Praca architekta polega na projektowaniu - innymi słowy na planowym kształtowaniu przyszłości. Dyscyplina inżynieryjna, do której wdrożyły nas studia i praktyka, wymaga ciągłego doskonalenia, ale ogólna ujemna tendencja gospodarcza wyciska silne piętno na zawodzie architekta - jego zdolności produkcyjne nie są wyzyskane. Jeżeli nawet niektórzy z nas pracują przy pełnym obciążeniu, praca ta nie daje pełnego zadowolenia. Konstatujemy na każdym kroku wstrzymanie produkcji przemysłu budowlanego, rozbrojenie techniczne, marnotrawienie sił fachowych. A dzieje się to w chwili, gdy tak jaskrawo rzuca się w oczy niezaspokojenie potrzeb budowlanych szerokich mas. Nie pomogą wysiłki samych tylko architektów i ich organizacji. Przyczyna karlenia zawodu leży poza granicami naszej sfery działania: w nieuporządkowaniu sił społecznych i gospodarczych, w nieodpowiednim podziale dóbr produkcyjnych. Nasze bezrobocie czy niewspółmierne z możliwościami zatrudnienie - to tylko jeden z przejawów bezrobocia ogólnego.
Jeżeli zagadnieniom architektury przyjrzeć się od strony ich syntezy - budowy miast - to bezsilność oderwanego zawodu uderza jeszcze bardziej. Dyscyplina techniczna domaga się planu uporządkowania miast i znalezienia form dla harmonijnego współdziałania zasadniczych funkcji życia ludzkiego: pracy, mieszkania, wypoczynku. Ale skoro doszliśmy do wniosku, że pełny rozwój architektury jest funkcją uporządkowania produkcji i spożycia, to wniosek ten tym bardziej dotyczy urbanistyki. Dopiero przy planowym uporządkowaniu całokształtu wytwórczości społeczeństwa zawód architekta znajdzie produkcyjne zatrudnienie, polegające na świadomym swego celu kształtowaniu miast, regionów, krajów.
Wniosek ten nie wypływa bynajmniej z lokalnych warunków pracy czy bezrobocia. Międzynarodowe Kongresy Architektury Nowoczesnej, w których współpracują polskie zespoły architektów "Praesens" i "U", od roku 1928 starają się wprowadzić w życie postulaty nowoczesnego budownictwa. Prace rozpoczęto od "Mieszkania dla minimum egzystencji" - oderwanej komórki mieszkalnej. Wniosek Kongresu Frankfurckiego, że nie można opracować idealnego mieszkania bez uporządkowania zespołów mieszkań, doprowadził do tematu następnego Kongresu: "Racjonalne sposoby zabudowy". Ale rzeczywistość przekreśliła możność realizacji racjonalnych sposobów zabudowy w większości istniejących miast. Aby znaleźć sposoby zaradzenia złu, rozpanoszonemu w miastach Europy i Ameryki, postanowiono przede wszystkim wykryć i zbadać przyczyny tego zła. Kongres w Atenach zajął się ponad 30 miastami, opracowanymi przez grupy z 16 krajów. Wszędzie skonstatowano te same niedomagania - rezultat analizy można streścić w jednym zdaniu: "w chaosie miast istniejących interesy i potrzeby wielkich mas ludności są całkowicie pominięte - ale radykalnego uzdrowienia nie da się przeprowadzić bez "mobilizacji gruntów"".
Pomimo skonstatowania tego faktu i bez względu na pełną świadomość ograniczonej, niestety, roli, jaką architekci odgrywają w biegu wypadków, CIRPAC uznał dalszą pracę za celową i postanowił, że następny Kongres musi się odbyć. Tematem jego będzie: "Miasto funkcjonalne - Synteza"66.
Rozwojem każdego miasta rządzi wiele czynników - cały szereg sił kształtuje jego formę. Miasta, w których energia sił kształtujących wyładowała się całkowicie w ubiegłych epokach, skazane są na skamienienie w wykrystalizowanej już formie (jak np. Wenecja, Triest, Wiedeń, Kraków, Leningrad). Są to miasta meteory, związane z wykrywaniem nowych źródeł energii czy surowców. Ale są również miasta, które podlegają ciągłemu działaniu czynników stałych. Czynniki te wpływają na rozwój miasta niezależnie od przejściowej koniunktury. Zadanie nasze polega więc na wykryciu rodzaju tych sił, zbadaniu ich działania i przewidywaniu, w jakim kierunku iść musi rozwój miasta, ażeby produkcyjność jego mogła wzrastać. Dla miast podlegających działaniu sił stałych (Moskwa, Warszawa, Gibraltar, miasta na wyspach) syntetyczny projekt, kierujący siły te w odpowiednie łożyska, jest konieczny.
Jednak należy liczyć się z tym, że czynniki socjalne, polityczne, gospodarcze i techniczne są obecnie płynne i że, przewidując kierunek ich rozwoju, nie potrafimy z naukową ścisłością określić ich tempa. Jeżeli więc chcemy we własnej dziedzinie pracować tak, ażeby praca nasza stanowić mogła w przyszłości organiczną część planu gospodarki całego kraju, abstrahujemy w tej chwili świadomie od narzucania sztywnych rozwiązań detalom urbanistycznym, które mogłyby w przyszłości zahamować rozwój całokształtu organizmu miejskiego. Za podstawę pracy przyjmujemy tylko te czynniki, które w możliwej do przewidzenia przyszłości pozostaną wielkością względnie stałe lub dadzą się policzyć na zasadzie statystyki, jak np. tendencja rozwoju historycznego, warunki geomorfologiczne, stosunki demograficzne, możliwości produkcji i spożycia, i inne. Na ich podstawie wyznaczymy schemat funkcjonalnego rozwoju miasta w przestrzeni i w czasie. Stosujemy tu zasadę świadomego zwężania zakresu inicjatywy projektującego przez wprowadzenie czynników ograniczających. Będzie to skutecznym przeciwdziałaniem dowolności założeń w podejściu do tematów urbanistycznych, które - zdawałoby się - z natury swej winny wykluczać przypadkowość rozwiązań, a jednak - jak wiemy - są dotychczas terenem popisów fantazji.
Region Warszawy ma następujące względnie stałe warunki rozwoju: korzystne położenie geograficzno-komunikacyjne (na skrzyżowaniu wielkich szlaków międzynarodowych, przecinających Europę z północy na południe i ze wschodu na zachód); korzystne położenie wewnątrz kraju (centrum produkcji i spożycia); korzystne warunki klimatyczne, geomorfologiczne itp.
Te właśnie warunki wzięliśmy pod uwagę przy opracowywaniu naszego przyczynku do urbanizacji Regionu Warszawy. Przedstawiliśmy go zjazdowi CIRPAC-u w Londynie w czerwcu bieżącego roku67. Zastosowana tu metoda pracy zyskała aprobatę i została uznana za podstawę opracowania analogicznych zagadnień przez grupy Kongresu w innych krajach. Tablice tu przedstawione wysłane będą wraz z tekstem objaśniającym do kilkunastu krajów Europy i Ameryki68.