaniu kilku specjalności mediewistycznych w ramach studiów historycznych Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, zostały wzbogacone przygotowaniem i uruchomieniem od roku akademickiego 2010/2011 jedynego w Polsce oddzielnego kierunku studiów o nazwie "Historia - mediewistyka".
Jest jeszcze inny motyw zmuszający mediewistów do stworzenia odpowiedniego kompendium, a mianowicie wprowadzenie w środowisku akademickim systemu bolońskiego, który pozwala studentom z licencjatem uzyskanym na dowolnym kierunku humanistycznym na podjęcie studiów magisterskich w zupełnie innej specjalizacji. Tak więc Vademecum jest adresowane również do tych studentów, którzy chcieliby na poziomie studiów magisterskich na kierunku historia zająć się problematyką średniowiecza, a nie mają za sobą wcześniejszego kursowego przygotowania na studiach historycznych na poziomie licencjatu.
Obserwując wzrost zainteresowania średniowieczem wśród studentów innych kierunków humanistycznych (filologie, filozofia, kulturoznawstwo, antropologia, politologia i dziennikarstwo), chcielibyśmy dać im do ręki przewodnik, który pozwoliłby w ramach własnych dyscyplin naukowych pogłębić wiedzę historyczną, z nadzieją, że w jakimś stopniu uchroni to ich od popełniania podstawowych błędów, kiedy będą wkraczać na słabiej znany sobie teren mediewistyki.
Planowana pierwotnie wersja Vademecum, przekraczająca grubo 100 arkuszy wydawniczych, została ograniczona do rozsądnej objętości, która z jednej strony nie zniechęci czytelnika, a z drugiej poprawi dostępność publikacji także pod względem możliwości nabywczych przeciętnego studenta. Prezentowane tu kompromisowe rozwiązanie może okazać się dla czytelników ze sprecyzowanymi już szczegółowymi zainteresowaniami niezadowalające, ale mamy nadzieję, że pozwoli jednak pasjonatom skupiającym się na niektórych tylko wycinkach średniowiecza rozszerzyć swoje zainteresowania o problematykę mniej znaną. Z powyższego względu w Vademecum reprezentowane są na przykład tylko te nauki pomocnicze historii, które są ściśle związane z badaniami nad średniowieczem i które są pod względem dydaktycznym najbardziej użyteczne. Na podobnej zasadzie przyjęto kompromis między potrzebami a możliwościami w innych partiach Vademecum. Ze względu na potrzeby dydaktyczne w "Przewodniku bibliograficznym" materiał odnoszący się do sąsiadów Polski jest obszerniejszy od pozostałych partii. Nie było naszym zamiarem choćby zarysowanie problematyki związanej ze źródłami do dziejów Polski, a już z pewnością do dziejów powszechnych. Dlatego dokonaliśmy wyboru najważniejszych polskich dzieł historiograficznych, kierując się przede wszystkim potrzebami dydaktycznymi, ale i wagą merytoryczną. Jesteśmy świadomi, że dokonane wybory są wysoce arbitralne. Albrecht Classen, redaktor najnowszego podręcznika dla mediewistów - trzytomowego dzieła obejmującego bez mała trzy tysiące stron (Handbook of Medieval Studies, t. 1-3, Berlin-New York 2010) - ubolewał w rozmowie z nami, że musiał dokonywać znacznych cięć i że to monumentalne dzieło prezentuje tylko (!) pewien wybór zagadnień związanych z mediewistyką. Nasze Vademecum, znacznie skromniejsze objętościowo, jest adresowane przede wszystkim do miłośników i pasjonatów historii (nie tylko średniowiecza) i studentów kierunków humanistycznych. Ma dać tyle informacji, by czytelnika zainteresować, ale zarazem nie aż tyle, by go natłokiem materiału zniechęcić.
Vademecum dzieli się na dwie zasadnicze części: "Przewodnik mediewisty" oraz "Przewodnik bibliograficzny". W części pierwszej znajdują się zwięzłe omówienia zagadnień związanych z pragmatyką badawczą w ramach mediewistyki oraz wprowadzenie do jej podstawowych dziedzin. Wszystkim tekstom towarzyszą bibliografie rozumowane.
W części drugiej akcent jest położony na dostarczenie studentowi przede wszystkim zwięzłego kompendium bibliograficznego z autorskim omówieniem najważniejszych prac.
Redaktorzy, uznając kompetencje i doświadczenie dydaktyczne poszczególnych autorów, dali im dużą swobodę w ujęciu powierzonych im partii Vademecum. Nie narzucaliśmy jednolitego schematu dla wszystkich tekstów zamieszczonych w Vademecum, gdyż zróżnicowany charakter poszczególnych zagadnień wymagał naszym zdaniem zastosowania indywidualnego podejścia.
Staraliśmy się skłonić autorów do wyboru literatury przedmiotu w taki sposób, aby zostały spełnione następujące kryteria:
- Dla zagadnień związanych z dziejami Polski, ze względu na ogromną produkcję polskiej historiografii, polecana literatura powinna przede wszystkim odzwierciedlać stan badań i reprezentować główne nurty badawcze. Część "Przewodnika bibliograficznego" poświęcona historii Polski jest zdecydowanie bardziej rozbudowana, gdyż dzieje ojczyste stanowią trzon dydaktyki uniwersyteckiej.
- Dla zagadnień powszechnodziejowych staraliśmy się odsyłać do literatury w języku polskim, uwzględniając czasem prace mniej wartościowe merytorycznie, ale uznając ich wartość z powodu dostępności. Jeśli zaś chodzi o literaturę obcojęzyczną, staraliśmy się przede wszystkim wskazywać prace anglojęzyczne, z uwagi na najlepszą znajomość tego języka wśród studentów oraz relatywną łatwość w dotarciu do niej, w tym także szeroki wybór literatury dostępnej w sieci. Tam gdzie było to konieczne i uzasadnione merytorycznie, pojawiają się odniesienia do literatury w innych językach, głównie francuskim i niemieckim, w wyjątkowych przypadkach także innych, zwłaszcza jeśli chodzi o partie dotyczące dziejopisarstwa w "Przewodniku bibliograficznym".
- Ze względu na znikomą znajomość wśród studentów innych języków niż angielski zrezygnowaliśmy, tam gdzie to było możliwe, z podawania literatury w językach narodowych, zastępując ją literaturą polską bądź tłumaczeniami czy też literaturą w bardziej przystępnych językach, jeśli było to konieczne.
- Wszystkie podane w tekście adresy stron internetowych były dostępne w dniu 20 sierpnia 2012 roku.
Oddajemy tę książkę w ręce czytelników z nadzieją, że zaspokoi rodzącą się ciekawość średniowiecza, pokaże rozległość samej problematyki badawczej, zainspiruje do samodzielnych poszukiwań i lektur, które z pewnością ukażą wieki średnie zarówno polskie, jak i powszechne znacznie lepiej i pełniej niż nasze Vademecum. Ma być ono zaproszeniem do średniowiecza.
Jarosław Nikodem
Dariusz Andrzej Sikorski
1
MEDIEWISTYKA - POJĘCIE I ZAKRES CHRONOLOGICZNY
Bez przedstawienia genezy pojęcia "mediewistyka" nie da się go wyjaśnić, ale też nie wystarczy poznać genezę, by należycie zrozumieć jego znaczenie i zakres. Mediewistyka to nauka o wiekach średnich, istotna część nauki historycznej. Brak jednowyrazowego odpowiednika w języku (nie tylko) polskim. Nazwa wywodzi się od łacińskiego medium aevum, oznaczającego właśnie "wieki średnie, średniowiecze". Jest oczywiste, że pojęcie i termin "wieki średnie", medium aevum (media aetas; niekiedy także bardziej dosadnie: saeculum obscurum - "wieki ciemne") mogły pojawić się dopiero wtedy, gdy pojawiło się i upowszechniło przekonanie, że tak określona epoka należy już do przeszłości. Inaczej mówiąc, w średniowieczu ludzie nie wiedzieli, że żyją w średniowieczu, podobnie jak starożytni nie wiedzieli, że żyją w starożytności, przeciwnie do epoki nowożytnej, której nadejście żywo sobie uświadamiano, przynajmniej w kręgach oświeconych.
Nawet obecnie w pojęciu "wieki średnie" (ang. middle ages, franc. moyen âge, wł. medio evo, niem. Mittelalter, ros. srednije veka) często pobrzmiewa nuta negatywna, a przynajmniej lekceważąca. Można niekiedy (prawda, że coraz rzadziej i raczej nie w naukowych dysputach) spotkać się ze sformułowaniami typu "ciemne średniowiecze, mroki średniowiecza" i przekonaniem, że był to nieciekawy okres w dziejach, w którym - jeżeli chodzi o naszą cywilizację - zaprzepaszczono wspaniały dorobek myśli i działań starożytności. Jest to pogląd nieuzasadniony i krzywdzący, ale trzeba przyznać, że takie poglądy mają nie byle jaką tradycję. Pojęcie "średniowiecze" wymyślili bowiem włoscy humaniści. Brak go co prawda jeszcze u Francesco Petrarki (zm. 1374), ale pogląd na czasy (tenebrae - ciemności), które w przekonaniu tego wczesnego humanisty dobiegały końca, był jednoznacznie negatywny, stosunek do dawno minionej starożytności entuzjastyczny, a przekonanie o rozpoczynaniu się nowej ery, mającej bezpośrednio - ponad tysiącleciem "wieków ciemnych" - nawiązywać do starożytności klasycznej - niewzruszone. Odpowiednik medium aevum - media tempestas pojawił się, jak się często przyjmuje, po raz pierwszy w mowie Giovanniego Andrea di Bussi (zm. 1475) na cześć wybitnego teologa i filozofa Mikołaja z Kuzy z roku 1469. Jednak to nie pisma humanistów, znane tylko w elitarnych kręgach, przyczyniły się do upowszechnienia terminu, pojęcia i stereotypu wieków średnich, lecz dzieła siedemnastowiecznych erudytów, takich jak du Cange (poprawniej: Charles du Fresne, Seigneur du Cange; zm. 1688), ze swoim wielkim słownikiem łaciny średniowiecznej (charakterystyczny tytuł: Glossarium ad scriptores mediae et infimae latinitatis - Słownik do pisarzy średniołacińskich; trzy ogromne tomy, 1678), oraz Krzysztof Cellarius z kompendium Historia medii aevi a temporibus Constantini Magni ad Constantinopolim a Turcis captam (Historia wieków średnich od czasów Konstantyna Wielkiego do zdobycia Konstantynopola przez Turków; 1688). Im przede wszystkim "wieki średnie" zawdzięczają swoją wielką karierę, akceptację w świecie nauki, miejsce w podręcznikach historii, aż do potocznej świadomości do dnia dzisiejszego.
Niejednokrotnie rozlegały się nawoływania do rezygnacji z samego pojęcia, ale po pierwsze, wydaje się to beznadziejne, a po wtóre - niekoniecznie celowe. Koniecznie trzeba jednak uświadamiać sobie, co właściwie termin "średniowiecze" oznacza. Rozpocznijmy od momentu chronologicznego. Wspomniany przed chwilą Cellarius naprowadza na trop: jego zdaniem wieki średnie to okres od panowania pierwszego chrześcijańskiego cesarza rzymskiego Konstantyna Wielkiego (306-337, edykt mediolański legalizujący religię chrześcijańską 313) po upadek Konstantynopola, oznaczający - raczej symbolicznie niż realnie - ostateczny kres Cesarstwa Wschodniego (Bizantyńskiego) w 1453 r. Takie ramy chronologiczne znajdują do dziś zwolenników, chociaż często można spotkać się z innymi granicami. Jeżeli chodzi o początek średniowiecza, większość proponuje złączyć go z późniejszymi wydarzeniami i datami, takimi jak (bez pretensji do kompletności): wielka klęska Rzymian pod Adrianopolem (378), początek trwałego podziału Cesarstwa Rzymskiego na część wschodnią i zachodnią (395), depozycja ostatniego cesarza zachodniorzymskiego Romulusa Augustulusa w 476 r., opanowanie Italii przez Ostrogotów (493), panowanie cesarza Justyniana I Wielkiego i próby odwojowania Zachodu (527-565), usadowienie w Italii Longobardów (568), a nawet wystąpienie Mohammeda (Mahometa) i początek ery muzułmańskiej (622). Mniej skwapliwie próbuje się początek średniowiecza cofać poza panowanie Konstantyna Wielkiego, jeżeli już, to najwyżej do objęcia rządów w Cesarstwie po długim okresie dezintegracji przez Dioklecjana w 285 r. Podobne kontrowersje wywoływała kwestia końca średniowiecza. Z upadkiem Konstantynopola raczej mało kto obecnie skłonny byłby go łączyć (choć na ten sam rok przypada inne ważne wydarzenie - zakończenie "wojny stuletniej" pomiędzy Francją i Anglią), a z ciekawszych propozycji można by wymienić: wynalezienie druku przez Jana Gutenberga (ok. poł. XV w.), odkrycie "Nowego Świata" (kontynentu amerykańskiego) przez Krzysztofa Kolumba (1492), początek wojen francusko-włoskich (1494), wystąpienie Marcina Lutra, które zapoczątkowało reformację protestancką (1517), opłynięcie kuli ziemskiej przez Magellana (1519-1522), ogłoszenie teorii heliocentrycznej Mikołaja Kopernika (1543). Dyskusje tego typu wydają się mało owocne, zamiast konkretnych dat rocznych należy raczej wskazywać, byle nie w sposób dowolny, przedziały czasowe. Ciągle obowiązująca, a przynajmniej najpopularniejsza w nauce koncepcja określa średniowiecze jako z grubsza tysiącletnią epokę rozpoczynającą się w przybliżeniu na przełomie V i VI w. (orientacyjnie i symbolicznie: ok. roku 500) po starożytności, trwającą do przełomu XV i XVI w. (orientacyjnie: do ok. 1500 r.) i poprzedzającą epokę nowożytną.
Raczej w charakterze ciekawostki, choć pouczającej, można wspomnieć o przebrzmiałej już, lansowanej niemal wyłącznie w nauce sowieckiej (i przejmowanej także m.in. w Polsce) koncepcji identyfikującej średniowiecze z okresem dominowania feudalnej struktury społecznej, czyli w Europie Zachodniej do rewolucji angielskiej XVII i francuskiej końca XVIII w. Zresztą także wybitny współczesny, dobrze i w Polsce znany mediewista francuski Jacques Le Goff nieco chyba prowokacyjnie głosi tezę, że w gruncie rzeczy średniowiecze europejskie skończyło się dopiero w... XIX w., czyli w dobie industrializacji i triumfującego kapitalizmu.
Ten długi, tysiącletni okres należało jakoś podzielić. Tutaj sytuacja wydaje się mało skomplikowana. Najczęściej spotkamy się z podziałem na trzy fazy, nazywane "wczesnym", "pełnym" lub "rozwiniętym" i "późnym" średniowieczem. Środkowy okres bywa też niekiedy określany jako "zenit średniowiecza", a ostatni, w ślad za uczonym holenderskim Johanem Huizingą, "jesienią (lub schyłkiem) średniowiecza". Cezury, jak zwykle, mają charakter konwencjonalny i mogą być dyskusyjne w szczegółach, ale nie są przypadkowe: wczesne średniowiecze kończy się na przełomie X i XI w. (orientacyjnie ok. 1000 r.), to znaczy gdy dobiega końca (w zasadzie) proces formowania się trwałego systemu politycznego i chrystianizacja w Europie, pełne średniowiecze na przełomie XIII i XIV w., kiedy to na rozległych obszarach naszego kontynentu pojawiły się wyraźniejsze symptomy kryzysu strukturalnego, w pełni ujawnionego w XIV w. Gdybyśmy spojrzeli na dzieje Europy z punktu widzenia rozwoju kultury i umysłowości, moglibyśmy w miejsce podziału na trzy okresy zaproponować prostszy, na wcześniejsze i późniejsze średniowiecze, z cezurą w wieku XII, który miał w tych dziedzinach charakter przełomowy. Z punktu widzenia zaś ewolucji struktur gospodarczo-społecznych trzeba by cezurę postawić na wieku XI, a konwencjonalna granica końca średniowiecza (przełom XV i XVI w.) nie miałaby istotnego znaczenia.
Pojawiają się i nowe koncepcje. Są uczeni, którzy kwestionują nawet tak niewzruszony, jak by się mogło wydawać, zasadniczy podział dziejów na starożytność, średniowiecze i czasy nowe, proponując w miejsce trzystopniowego podział pięciostopniowy. Ich zdaniem starożytność kończy się już w III-IV w. wraz z pogańskim Cesarstwem Rzymskim. To jeszcze nie byłoby niczym zaskakującym, ale dalszym ciągiem tej nowej koncepcji jest teza, że dwa ostatnie wieki tego, co przywykliśmy nazywać starożytnością, to już nowa, kolejna epoka, a nie po prostu "późna starożytność" - to początek odrębnej epoki, trwającej aż do wieków VII-VIII. Epoka ta, niemająca jeszcze nazwy, obejmuje zatem, według tradycyjnej terminologii, schyłek starożytności i początek wczesnego średniowiecza. Średniowiecze - trzecia więc, a nie druga w myśl tej koncepcji epoka - zaczyna się dopiero w okresie karolińskim (od imienia Karola Wielkiego) i kończy wcześniej, na przełomie XIII i XIV w., jest zatem krótsza niż ta przyjęta tradycyjnie, którą my będziemy się zajmować. "Późne średniowiecze" w naszym rozumieniu (wieki XIV-XV) to dla zwolenników nowej teorii już w ogóle nie średniowiecze, lecz początek nowej, czwartej, także jeszcze nienazwanej epoki, obejmującej wiek XVI i znaczną część wieku XVII, czyli początek "czasów nowych". Nowożytność wreszcie rozpoczyna się w wieku XVII. Trzeba przyznać, że za tą koncepcją przemawia sporo racjonalnych argumentów, istotnie - pewne zjawiska i procesy późnej starożytności i wczesnego średniowiecza oraz późnego średniowiecza i wczesnej nowożytności mają taki charakter i taką dynamikę, że wtłaczanie ich w sztywny schemat trójdzielny zaciera ich charakterystyczne cechy. Być może przedstawiony tu nowy podział, jeżeli nie zgoła jeszcze jakiś inny, dotąd niesformułowany, znajdzie w przyszłości uznanie i akceptację; na razie, dla wygody i w braku przekonania o potrzebie takiej właśnie reformy, proponuję pozostać przy tradycyjnym podziale.
Czym bowiem jest średniowiecze? Odpowiedź nie wydaje się trudna: jest to po prostu wygodne pojęcie porządkujące, oznaczające pewną epokę w dziejach, następującą po epoce starożytnej, a poprzedzającą nowożytną. Ale w dziejach czego?
Nie w dziejach powszechnych, dziejach całej ludzkości, wszystkich czy choćby tylko znaczniejszych ludów i ich kultur na całym globie ziemskim. Rytm dziejów tych różnych cząstek społeczeństwa globalnego przebiegał różnie, w bardziej odległych okresach w sposób wzajemnie niepowiązany. Tysiąclecie nazywane przez nas średniowieczem oznaczało coś zupełnie innego w naszym, europejskim kręgu cywilizacyjnym, niż u ludów tzw. prymitywnych, zamieszkujących wówczas, podobnie jak niekiedy jeszcze całe długie stulecia później, znaczne przestrzenie w różnych częściach świata. Ale nie tylko dla tych ludów żyjących "w świecie poza historią", używając sformułowania Jerzego Topolskiego; także z punktu widzenia wysoko już wówczas rozwiniętych cywilizacji, takich jak chińska czy hinduska, nie mówiąc już o cywilizacjach Nowego - z europejskiej perspektywy patrząc - Świata (Ameryki), "nasze" średniowiecze jest pojęciem obcym, niemożliwym do przyjęcia właśnie z uwagi na skrajnie odmienne rytmy dziejów.
Podmiotem dziejów średniowiecznych nie może być po prostu Europa. "Europa" to pojęcie jednocześnie zbyt szerokie, jako że przez przeważającą część wieków średnich znaczna część kontynentu pozostawała poza granicami cywilizacji, i zbyt wąskie, jako że ta jej część, która z całą pewnością "współtworzyła" średniowiecze, pozostawała w bardzo bliskich, właściwie nierozerwalnych związkach z innymi, sąsiednimi kontynentami (Azją i Afryką), a przynajmniej z ich częściami, i musi być rozpatrywana z nimi łącznie.
Dziejami czego są zatem dzieje średniowieczne? Nie dziejami całej ludzkości, nie dziejami tych jej części, które osiągnęły etap cywilizacji, nie Europy, oczywiście - nie tej niewielkiej cząstki Europy, jaką była i jest Polska czy ziemie polskie. Historia średniowiecza to dzieje cywilizacji skupionej, poczynając od głębokiej starożytności, wokół wybrzeży Morza Śródziemnego, jej związków z dalszymi, zewnętrznymi ludami ("barbarzyńcami") i procesów jej, z jednej strony, rozszerzania się kosztem tych właśnie zewnętrznych ludów, z drugiej zaś - wewnętrznego różnicowania i rozchodzenia się jej części składowych.
Czyli dziejami cywilizacji śródziemnomorskiej, połączonej politycznie i w znacznym stopniu gospodarczo i kulturowo na przestrzeni kilku ostatnich wieków starożytności w Imperium Rzymskim, dla której upadek tego imperium na Zachodzie pod koniec V w. był jedynie, ważną co prawda, cezurą wewnętrzną. Z niej wyłoniły się trzy powiązane ze sobą nie tylko genetycznie, ale także strukturalnie, choć w różnym stopniu, kręgi kulturowe. Najpierw było ich zresztą jedynie dwa, oba o charakterze już od dłuższego czasu chrześcijańskim, odpowiadające dwóm częściom Cesarstwa Rzymskiego, różnicującym się co prawda od dawna, formalnie jednak podzielonym na odrębne części dopiero od końca IV w., przy ciągle utrzymującym się poczuciu wspólnoty: krąg zachodniego (rzymskiego) chrześcijaństwa i łaciny jako języka ponadregionalnego i krąg chrześcijaństwa wschodniego i greki. W VII i VIII w. wyodrębnił się i rozprzestrzenił, kosztem obu chrześcijańskich "sióstr", wykraczając co prawda terytorialnie poza ich granice i pozostając, zwłaszcza początkowo, w ostrej wobec nich opozycji, krąg trzeci - islamu. Podczas gdy z dalszymi, niewywodzącymi się z tradycji wspólnoty śródziemnomorskiej kręgami (jak choćby hinduskim i chińskim) kontakty mieszkańców wymienionych trzech kręgów były, znowu w różnym stopniu, zwłaszcza we wcześniejszych fazach średniowiecza, znikome i nie miały praktycznie większego znaczenia, powiązania w obrębie ich samych, na dobre i złe, były intensywne i różnorakie. Niemniej każdy z nich stanowił całość samą w sobie, rozwijającą się w odmiennym od pozostałych rytmie, według wykształcających się odmiennych reguł; każdy z nich wykazywał też jemu tylko właściwą dynamikę ekspansji zewnętrznej. Dlatego uzasadniony jest, i to nie tylko względami praktycznymi (np. wymogami dydaktyki, dostępnością materiału badawczego i potrzebą jego ograniczenia), postulat zwrócenia szczególnej uwagi na dzieje kręgu, którego stanowiliśmy, a zapewne - mimo postępującego w miarę zbliżania się do naszych czasów procesu ujednolicania, globalizacji - nadal stanowimy część, tak jednak, by nie stracić z oczu zjawisk i procesów analogicznych lub odmiennych w obrębie pozostałych kręgów. Oznacza to uznanie możliwości, a nawet niezbędności i celowości różnorakich punktów widzenia i badawczych preferencji mediewistyki. Mediewistyka polska będzie zatem nie tyle nawet europocentryczna, co "łacińskoeuropocentryczna", jej osią narracji i punktem odniesienia będą dzieje łacińskiego kręgu kulturowego. Polska przed tysiącem lat stała się jego częścią, choć raczej peryferyjną, i nią pozostała, mimo że poczynając od XIV w., wraz ze zdobyczami Kazimierza Wielkiego na Rusi, a zwłaszcza od unii z Litwą, wykroczyła poza jego granice. Przez ziemie dawnej Rzeczypospolitej w ciągu stuleci przebiegała odtąd granica cywilizacyjna pomiędzy zachodnim i wschodnim kręgiem świata chrześcijańskiego, a ze względu na wielorakie (nie tylko zbrojne, ale również cywilizacyjne) powiązania ze światem islamu, poczynając od XV, zwłaszcza zaś w XVII w., dzieje Polski w naturalny niejako sposób łączą losy wszystkich trzech spadkobierców cywilizacji śródziemnomorskiej.
Granice "naszej" cywilizacji w średniowieczu musiały podlegać zmianom. W najwcześniejszych fazach średniowiecza będą się w nich mieściły m.in. Hiszpania i Afryka Północna, ale nie kraje i ludy Europy Środkowej, Wschodniej i Północnej. Później niektóre staną się równoprawnymi członkami kręgów chrześcijańskich (np. Polska i Skandynawia - łacińskiego, Bułgaria i Ruś - wschodniego), inne zaś islamu (Afryka Północna, Bliski Wschód, znaczne części Półwyspu Pirenejskiego, później Bałkańskiego). Hiszpania w rezultacie długotrwałych wojen zostanie pod koniec średniowiecza wydarta muzułmanom.
Tak zakreśliwszy czasowe i przestrzenne ramy średniowiecza, zastanówmy się nad ambicjami, możliwościami i ograniczeniami nauki o średniowieczu - mediewistyki. Wychodząc od ograniczeń: mediewistyka dzieli je z nauką o innych epokach dziejów ludzkości przede wszystkim z punktu widzenia podstawy źródłowej. Będzie o tym mowa w rozdz. 2. Pomocnik mediewisty, tutaj jedynie wspomnimy, że bynajmniej nie jedyną, ale podstawową bolączką badań mediewistycznych jest niedostatek (niekiedy po prostu brak), fragmentaryczność i przypadkowość źródeł będących do dyspozycji historyka. Źródłem historycznym jest to wszystko, co może badaczowi pomóc w badaniu przeszłości. Źródło historyczne jest kategorią dynamiczną, jego zakres poszerza się w miarę postępu nauki historycznej, a poszerzenie to dynamizuje i pogłębia stan wiedzy. O ile we wcześniejszych fazach rozwoju mediewistyki (a o początkach można mówić już w okresie bezpośrednio następującym po średniowieczu, czyli w odrodzeniu, w XV-XVI w.) pod pojęciem źródeł rozumiano z reguły jedynie tzw. źródła pisane (np. kroniki, roczniki, biografie, listy, kazania, traktaty, opisy), o tyle obecnie, w sytuacji niedostatku tej (inna rzecz, że nadal podstawowej) kategorii, nauczyliśmy się wykorzystywać różnorodne niepisemne kategorie źródeł, takie jak (przykładowo) źródła tzw. materialne (zwłaszcza archeologiczne), przyrodnicze (np. pozostałości szczątków ludzkich, zwierzęcych i roślinnych) i językowe. Zwiększyło to znacznie możliwości poznawcze mediewistyki, otworzyło niedostępne dotąd obszary i dziedziny, postawiło jednak przed mediewistami, rzecz jasna, wyższe wymagania.
Nowe możliwości poznawcze, w połączeniu z ciągle doskonalonym warsztatem badawczym historyka (a mediewistyka pod tym względem, nie tylko z konieczności spowodowanej wspomnianym ubóstwem materiału źródłowego, cieszy się wśród nauk historycznych zasłużonym uznaniem) i rosnącymi ambicjami badawczymi pozwoliły mediewistom wyjść poza "staroświecką", niemal jedyną występującą w dawniejszych pracach historię polityczną, traktowaną jako ciągi władców, dynastii, mariaży, sojuszów, wojen, zdrad, rozejmów, pokojów, intryg pałacowych, choć akurat ta problematyka należy do chętnie czytywanych również obecnie. Trudno się temu dziwić, wymienione zjawiska są, po pierwsze, najbardziej "konkretne" i uchwytne dla historyka, o nich bowiem przede wszystkim pisali annaliści, kronikarze i inni autorzy średniowieczni, po wtóre zaś - są to, lub wydaje się, że są, sprawy szczególnie ważne i "malownicze", przemawiają do wyobraźni, utrwalają się w pamięci, dają się wykorzystać w różnych, dalekich od średniowiecza sytuacjach, np. dla podniesienia "ducha narodu", zdyskredytowania kogoś czy wzmocnienia niechęci do sąsiada. Ale chyba nikt nie będzie już utrzymywał, że tak rozumiana historia polityczna to cała historia albo chociaż jej część najważniejsza. Historię polityczną w tradycyjnym rozumieniu tego pojęcia można porównać do powierzchni stawu czy jeziora - właśnie ją widać na pierwszy rzut oka, ale nie widzi się tego, co w głębi, a co, być może, decyduje o stanie i wyglądzie tej powierzchni. Kto zapatrzy się bez reszty w dzieje polityczne, nawet te najbarwniejsze i bez wątpienia ważne, nie dostrzeże rozgrywających się pod powierzchnią żmudnych procesów średnio- i długofalowych, charakteru i rytmu przemian podstawowych struktur społecznych, nie dowie się niczego o warunkach i zagrożeniach życia codziennego naszych przodków, nie znajdzie sposobu, by przynajmniej spróbować wniknąć w sferę ich myśli, pragnień i mentalności.
Ponieważ możliwości pojedynczego badacza są ograniczone i różne bywają preferencje i uzdolnienia badawcze, postępuje w mediewistyce (tak jak w odniesieniu do innych epok historycznych) nieuchronna specjalizacja, inna sprawa, że niekiedy posunięta zbyt daleko. Wyłoniła się historia gospodarcza, historia społeczna, mocno trzyma się tradycyjna (ale jednak szerzej rozumiana) historia polityczna, historia religii i religijności, historia Kościoła i instytucji kościelnych, prawa, oświaty, wychowania i kultury, literatury, sztuki, muzyki, mentalności, seksualności. Dążenia historyków są różnorodne, ale cel jest nadrzędny. Chodzi o lepsze, głębsze i pewniejsze poznanie i zrozumienie przeszłości, a tym samym o przełamanie (na tyle, na ile jest to możliwe) bariery milczenia, lakoniczności, fragmentaryczności i enigmatyczności źródeł, o znalezienie takich ich kategorii i zastosowanie takich metod badawczych, które mogłyby pomóc wypełnić "białe" lub "szare" plamy, "zmusić" znane już źródła, by zechciały zdradzić więcej, niż udawało się odczytać dawniejszym badaczom. Wtargnąć w takie, wydawałoby się, niedostępne dziedziny jak - przykładowo - gesty, zachowania, rytuały, miłość, zdrowie i choroba, stosunek do kobiet i miejsce kobiet w społeczeństwie, stosunek do dzieci, umieranie i śmierć, lęki i nadzieje, radość, ból i szczęście, praca i świętowanie, komunikacja międzyludzka, obcość i swojskość, stosunek do przyrody i do przeszłości, odczuwanie przestrzeni i czasu. Odważnie i głęboko próbujemy wtargnąć do umysłu i duszy człowieka średniowiecznego, ba!, nie brak nawet prób rozpoznania stanów jego podświadomości. Jednocześnie wzrasta (może nie zawsze w dostatecznym stopniu) świadomość potrzeby łączenia wysiłków historyka i socjologa, psychologa, religioznawcy, teologa, antropologa kultury... Jak pisał Jerzy Topolski: "Może inne będą drogi rozwojowe historii. W każdym razie zadania są wielkie. Wobec nich nie może nie zabić żywiej serce historyka"; serc mediewistów z pewnością nie zabraknie.
Literatura: Ogólnie o kształtowaniu się nowożytnej nauki historycznej: K. Pomian, Przeszłość jako przedmiot wiedzy, Warszawa 1992, 2010; A.F. Grabski, Dzieje historiografii, Poznań 2003; A. Kasia, O genezie pojęcia "średniowiecze", "Studia Filozoficzne" 1979, 10, s. 115-146; H.-D. Heimann, Wprowadzenie do historii średniowiecznej, Toruń 1999; H. Boockmann, Einführung in die Geschichte des Mittelalters, München 1988; H.-W. Goetz, Moderne Mediävistik, Darmstadt 1999. Kształtowanie się pojęcia i poczucia jedności europejskiej: M. Ninck, Die Entdeckung von Europa durch die Griechen, Basel 1945; J. Fischer, Oriens-Occidens-Europa. Begriff und Gedanke "Europa" in der späten Antike und im frühen Mittelalter, Wiesbaden 1957; B. Geremek, Więź i poczucie wspólnoty w średniowiecznej Europie, [w:] Dziesięć wieków Europy. Studia z dziejów kontynentu, red. J. Żarnowski, Warszawa 1983, s. 19-81; J. Powierski, O średniowiecznym widzeniu Europy, [w:] Munera litteraria Richardo von Weizsäcker a philologis et historicis Universitatis Gedanensis oblata, Wrocław 1993, s. 47-58; J. Strzelczyk, Odkrywanie Europy, wyd. 2, Poznań 2000; tenże, Starożytne i średniowieczne początki Europy, [w:] tegoż, Średniowieczny obraz świata, Poznań 2004, s. 7-22; Europa - aber was ist es? Aspekte seiner Identität in interdisziplinärer Sicht, red. J.A. Schlumberger, P. Segl, Köln 1994.
Niniejszy szkic jest oparty w znacznej mierze na odpowiednich partiach książki: J. Strzelczyk, Historia powszechna. Średniowiecze, Poznań 2001.
Jerzy Strzelczyk
2
POMOCNIK MEDIEWISTY
2.1. Encyklopedie i leksykony
Podstawowym kompendium leksykograficznym dla średniowiecza jest dziewięciotomowy Lexikon des Mittelalters, wydawany w Monachium i Zurychu w latach 1980-1998. Leksykon zawiera 31 000 haseł, a współpracowało przy nim około 3000 autorów z 14 krajów, w tym także historycy polscy. Obecnie wydawnictwo ukazało się również w wersji elektronicznej oraz jest udostępniane na płatnej platformie wydawnictwa Brepols za pośrednictwem niektórych bibliotek uniwersyteckich. Równolegle ukazywał się trzynastotomowy Dictionary of the Middle Ages, New York 1982-1989, suplement 2003, który ustępuje pierwszemu wydawnictwu zarówno pod względem liczby haseł, jak i szczegółowości ujęcia. W literaturze francuskiej namiastką obu wymienionych jest Dictionnaire encyclopédique du moyen âge, ed. A. Vauchez, t. 1-2, Paris 1997, który ukazał się również w rozszerzonej wersji włoskiej Dizionario enciclopedico del Medioevo, ed. C. Leonardi, t. 1-3, Roma 1998, oraz angielskiej Encyclopedia of the Middle Ages, t. 1-2, ed. A. Vauchez, B. Dobson, M. Lapidge, London 2000.
Wydawnictwem encyklopedycznym o charakterze popularnym jest Encyclopedia of the Medieval World, ed. E.D. English, New York 2005. Kolejne dwie publikacje - każda po tysiąc dwieście stron - mają na celu objęcie dziejów świata w okresie europejskiego średniowiecza: Encyclopedia of Society and Culture in the Medieval World, ed. P.J. Crabtree, New York 2008, oraz The Greenwood Encyclopedia of Global Medieval Life and Culture, ed. J.E. Salisbury, t. 1-3, Westport 2009. Za poręczny przewodnik encyklopedyczny może służyć H.R. Loyn, Średniowiecze: encyklopedia popularna, Warszawa 1996, chociaż jego wadą jest niezbyt szerokie uwzględnienie zagadnień środkowoeuropejskich.
Polska historiografia doczekała się własnego encyklopedycznego ujęcia średniowiecza autorstwa J. Rajmana - Encyklopedia średniowiecza, Warszawa 2006. Podziwiając ogrom pracy jednego autora (ponad tysiąc stron), trzeba jednak podkreślić, że dzieło to pod względem merytorycznym jest nierówne i zdecydowanie słabsze w zakresie historii powszechnej.
Istnieją tematyczne lub regionalne dzieła encyklopedyczne. Dla wczesnośredniowiecznej Słowiańszczyzny podstawowym dziełem jest wydany w Poznaniu w ośmiu opasłych tomach wraz z suplementami Słownik starożytności słowiańskich (1961-1996), sięgający chronologicznie od czasów najdawniejszych po wiek XII. Za skróconą i uwspółcześnioną wersję tegoż można uznać dwutomowe dzieło Wczesna Słowiańszczyzna. Przewodnik po dziejach i literaturze przedmiotu, red. A. Wędzki, Warszawa 2008. Znacznie obszerniejszym dziełem, obejmującym szeroko pojmowane starożytności germańskie, jest niedawno ukończony Reallexikon der Germanischen Altertumskunde, t. 1-35 plus 2 tomy indeksów, Berlin 1973-2008.
Niektóre przedsięwzięcia leksykograficzne albo upadły, jak Enzyklopädie zur Frühgeschichte Europas, ed. J. Herrmann, G. Labuda, Berlin 1980, albo są w stadium początkowym, jak np. Enzyklopädie zur Geschichte des östlichen Europas (6.-13. Jahrhundert), ed. Ch. Lübke, A. Wędzki, Greifswald 1998, litera A.
Na uwagę zasługuje seria encyklopedii wydawnictw Routledge (London-New York) i Garland (New York) (w kolejności ukazywania się):
Medieval Scandinavia: An Encyclopedia, ed. Ph. Pulsiano, 1993;
Medieval France: An Encyclopedia, ed. W.W. Kibler, A. Grover, A. Zinn, 1995;
Medieval England: An Encyclopedia, ed. P.E. Szarmach, M.T. Tavormin, J.T. Rosenthal, 1998;
Medieval Archaeology: An Encyclopedia, ed. P. Crabtree, 2000;
Trade, Travel, and Exploration in the Middle Ages, ed. J.B. Friedman, K.M. Figg, 2000;
Medieval Germany: An Encyclopedia, ed. J.M. Jeep, 2001;
Medieval Jewish Civilization: An Encyclopedia, ed. N. Roth, 2002;
Medieval Iberia: An Encyclopedia, ed. E.M. Gerli, 2003;
Medieval Italy: An Encyclopedia, t. 1-2, ed. Ch. Kleinhenz, 2004;
Medieval Ireland. An Encyclopedia, ed. S. Duffy, 2005, obejmuje okres od VI do XVI w.;
Medieval Science, Technology, and Medicine: An Encyclopedia, ed. T. Glick, S.J. Livesey, F. Wallis, 2005;
Key Figures in Medieval Europe: An Encyclopedia, ed. R.K. Emmerson, 2006;
Medieval Islamic Civilization: An Encyclopedia, t. 1-2, ed. J.W. Meri, 2006;
Women and Gender in Medieval Europe. An Encyclopedia, ed. M. Schaus, 2006.
Jako uzupełnienie powyższej serii można wskazać inne tematyczne encyklopedie, takie jak: The Crusades - An Encyclopedia, t. 1-5, ed. A.V. Murray, Santa Barbara 2006; Women in the Middle Ages: An Encyclopedia, t. 1-2, ed. K.M. Wilson, N. Margolis, Westport 2004. Dla dziejów Bizancjum punktem wyjścia dla zainteresowanych musi być The Oxford Dictionary of Byzantium, t. 1-3, Oxford 1991; dla dziejów Żydów w średniowieczu Encyclopaedia Judaica, t. 1-22, wyd. 2, Detroit 2007, a dla świata islamu The Encyclopedia of Islam, t. 1-11, 2 tomy suplementów i indeks, Leiden 1960-2004.
Dariusz Andrzej Sikorski
2.2. Literatury średniowiecza
Brak w języku polskim nowoczesnego kompendium historii literatur średniowiecza. Tylko częściowo lukę tę wypełniają prace W.P. Ker, Wczesne średniowiecze. Zarys historii literatury, Wrocław 1977, oraz C.S. Lewis, Odrzucony obraz: wprowadzenie do literatury średniowiecznej i renesansowej, Kraków 1995. Pomocne w poznaniu całości literatury są Encyclopedia of Medieval Literature, ed. R.T. Lambdin, R.C. Lambdin, Westport 2000, oraz Encyclopedia of Medieval Literature, ed. J. Ruud, New York 2006. Stary, ale ciągle niezastąpiony przegląd autorów i dzieł łacińskich znajdziemy w M. Manitius, Geschichte der lateinischen Literatur des Mittelalters, t. 1-3, München 1911-1931, nowsze ujęcie (do XIII w.) F. Brunhölzl, Geschichte der lateinischen Literatur des Mittelalters, t. 1-3, München 1975-2012 (dwa pierwsze tomy dostępne w j. francuskim pt. Histoire de la litte?rature latine du Moyen Age, Turnhout 1990-1991). Dla literatur romańskich podstawowe jest niedokończone dzieło Grundriss der romanischen Literaturen des Mittelalters, ed. H.R. Jauss, E. Köhler, Heidelberg 1968-. Wprawdzie Das Verfasserlexikon - Die deutsche Literatur des Mittelalters, t. 1-14, Berlin 1977-2008 z założenia obejmuje autorów z terenów niemieckojęzycznych, jednak dla wcześniejszego średniowiecza notuje większość autorów tekstów łacińskich spoza terenu Niemiec.
Dla polskiej literatury dysponujemy ogromnym dziełem T. Michałowskiej, Średniowiecze, Warszawa 1995, 2006, omawiającym poszczególne dzieła i ich autorów wraz z obszernymi wskazówkami bibliograficznymi do poszczególnych rozdziałów.
Dariusz Andrzej Sikorski
2.3. Wprowadzenie do mediewistyki
Najobszerniejszym, a zarazem najbardziej aktualnym kompendium prezentującym stan mediewistyki światowej jest liczące sobie prawie 3000 stron dzieło pod redakcją Albrechta Classena z University of Arizona Handbook of Medieval Studies: Terms - Method - Trends, t. 1-3, Berlin 2010. Treść dzieła jest zorganizowana wokół czterech głównych tematów: 1) Main Topics and Debates of the Last Decades and their Terminology and Results (Główne tematy i debaty ostatnich dekad oraz ich terminologia i rezultaty), 2) Important Terms in Today's Medieval Studies (Ważne pojęcia współczesnej mediewistyki), 3) Textual Genres in the Middle Ages (Gatunki literackie wieków średnich), 4) Key Figures in Medieval Studies from ca. 1650 to 1950 (Główne postacie studiów mediewistycznych od ok. 1650 do 1950).
Mimo swych rozmiarów Handbook oferuje zaledwie wybór głównych tematów i problemów badawczych, często w zakresie okrojonym wedle uznania autorów poszczególnych partii (np. w części poświęconej piśmiennictwu nie znajdziemy rozdziału o rocznikach). Niewątpliwą jego zaletą jest otwarcie się na nowe trendy w humanistyce i pokazanie ich wpływu na badania mediewistyczne. Publikacja programowo nie zawiera przewodników po badaniach nad średniowieczem w poszczególnych krajach czy regionach.
Polska historiografia nie doczekała się specjalistycznego wprowadzenia do badań nad średniowieczem, jednak dostępne jest tłumaczenie z języka niemieckiego - H.-D. Heimann, Wprowadzenie do historii średniowiecznej, Toruń 1999. Wprawdzie książka H. Samsonowicza, Dziedzictwo średniowiecza. Mity i rzeczywistość, Warszawa 2009, nie była pomyślana jako formalne wprowadzenie dla studentów historii, jednak w części wypełnia tę lukę. Warte polecenia są inne wprowadzenia, zwłaszcza z kręgu mediewistyki niemieckojęzycznej, takie jak bardzo zwięzłe (ok. 150 stron) - H. Boockmann, Einführung in die Geschichte des Mittelalters, München 1978, i liczne wydania następne; I. Heidrich, Einführung in die Geschichte des europäischen Mittelalters, Bad Mu?nstereifel 2003, w układzie chronologicznym. Bardziej wymagającym studentom można wskazać H.-W. Goetz, Proseminar Geschichte: Mittelalter, wyd. 3, Stuttgart 2006, czy H. Quirin, Einführung in das Studium der mittelalterlichen Geschichte: mit einer neuen Einleitung, Stuttgart 1950, i liczne zmieniane wydania.
Dla kręgu anglosaskiego można polecić: J.M. Powell, Medieval Studies: an Introduction, New York 1992; P. Delogu, M. Moran, Introduction to Medieval History, London 2001.
Dariusz Andrzej Sikorski
2.4. Atlasy
W ostatnich latach pojawiła się obszerna oferta nowych atlasów historycznych, które ewoluują od klasycznych form składających się wyłącznie z map (np. Atlas historyczny świata, red. J. Wolski, Warszawa 1974, 2001) do atlasów bogato ilustrowanych i obszernie komentowanych: Wielki atlas historyczny, red. E. Olczak, J. Tazbir, Warszawa 2002; Wielki encyklopedyczny atlas. Historia świata, Warszawa 2006, będący tłumaczeniem angielskiej wersji z 2005 r., oraz Dzieje świata. Atlas ilustrowany, red. W. Sienkiewicz, Warszawa 2008. Pod redakcją mediewisty powstał Atlas historii świata: od prehistorii do czasów współczesnych, red. G. Duby, Warszawa 2010 (oryg. Atlas historique mondial, red. G. Duby, Paris 2001).
Z atlasów dotyczących historii Polski można polecić Historyczny atlas Polski, red. E. Olczak, Warszawa 2009, oraz obszerny Ilustrowany atlas historii Polski, red. W. Sienkiewicz, E. Olczak, Warszawa 2006. Ze specjalistycznych: M. Gądek, Atlas historyczny wojen polskich: kartograficzny zapis dziejów polskiej sztuki wojennej w nowym ujęciu: kampanie, bitwy i powstania polskie od Mieszka I do 1945 roku, Warszawa 2009. Schematyczny pod względem ujęcia oraz ubogi graficznie jest I.C. Pogonowski, Historyczny atlas Polski, Kraków 1996.
W języku angielskim dysponujemy atlasami obejmującymi wyłącznie średniowiecze, ale żaden nie jest w pełni zadowalający. Najobszerniejszy z atlasów średniowiecza - D. Ditchburn, S. MacLean, A. Mackay, Atlas of Medieval Europe, London 1997, 2007 - zawiera mapy o bardzo wysokiej wartości merytorycznej, jednak szata graficzna, jak w pozostałych atlasach (C. McEvedy, The Penguin Atlas of Medieval History, London 1961, liczne następne wydania oraz najnowsza edycja C. McEvedy, The New Penguin Atlas of Medieval History, London 1992; A. Jotischky, C. Hull, The Penguin Historical Atlas of the Medieval World, London 2005), jest niesatysfakcjonująca. Prawdziwym rarytasem jest bogato ilustrowany, z bardzo dobrze opracowanymi i czytelnymi mapami: N. Hooper, M. Bennett, Cambridge Illustrated Atlas of Warfare: The Middle Ages 768-1487, London 1996.
Ciągle niezastąpiony, ze względu na przejrzyste mapy i ich wartość merytoryczną, jest Westermanns Atlas zur Weltgeschichte, t. 2: Mittelalter, ed. H. Quirin, wyd. 4, Braunschweig 1963 (1957) - część map jest dostępna w internecie, czy Großer Historischer Weltatlas, t. 2: Mittelalter, ed. J. Engel, München 1979-1983.
Od niedawna dostępny jest w internecie Digital Atlas of Roman and Medieval Civilizations, ed. M. McCormick, G. Huang, K. Gibson i in., będący kompilacją danych z wielu publikowanych wcześniej atlasów historycznych.
Dariusz Andrzej Sikorski
2.5. Podręczniki - dzieje powszechne
Polski czytelnik ma do dyspozycji zaledwie cztery podręczniki akademickie do dziejów powszechnych średniowiecza, z tego dwa ukazały się ponad pół wieku temu. Przez kilka dekad standardowym dziełem, na którym wykształciło się kilkadziesiąt roczników studentów historii i dyscyplin pokrewnych, był podręcznik Tadeusza Manteuffla (Historia powszechna. Średniowiecze, Warszawa 1965, i liczne wydania następne, od wyd. 16, 2005, z uzupełnioną bibliografią), który genezą sięgał jeszcze starszego skryptu akademickiego tegoż autora (T. Manteuffel, Średniowiecze powszechne do schyłku XV wieku: próba syntezy, Warszawa 1958). W zasadzie podręcznik ten oddawał stan badań oraz sposób widzenia wielu problemów z końca 1. poł. XX w. Sposób wykładu jest mocno osadzony w konwencji skryptu, co powoduje, że czytelnik ma trudności w samodzielnym wyrobieniu sobie syntetycznego oglądu dziejów powszechnych w średniowieczu, gdyż otrzymuje tekst dość mocno poszatkowany. Ponieważ podręcznik T. Manteuffla był wydawany w serii podręczników akademickich do dziejów powszechnych PWN, przez długie lata był najpopularniejszą syntezą średniowiecza w języku polskim. Pod wieloma względami lepszym podręcznikiem (m.in. uwzględniony nowszy stan badań) jest dzieło Benedykta Zientary (Historia powszechna średniowiecza, Warszawa 1968, wyd. 3 uzupełnione 1994), w którym autor przedstawia własną syntezę dziejów powszechnych.
Dopiero niedawno pojawiły się dwa nowe podręczniki akademickie dziejów średniowiecza powszechnego. W obu widać wyraźne zwrócenie uwagi na sprawy dotyczące szeroko pojmowanej kultury. Pierwszy, autorstwa Stefana Kwiatkowskiego, to Średniowieczne dzieje Europy, Warszawa 2006. Częściowo obejmuje on te nowości w mediewistyce, które w ostatnich dekadach zostały utrwalone, a w starszych ujęciach były albo nieobecne, albo błędnie widziane. Jego odmienność polega również na innej organizacji wykładanego materiału. Najpoważniejszą wadą jest niewielka liczba map i całkowity brak ilustracji, co czyni go mało atrakcyjnym dla czytelnika.
Najnowsza synteza, autorstwa Romana Michałowskiego, Historia powszechna: średniowiecze, Warszawa 2009, została wydana w nowej serii podręczników do dziejów powszechnych PWN i jest pierwszą od niemal pół wieku próbą nowego ujęcia dziejów średniowiecza. Podręcznik ten w wielu partiach, zwłaszcza dla wcześniejszego średniowiecza, jest zdecydowanie lepszy od książki B. Zientary, nie mówiąc o pracy T. Manteuffla. Jednak dla późnego średniowiecza i spraw gospodarczych i społecznych dobrze jest sięgnąć jednak równolegle do pracy Zientary. Zdecydowanie szerzej są potraktowane przez Michałowskiego sprawy z zakresu kultury i ideologii. Na podkreślenie zasługuje odejście przez autora od ujmowania średniowiecza w kategoriach feudalizmu jako pewnego systemu społeczno-gospodarczego. Zapewne intencjonalne unikanie obciążenia wykładu faktografią ułatwia wyrobienie sobie przez czytelnika ogólniejszego pojęcia o średniowieczu, ale jest zarazem utrapieniem dla studentów, którzy chcą zaspokoić swoją ciekawość pod względem faktograficznym.
Z polskich prac najobszerniejsza, licząca prawie 1500 stron, synteza średniowiecza znajduje się w 4 i 5 tomie Wielkiej historii świata wydawanej pod patronatem Polskiej Akademii Umiejętności; została napisana głównie przez zespół historyków krakowskich (Wielka historia świata, t. 4: Kształtowanie średniowiecza, red. M. Salamon, Kraków 2005, oraz t. 5: Późne średniowiecze, red. K. Baczkowski, Kraków 2005). Ze względu na przytłaczającą objętość nie można jej wykorzystywać jako podręcznika akademickiego. W odróżnieniu od wszystkich pozostałych prac jej zaletą jest duża liczba kolorowych ilustracji, dobrych map i tablic genealogicznych oraz przejrzysty układ treści. Szczególnie cennym zabiegiem jest umieszczenie w formie kapsuł ok. 150 fragmentów z tekstów źródłowych. Dzieło zawiera bardzo dużo informacji faktograficznych, niedostępnych w porównywalnym zakresie w żadnym innym polskim ujęciu syntetycznym. Ma to też negatywne konsekwencje, gdyż umykają uwadze czytelnika (i autorów) zjawiska trwające w dłuższej perspektywie czasowej i przekraczające powszechnie przyjęte ramy terytorialne.
Dla polskiego czytelnika szczególnie interesująca powinna być praca J. Kłoczowskiego, Młodsza Europa: Europa Środkowo-Wschodnia w kręgu cywilizacji chrześcijańskiej średniowiecza, Warszawa 1998, która koncentruje się na dziejach średniowiecza z perspektywy środkowoeuropejskiej.
Trzy tomiki z serii redagowanej przez H. Samsonowicza (Narodziny średniowiecznej Europy, Warszawa 1999; Rozkwit średniowiecznej Europy, Warszawa 2001; Schyłek średniowiecznej Europy, Warszawa 2003) wprawdzie nie mają charakteru syntezy, a każdy tom składa się z kilku artykułów, ale całość daje ogólny ogląd na wybrane zagadnienia szczegółowe, które zazwyczaj w opracowaniach podręcznikowych umykają uwadze czytelnika.
Tomik J. Strzelczyka, Historia powszechna: średniowiecze, Poznań 2001, obejmuje okres do XII w. i jest przeznaczony dla bardziej zainteresowanych licealistów. Zbiór artykułów J. Le Goffa, Długie średniowiecze, Warszawa 2007, to przedstawienie wielu wątków z dziejów średniowiecza w przystępnej formie, podobnie jak zbiór prac Człowiek średniowiecza, red. J. Le Goff, Warszawa 2000.
Z syntez poszczególnych części średniowiecza na uwagę zasługują: zwięzły zarys najważniejszych zagadnień M. Banniard, Wczesne średniowiecze na Zachodzie, Warszawa 1998, oraz V. Fumagalli, Świt średniowiecza, Gdańsk 1996. Na zagadnieniach związanych z kulturą, zwłaszcza artystyczną, koncentruje się książka G. Hendersona, Wczesne średniowiecze, Warszawa 1984, 2000. Jeśli chodzi o późne średniowiecze, to ciągle interesująca jest panorama zarysowana przez J. Huizingę, Jesień średniowiecza, Warszawa 1961, 1998. Dzieje kultury: J. Le Goff, Kultura średniowiecznej Europy, Warszawa 1970, 2002, oraz L. Génicot, Powstaje nowy świat. Studium o kulturze i cywilizacji wieków średnich, Warszawa 1964.
Chociaż zestawy najważniejszych dat z dziejów średniowiecza (J. Delorme, Średniowiecze: daty godne uwagi, Warszawa 1998) może wydać się użyteczną pomocą w nauce, to trzeba pamiętać, że postrzeganie dziejów przez pryzmat faktografii nie tylko wypacza sens badań (i zainteresowań) historycznych, lecz także radykalnie upraszcza wizję dziejów.
Z polskich tłumaczeń najobszerniejszą syntezę średniowiecza, składającą się z osobnych prac kilku historyków, można znaleźć w angielskiej serii Macmillan History of Europe. Jako całość seria ze względu na objętość nie może służyć za podręcznik, natomiast znakomicie oddaje w miarę nowy stan badań, chociaż poszczególne tomy dzielą trzy dekady: R. Collins, Europa wczesnośredniowieczna 300-1000, Warszawa 1996 (oryg. 1991); C. Brooke, Europa średniowieczna 962-1154, Warszawa 2001 (oryg. 1975); J.H. Mundy, Europa średniowieczna 1150-1309, Warszawa 2001 (oryg. 1973); D. Hay, Europa w XIV i XV wieku, Warszawa 2001 (oryg. 1965). Niektóre tomy zawierają bibliografię rozumowaną, w innych wystarczyć musi literatura cytowana w przypisach. Wadą są nieliczne mapy, ilustracje nieprzystające do tekstu oraz brak dodatku z wyborem literatury polskiej.
Z niedokończonej jeszcze oksfordzkiej serii Zarys Historii Europy (The Short Oxford History of Europe) średniowiecze obejmują (do roku 1320) dwa tomy, oba wydane już w Polsce: Wczesne średniowiecze: od 400 do 1000 r., red. R. McKitterick, Warszawa 2003, 2010, oraz Rozkwit średniowiecza, red. D. Power, Warszawa 2011. Seria wyróżnia się zwięzłym ujęciem oraz zwróceniem uwagi przede wszystkim na najważniejsze procesy dziejowe. Stanowi bardzo dobre uzupełnienie podręczników akademickich. Według podobnych zasad opublikowano serie dziejów lokalnych (The Short Oxford History of France, The Short Oxford History of Germany, The Short Oxford History of Italy, The Short Oxford History of the British Isles).
Wartość wyłącznie historiograficzną ma dwutomowa synteza reprezentująca wizję średniowiecza historiografii stalinowskiej w wykonaniu historyków rosyjskich (Historia wieków średnich, red. E. Kosminski, S. Skazkin, t. 1-2, Warszawa 1956), w której wieki średnie sięgały do wieku XVII.
W historiografii światowej, mimo ogromnej liczby syntez dziejów średniowiecza, tylko kilka zdobyło szerszą renomę. Są one traktowane jako trwałe punkty odniesienia w badaniach nad średniowieczem, a zarazem kolejne podsumowania stanu wiedzy o wiekach średnich. Porównanie już choćby spisów treści syntez wydanych w różnych okresach pokazuje, jak zmieniało się pojęcie średniowiecza, a przede wszystkim dokumentują one rozszerzanie pól badawczych bądź wzmacnianie tych wątków, które w starszych syntezach były z dzisiejszego punktu widzenia niedoceniane. Jedno z najbardziej miarodajnych wydawnictw tego rodzaju, The Cambridge Medieval History, t. 1-8, wydawana w latach 1911-1936, została zastąpiona niedawno przez The New Cambridge Medieval History, t. 1-7, Cambridge 1998-2005. To ostatnie dzieło napisał międzynarodowy zespół historyków, w tym także badaczy z Polski. Układ treści nie jest systematyczny, ale poszczególne rozdziały obejmują zarówno najważniejsze problemy (chociaż wybór jest dość arbitralny), jak i regiony, które rzadko pokrywają się z granicami politycznymi. Cechą charakterystyczną nowej syntezy jest jej "odpolitycznienie".
Zupełnie inny charakter ma Handbuch der europäischen Geschichte, red. Th. Schieder, średniowiecze w t. 1-2 (Stuttgart 1976, 1992), w której znajdziemy bogactwo faktografii połączone z ujęciem problemowym. Bardziej zwięzły charakter mają znakomite syntezy w seriach Oldenburg Grundriss der Geschichte, t. 5-7, 9, 22, Oldenburg 1980 (m.in. autorstwa H. Jacobsa, J. Frieda, P. Schreinera), z bardzo obszernym przewodnikiem bibliograficznym - w każdym tomie ok. 1500-2000 pozycji bibliograficznych, czy Handbuch der Geschichte Europas, t. 2-4 (autorzy: H.W. Goetz, M. Borgolte, M. North), Stuttgart 2003-2007.
Dariusz Andrzej Sikorski
2.6. Bibliografie
Najobszerniejszą bibliografią obejmującą niemal całość piśmiennictwa z zakresu średniowiecza jest włoskie Medioevo latino. Bollettino bibliografico della cultura europea da Boezio a Erasmo (secoli VI-XV) ukazujące się od 1980 r. we Florencji; dostępne w dużej części w wersji elektronicznej - tomy od roku 1980 do 2001 - na dwóch CD-ROM-ach jako Medioevo Latino: A Bibliographical Bulletin of European Culture from Boethius to Erasmus (VI to XV Century). Zaletą jest zamieszczanie niekiedy sporych streszczeń. Rozrost wydawnictwa, którego pierwszy tom liczył ok. 600 stron, do prawie 1500 stron w tomie ostatnim wskazuje na gwałtowny wzrost liczby publikacji z zakresu średniowiecza.
Drugą co do wagi bibliografią jest wydawana od 1967 r. dwa razy do roku w Leeds International Medieval Bibliography, przy współudziale mediewistów z UAM. Jej elektroniczna wersja jest dostępna na platformie wydawnictwa Brepols. Odnotowuje wyłącznie artykuły z czasopism i prac zbiorowych.
Obie bibliografie zawierają sporo zapisów dotyczących polskiej literatury mediewistycznej, chociaż daleko im do kompletności.
Polskie piśmiennictwo mediewistyczne jest zebrane w ukazującej się co roku Bibliografii historii Polski (w wolnym dostępie elektronicznym są tomy za lata 1988-2007; www.bibliografia.ipn.gov.pl). Niestety literatura dotycząca dziejów powszechnych jest uwzględniona tylko częściowo. Bibliografia polskich publikacji z zakresu dziejów powszechnych do 2000 r. (właściwie materiały do bibliografii) zebrana przez D.A. Sikorskiego jest dostępna w jednym egzemplarzu w bibliotece Instytutu Historii UAM. Uzupełnienie o następną dekadę i pełna publikacja są przewidywane w przyszłości. Bibliografie specjalistyczne publikowane przez "Czasopismo Prawno-Historyczne" i "Zapiski Historyczne" pozwalają na łatwe zorientowanie się w piśmiennictwie mediewistycznym ze względu na przejrzysty podział. Podobny charakter mają bibliografie publikowana od 1958 r. przez czasopisma: "Cahiers de civilisation médiévale Xe-XIIe si?cle", "Revue d'histoire ecclésiastique", "Historische Zeitschrift" oraz krótkie notatki w "Deutsches Archiv für Erforschung des Mittelalters".
Dla historyków późnego średniowiecza podstawowe znaczenie ma ukazująca się od 1991 r. Bibliographie annuelle du moyen-age tardif.
Ponieważ przeszukiwanie kompletnych bibliografii szybko prowadzi do utraty orientacji w piśmiennictwie dotyczącym danego problemu, lepszym rozwiązaniem dla początkujących badaczy jest oparcie się na bibliografiach zawierających materiał już wyselekcjonowany: Medieval European History 395-1500: A Select Bibliography, ed. R.H.C. Davis, wyd. 3, London 1977; Medieval Studies: A Bibliographical Guide, ed. E.U. Crosby, New York 1983; Literature of Medieval History 1930-1975, t. 1-5, ed. G.C. Boyce, New York 1981. Zorientowany zasadniczo na literaturę niemiecką i Niemiec dotyczącą jest bibliograficzny przewodnik Dahlmann-Waitz, Quellenkunde der deutschen Geschichte, t. 1-12, Stuttgart 1969-1999. Zawiera niemal kompletną literaturę do dziejów Niemiec do 1960 r. i wybór dla czasów późniejszych.
Bardzo użyteczne są bibliografie tłumaczeń źródeł średniowiecznych na języki nowożytne. Dla języka angielskiego taki przegląd dają: C.P. Farrar, A.P. Evans, Bibliography of English Translations from Medieval Sources, New York 1946, oraz kontynuacja M.A. Ferguson, Bibliography of English Translations from Medieval Sources 1943-1967, New York 1974. Bardziej przystępna oraz aktualna jest An Annotated Bibliography of Printed and Online Primary Sources for the Middle Ages, dostępna na stronie www.medievalsourcesbibliography.org/sources/.
Dariusz Andrzej Sikorski
2.7. Czasopisma mediewistyczne
Biorąc pod uwagę, że współczesna mediewistyka jest niezwykle szeroką dziedziną zainteresowań badawczych, trudno zbudować wyczerpujący katalog czasopism, do których należałoby sięgać w poszukiwaniu publikacji naukowych na temat wieków średnich. Najogólniej można stwierdzić, że artykuły zawierające wyniki badań nad różnymi aspektami średniowiecza są zamieszczane w czasopismach humanistycznych o orientacji historycznej. Ogromna liczba tych czasopism, wydawanych w wielu krajach, praktycznie uniemożliwia systematyczne śledzenie całości publikacji, stąd rola, jaka przypada opracowaniom bibliograficznym oraz portalom i katalogom internetowym. Większość czasopism zagranicznych i szereg polskich o tematyce historycznej udostępnia własne strony internetowe, na których bezpłatnie można przejrzeć spisy treści poszczególnych woluminów, niekiedy uzupełnione o abstrakty artykułów. Część wydawnictw udostępnia w pełnym zakresie numery archiwalne. Część wreszcie zdecydowała się na pełne i bezpłatne udostępnienie swoich zasobów on-line.
Największy polski zbiór obecnie wydawanych czasopism w wersji cyfrowej jest udostępniany przez Muzeum Historii Polski w ramach bazy BazHum (www.bazhum.icm.edu.pl). Jest to stale rozbudowywany projekt, w którym znajdują się wersje cyfrowe około 200 polskich czasopism o tematyce historycznej i związanej z historią. Obecnie tylko nieliczne z nich są dostępne bezpośrednio w wersji cyfrowej, pozostałe w wersji skróconej (spisy treści).
Część czasopism wydawanych w wieku XIX i w początku wieku XX na ziemiach polskich i w Polsce jest dostępnych w wersji cyfrowej w ramach Federacji Bibliotek Cyfrowych (www.fbc.pionier.net.pl). Poszczególne biblioteki, należące do FBC, udostępniają listy zdigitalizowanych czasopism.
Dostęp do czasopism naukowych w wersji elektronicznej (w wersji pełnej i ograniczonej) możliwy jest też ze strony Elektronische Zeitschriftbibliothek (www.rzblx1.uni-regensburg.de/ezeit/). Podobny charakter ma baza Directory of Open Access Journals (www.doaj.org). Wybrane niemieckojęzyczne czasopisma naukowe są udostępniane w ramach częściowo płatnego projektu DigiZeitschriften: Das deutsche digitale Zeitschriftenarchiv (www.digizeitschriften.de), podobny charakter ma portal www.perspectivia.net.
Bezpłatną bazą tekstów z wielu czasopism francuskich, w tym także prac zbiorowych i monografii, jest Persée (www.persee.fr). Obejmuje ona kilka periodyków historycznych łącznie z "Annales. Histoire, Sciences Sociales", ale także sporo francuskich wydawnictw regionalnych.
Pełnotekstowy dostęp do większości czasopism humanistycznych jest możliwy dzięki bazom Jstore (www.jstor.org) i Project MUSE (www.muse.jhu.edu); jednak jest to dostęp płatny.
Większość zagranicznych i polskich bibliotek naukowych udostępnia swoim czytelnikom elektroniczne wersje wybranych czasopism. Korzystanie z tego typu publikacji zależy od polityki udostępniania zbiorów prowadzonej w danej placówce bibliotecznej.
Współcześnie w Polsce są wydawane cztery czasopisma o tematyce ściśle mediewistycznej: "Quaestiones Medii Aevi Novae" (rocznik, wyd. od 1996; kontynuacja "Quaestiones Medii Aevi", wyd. w latach 1977-1994), "Studia Antyczne i Mediewistyczne" (rocznik, wyd. od 2003; kontynuacja "Studiów Mediewistycznych", wyd. w latach 1958-2000), "Acta Mediaevalia" (rocznik, wyd. od 1973), publikujący głównie artykuły z historii teologii i filozofii średniowiecznej, "Acta Militaria Mediaevalia" (rocznik, wyd. od 2005). Teksty na temat różnych aspektów dziejów wieków średnich można znaleźć także w takich czasopismach, jak: "Acta Poloniae Historica" (od 1959), "Balcanica Posnaniensia" (od 1984), "Czasopismo Prawno-Historyczne" (od 1948), "Kwartalnik Historii Kultury Materialnej" (od 1953), "Kwartalnik Historyczny" (od 1887), "Przegląd Historyczny" (od 1905), "Przegląd Humanistyczny" (od 1957), "Przegląd Zachodniopomorski" (od 1963), "Roczniki Historyczne" (od 1925), Studia Historyczne" (od 1967), "Śląski Kwartalnik Historyczny: Sobótka" (od 1957), "Zapiski Historyczne" (od 1956).
Tematyka archeologiczna, głównie sprawozdania z badań stanowisk, także średniowiecznych, są publikowane w: "Archaeologia Historica Polona" (od 1995), "Archeologia Polski" (od 1957), "Sprawozdania Archeologiczne" (od 1955), "Archaeologia Polona, Światowit" (wyd. od 1899, poświęcony archeologii polskiej i słowiańskiej; tematyce średniowiecznej poświęcony jest Fasc. B oraz suplement seria P - od 1999), "Studia Lednickie" (związane z Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy - od 1989). Tematykę historii Kościoła w średniowieczu można odnaleźć na łamach czasopism "Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne" (od 1959), "Nasza Przeszłość" (od 1946). Dzieje Słowian, także w średniowieczu, są omawiane są na łamach "Slavia Antiqua" (od 1948). Różne aspekty źródłoznawstwa i nauk pomocniczych historii są poruszane na łamach czasopisma "Studia Źródłoznawcze" (od 1957). Artykuły na temat numizmatyki i heraldyki znajdują się w czasopismach "Biuletyn Numizmatyczny" (od 1965) i "Wiadomości Numizmatyczne" (od 1957).
Ukazuje się także wiele czasopism regionalnych i lokalnych (wydawanych przez uniwersytety, samorządy terytorialne, stowarzyszenia itp.), które publikują teksty o tematyce średniowiecznej. Z tej grupy warto wymienić "Komunikaty Mazursko-Warmińskie" (od 1957), "Nadwarciański Rocznik Historyczno-Archiwalny" (od 1994), "Wielkopolskie Sprawozdania Archeologiczne" (od 1992), "Folia Historica Cracoviensia" (od 1989), "Materiały Zachodniopomorskie. Seria Nowa" (od 2004, kontynuacja czas. wyd. w latach 1957-2001), "Rocznik Krakowski" (od 1898), "Rocznik Toruński" (od 1966), "Silesia Antiqua" (od 1959), "Studia Waweliana" (od 1992), "Teki Krakowskie" (od 1994), "Ziemia Kujawska" (od 1963).
Z czasopism obcojęzycznych zajmujących się średniowieczem należy wymienić przede wszystkim: anglojęzyczne "Speculum: A Journal of Medieval Studies" (od 1926), "Journal of Medieval History" (od 1975), "Journal of Medieval and Early Modern Studies" (od 1970), "Medieval Studies" (od 1939), "Anglo-Saxon England" (od 1972), "Comitatus: A Journal of Medieval and Renaissance Studies" (od 1970), "Envoi: A Review Journal of Medieval Literature" (od 1988), "Francia" (od 1973 - dostęp na www.perspectivia.net), "Journal of Medieval and Renaissance Studies" (od 1971), "Medieval Studies" (od 1939), "Mediaevalia: A Journal o Medieval Studies" (od 1975), "Studies in Medieval and Renaissance History" (od 1964), "Studies in Medieval Culture" (od 1964), "Traditio: Studies in Ancient and Medieval History" (od 1943), "Postmedieval: A Journal of Medieval Cultural Studies" (od 2010, zapowiedzi do 2014), "Viator: Medieval and Renaissance Studies" (od 1971), "Mediaevistic: International Journal of Interdisciplinary Medieval Research / Internationale Zeitschrift für interdisziplinäre Mittelalterforschung" (od 1988, część artykułów w języku niemieckim); niemieckojęzyczne "Das Mittelalter: Perspektiven mediävistischer Forschung" (od 1996), "Deutsches Archiv für Erforschung des Mittelalters" (od 1937, wolny dostęp www.mgh.de), "Frühmittelalterliche Studien" (od 1967), "Historische Zeitschrift" (od 1859), "Concilium medii aevi" (pełny dostęp on-line - www.cma.gbv.de), "Archiv für schlesische Kirchengeschichte" (od 1936); włoskie "Quaderni Medievali" (od 1976), "Studi Medievali" (od 1928); francuskie "Bulletin de philosophie médiévale" (od 1959), "Le Moyen Âge: Revue trimestrielle d'histoire et de philologie" (od 1888); "Analecta Bollandiana: Revue critique d'hagiographie / A Journal of Critical Hagiography" (od 1882), "Annuale Mediaevale" (1960-1982), "Médiévales" (od 1982).
Istnieją też czasopisma mediewistyczne wydawane wyłącznie w wersji on-line: "Digital Medievalist" - www.digitalmedievalist.org; "Perspicuitas. Internet-Periodicum für Mediävistische Sprach-, Literatur-, und Kulturwissenschaft" - www.uni-due.de/perspicuitas; a przede wszystkim "The Medieval Review" - portal prowadzony od 1993 r. publikujący naukowe recenzje książek o tematyce średniowiecznej (wejście z odnośnika podanego na stronie www.scholarworks.iu.edu/dspace/).
Maciej Michalski
2.8. Internet dla mediewisty
Nie sposób choćby pobieżnie scharakteryzować materiały oraz informacje na temat różnych aspektów wieków średnich dostępne w sieci internetowej. Podstawowe przeszkody to liczba informacji (w 2012 r. wyszukiwanie hasła medieval przynosiło 200 000 000 odniesień do stron), dynamiczny charakter stron zamieszczanych w sieci, szerokie spektrum tematów związanych z badaniami nad średniowieczem, a przede wszystkim zindywidualizowany charakter korzystania z zasobów internetu.
Najogólniej, internet w badaniach nad średniowieczem dostarcza dwojakiego rodzaju informacji naukowych. Po pierwsze, są to informacje bibliograficzne, coraz szerzej obecne w postaci katalogów bibliotecznych, tematycznych baz danych, tematycznych portali indeksujących materiały bibliograficzne i źródłowe, wirtualnych bibliotek udostępniających zdigitalizowane materiały itp. Po drugie - różnego rodzaju strony, gdzie publikuje się wyniki badań naukowych, a zatem strony projektów badawczych, czasopism on-line, konferencji naukowych oraz bazy informacji o życiu naukowym poszczególnych ośrodków uniwersyteckich, instytutów badawczych itp.
Forma prezentacji materiałów zawierających informacje naukowe (także na temat wieków średnich) zamieszczanych w internecie przechodzi taką samą ewolucję jak pozostałe zasoby sieciowe. Popularne niegdyś specjalistyczne listy dyskusyjne odeszły do lamusa, zastąpione przez fora internetowe, wielką popularnością, także wśród badaczy historii średniowiecza, cieszą się obecnie blogi. Instytucje zajmujące się badaniem wieków średnich i nauczaniem historii tego okresu tworzą własne strony internetowe i profile na portalach typu Facebook czy Twitter. To samo dotyczy bibliotek, archiwów i muzeów. Wydawnictwa, czasopisma i serie wydawnicze udostępniają swoje wirtualne odpowiedniki lub wersje w internecie. Badacze oraz miłośnicy różnych aspektów wieków średnich prowadzą własne strony tematyczne.
Poniżej zamieszczono niewielki wybór stron, które ze względu na swoją uniwersalność i rzetelność zostały wybrane przez zespół opracowujący Vademecum.
Strony w języku polskim
www.mediewistyka.pl - polski portal prowadzony przez Andrzeja Dąbrówkę z Instytutu Badań Literackich PAN.
www.meliton.gimnazjum.com.pl - katalog zasobów internetowych mediewistyki literackiej prowadzony przed Romana Mazurkiewicza z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.
www.staropolska.pl - portal poświęcony dawnej literaturze polskiej, w tym średniowiecznej.
www.fbc.pionier.net.pl - Federacja Bibliotek Cyfrowych grupująca polskie instytucje udostępniające zdigitalizowane materiały ze swoich zbiorów.
Katalogi stron o tematyce mediewistycznej
www.medievalists.net - portal zawierający aktualizowane odnośniki do pełnych tekstów artykułów, materiałów wideo, recenzji książek oraz wielu innych zasobów o tematyce średniowiecznej.
www8.georgetown.edu/departments/medieval/labyrinth/ - The Labyrinth - obszerny katalog stron mediewistycznych, aktualizowany do 2007 r. (część linków nieaktualna).
www.netserf.org - The Internet Connection for Medieval Resources - obszerny katalog stron o tematyce średniowiecznej, podzielony dziedzinowo.
www.the-orb.net - The On-line Reference Book for Medieval Studies - portal zawiera podstawowe informacje na temat literatury, źródeł i warsztatu mediewisty (część linków nieaktualna).
Międzynarodowe projekty digitalizacji
www.gutenberg.org - Project Gutenberg - zbiór zdigitalizowanych tekstów, które nie są chronione prawami autorskimi w USA. Ze względu na różnice w regulacjach prawnych związanych z prawami autorskimi w poszczególnych krajach Project Gutenberg prowadzi tzw. strony partnerskie, prezentujące zdigitalizowaną literaturę poszczególnych krajów (szczegóły na stronie głównej projektu). Jedną z nich jest na przykład Project Gutenberg Europe (www.pge.rastko.net). Z PG są połączone przedsięwzięcia tematyczne, w których podejmuje się próby digitalizowania literatury poświęconej konkretnej tematyce (np. literaturze skandynawskiej).
www.books.google.com - Google Books - projekt zdigitalizowania światowej literatury drukowanej. Obecnie ze względu na niejasności prawne ogranicza się do bibliotek amerykańskich i publikacji nieobjętych prawami autorskimi. Podobny charakter ma www.archive.org, z tą różnicą, że w całości udostępnia książki oraz czasopisma, do których wygasły prawa autorskie, a zatem literaturę od XVIII po początek XX w.
Kolekcje źródeł oraz strony tematyczne i blogi
www.mgh.de - Die digitalen Monumenta Germaniae Historica, zawiera bazę tekstów z MGH oraz pełne skany edycji papierowych ukazujące się po trzyletniej karencji. Strona domowa projektu Regesta imperii (www.opac.regesta-imperii.de) zawiera bazę edycji Regestów oraz bardzo obszerną bibliografię mediewistyczną związaną z projektem.
www.hs-augsburg.de/~harsch/augusta.html - Bibliotheca Augustana - portal prowadzony przez prof. Ulricha Harscha z Uniwersytetu w Augsburgu, zawierający linki do kolekcji źródeł uporządkowanych geograficznie, chronologicznie i alfabetycznie.
www.medievalsourcesbibliography.org - Online Medieval Sources Bibliography - bibliografia źródeł średniowiecznych wydawanych w formie drukowanej i elektronicznej.
www.fordham.edu/halsall/ - The Internet History Sourcebook - chyba najobszerniejsza w internecie kolekcja źródeł antycznych, średniowiecznych i nowożytnych, tłumaczonych na język angielski, administrowana przez Paula Halsalla. Teksty są podzielone tematycznie i chronologicznie. Jedną z gałęzi tego projektu jest Internet Medieval Sourcebook, dostępny pod adresem www.fordham.edu/halsall/sbook.asp.
www.mediaevum.de - portal poświęcony średniowiecznej literaturze niemieckiej i łacińskiej.
www.monasticmatrix.org - Monastic Matrix - portal poświęcony świętym kobietom i żeńskim zakonom w średniowieczu.
www.gallica.bnf.fr - zawiera najobszerniejszą kolekcję publikacji francuskojęzycznych (książki, rękopisy, mapy itp.).
www.scholarworks.iu.edu/dspace/ - The Medieval Review - prowadzony od 1993 r. portal publikujący naukowe recenzje książek o tematyce średniowiecznej.
www.medievalart.org - International Center of Medieval Art - strona Międzynarodowego Centrum Sztuki Średniowiecznej zawiera informacje na temat historii sztuki średniowiecznej oraz linki do baz danych ilustracji.
www.leeds.ac.uk/ims/imc/ - International Medieval Congress - strona poświęcona największemu kongresowi mediewistów w Europie, organizowanemu corocznie przez Institute for Medieval Studies w Leeds.
www.wmich.edu/medieval/congress/index.html - International Congress on Medieval Studies at Kalamazzo - strona poświęcona największemu kongresowi mediewistów w USA, organizowanemu corocznie przez Medieval Institute przy Western Michigan University.
www.inthemedievalmiddle.com - strona z blogami prowadzonymi przez mediewistów.
Bazy danych
www.brepolis.net - zbiór baz danych, bibliografii, słowników, encyklopedii i innych narzędzi dla mediewisty. Zawiera m.in. International Medieval Bibliography, Lexicon des Mittelalters. Dostęp płatny.
www.jstor.org - JStore - pełnotekstowa baza danych zawartości czasopism (w tym ok. 250 o tematyce historycznej). Dostęp płatny.
www.muse.jhu.edu - Project MUSE - pełnotekstowa baza danych zawartości czasopism (w tym kilkadziesiąt o tematyce historycznej). Dostęp płatny.
www.digizeitschriften.de - pełnotekstowa baza danych czasopism niemieckich, część dostępna bezpłatnie.
Maciej Michalski
2.9. Mediewistyczne zasoby polskich archiwów
Zasób źródłowy dotyczący średniowiecza jest przechowywany w Polsce w dwóch zasadniczych grupach archiwów, pierwsza grupa to Archiwa Państwowe, druga to archiwa prywatne - choć mają one zasadniczo charakter archiwów publicznych, to jednak nie podlegają Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych (dalej: NDAP).
W pierwszej z tych grup zasadnicze znaczenie w badaniach nad średniowieczem mają zasoby źródeł przechowywane w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie. Znajdują się tu źródła ważne dla poznania tak dziejów Królestwa Polskiego, jak i Wielkiego Księstwa Litewskiego, gdyż zgromadzone są tu zbiory dawnego tzw. Archiwum Koronnego Krakowskiego i Archiwum Koronnego Warszawskiego oraz Archiwum Skarbu Koronnego. Z ważniejszych zespołów należy wymienić zbiór dokumentów pergaminowych oraz papierowych, Metrykę Koronną, tzw. Metrykę Litewską. Ponadto są tu przechowywane źródła związane ze średniowiecznymi dziejami Mazowsza i Warszawy, w tym księgi grodzkie i ziemskie warszawskie, płockie, wyszogrodzkie, zakroczymskie, miejskie starej i nowej Warszawy. Dalej źródła dotyczące innych dzielnic Polski, w tym księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, wieluńskie, łęczyckie, brzesko-kujawskie, księgi miejskie Nieszawy, Olkusza, Płocka, Radziejowa i wiele innych. Jest to również miejsce przechowywania różnych archiwów podworskich należących do magnackich rodzin Rzeczypospolitej, wiele z nich zawiera archiwalia z okresu średniowiecza, są to m.in.: Archiwum Lubomirskich z Małej Wsi, Ostrowskich z Ujazdu, Potockich z Łańcuta czy Jabłonny, Tyzenhauzów, Przezdzieckich, Radziwiłłów z Nieświeża i Nieborowa, Branickich z Suchej, Zamoyskich, Potulickich z Obór, Baworowskich i inne.
Pomocne w rozpoznaniu zasobu AGAD będą drukowane przewodniki po zasobie oraz inwentarze, m.in: Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie. Przewodnik po zespołach, t. 1: Archiwa dawnej Rzeczypospolitej, red. J. Karwasińska, Warszawa 1958, 1975; Archiwum Główne Akt Dawnych. Informator o zasobie, red. T. Zielińska, Warszawa 1992, oraz drukowane inwentarze, w tym m.in.: Inwentarz Metryki Koronnej. Księgi wpisów i dekretów polskiej kancelarii królewskiej z lat 1447-1795, oprac. I. Sułkowska-Kurasiowa, M. Woźniakowa, Warszawa 1974; W. Semkowicz, Przewodnik po zbiorze rękopisów wilanowskich, uzupełnił i do druku przygotował P. Bańkowski, Warszawa 1961; P. Kennedy-Grimsted, "The Lithuanian Metrica" in Moscow and Warsaw. Reconstructing the Archives of the Grand Ducky of Lithuania, Cambridge 1984; S. Ciara, Zbiór dokumentów papierowych w AGAD, "Archeion" 1982, 73, s. 81-99; J. Jankowska, O tak zwanej Metryce Litewskiej w zasobie Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie, "Archeion" 1960, 32, s. 31-56; B. Smoleńska, T. Zielińska, Archiwalia prywatne w Archiwum Głównym Akt Dawnych, cz. 1, "Archeion" 1962, 38, s. 167-198; V. Urbaniak, Archiwum Radziwiłłów z Nieborowa w zbiorach Archiwum Głównego Akt Dawnych, "Miscellanea Historico-Archivistica" 1996, 6, s. 65-80; A. Wolff, Metryka Mazowiecka. Układ pierwotny. Sposób rejestracji, Warszawa 1929; T. Zielińska, Archiwum Zamoyskich z dawnej Biblioteki Ordynacji Zamoyskiej w Warszawie, [w:] Zamość i Zamojszczyzna, Zamość 1969, s. 467-474; T. Zielińska, Zbiory archiwalne Ordynatów Zamoyskich jako skarbnica dokumentów państwowości polskiej, "Miscellanea Historico-Archivistica" 1994, 4, s. 173-222; Źródła do dziejów Pomorza Zachodniego, cz. 1: Archiwum Główne Akt Dawnych, Archiwum Akt Nowych oraz Wojewódzkie Archiwa Państwowe w Poznaniu i Gdańsku, "Informator Archiwalny" 1980, 5, ponadto informacje znajdujące się na stronie internetowej archiwum: www.agad.archiwa.gov.pl.
Pośród archiwów państwowych ważniejsze i ciekawsze zbiory źródeł dotyczące średniowiecza przechowują:
Archiwum Państwowe w Bydgoszczy, m.in. w zespołach: Akt m. Koronowa, klasztoru klarysek w Bydgoszczy, franciszkanów w Inowrocławiu, benedyktynów z Mogilna, bożogrobców z Sieradza, cechów z Bydgoszczy, Koronowa, Mogilna i innych. Wszelkie informacje o zasobie znajdują się na stronie internetowej archiwum: www.bydgoszcz.ap.gov.pl.
Archiwum Państwowe w Gdańsku, m.in. do dziejów samego miasta: w zespole Akt m. Gdańska, dalej Tczewa i innych miast, cechów w Gdańsku i Elblągu, Malborku, Tczewie, a także w aktach klasztorów pomorskich: cystersów z Pelplina, dominikanów z Tczewa, norbertanów z Żukowa, kartuzów z Kartuz i innych. Wszelkie informacje o zasobie znajdują się na stronie internetowej archiwum: www.gdansk.ap.gov.pl/.
Archiwum Państwowe w Krakowie, które posiada m.in. zespoły ksiąg ziemskich: krakowskich, zatorskich, a także grodzkich: bieckich, krakowskich, oświęcimskich, sądeckich i innych. Niezwykle cenne są źródła z zespołów: ksiąg sądu wyższego prawa niemieckiego na zamku bieckim i zamku krakowskim, dalej księgi wielkorządców krakowskich oraz akta różnych cechów, tak w Krakowie, jak i innych miastach małopolskich, w tym: Kazimierzu, Kleparzu, Bieczu. Ponadto archiwa miejskie, w tym: Krakowa, Kazimierza, Kleparza, Biecza, Chrzanowa, Nowego Sącza, Oświęcimia, Skawiny, Wieliczki, Wojnicza i innych. Akta kościołów i szpitali krakowskich, kazimierskich, stradomskich i innych. Cenny zbiór stanowią też archiwa majątkowe rodów małopolskich, w tym m.in.: młynowskie Chodkiewiczów, Kopciów, Sapiehów z Kodnia, Sanguszków, Archiwum dóbr w Pomorzanach, dzikowskie Tarnowskich i inne. Wszelkie informacje o zasobie znajdują się na stronie internetowej archiwum: www.archiwum.krakow.pl/menu.php.
Archiwum Państwowe w Opolu - średniowieczne akta wielu miast śląskich, m.in.: Głubczyc, Kluczborka, Namysłowa, Nysy, Opola, Paczkowa, Prudnika i innych, ponadto akta cechów tych miast. Informacje o zasobie znajdują się na stronie internetowej archiwum: www.archiwum.opole.pl/.
Archiwum Państwowe w Poznaniu, jego zasób obejmuje m.in.: księgi ziemskie gnieźnieńskie, kaliskie, kcyńskie, konińskie, kościańskie, nakielskie, poznańskie, pyzdrskie oraz księgi grodzkie: gnieźnieńskie, kaliskie, kcyńskie, konińskie, kościańskie, nakielskie, poznańskie, pyzdrskie, wschowskie oraz wiele innych typów ksiąg. Ponadto akta i dokumenty miast i cechów: Buku, Dolska, Krobi, Poznania, Śremu, Szamocina, a także dokumenty i akta kościołów z terenu Poznania i Wielkopolski, nadto akta majątkowe i wiele innych. Informacje o zasobie znajdują się na stronie internetowej archiwum: www.poznan.ap.gov.pl/.
Archiwum Państwowe w Toruniu posiada bardzo interesujący zbiór akt miejskich oraz akt cechowych i bractw religijnych, akta klasztorów: cysterek, dominikanów, franciszkanów-bernardynów w Toruniu, a także zbiór listów cechowych Torunia. Ponadto akta innych miast, w tym akta cechowe. Informacje o zasobie znajdują się na stronie internetowej archiwum: www.torun.ap.gov.pl/.
Archiwum Państwowe we Wrocławiu, gdzie można znaleźć średniowieczne źródła do dziejów Śląska, w tym księstw brzeskiego, legnickiego, głogowskiego, nyskiego, oleśnickiego, opolsko-raciborskiego, świdnicko-jaworskiego, wrocławskiego, ziębickiego i żagańskiego. Liczne akta miast śląskich: Wrocławia, Dzierżoniowa, Kłodzka, Świdnicy, Sobótki oraz akta cechów. Klasztorów śląskich: augustianek z Wrocławia, augustianów z Oleśnicy, Wrocławia, Żagania, benedyktynów z Legnickiego Pola, cystersów z Henrykowa, Jemielnicy, Kamieńca Ząbkowickiego, Krzeszowa, Lubiąża, Rud, cysterek z Trzebnicy, dominikanek z Raciborza, dominikanów z Bolesławca, Głogowa, Nysy, Raciborza, Wrocławia, karmelitów ze Strzegomia, klarysek z Głogowa, premonstratensów z Wrocławia i innych. Ponadto akta i dokumenty licznych kościołów i kolegiat z Wrocławia, Głogowa, Opola, Otmuchowa, Nysy i innych miast. Liczne są akta majątkowe, m.in. rodzin: Bibran w Modle, Hatzfeldtów w Żmigrodzie, Hochbergów z Książa, Maltzanów w Miliczu, Nostitzów i Walkensteinów w Luboradzu, Schaffgotschów w Cieplicach i inne. Informacje o zasobie znajdują się na stronie internetowej archiwum: www.ap.wroc.pl/.
Świetnym przewodnikiem po zasobach archiwów państwowych w Polsce są internetowe bazy danych:
System Ewidencji Zasobu Archiwalnego SEZAM
www.baza.archiwa.gov.pl/sezam/sezam.php
Baza danych SEZAM w obecnej wersji zawiera informacje o narodowym zasobie archiwalnym przechowywanym w archiwach państwowych (z wyjątkiem archiwów państwowych w Lublinie i Poznaniu), a także w 23 współpracujących instytucjach krajowych i polonijnych (informacja za NDAP, www.archiwa.gov.pl/pl/naczelna-dyrekcja-archiwow-pastwowych.html).
Inwentarze zespołów archiwalnych IZA
www.baza.archiwa.gov.pl/sezam/iza.php
System zawiera scalone informacje z baz grupujących dane o materiałach archiwalnych, prezentuje ponad 2 700 000 opisanych jednostek archiwalnych, znajdujących się w inwentarzach ponad 25 000 zespołów, obejmują one: inwentarze zespołów z 73 archiwów państwowych, inwentarze dokumentów wytworzonych do końca XVIII w. (SCRINIUM). Opis jednostki archiwalnej składa się zazwyczaj z następujących elementów: numer archiwum, numer zespołu, sygnatura jednostki, tytuł, daty krańcowe dokumentacji, opis zewnętrzny, stan fizyczny, postać, język i rodzaj pisma, liczba kart lub stron, format, sygnatury dawne i uwagi. Niektóre z nich mają wpisane także hasła indeksowe (geograficzne, osobowe i rzeczowe) (informacja za NDAP, www.archiwa.gov.pl/pl/naczelna-dyrekcja-archiwow-pastwowych.html).
Zintegrowany System Informacji Archiwalnej "ZoSIA"
www.szukajwarchiwach.pl/
System zawiera informacje o zasobie archiwalnym przechowywanym w archiwach państwowych w Lublinie i Poznaniu i w ich oddziałach. ZoSIA gromadzi informacje na poziomie zespołu, jednostki archiwalnej oraz obiektu (informacja za NDAP, www.archiwa.gov.pl/pl/naczelna-dyrekcja-archiwow-pastwowych.html).
Drugą ważną grupą polskich instytucji przechowujących zasób źródłowy dotyczący okresu średniowiecza są archiwa prywatne, które zachowują status instytucji publicznych, niepodlegając NDAP. W tym gronie najważniejsze są archiwa kościelne: archidiecezjalne, diecezjalne i kapitulne, w których zgromadzona jest najcenniejsza część źródeł średniowiecznych, są to m.in.: Archiwum Archidiecezjalne w Gnieźnie, Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu, Archiwum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Archiwum Archidiecezji Warmińskiej w Olsztynie, Archiwum Metropolitalne w Krakowie, Archiwum Diecezjalne we Włocławku, Archiwum Diecezjalne w Płocku, Archiwum Diecezjalne w Pelplinie, Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej na Wawelu, Archiwum Kapituły Katedralnej w Sandomierzu. Ponadto archiwa klasztorne: Archiwum Paulinów na Jasnej Górze w Częstochowie, Archiwum Klasztoru OO. Dominikanów w Krakowie, Archiwum Klasztoru Kanoników Regularnych Laterańskich przy kościele Bożego Ciała w Krakowie, Archiwum Klasztoru SS. Klarysek w Krakowie, Archiwum Klasztoru SS. Norbertanek na Zwierzyńcu w Krakowie, Archiwum Opactwa Cystersów w Mogile.
Archiwum Archidiecezjalne w Gnieźnie jest jednym z najciekawszych, gdyż w swoich zbiorach przechowuje średniowieczne akta klasztorów zlikwidowanych przez rząd pruski w XIX w., akta Konsystorza Generalnego i akta proweniencji arcybiskupiej, akta Kapituły Metropolitalnej, bogaty zbiór rękopisów średniowiecznych, zbiór dokumentów pergaminowych i papierowych oraz listów. Więcej informacji o zasobie tego archiwum można odnaleźć na stronie internetowej: www.archiwum.archidiecezja.pl/pl.html, ma ono również drukowany przewodnik: M. Aleksandrowicz, J. Rył, W. Zientarski, Archiwum Archidiecezjalne w Gnieźnie, [w:] Dzieje Poznania i Woj. Poznańskiego. Informator o materiałach archiwalnych, t. 2, red. Cz. Skopowski, Warszawa 1982, s. 85-235.
Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu - w jego zbiorach znajduje się ponad tysiąc dokumentów pergaminowych, kilka tysięcy dokumentów papierowych oraz ponad tysiąc listów. Bardzo obszerny jest zbiór ksiąg i akt czynności instytucji kościelnych. Więcej informacji o zasobie tego archiwum można odnaleźć na stronie internetowej: www.aap.poznan.pl/, ma ono także drukowany przewodnik: M. Banaszak, F. Lenort, Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu, [w:] Dzieje Poznania i Woj. Poznańskiego. Informator o materiałach archiwalnych, t. 2, red. Cz. Skopowski, Warszawa 1982, s. 237-487; zob. też F. Lenort, Z dziejów organizacji i zasobu Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu, "Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne" 1967, 15, s. 5-90.
Archiwum Archidiecezjalne i Biblioteka Kapitulna we Wrocławiu - zasób tego archiwum zawiera m.in. zespoły akt klasztorów oraz akt parafii i miejscowości, zbiór dokumentów pergaminowych i papierowych. Zob. Katalog dokumentów Archiwum Archidiecezjalnego we Wrocławiu, cz. 1: Dokumenty oznaczone sygnaturami alfabetycznymi, oprac. W. Urban, Rzym 1970.
Archiwum Archidiecezji Warmińskiej w Olsztynie przechowuje archiwa poszczególnych parafii, dokumenty miast warmińskich, archiwum kolegiaty dobromiejskiej, archiwum kolegium wikariuszowskiego we Fromborku.
Archiwum Metropolitalne w Krakowie przechowuje m.in. Akta Officialia i Episcopalia Archidiecezji Krakowskiej oraz inne akta dotyczące średniowiecznej diecezji krakowskiej. Więcej informacji o zasobie tego archiwum można odnaleźć na stronie internetowej: www.diecezja.pl/kuria/archiwum.html, ma ono też drukowany przewodnik: J. Kracik, Zasoby Archiwalne Kurii Metropolitalnej w Krakowie, "Analecta Cracoviensia" 1977, 9, s. 471-493.
Archiwum Diecezjalne w Płocku - w archiwum tym znajduje się m.in. ponad czterysta dokumentów pergaminowych, w tym dokumenty książąt mazowieckich, ważnymi zespołami są: akta kapituły płockiej i pułtuskiej, akta wizytacji biskupich, akta czynności biskupich, akta metrykalne, zachowane od końca XV w. Przechowywane są tu także fragmenty akt skasowanych klasztorów w Czerwińsku, Szczawinie i Skępem.
Archiwum Diecezjalne w Pelplinie przechowuje bogaty zbiór dokumentów pergaminowych i akt kościelnych związanych z diecezją chełmińską, archiwum posiada drukowany przewodnik po zasobie: A. Nadolny, Archiwum Diecezjalne w Pelplinie. Zarys dziejów i informacji o zasobie, "Studia Pelplińskie" 1990/1991, 21/22, s. 236-316.
Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej na Wawelu - w zasobie tego archiwum znajdują się m.in. księgi metryki kapitulnej, zbiór ponad tysiąca dokumentów pergaminowych, zbiór pieczęci "luźnych", średniowieczne rękopisy, Libri privilegiorum (kopiariuszów dokumentów), dokumentacja aktowa. Więcej informacji o zasobie tego archiwum można odnaleźć na stronie internetowej: www.akkk.com.pl/. Archiwum to posiada drukowane inwentarze: Inwentarz Katedry Wawelskiej z roku 1563, red. A. Bochnak, [w:] Źródła do dziejów Wawelu, t. 10, red. A. Franaszak, Kraków 1979; I. Polkowski, Katalog rękopisów kapitulnych katedry krakowskiej, Kraków 1884.
Pośród archiwów klasztornych drukowane przewodniki po zasobie bądź inwentarze posiadają m.in. Archiwum Paulinów na Jasnej Górze w Częstochowie: K. Kaczmarczyk, Archiwum OO. Paulinów na Jasnej Górze w Częstochowie, "Archeion" 1930, 6/7, s. 136-146, s. 149-159; J. Zbudniewek, Kopiarze dokumentów zakonu paulinów w Polsce do końca XVII w., "Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne" 1977, 34, s. 295-344; 1977, 35, s. 145-195; Archiwum Paulinów na Skałce w Krakowie: Z. Kowalska-Urbankowa, J. Zbudniewek, Katalog rękopisów Biblioteki Paulinów w Krakowie, "Studia Claromontana" 1987, 8, s. 269-500; J. Zbudniewek, Katalog Klasztoru Paulinów w Krakowie na Skałce, "Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne" 1995, 64, s. 83-363; Archiwum Opactwa Cystersów w Mogile: Katalog archiwum Opactwa Cystersów w Mogile, oprac. K. Kaczmarczyk, G. Kowalski, Mogiła 1919.
Z innych ważnych instytucji posiadających średniowieczne archiwalia, a jednocześnie niepodlegających NDAP, należy wymienić: Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego, którego inwentarze są dostępne na stronie: www.archiwum.uj.edu.pl/zbiory-auj/inwentarze; oraz Bibliotekę PAU i PAN w Krakowie: K. Dziwik, Katalog dokumentów pergaminowych Biblioteki Polskiej Akademii Nauk w Krakowie, cz. 1-3, Wrocław 1966-1970; Katalog rękopisów Biblioteki PAN w Krakowie, oprac. zbioru, t. 1-11, Warszawa 1962-1996.
Piotr Pokora
3
NAUKI POMOCNICZE DLA MEDIEWISTY
3.1. Paleografia
Paleografia narodziła się jako klasyfikacja pisma łacińskiego dawnych dokumentów w ramach wykładu dyplomatyki Jeana Mabillona (De re diplomatica libri sex, Paris 1681). Sam termin natomiast, utworzony od greckich słów palaiós (dawny) i tematu czasownika gráphein (pisać), pierwszy raz został użyty w tytule dzieła Bernarda de Montfaucon, poświęconego dawnemu pismu greckiemu: Palaeographia Graeca, sive de ortu et progressu literarum Graecarum (Paris 1708). Stopniowo typologię zastąpiło ujęcie historyczne, nastawione na poznanie dynamiki rozwoju pisma. Podstawowym kryterium podziałów w ramach paleografii są systemy pisma; rozróżnia się więc paleografie łacińską, grecką, ruską, hebrajską, arabską itd. Poniższe uwagi dotyczą przede wszystkim (a wskazówki bibliograficzne wyłącznie) paleografii pism opartych na alfabecie łacińskim.
Zasadniczym przedmiotem paleografii łacińskiej są dzieje pisma łacińskiego wykonywanego ręcznie, od pierwszych form wypracowanych w starożytnym Rzymie przynajmniej po początki ery druku, w trzech podstawowych kontekstach użycia - książkowym, dokumentowym, eksponowanym, niezależnie od materiału, na którym zostało wykonane (papirus, pergamin, papier, tabliczka woskowa, materiały twarde). Przez dzieje pisma rozumie się w pierwszym rzędzie genezę, rozwój, czasowy i geograficzny zasięg używania oraz wewnętrzne zróżnicowanie poszczególnych typów pisma. Obok znaków alfabetu przedmiotem bezpośrednich zainteresowań paleografii są też systemy skracania wyrazów (brachygrafia), sposoby prezentacji i opracowania tekstu (zapis ciągły - scriptio continua i rozdzielne pisanie wyrazów, interpunkcja, korektury), zapis liczb, notacja muzyczna. Zakres chronologiczny paleografii jest dyskusyjny: nowożytne i współczesne pisma ręczne bywają traktowane jako przedmiot odrębnej dyscypliny, neografii.
Podstawową procedurą paleografii jest analiza form poszczególnych znaków i ich sekwencji oraz technik wykonania pisma w ramach pojedynczego zabytku lub w określonej grupie zabytków, poprawnie odczytanych (i transkrybowanych), możliwie precyzyjnie datowanych i lokalizowanych, stale porównywanych ze sobą. W tym postępowaniu paleografia posługuje się zespołem kategorii, z których najważniejsze to: moduł (rozmiar litery określony wysokością i szerokością; w zależności od wzajemnego stosunku obu wielkości rozróżnia się pismo szerokie i wąskie/zbite); dukt (ogólny wygląd wynikający z tempa wykonania zapisu i sposobu prowadzenia narzędzia; wykonane szybko, bez odrywania narzędzia od podłoża, pismo kursywne odznacza się często licznymi powiązaniami między literami i pochyłością, w piśmie kładzionym zaś litery są rysowane etapami); gest pisarski (oznacza liczbę, kolejność stawiania i kierunek wykonania kresek składających się na dany znak; jest to uprzywilejowane miejsce obserwacji zmian morfologii pisma); kąt pisania (stosunek narzędzia pisarskiego do kierunku wiersza, uzależniony od położenia materiału względem pisarza i sposobu trzymania narzędzia, wpływa na grubość kresek litery i jej pochylenie); oraz relief, inaczej światłocień (stosunek kresek grubych i cienkich, jest uwarunkowany kątem pisania i cechami narzędzia, jego elastycznością i sposobem przycięcia). W odniesieniu do powiązań między literami, wbrew dotychczas używanej i nieścisłej terminologii (A. Gieysztor, Zarys dziejów pisma łacińskiego, Warszawa 1973, s. 59; J. Szymański, Nauki pomocnicze historii, Warszawa 2001, s. 319), proponuję traktować jako odrębne zjawiska: ligatury - wiązania sąsiadujących ze sobą liter powstałe bądź przez przedłużenie elementu należącego do jednej z nich (np. ri na rysunku poniżej z lewej strony), bądź przez dodatkowy łącznik (te drugie pojawiają się w kursywach późnośredniowieczych); nexus litterarum - grupy liter, które mają wspólny element podstawowy, należący do struktury każdej z nich (spotykane często w piśmie epigraficznym, lecz używane również w niektórych typach pisma książkowego, zwłaszcza na końcu wyrazu albo wersu, np. NT: na rysunku poniżej w środku); zrosty - nakładanie się łuków liter wygiętych w przeciwne strony, typowe dla minuskuły gotyckiej (np. de: na rysunku poniżej z prawej strony).
Inny zespół terminów służy wyróżnieniu określonych kategorii pisma. Pismo majuskułowe to takie, którego alfabet wpisuje się w dwie równoległe linie; w przypadku alfabetu minuskułowego w schemat dwuliniowy wpisują się jedynie korpusy liter, a laski i niektóre inne części przekraczają je, dążąc do osiągnięcia dwóch linii zewnętrznych (schemat czteroliniowy). Są to typy idealne, obok których spotyka się pisma mieszane, jak uncjała. W przypadku minuskuły należy zwrócić uwagę na możliwe wariacje stosunku korpusu do lasek poszczególnych liter, które mogą wzmacniać bądź osłabiać minuskułowy charakter pisma. Kategorie "majuskuła" i "minuskuła" bywają też stosowane, mniej poprawnie, do pojedynczych liter. Na określenie różnych etapów rozwoju czy form wykonania w ramach określonych typów pisma używa się kategorii: "pismo potoczne" (lub "użytkowe"), "kanon", "stylizacja". W dziedzinie analizy formalnej paleografia często korzysta z narzędzi technologicznych (fotografia w wielokrotnym powiększeniu pozwala rozpoznać gest pisarski, światło o różnej długości odczytać razury oraz rękopisy wielokrotnie zapisane - palimpsesty, nowe perspektywy otwiera technologia informatyczna).
Badanie paleograficzne nie wyczerpuje się jednak na opisie formalnym. Nie tylko dla poprawnego datowania i lokalizacji poszczególnych zabytków, lecz także w celu ustalenia uwarunkowań zróżnicowania pisma (wyborów graficznych pisarza, zmian zachodzących w kształcie lub sposobie wykonania pisma na przestrzeni czasu) paleograf musi uwzględnić kontekst zapisu w jego różnorodnych wymiarach: materialnym (książka w jej różnych formach, karta dokumentu, artefakt z inskrypcją), literackim (gatunek i przeznaczenie zapisanego tekstu, historia jego transmisji), społecznym czy nawet fizjologicznym i motorycznym. W związku z tym i w zależności od tematu badań konieczne jest nabycie kompetencji lub ścisła współpraca ze specjalistami innych, blisko spokrewnionych dyscyplin, przede wszystkim papirologii, epigrafiki, kodykologii i dyplomatyki, a także historii sztuki i filologii. Postulat całościowego podejścia do zabytków pisma, nawet jeśli nie zawsze realizowany, jest silnie obecny w tradycji badań paleograficznych (por. J. Mallon, Paléographie romaine, Madrid 1952, s. 11: "Paleografia musi zajmować się zabytkami graficznymi każdego rodzaju i zawsze w sposób całkowity", tłum. J.K.). W związku z tym paleografia - częściej niż pozostałe wspomniane dyscypliny - odgrywa rolę integrującą studia nad dawnym pismem.
Paleografia zajmuje więc ważne miejsce w wielu obszarach poznania historycznego. Na etapie krytyki źródeł dostarcza narzędzi poprawnego odczytu oraz może mieć decydujący wkład w ustalenie daty i miejsca sporządzenia przekazu rękopiśmiennego. Analiza formalna pisma pozwala na rozróżnienie wielu rąk w tym samym zabytku lub identyfikację tej samej ręki w wielu rękopisach (nie zawsze jednak metoda porównawcza pisma znajduje zastosowanie, ta sama osoba mogła używać różnych typów pisma w różnych kontekstach lub w różnych okresach życia, wtedy identyfikacja opiera się na danych niepaleograficznych). W dziedzinie krytyki tekstu paleografia ma udział w ustaleniu relacji między poszczególnymi świadectwami rękopiśmiennymi, może pomóc wyjaśnić błędy kopisty (wiele z nich wynikało z trudności odczytu tekstu spisanego innym typem pisma) i tym samym uzasadnić emendację tekstu w jego edycji. Zróżnicowanie form pisma w czasie i przestrzeni stanowi ważne zjawisko kultury, stąd paleografia ma wkład w studia nad historią kultury i społeczeństwa, zwłaszcza w takich obszarach, jak ośrodki piśmiennictwa, szkolnictwo, społeczny zasięg umiejętności pisania i czytania i różnorodne funkcje pisma w społeczeństwie. Pytanie o społeczny kontekst danego zabytku pisma oraz o funkcje przypisywane pismu w danym środowisku są coraz częściej włączane do tradycyjnego kwestionariusza paleografii. Mniej przekonywające są próby analizy pisma średniowiecznego jako świadectwa cech mentalnych społeczeństw lub cech osobowych pisarzy, odwołujące się niekiedy do dorobku psychologii i grafologii.
Literatura: Podręczniki paleografii mają zwykle postać wykładu historii pisma łacińskiego, któremu towarzyszą uwagi na temat przedmiotu i historii dyscypliny, metody, materiałów pisarskich itd. Dysponujemy dwiema tego typu pracami w języku polskim i uwzględniającymi materiał polski: W. Semkowicz, Paleografia łacińska, Kraków 1951, 2002, 2011, oraz A. Gieysztor, Zarys dziejów pisma łacińskiego, Warszawa 1973, 2009. Obie zachowały wiele ze swej wartości, lecz muszą być konfrontowane z nowszymi publikacjami, a systematyczne opracowanie historii pisma używanego w średniowiecznej Polsce należy do pilnych postulatów (istnieją liczne nowsze studia szczegółowe, np. K.Kl. Jażdżewskiego i A. Wałkówskiego nad skryptoriami cysterskimi). Mniej przydatne, zwłaszcza w częściach dotyczących dziejów pisma, są artykuły Paleografia w kompendiach W. Semkowicza, Encyklopedia nauk pomocniczych historii, Kraków 1999 (na podstawie wyd. 3, 1946), s. 14-46, i J. Szymańskiego, Nauki pomocnicze historii, wyd. 6, Warszawa 2001, s. 304-388 (obszerna bibliografia rzadko wykracza poza lata 80. XX w.). Spośród licznych opracowań w językach obcych na szczególną uwagę zasługują: B. Bischoff, Paläographie des römischen Altertums und des abendländischen Mittelalters, wyd. 4, Berlin 2009 (przekł. angielski, francuski i włoski); A. Petrucci, Breve storia della scrittura latina, wyd. 2, Roma 1992; F. Gasparri, Introduction a l'histoire de l'écriture, Turnhout 1994; I. Hlaváček, J. Kašpar, Paleografie, [w:] I. Hlaváček, J. Kašpar, R. Nový, Vademecum pomocných věd historických, wyd. 4, Praha 2002, s. 25-116; H. Pátková, Česká středověká paleografie, České Budějovice 2008 (w części historycznej koncentruje się na piśmie używanym w średniowiecznych Czechach) oraz najnowsza i najobszerniejsza: P. Cherubini, A. Pratesi, Paleografia latina. L'avventura grafica del mondo occidentale, Citta del Vaticano 2010. Wszystkie wymienione opracowania, mimo dzielących je różnic, skupiają się na historycznym przedstawieniu typów pisma łacińskiego. Trzeba wskazać przynajmniej niektóre odmienne ujęcia dziejów pisma łacińskiego. Kulturowe znaczenie pisma oraz jego miejsce w praktyce społecznej są tematem prac J. Szymańskiego, Pismo łacińskie i jego rola w kulturze, Wrocław 1975 (dotyczy Europy wczesnośredniowiecznej, rec. B. Kürbis, SŹ 1977, 22, s. 241-244), oraz A. Petrucciego, Prima lezione di paleografia, Roma-Bari 2002 (podejmuje takie problemy, jak motywy sporządzenia i przeznaczenie napisów, społeczna i polityczna kontrola użycia pisma, uwarunkowania transmisji tekstów, na przestrzeni od antyku po czasy współczesne). Ten ostatni autor od wielu lat udanie łączy analizę formalną zabytków pisma z badaniami nad ich społecznym kontekstem, zob. wybór artykułów Writers and readers in Medieval Italy, New Haven 1995. W odniesieniu do ziem polskich społeczny wymiar użycia pisma jest przedmiotem studiów E. Potkowskiego, zob. np. artykuły zebrane w Książka i pismo w średniowieczu. Studia z dziejów kultury piśmiennej i komunikacji społecznej, Pułtusk 2006. Szerokie potraktowanie zagadnień metod nauczania, technicznych i fizjologicznych uwarunkowań wykonywania pisma ręcznego wyróżnia natomiast opracowania J. Stiennona, L'écriture, Turnhout 1995, oraz C. Sirat, Writing as Handwork. A History of Handwriting in Mediterranean and Western Culture, Turnhout 2006. Pytanie o pismo jako świadectwo charakteru kultur, społeczeństw i pisarza, w tym o możliwości wykorzystania metod grafologii, postawił w swojej zwięzłej syntezie dziejów pisma łacińskiego R. Marichal, L'écriture latine et la civilisation occidentale du Ier au XVIe si?cle, [w:] L'écriture et la psychologie des peuples, Paris 1963, s. 199-247. Umiarkowany optymizm w tej kwestii cechuje rozważania K. Bobowskiego o perspektywach badań pism indywidualnych (Możliwości rozszerzenia zakresu badań paleograficznych, [w:] Tradycje i perspektywy nauk pomocniczych w Polsce, Kraków 1995, s. 143-147), przekonywające są jednak poważne zastrzeżenia zgłoszone m.in. przez cytowane wyżej C. Sirat (s. 497-502) i H. Pátkovą (s. 15 n.). Wspomniane prace pokazują, że paleograficzna analiza pisma stanowi często uprzywilejowany punkt wyjścia do szerszych badań nad piśmiennością (kompetentny przegląd tego nurtu dała A. Adamska, Średniowiecze na nowo odczytane. O badaniach nad kulturą pisma, RH 1999, 65, s. 129-154. Cennym uzupełnieniem cytowanych wyżej syntez jest opracowany przez L. Boyle'a szczegółowy przegląd publikacji dotyczących szeroko rozumianych studiów nad kulturą rękopiśmienną: Medieval Latin Palaeography. A bibliographical Introduction, Toronto 1984, zamknięty na roku 1981, doprowadzony do 1998 r. we włoskim przekładzie: Paleografia latina medievale. Introduzione bibliografica, Roma 1999. Na temat współczesnej kondycji paleografii w odniesieniu do Polski zob. M. Koczerska, Nauki pomocnicze historii średniowiecznej w Polsce - stan i perspektywy badawcze, [w:] Pytania o średniowiecze, red. W. Fałkowski, Warszawa 2001, s. 173-175; w wymiarze międzynarodowym: artykuły zebrane w AfD 2004, 50, s. 205-577.
Warunkiem koniecznym prowadzenia badań paleograficznych jest rozpoznanie materiałów bibliotecznych i archiwalnych. Ważnym narzędziem heurezy są więc, obok bezpośredniej kwerendy, katalogi zabytków pisma zawierające reprodukcje. W Polsce już na początku XX w. S. Krzyżanowski zainicjował Monumenta Poloniae Palaeographica, które pozostały nieukończone (t. 1-2, Cracoviae 1907-1910: 68 tablic z podobiznami najstarszych dokumentów wystawionych na ziemiach polskich, do początku XIII w.). Znacznie bardziej zaawansowane są analogiczne inicjatywy w innych krajach, zob. np. czeski Album pozdně středověkého písma (Album scripturae medii aevi posterioris) H. Pátkovej (Praha-Dolní Břežany, między 2002 a 2012 r. ukazało się 12 zeszytów). W wielu państwach wydawane są katalogi "rękopisów datowanych", realizowane jednak według różnych modeli, uwzględniających albo wyłącznie rękopisy zawierające adnotacje o dacie i miejscu wykonania (zazwyczaj w postaci kolofonu, praktyka ta dotyczy zasadniczo rękopisów późnośredniowiecznych), albo także rękopisy, które na podstawie innych danych, zwłaszcza tekstowych, można dość precyzyjnie datować i lokalizować (wykaz: www.palaeographia.org/cipl/cmd.htm). Stosunkowo najpełniej został rozpoznany materiał wczesnośredniowieczny. Dysponujemy repertorium łacińskich rękopisów i dokumentów sprzed roku 800, odpowiednio: Codices Latini Antiquiores. A Palaeographical Guide to Latin Manuscripts prior to the Ninth Century (CLA), ed. E.A. Lowe, t. 1-12, Oxford 1934-1971 (zawiera reprodukcje reprezentatywnych fragmentów; uzupełnienia w: "Mediaeval Studies" 1985, 47, s. 317-366; 1992, 54, s. 286-307; 1996, 58, s. 291-303) i Chartae Latinae Antiquiores. Facsimile-Edition of the Latin Charters prior to the Ninth Century (ChLA), red. A. Bruckner, R. Marichal, t. 1-49, Zürich 1954-1998 (zawiera reprodukcje całościowe; trwa publikacja serii II, obejmującej dokumenty z IX w.). Odrębną kategorię stanowią zbiory podobizn pisma pomyślane przede wszystkim jako narzędzie dydaktyki. W Polsce kolekcje tablic paleograficznych wydał już S. Krzyżanowski (Specimina palaeograhica, Cracoviae 1913 - pismo książkowe, i Album palaeographicum, wyd. 4, Cracoviae 1959 - pismo dokumentowe), a ostatnio S.A. Porębski, Paleografia łacińska. Podręcznik dla studentów, wyd. 2, Warszawa 2005 (gotyckie pisma książkowe, reprodukcje czarno-białe, odradza się lekturę wstępu) oraz M. Biniaś-Szkopek, M. Delimata, Ł. Skrzypczak, Podstawy paleografii łacińskiej. Skrypt dla studentów archiwistyki, Poznań 2007 (późnośredniowieczne pisma, w zdecydowanej większości dokumentowe, reprodukcje kolorowe). Z licznych tablic wydanych za granicą zob. m.in.: F. Steffens, Lateinische Paläographie, przedruk wyd. 2, Berlin 1929 (www.paleography.unifr.ch/schrifttafeln.htm); M.P. Brown, A Guide to Western Historical Scripts from Antiquity to 1600, London 1990 (znaczna reprezentacja zabytków z Wysp Brytyjskich); Z. Hlediková, J. Kašpar, I. Ebelová, Paleografická čítanka, wyd. 2, Praha 2000 (zabytki ze zbiorów czeskich od XI do XIX w.); P. Cherubini, A. Pratesi, Paleografia latina. Tavole, Citta del Vaticano 2004; M. Parisse, Manuel de paléographie médiévale, Paris 2006 (pisma od IX do XV w., z przewagą dokumentowego). Nowe możliwości stwarzają biblioteki cyfrowe oferujące dobrej jakości integralne reprodukcje dokumentów i kodeksów. W Polsce zob. np. Cyfrowa Biblioteka Narodowa (www.polona.pl/dlibra) i Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa (www.jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra), w innych krajach np. Virtuelle Handschriftenbibliothek der Schweiz (www.e-codices.unifr.ch/de) i Codices Electronici Ecclesiae Coloniensis (www.ceec.uni-koeln.de). Przy lekturze rękopisów pomocne są kompendia skróceń, np.: A. Cappelli, Dizionario di abbreviature latine ed italiane, wyd. 1 - 1899, wielokrotnie wznawiane: www.hist.msu.ru/Departments/Medieval/Cappelli; wyd. poszerzone: M. Geymonat, F. Troncarelli, Milano 2011. Zob. także T. Wierzbowski, Vademecum. Wykaz skrótów i słowniczek polsko-łaciński, Warszawa-Łódź 1984 (przedruk z podręcznika archiwistyki z 1908, wykaz skrótów na s. 153-157) oraz dla pism nowożytnych: K. Bobowski, Skróty w piśmie neogotyckim. Na podstawie materiału śląskiego od początku XVI do połowy XX wieku, Wrocław 1994. W ilustrowanym Vocabularium parvum scripturae latinae (red. J. Šedivý, H. Pátková, Bratislava-Praha 2008) zestawiono natomiast terminologię paleograficzną w językach niemieckim, czeskim, słowackim, polskim, węgierskim, litewskim i rosyjskim. Zbyt często tradycja zabytków piśmiennictwa średniowiecznego zależy od świadectw późniejszych, by badacz dziejów średniowiecza mógł ignorować pisma czasów nowych. Cytowane wyżej syntezy historii pisma łacińskiego zatrzymują się - z nielicznymi wyjątkami (A. Gieysztor oraz I. Hlaváček, J. Kašpar) - u progu XVI w. Brak ten uzupełniają opracowania K. Górskiego, Neografia gotycka. Podręcznik pisma neogotyckiego XVI-XX w., wyd. 3, Warszawa 1978, i J. Słowińskiego, Rozwój pisma łacińskiego w Polsce XVI-XVIII wieku, Lublin 1992. Wśród czasopism polskich szczególnie wiele miejsca studiom paleograficznym poświęcają "Studia Źródłoznawcze" (1957-), zob. także rozdz. 3.2. Kodykologia. Od 1953 r. działa Międzynarodowy Komitet Paleografii Łacińskiej (www.palaeographia.org/cipl/cipl.htm). Użyteczny wykaz zasobów internetowych: www.vl-ghw.uni-muenchen.de/palaeographie.html
Paleografia "w działaniu". Jako przykład identyfikacji rąk pisarskich w różnych rękopisach warte polecenia są studia K.Kl. Jażdżewskiego nad dwoma kopistami z Lubiąża, aktywnymi w 1. poł. XIII w. (Dzieła kaligraficzne mnicha Jakuba...; Biblia henrykowska I F 13 i Psałterz trzebnicki I F 440. Dzieła kaligraficzne cystersa lubiąskiego z lat 1238-1245, oraz Jeszcze o lubiąskiej tradycji kaligraficznej a rozwidlonego, ogłoszone w SŹ 1976, 21, s. 19-44; 1980, 25, s. 109-119; 1983, 28, s. 203-205). Wkład paleografii w datowanie rękopisu dobrze ilustruje artykuł J. Kaliszuka, De sanctitate meritorum et gloria miraculorum beati Karoli Magni. Dwunastowieczny rękopis w zbiorach Biblioteki Narodowej (BN II 12511), [w:] Christianitas romana, red. K. Skwierczyński, Warszawa 2009, s. 196-214 - cechy pisma, obok innych cech wykonania, pozwoliły autorowi datować wspomniany w tytule kodeks na 4. ćw. XII w. i tym samym uznać go za najstarsze pełne świadectwo tekstu, który powstał niedługo wcześniej, na polecenie Fryderyka Barbarossy i w związku z kanonizacją Karola Wielkiego.
Jakub Kujawiński
3.2. Kodykologia
Książka rękopiśmienna długo była przedmiotem studiów przede wszystkim z uwagi na zawarte w niej teksty (w ramach filologii) lub pismo i dekoracje (w ramach paleografii i historii sztuki). Wzrost zainteresowań jej aspektem materialnym doprowadził do ukonstytuowania się w połowie XX w. odrębnej dyscypliny - kodykologii. Przedmiotem kodykologii jest więc antyczna, średniowieczna i nowożytna książka rękopiśmienna w obu jej podstawowych formach (zwój, kodeks), traktowana jako artefakt. Kodeks był formą dominującą w łacińskim średniowieczu. Tę postać przyjęła także książka drukowana, która zwłaszcza w pierwszym okresie wykazywała wiele podobieństw do książki rękopiśmiennej. Zasadnicze zmiany dotyczące produkcji nakazują jednak wyłączyć książkę drukowaną z przedmiotu kodykologii. Studia nad materialnym aspektem rękopisu obejmują zagadnienia materiałów pisarskich (papirus, pergamin, papier), sposobów ich pozyskiwania i obróbki, technik wykonania książki (np. formowanie składek), rozwiązań dotyczących przygotowania i kompozycji strony (np. sposoby liniowania, czyli wykonania linii wyznaczających przestrzeń tekstu i poszczególne wersy; rozmieszczenie tekstu, wybór typu i modułu pisma), narzędzi pisarskich, atramentów i farb, oprawy. Ze względu na ścisły związek rozwiązań materialnych z zawartością i przeznaczeniem książki kodykologia jest zainteresowana także tekstem oraz dekoracją. Z uwagi na konieczność rozumienia zawartości książki kodykologia w praktyce badawczej często zawęża się do określonego kręgu kulturowego lub językowego, nie brak jednak studiów obejmujących obiekty z różnych kontekstów językowych (kodykologia porównawcza). W zakres kodykologii wchodzą wreszcie historia pojedynczych kodeksów oraz zagadnienia obiegu i gromadzenia książek: fundatorów, czytelników, kolekcjonerów, bibliotek.
Podstawową metodą kodykologii jest bezpośrednia analiza rękopisów, pojedynczych obiektów (traktowanych jako unikalne) i grup (powiązanych historycznie lub wykazujących określone podobieństwa formalne). Kiedy kodykologia stawia sobie za cel rozpoznanie określonych aspektów "globalnej" historii książki na podstawie możliwie dużej próby, korzysta niekiedy z opisów w katalogach rękopisów poszczególnych bibliotek. Opisy te różnią się jednak stopniem szczegółowości i często nie dostarczają potrzebnych informacji, które trzeba pozyskiwać na drodze autopsji. W opracowaniu danych wykorzystuje się następnie metody statystyczne (kodykologia kwantytatywna). Przy analizie rękopisu zastosowanie znajdują nieinwazyjne techniki laboratoryjne i nowe technologie (np. fotografia w promieniach beta, PIXE). Niekiedy korzysta się też z możliwości powtórzenia czynności należących do procesu produkcji książki (kodykologia eksperymentalna). Kodykologia poza zachowanymi książkami dysponuje także przekazami dotyczącymi technik wykonania rękopisów (zarówno pisanymi, np. recepty sporządzania inkaustu, rachunki dotyczące zakupu materiałów, usług kopistów, miniatorów, jak i ikonograficznymi, np. przedstawienia faz przygotowania książki) lub dawnych księgozbiorów (inwentarze, świadectwa wypożyczeń itp.).
W ramach postępowania badawczego historii kodykologia dostarcza zatem narzędzi krytyki przekazów rękopiśmiennych. Pozwala rozpoznać ich strukturę (np. rozstrzygnąć, czy kodeks powstał od razu w postaci, w jakiej prezentuje się obecnie, czy może stanowi klocek, a więc zespół kodeksów powstałych niezależnie od siebie i wtórnie połączonych we wspólnej oprawie), pomóc określić czas i miejsce sporządzenia. W ramach krytyki tekstu kodykologia pozwala rozpoznać cechy wykonania książki lub epizody jej historii ważne dla ustalenia relacji między różnymi kopiami tego samego tekstu. Już dawno doceniono na gruncie filologii znaczenie integralnego podejścia do pojedynczych egzemplarzy dzieła (często występowało w towarzystwie innych tekstów, cechy wykonania rękopisów rzucają światło na środowiska odbiorców). Kodykologia jest ponadto działem historii techniki i historii kultury, w stopniu, w jakim dąży do rozpoznania dziejów produkcji książki, kulturowych i społecznych uwarunkowań rozwiązań technicznych, wyborów materialnych i estetycznych, historii pojedynczych rękopisów i całych księgozbiorów. Wreszcie, stanowi ważne narzędzie przy opracowaniu (katalogi) i konserwacji zbiorów współczesnych bibliotek.
Literatura: Studia nad książką rękopiśmienną oraz refleksja nad ich metodyką mają w Polsce długą tradycję. Na źródłową wartość kodeksu zwróciła uwagę B. Kürbis (O źródłoznawczej interpretacji kodeksu średniowiecznego (1965), [w:] Materiały biblioteczne z konferencji organizowanych w latach 1963-1968 przez Biuro Wydawnictw i Bibliotek PAN, Wrocław 1971, s. 233-244, przedruk w: taż, Cztery eseje o źródłoznawstwie, Poznań 2007, s. 38-55), a zagadnienia wchodzące w zakres kodykologii oraz stan badań w Polsce omówił niedawno E. Potkowski (Problemy kodykologii, [w:] tegoż, Książka i pismo w średniowieczu, Pułtusk 2006, s. 345-361). Opracowania syntetyczne uprzywilejowywały jednak społeczne i kulturowe aspekty dziejów książki, zob. skrypt K. Głombiowskiego i H. Szwejkowskiej, Książka rękopiśmienna i biblioteka w starożytności i średniowieczu, wyd. 2, Warszawa 1979, oraz ważną monografię E. Potkowskiego, Książka rękopiśmienna w kulturze Polski średniowiecznej, Warszawa 1984. Nie powstał natomiast żaden podręcznik metod analizy kodeksu we wszystkich jego aspektach. Lukę tę zapełnił dopiero przekład francuskiej pracy pod redakcją P. Géhina (Lire le manuscrit médiéval, Paris 2005): Jak czytać rękopis średniowieczny, Warszawa 2008. Niezłe pojęcie o średniowiecznym kodeksie daje adresowana do szerszego odbiorcy praca R. Sosnowskiego i P. Tylusa, Co mówią stare rękopisy, Kraków 2010 (bogato ilustrowana przykładami z późnośredniowiecznych rękopisów z tzw. Berlinki ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej). Prace te stanowią lepsze wprowadzenie do kodykologii niż hasło J. Szymańskiego, Bibliologia historyczna, [w:] tegoż, Nauki pomocnicze historii, wyd. 6, Warszawa 2001, s. 389-439 (o książce rękopiśmiennej s. 392-400; obszerna bibliografia bardzo rzadko wykracza poza lata 80. XX w.). Z podręczników zagranicznych najbardziej aktualne to: M. Maniaci, Archeologia del manoscritto, Roma 2002; R. Clemens, T. Graham, Introduction to Manuscript Studies, Ithaca-London 2007 (bogato ilustrowany, zawiera szereg praktycznych wskazówek dotyczących opisu i analizy rękopisu) oraz M.L. Agati, Il libro manoscritto da Oriente a Occidente. Per una codicologia comparata, Roma 2009. Z perspektywy studiów nad książką rękopiśmienną w Polsce ważne są prace czeskie, zob. zwłaszcza I. Hlaváček, Úvod do latinské kodikologie, wyd. 2, Praha 1994, oraz tenże, Kodikologie, [w:] I. Hlaváček, J. Kašpar, R. Nový, Vademecum pomocných věd historických, wyd. 4, Praha 2002, s. 279-313. Szczegółowy przegląd dokonań i nurtów kodykologii dał J.P. Gumbert, Fifty Years of Codicology, AfD 2004, 50, s. 505-526. Niektóre zagadnienia dotyczące produkcji lub obiegu książki znalazły omówienie w podręcznikach paleografii. Ważnym dopełnieniem podręczników są encyklopedie, np. Encyklopedia wiedzy o książce (Wrocław 1971, wykracza poza zakres kodykologii). Orientację w terminologii obcojęzycznej daje francusko-włosko-hiszpańsko-angielski internetowy leksykon oparty na Vocabulaire codicologique D. Muzerelle'a (Paris 1985): www.vocabulaire.irht.cnrs.fr/pages/vocab2.htm. Podstawowym narzędziem heurezy są katalogi rękopisów. Orientację w tego typu wydawnictwach umożliwiają: D. Kamolowa, Zbiory rękopisów w bibliotekach i muzeach w Polsce, Warszawa 1988 (wyd. 2, 2003, uwzględnia tylko zbiory państwowe), oraz P.O. Kristeller, Latin Manuscript Books before 1600. A List of the Printed Catalogues and Unpublishes Inventories of Extant Collections, wyd. 5, München 2003, a także Ergänzungsband 2006, Hannover 2007 (www.141.84.81.24/kristeller/index.html). Stale powiększają się zasoby dostępne w internecie, które obejmują elektroniczne reprodukcje całych rękopisów lub iluminacji (np. www.scriptorium.columbia.edu/ - baza iluminacji z rękopisów przechowywanych w USA; www.manuscriptorium.com/ - w zamierzeniu europejska platforma umożliwiająca dostęp do zdigitalizowanych rękopisów), zdigitalizowane katalogi drukowane (np. www.manuscripta-mediaevalia.de), nowe repertoria (np. rękopisów z bibliotek włoskich: www.manus.iccu.sbn.it//index.php, francuskich: www.calames.abes.fr). Studia nad książką rękopiśmienną są często obecne na łamach następujących periodyków, w Polsce np.: "Studia Źródłoznawcze" (1957-), "Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne" (1959-), "Z badań nad polskimi księgozbiorami historycznymi" (1975-2003, kontynuowany pt. "Z Badań nad Książką i Księgozbiorami Historycznymi", 2006-); za granicą np.: "Scriptorium" (Bruksela, 1946-, www.scriptorium.be/fr/frameset2.htm), "Studie o rukopisech" (Praga, 1962-), "Codices manuscripti" (Wiedeń, 1975-), "Gazette du livre médiéval" (Paryż, 1982-). Stopniowo powiększa się liczba polskich publikacji poświęconych dawnej książce dostępnych w internecie, np. w Bibliologicznej Bibliotece Cyfrowej (www.bbc.uw.edu.pl/dlibra). Użyteczny wykaz zasobów internetowych: www.vl-ghw.uni-muenchen.de/kodikologie.html.
Kodykologia "w działaniu". Spośród licznych studiów poświęconych pojedynczym kodeksom dobry wgląd w metody opisu dają dwie niedawne publikacje. J. Kaliszuk przedstawił wszechstronną analizę pergaminowego rękopisu akc. 9768 ze zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie (Liber mortuorum dominikanów lwowskich - analiza kodykologiczna, SŹ 2006, 44, s. 99-108). W związku z tym, że dzisiejszy kodeks powstał z połączenia trzech rękopisów sporządzonych między końcem XV a początkiem XVI w., uzasadniony byłby oddzielny opis kodykologiczny każdej z części. W. Drelicharz (Rękopis Biblioteki Watykańskiej Chigi Q.II.51, [w:] Miasta, ludzie, instytucje, znaki, red. Z. Piech, Kraków 2008, s. 567-588) uzupełnił wcześniejsze opisy rękopiśmiennej kolekcji historiograficznej, sporządzonej na początku XVI w. we Wrocławiu dla Benedykta z Poznania (i przy jego udziale) o szczegółową analizę budowy (opis składek, rejestracja i identyfikacja znaków wodnych, lecz niekompletne, np. na kartach składki XXI występuje znak nr 4) oraz rąk pisarskich. Pozwoliło to na wyróżnienie kilku etapów powstawania kodeksu. Błędne jest natomiast określenie formatu kodeksu: nie in quarto, lecz in folio (kresy biegną pionowo, a znak wodny znajduje się w centrum karty). Rzadki na gruncie polskim przykład studium szerszego zjawiska kultury rękopiśmiennej na podstawie dużej próby rękopisów (choć analizowanej jedynie na podstawie publikowanych opisów) stanowi natomiast monografia D.A. Sikorskiego, Anglosasi i wpływy anglosaskie w skryptoriach karolińskich do końca IX wieku (Studium paleograficzno-kodykologiczne), Poznań 2005. Autor, na podstawie zespołu cech kodykologicznych, paleograficznych i niektórych innych typowych dla rękopisów sporządzonych w Brytanii, ułożył katalog ponad 1600 kodeksów, sporządzonych na kontynencie między końcem VII a końcem IX w., które wykazują wpływy wyspiarskie.
Jakub Kujawiński
3.3. Dyplomatyka
Dyplomatyka jest nauką pomocniczą historii zajmującą się badaniem dokumentów. Dokument to pismo uwierzytelnione wprowadzające lub poświadczające jakiś stan prawny. Najważniejszym zadaniem dyplomatyki jest stwierdzenie, czy badany dokument jest autentyczny, czy też jest falsyfikatem. Od tego rozstrzygnięcia zależy interpretacja faktów historycznych, tak np. jeżeli uznalibyśmy tzw. donację Konstantyna (falsyfikat powstały na przełomie VIII i IX w.) za dokument autentyczny, to musielibyśmy na nowo napisać nie tylko historię papiestwa, ale także zupełnie inaczej spojrzeć na dzieje Cesarstwa w 1. poł. IV stulecia. Gdy np. okazało się, że słynny przywilej cesarski dla zakonu krzyżackiego z 1226 r., uważany ostatnio za dokument autentyczny, jest w rzeczywistości falsyfikatem powstałym latem 1235 r., to konieczne stało się opracowanie na nowo początków tego zakonu w Polsce i Prusach (T. Jasiński, Złota Bulla Fryderyka II dla zakonu krzyżackiego z roku rzekomo 1226, RH 1994, 60, s. 107-154; tenże, Kruschwitz, Rimini und die Grundlagen des preußischen Ordenslandes. Urkundenstudien zur Frühzeit des Deutschen Ordens im Ostseeraum, Marburg 2008).
Mediewiści przed przystąpieniem do interpretacji faktów muszą przeprowadzić analizę wiarygodności swoich źródeł. Gdy tymi źródłami są dokumenty, badacze odwołują się do metod i doświadczeń wypracowanych przez dyplomatykę.
Badanie dokumentów zmusza historyków do poznania funkcjonowania kancelarii, w których te dokumenty były wystawiane. Studia takie dotykają niekiedy spraw ustrojowych i kultury politycznej, pozwalają z bliska poznać mechanizmy działania władzy i podległych jej urzędów. Z opracowań tego typu można polecić m.in. monografię J. Krzyżaniakowej o kancelarii Władysława Jagiełły (Kancelaria królewska Władysława Jagiełły. Studium z dziejów kultury politycznej Polski XV wieku, cz. 1-2, Poznań 1972-1976) oraz A. Tomczaka o kancelarii biskupów włocławskich (Kancelaria biskupów włocławskich w okresie księgi wpisów, XV-XVIII w., Toruń 1964).
Osobnym przedmiotem badań historyków są listy świadków, którzy uwierzytelniali dokument. Na dokumentach państwowych (królewskich, książęcych) jako świadkowie występują przeważnie reprezentanci elit oraz urzędnicy państwowi i dworscy. Polska historiografia w ostatnich dziesięcioleciach dorobiła się kilkudziesięciu opracowań prozopograficznych oraz struktur urzędniczych zarówno centralnych urzędów państwa polskiego, jak i poszczególnych regionów Rzeczypospolitej. Studiując listy świadków z tych dokumentów, możemy określić zarówno przynależność rodową czy rodzinną elit, jak i strukturę ustrojową państwa. Badanie listy świadków dokumentów z XII i XIII w. pozwala nam niekiedy poznać zakulisowe wydarzenia polityczne, o których milczą inne źródła. Z list świadków dowiadujemy się, na jakich rodach możnych opierał swoją władzę dany książę, a np. jakie rody przyczyniły się do jego obalenia. Z prac zajmujących się tą problematyką można polecić m.in. rozprawę T. Nowakowskiego o elicie małopolskiej (Małopolska elita władzy wobec rywalizacji o tron krakowski w latach 1288-1306, Bydgoszcz 1992) i szereg prac J. Bieniaka.
Studia nad dokumentami - mimo iż pisane były one przeważnie schematycznie i według formularzy (zob. dalej) - pozwalają niekiedy poznać przemiany w świadomości społecznej i religijnej grup społecznych skupionych wokół wystawców. Ze studiów nad tymi zagadnieniami można polecić monografię T. Nowakowskiego o arengach polskich dokumentów (Idee areng dokumentów książąt polskich do połowy XIII wieku, Bydgoszcz 1999).
Wiadomości ogólne i terminologia
W średniowieczu dokumenty spisywano początkowo na papirusie, a następnie, od VIII-IX w., na pergaminie. W kancelarii papieskiej papirus jako materiał pisarski dokumentów utrzymał się do końca X w. Od XIII w. w Italii, a później też w innych krajach Europy Zachodniej i Środkowej, niektóre mniej ważne dokumenty (np. mandaty) były spisywane na papierze. Dokumenty były uwierzytelniane różnego rodzaju pieczęciami: woskowymi, lakowymi, metalowymi, które przywieszano na paskach czy sznurach albo też wyciskano na dokumencie czy też na stronie zewnętrznej po jego zamknięciu (listy). Pewne rodzaje dokumentów były uwierzytelniane podpisami, a także znakami i podpisami notariuszy.
W podręcznikach dyplomatyki - w zależności od okresu i regionu, które dokumenty omawiają - wyróżnia się kilka typów podziałów dokumentów. Najogólniej możemy wyróżnić następujące: 1) ze względu na treść i formę dokumentu; 2) ze względu na stan zachowania; 3) ze względu na wiarygodność. W ramach pierwszego podziału możemy wyróżnić: a) dyplomy, b) dokumenty, c) instrumenty notarialne, d) mandaty, e) listy, f) dokumenty-akta sądowe (m.in. libelli). Dyplomy to uroczyste dokumenty, np. przywilej lokacyjny miasta. Instrumenty notarialne to dokumenty wystawiane w formie protokołu obiektywnego (tj. w 3 osobie liczby pojedynczej) i uwierzytelniane znakiem i podpisem notariusza. Mandaty to pisma-polecenia władz zwierzchnich (papieży, cesarzy czy królów) dla podległych im urzędników. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa mandamus (polecamy, nakazujemy), które najczęściej pojawiało się w mandacie. Listy, nawet uwierzytelnione, nie są dokumentami sensu stricto, ale ze względu na formę, a zwłaszcza na podobieństwo w zakresie formularza (zob. dalej), są badane za pomocą metod, które oferuje dyplomatyka. Dokumenty-akta sądowe (libelli) różnią się od pozostałych dokumentów przede wszystkim rozbudowaną formą; dokumenty te zawierają opisy (protokoły) wielu działań sądowych, np. przesłuchań świadków, i dlatego często przyjmują postać księgi.
Ze względu na stan zachowania możemy wyróżnić dwie formy: oryginał i kopię. Oryginał to dokument uwierzytelniony, zachowany w formie, jaką nadała mu kancelaria. Niekiedy kancelaria wystawiała kilka oryginałów dla odbiorcy, a czasami wystawiała tzw. oryginał wtórny (niem. Neuausfertigung). Oryginał wtórny był powtórzeniem pierwotnego oryginału; wystawiano go niekiedy kilka lub nawet kilkanaście lat po wygotowaniu oryginału pierwotnego. Oryginał wtórny czasami różnił się treścią od oryginału pierwotnego: uaktualniano niektóre postanowienia wcześniejszego dokumentu, a także dodawano nowych świadków, zachowując pierwotną datę i pierwotne miejsce wystawienia. To, że mamy do czynienia z oryginałem wtórnym, możemy ustalić dopiero na podstawie analizy świadków, ewentualnie na podstawie niektórych cech zewnętrznych. Kopia to odpis oryginału lub jego kopii. Forma i rodzaj kopii mają duże znaczenie dla badań nad autentycznością dokumentu. Wyróżniamy następujące kopie lub zbiory kopii: a) kopia naśladowcza, b) vidimus, c) transumpt, d) regesty kancelaryjne (metryka), e) kopiariusze, f) kopia naukowa. Kopia naśladowcza to taka kopia, w której starano się odwzorować niektóre cechy zewnętrzne (zob. dalej) oryginału. Kopie naśladowcze najczęściej stosowano w przypadku dokumentów papieskich i cesarskich, zarówno ze względu na rangę tych dokumentów, jak i ze względu na to, że dokumenty papieskie i cesarskie różniły się dość znacznie wyglądem zewnętrznym od pozostałych dokumentów. Vidimus to kopia uwierzytelniona pieczęciami (często bez jakichkolwiek dodatkowych formuł) osób cieszących się dużym autorytetem ze względu na sprawowany urząd (np. biskupów). Osoby te jednak nie były źródłem prawa w sprawie, którą rozstrzygał widymowany dokument. Nazwa tej kopii pochodzi od słowa łacińskiego vidimus (widzieliśmy). Osoby przywieszające pieczęcie do widymowanego dokumentu poświadczały jedynie jego zgodność z oryginałem. W praktyce w czasie widymowania bardzo często interpolowano dokumenty (zob. dalej), a nawet często poświadczano falsyfikaty. Transumpt to kopia uwierzytelniona przez następcę prawnego wystawcy lub przez zwierzchnika odbiorcy dokumentu. W transumpcie wystawca opisywał niekiedy transumowany dokument i jego pieczęcie, a czasami też informował o czynnościach poprzedzających transumowanie dokumentu. W transumptach dokonywano czasami - bez informowania o tym - drobnych korekt dyspozycji prawnej dokumentu, np. zmieniano termin jarmarku itp. W czasie transumowania rzadziej niż w przypadku widymowania fałszowano czy interpolowano dokumenty. Można też zauważyć, że dokumenty transumowane przez bezpośrednich lub nieodległych czasowo następców prawnych były rzadziej fałszowane niż transumpty zwierzchników odbiorcy, odległe, zwłaszcza czasowo, od pierwotnego dokumentu.
Regesty kancelaryjne, zwane też księgami wpisów, to kopie dokumentów sporządzane przez wystawcę na podstawie konceptu (zob. dalej) lub czystopisu. Kancelaria papieska prowadziła regesty kancelaryjne od czasów starożytnych. Na północ od Alp zwyczaj prowadzenia ksiąg kancelaryjnych upowszechnił się w XIV w. Najprawdopodobniej wówczas też wprowadzono zwyczaj wpisywania dokumentów do ksiąg regestowych w kancelarii koronnej. Księgi takie, zwane Metryką Koronną, z całą pewnością prowadzono w czasie panowania Władysława Jagiełły. Najstarsze księgi Metryki Koronnej zachowały się z początków panowania Kazimierza Jagiellończyka. Dokumenty wpisywane do regestów kancelaryjnych możemy uznać z dużą dozą prawdopodobieństwa za autentyczne. W czasie blisko 40 lat badań tylko jeden raz znalazłem w księgach kancelaryjnych falsyfikat, który był doklejony do składek księgi i już z tego powodu budził wątpliwości.
Kopiariusze to księgi prowadzone przez odbiorcę dokumentu (np. przez klasztor), w których to księgach wpisywano ważniejsze dokumenty przechowywane w archiwum odbiorcy. Kopiariusze na ziemiach polskich upowszechniły się pod koniec średniowiecza, w XIV i XV w. Stały się one bardzo popularne w czasie wojen XVII w., kiedy liczne instytucje, zwłaszcza klasztory, tworzyły kopiariusze, aby zachować dokumenty w razie zniszczenia oryginałów, ale także z powodu prowadzenia licznych procesów o dobra ziemskie. W kopiariuszach nierzadko pojawiają się falsyfikaty, a wśród nich też takie, których z obawy przed wykryciem nie widymowano ani nie transumowano.
Kopia naukowa to odpis oryginału lub kopii dokumentu dla celów naukowych; wiele dokumentów uległo zniszczeniu w ostatnich wojnach, a ich odpisy zachowały się jedynie w spuściznach uczonych. Niektórzy historycy, jak np. Adam Naruszewicz (zob. dalej), dla celów badawczych sporządzili kopie tysięcy dokumentów. Niedawno we Włoszech przystąpiono do wydawania dokumentów cesarza Fryderyka II, które zostały zniszczone podczas ostatniej wojny w Neapolu, ale zachowały się ich odpisy sporządzone przed wojną przez studentów uczących się paleografii.
Ze względu na wiarygodność możemy wyróżnić dokumenty autentyczne oraz falsyfikaty. Są dwie definicje dokumentu autentycznego: 1) autentyk to taki dokument, którego treść jest zgodna z wolą wystawcy, lub 2) taki dokument, za jaki się podaje. Druga definicja jest bardziej rygorystyczna. Można np. wskazać dokumenty, które spełniają warunki pierwszej definicji, a nie spełniają drugiej. Wspomniany już dokument cesarza Fryderyka II dla zakonu krzyżackiego wystawiony w Rimini, rzekomo z marca 1226 r., był zgodny z wolą wystawcy. W rzeczywistości jest to jednak falsyfikat, gdyż został wystawiony dopiero latem 1235 r. i wprowadza stan prawny, który był odpowiedzią na wydarzenia tegoż roku. Nie jest to zatem dokument, za jaki się podaje. Falsyfikaty to dokumenty, które nie spełniają warunków stawianych przez wymienione definicje. Rozróżniamy falsyfikaty kancelaryjne, notoryczne, formalne i interpolacje. Falsyfikat kancelaryjny to dokument sfałszowany przez personel kancelarii. Falsyfikat notoryczny to dokument, który jest całkowicie zmyślony; falsyfikat formalny to dokument zmyślony, ale który potwierdzał rzeczywisty stan prawny. W początkowym okresie w Polsce nie spisywano dokumentów przy nadaniach, a jedynie sporządzano zapiskę w księgach (notitia), która informowała o nadaniu i wspominała o konieczności modlitwy za ofiarodawcę. Z czasem, kiedy zaczęto domagać się od odbiorcy (np. klasztoru cysterskiego) dokumentu potwierdzającego akt nadania, wiele instytucji kościelnych sporządziło falsyfikaty na podstawie owych zapisek lub tradycji ustnej. Były to falsyfikaty formalne. Interpolacja to poszerzenie treści dokumentu przez dopisanie jednego lub więcej słów do autentycznego dokumentu. Bardzo rzadko interpolowano oryginały poprzez dopiski, najczęściej dopisywano dodatkowy tekst do autentycznego dokumentu, czyli interpolowano go w czasie widymowania, transumowania lub innego kopiowania. Niekiedy oryginalny i autentyczny dokument pozbawiano pieczęci, którą przywieszano do falsyfikatu powstałego najczęściej poprzez poszerzenie treści nadania itp.
Możemy wyróżnić kilka stadiów powstawania dokumentu. Najczęściej dokument wystawiano na skutek prośby ustnej lub pisemnej. Jeżeli np. prośba taka była skierowana do księcia w XII-XIII w. w Polsce, to wolę książęcą ogłaszano na wiecu. Po ogłoszeniu tej woli we wcześniejszym okresie, przeważnie do przełomu XII i XIII w., sporządzano tylko zapiskę (notitia); praktyka ta zmieniła się w późniejszych czasach, kiedy nie ograniczano się już tylko do sporządzenia zapiski, a przystępowano do wygotowania dokumentu. Najpierw spisywano projekt-brudnopis dokumentu, zwany minutą lub konceptem; po jego akceptacji przez zwierzchnika kancelarii sporządzano czystopis, który następnie uwierzytelniano przywieszeniem pieczęci.
Jak wspomniano, głównym zadaniem dyplomatyki jest poddanie dokumentów analizie i stwierdzenie, czy są one autentyczne. Gdy badacz stwierdzi, że ma do czynienia z falsyfikatem, powinien ustalić, jakiego typu jest to falsyfikat i w jakich powstał okolicznościach. Przystępując do analizy dokumentu, badacz powinien przeprowadzić analizę dyplomatyczną, historyczną i prawną. Przed przystąpieniem do analizy dyplomatycznej należy zgromadzić wszystkie oryginały i kopie dokumentu (w tym też edycje opierające się na zaginionych oryginałach czy kopiach) i porównać treść tych wszystkich dokumentów. Zachowanie się oryginału nie zwalnia od badania kopii, gdyż zdarza się - wprawdzie bardzo rzadko - że pierwotnie wystawca wygotował kilka oryginałów.
Analiza dyplomatyczna opiera się na badaniu zewnętrznych i wewnętrznych cech dokumentu. Na cechy zewnętrzne dokumentu składają się: materiał pisarski, kształt i dukt pisma, zdobienia, liniowanie oraz zapiski dorsalne i pod zakładką dokumentu, a także pieczęcie i sposób ich przywieszenia. Cechy zewnętrzne możemy analizować tylko wówczas, gdy dysponujemy oryginałem lub, w bardzo ograniczonym zakresie, gdy zachowała się kopia naśladowcza lub gdy transumpt informuje o niektórych cechach zewnętrznych dokumentu, np. o pieczęciach. Analizę cech zewnętrznych przeprowadza się w ten sposób, że porównuje się je w pierwszym rzędzie z cechami zewnętrznymi dokumentów wystawionych przez tego samego wystawcę oraz z dokumentami otrzymanymi wcześniej przez odbiorcę. Im szerszą bazą podobizn dokumentów dysponujemy, tym pewniejsze są wyniki badań. W badaniach porównawczych wykorzystujemy nowe możliwości, które dają fotografia cyfrowa i programy komputerowe do obróbki zdjęć; w badaniach pomaga studiowanie podobizn oryginałów w różnych odcieniach i negatywach. Gdy są kłopoty z odczytaniem niektórych fragmentów dokumentów, należy sporządzić zdjęcia w podczerwieni, a także wykorzystać specjalne lupy z oświetleniem ultrafioletowym i bocznym neonowym. Jeśli cechy zewnętrzne badanego dokumentu odbiegają od dokumentów z danej epoki i regionu, należy tak poszerzać kwerendę dokumentów porównawczych, aż uda się wskazać podobieństwa do badanego dokumentu.
Po zakończeniu analizy cech zewnętrznych lub jeśli nie zachował się oryginał, należy przystąpić do analizy cech wewnętrznych. Przede wszystkim należy zbadać formularz dokumentu. Jak wiadomo, w średniowieczu dokumenty były spisywane według pewnych wzorów, które czerpano z tzw. formularzy. Były one niczym innym, jak zbiorem wcześniejszych dokumentów. Formularz dokumentu dzielił się na trzy części: protokół wstępny, treść właściwą oraz protokół końcowy, czyli eschatokół. Te z kolei dzieliły się na różne części, których nazwy podają wszystkie podręczniki dyplomatyki, np.: inwokacja, intytulacja, inskrypcja itd. Głównym celem analizy cech wewnętrznych jest odszukanie pokrewnych formuł formularzowych. Kwerendę należy tak rozszerzać, aż odszuka się dokumenty, w których formuły są zbliżone do badanego dokumentu. W badaniach tych należy korzystać także ze zbiorów cyfrowych dokumentów oraz z wyszukiwarek internetowych. Po zbadaniu formularza trzeba poddać analizie słownictwo dokumentu, jego stylistykę oraz narrację. Tę ostatnią należy badać z punktu widzenia zarówno językowego, jak i ideowego. Bardzo przydatne są też badania ortografii, tak łacińskiej, jak i imion i nazw osobowych i miejscowych. Tak np. pojawienie się w tych ostatnich rz zamiast r pozwala częściowo na określenie czasu, w którym sporządzono dany dokument.
Po zakończeniu tych badań należy przeprowadzić analizę listy świadków. Konieczne jest w tym wypadku zbadanie, w jakim przedziale czasu i z jakimi godnościami czy urzędami osoby z listy świadków występują w innych dokumentach i innych źródłach, np. kronikach, rocznikach itp. Dla okresu XIII-XIV w. w Polsce nie należy z braku zgodności występowania świadków wyciągać zbyt pochopnych wniosków, gdyż listy świadków były często spisem osób zarówno z momentu podjęcia decyzji prawnej, np. na wiecu, jak i momentu wygotowania dokumentu. Czasami te wydarzenia dzieliło kilkanaście lat. Również świadkowie na oryginałach wtórnych byli spisywani z dwóch okresów, a więc wystawienia oryginału pierwotnego i wtórnego. Przeważnie główny trzon listy świadków dokumentów książęcych czy królewskich stanowili urzędnicy państwowi. W tym wypadku, analizując listę świadków, można wykorzystać zestawienia dawnych urzędników Rzeczypospolitej okresu staropolskiego wydane pod redakcją prof. Antoniego Gąsiorowskiego.
Na koniec należy zbadać datę i rozważyć możliwości zastosowania różnych tzw. stylów, czyli różnych początków roku.
Po ustaleniu autentyczności dokumentu lub po jej zaprzeczeniu trzeba przeprowadzić analizę historyczną. Polega ona na konfrontacji treści historycznych dokumentu z innymi źródłami i wynikami badawczymi. Na koniec przeprowadza się analizę prawną dokumentu, której zadaniem jest stwierdzenie, jakie były postanowienia prawne dokumentu i w jakim stopniu są one zgodne z ówczesnym stanem prawnym.
Krótka historia dyplomatyki polskiej
Początki dyplomatyki sięgają XVII w. Do jej powstania i rozwoju przyczynili się jezuita i bollandysta D. van Papebroeck (1628-1714) oraz francuski benedyktyn z mauryńskiej kongregacji J. Mabillon (1632-1707). Pierwszy z nich w dziele Propylaeum antiquarium circa veri et falsi discrimen in vetustis membranis (1675) sformułował zasady odróżniania dokumentów autentycznych od fałszywych. W odpowiedzi na to dzieło Jean Mabillon opublikował w 1681 r. słynną rozprawę De re diplomatica libri sex. Jest ona uważana za publikację, która dała początek dyplomatyce i naukom pomocniczym historii. Przyczyniło się to do narodzin nowoczesnej mediewistyki. Twórcą dyplomatyki uniwersyteckiej był uczony niemiecki - J.Ch. Gatterer (1727-1799), który, idąc śladem belgijskich bollandystów i francuskich maurynów, połączył w jedną całość nauki pomocnicze historii z metodami filologicznymi J.D. Michaelisa (1717-1791) i C.G. Heynego (1729-1812). Jego publikacje z tego zakresu (Abriss der Diplomatik, Göttingen 1798, oraz Praktische Diplomatik, Göttingen 1799) zapoczątkowały rozwój współczesnej dyplomatyki.
Badania te osiągnęły najwyższy poziom pod koniec XIX w., kiedy powstało wiele doskonałych podręczników dyplomatyki. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje rozprawa H. Bresslaua, Handbuch der Urkundenlehre für Deutschland und Italien, Leipzig 1889 (dostęp na www.archive.org), która była wielokrotnie wznawiana i która do dnia dzisiejszego zachowała aktualność. W wiekach XIX i XX niemal w każdym kraju europejskim opublikowano podręczniki czy monografie poświęcone dokumentom i dyplomatyce danego kraju. Lista publikacji szczegółowych z zakresu dyplomatyki jest ogromna; T. Frenz, profesor uniwersytetu w Pasawie, stworzył bibliografię dyplomatyki i pokrewnych jej dziedzin, zawierającą ok. 9000 publikacji (wwws.phil.uni-passau.de/histhw/bibliographie). Na portalu tym znajdziemy nie tylko publikacje poświęcone wszystkim aspektom dyplomatyki, lecz także niezwykle obszerny wykaz edycji zawierających publikacje dokumentów.
Początki dyplomatyki polskiej sięgają 1. poł. XIX w. Wtedy to ukazała się niewielka rozprawa Walentego Skorochoda Majewskiego, Rzecz o sztuce dyplomatycznej, czyli umiejętność rozpoznawania i oceniania dyplomatów i rękopism, Warszawa 1817, oraz praca Joachima Lelewela, Nauki dające poznawać źródła historyczne, Wilno 1822. Teksty te szeroko nawiązywały do dorobku Mabillona, Gatterera i innych uczonych niemieckich.
Późniejszy okres charakteryzuje się brakiem prac dyplomatycznych o charakterze podręcznikowym. Nieliczne były też publikacje poświęcone konkretnym zagadnieniom badawczym, w których odwoływano się do metod dyplomatyki. Szerszą dyskusję nad polskimi dokumentami wywołały edycje z 2. poł. XIX w. Szczególną rolę odegrał w rozwoju tych badań Wojciech Kętrzyński (1838-1918), który opublikował szereg ważnych prac poświęconych pojedynczym dokumentom lub całym ich seriom, np. dokumentom dla zakonu krzyżackiego czy dokumentom wystawionym przez władcę litewskiego Mendoga. Obok tych ważnych artykułów i rozpraw, ale o charakterze szczegółowym, Kętrzyński rozpoczął publikację prac dyplomatycznych poświęconych bardziej ogólnym zagadnieniom. Spośród nich należy przede wszystkim wymienić trzy prace: Einige Bemerkungen über die ältesten polnischen Urkunden, "Zeitschrift der Vereins für die Geschichte und Altertumskunde Schlesiens" 1888, 22, s. 151-166, oraz Studja nad dokumentami XII w., RAUhf 1891, i O początkach dyplomatyki polskiej (z powodu rozprawy Dra Stanisława Krzyżanowskiego), KH 1893, 7. W rozprawach tych W. Kętrzyński zajął się początkami dokumentów w Polsce. Spostrzegłszy brak najstarszych dokumentów i funkcjonowanie w najwcześniejszym czasie zapisek kościelnych (notitia), wysunął pogląd, że w X-XII w. nie było na ziemiach polskich kancelarii ani jako instytucji państwowych, ani jako kościelnych, które zajmowałyby się wystawianiem dokumentów. Kancelarie te miały powstać, jego zdaniem, dopiero w XIII stuleciu. Stanowisko to zapoczątkowało długotrwałą dyskusję, w której uczestniczyli m.in. S. Krzyżanowski, S. Kętrzyński, W. Semkowicz oraz K. Maleczyński. Pogląd Wojciecha Kętrzyńskiego starał się na nowo uzasadnić Stanisław Kętrzyński. Wśród jego oponentów ważną rolę odegrały badania K. Maleczyńskiego, który dostarczył najwięcej argumentów za znacznie wcześniejszym powstaniem kancelarii książęcych w Polsce (najpóźniej w XII w.). Dyskusja nad początkami dokumentu i kancelarii w Polsce nie została ostatecznie zamknięta do dnia dzisiejszego, a odnalezienie kilku bulli ołowianych Bolesława Krzywoustego przyczyniło się do powstania nowych wątpliwości (M. i M. Andrałojć, Bulla Bolesława księcia Polski, Poznań 2006; ciż, Bulle księcia Bolesława Krzywoustego, RH 2009, 75, s. 25-42). Dziś już możemy powiedzieć, że jakkolwiek dokumenty w średniowiecznej Polsce pełniły taką samą funkcję, jak w sąsiednich krajach przynależnych do kultury łacińskiej (w Niemczech, Czechach i na Węgrzech), to jednak nie można zaprzeczyć, iż w Polsce dokumenty pojawiły się później i początkowo były rzadziej wystawiane niż w wymienionych krajach. Dalsze studia nad dyplomami z XII w. powinny przynieść odpowiedź, dlaczego tak się stało. Apogeum badań nad dokumentami z XII w. stanowi praca Z. Kozłowskiej-Budkowej, Repertorjum polskich dokumento?w doby piastowskiej, z. 1: Do końca wieku XII, Kraków 1937, 2006. Praca ta - mimo iż od jej ukazania się upłynęło 75 lat - w całej pełni zachowała aktualność i do dziś jest nieprześcignionym studium o polskich dokumentach z XII w.
W okresie międzywojennym pojawił się pierwszy polski podręcznik dyplomatyki, opracowany przez S. Kętrzyńskiego (Zarys nauki o dokumencie polskim wieków średnich, t. 1, Warszawa 1934, 2008), niewątpliwie najwybitniejszego dyplomatyka w dziejach polskiej historiografii. Podręcznik S. Kętrzyńskiego koncentruje się wokół trzech zagadnień: powstania i recepcji polskiego dokumentu, stanowiska prawnego polskiego dokumentu oraz faz i etapów wygotowywania dokumentów i ich rejestracji w okresie późniejszym w księgach wpisów. Pod tym względem omawiane dzieło pozostaje wzorcem w polskiej dyplomatyce i całkowicie zachowuje swoją aktualność. Ogromna erudycja, głębia i właściwy poziom szczegółowości wykładu, który w wypadku dyplomatyki musi uwzględniać bardzo drobiazgowe zagadnienia, czynią podręcznik S. Kętrzyńskiego niezastąpionym. O jego wartości przekonuje też fakt, iż został on ponownie wydany w 2008 r.
Autorem drugiego podręcznika polskiej dyplomatyki jest K. Maleczyński (Zarys dyplomatyki polskiej wieków średnich, Wrocław 1951). Badacz ten od lat 20. XX w. prowadził badania nad polską dyplomatyką, zajmując się recepcją dokumentów na ziemiach polskich i ich stanowiskiem w polskim prawie, a także dyplomatyką Wielkopolski okresu dzielnicowego. Ostatni polski podręcznik dyplomatyki ukazał się w 1971 r. Jak pisali we Wstępie autorzy: "po raz pierwszy podjęto próbę syntetycznego opracowania dziejów wszystkich kancelarii działających na terenie państwa polskiego do końca XV w., a więc nie tylko kancelarii książęcej i królewskiej, lecz również kancelarii kościelnych, grodzkich i ziemskich oraz miejskich" (Dyplomatyka wieków średnich, oprac. K. Maleczyński, M. Bielińska, A. Gąsiorowski, Warszawa 1971). Jest to dzieło zbiorowe trzech uczonych, spośród których Karol Maleczyński opracował zagadnienia teoretyczne i terminologiczne oraz dyplomatykę powszechną i początki polskiej kancelarii, Maria Bielińska - kancelarie okresu dzielnicowego i kancelarię królewską, a także kancelarie kościelne i miejskie, a Antoni Gąsiorowski - kancelarię grodzką i ziemską.
Bardzo ważne dla rozwoju polskiej dyplomatyki były monografie i studia poświęcone dziejom poszczególnych kancelarii. Badania tego rodzaju zapoczątkował i to od razu na bardzo wysokim poziomie S. Krzyżanowski (Dyplomy i kancelaria Przemysła II, "Pamiętnik Akademii Umiejętności, Wydz. Filolog. i Filoz.-Hist." 1890, 8, s. 122-192). W okresie międzywojennym w zakresie dyplomatyki dzielnicowej przybyła wspomniana rozprawa Maleczyńskiego. Po II wojnie światowej badania tego rodzaju stały się niezwykle popularne; opracowane zostały kancelarie Przemysła I i Bolesława Pobożnego, Bolesława Wstydliwego, Kazimierza Konradowica, Leszka Czarnego, Siemowita, księcia dobrzyńskiego, Henryka III, księcia głogowskiego i wielu innych książąt. Opublikowano też szereg studiów poświęconych całym dzielnicom czy regionom: Wielkopolsce, Pomorzu Zachodniemu, Pomorzu Gdańskiemu oraz Cieszyńskiemu. Równie dynamicznie rozwijały się badania nad kancelarią koronną, zwłaszcza nad dokumentami Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego, a także Władysława Jagiełły (K. Jasiński, Uwagi nad kancelarią Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego, ZH 1953, 19, s. 57-101; M. Bielińska, Kancelaria Łokietka w latach 1296-1399, SŹ 1961, 6, s. 21-80). Powstały nowe opracowania dotyczące dziejów kancelarii koronnej w 2. poł. XV w., w których na nowo poddano badaniom metrykę koronną (I. Sułkowska-Kurasiowa, Polska kancelaria królewska w latach 1447-1506, Wrocław 1967).
Druga połowa XX w. była też czasem powstania niezliczonych opracowań poświęconych kancelariom i dokumentom kościelnym, ziemskim i grodzkim oraz kancelariom miejskim. Ważniejsze prace dotyczące tych zagadnień są wskazane w zakończeniu tego rozdziału.
Edycje dokumentów
Pierwsze publikacje dokumentów wzorowały się na edycjach francuskich benedyktynów. W 1634 r. Samuel Nakielski (1584-1652), zakonnik bożogrobców z Miechowa, opublikował dokumenty tamtejszego klasztoru pt. Miechovia sive promptuarium antiquitatum Monasterii Miechoviensis, Cracoviae 1634. W 1668 r. ukazał się zbiór dokumentów klasztoru benedyktynów z Tyńca przygotowany przez jednego z braci - S. Szczygielski, Tinecia seu Historia monasterii Tinecensis Ordinis S. Benedicti primariae inter Polonica caenobia venerationis, Cracovia 1668.
Jako wielkie przedsięwzięcie zapowiadała się edycja pijara wileńskiego Macieja Dogiela (1715-1760), który, ciesząc się wsparciem Augusta III, przygotował olbrzymie dzieło, mające liczyć osiem tomów. W edycji tej miały być opublikowane dokumenty ilustrujące stosunki Rzeczypospolitej z państwami ościennymi oraz dokumenty dotyczące spraw wewnętrznych Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Całość została zatytułowana Codex diplomaticus Regni Poloniae et Magni Ducatus Lithuaniae. Za życia Dogiela wydano tylko dwa tomy - 1 i 5, a tom 4 (dotyczący Prus) już po jego śmierci, w 1764 r. Później wielokrotnie podejmowano próby opublikowania czy opracowania na nowo olbrzymiej spuścizny pozostawionej przez M. Dogiela. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, większość materiałów uległa zniszczeniu w czasie ostatniej wojny w Warszawie. Tylko fragmenty tej spuścizny zachowały się do dnia dzisiejszego, m.in. w Bibliotece Kórnickiej PAN.
Konieczność zgromadzenia i opracowania dokumentów państwa polskiego stała się oczywista w czasie przygotowywania przez Adama Naruszewicza Historii narodu polskiego. Autor tego dzieła i jego współpracownicy dzięki pomocy finansowej króla Stanisława Augusta Poniatowskiego rozpoczęli kopiowanie dokumentów. Było to gigantyczne przedsięwzięcie; łącznie zebrano ponad 38 tys. dokumentów w 230 tomach, z których 217 obecnie jest przechowywanych w Bibliotece Czartoryskich w Krakowie.
W 1. poł. XIX w. zainicjowano publikację pierwszych kodeksów dyplomatycznych. W 1840 r. hrabia Edward Raczyński wydał kodeks dyplomatyczny Wielkopolski, do którego materiały zgromadził jego dziadek Kazimierz Raczyński (1739-1824) - Codex diplomaticus Majoris Poloniae (...) ab anno 1136 usque ad annum 1597, wyd. E. Raczyński i K. Raczyński, Poznaniae 1840. Kilka lat później Leon Rzyszczewski i Antoni Muczkowski wraz z liczną grupą wydawców rozpoczęli publikację czterech tomów kodeksu dyplomatycznego Polski, stojącego - może poza 3 tomem - na dość wysokim poziomie (Codex diplomaticus Poloniae, quo continentur privilegia regum Poloniae, magnorum ducum Lithvaniae, bullae pontificum (...) ab antiquissimis inde temporibus usque ad annum 1506, t. 1, Varsaviae 1847).
Druga połowa XIX w. to apogeum działalności edytorskiej na ziemiach polskich. W 1863 r. J.T. Lubomirski publikuje kodeks dyplomatyczny Mazowsza (Kodeks dyplomatyczny Księstwa Mazowieckiego, obejmujący bulle papieżów, przywileje królów polskich i książąt mazowieckich, tudzież nadania tak korporacyj jako i osób prywatnych, Warszawa). W latach 60. XIX w. rozpoczyna działalność edytorską F. Piekosiński, najbardziej zasłużony wydawca średniowiecznych dokumentów. W 1867 r. wraz z E. Janotą opublikował w Krakowie Zbiór dyplomów klasztoru mogilskiego przy Krakowie. W następnym dziesięcioleciu rozpoczął wydawanie dwutomowego Kodeksu dyplomatycznego katedry krakowskiej św. Wacława, t. 1-2 (Kraków 1874-1883) oraz Kodeksu dyplomatycznego miasta Krakowa, t. 1-2 (Kraków 1879-1882). Ukoronowaniem pracy edytorskiej F. Piekosińskiego było opublikowanie czterech tomów Kodeksu dyplomatycznego Małopolski (Kraków 1876-1905).
W tym samym czasie, z inspiracji J. Działyńskiego, I. Zakrzewski (1823-1889) zapoczątkował wydawanie Kodeksu dyplomatycznego Wielkopolski. Opublikował on w latach 1877-1881 cztery tomy dokumentów wielkopolskich do 1400 r., a ostatni tom, obejmujący dokumenty z lat 1400-1444 r., został wydany drukiem dopiero w 1908 r. przez F. Piekosińskiego. Tom ten z powodu choroby wydawcy, a niebawem jego śmierci, nie został ukończony. Wydano go już po śmierci badacza, publikując ponad połowę dokumentów w formie regestów.
Wielkim przedsięwzięciem edytorskim było wydanie we Lwowie 25-tomowej serii Akta grodzkie i ziemskie z czasów Rzeczypospolitej Polskiej z Archiwum tak zwanego bernardyńskiego we Lwowie w latach 1868-1935. W pierwszych dziewięciu tomach opublikowano olbrzymi materiał dyplomatyczny, w kolejnych zapiski z ksiąg grodzkich i ziemskich, a także akta sejmikowe.
Kodeks dyplomatyczny Mazowsza został ogłoszony drukiem przez J.K. Kochanowskiego dopiero po zakończeniu I wojny światowej (Codex diplomaticus et commemorationum Masoviae generalis, t. 1, Warszawa 1919). Obejmował on wszystkie dokumenty mazowieckie do 1247 r. wraz ze wszelkimi wzmiankami źródłowymi dotyczącymi tej dzielnicy Polski.
Kontynuację prac nad publikacją dokumentów małopolskich, wielkopolskich i mazowieckich podjęto dopiero w 2. poł. XX w. W latach 1962-1975 S. Kuraś i I. Sułkowska-Kurasiowa opublikowali osiem tomów Zbioru dokumentów małopolskich z lat 1257-1442 (ponad 2500 dokumentów). W latach 1982-1999 A. Gąsiorowski wraz ze współpracownikami (H. Kowalewiczem - t. 6; R. Walczakiem - t. 7; T. Jasińskim - t. 8-11; T. Jurkiem - t. 11; I. Skierską - t. 11) wydali sześć tomów Kodeksu dyplomatycznego Wielkopolski zawierającego uzupełnienia do wcześniejszych tomów. Łącznie tomy te zawierają ponad 2000 dokumentów.
S. Kuraś i I. Sułkowska-Kurasiowa wraz z współpracownikami wydali drukiem w latach 1989 i 2000 dwa tomy kodeksu dyplomatycznego Mazowsza, obejmujące dokumenty od 1248 do 1381 r. (Nowy kodeks dyplomatyczny Mazowsza = Codex diplomaticus Masoviae novus, cz. 2-3: Dokumenty z lat 1248-1381, Wrocław 1989, Warszawa 2000).
Dokumenty Śląska, Pomorza Zachodniego, Pomorza Gdańskiego i Prus, poza najstarszymi dokumentami śląskimi, wydali uczeni niemieccy. Z edycji dotyczących Śląska trzeba przede wszystkim wymienić monumentalną edycję Codex diplomaticus Silesiae. Edycja ta, licząca 36 tomów, została opublikowana w latach 1857-1933 w ramach Vereine für Geschichte und Alterthum Schlesiens, opiekę nad nią sprawowali A. Meitzen (1822-1910) i K. Wutke (1861-1951). Dokumenty wydawane w jej ramach były podzielone według schematu rzeczowego. Edycję chronologiczną dokumentów śląskich wydali H. Appelt, a następnie W. Irgang pod tytułem Schlesisches Urkundenbuch, t. 1-6, Köln 1971-1998, zawierała ona dokumenty do 1300 r. Wcześniej ukazały się trzy tomy Kodeksu dyplomatycznego Śląska, red. K. Maleczyński, A. Skowrońska, t. 1-3, Wrocław 1956-1964.
W 1843 r. K.F.W. Hasselbach, J.G. i F. Medem opublikowali pierwszy tom kodeksu dyplomatycznego Pomorza Zachodniego (Codex Pomeraniae diplomaticus, oder, Sammlung der die Geschichte Pommerns und Ru?gens betreffenden Urkunden (...), Greifswald 1843). W 1868 r. R. Klempin zaczął wydawać na nowo dokumenty zachodniopomorskie (Pommersches Urkundenbuch, 786-1253, Stettin 1868). Do 1990 r. łącznie ukazało się 11 tomów tego kodeksu, obejmującego dokumenty do 1345 r. Dokumenty Pomorza Gdańskiego do 1309 r. wydał w 1882 r. wybitny uczony niemiecki M. Perlbach (Pommerellisches Urkundenbuch, Danzig 1882). Późniejsze dokumenty dotyczące tego regionu zostały wydane w ramach Preußisches Urkundenbuch. Ten ostatni kodeks został zapoczątkowany w 1882 r. Jako ostatni ukazał się w 2000 r. tom 6, obejmuje on dokumenty do 1371 r. (Preußisches Urkundenbuch, t. 1-6, Königsberg 1882-Marburg 2000; edycję tę poprzedziło sześciotomowe dzieło Codex diplomaticus Prussicus, wyd. J. Voigt, t. 1-6, Königsberg 1836-1861).
Podręczniki - oprócz wspomnianych wcześniej: A. Giry, Manuel de diplomatique, Paris 1893; R. Rosemund, Fortschritte der Diplomatik seit Mabillon, München 1897; W. Erben, Die Kaiser- und Königsurkunden in Deutschland, Frankreich und Italien, München 1907, 1971; T. Frenz, Papsturkunden des Mittelalters und der Neuzeit (Historische Grundwissenschaften in Einzeldarstellungen 2), Stuttgart 2002; Digitale Diplomatik. Neue Technologien in der historischen Arbeit mit Urkunden, red. G. Vogeler, Köln 2009; przewodnikiem po dyplomatyce i literaturze z nią związanej jest Diplomatique médiévale, ed. O. Guyotjeannin, J. Pycke, B.-M. Tock, Turnhout 1993.
Ważniejsze publikacje monograficzne i szczegółowe
Omówienia: A. Gąsiorowski, Staropolski dokument i kancelaria jako przedmiot badań historycznych, [w:] Nauki Pomocnicze Historii na IX Powszechnym Zjeździe Historyków Polskich w Toruniu, red. A. Tomczak, Warszawa 1976, s. 53-62; A. Adamska, Bibliographie de la diplomatique polonaise 1956-1996, AfD 1998, 44, s. 275-336; J. Dobosz, Dokument na ziemiach polskich w wiekach średnich, [w:] Ars scribendi. O sztuce pisania w średniowiecznej Polsce. Katalog wystawy, Gniezno 2008, s. 27-36.
Początki dokumentu na ziemiach polskich: S. Kętrzyński, Studja z zakresu dyplomatyki polskiej, I: O początkach dokumentu polskiego i jego rozwoju do XIV w., II: O dyktacie i dyktatorach dokumentów Przemysła I i Bolesława Pobożnego do r. 1257 i o dyktatorach ich kancelarii, III: O "actum" i "datum" dokumentów polskich XIII w., wszystko w: "Sprawozdania Akademii Umiejętności, Wydz. II" 1920, 5; tenże, O początkach i rozwoju dokumentu polskiego, [w:] Pamiętnik IV Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich, t. 2: Protokoły, Lwów 1927, s. 126-127; tenże, Ze studiów nad początkami dokumentu w Polsce, "Sprawozdania Polskiej Akademii Umiejętności" 1931, 9, s. 28-31.
Dyplomatyka wieków średnich na ziemiach polskich: W. Kętrzyński, Handfeste von Wysoka in Westpreußen 1352, "Altpreußische Monatsschrift, N. F." 1870, 7; tenże, Podrobione dyplomata tynieckie, "Przewodnik Naukowy i Literacki" 1873, 1; tenże, Dokument księcia Konrada mazowieckiego z r. 1203, "Przewodnik Naukowy i Literacki" 1887, 15; tenże, O powołaniu Krzyżaków przez księcia Konrada, RAUhf 1930, ser. II, 20(45); tenże, O dokumentach Mendoga króla litewskiego zm. 1263, RAUhf 1907, ser. II; S. Kętrzyński, Studja i przyczynki do dyplomatyki czasów piastowskich, cz. 2: O dyktacie i dyktatorach dokumentów Przemysła I i Bolesława Pobożnego do r. 1257, "Sprawozdania Towarzystwa Naukowego Warszawskiego" 1914, 7:4, s. 117-118; tenże, Michał i Konrad dwaj dyktatorzy kancelarii wielkopolskiej w połowie XIII wieku, [w:] Księga pamiątkowa ku czci Oswalda Balzera, t. 2, Lwów 1925, s. 31-30; tenże, O dwu pieczęciach Przemysła II z r. 1290, "Miesięcznik Heraldyczny" 1932, 11, s. 21-30; tenże, Uwagi i przyczynki do studiów (dr Nowickiego) nad kancelarią koronną Kazimierza Jagiellończyka, PH 1912, 15, s. 89-112; tenże, Odpowiedź D-rowi E. Nowickiemu, PH 1913, 16, s. 373-378; K. Jasiński, Kilka uwag o najstarszych dokumentach Pomorza Gdańskiego, SŹ 1958, 2, s. 147-153; K. Bobowski, Ze studiów nad dokumentami i kancelarią Bolesława Wstydliwego, AUV, Historia 9, Wrocław 1965, s. 29-66; tenże, Dokumenty i kancelarie na Pomorzu Zachodnim do końca XIII w., Wrocław 1988; tenże, Kancelaria oraz dokumenty biskupów i kapituły w Kamieniu (do końca XIII w.), Wrocław 1990; M. Szacherska, Kancelaria Siemowita księcia dobrzyńskiego, SŹ 1966, 11, s. 79-110; J. Mitkowski, Kancelaria Kazimierza Konradowica, księcia kujawsko-łęczyckiego (1233-1267), Wrocław 1968; F. Sikora, Dokument i kancelaria Przemysła I i Bolesława Pobożnego 1239-1279 na tle współczesnej dyplomatyki wielkopolskiej, Wrocław 1969; M. Bielińska, Kancelarie i dokumenty wielkopolskie XIII wieku, Wrocław 1971; Z. Mazur, Studia nad kancelarią księcia Leszka Czarnego, Wrocław 1975; R. Żerelik, Dokumenty i kancelaria Henryka III księcia głogowskiego, AUV, Historia 42, Wrocław 1984; tenże, Dokumenty i kancelaria Konrada II Garbatego, księcia żagańskiego, [w:] Studia z dziejów średniowiecza polskiego i powszechnego, Wrocław 1989, s. 33-72; tenże, Kancelaria biskupów wrocławskich do 1301 roku, Wrocław 1991; B. Trelińska, Kancelarie i dokumenty książąt cieszyńskich 1290-1573, Warszawa 1983; A. Wałkówski, Dokumenty i kancelaria Bolesława II Rogatki, Zielona Góra 1991; tenże, Dokumenty i kancelaria księcia legnickiego Henryka V Grubego, Wrocław 1991; A. Rybicka, Dokument i kancelaria biskupa krakowskiego Jana Grota (1326-1347), "Roczniki Humanistyczne" 1989, 37, s. 77-142; R. Stelmach, Dokumenty i kancelaria księcia śląskiego Władysława, arcybiskupa salzburskiego, [w:] Studia historyczne. Ustrój, Kościół, militaria, Wrocław 1993, s. 65-81; J. Grabowski, Dokumenty i kancelaria Kazimierza I Trojdenowica księcia warszawskiego (1349-1355), "Archeion" 1995, 95, s. 7-29; tenże, Kancelaria i dokumenty księcia płockiego Bolesława III (1341-1351), "Miscellanea Historico-Archivistica" 1996, 6, s. 1-19; M. Kokocińska, Kancelaria Bolka I księcia jaworsko-świdnickiego, "Szkice Legnickie" 2000, 21, s. 21-42; Kancelarie krzyżackie. Stan badań i perspektywy badawcze, red. J. Trupinda, Malbork 2002.
Kancelaria królewska w Polsce: S. Kętrzyński, Uwagi o początkach metryki koronnej i jej charakterze w XV wieku, "Archeion" 1927, 2, s. 1-30; tenże, Uwagi o pieczęciach Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego, PH 1929, 28, s. 1-68; K. Jasiński, Uwagi nad kancelarią Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego, ZH 1953, 19, s. 57-101; M. Bielińska, Kancelaria Łokietka w latach 1296-1399, SŹ 1961, 6, s. 21-80.
Kancelarie miejskie: H. Piskorska, Ustrój i organizacja kancelarii miasta Torunia do 1793 r., Toruń 1953; M. Friedberg, Kancelaria miasta Krakowa do połowy XVIII wieku, "Archeion" 1955, 24, s. 277-304; taż, Kancelaria miasta Kazimierza pod Krakowem 1335-1802, "Archeion" 1962, 36, s. 137-170; A. Gąsiorowski, Uwagi o najstarszej kancelarii miasta Poznania, "Studia i Materiały do Dziejów Wielkopolski i Pomorza" 1964, 8, s. 139-152; I. Radtke, Kancelaria miasta Poznania do roku 1570, Warszawa 1967; J. Tandecki, Średniowieczne księgi wielkich miast pruskich jako źródła historyczne i zabytki kultury mieszczańskiej. (Organizacja władz, zachowane archiwalia, działalność kancelarii), Warszawa 1990; T. Jasiński, Tabliczki woskowe w kancelariach miast Pomorza Nadwiślańskiego, Poznań 1991; Kancelarie okresu księgi wpisów w Prusach Królewskich, red. A. Tomczak, Warszawa 1994; B. Wyrozumska, Kancelaria miasta Krakowa w średniowieczu, Kraków 1995.
Tomasz Jasiński
3.4. Genealogia
Genealogia jest nauką pomocniczą historii, zajmującą się ustalaniem pokrewieństw pomiędzy jednostkami.
Zainteresowanie pochodzeniem najpierw znalazło odbicie w mitologiach. Do genealogii przywiązywano znaczenie w starożytnych kulturach Bliskiego Wschodu (Egiptu, Asyryjczyków, Izraela). Literacką pamiątką tego jest choćby Biblia (Ks. Rodzaju, I Ks. Kronik), która stała się impulsem dla rozwoju średniowiecznej genealogii. Rodowody panujących w Europie (monarchów, książąt, rodów feudalnych) zebrane w formie bezkrytycznej narracji miały za zadanie legitymizować władców w oczach współczesnych i potomnych. Ważną rolę odgrywała genealogia także wśród Arabów w czasach przedmuzułmańskich (przed 622), a jeszcze ważniejszą później. Znamy dowodnie jedenastu przodków w prostej linii proroka Mahometa. Powiązanie z szeroko rozumianą rodziną proroka dawało podstawy do zajmowania eksponowanej pozycji społecznej lub politycznej w epoce muzułmańskiej. Dowodem tego są dynastie kalifów z rodu 'Umayyadów i 'Abbasydów, które wywodziły się z najbliższych krewnych Mahometa. Natomiast w Europie, w końcu XV i w XVI w., rozpoczęto doszukiwać się rzekomych powiązań ówcześnie panujących lub nawet zwykłych rodzin rycerskich (szlacheckich) pośród możnych rodów rzymskich lub innych, o jakich można było przeczytać w tekstach starożytnych lub powstałych we wczesnych wiekach średnich (w przypadku Polski były to kroniki od Anonima Galla do Jana Długosza). Rosnącemu zapotrzebowaniu na odnalezienie korzeni historycznych sprzyjała coraz obfitsza literatura genealogiczna, z reguły bez większej wartości. Metody krytyczne oparte na badaniach archiwalnych, wprowadził André Duchesne (1584-1640), a tablice genealogiczne znalazły się w opracowaniach J. Le Laboureura (1623-1675) i heraldyka C.F. Ménestriera (1631-1705). Ustalenia dotyczące władców bizantyńskich są dziełem Ch. Du Cange'a (1610-1688). W tym duchu są utrzymane obszerne prace genealogiczne badaczy z rodziny d'Hozier (Pierre, zm. 1660; Charles, zm. 1732; Louis, Ambroise, Charles, ten ostatni zm. 1846). Równolegle coraz bardziej zaawansowane prace prowadzono w Niemczech oraz Anglii. Po zahamowaniu badań w XVIII w., w XIX w. nastąpił renesans zainteresowań genealogią i wypracowywano nową metodę krytyki źródeł, która doprowadziła pod koniec tegoż wieku do usamodzielnienia się tej nauki (O. Lorenz) i nawiązania współpracy z innymi dziedzinami nauk humanistycznych i przyrodniczych.
Na gruncie polskim genealogia była początkowo łączona z heraldyką z uwagi na charakter dzieł. Polski herbarz oznaczał w praktyce zbiór wiadomości heraldycznych i genealogicznych, zatem dotyczył tylko szlachty (np. XVI w.: B. Paprocki; XVII w.: Sz. Okolski, J.K. Dachnowski, W. Wijuk Kojałowicz; XVIII w.: K. Niesiecki; XIX w.: A. Boniecki).
Podręcznik do teorii genealogii w języku polskim: W. Dworzaczek, Genealogia, t. 1-2, Warszawa 1959 - jak dotąd niezastąpiona praca największego polskiego genealoga. Pierwsza część zawiera teoretyczne wprowadzenie do tematu, autor omówił typy tablic genealogicznych, obszernie przedstawił źródła do genealogii, nakreślił jej historię (tam wskazówki bibliograficzne), a na koniec ukazał ówczesny stan polskiej literatury genealogicznej. Druga część to tablice genealogiczne: I. Rodziny panujące w Polsce i w krajach sąsiednich (92 tablice), II. Rodziny magnackie polskie i litewsko-ruskie (90 tablic) oraz szczegółowy indeks.
O metodzie genealogicznej w badaniach pisali: W. Semkowicz, Encyklopedia nauk pomocniczych, Kraków 1926; A. Gieysztor, Zarys nauk pomocniczych, Warszawa 1948; J. Szymański, Nauki pomocnicze historii, Warszawa 2001, a także R.T. Prinke, Poradnik genealoga amatora, Warszawa 1992 - autor w przystępny sposób przedstawił użyteczne informacje oraz szereg porad dla historyków niezawodowych.
Genealogia polska. Wzrost możliwości badawczych w genealogii był związany z wprowadzeniem w XVI w. na terenie prawie całej Europy obowiązkowych ksiąg metrykalnych, których w okresie średniowiecza nie prowadzono. Zatem źródeł do genealogii w średniowieczu należy upatrywać w materiałach dokumentalnych (np. kodeksy dyplomatyczne), rotach sądowych (np. Wielkopolskie roty sądowe XIV-XV wieku, wyd. H. Kowalewicz, W. Kuraszkiewicz, t. 1-5, Poznań 1959-1981), kronikach narracyjnych, rocznikach, nekrologiach, tablicach epitafijnych itp. Wobec tego materiały źródłowe do genealogii średniowiecznej dotyczą głównie dynastów, rodów możnowładczych i o statusie rycerskim.
Obok wspomnianego 2 tomu (tablice) W. Dworzaczka warto zwrócić uwagę na inne szczegółowe monografie: O. Balzer, Genealogia Piastów, Kraków 1895, 2005 - ze świetnie ukazaną metodą badawczą, podobnie K. Jasiński, Rodowód pierwszych Piastów, wyd. 2, Poznań 2004; tenże, Rodowód Piastów śląskich, Kraków 2007 (w obu wstęp T. Jurek); Z. Wdowiszewski, Genealogia Jagiellonów i Domu Wazów w Polsce, Kraków 2005; K. Jasiński, Rodowód Piastów mazowieckich, Poznań 1998; tenże, Genealogia Piastów wielkopolskich. Potomstwo Władysława Odonica, "Kronika Miasta Poznania", 1995; J. Wroniszewski, Ród Rawiczów. Współgrodowcy Warszowiców i Grotowiców, Toruń 1994; T. Jurek, Obce rycerstwo na Śląsku do połowy XIV wieku, Poznań 1996 - rozbudowana bibliografia; R.T. Prinke, A. Sikorski, Królewska krew. Polscy potomkowie Piastów i innych dynastii panujących, Poznań 1997; K. Kozłowski, J. Podralski, Gryfici. Książęta Pomorza Zachodniego, Szczecin 1985; E. Rymar, Rodowód książąt pomorskich, t. 1-2, Szczecin 1995, suplement 2003; K. Jasiński, Rodowód Piastów małopolskich i kujawskich, Poznań 2001. Użyteczna jest także seria Słownik historyczno-geograficzny ziem polskich w średniowieczu, o wydawnictwie, jego zasięgu terytorialnym zob. www.slownik.ihpan.edu.pl/intro.php.
Europa. Podstawowym dziełem zbiorczym jest tzw. Stammtafeln zur Geschichte der europäischen Staaten. Pierwsze tomy (Die deutschen Staaten i Die außerdeuschten Staaten) ukazały się w latach 1935-1936, z inicjatywy W.K. Prinza von Isenburga (1903-1956). Drugie wydanie (1953) przyniosło zmiany, łącznie z nowym tytułem serii Europäische Stammtafeln. Stammtafeln zur Geschichte der europäischen Staaten. Redakcją kierował F. baron Freytag von Loringhoven (1910-1977), a obecnie tym wydawnictwem zarządza D. Schwennicke, który ponownie zmienił tytuł serii na Detlev Schwennicke. Europäische Stammtafeln. Neue Folge. Jest to wydawnictwo potężne rozmiarami, zawierające 4000 tablic w 27 tomach (30 planowanych). Indeks rodów - tomy 1-27: www.klostermann.de/stamm/schw_reg.htm.
Genealogia krajów sąsiednich. Czechy: A. Sedláček, Hrady, zámky a tvrze Královsti Českého, t. 1-15, Praha 1882-1927 - podstawowe dzieło, poświęcone jednak nie tylko genealogii. Do genealogii nawiązuje A. Sedláček, Atlasy erbů a pečetí české a moravské středověké šlechty, t. 1-5, Praha 2001-2005 - to wydany z materiałów niepublikowanych atlas heraldyczny; P. Sommer, D. Třeštík, J. Žemlička, Přemyslovci. Budování českého státu, Praha 2009.
Litwa, Ruś: J. Wolff, Kniaziowie litewsko-ruscy od czternastego wieku, Warszawa 1895 (reprint Warszawa 1994) - znakomite dzieło oparte na unikalnym materiale źródłowym; D. Dąbrowski, Genealogia Mścisławowiczów. Pierwsze pokolenia (od początku XIV wieku), Kraków 2008; N. de Baumgarten, Généalogies et mariages occidentaux des Rurikides Russes du Xe au XIIIe si?cle, "Orientalia Christiana" 1927, 9:35; В.М. Коган, Исторя дома Руриковичей, Petersburg 1993.
Niemcy: przede wszystkim należy sięgnąć po niemieckie bibliografie dotyczące geneaologii - O. Gundlach, Bibliotheca familiarum nobilium, t. 1-2, Neustrelitz 1897, i kontynuacja F. Wecken, J. Hohlfeld, Familiengeschichtliche Bibliographie, t. 1-6, Leipzig 1931-1936. Niemiecka literatura genealogiczna jest najbardziej rozbudowana.
Kraje poza Europą. A.M.H.J. Stokvis, Manuel d'histoire, de généalogie et de chronologie de tous les etats du globe, t. 1-3, Leiden 1888-1893 - obszerne dzieło o światowym zasięgu w 4 woluminach, wyd. 2, 1956. Obecnie nieco przestarzałe i bez koniecznych aktualizacji.
S. Lane-Poole, The Mohammadan dynasties. Chronological and Genealogical Tables with Historical Introduction, London 1894, 1925; dynastia osmańska - E. Zambaur, Manuel de généalogie et de chronologie pour l'histoire de l'Islam, Hannover 1927 - 20 tablic; A.D. Alderson, The Structure of the Ottoman Dynasty, Oxford 1956; C.E. Bosworth, The Islamic Dynasties. A Chronological and Genealogical Handbook, Edinburgh 1967.
Zdzisław Pentek
3.5. Heraldyka
Heraldyka to nauka zajmująca się badaniem herbów, wywodząca swoją nazwę od słowa herold, którym określano urzędnika, najczęściej dworu monarszego; jego zadaniem było wywoływanie rycerzy biorących udział w turniejach.
Heraldyka ma dwa zasadnicze działy, pierwszy to żywa sztuka heraldyczna, zwłaszcza w sferze herbu państwowego, wspólnot miejskich, korporacji, osób i instytucji wspólnot wyznaniowych (szczególnie kościołów chrześcijańskich). Drugi dział heraldyki zajmuje się jej przeszłością, czyli dawnymi herbami, i ma wymiar naukowy sensu stricte, a głównym celem badań jest ustalenie praw i prawideł, które rządziły heraldyką w mniej lub bardziej odległej przeszłości.
Nowoczesne badania heraldyczne w krajach europejskich przyniósł dopiero wiek XIX. Wcześniej heraldykę traktowano przede wszystkim jako przedmiot z zakresu prawa, tak było np. na uniwersytetach niemieckich, gdzie w XVIII w. starano się jej genezę wyprowadzać od czasów starożytnych. W Polsce za pierwszy herbarz, a właściwie też jedyny dla okresu średniowiecza, uznaje się Insignia seu clenodia incliti Regni Poloniae, których autorstwo większość badaczy przypisuje Janowi Długoszowi. Podstawy badań naukowych dla heraldyki polskiej tworzyli badacze dopiero z końca XIX i początku XX w. - A. Małecki, F. Piekosiński, wreszcie W. Semkowicz, który wypracował program badań i ich metodologię u progu XX w. (A. Małecki, Studia heraldyczne, t. 1-2, Lwów 1890; F. Piekosiński, Heraldyka polska wieków średnich, Kraków 1899).
W Polsce termin "herb" rozpowszechnia się dość późno, a jego zakres semantyczny ustala się dopiero w XVI w. Samo słowo herb w języku polskim, i to w formie zlatynizowanej, pojawia się w XV w. jedynie cztery razy i, jak powszechnie się przyjmuje w nauce, jest używane w kręgu oddziaływania języka czeskiego. W tym świetle nie może być wątpliwości, że tak późno wprowadzony termin nie może w żaden sposób przybliżać definicji pojęcia, którego rozpoznanie jest istotne dla dalszego definiowania pojęcia i zakresu heraldyki jako dyscypliny naukowej. Nie ulega wątpliwości, że do języków słowiańskich słowo herb trafiło z języka średniogórnoniemieckiego, gdzie erbe oznacza dziedzictwo. Jednak w terminologii niemieckiej herb to Wappen, od słowa Waffen, czyli uzbrojenie (z łac. arma). To w oczywisty sposób wskazuje, że w języku polskim słowo erb musiało oznaczać uzbrojenie, zbroję rycerską. Jednocześnie należy zauważyć, że źródła polskie często używają terminu arma, a ich wymowa zdaje się wskazywać, że już pod koniec XV w. pojęcia herb i arma były tożsame, jednak nie można nie wspomnieć, że już w XIV w. w tych samych źródłach pojawia się termin clenodium, a w początku XV w. kolejny - proclamo. Zdaniem większości badaczy zgodzić się więc trzeba, że arma to część uzbrojenia, zbroi, a konkretnie tarcza, a kolejny termin źródłowy clipeus już od XV w. zawsze oznacza herb. Inne pojęcie znane ze źródeł to clenodium, zazwyczaj tłumaczone jako klejnot, jednak często w źródłach utożsamiane ze słowem arma, np.: de clenodio et armis, i mimo że większość językoznawców uznaje, że clenodium to termin, który należy tłumaczyć jako ród, to jednak wymowa źródeł zdaje się dość jednoznacznie dowodzić, że clenodium to godło heraldyczne, a może nawet wręcz herb. Pisząc o terminologii źródeł, nie można pominąć kolejnego terminu - insignium, insignum, czyli znak. Już w XIV i u progu XV w. w zapisach źródeł można odnaleźć formy: insignium clenodii, armorum insigniis, clenodium seu signium (insignum). Zdaje się to jednoznacznie wskazywać, że godło to znak identyfikacji, służący porozumiewaniu się, dawaniu znaku, ale jednocześnie oznacza też po prostu godło herbu. Te same źródła dostarczają jeszcze jednego terminu: proclamacio - zawołanie. Znaczenie tego terminu wydaje się być, przynajmniej w XV w., dość niejednoznaczne, gdyż raz źródła przynoszą zapis: proclamacio alias zawolanya, innym razem: proclamacio alias godlo. Dopiero w kolejnych wiekach proclamacio zyskało bardziej jednoznaczną wartość semantyczną. Z przywołanych wyżej terminów źródłowych wyłania się grupa określeń tego, co współcześnie nazywa się herbem.
Prawo heraldyczne, które wykształciło się na Zachodzie w ciągu XIII-XV w., przy znamiennym udziale heroldów, na gruncie polskim bardzo słabo ulegało asymilacji. Cechą charakterystyczną związaną z prawem do herbu w Polsce, na co kładą nacisk statuty Kazimierza Wielkiego, choć jedynie w kopiach z czasów jagiellońskich redakcji, jest to, że mieli je tylko ci, którzy "siedzieli na ziemi". Inną specyfiką polską było to, że posiadanie ziemi wynikało nie z prawa lennego, co było charakterystyczne dla krajów zachodnich, ale z przynależności do rodu. W konsekwencji herb, który upowszechnia się w Polsce w XIV w., jest znakiem całego rodu, a nie pojedynczej rodziny. W rezultacie w Polsce zaistniało w końcu średniowiecza 270 herbów plus ich odmiany, a w krajach zachodnich kilkaset tysięcy. Ponadto w Polsce herb nigdy nie podlegał opiece prawa państwowego. Pozostawał zawsze w sferze prywatnoprawnej. Nagonienie herbu, czyli udowodnienie braku praw do jego użycia, kończyło się najczęściej przepadkiem majątku na rzecz oskarżającego, a nie karą śmierci jak w Anglii czy Francji.
Ważkim elementem badań heraldycznych tak w Polsce, jak i innych krajach Europy jest kwestia źródeł heraldycznych. Dla rozpoznania tego zagadnienia na rodzimym gruncie najwłaściwsze wydają się prace H. Polaczkówny i S. Mikuckiego.
W tym ujęciu źródła heraldyki polskiej można podzielić na dwie grupy: ikonograficzne oraz opisowe. W obu tych zespołach są takie, które mają charakter intencjonalny, czyli powstały w celu dokumentacji heraldycznej, i takie, które mają formę okazjonalną, czyli przypadkową, niezwiązaną z celami heraldycznymi. Ich waga jest zatem różna i w różny sposób należy przyjmować wiarygodność ich przekazu. Specyfiką badawczą Polski jest jeszcze i to, że w źródłach trzeba poszukiwać trzech różnych typów informacji: o zawołaniu, o nazwie herbu i o jego formie plastycznej.
Pośród najważniejszych źródeł średniowiecznej heraldyki polskiej wymienić należy legendę o św. Jadwidze, zwłaszcza jej redakcję obrazkową z 1353 r., dalej fryz z kaplicy św. Jakuba w Lądzie, datowany na ok. 1357-1372 r., herbarz z Bellenville, powstały ok. 1360-1400 r., herbarz flamandzki herolda Geldrii Claesa Heinena z lat 1372-1375, księgę bracką św. Krzysztofa z Arlbergu, z herbami z końca XIV i początku XV w., herbarz Złotego Runa i księcia Burgundii z XV w., herbarz zw. armoriałem Gymnich, który jest niemal współczesny herbarzowi Złotego Runa; dalej rolę herbową zw. Codex Bergshammar z 1. poł. XV w.; herbarz Konrada Grüneberga ukończony w 1483 r. oraz kronikę soboru w Konstancji; wreszcie Insignia seu clenodia (J. Długosza). Niezwykle wartościowe są też inne źródła ikonograficzne, w tym przede wszystkim księgi rękopiśmienne, malarstwo tablicowe i witraże. Niemal zawsze źródła te przynoszą informacje o barwach herbów, to ich największa zaleta. Dalej wymienić należy rzeźby i płaskorzeźby, tablice erekcyjne i nagrobki, zworniki sklepień, kapitele kolumn itp.
Odrębną grupę źródeł heraldycznych stanowią pieczęcie, w gruncie rzeczy są to jednak także źródła ikonograficzne, które dostarczają ogromnej ilości informacji o herbach, w różnych odmianach godeł, często w pełnym ujęciu heraldycznym (zwłaszcza w 2. poł. XV w.), a jednocześnie sfragistyka jako nauka o pieczęciach często dostarcza najstarszych, najwcześniejszych informacji o herbach (z końca XIII w.).
Pośród źródeł pisanych na pierwszy plan wysuwają się wszelkie zapiski sądowe, a choć jest ich bardzo wiele, stan ich przebadania i publikacji wciąż pozostaje wysoce niezadowalający. Dalej źródła dokumentowe, jako klasyczny ich przykład może tu służyć akt horodelski z 1413 r., inne to np. dokumenty oczyszczenia szlachectwa czy nobilitacje. W końcu źródła narracyjne, informacje heraldyczne pojawiają się na kartach kronik, katalogów biskupów czy w nekrologach. Zupełnie wyjątkowym zabytkiem w tej grupie źródeł są Annales Długosza.