Wielka księga seryjnych morderców. 150 profili - Jack Rosewood, Rebecca Lo

Kup ebooka

94.99 zł
74.09 zł (73,14 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Marie Besnard

Data uro­dze­nia: 15 sierp­nia 1896 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Dobra Dama z Loudun, Kró­lowa Tru­ci­cie­lek

Słowa klu­cze: otru­cia moty­wo­wane finan­sowo

Liczba ofiar: praw­do­po­dob­nie 12

Okres dzia­ła­nia: 1927-1949 r.

Data aresz­to­wa­nia: 21 lipca 1949 r.

Metoda zabi­ja­nia: otru­cie arsze­ni­kiem

Znane ofiary: Augu­ste Anti­gny (33 lata; jej pierw­szy mąż), Marie Lecomte (86 lat), Tous­sa­int Rivet (64 lata), Blan­che Rivet (49 lat), Pierre Dava­il­laud (78 lat; jej ojciec), Louise Gouin (92 lata; jej babka ze strony matki), Mar­cel­lin Besnard (78 lat; jej teść), Marie-Louise Besnard (68 lat; jej teściowa), Lucie Bodin (45 lat), Pau­line Bodi­neau (88 lat), Vir­gi­nie Lal­le­ron (83 lata), Marie-Louise Dava­il­laud (71 lat; jej matka)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Loudun (Fran­cja)

Sta­tus: unie­win­niona po trzech pro­ce­sach

Kontekst

Marie Joséphine Phi­lip­pine Dava­il­laud uro­dziła się w Loudun, we Fran­cji, w 1896 r. Jej rodzice ucho­dzili za oszczęd­nych. Uczęsz­czała do przy­klasz­tor­nej szkoły. Ci, któ­rzy uczyli się tam wraz z nią, opi­sy­wali ją jako amo­ralną, wredną zło­dziejkę, skorą do sza­leństw z chłop­cami.

W 1920 r. Marie poślu­biła swo­jego kuzyna Augu­ste'a Anti­gny i wytrwała w tym mał­żeń­stwie do jego śmierci w 1927 r. Potem, bez zbęd­nej zwłoki, bo już w 1928 r., wyszła za Léona Besnarda. Oboje szybko uświa­do­mili sobie, że szanse na zgro­ma­dze­nie for­tuny będą mieć dopiero po śmierci swo­ich krew­nych. Co zaska­ku­jące, nie­długo potem różni człon­ko­wie ich rodzin umarli, pozo­sta­wia­jąc im swój mają­tek.

Morderstwa

Wkrótce po tym, jak rodzice Léona odzie­dzi­czyli nie­ocze­ki­wa­nie pokaźną sumę pie­nię­dzy, mał­żon­ko­wie nakło­nili ich do wspól­nego zamiesz­ka­nia. Nie­długo potem ojciec Léona zmarł jakoby po spo­ży­ciu nie­wła­ści­wego gatunku grzy­bów. Zale­d­wie 3 mie­siące póź­niej umarła też matka Léona; tym razem jako przy­czynę zgonu podano zapa­le­nie płuc.

Besnar­do­wie z cza­sem wyna­jęli część poko­jów majęt­nemu, bez­dziet­nemu mał­żeń­stwu Rive­tów. Tous­sa­int i Blan­che byli zaprzy­jaź­nieni z Léonem. Dnia 14 lipca 1939 r. Tous­sa­int zmarł na zapa­le­nie płuc, a Blan­che w grud­niu 1941 r. na zapa­le­nie aorty. Jako jedyną spad­ko­bier­czy­nię oboje usta­no­wili Marie.

Bene­fi­cjentką swo­ich testa­men­tów uczy­niły ją także jej kuzynki: Pau­line Bodi­neau i Vir­gi­nie Lal­le­ron. W dniu 1 lipca 1945 r. Pau­line, pod­ów­czas 88-latka, rze­komo pomy­liła zabój­czy ług z dese­rem i zmarła po jego spo­ży­ciu. Po tygo­dniu iden­tyczny los spo­tkał Vir­gi­nie. Pół roku póź­niej, 16 stycz­nia 1946 r., zmarła też Marie-Louise Dava­il­laud, matka Marie.

W pew­nym momen­cie Marie odkryła, że Léon ma romans z inną kobietą. Wyznał on przy­ja­cie­lowi, że myśli, iż Marie go pod­truwa. Był pewien, że gdy pew­nego wie­czoru nale­wała mu zupę, w misce już był jakiś płyn. Krótko potem, 25 paź­dzier­nika, męż­czy­zna już nie żył. Jako przy­czynę śmierci stwier­dzono mocz­nicę.

Z uwagi na podej­rze­nie Léona doty­czące pod­tru­wa­nia, żan­dar­me­ria wsz­częła docho­dze­nie. Doko­nano też autop­sji. Pato­log sądowy wykrył w ciele Léona 19,45 mg arsze­niku. Nie­zwłocz­nie więc aresz­to­wano Marie i eks­hu­mo­wano do ponow­nego prze­ba­da­nia zwłoki całej reszty zmar­łych w podej­rza­nych oko­licz­no­ściach. Osta­tecz­nie obcią­żono Marie dwu­na­stoma zarzu­tami zabój­stwa.

Aresztowanie i proces

Raporty z autop­sji wyka­zały, że wszyst­kie ofiary przez długi czas powoli truto arsze­ni­kiem. Nie­stety tak prze­dłu­żo­nego pod­da­wa­nia dzia­ła­niu tru­ci­zny trudno było dowieść, gdyż tok­sy­ko­lo­gia sta­no­wiła względ­nie nową gałąź nauki. Beroud, pato­log sądowy, inda­go­wany na roz­pra­wie przez obroń­ców, miał nawet trud­no­ści z przed­sta­wie­niem otrzy­ma­nych wyni­ków i ich obroną. Z tego względu pierw­sze 2 pro­cesy Besnard zakoń­czyły się bez ska­za­nia.

Po raz trzeci Besnard posta­wiono przed sądem w grud­niu 1961 r. Znów jed­nak udało się obro­nie pod­wa­żyć zna­cze­nie arsze­niku jako dowodu i Marie oczysz­czono ze wszyst­kich zarzu­tów.

Konsekwencje

Cho­ciaż w obec­nie obwią­zu­ją­cym sys­te­mie praw­nym na pod­sta­wie dostar­czo­nych wyni­ków autop­sji i tok­sy­ko­lo­gii Marie naj­pew­niej by ska­zano, w 1961 r. dowody nie były wystar­cza­jące, by ją ska­zać. Choć z powodu braku wyroku ska­zu­ją­cego nie powinna być uzna­wana za seryjną mor­der­czy­nię, dowody suge­rują ina­czej i dla­tego należy się jej miej­sce w tej książce.

Marie Besnard zmarła w 1980 r., praw­do­po­dob­nie z przy­czyn natu­ral­nych. Do dnia śmierci pozo­sta­wała sin­gielką.

Kenneth Alessio Bianchi i Angelo Buono

Daty uro­dze­nia: 22 maja 1951 r. i 5 paź­dzier­nika 1934 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Dusi­ciele z Hil­l­side

Słowa klu­cze: porwa­nia, tor­tury, gwałty, mor­der­stwa

Liczba ofiar: co naj­mniej 12

Okres dzia­ła­nia: 1977-1979 r.

Data aresz­to­wa­nia: 13 stycz­nia 1979 r. i 22 paź­dzier­nika 1979 r.

Metoda zabi­ja­nia: udu­sze­nie

Znane ofiary: Yolanda Washing­ton (19 lat), Judith Ann Mil­ler (15 lat), Lissa Kastin (21 lat), Jane King (28 lat), Delo­res Cepeda (12 lat), Sonja John­son (14 lat), Kri­stin Weckler (20 lat), Lau­ren Wagner (18 lat), Kim­ber­ley Mar­tin (17 lat), Cindy Lee Hud­speth (20 lat), Karen Man­dic (22 lat), Diane Wil­der (27 lat)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Hrab­stwo Los Ange­les (Kali­for­nia, USA)

Sta­tus: doży­wotne wię­zie­nie dla Bian­chiego i doży­wo­cie bez prawa do zwol­nie­nia warun­ko­wego dla Buono; śmierć Buono w wię­zie­niu 21 wrze­śnia 2002 r. z przy­czyn natu­ral­nych

Kontekst

Kenneth Alessio Bianchi

Ken­neth Ales­sio Bian­chi, połowa duetu, który póź­niej miał zasły­nąć jako mor­der­czy, uro­dził się w Roche­ster, w sta­nie Nowy Jork w 1951 r. Jego matka, pro­sty­tutka i alko­ho­liczka, oddała go do adop­cji, gdy miał nie­spełna 2 tygo­dnie. Przy­gar­nęli go Nicho­las Bian­chi i Fran­ces Scio­lono-Bian­chi, sio­stra matki Angelo Buono.

Bian­chi, jak poda­wały osoby, które go znały, od naj­młod­szych lat był noto­rycz­nym kłamcą, a zda­niem adop­cyj­nej matki "masko­wał się od małego". Według świad­ków zapa­dał w swo­iste transy, gdy na nic nie reago­wał, a jego oczy były wywró­cone biał­kami na wierzch. Z cza­sem stwier­dzono u niego napady padacz­kowe z utratą świa­do­mo­ści. Miał też pro­blemy z odda­wa­niem moczu, przez co czę­sto bywał u leka­rzy i pod­da­wano go licz­nym bada­niom, pod­czas któ­rych oglą­dano jego geni­ta­lia i ich doty­kano. Bian­chi uwa­żał te bada­nia za upo­ka­rza­jące.

Bian­chi dozna­wał rów­nież okrop­nych wybu­chów gniewu, a jego zacho­wa­nie powo­do­wało liczne wizyty u psy­chia­trów. Kiedy miał 10 lat, zdia­gno­zo­wano u niego bierno-agre­sywne zabu­rze­nie oso­bo­wo­ści. Choć rok póź­niej jego ilo­raz inte­li­gen­cji oce­niono na 116, uczył się słabo i nie doga­dy­wał się z nauczy­cie­lami, przez co musiał dwu­krot­nie zmie­niać szkoły.

Gdy w 1964 r. zmarł jego ojciec, Bian­chi nie oka­zał uczuć. Dla jego matki utrata męża wią­zała się z koniecz­no­ścią pod­ję­cia pracy i zosta­wia­nia syna w domu na dłuż­szy czas. Mimo to jakoś zdo­łał ukoń­czyć w 1971 r. szkolę śred­nią.

Nie­długo póź­niej Bian­chi się oże­nił, ale żona opu­ściła go już po kilku mie­sią­cach. Dostał się na stu­dia, jed­nak zdo­łał się utrzy­mać na nich tylko przez semestr, a potem został rele­go­wany. Od tam­tej pory podej­mo­wał doryw­cze prace, aż wresz­cie zna­lazł stałe zatrud­nie­nie jako pra­cow­nik ochrony w skle­pie jubi­ler­skim. Zaję­cie to pozwo­liło mu na pod­kra­da­nie kosz­tow­no­ści, które czę­sto tra­fiały do jego dziew­czyn lub pro­sty­tu­tek, u któ­rych bywał.

W poło­wie lat 70. XX w. Bian­chi prze­niósł się do Los Ange­les, gdzie zaczął spę­dzać wiele czasu ze swoim kuzy­nem, Angelo Buono. Był on znacz­nie star­szy od Bian­chiego. Na młod­szym męż­czyź­nie zro­biły wra­że­nie zarówno ubra­nia i biżu­te­ria, jakie nosił kuzyn, jak też jego umie­jęt­ność rand­ko­wa­nia z wie­loma kobie­tami. Posta­no­wili razem zająć się sute­ner­stwem. Był to dopiero począ­tek cze­goś, co miało prze­ro­dzić się w mor­der­czy duet.

Angelo Buono

Buono, tak jak Bian­chi, uro­dził się w Roche­ster. Rodzice nale­żeli do pierw­szego poko­le­nia imi­gran­tów z Włoch. Z cza­sem się roz­wie­dli, a Buono prze­pro­wa­dził się z matką do Glen­dale w Kali­for­nii. Już za młodu roz­wi­nął się w nim, z nie­wia­do­mych przy­czyn, wstręt do kobiet. Mimo to kil­ka­krot­nie się żenił, miał też pokaźną gro­madkę dzieci. Kobiety w swoim życiu trak­to­wał szo­ku­jąco bru­tal­nie.

W 1975 r. zajął się tapi­cer­stwem samo­cho­do­wym, a suk­ces zawo­dowy uła­twił mu wabie­nie dziew­cząt, które potem gwał­cił. Nie­długo po tym, jak w drzwiach jego domu poja­wił się kuzyn Bian­chi, odkryli, że łączą ich podobne marze­nia o gwał­ce­niu i mor­do­wa­niu kobiet.

Morderstwa

Obaj kuzyni z osobna byli nie­bez­piecz­nymi oso­bami. Razem two­rzyli prze­ra­ża­jący, sady­styczny i mor­der­czy tan­dem. Nocami jeź­dzili po Los Ange­les, uda­jąc taj­nia­ków. Poka­zy­wali napo­tka­nym kobie­tom fał­szywe odznaki poli­cyjne. Żądali potem, by wsia­dły do samo­chodu Buono, który był, jak twier­dzili, nie­ozna­ko­wa­nym radio­wo­zem, i pod byle pre­tek­stem zawo­zili je do jego domu.

Ich ofiary brały się z róż­nych śro­do­wisk; naj­młod­sza w chwili mor­der­stwa miała 12 lat. Obu męż­czy­znom ogromną radość spra­wiało wyko­rzy­sty­wa­nie sek­su­alne i drę­cze­nie ofiar, zanim zosta­wały przez nich udu­szone. Kobiety były pod­da­wane obłą­kań­czym i sady­stycz­nym tor­tu­rom, w tym elek­trow­strzą­som, zastrzy­kom z che­mi­ka­liów i pod­tru­wa­niu tlen­kiem węgla.

W okre­sie gdy Bian­chi i Buono polo­wali na kobiety, poda­jąc się za funk­cjo­na­riu­szy, Bian­chi rze­czy­wi­ście zabie­gał o przy­ję­cie do poli­cji. Uczest­ni­czył nawet w kilku "objaz­dach" poli­cjan­tów z LA, żeby nabrać doświad­cze­nia i poznać tę pracę od pod­szewki. Nie­które z tych wypa­dów miały na celu poszu­ki­wa­nie Dusi­ciela z Hil­l­side - poli­cji nawet nie przy­szłoby do głowy, że wożą go ze dobą.

Któ­re­goś wie­czoru, gdy kuzyni mieli już na kon­cie 10 zabi­tych kobiet, Bian­chi powie­dział Buono o kon­tak­tach z poli­cjan­tami i o tym, że roz­ma­wiają z nim o mor­der­stwach. Buono się wściekł i kazał Bian­chiemu się wypro­wa­dzić, bo ina­czej go zabije. Bian­chi prze­niósł się więc do Bel­lin­gham.

Tam zatrud­nił się jako pra­cow­nik ochrony. Dnia 11 stycz­nia 1979 r. do domu, któ­rego miał strzec, zwa­bił dwie stu­dentki. Pierw­szej kazał zejść po scho­dach i tam nie­zwłocz­nie udu­sił, a potem to samo powtó­rzył z drugą.

Bian­chi jed­nak nie był tak bystry jak Buono i pozo­sta­wił na miej­scu zbrodni sporo śla­dów, które dopro­wa­dziły do aresz­to­wa­nia go już następ­nego dnia. Zatrzy­many, wyznał, że wraz z Buono spró­bo­wali kie­dyś porwać kobietę, ale ją wypu­ścili. Napro­wa­dził w ten spo­sób poli­cję na swo­jego kuzyna, kła­dąc tym samym kres mor­der­czym raj­dom ich duetu.

Chronologia morderstw:

17 paź­dzier­nika 1977 r. - Yolanda Washing­ton (19 lat), 31 paź­dzier­nika 1977 r. - Judith Lynn Mil­ler (15 lat), 6 listo­pada 1977 r. - Lissa Kastin (21 lat), 10 listo­pada 1977 r. - Jane King (28 lat), 13 listo­pada 1977 r. - Dolo­res Cepeda (12 lat), 13 listo­pada 1977 r. - Sonja John­son (14 lat), 20 listo­pada 1977 r. - Kri­stina Weckler (20 lat), 29 listo­pada 1977 r. - Lau­ren Wagner (18 lat), 9 grud­nia 1977 r. - Kim­ber­ley Mar­tin (17 lat), 16 lutego 1978 r. - Cindy Lee Hud­speth (20 lat), 11 stycz­nia 1979 r. - Karen Man­dic (22 lat), 11 stycz­nia 1979 r. - Diane Wil­der (27 lat).

Aresztowanie i proces

Na pod­sta­wie zeznań Bian­chiego aresz­to­wano rów­nież Buono i pro­cesy o mor­der­stwa ruszyły. Bian­chi, usi­łu­jąc prze­ko­nać organy ści­ga­nia, że ma roz­dwo­je­nie jaźni, wystą­pił o unie­win­nie­nie ze względu na nie­po­czy­tal­ność. Twier­dził, że mor­dów doko­nała jego druga oso­bo­wość, nie­jaki Steve Wal­ker. Wstępne bada­nia psy­chia­tryczne wyka­zały, że rze­czy­wi­ście cierpi na zabu­rze­nie dyso­cja­cyjne toż­sa­mo­ści.

Śled­czy powie­rzyli zba­da­nie Bian­chiego jesz­cze jed­nemu psy­chia­trze, a ten przed­sta­wił zgoła inną opi­nię. Gdy roz­ma­wiał z oskar­żo­nym, orzekł, że ludzie z roz­dwo­je­niem jaźni mają zwy­kle co naj­mniej 3 oso­bo­wo­ści. W odpo­wie­dzi Bian­chi natych­miast stwo­rzył sobie kolejną toż­sa­mość i jego for­tel został przej­rzany. Przy­ci­śnięty do muru, przy­znał, że symu­lo­wał. Rze­czy­wi­ście jed­nak stwier­dzono u niego oso­bo­wość dys­so­cjalną.

Na roz­pra­wie obrona powo­łała na świadka Vero­nicę Comp­ton, z którą Bian­chi się zwią­zał, gdy prze­by­wał już w wię­zie­niu. Kobieta kła­mała, prze­ina­cza­jąc histo­rię jego zbrodni tak, by wyka­zać nie­win­ność Bian­chiego. W pew­nym momen­cie wyznała jed­nak, że pra­gnie nabyć z kimś ska­za­nym za mor­der­stwo zakład pogrze­bowy, żeby móc odda­wać się nekro­fi­lii. Comp­ton posu­nęła się nawet do próby udu­sze­nia innej kobiety w motelu, by zasu­ge­ro­wać poli­cji, że praw­dziwy Dusi­ciel z Hil­l­side na­dal prze­bywa na wol­no­ści. Co wię­cej, w tym celu otrzy­mała od Bian­chiego odro­binę nasie­nia, by pozo­sta­wić je w ofie­rze. Wszyst­kie te próby uwol­nie­nia uko­cha­nego speł­zły na niczym. Kobieta z motelu na szczę­ście prze­żyła, a Comp­ton została ska­zana i wylą­do­wała w wię­zie­niu za usi­ło­wa­nie zabój­stwa.

Pra­gnąc uzy­skać łagod­niej­szy wyrok, Bian­chi zgo­dził się zezna­wać prze­ciwko kuzy­nowi. Kiedy jed­nak doszło do skła­da­nia zeznań, utrud­niał pro­ces, prze­cząc samemu sobie i wyka­zu­jąc jawny brak współ­pracy. Uznano go win­nym mor­derstw i ska­zano na doży­wo­cie.

Pro­ces Buono oka­zał się na tam­ten moment naj­dłuż­szym w dzie­jach Ame­ryki; toczył się od listo­pada 1981 r. do listo­pada 1983 r. Pomimo sta­rań Bian­chiego o uwol­nie­nie Buono od zarzu­tów (lub przy­naj­mniej ich zła­go­dze­nia), został on uznany za win­nego 9 mor­derstw i ska­zany na doży­wotni pobyt w wię­zie­niu bez moż­li­wo­ści warun­ko­wego zwol­nie­nia.

Konsekwencje

W 1992 r. Bian­chi spró­bo­wał wyto­czyć pew­nej kobie­cie pro­ces za uży­cie jego podo­bi­zny na kar­cie kolek­cjo­ner­skiej; twier­dził, że twarz to jego znak fir­mowy i żądał odszko­do­wa­nia w wyso­ko­ści 8,5 miliona dola­rów. Sprawę umo­rzono, gdyż według sądu "gdyby Bian­chi, zabi­ja­jąc kobiety, trak­to­wał swoją twarz jak znak fir­mowy, nie pró­bo­wałby jej ukry­wać".

Bian­chi sta­rał się o zwol­nie­nie warun­kowe w 2010 r., ale wnio­sek odrzu­cono. Ponow­nie może się o to ubie­gać w 2025 r.

21 wrze­śnia 2002 r. odkryto, że Buono zmarł w swo­jej celi wsku­tek ostrej nie­wy­dol­no­ści serca.

Ciekawostki

Bianchi:

We wrze­śniu 1989 r. Bian­chi wziął w wię­zien­nej kaplicy ślub z kore­spon­du­jącą z nim miesz­kanką Luizjany. W fil­mach grali go Billy Zane, C. Tho­mas Howell, Cli­fton Col­lins Jr. i Jeff Mar­chu­letta. Jego IQ wynosi 116, co ozna­cza ponad­prze­ciętną inte­li­gen­cję.

Buono:

W 2007 r. jego wnuk, Chi­sto­pher Buono, zastrze­lił swoją babkę, a potem popeł­nił samo­bój­stwo. O tym, kto jest jego dziad­kiem, dowie­dział się w 2005 r. W fil­mach grali go Den­nis Farina, Nicho­las Tur­turro i Tho­mas Arana. W 1985 r. poślu­bił w wię­zie­niu Chri­stine Kizukę. Jego ido­lem i wzor­cem był osła­wiony kry­mi­na­li­sta Caryl Ches­sman.

Biblijny John

Data uro­dze­nia: nie­znana

Pseu­do­nimy/przy­domki: Biblijny John

Słowa klu­cze: gwałty, pobi­cia, mor­der­stwa

Liczba ofiar: 3

Okres dzia­ła­nia: 1968-1969 r.

Data aresz­to­wa­nia: toż­sa­mość nie­usta­lona, ni­gdy nie­ujęty

Metoda zabi­ja­nia: udu­sze­nie

Znane ofiary: Patri­cia Docker (25 lat), Jemima McDo­nald (31 lat), Helen Put­tock (29 lat)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Glas­gow (Szko­cja)

Sta­tus: nie usta­lono

Kontekst

W latach 1968 i 1969 zamor­do­wano w Glas­gow 3 młode kobiety, które wcze­śniej odwie­dziły salę taneczną Bar­row­land Bal­l­room. Cho­ciaż szybko usta­lono, że to dzieło jed­nego czło­wieka, na miej­scach zbrodni nie zna­le­ziono śla­dów mogą­cych napro­wa­dzić na toż­sa­mość mor­dercy. Lista podej­rza­nych przez lata sta­wała się coraz dłuż­sza, a na jej szczy­cie stale znaj­do­wał się ten sam czło­wiek. Mimo to praw­dzi­wej toż­sa­mo­ści Biblij­nego Johna ni­gdy nie odkryto, a sprawa pozo­staje nie­roz­wią­zana.

Morderstwa

Na nagie zwłoki Patri­cii Docker natra­fił 23 lutego 1968 r. w pew­nej uliczce Glas­gow idący do pracy męż­czy­zna. Ciało kobiety leżało zale­d­wie kilka metrów od jej domu. Poprzed­niego wie­czoru dziew­czyna powie­działa rodzi­com, że wybiera się na tańce do Maje­stic Bal­l­room, klubu leżą­cego przy ulicy Hope Street, ale odwie­dziła też Bar­row­land Bal­l­room, gdzie odby­wała się potań­cówka dla osób, które ukoń­czyły 25 lat. Autop­sja wyka­zała, że Docker udu­szono. Zało­żono, że zetknęła się z zabójcą w Bar­row­land Bal­l­room. Pomimo sze­roko zakro­jo­nych poszu­ki­wań nie odna­le­ziono jej ubra­nia ani torebki.

Oko­licz­no­ści odkry­cia zwłok kolej­nej ofiary były wyjąt­kowo tra­giczne. Jemima McDo­nald, matka trojga dzieci, wybrała się do Bar­row­land Bal­l­room w pią­tek 15 sierp­nia 1969 r. Następ­nego dnia jej sio­stra Mar­ga­ret usły­szała dzieci roz­ma­wia­jące o tru­pie, któ­rego widziały w pew­nym sta­rym budynku. Począt­kowo nie zwró­ciła na to więk­szej uwagi. Ale kiedy nad­szedł ponie­dzia­łek, a sio­stra nie dawała znaku życia, Mar­ga­ret posta­no­wiła zba­dać pogło­ski. W budynku zna­la­zła w pełni ubrane zwłoki swo­jej sio­stry Jemimy. Autop­sja wyka­zała, że kobieta została zgwał­cona, pobita i udu­szona.

Poja­wili się świad­ko­wie, któ­rzy widzieli, jak Jemima około pół­nocy opu­ściła Bar­row­land w towa­rzy­stwie szczu­płego, wyso­kiego i rudo­wło­sego mło­dego czło­wieka. W toku docho­dze­nia jedna z osób zeznała, że w noc śmierci Jemimy usły­szała krzyki dobie­ga­jące ze sta­rego budynku, ale ponie­waż nie potra­fiła okre­ślić dokład­nej godziny, poli­cja nie uznała tego za istotne.

Trze­cią znaną ofiarą była Helen Put­tock, którą 31 paź­dzier­nika 1969 r. zna­lazł w jej ogródku za domem prze­cho­dzień wypro­wa­dza­jący psa. Tak jak wcze­śniej­sze ofiary kobieta w noc swo­jej śmierci rów­nież odwie­dziła Bar­row­land Bal­l­room. Ona i jej sio­stra Jean poznały tam dwóch męż­czyzn, z któ­rych obaj mieli na imię John. Jeden z nich był praw­do­po­dob­nie z Castle­milk, połu­dnio­wej dziel­nicy Glas­gow. Drugi nie powie­dział, skąd jest. Kiedy opu­ścili salę, jeden John poszedł na auto­bus, a drugi wraz z Helen i Jean zła­pali tak­sówkę. Według Jean był bar­dzo elo­kwentny i lubił cyto­wać Biblię, przez co do zabójcy przy­lgnął przy­do­mek Biblijny John. Jean wysia­dła pod swoim domem w Kni­ght­swood, a tak­sówka poje­chała dalej, w kie­runku domu Helen w pobli­skim Scot­stoun.

Helen została zgwał­cona i udu­szona jak jej poprzed­niczki. Zawar­tość torebki wysy­pano, ale sama torebka zni­kła. Na sto­pach i pode­szwach butów wid­niały plamy od trawy, co suge­ro­wało, że usi­ło­wała zacie­kle wyrwać się zabójcy. Na jed­nej z nóg odkryto ślady ludz­kich zębów.

Wszyst­kie kobiety zabito pod­czas mie­siączki. Pod­pa­ski bądź tam­pony mor­derca uło­żył na ich cia­łach lub tuż obok.

Podejrzani

Podany przez Jean opis męż­czy­zny z tak­sówki:

dobrze ubrany i elo­kwentny, szczu­pły, włosy rude lub blond, przed­sta­wił się jako John Tem­ple­ton, albo Sem­ple­son, raz po raz cyto­wał Biblię, w wieku od 25 do 35 lat, wzrost około 178 cm.

Bram­ka­rze, któ­rzy pra­co­wali tam­tej nocy w Bar­row­land Bal­l­room, cał­kiem ina­czej opi­sali męż­czy­znę, który wyszedł z Helen i Jean. Oto ich opis:

niski, elo­kwentny, włosy kru­czo­czarne.

Poli­cja skła­niała się ku opi­sowi poda­nemu przez bram­ka­rzy, ponie­waż Jean była wów­czas nie­trzeźwa. Ona sama twier­dziła, że nie była pijana pod­czas prze­jazdu tak­sówką, i obsta­wała przy swoim opi­sie męż­czy­zny, któ­rego uwa­żała za napast­nika i mor­dercę sio­stry. Odno­to­wano zgło­sze­nie, że męż­czy­zna odpo­wia­da­jący opi­sowi Jean wysiadł z auto­busu na Gray Street około 1.30 w nocy. Podano, że wyda­wał się zanie­dbany, a na twa­rzy miał coś, co mogło być śla­dami zadra­pań.

Jed­nym z podej­rza­nych, któ­rego poli­cja wzięła póź­niej pod uwagę, był John Irvine McIn­nes, wcze­śniej słu­żący w Gwar­dii Szkoc­kiej. W 1980 r. popeł­nił on samo­bój­stwo. W 1996 r. ciało McIn­nesa zostało eks­hu­mo­wane w celu prze­pro­wa­dze­nia testów DNA, ale wyniki nie były jed­no­znaczne. Osta­tecz­nie wła­dze uznały, że nie ma wystar­cza­ją­cych dowo­dów, aby przy­pi­sać mor­der­stwa McIn­nesowi.

W 2004 r. inna próbka DNA pobrana na miej­scu drob­nego prze­stęp­stwa oka­zała się w 80% zgodna z próbką uzy­skaną z miej­sca zbrodni Biblij­nego Johna. Skło­niło to poli­cję do domnie­mań, że osoba odpo­wie­dzialna za mor­der­stwa naj­praw­do­po­dob­niej jest spo­krew­niona z ich prze­stępcą. Z tego odkry­cia jed­nak nie wyni­kło nic wię­cej.

Obec­nie naj­bar­dziej praw­do­po­dob­nym podej­rza­nym jest Peter Tobin, opi­sany w innym miej­scu tej książki, który został oskar­żony o mor­der­stwo z 2007 r. Oto powody, dla któ­rych może on być Biblij­nym Joh­nem:

na sta­rych zdję­ciach Tobin bar­dzo przy­po­mina Biblij­nego Johna z por­tretu pamię­cio­wego, wszyst­kie byłe żony Tobina twier­dziły, że były przez niego pod­du­szane, gwał­cone i bite, Tobin w cza­sie zabójstw miesz­kał w Glas­gow; wypro­wa­dził się w 1969 r., był czę­stym bywal­cem Bar­row­land Bal­l­room, swoją pierw­szą żonę poznał w tej samej sali tanecz­nej mniej wię­cej w cza­sie, gdy mor­der­stwa ustały, miał mocno ugrun­to­wane prze­ko­na­nia reli­gijne i był kato­li­kiem, cykl men­stru­acyjny kobiet budził w Tobi­nie wście­kłość.

Pod­czas póź­niej­szego śledz­twa poli­cyj­nego, zna­nego jako Ope­ra­cja Ana­gram, zgło­siła się kobieta, która twier­dziła, że poznała Tobina w Bar­row­land w 1968 r. i że została przez niego zgwał­cona. W 2010 r. inna kobieta rów­nież zeznała, że spo­tkała Tobina w Bar­row­land, i opi­sała to doświad­cze­nie jako "groźne". Tobin upo­rczy­wie pró­bo­wał nakło­nić ją do towa­rzy­sze­nia mu na jakiejś impre­zie w Castle­milk, ale odmó­wiła. Kiedy zoba­czyła zdję­cia Tobina w 2010 r., była pewna, że to Biblijny John.

Nie­stety praw­do­po­do­bień­stwo, że kie­dy­kol­wiek uda się dowieść zgod­no­ści pró­bek DNA z pobra­nymi od Tobina, jest nie­wiel­kie. Według poli­cji ory­gi­nalne próbki z miejsc zbrodni z lat 60. XX w. nie były pra­wi­dłowo prze­cho­wy­wane i ule­gły degra­da­cji, tym samym prze­stały być wia­ry­godne. Sio­stra Helen, Jean, która podała naj­bar­dziej szcze­gó­łowy ryso­pis Biblij­nego Johna, zmarła w 2010 r., nie dowie­dziaw­szy się, kto zabił jej sio­strę.

Ciekawostki

Akta sprawy Biblij­nego Johna zawie­rają 50 tys. zeznań świad­ków. W trak­cie docho­dze­nia prze­słu­chano około 7 tys. osób, w tym prze­szło 1000 poten­cjal­nych podej­rza­nych. Do sprawy przy­dzie­lono ponad 100 śled­czych.

Richard Biegenwald

Data uro­dze­nia: 24 sierp­nia 1940 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Zabójca dla Dresz­czyku

Słowa klu­cze: gwałty i mor­der­stwa

Liczba ofiar: co naj­mniej 7, praw­do­po­dob­nie ponad 9

Okresy dzia­ła­nia: 1958 r., 1981-1982 r.

Data aresz­to­wa­nia: 22 stycz­nia 1983 r.

Metoda zabi­ja­nia: zastrze­le­nie, zadźga­nie nożem

Znane ofiary: Ste­phen Sla­dow­ski (47 lat), Maria Cial­lella (17 lat), Debo­rah Osborne (17 lat), Betsy Bacon (17 lat), Anna Ole­sie­wicz (18 lat), Wil­liam J. Ward (34 lata), John P. Petrone (57 lat)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Nowy Jork, New Jer­sey (USA)

Sta­tus: wyrok śmierci zamie­niony na doży­wo­cie; śmierć w wię­zie­niu 10 marca 2008 r. z przy­czyn natu­ral­nych

Kontekst

Richard Fran Bie­gen­wald uro­dził się w Sta­ten Island w sta­nie Nowy Jork w 1940 r. Jako dziecko był regu­lar­nie bity przez swo­jego ojca alko­ho­lika, a gdy miał 5 lat, zaczęły u niego wystę­po­wać poważne pro­blemy z zacho­wa­niem. Pod­pa­lił wów­czas dom rodzinny i został wysłany na obser­wa­cję do ośrodka psy­chia­trycz­nego Roc­kland County Psy­chia­tric Cen­ter.

W wieku 8 lat Bie­gen­wald upra­wiał hazard i pił alko­hol. Kon­ty­nu­ował lecze­nie psy­chia­tryczne, a gdy miał 9 lat, został pod­dany tera­pii elek­trow­strzą­so­wej w nowo­jor­skim szpi­talu Bel­le­vue. Następ­nie został wysłany do sta­no­wej szkoły popraw­czej dla chłop­ców. Nie był wzo­ro­wym uczniem; pod­czas pobytu w pla­cówce został oskar­żony o pod­że­ga­nie innych do ucie­czek, zarzu­cano mu też kra­dzieże.

Pod­czas odwie­dzin u matki okra­dał ją z pie­nię­dzy, a pod­czas jed­nej z wizyt, już jako 11-latek, pod­pa­lił się. W wieku 16 lat został zwol­niony ze szkoły popraw­czej, by móc uczęsz­czać do zwy­kłej szkoły śred­niej. Wytrwał kilka tygo­dni, zanim ją porzu­cił. Nie­długo potem prze­niósł się do Nashville w sta­nie Ten­nes­see.

W cza­sie 2-let­niego pobytu w tym mie­ście Bie­gen­wald ukradł samo­chód; wpadł w ręce agen­tów fede­ral­nych w Ken­tucky, gdy prze­je­chał skra­dzio­nym pojaz­dem przez gra­nicę stanu. Kiedy wyszedł na wol­ność, wró­cił na Sta­ten Island, gdzie ukradł kolejny samo­chód, któ­rym poje­chał do sklepu spo­żyw­czego w Bay­onne w sta­nie New Jer­sey i go obra­bo­wał. To wła­śnie pod­czas tego napadu Bie­gen­wald popeł­nił swoje pierw­sze mor­der­stwo.

Morderstwa

Napadu na sklep w Bay­onne Bie­gen­wald doko­nał wraz ze wspól­ni­kiem 18 grud­nia 1958 r. Zastrze­lił wtedy wła­ści­ciela sklepu, Ste­phena Sla­dow­skiego. Mimo ucieczki poza gra­nice stanu Bie­gen­wald został namie­rzony 2 dni póź­niej i aresz­to­wany. Prze­wie­ziono go z powro­tem do New Jer­sey, a następ­nie ska­zano na doży­wo­cie za mor­der­stwo. Po 17 latach, w 1975 r., został jed­nak zwol­niony za dobre spra­wo­wa­nie.

Mię­dzy 1978 r. a kwiet­niem 1982 r. doszło do co naj­mniej 3 kolej­nych zabójstw, ale Bie­gen­walda powią­zano z tymi zbrod­niami dopiero znacz­nie póź­niej. W czerwcu 1978 r. na opusz­czo­nym lot­ni­sku w Fle­ming­ton w sta­nie New Jer­sey został zastrze­lony John P. Petrone, były infor­ma­tor poli­cji i ska­za­niec. Dnia 1 listo­pada 1981 r. Bie­gen­wald zamor­do­wał i pocho­wał w domu swo­jej matki Marię Cial­lellę, a 8 kwiet­nia 1982 r. zadźgał Debo­rah Osbo­urne. Ciała pogrze­bał w tym samym miej­scu.

W dniu 28 sierp­nia 1982 r., gdy Bie­gen­wald spa­ce­ro­wał po pro­me­na­dzie w Asbury Park, natknął się na Annę Ole­sie­wicz. Zwa­bił młodą kobietę do swo­jego samo­chodu i 4-krot­nie strze­lił jej w głowę. Zwłoki, porzu­cone pośród drzew za miej­sco­wym Bur­ger Kin­giem przy dro­dze numer 35, odkryła w stycz­niu 1983 r. grupa dzieci. Rów­nież w 1982 r. została zastrze­lona Betsy Bacon, która wie­czo­rem wyszła z domu po papie­rosy.

Bie­gen­wald był podej­rze­wany także o zabi­cie sie­dem­na­sto­let­niej Vir­gi­nii Clay­ton, upro­wa­dzo­nej i zamor­do­wa­nej 8 wrze­śnia 1982 r. Jej ciało zna­le­ziono 3 dni póź­niej, zale­d­wie 4 mile od miej­sca pochówku Johna P. Petrone'a. Mimo podej­rzeń Bie­gen­wald ni­gdy nie został oskar­żony o to mor­der­stwo.

We wrze­śniu 1982 r. zagi­nął też Wil­liam J. Ward, kolega Bie­gen­walda, zbieg z wię­zie­nia i diler nar­ko­ty­kowy. Zwłoki zna­le­ziono w płyt­kim gro­bie na cmen­ta­rzu; on rów­nież otrzy­mał 4 postrzały w głowę.

Znane ofiary:

18 grud­nia 1958 r. - Ste­phen Sla­dow­ski, zastrze­lony pod­czas próby napadu w Bay­onne, New Jer­sey, czer­wiec 1978 r. - John P. Petrone, zastrze­lony na opusz­czo­nym lot­ni­sku w Fle­ming­ton, New Jer­sey, 1 listo­pada 1981 r. - Maria Cial­lella, zastrze­lona i roz­człon­ko­wana, pogrze­bana w domu matki Bie­gen­walda, 8 kwiet­nia 1982 r. - Debo­rah Osbo­urne, zadźgana, pocho­wana na zwło­kach Cial­lelli, 28 sierp­nia 1982 r. - Anna Ole­sie­wicz, 4-krot­nie postrze­lona w głowę po upro­wa­dze­niu z pro­me­nady w Asbury Park; jej zwłoki pozo­sta­wiono za Bur­ger Kin­giem w Ocean Town­ship, New Jer­sey, 20 listo­pada 1982 r. - Betsy Bacon, 2-krot­nie postrze­lona w głowę, jej zwłoki porzu­cono na przed­mie­ściach Nowego Jorku, wrze­sień 1982 r. - Wil­liam Ward, diler nar­ko­ty­kowy, zastrze­lony przez Bie­gen­walda w jego domu w Asbury Park.

Aresztowanie i proces

Bie­gen­wald został objęty docho­dze­niem po tym, jak przy­ja­ciółka jego żony powia­do­miła poli­cję, że w swoim garażu w Asbury Park poka­zał jej zwłoki mło­dej kobiety. Dnia 22 stycz­nia 1983 r. poli­cjanci oto­czyli dom, który dzie­lił ze swoim przy­ja­cie­lem Dher­ra­nem Fit­zge­ral­dem, i pod­stę­pem wywa­bili Bie­gen­walda na zewnątrz. Został natych­miast zatrzy­many. Fit­zge­rald pró­bo­wał się ukryć w jed­nym z poko­jów, ale poli­cjanci jego też zna­leźli i aresz­to­wali.

Pod­czas prze­słu­cha­nia Fit­zge­rald wyja­wił śled­czym, że Bie­gen­wald poka­zał mu zwłoki mło­dej kobiety w swoim garażu. Zostały one potem prze­wie­zione na teren za Bur­ger Kin­giem i porzu­cone. Przy­znał się rów­nież do pomocy w zabra­niu innego ciała do domu matki Bie­gen­walda. Pogrze­bali je obaj w piw­nicy; pod­czas tego pochówku odko­pali inne zwłoki, znaj­du­jące się tam już od jakie­goś czasu. W sumie Fit­zge­rald wska­zał poli­cji, oprócz 2 ofiar pocho­wa­nych w domu matki Bie­gen­walda, miej­sca ukry­cia zwłok 3 innych.

Mimo iż ofiar było praw­do­po­dob­nie 9, dowody pozwo­liły oskar­żyć Bie­gen­walda tylko o 5 mor­derstw pierw­szego stop­nia. Pod­czas pro­cesu został uznany za win­nego wszyst­kich zarzu­ca­nych mu czy­nów i ska­zany na karę śmierci. Wyrok ten został jed­nak póź­niej uchy­lony i zamie­niony na 4 kary doży­wot­niego wię­zie­nia bez moż­li­wo­ści zwol­nie­nia warun­ko­wego.

Konsekwencje

Dnia 10 marca 2008 r. Bie­gen­wald został prze­nie­siony z zakładu kar­nego do miej­sco­wej pla­cówki medycz­nej, gdzie zmarł z przy­czyn natu­ral­nych. Sek­cja zwłok wyka­zała, że w ostat­nich dniach życia cier­piał na nie­wy­dol­ność nerek i układu odde­cho­wego.

Arthur Gary Bishop

Data uro­dze­nia: 29 wrze­śnia 1952 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Roger Downs, Lynn Jones

Słowa klu­cze: pedo­fi­lia

Liczba ofiar: 5

Okres dzia­ła­nia: 1979-1983 r.

Data aresz­to­wa­nia: 24 lipca 1983 r.

Metoda zabi­ja­nia: uto­pie­nie, pobi­cie ze skut­kiem śmier­tel­nym

Znane ofiary: Alonzo Daniels (4 lata), Kim Peter­son (11 lat), Danny Davis (4 lata), Troy Ward (6 lat), Gra­eme Cun­nin­gham (13 lat)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Salt Lake City (Utah, USA)

Sta­tus: stra­cony przez zastrzyk 9 czerwca 1988 r.

Kontekst

Bishop uro­dził się w Hinc­kley, w sta­nie Utah, jako naj­star­szy z 6 braci. Dzieci wyra­stały w poboż­nym domu wyznaw­ców Kościoła Świę­tych w Dniach Ostat­nich (mor­mo­nów). Bishop, gdy miał 19 lat, peł­nił posługę misyjną na Fili­pi­nach.

Były wzo­rowy uczeń i skaut został po raz pierw­szy aresz­to­wany w 1978 r. za defrau­da­cję. Otrzy­mał wyrok w zawie­sze­niu na 5 lat, ale zła­mał warunki kary, ucie­ka­jąc do Salt Lake City. Poda­wał się tam za Rogera Downsa. Po ska­za­niu został eks­ko­mu­ni­ko­wany przez Kościół Świę­tych w Dniach Ostat­nich.

Jako Roger Downs dołą­czył do pro­gramu edu­ka­cyj­nego "Wielki brat", w któ­rym doro­śli brali na sie­bie rolę star­szego brata dzieci w trud­nej sytu­acji życio­wej lub potrze­bu­ją­cych dobrego męskiego wzorca do naśla­do­wa­nia. Pod­ów­czas nawet nie przy­pusz­czano, że mógł pastwić się nad swo­imi pod­opiecz­nymi, ale po aresz­to­wa­niu za mor­der­stwa dzie­siątki dzieci zgło­siły, że były ofia­rami prze­mocy ze strony Bishopa.

Morderstwa

Pierw­sza ofiara Bishopa, 4-letni Alonzo Daniels, zgi­nął 14 paź­dzier­nika 1979 r. Bishop wywa­bił malca z miesz­ka­nia jego rodzi­ców, obie­cu­jąc sło­dy­cze. Alonzo chęt­nie poszedł do domu Bishopa. Tam męż­czy­zna pró­bo­wał napa­sto­wać chłopca sek­su­al­nie, a następ­nie uto­pił go w wan­nie. Zwłoki zako­pał na pustyni.

Podob­nej metody Bishop użył, by zwa­bić do swo­jego miesz­ka­nia 11-let­niego Kima Peter­sona, któ­rego spo­tkał na torze wrot­kar­skim. Kim pró­bo­wał sprze­dać parę wro­tek, a Bishop udał zain­te­re­so­wa­nego zaku­pem. Gdy zna­leźli się w miesz­ka­niu Bishopa, męż­czy­zna zabił Kima, zada­jąc mu kilka cio­sów nożem. Ciało pocho­wał w tym samym miej­scu, co zwłoki Alonza Danielsa. Bishop został ruty­nowo prze­słu­chany w spra­wie znik­nię­cia chłopca, ale nie uznano go za podej­rza­nego.

Jede­na­ście mie­sięcy póź­niej, 20 paź­dzier­nika 1981 r., Bisho­powi udało się wypro­wa­dzić z super­mar­ketu Danny'ego Davisa. Czte­ro­la­tek poszedł z Bisho­pem do jego miesz­ka­nia. Znik­nię­cie spo­wo­do­wało masowe poszu­ki­wa­nia i obławę, ale świad­ko­wie potra­fili podać tylko pobieżny opis męż­czy­zny widzia­nego z Dan­nym.

Troy Ward został upro­wa­dzony przez Bishopa 22 czerwca 1983 r. (w dniu swo­ich 6. uro­dzin). Bishop zabrał go z parku do swo­jego miesz­ka­nia. I znów świad­ko­wie widzieli towa­rzy­szą­cego dziecku męż­czy­znę, ale nie potra­fili go pre­cy­zyj­nie opi­sać. Podob­nie jak inni chłopcy, Troy był napa­sto­wany sek­su­al­nie, bity pałką, a następ­nie został uto­piony w wan­nie.

Nie­spo­dzie­wa­nie żądza zabi­ja­nia przy­brała na sile i Bishop zale­d­wie mie­siąc po zamor­do­wa­niu Troya zna­lazł kolejną ofiarę. Dnia 14 lipca upro­wa­dził Gra­eme'a Cun­nin­ghama. Tym razem jed­nak Bishop popeł­nił kry­tyczny błąd. Gra­eme infor­mo­wał różne osoby, że zamie­rza udać się z kolegą - chłop­cem zaprzy­jaź­nio­nym z Bisho­pem - na wycieczkę kem­pin­gową, a towa­rzy­szyć im miał doro­sły opie­kun Roger Downs. Po prze­słu­cha­niu "Downsa" poli­cja przyj­rzała się jego prze­szło­ści, a wów­czas jego zezna­nia stra­ciły sens.

Chronologia morderstw:

14 paź­dzier­nika 1979 r. - Alonzo Daniels (4 lata), 8 listo­pada 1980 r. - Kim Peter­son (11 lat), 20 paź­dzier­nika 1981 r. - Danny Davis (4 lata), 22 czerwca 1983 r. - Troy Ward (6 lat), 14 lipca 1983 r. - Gra­eme Cun­nin­gham (13 lat).

Aresztowanie i proces

Począt­kowo, kiedy Bishopa przy­wie­ziono na poste­ru­nek poli­cji na prze­słu­cha­nie, był prze­ko­nany, że po pro­stu pomaga w docho­dze­niu w spra­wie zagi­nię­cia Gra­eme'a Cun­nin­ghama. W tym cza­sie Bishop posłu­gi­wał się per­so­na­liami Roger Downs. Gdy tylko udało się skło­nić go do poda­nia praw­dzi­wego nazwi­ska, nie trzeba było długo cze­kać na przy­zna­nie się do winy.

Bishop przy­znał się do zabi­cia wszyst­kich 5 dzieci. Dzień po aresz­to­wa­niu zabrał poli­cję do opu­sto­sza­łego Cedar Fort, gdzie zako­pał 3 ciała, oraz do Big Cot­ton­wood Creek, na miej­sce ukry­cia zwłok 2 pozo­sta­łych ofiar. Bishop wyznał poli­cji, że lubi zabi­jać, ponie­waż dostar­cza mu to dresz­czyku emo­cji, i gdyby mógł, zro­biłby to ponow­nie.

Jego pro­ces roz­po­czął się 27 lutego 1984 r. i trwał do 19 marca. Bishop został uznany za win­nego - zarzu­cono mu 5 mor­derstw, 5 porwań i jedno wyko­rzy­sta­nie sek­su­alne mało­let­niego. Ska­zany na karę śmierci, zażą­dał, aby jego egze­ku­cję wyko­nano za pomocą zastrzyku.

Konsekwencje

W dniu 10 czerwca 1988 r. Bishop został stra­cony w wię­zie­niu sta­no­wym w Utah poprzez wyko­na­nie zastrzyku. Ostatni dzień spę­dził na czy­ta­niu pism mor­moń­skich, odpo­czy­wa­niu i spo­tka­niach z praw­ni­kiem, bio­gra­fem, psy­cho­lo­giem i bisku­pem. Odmó­wił ostat­niego posiłku, bo posta­no­wił pościć w ostatni dzień na ziemi. Tuż przed śmier­cią wyra­ził skru­chę za popeł­nione zbrod­nie.

Bishop został zabrany do komory egze­ku­cyj­nej na mniej wię­cej pół godziny przed pół­nocą, a kwa­drans po niej ogło­szono jego zgon. Ina­czej niż wielu innych ska­zań­ców, czuł znu­że­nie mozol­nym zabie­ga­niem o zła­go­dze­nie wyroku i odstą­pił od skła­da­nia odwo­łań. Wyda­wał się gotowy na śmierć.

Ciekawostki

Bishop twier­dził, że do reali­za­cji bru­tal­nych fan­ta­zji dopro­wa­dziło go uza­leż­nie­nie od por­no­gra­fii dzie­cię­cej. Ostat­nie jego słowa przed egze­ku­cją brzmiały: "Jezu, Synu Boży, zmi­łuj się nad moją duszą". Wię­zien­nemu psy­cho­lo­gowi powie­dział: "Nie chcę umie­rać, ale myślę, że to konieczne".

Fragment listu Bishopa, wyjaśniającego powody popełniania morderstw

Jestem homo­sek­su­al­nym pedo­fi­lem, ska­za­nym za mor­der­stwo, a decy­du­ją­cym czyn­ni­kiem dla mojego upadku była por­no­gra­fia. Z jej powodu zaczą­łem odczu­wać pociąg sek­su­alny do małych chłop­ców i fan­ta­zjo­wa­łem o nich nago. Nie­które księ­gar­nie ofe­ro­wały książki o edu­ka­cji sek­su­al­nej i albumy foto­gra­ficzne lub z dzie­łami sztuki, zawie­ra­jące cza­sem podo­bi­zny nagich chłop­ców. Kupo­wa­łem takie książki i wyko­rzy­sty­wa­łem do wzmac­nia­nia moich mastur­ba­cyj­nych fan­ta­zji... Znaj­do­wa­nie i pozy­ski­wa­nie pod­nie­ca­ją­cych sek­su­al­nie mate­ria­łów stało się moją obse­sją. Oglą­da­nie por­no­gra­fii było dla mnie jak pod­pa­le­nie lontu na lasce dyna­mitu. Sta­wa­łem się pobu­dzony i musia­łem zaspo­koić swoje popędy, by nie eks­plo­do­wać. Wszy­scy chłopcy byli dla mnie jedy­nie obiek­tami sek­su­alnymi. Moje sumie­nie zostało znie­czu­lone, a dzia­ła­nia cał­ko­wi­cie kon­tro­lo­wał popęd sek­su­alny.

Lawrence Sigmund Bittaker i Roy Lewis Norris

Daty uro­dze­nia: 27 wrze­śnia 1940 r. i 2 lutego 1948 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Zabójcy z Narzę­dziami; Kom­bi­nerki (Bit­ta­ker)

Słowa klu­cze: porwa­nia, tor­tury, gwałty, mor­der­stwa

Liczba ofiar: 5

Okres dzia­ła­nia: 1979 r.

Daty aresz­to­wa­nia: 20 listo­pada 1979 r. i 23 listo­pada 1979 r.

Metoda zabi­ja­nia: udu­sze­nie przez zadzierz­gnię­cie

Znane ofiary: Cindy Scha­ef­fer (16 lat), Andrea Hall (18 lat), Jacqu­eline Lamp (13 lat), Jac­kie Gil­liam (15 lat), Shir­ley Led­ford (16 lat)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Kali­for­nia (USA)

Sta­tus: Bit­ta­ker ska­zany na śmierć, zmarł w wię­zie­niu w 2019 r., w wieku 79 lat; Nor­ris ska­zany na karę wię­zie­nia od 45 lat do doży­wo­cia, zmarł w 2020 r., w wieku 72 lat

Kontekst

Lawrence Sigmund Bittaker

Po uro­dze­niu w 1940 r. Law­rence Sig­mund Bit­ta­ker tra­fił do sie­ro­cińca, gdyż jego rodzice ni­gdy nie chcieli mieć dzieci. Jako nie­mowlę został adop­to­wany przez Geo­rge'a Bit­ta­kera i jego żonę. Ze względu na pracę przy­bra­nego ojca w fabry­kach samo­lo­tów przez całe dzie­ciń­stwo Bit­ta­kera rodzina regu­lar­nie się prze­pro­wa­dzała.

Bit­ta­ker po raz pierw­szy zwró­cił na sie­bie uwagę poli­cji w wieku 12 lat, kiedy został zła­pany i aresz­to­wany za kra­dzież skle­pową. W ciągu następ­nych 4 lat wie­lo­krot­nie zatrzy­my­wano go za takie same występki. Twier­dził póź­niej, że wszyst­kie kra­dzieże, któ­rych dopu­ścił się w dzie­ciń­stwie, były spo­so­bem na nad­ra­bia­nie braku miło­ści i uczu­cia ze strony rodzi­ców.

Był bar­dzo inte­li­gentny, szkołę jed­nak uwa­żał za nudną. Dla­tego w 1957 r. rzu­cił naukę. Rodzina miesz­kała wów­czas w Kali­for­nii. Po porzu­ce­niu szkoły śred­niej w ciągu roku został kil­ka­krot­nie aresz­to­wany: za potrą­ce­nie samo­cho­dem i ucieczkę z miej­sca zda­rze­nia, kra­dzież auta i uchy­la­nie się od aresz­to­wa­nia. Osta­tecz­nie wysłano go do kali­for­nij­skiego zakładu popraw­czego dla mło­do­cia­nych, gdzie pozo­stał do ukoń­cze­nia 18. roku życia.

Po zwol­nie­niu z ośrodka Bit­ta­ker odkrył, że przy­brani rodzice nie tylko prze­pro­wa­dzili się do innego stanu, ale i się go wyrze­kli. Ni­gdy wię­cej ich nie zoba­czył.

Roy Lewis Norris

Nor­ris uro­dził się w Kolo­rado w 1948 r. jako nie­ślubne dziecko, choć póź­niej jego rodzice się pobrali. W ówcze­snym spo­łe­czeń­stwie dziecko bez ślubu styg­ma­ty­zo­wało, dla­tego zawar­cie związku mał­żeń­skiego było dla rodzi­ców, a osta­tecz­nie i dziecka, spo­so­bem na unik­nię­cie ostra­cy­zmu.

Dzięki dziad­kowi, który inwe­sto­wał w nie­ru­cho­mo­ści, wszy­scy krewni Nor­risa miesz­kali bar­dzo bli­sko sie­bie. Matka była uza­leż­nioną od nar­ko­ty­ków gospo­dy­nią domową, ojciec pra­co­wał na zło­mo­wi­sku. Nor­ris przez całe dzie­ciń­stwo tra­fiał pod opiekę rodzin zastęp­czych, od czasu do czasu jed­nak prze­by­wał w domu rodzin­nym.

W wieku 16 lat, aku­rat gdy Nor­ris pomiesz­ki­wał z rodzi­cami, odwie­dził jedną z krew­nych, któ­rej zaczął czy­nić sek­su­al­nie suge­stie. Zde­ner­wo­wana kobieta kazała mu opu­ścić dom i natych­miast poin­for­mo­wała ojca Nor­risa o tym, co się stało. Ojciec zagro­ził synowi pobi­ciem. Nor­ris zabrał wów­czas jego samo­chód i poje­chał w Góry Ska­li­ste, gdzie pró­bo­wał popeł­nić samo­bój­stwo przez wstrzyk­nię­cie sobie powie­trza w tęt­nicę. Próba nie się powio­dła, a Nor­ris został odna­le­ziony przez poli­cję i odwie­ziony do rodzi­ców.

Po porzu­ce­niu szkoły zacią­gnął się do mary­narki wojen­nej i w latach 1965-1969 sta­cjo­no­wał w San Diego. W wieku 21 lat został wysłany do Wiet­namu, ale pod­czas 4-mie­sięcz­nej służby nie brał czyn­nego udziału w wal­kach. Eks­pe­ry­men­to­wał za to z mari­hu­aną i hero­iną; stał się od tam­tej pory regu­lar­nym użyt­kow­ni­kiem tej pierw­szej.

Morderstwa

Począt­kowo Bit­ta­ker i Nor­ris kil­ku­krot­nie pod­wo­zili auto­sto­po­wiczki, które następ­nie pusz­czali wolno. Dosko­na­lili w ten spo­sób swoje tech­niki nawią­zy­wa­nia kon­taktu, nim zaczęli reali­zo­wać mor­der­cze fan­ta­zje. Fur­go­netkę wypo­sa­żyli w zamon­to­wane na tyle łóżko, pod któ­rym znaj­do­wały się narzę­dzia, ubra­nia i lodówka z napo­jami i piwem. Dnia 24 czerwca 1979 r. wyle­gi­wali się na plaży; palili mari­hu­anę, popi­jali piwo i pró­bo­wali flir­to­wać z tam­tej­szymi dziew­czy­nami.

Wie­czo­rem zoba­czyli w bocz­nej ulicy wra­ca­jącą do domu po zebra­niu wspól­noty kościel­nej Lucindę Scha­efer. Pró­bo­wali ją nakło­nić, by wsia­dła do fur­go­netki, ofe­ru­jąc pod­wie­zie­nie lub mari­hu­anę, ale odmó­wiła. Gdy ode­szła, wyprze­dzili ją fur­go­netką, po czym Nor­ris wysiadł z auta i zacze­kał, aż dziew­czyna się z nim zrówna, a wtedy chwy­cił ją i wcią­gnął do fur­go­netki. Gdy Nor­ris wią­zał jej ręce i nogi oraz kne­blo­wał, Bit­ta­ker pod­krę­cił radio, aby zagłu­szyć dźwięki docho­dzące z tyłu.

Co zatrwa­ża­jące, Bit­ta­ker pro­wa­dził pisemny zapis tego, co działo się tam­tej nocy. O zacho­wa­niu Lucindy w fur­go­netce napi­sał, co nastę­puje: "Cecho­wały ją wspa­niała samo­kon­trola i spo­kojne pogo­dze­nie się z oko­licz­no­ściami, na które nie miała wpływu. Nie roniła łez, nie sta­wiała oporu i nie wyra­żała więk­szych obaw o swoje bez­pie­czeń­stwo... Chyba wie­działa, co ją czeka".

Jako pierw­szy Lucindę zgwał­cił Nor­ris, pod­czas gdy Bit­ta­ker poszedł na spa­cer. Potem męż­czyźni zamie­nili się rolami. Kiedy nad­szedł czas decy­zji, co zro­bić z porwaną, naj­wy­raź­niej nie doszli do poro­zu­mie­nia, bo każdy z nich podał póź­niej inną wer­sję tego, który chciał zabić, a który wypu­ścić dziew­czynę. Osta­tecz­nie Nor­ris spró­bo­wał ją udu­sić, ale nie mogąc znieść wyrazu jej oczu, uciekł i zwy­mio­to­wał. Bit­ta­ker dusił ją, aż dostała kon­wul­sji, jed­nak na­dal żyła. Wziął więc dru­ciany wie­szak i okrę­cał go wokół jej szyi za pomocą kom­bi­ne­rek, aż prze­stała dygo­tać. Następ­nie obaj owi­nęli zwłoki Lucindy pla­sti­kową zasłonką prysz­ni­cową i wrzu­cili je do kanionu. Według Nor­risa Bit­ta­ker powie­dział, że ciało zje­dzą dzi­kie zwie­rzęta i nie będzie dowo­dów.

Pod­czas podróży auto­stradą Paci­fic Coast High­way 8 lipca 1979 r. Bit­ta­ker i Nor­ris natknęli się na auto­sto­po­wiczkę Andreę Joy Hall. Zwol­nili, by zaofe­ro­wać jej pod­wie­zie­nie, ale ubiegł ich ktoś inny. Bit­ta­kera i Nor­risa to nie powstrzy­mało. Podą­żali za pojaz­dem, do któ­rego wsia­dła dziew­czyna, aż do Redondo Beach, gdzie Andrea wysia­dła.

Nor­ris ukrył się w fur­go­netce, a Bit­ta­ker zapro­po­no­wał auto­sto­po­wiczce zimny napój, wska­zu­jąc znaj­du­jącą się na tyłach samo­chodu lodówkę. Gdy Andrea przy­jęła napój, Nor­ris się na nią rzu­cił. Cho­ciaż dziel­nie wal­czyła, zdo­łał ją ujarz­mić, wykrę­ca­jąc jej rękę. Została zakne­blo­wana i zwią­zana w kost­kach i nad­garst­kach, po czym męż­czyźni zawieźli ją w ustronne miej­sce w górach San Gabrie­lat.

Andrea została zgwał­cona - dwu­krot­nie przez Bit­ta­kera i raz przez Nor­risa. W pew­nym momen­cie temu dru­giemu wyda­wało się, że widzi zbli­ża­jący się blask samo­cho­do­wych reflek­to­rów. Bit­ta­ker szybko zacią­gnął porwaną w krzaki, a Nor­ris odje­chał, by spraw­dzić, czy zoba­czy w oko­licy jakiś samo­chód. Choć żad­nego nie dostrzegł, męż­czyźni posta­no­wili udać się w inne miej­sce w górach. Andrea została zmu­szona do wej­ścia na wzgó­rze zupeł­nie nago i zgwał­cona oral­nie przez Bit­ta­kera. Następ­nie wymu­sił na niej pozo­wa­nie do zdjęć.

Prze­nie­śli się w kolejne miej­sce, gdzie dziew­czyna musiała znowu wejść z Bit­ta­ke­rem na wzgó­rze. Nor­ris poszedł do pobli­skiego sklepu po alko­hol. Kiedy wró­cił, Bit­ta­ker był sam. Poka­zał Nor­risowi 2 zdję­cia, które zro­bił Andrei po tym, jak powie­dział, że ją zabije. Wbił jej w ucho szpi­ku­lec do lodu, prze­bi­ja­jąc mózg, a następ­nie zro­bił to samo z jej dru­gim uchem. Wci­skał nogą szpi­ku­lec tak mocno, że zła­mał uchwyt, dziew­czyna jed­nak wciąż żyła; musiał więc ją udu­sić. Ciało zrzu­cił z klifu.

Jacqu­eline Leah Lamp i Jac­kie Doris Gil­lia sie­działy na przy­stanku auto­bu­so­wym, gdy zostały zauwa­żone przez Bit­ta­kera i Nor­risa. Był 3 wrze­śnia, a dziew­czyny, podró­żu­jące auto­sto­pem, zro­biły sobie wła­śnie postój. Kiedy Bit­ta­ker i Nor­ris pod­je­chali i zapro­po­no­wali im pod­wie­zie­nie, wsia­dły do fur­go­netki. Nor­ris nie­mal natych­miast zapro­po­no­wał pasa­żer­kom mari­hu­anę. Gdy jed­nak zauwa­żyły, że Bit­ta­ker jedzie w innym kie­runku niż uzgod­niony, obie zaczęły pro­te­sto­wać.

Kiedy Jacqu­eline pró­bo­wała otwo­rzyć prze­suwne drzwi fur­go­netki, Nor­ris ude­rzył ją w głowę torbą z oło­wia­nymi cię­żar­kami. Stra­ciła przy­tom­ność - ale tylko na chwilę. On tym­cza­sem zajął się obez­wład­nie­niem Jac­kie. Kiedy kne­blo­wał ją i wią­zał, Jacqu­eline się ock­nęła i pod­jęła kolejną próbę wydo­sta­nia się z fur­go­netki. Nor­ris wcią­gnął ją z powro­tem do środka, a Bit­ta­ker - świa­domy, że walkę mogliby zoba­czyć poten­cjalni świad­ko­wie - zatrzy­mał auto i wsko­czył na tył, aby pomóc kole­dze w kne­blo­wa­niu i krę­po­wa­niu dziew­czyn.

Przez 2 dni Jacqu­eline i Jac­kie były wie­lo­krot­nie gwał­cone i mal­tre­to­wane fizycz­nie. Jac­kie była dźgana w pierś szpi­kul­cem do lodu, a kom­bi­ner­kami wyrwano jej kawa­łek sutka. Bit­ta­ker zabrał Jacqu­eline na wzgó­rze i zmu­sił do pozo­wa­nia do nagich zdjęć. Moż­liwe, że nagrał też swój gwałt na Jac­kie i wymu­sił na niej oświad­cze­nie, że jest jego kuzynką.

Potem kobiety zostały zamor­do­wane. Jac­kie zabito, wbi­ja­jąc jej w uszy szpi­ku­lec do lodu, a następ­nie dusząc. Gdy Bit­ta­ker dusił Jacqu­eline, Nor­ris ude­rzył ją w głowę mło­tem kowal­skim. Gdy Bit­ta­ker uznał, że dziew­czyna już nie żyje, otwo­rzyła rap­tem oczy, więc on dusił ją dalej, a Nor­ris raz po raz ude­rzał mło­tem. Zwłoki dziew­czyn, podob­nie jak ich poprzed­ni­czek, oprawcy zrzu­cili ze wzgó­rza.

Chronologia morderstw:

24 czerwca 1979 r. - Lucinda "Cindy" Scha­efer (16 lat), 8 lipca 1979 r. - Andrea Joy Hall (18 lat), 4 wrze­śnia 1979 r. - Jac­kie Doris Gil­liam, (15 lat), 4 wrze­śnia 1979 r. - Jacqu­eline Leah Lamp (13 lat), 31 paź­dzier­nika 1979 r. - Shir­ley Lynette Led­ford (16).

Aresztowanie i proces

Pod­czas spo­tka­nia z kolegą z wię­zie­nia Jose­phem Jack­so­nem w listo­pa­dzie 1979 r. Nor­ris zwie­rzył się z mor­derstw popeł­nio­nych wraz z Bit­ta­ke­rem. Kiedy Jack­son wyja­wił swo­jemu adwo­ka­towi, w co został wta­jem­ni­czony, ten pora­dził mu, by powia­do­mił poli­cję. Infor­ma­cje prze­ka­zano następ­nie poli­cjan­tom w Redondo Beach, a śled­czy wsz­częli docho­dze­nie.

Odwie­dzili ofiarę gwałtu, która od razu roz­po­znała na zdję­ciach sygna­li­tycz­nych Bit­ta­kera i Nor­risa. Męż­czyźni zostali objęci obser­wa­cją. Nor­risa aresz­to­wano 20 listo­pada za naru­sze­nie warun­ków zwol­nie­nia warun­ko­wego. W tym samym cza­sie ujęto Bit­ta­kera za gwałt na kobie­cie o nazwi­sku Robeck.

Dnia 30 listo­pada pod­czas wstęp­nego prze­słu­cha­nia Nor­ris przy­znał się do winy. Opo­wie­dział sądowi, jak zwa­biali dziew­czyny do fur­go­netki, a następ­nie je zabi­jali; zasu­ge­ro­wał jed­nak, że głów­nym wino­wajcą był Bit­ta­ker, a on sam jedy­nie wspól­ni­kiem.

W marcu 1980 r. Nor­ris przy­znał się do 4 zarzu­ca­nych mu mor­derstw pierw­szego stop­nia, a także do 2 gwał­tów i jed­nego rabunku. Został ska­zany na karę wię­zie­nia w wymia­rze od 45 lat do doży­wo­cia, z moż­li­wo­ścią zwol­nie­nia warun­ko­wego w 2009 r.

24 kwiet­nia 1980 r. Bit­ta­ke­rowi posta­wiono 29 zarzu­tów, obej­mu­ją­cych porwa­nia, sodo­mię, mor­der­stwa i gwałty, a także posia­da­nie broni pal­nej i zmowę prze­stęp­czą; 17 lutego 1981 r. ława przy­się­głych uznała go win­nym 5 zarzu­ca­nych mor­derstw, 5 porwań, 9 gwał­tów, 2 gwał­tów oral­nych, sodo­mii, zmowy w celu popeł­nie­nia mor­der­stwa i nie­le­gal­nego posia­da­nia broni pal­nej.

Za swoje zbrod­nie Bit­ta­ker został ska­zany na karę śmierci.

Konsekwencje

Pier­wot­nie Bit­ta­ker miał zostać stra­cony 29 grud­nia 1989 r., ale wyko­na­nie wyroku odro­czono po wnie­sie­niu przez niego odwo­ła­nia. Sąd Naj­wyż­szy pod­trzy­mał karę śmierci, a nowy ter­min jej wyko­na­nia wyzna­czono na 23 lipca 1991 r. Bit­ta­ker kolejny raz zło­żył ape­la­cję i 9 lipca 1991 r. otrzy­mał zgodę na wstrzy­ma­nie egze­ku­cji. Zmarł w wię­zie­niu sta­no­wym w San Quen­tin 13 grud­nia 2019 r. w wieku 79 lat.

Nor­ris począt­kowo kwa­li­fi­ko­wał się do zwol­nie­nia warun­ko­wego w 2009 r., ale nie sta­wił się na prze­słu­cha­nie, co auto­ma­tycz­nie unie­moż­li­wiło mu zwol­nie­nie przez kolej­nych 10 lat. W 2019 r. odmó­wiono mu zwol­nie­nia warun­ko­wego, a nie­spełna rok póź­niej, 24 lutego 2020 r., zmarł w wię­zie­niu w wieku 72 lat.

Ciekawostki

Bittaker

Został opi­sany przez agenta spe­cjal­nego FBI Johna Douglasa jako naj­bar­dziej nie­po­ko­jąca osoba, jaką zda­rzyło mu się pro­fi­lo­wać. Zanim ska­zano go za mor­der­stwo, odsie­dział wyrok za rabu­nek, napaść, kra­dzież pojazdu sil­ni­ko­wego oraz potrą­ce­nie i ucieczkę z miej­sca wypadku. Pod­czas pobytu w celi śmierci w wię­zie­niu San Quen­tin zaprzy­jaź­nił się z Zabójcą z Sun­set Strip, Dougiem Clar­kiem, a także z seryj­nym mor­dercą Wil­lia­mem Boni­nem. Swoje listy do fanów pod­pi­sy­wał pseu­do­ni­mem Kom­bi­nerki. Podobno miał IQ na pozio­mie 138. Scott Glenn (aktor gra­jący Jacka Craw­forda w Mil­cze­niu Owiec), gosz­czący w jed­no­stce nauk beha­wio­ral­nych w Quan­tico w Wir­gi­nii, został dopro­wa­dzony do łez odtwo­rzo­nymi mu przez agenta FBI Johna Douglasa nagra­niami audio z tego, jak Bit­ta­ker i Nor­ris tor­tu­rują, gwałcą i zabi­jają młode dziew­czyny na tyłach swo­jej fur­go­netki. Do tego czasu Glenn był zde­cy­do­wa­nym prze­ciw­ni­kiem kary śmierci.

Robert Black

Data uro­dze­nia: 21 kwiet­nia 1947 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Śmier­dzący Bob Tulip

Słowa klu­cze: pedo­fi­lia, gwałty, mor­der­stwa

Liczba ofiar: co naj­mniej 4

Okres dzia­ła­nia: 1969-1990 r.

Data aresz­to­wa­nia: 14 lipca 1990 r.

Metoda zabi­ja­nia: udu­sze­nie

Znane ofiary: Susan Maxwell (11 lat), Caro­line Hogg (5 lat), Sarah Har­per (10 lat), Jen­ni­fer Cardy (9 lat)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Wielka Bry­ta­nia

Sta­tus: ska­zany na doży­wo­cie; śmierć w wię­zie­niu 12 stycz­nia 2016 r. z powodu zawału serca

Kontekst

Robert Black był uro­dzo­nym w Gran­ge­mo­uth w Szko­cji w 1947 r. nie­ślub­nym dziec­kiem Jes­sie Hun­ter Black i nie­zna­nego ojca. Matka pla­no­wała oddać go do adop­cji przed prze­pro­wadzką do Austra­lii, ale ni­gdy nie zakoń­czyła for­mal­nego postę­po­wa­nia. Zamiast tego Black, gdy miał 6 mie­sięcy, został umiesz­czony u rodzi­ców zastęp­czych Jacka i Isa­bel Tuli­pów i otrzy­mał ich nazwi­sko.

Od naj­młod­szych lat Black prze­ja­wiał skłon­no­ści do agre­sji i zacho­wań aspo­łecz­nych. Miał tylko kilku przy­ja­ciół i był podatny na napady zło­ści. Prze­śla­do­wa­nie przez rówie­śni­ków dopro­wa­dziło do tego, że Black sam stał się prze­śla­dowcą młod­szych dzieci. Pomimo wpa­ja­nia przez matkę dba­ło­ści o czy­stość, nie przy­wią­zy­wał wagi do higieny i w szkole był prze­zy­wany Śmier­dzą­cym Bobem Tuli­pem.

Kiedy miał 5 lat, Black i jego rówie­śniczka poka­zali sobie wza­jem­nie swoje geni­ta­lia. Z jakie­goś powodu doświad­cze­nie to spra­wiło, że Black uwie­rzył, iż powi­nien uro­dzić się dziew­czynką. Zaczął inte­re­so­wać się geni­ta­liami - zarówno swo­imi, jak i innych dzieci płci żeń­skiej, oraz róż­nymi otwo­rami w ciele. Od 8. roku życia wkła­dał w swój odbyt roz­ma­ite przed­mioty; kon­ty­nu­ował to rów­nież w wieku doro­słym.

Ludzie z jego oto­cze­nia czę­sto widy­wali Blacka z sinia­kami na twa­rzy i ciele, co pro­wa­dziło do spe­ku­la­cji, że był fizycz­nie mal­tre­to­wany przez przy­bra­nych rodzi­ców, ale on sam póź­niej twier­dził, że nie pamięta, skąd wzięły się te obra­że­nia.

W 1958 r. oboje jego przy­brani rodzice zmarli, a Black został wysłany do innej rodziny zastęp­czej. Wkrótce potem dopu­ścił się pierw­szej napa­ści sek­su­al­nej na dziew­czynkę. Miało to miej­sce w publicz­nej toa­le­cie. Matka zastęp­cza Blacka dowie­działa się o incy­den­cie i zgło­siła go pra­cow­ni­kom socjal­nym, doma­ga­jąc się umiesz­cze­nia chłopca w innym ośrodku. Tra­fił do sie­ro­cińca, w któ­rym miesz­kały dzieci obu płci.

W domu tym Black czę­sto obna­żał się przed dziew­czyn­kami, a raz siłą ścią­gnął bie­li­znę jed­nej z nich. Zapa­dła decy­zja, by wysłać go do Red House Care Home w Mus­sel­burgh, domu prze­zna­czo­nego wyłącz­nie dla chłop­ców. Nie­długo po przy­by­ciu do pla­cówki Black zaczął być wyko­rzy­sty­wany sek­su­al­nie przez jed­nego z człon­ków per­so­nelu. Znę­ca­nie się nad nim trwało 3 lata, dopóki męż­czy­zna nie zmarł z przy­czyn natu­ral­nych.

Black opu­ścił ośro­dek w 1963 r. i prze­niósł się do Gre­enock. Tam został chłop­cem na posyłki u miej­sco­wego rzeź­nika i jak przy­znał się póź­niej, mole­sto­wał dziew­czynki w domach, które odwie­dzał z dosta­wami, jeśli zasta­wał je bez opieki. Któ­re­goś wie­czoru, w tym samym roku, Black natknął się na 7-latkę bawiącą się samot­nie w parku. Obie­cu­jąc jej poka­za­nie kociąt, zwa­bił ją do sta­rego schronu prze­ciw­lot­ni­czego. Po wej­ściu do środka zła­pał dziew­czynkę za gar­dło. Gdy zemdlała i leżała nie­przy­tomna, ona­ni­zo­wał się nad nią.

Następ­nego dnia Blacka zatrzy­mano i przed­sta­wiono mu zarzuty, a przed sta­wie­niem się w sądzie został pod­dany oce­nie psy­chia­trycz­nej. W rapor­cie stwier­dzono, że zda­rze­nie było przy­pad­kiem odosob­nio­nym, a chło­pak nie wymaga żad­nego lecze­nia. Upo­mniany i zwol­niony, wkrótce prze­pro­wa­dził się do Gran­ge­mo­uth, gdzie wyna­jął pokój u star­szego mał­żeń­stwa. Póź­niej zaczął się spo­ty­kać z Pamelą Hodg­son, która stała się jego jedyną znaną dziew­czyną. Black twier­dził, że się jej oświad­czył. Pamela nie tylko odmó­wiła, ale i zakoń­czyła zwią­zek, jakoby z powodu dziw­nych wyma­gań sek­su­al­nych part­nera. Black był zdru­zgo­tany.

Na tym eta­pie zaczy­nał for­mo­wać się wzo­rzec dzia­ła­nia. Wła­ści­ciele domu Blacka odkryli, że mole­sto­wał on ich 9-let­nią wnuczkę. Nie chcąc nara­żać dziew­czynki na prze­słu­cha­nie przez poli­cję, nie zgło­sili tego, ale naka­zali Blac­kowi wypro­wadzkę. Prze­niósł się więc do Kin­lo­chle­ven i zna­lazł zakwa­te­ro­wa­nie u mał­żeń­stwa, które miało 6-let­nią córkę. Oni rów­nież odkryli, że ją mole­sto­wał; zgło­sili to na poli­cję, dzięki czemu Black został posta­wiony przed sądem i uznany win­nym 3 napa­ści na tle sek­su­al­nym.

Skie­ro­wany do zakładu kar­nego dla mło­do­cia­nych prze­stęp­ców w Fal­kirk, Black prze­szedł spe­cja­li­styczne szko­le­nie i reso­cja­li­za­cję. Co cie­kawe, mówiąc póź­niej otwar­cie o wszel­kich aspek­tach swo­jego dzie­ciń­stwa i życia, cał­kiem pomi­jał spę­dzony w tym ośrodku czas. Spe­ku­lo­wano, że być może doświad­czył tam jakie­goś rodzaju prze­mocy. To wła­śnie doświad­cze­nia Blacka w tym miej­scu spra­wiły, że posta­no­wił ni­gdy wię­cej nie tra­fić do wię­zie­nia.

Morderstwa

Dnia 12 sierp­nia 1981 r. w hrab­stwie Antrim w Irlan­dii Pół­noc­nej została upro­wa­dzona 9-let­nia Jen­ni­fer Cardy, która jechała na rowe­rze do przy­ja­ciółki. Jej rodzice zaczęli się mar­twić dopiero, gdy nie wró­ciła do domu. Rower zna­le­ziono kilka godzin po zgło­sze­niu zagi­nię­cia; ktoś pró­bo­wał go ukryć, przy­kry­wa­jąc liśćmi i gałę­ziami. Poli­cja nabrała prze­ko­na­nia, że dziew­czynka została porwana.

Ciało odkryli dwaj myśliwi 6 dni póź­niej. Znaj­do­wało się w zbior­niku wod­nym w pobliżu postoju, pra­wie 26 km od domu dziew­czynki. Sek­cja zwłok wyka­zała, że dziew­czynka została wyko­rzy­stana sek­su­al­nie, uto­piona i naj­praw­do­po­dob­niej udu­szona przez zadzierz­gnię­cie. Jej zega­rek sta­nął o 17.40, co wska­zy­wało, że została zabita zale­d­wie 4 godziny po porwa­niu. Zwią­zek Blacka z mor­der­stwem Cardy odkryto dopiero kil­ka­dzie­siąt lat póź­niej.

W dniu 30 lipca 1982 r. w Anglii Black upro­wa­dził 11-let­nią Susan Cla­ire Maxwell. Wra­cała do domu po meczu tenisa w przy­gra­nicz­nym mie­ście Corn­hill-on-Tweed, a ostatni raz widziano ją o 16.30, gdy prze­cho­dziła przez most na rzece Tweed. Zgło­szono jej zagi­nię­cie, a następ­nego dnia roz­po­częły się sze­roko zakro­jone poszu­ki­wa­nia. W śledz­two w spra­wie jej zagi­nię­cia było zaan­ga­żo­wa­nych pra­wie 300 funk­cjo­na­riu­szy poli­cji.

W dniu 12 sierp­nia kie­rowca cię­ża­rówki odkrył zwłoki Maxwell ukryte w zaro­ślach. Miała na sobie odzież wierzch­nią, zdjęto jej nato­miast bie­li­znę i buty. Była zwią­zana i zakne­blo­wana, a zło­żoną bie­li­znę umiesz­czono pod głową. Było oczy­wi­ste, że i ona została przed śmier­cią wyko­rzy­stana sek­su­al­nie.

Trze­cia ofiara Blacka była rów­no­cze­śnie jego naj­młod­szą. Caro­line Hogg miała zale­d­wie 5 lat, gdy wcze­snym wie­czo­rem 8 lipca 1983 r. została porwana spod domu. Gdy nie wró­ciła o 19.15, rodzina prze­szu­kała oko­licę. Jeden z chłop­ców powie­dział im, że widział Caro­line na pobli­skiej dro­dze z jakimś męż­czy­zną, dokład­nie więc prze­trzą­snęli ten obszar, zanim zgło­sili zagi­nię­cie poli­cjan­tom.

Odbyły się poszu­ki­wa­nia na dużą skalę. Mniej wię­cej 50 człon­kom Kró­lew­skich Fizy­lie­rów Szkoc­kich pomo­gło w poszu­ki­wa­niu mło­dej Caro­line prze­szło 2 tys. ochot­ni­ków. W chwili jej znik­nię­cia w oko­licy miesz­kało 9 zna­nych pedo­fi­lów, jed­nak docho­dze­nie wyeli­mi­no­wało ich jako podej­rza­nych. Podano ryso­pis męż­czy­zny, któ­rego widziano tam­tego wie­czoru podą­ża­ją­cego za Caro­line, a pewna nasto­latka pod­słu­chała, jak dziew­czynka powie­działa: "Tak, pro­szę" do kogoś, kogo ona uznała za ojca 5-latki.

Wiele osób twier­dziło, że widziało Caro­line na pobli­skim jar­marku w towa­rzy­stwie łysie­ją­cego męż­czy­zny w oku­la­rach. Kiedy opusz­czali jar­mark, dziew­czynka wyglą­dała na prze­stra­szoną, ale nikt nie podej­rze­wał niczego złego. Ciało Caro­line zostało zna­le­zione 18 lipca w rowie w pobliżu auto­strady M1 w Twy­cross, 500 km od jej domu. Zwłoki były nagie i w zaawan­so­wa­nym sta­dium roz­kładu, trudno więc było usta­lić, w jaki spo­sób dziew­czynka została zabita. Przy­pusz­czano, że ciało leżało w rowie co naj­mniej od 12 lipca.

Dnia 26 marca 1986 r. 10-let­nia Sarah Har­per udała się do sklepu odda­lo­nego o 100 metrów od jej domu, aby kupić chleb. Wła­ści­ciel sklepu stwier­dził póź­niej, że była u niego i zro­biła zakupy około 19.55; łysie­jący męż­czy­zna, który wszedł do sklepu tuż po niej, wyszedł, gdy Sarah zapła­ciła za chleb. Ostatni raz widziały ją 2 dziew­czyny, gdy szła alejką pro­wa­dzącą do jej domu. O 20.20 matka Sary prze­cze­sy­wała ulice w poszu­ki­wa­niu córki. Tuż potem zgło­siła jej zagi­nię­cie na poli­cję.

Ciało Sary odkryto 19 kwiet­nia w rzece Trent, 115 km od jej domu, nie­da­leko Not­tin­gham. Była zwią­zana, zakne­blo­wana i czę­ściowo ubrana. Póź­niej­sza sek­cja zwłok wyka­zała, że naj­praw­do­po­dob­niej została zabita w ciągu 5-8 godzin od porwa­nia. Miała liczne obra­że­nia twa­rzy, głowy, szyi i czoła. Została uto­piona. Przez dłuż­szy czas przed śmier­cią była napa­sto­wana sek­su­al­nie, co spo­wo­do­wało strasz­liwe obra­że­nia wewnętrzne.

Podejrzany również o następujące morderstwa:

Wielka Brytania:

8 kwiet­nia 1969 r. - April Fabb (13 lat). Po raz ostatni widziano ją jadącą rowe­rem z Met­ton w kie­runku domu sio­stry w Rough­ton w hrab­stwie Nor­folk. Jej szcząt­ków ni­gdy nie odna­le­ziono. 21 maja 1973 r. - Chri­stine Mar­kham (9 lat). Zagi­nęła w dro­dze do szkoły. Jej ciała ni­gdy nie odna­le­ziono. Black był prze­słu­chi­wany w tej spra­wie, ale pozo­staje ona nie­roz­wią­zana. 19 sierp­nia 1978 r. - Genette Tate (13 lat). Zagi­nęła pod­czas dostar­cza­nia gazet. Jej ciała ni­gdy nie odna­le­ziono. Wia­domo, że Black prze­by­wał w oko­licy w cza­sie zagi­nię­cia, jed­nak zmarł przed posta­wie­niem mu for­mal­nych zarzu­tów w tej spra­wie. 22 lipca 1979 r. - Suzanne Law­rence (14 lat). Zagi­nęła po wyj­ściu z domu swo­jej sio­stry w Harold Hill nie­da­leko Lon­dynu. Jej ciała ni­gdy nie odna­le­ziono. 16 czerwca 1980 r. - Patri­cia Mor­ris (14 lat). Znik­nęła z terenu szkoły. Zwłoki zna­le­ziono, w pełni ubrane, w Houn­slow Heath 2 dni po jej znik­nię­ciu. Została udu­szona przez zadzierz­gnię­cie. 4 listo­pada 1981 r. - Pamela Hastie (16 lat). Została zaka­to­wana i udu­szona. Jej ciało zna­le­ziono w John­stone w hrab­stwie Ren­frew w listo­pa­dzie 1981 r. Naoczny świa­dek ziden­ty­fi­ko­wał Blacka jako męż­czy­znę ucie­ka­ją­cego z miej­sca zda­rze­nia, ale poli­cja nie zna­la­zła dowo­dów na to, że był on w tam­tej oko­licy.

Irlandia:

18 marca 1977 r. - Mary Boyle (6 lat). Zagi­nęła w Bal­ly­shan­non w hrab­stwie Done­gal pod­czas odwie­dzin u dziad­ków. Ciała ni­gdy nie odna­le­ziono. Odkryto, że Black w cza­sie jej znik­nię­cia prze­by­wał w oko­licy.

Niemcy:

20 czerwca 1985 r. - Silke Gar­ben (10 lat). Zagi­nęła w dro­dze do den­ty­sty. Jej ciało zostało zna­le­zione następ­nego dnia w stru­mie­niu. Została napa­sto­wana sek­su­al­nie i udu­szona. Wia­domo, że w cza­sie, gdy Gar­ben zgi­nęła, Black pra­co­wał w oko­licy.

Holandia:

5 sierp­nia 1986 r. - Che­ryl Morriën (7 lat). Zagi­nęła w dro­dze do domu przy­ja­ciółki w holen­der­skim mie­ście Ijmu­iden. Jej ciała ni­gdy nie odna­le­ziono. Wia­domo, że Black regu­lar­nie podró­żo­wał do pobli­skiego Amster­damu w celu zakupu por­no­gra­fii dzie­cię­cej.

Francja:

5 maja 1987 r. - Vir­gi­nie Del­mas (10 lat). Upro­wa­dzona z Neu­illy-sur-Marne. Zwłoki zna­le­ziono w sadzie w Paryżu 9 paź­dzier­nika. Została udu­szona, ale ze względu na stan roz­kładu nie dało się usta­lić, czy była napa­sto­wana sek­su­al­nie. W dniu zagi­nię­cia Black doko­ny­wał kilku dostaw w Paryżu i oko­li­cach. 30 maja 1987 r. - Hemma Gre­edharry (10 lat). Jej ciało zostało zna­le­zione na pary­skich przed­mie­ściach Mala­koff 2 godziny po tym, jak ostatni raz widziano ją żywą. Została zgwał­cona i udu­szona. Black pod­czas dostaw w pół­noc­nej Fran­cji regu­lar­nie podró­żo­wał drogą, przy któ­rej zna­le­ziono zwłoki. 3 czerwca 1987 r. - Per­rine Vigne­ron (7 lat). Znik­nęła w Bouleurs, w dro­dze po kartkę na Dzień Matki. Jej ciało odkryto 27 czerwca na polu rze­paku w Chel­les. Została udu­szona. W cza­sie mor­der­stwa widziano w oko­licy fur­go­netkę z opisu przy­po­mi­na­jącą tę uży­waną przez Blacka. 27 czerwca 1987 r. - Sabine Dumont (9 lat). Została zgwał­cona i udu­szona, a jej ciało zna­le­ziono następ­nego dnia w gmi­nie Vau­hal­lan. W 2011 r. Black został uznany za głów­nego podej­rza­nego w tej spra­wie, ale dotąd nie zakoń­czono docho­dze­nia.

Aresztowanie i proces

W dniu 14 lipca 1990 r. eme­ry­to­wany poczmistrz David Her­kes prze­by­wał przed swoim domem w Stow, zaj­mu­jąc się ogro­dem, gdy zauwa­żył coś, co wyglą­dało na porwa­nie. Po dru­giej stro­nie drogi zatrzy­mała się nie­bie­ska fur­go­netka. Poczmistrz zauwa­żył, że w tej samej chwili, gdy wysiadł z niej kie­rowca, obok prze­cho­dziła 6-let­nia córeczka sąsiada. Nagle stopy dziew­czynki ode­rwały się od ziemi. Her­kes pod­niósł wzrok w samą porę, by zoba­czyć, jak kie­rowca wpy­cha ją do fur­go­netki.

Her­kes zano­to­wał numer reje­stra­cyjny odjeż­dża­ją­cej fur­go­netki, a następ­nie pobiegł do domu dziew­czynki, aby powie­dzieć o wszyst­kim jej matce. Natych­miast wezwano poli­cję. Po przy­by­ciu funk­cjo­na­riu­szy Her­kes ponow­nie zauwa­żył fur­go­netkę i wska­zał poli­cjan­tom, że jedzie ona w ich kie­runku. Jeden z funk­cjo­na­riu­szy wybiegł przed auto, wymu­sza­jąc zatrzy­ma­nie się. Kie­rowca, któ­rym oka­zał się Black, został wycią­gnięty, skuty kaj­dan­kami i przy­trzy­many na chod­niku.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

Elias Abuelazam

Data uro­dze­nia: 29 sierp­nia 1976 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Seryjny Nożow­nik z Flint

Słowa klu­cze: napa­ści na tle raso­wym

Liczba ofiar: 5

Okres dzia­ła­nia: 2009-2010 r.

Data aresz­to­wa­nia: 11 sierp­nia 2010 r.

Metoda zabi­ja­nia: zadźga­nie nożem

Znane ofiary: David Motley (31 lat), Emma­nuel Abdul Muham­mad (59 lat), Dar­win Mar­shall (43 lata), Frank Kel­ly­brew (60 lat), Arnold Minor (49 lat)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Michi­gan, Ver­mont i Ohio (USA)

Sta­tus: ska­zany na doży­wo­cie bez moż­li­wo­ści zwol­nie­nia warun­ko­wego

Kontekst

Elias Abu­ela­zam uro­dził się w izra­el­skiej miej­sco­wo­ści Ramla, w zamoż­nej rodzi­nie arab­skich chrze­ści­jan. Gdy był jesz­cze dziec­kiem, matka ponow­nie wyszła za mąż i rodzina prze­nio­sła się do Ame­ryki. Po osią­gnię­ciu peł­no­let­no­ści Abu­ela­zam otrzy­mał pozwo­le­nie na pracę, ni­gdy jed­nak nie przy­znano mu oby­wa­tel­stwa.

Do 2008 r. pra­co­wał jako tech­nik zdro­wia psy­chicz­nego w Pied­mont Beha­vio­ral Health Cen­ter (obec­nie Nor­th­spring Beha­vio­ral Heal­th­care). Moż­liwe, że dzięki temu doświad­cze­niu wpadł na pomysł, by po aresz­to­wa­niu i posta­wie­niu w stan oskar­że­nia ubie­gać się o uzna­nie za nie­po­czy­tal­nego.

Dnia 30 lipca 2004 r. Abu­ela­zam poślu­bił Jes­sicę Hirth. Mał­żeń­stwo jed­nak nie prze­trwało. Roz­wie­dli się w 2007 r., a zbrod­ni­cze czyny zię­cia wstrzą­snęły rodzi­cami Jes­siki. Jej matka widziała w nim "miłego czło­wieka", ojciec nato­miast utrzy­my­wał, że Abu­ela­zam uży­wał prze­mocy wobec jego córki i dla­tego wystą­piła ona o roz­wód.

Morderstwa

Zbrod­nie, któ­rych dopu­ścił się Abu­ela­zam, i te, o które go podej­rze­wano, miały miej­sce mię­dzy majem a sierp­niem 2010 r. Przyj­muje się, że nocami krą­żył on swoim Che­vro­le­tem Tra­il­bla­ze­rem, wyszu­ku­jąc samot­nych męż­czyzn o drob­nej postu­rze.

Abu­ela­zam zacze­piał ich pod pre­tek­stem pyta­nia o drogę lub pomocy przy samo­cho­dzie, a potem dźgał nożem, głów­nie w brzuch i tors. Więk­szość jego ofiar była czar­no­skóra, śled­czy podej­rze­wali więc, że powo­dem napa­ści była nie­na­wiść na tle raso­wym.

Około 4 sierp­nia 2010 r., ponie­waż nie ule­gało wąt­pli­wo­ści, że za dużą część noto­wa­nych od maja ata­ków przy uży­ciu noża odpo­wiada naj­praw­do­po­dob­niej ten sam sprawca, został utwo­rzony zespół ds. wyja­śnie­nia tych zbrodni. W prze­ciągu kilku dni poli­cja z Lees­burga zna­la­zła dowody potwier­dza­jące, że za trzy ataki na czar­no­skó­rych męż­czyzn na jej tere­nie odpo­wiada ta sama osoba. Ofiary opi­sały sprawcę, uzy­skano też i zba­dano zapisy z kamer, które zare­je­stro­wały wszyst­kie te napa­ści.

Poli­cja na­dal pra­co­wała nad zawę­że­niem listy podej­rze­wa­nych, gdy 5 sierp­nia 2010 r. aresz­to­wano Abu­ela­zama w Arling­ton w sta­nie Vir­gi­nia pod­czas ruty­no­wej kon­troli dro­go­wej, gdy prze­pro­wa­dza­jący ją funk­cjo­na­riusz zauwa­żył, że na kie­rowcy ciąży zale­gły nakaz zatrzy­ma­nia, wysta­wiony z powodu wcze­śniej­szej napa­ści. Cho­ciaż Abu­ela­zama zwol­niono wów­czas za kau­cją, jego dane zna­la­zły się w sys­te­mie, co umoż­li­wiło poli­cji powią­za­nie fak­tów i uzna­nie go głów­nego podej­rza­nego.

Aresztowanie i proces

Abu­ela­zam został aresz­to­wany ponow­nie 11 sierp­nia 2010 r. na tere­nie mię­dzy­na­ro­do­wego portu lot­ni­czego Harts­field-Jack­son Atlanta, gdzie cze­kał na lot do Tel Awiwu. Mimo moż­li­wo­ści odwo­ła­nia się od eks­tra­dy­cji do Michi­gan, odmó­wił. Dnia 26 sierp­nia prze­wie­ziono go zatem do leżą­cego w tym sta­nie mia­sta Flint. Z uwagi na cha­rak­ter domnie­ma­nych prze­stępstw zatrzy­mano go bez prawa do zwol­nie­nia za kau­cją i umiesz­czono w odosob­nie­niu, gdzie ocze­ki­wałna pro­ces.

Zarzuty wobec Abu­ela­zama objęły osta­tecz­nie cały sze­reg prze­stępstw doty­czą­cych m.in. nastę­pu­ją­cych osób:

26 czerwca 2010 r. - Bill Fisher (42 lata), napaść i usi­ło­wa­nie zabój­stwa, 12 lipca 2010 r. - Anto­ine Jack­son, (29 lat), napaść i usi­ło­wa­nie zabój­stwa, 19 lipca 2010 r. - Richard Booker, napaść i usi­ło­wa­nie zabój­stwa, 26 lipca 2010 r. - Dar­win Mar­shall (43 lata), mor­der­stwo, 27 lipca 2010 r. - Antwo­ine Mar­shall (26 lat), napaść i usi­ło­wa­nie zabój­stwa, 29 lipca, 2010 r. - Davon Rawls (20 lat), napaść i usi­ło­wa­nie zabój­stwa, 30 lipca 2010 r. - Frank Kel­ly­brew (60 lat), mor­der­stwo, 1 sierp­nia 2010 r. - Etwan Wil­son (18 lat), napaść i usi­ło­wa­nie zabój­stwa, 2 sierp­nia 2010 r. - Arnold Minor (49 lat), mor­der­stwo.

Podej­rze­wany jest także o popeł­nie­nie nastę­pu­ją­cych zbrodni:

24 maja 2010 r. - zabój­stwo Davida Motleya (31 lat), 21 czerwca 2010 r. - zabój­stwo Emma­nu­ela Abdula Muham­mada (51 lat), 23 czerwca 2010 r. - napaść z uży­ciem noża na męż­czy­znę N.N. (21 lat), 29 lipca 2010 r. - napaść z uży­ciem noża na męż­czy­znę N.N. (59 lat), 30 lipca 2010 r. - napaść z uży­ciem noża na męż­czy­znę N.N. (28 lat), 3 sierp­nia 2010 r. - napaść na nasto­latka N.N., 5 sierp­nia 2010 r. - napaść z uży­ciem noża na męż­czy­znę N.N. (67 lat), 6 sierp­nia 2010 r. - napaść z uży­ciem młotka na męż­czy­znę N.N.

Pierw­szy pro­ces, w spra­wie mor­der­stwa Arnolda Minora, roz­po­czął się 8 maja 2022 r. Waż­nym dowo­dem oka­zała się zna­le­ziona na spodniach Abu­ela­zama kro­pla krwi, ziden­ty­fi­ko­wana jako pocho­dząca od zamor­do­wa­nego. Co nie­spo­ty­kane, sędzia dopu­ścił rów­nież dowody z innych spraw.

Oskar­że­nie powo­łało pięć­dzie­się­ciu świad­ków, w tym uczest­ni­czą­cego w aresz­to­wa­niu wuja Abu­ela­zama. W obli­czu przy­tła­cza­ją­cych dowo­dów obrońcy wnie­śli o uzna­nie nie­po­czy­tal­no­ści. W spra­wie stanu psy­chicz­nego pod­sąd­nego wypo­wie­dział się tylko jeden bie­gły, któ­rego wia­ry­god­ność została zakwe­stio­no­wana przez oskar­że­nie, gdyż lekarz ten spe­cja­li­zo­wał się w dzie­dzi­nie uza­leż­nień od nar­ko­ty­ków i alko­holu, a nie cho­rób psy­chicz­nych.

Dwaj psy­cho­lo­go­wie powo­łani przez oskar­że­nie utrzy­my­wali, że cho­ciaż Abu­ela­zam praw­do­po­dob­nie cierpi na zabu­rze­nia oso­bo­wo­ści, żaden dowód nie wska­zuje na to, że pod­czas popeł­nia­nia mor­derstw był nie­po­czy­talny.

Przy­się­gli przy­stą­pili do obrad 12 maja 2012 r., wer­dykt zapadł już po godzi­nie. Abu­ela­zam został uznany win­nym zamor­do­wa­nia Arnolda Minora.

Konsekwencje

25 czerwca 2010 r. Abu­ela­zam został ska­zany na doży­wo­cie bez moż­li­wo­ści zwol­nie­nia warun­ko­wego.

Stephen Akinmurele

Data uro­dze­nia: 16 marca 1977 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Zabójca ze Śle­pych Zauł­ków

Słowa klu­cze: mor­der­stwa na tle rabun­ko­wym moty­wo­wane wro­go­ścią do osób star­szych

Liczba ofiar: 5

Okres dzia­ła­nia: 1995-1998 r.

Data aresz­to­wa­nia: 1 listo­pada 1998 r.

Metoda zabi­ja­nia: udu­sze­nie, bicie tępym narzę­dziem

Znane ofiary: Eric Board­man (77 lat), Joan Board­man (74 lata), Jem­mi­mah Car­gill (75 lat), Doro­thy Har­ris (68 lat), Mar­jo­rie Ash­ton (72 lata)

Loka­li­za­cje prze­stępstw: Lan­ca­shire, Wyspa Man (Anglia)

Sta­tus: samo­bój­stwo przez powie­sze­nie w wię­zie­niu w cza­sie ocze­ki­wa­nia na pro­ces

Kontekst

O wcze­snych latach życia Ste­phena Akin­mu­re­lego wia­domo nie­wiele poza tym, że uro­dził się w Nige­rii. Ojciec był Nige­ryj­czy­kiem, a matka Bry­tyjką rasy bia­łej. W wieku 10 lat Ste­phen prze­niósł się z matką na Wyspę Man, gdzie był wycho­wy­wany przez nią i babkę.

Jako dziecko cier­piał podobno na nie­okre­ślone zabu­rze­nia psy­chiczne, był też agre­sywny wobec ludzi star­szych.

W 1996 r. prze­niósł się z Wyspy Man na stały ląd i pod­jął pracę w Black­pool jako urzęd­nik służby cywil­nej. Dora­biał sobie, pra­cu­jąc wie­czo­rami w miej­sco­wym barze Rumo­urs.

Morderstwa

W paź­dzier­niku 1998 r. w Black­pool odkryto w domu mał­żeń­stwa Board­ma­nów zwłoki dwojga zaka­to­wa­nych star­szych ludzi. Erica Board­mana i jego żonę Joan zna­la­zła ich córka. Na miej­scu zbrodni odna­le­ziono też pro­wi­zo­ryczną pałkę (gruby i ciężki kij lub pręt), z któ­rej śled­czy zdo­łali pobrać odcisk palca. Był on zgodny z odci­skiem Akin­mu­re­lego.

Wcze­śniej, rów­nież w Black­pool, zgi­nęła - jak uznano - w poża­rze swo­jego miesz­ka­nia Jem­mi­mah Car­gill. Odkryw­szy, że miesz­kał u niej Akin­mu­rele, śled­czy uznali jej śmierć za mor­der­stwo, a nie za przy­pad­kowy zgon.

Akin­mu­re­lego powią­zano także ze śmier­cią w lutym 1996 r. Doro­thy Har­ris. Ona rów­nież zgi­nęła w poża­rze swo­jego domu w Bal­la­salla na Wyspie Man; cho­ciaż pier­wot­nie zda­rze­nie to uznano to za nie­szczę­śliwy wypa­dek, poli­cja zaczęła brać po uwagę zabój­stwo.

Im głę­biej śled­czy drą­żyli, tym bar­dziej rosła liczba domnie­ma­nych ofiar Akin­mu­re­lego; powią­zano z nim rów­nież śmierć Mar­jo­rie Ash­ton, która spło­nęła w swoim domu w 1995 r.

Aresztowanie i proces

Akin­mu­rele został aresz­to­wany, a następ­nie oskar­żony o zamor­do­wa­nie Board­ma­nów, Jem­mi­mah Car­gill i Doro­thy Har­ris. Pod­czas prze­słu­cha­nia jego zacho­wa­nie ule­gało rap­tow­nym zmia­nom. W jed­nej chwili potulny i spo­kojny, w następ­nej potra­fił wpa­dać w tak prze­ra­ża­jący szał, że śled­czy okre­ślił go mia­nem "jed­nego z naj­nie­bez­piecz­niej­szych ludzi, jakich kie­dy­kol­wiek widzia­łem".

Na pro­ces Akin­mu­rele ocze­ki­wał w wię­zie­niu. W tym cza­sie zaata­ko­wał i zra­nił leka­rza, a także gro­ził wielu innym oso­bom. Utrzy­my­wał też, że popeł­nił jesz­cze jedno mor­der­stwo - kilka lat wcze­śniej miał zabić na Wyspie Man włó­częgę. Cho­ciaż zezna­nie to brzmiało wia­ry­god­nie, usta­lono póź­niej, że nie było zgodne z prawdą.

Nie­na­wiść Akin­mu­re­lego do osób star­szych oraz jego stan psy­chiczny skło­niły śled­czych do przyj­rze­nia się podob­nym spra­wom, które miały miej­sce zarówno w naj­bliż­szej oko­licy, jak i na Wyspie Man. Badano przy­padki od 1994 r. i doszu­kano się wielu zda­rzeń, z któ­rymi Akin­mu­rele mógł mieć zwią­zek.

Konsekwencje

Dnia 28 sierp­nia 1999 r. zna­le­ziono Akin­mu­re­lego mar­twego w jego celi. Ze swo­ich ubrań spo­rzą­dził sznur, przy­wią­zał go do okna i się powie­sił. Od pro­cesu dzie­liły go tylko tygo­dnie. W liście poże­gnal­nym, jaki pozo­sta­wił dla matki, napi­sał: "Nie mógł­bym znieść wię­cej tego, co teraz czuję, stale pra­gnąc zabi­jać".

Zgod­nie z prze­pi­sami sprawą zajęli się śled­czy z Man­che­steru. Pod­czas śledz­twa ujaw­niono sze­reg uchy­bień popeł­nio­nych przez sąd, m.in. pomi­nię­cie faktu, że Akin­mu­rele wcze­śniej już dwu­krot­nie pró­bo­wał się zabić, a jego przy­ja­ciółka uprze­dzała organy ści­ga­nia, że sta­nowi on zagro­że­nie dla samego sie­bie. Miał też się zarze­kać, że nie sta­nie przed sądem.

W wię­zie­niu pod­dano Akin­mu­re­lego licz­nym spe­cja­li­stycz­nym bada­niom, w tym psy­chia­trycz­nym, prze­pro­wa­dzo­nym przez bie­głego sądo­wego. Według niego Akin­mu­rele utrzy­my­wał, że "nękają go wizje [jego] ofiar" - że nie­ustan­nie ma je w gło­wie.

Po pró­bie samo­bój­czej przez przedaw­ko­wa­nie leku, która miała miej­sce na oddziale o wzmoc­nio­nym zabez­pie­cze­niu, Akin­mu­re­lego prze­nie­siono na wię­zienny oddział szpi­talny, gdzie zdo­łał zro­bić broń z zaostrzo­nej szczo­teczki do zębów i wyznał, że marzy o wzię­ciu któ­rejś z kobiet z per­so­nelu wię­zien­nego jako zakład­niczki. Prze­nie­siono go więc ponow­nie na oddział o wzmoc­nio­nym zabez­pie­cze­niu. Mimo że znaj­do­wał się pod obser­wa­cją prze­ciw­su­icy­dalną, po dwóch dniach zdo­łał popeł­nić samo­bój­stwo.

Ciekawostki

Cytat:

Nie mogę nic pora­dzić na to, co czuję. To, co zro­bi­łem, było złe - wiem o tym i im współ­czuję - ale to nie zna­czy, że nie zro­bię tego ponow­nie.

Charles Albright

Data uro­dze­nia: 10 sierp­nia 1933 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Roz­pru­wacz z Dal­las, Nożow­nik z Dal­las, Zabójca od Oczu

Słowa klu­cze: usu­wa­nie gałek ocznych ofia­rom

Liczba ofiar: 3

Okres dzia­ła­nia: 1990-1991 r.

Data aresz­to­wa­nia: 22 marca 1991 r.

Metoda zabi­ja­nia: zastrze­le­nie

Znane ofiary: Shir­ley Wil­liams (41 lat), Mary Lou Pratt (33 lata), Susan Peter­son (27 lat)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Tek­sas

Sta­tus: ska­zany na doży­wo­cie bez prawa do zwol­nie­nia warun­ko­wego, śmierć w wię­zie­niu 22 sierp­nia 2020 r.

Kontekst

Char­les Albri­ght, uro­dzony w 1933 r. w Ama­rillo, w sta­nie Tek­sas, tra­fił do sie­ro­cińca, a następ­nie został adop­to­wany przez Delle i Freda Albri­ghtów. Delle była nauczy­cielką; dzięki jej wspar­ciu i pomocy w nauce przy­brany syn w rok zali­czał po dwie klasy. Zarówno ona, jak i jej mąż byli wyma­ga­jący, a także apo­dyk­tyczni i nado­pie­kuń­czy.

W wieku kil­ku­na­stu lat Albri­ght zaczął strze­lać do zwie­rząt i wyka­zy­wał zain­te­re­so­wa­nie tak­sy­der­mią. Matka, pod­sy­ca­jąc jego hobby, poma­gała mu w wypy­cha­niu zwie­rząt. W wieku 13 lat Albri­ght był już noto­wany za napaść i drobne kra­dzieże. Mimo to przy­spie­szony tok edu­ka­cji pozwo­lił mu na skoń­cze­nie szkoły, gdy miał 15 lat, i zapi­sa­nie się na uni­wer­sy­tet. Pla­no­wał zostać leka­rzem, jed­nak nie zdo­łał ukoń­czyć pierw­szego etapu stu­diów.

Ponow­nie aresz­to­wany za kra­dzież w wieku 16 lat, tym razem tra­fił na rok do wię­zie­nia. Po zwol­nie­niu zapi­sał się do semi­na­rium nauczy­ciel­skiego na magi­ster­skie stu­dia medyczne. Wyrzu­cono go stam­tąd po odkry­ciu u niego skra­dzio­nej wła­sno­ści.

Wtedy Albri­ght zajął się fał­szer­stwem. Sfał­szo­wał m.in. doku­menty potwier­dza­jące zdo­by­cie przez niego dyplo­mów licen­cjata i magi­stra, zaczął też pod­ra­biać pod­pisy. Oże­nił się z dziew­czyną, którą poznał w cza­sie stu­diów, i docze­kali się córki. Pra­cu­jąc jako nauczy­ciel lice­alny, na­dal fał­szo­wał czeki, za co po odkry­ciu tego pro­ce­deru otrzy­mał wyrok w zawie­sze­niu.

W 1974 r. jego mał­żeń­stwo zakoń­czyło się roz­wo­dem. Albri­ghta zła­pano na kra­dzieży skle­po­wej narzę­dzi o war­to­ści 100 dola­rów i ponow­nie osa­dzono w wię­zie­niu, tym razem na 2 lata. Zwol­niono go jed­nak już po 6 mie­sią­cach.

Po wyj­ściu na wol­ność zaprzy­jaź­nił się z sąsia­dami i zdo­był zaufa­nie jako opie­kun oko­licz­nych dzieci. W 1981 r. pod­czas odwie­dzin u zna­jo­mych został jed­nak przy­ła­pany na mole­sto­wa­niu ich 9-let­niej córki. Przed sądem przy­znał się do winy i otrzy­mał wyrok w zawie­sze­niu. Opo­wia­dał póź­niej, że był nie­winny, a przy­znał się, żeby "unik­nąć pro­ble­mów".

W 1985 r., gdy miesz­kał w Arkan­sas, poznał nie­jaką Dixie. Kobieta sto­sun­kowo szybko się do niego wpro­wa­dziła, utrzy­my­wała go i opła­cała rachunki. Albri­ght pod­jął pracę jako gaze­ciarz - wcze­snym ran­kiem roz­wo­ził prasę. Nie było to jed­nak jego jedyne zaję­cie - odwie­dzał też pro­sty­tutki, o czym Dixie nie miała poję­cia.

Morderstwa

Pierw­szego mor­der­stwa Albri­ght doko­nał 13 grud­nia 1990 r. Tego dnia w Oak Cliff, nie­da­leko Dal­las, odkryto zwłoki pro­sty­tutki Mary Lou Pratt. Zgi­nęła od strzału w poty­licę, z broni kali­bru 44. Ofiara miała na sobie jedy­nie T-shirt i sta­nik, zadarte tak, by odsła­niały piersi. Jej twarz i górna połowa ciała były posi­nia­czone, a oczy zamknięte. Kiedy lekarz medy­cyny sądo­wej uniósł jej powieki, stwier­dził, że obie gałki oczne zostały usu­nięte. Nie zna­le­ziono ich na miej­scu zbrodni.

10 lutego 1991 r. odkryto ciało kolej­nej pro­sty­tutki, Susan Peter­son. Jej zwłoki rów­nież były pra­wie cał­kiem obna­żone. Strzały prze­szyły czu­bek głowy, poty­licę i lewą pierś kobiety. Ciało porzu­cono za mia­stem, poza obrę­bem połu­dnio­wej czę­ści Dal­las. Jemu także bra­ko­wało gałek ocznych.

Trze­cią pro­sty­tutką zna­le­zioną w tym rejo­nie była Shir­ley Wil­liams. Strze­lono do niej dwu­krot­nie - w czu­bek głowy i w twarz. Wcze­śniej rów­nież została pobita, o czym świad­czyły liczne sińce na twa­rzy i zła­many nos. Jak dwóm wcze­śniej­szym ofia­rom jej także wpraw­nie usu­nięto oczy.

Chronologia morderstw:

13 grud­nia 1990 r. - Mary Lou Pratt (33 lata), 10 lutego 1991 r. - Susan Peter­son (27 lat), 10 marca 1991 r. - Shir­ley Wil­liams (41 lat).

Aresztowanie i proces

Do aresz­to­wa­nia Albri­ghta i posta­wie­nia mu trzech zarzu­tów mor­der­stwa doszło 22 marca 1991 r. Pro­ces zaczął się 13 grud­nia tego samego roku. Począt­kowo wyglą­dało na to, że oskar­że­nie upad­nie, gdyż przed sądem przed­sta­wiono jedy­nie poszlaki. Ist­niał jed­nak też jeden mocny dowód kry­mi­na­li­styczny: zna­le­zione na miej­scu mor­der­stwa Shir­ley Wil­liams włosy ziden­ty­fi­ko­wano jako nale­żące do Albri­ghta.

Ława przy­się­głych przy­stą­piła do obrad już 18 grud­nia 1991 r. Szybko wró­ciła z wer­dyk­tem, uzna­jąc oskar­żo­nego za win­nego zamor­do­wa­nia tylko jed­nej z kobiet - Shir­ley Wil­liams.

Konsekwencje

Albri­ght został ska­zany na doży­wo­cie bez prawa do wcze­śniej­szego zwol­nie­nia. Zmarł w pla­cówce medycz­nej West Texas Regio­nal Medi­cal Faci­lity w Lub­bock w sta­nie Tek­sas 22 sierp­nia 2020 r., w wieku 87 lat.

Ciekawostki

Zamor­do­wa­nym pro­sty­tut­kom usu­wał gałki oczne. Można było go nazwać czło­wie­kiem rene­sansu: bie­gle wła­dał języ­kami fran­cu­skim i hisz­pań­skim, był uta­len­to­wa­nym mala­rzem i ocza­ro­wy­wał kobiety gra­niem na pia­ni­nie pre­lu­diów Cho­pina albo recy­to­wa­niem poezji Keatsa.

Rodney Alcala

Data uro­dze­nia: 23 sierp­nia 1943 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Zabójca z "Randki w ciemno", John Ber­ger, John Bur­ger

Słowa klu­cze: gwałty i mor­der­stwa

Liczba ofiar: 9 potwier­dzo­nych, praw­do­po­dob­nie ponad 130

Okres dzia­ła­nia: 1977-1979 r.

Data aresz­to­wa­nia: 27 lipca 1979 r.

Metoda zabi­ja­nia: udu­sze­nie, pobi­cie

Znane ofiary: Robin Sam­soe (12 lat), Jill Bar­comb (18 lat), Geo­r­gia Wixted (27 lat), Char­lotte Lamb (32 lata), Jill Paren­teau (21 lat), Pamela Jean Lamb­son (19 lat), Chri­stine Ruth Thorn­ton (28 lat), Cor­ne­lia Cril­ley (23 lata), Ellen Hover (23 lata)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Kali­for­nia

Sta­tus: ska­zany na karę śmierci, w trak­cie ocze­ki­wa­nia na jej wyko­na­nie zmarł na zawał serca 24 lipca 2021 r. w wieku 77 lat

Kontekst

Rodrigo Jacques Alcala Buquor uro­dził się w San Anto­nio w sta­nie Tek­sas w 1943 r. W 1951 r. jego rodzice Anna i Raul Gutier­re­zo­wie prze­nie­śli się z dziećmi do Mek­syku. Już 3 lata póź­niej ojciec porzu­cił rodzinę. Kiedy Alcala miał 11 lat, prze­pro­wa­dził się z matką i rodzeń­stwem do Los Ange­les.

W 1960 r., jako 17-latek, zacią­gnął się do ame­ry­kań­skiej armii i został pro­to­ko­lan­tem. W 1964 r. zde­zer­te­ro­wał jed­nak i wybrał się auto­sto­pem do miesz­ka­ją­cej w Kali­for­nii matki. Woj­skowy psy­chia­tra, któ­remu powie­rzono ocenę jego stanu psy­chicz­nego, uznał, że Alcala cierpi na anty­spo­łeczne zabu­rze­nie oso­bo­wo­ści. W kon­se­kwen­cji został on wyda­lony z armii z przy­czyn medycz­nych.

Po przej­ściu do cywila Alcala pod­jął naukę w szkole sztuk pięk­nych Uni­wer­sy­tetu Kali­for­nij­skiego w Los Ange­les i ją ukoń­czył. Pod lupą poli­cji po raz pierw­szy zna­lazł się w 1968 r. po gwał­cie na 8-let­niej dziew­czynce, którą zwa­bił do swo­jego miesz­ka­nia. Zdo­łał zbiec przed poja­wie­niem się poli­cji, zosta­wia­jąc pobitą ofiarę. Następ­nie zapi­sał się do szkoły fil­mo­wej na Uni­wer­sy­te­cie Nowo­jor­skim, gdzie stu­dio­wał u Romana Polań­skiego, poda­jąc się za Johna Ber­gera, by ukryć się przed poli­cją.

W ciągu kolej­nych kilku lat Alcalę zatrzy­my­wano za kolejne prze­stęp­stwa, w tym za napaść na młodą dziew­czynę i posia­da­nie nar­ko­ty­ków. Przy­znał się potem do ogłu­sze­nia 15-latki i zgwał­ce­nia jej (by ją zwa­bić, podał się za zawo­do­wego foto­grafa).

Mimo że został ska­zany za gwałt i tym samym zare­je­stro­wany jako sprawca prze­stęp­stwa na tle sek­su­al­nym, w 1978 r. zdo­łał dostać się jako uczest­nik do tele­wi­zyj­nego pro­gramu Randka w ciemno. Przyj­muje się, że już wcze­śniej dopu­ścił się zamor­do­wa­nia dwóch kobiet. Gospo­darz pro­gramu przed­sta­wił go jako "wzię­tego foto­grafa", lubią­cego jazdę moto­cy­klem i spa­do­chro­niar­stwo. Co cie­kawe, Alcala wygrał randkę z bio­rącą udział w pro­gra­mie Che­ryl Brad­shaw, jed­nak kobieta zre­zy­gno­wała ze spo­tka­nia, ponie­waż Alcala wzbu­dził w niej nie­po­kój.

Morderstwa

Jill Bar­comb ucie­kła z domu w Nowym Jorku i zagi­nęła w 1977 r. Jej zwłoki odkryto w jed­nym z wąwo­zów w oko­li­cach Los Ange­les, "zwi­nięte w kłę­bek". Śled­czy począt­kowo uznali ją za ofiarę Dusi­ciela z Hil­l­side, ale zna­le­zione przy zwło­kach ślady DNA wyka­zały, że za jej zabój­stwem stał Alcala.

W tym samym roku zamor­do­wana została też Geo­r­gia Wixted, pobita w swoim miesz­ka­niu w Malibu. Char­lotte Lamb zgi­nęła w pralni swo­jego kom­pleksu miesz­ka­nio­wego. Została zgwał­cona i udu­szona. Kolejną ofiarę, Jill Pare­an­tau, zamor­do­wano w jej miesz­ka­niu w Bur­bank. Te 4 mor­der­stwa rów­nież powią­zano z Alcalą dzięki śla­dom DNA.

W 1977 r. doszło do mor­der­stwa Pameli Jean Lamb­son. Pamela znik­nęła po wyjeź­dzie do Fisher­man's Wharf, gdzie miała spo­tkać się z foto­gra­fem. Jej zwłoki zna­le­ziono w pobliżu szlaku tury­stycz­nego w hrab­stwie Marine, obna­żone i posi­nia­czone.

Tego samego roku w Wyoming zagi­nęła Chri­stine Ruth Thorn­ton. Jej szczątki odkryto w 1982 r., ale usta­lić toż­sa­mość udało się dopiero w 2005 r. dzięki prób­kom DNA pobra­nym od jej krew­nych. Autop­sja wyka­zała, że zamor­do­wana była w ciąży, mniej wię­cej w szó­stym mie­siącu. Alcala przy­znał się póź­niej do robie­nia jej zdjęć, jed­nak nie do jej zabi­cia.

29 czerwca 1979 r. w dro­dze z lek­cji baletu na plażę prze­pa­dła Robin Sam­soe. Zwłoki odkryto kilka dni póź­niej, porzu­cone u pod­nóża wzgórz Los Ange­les.

Chronologia morderstw:

21 czerwca 1971 r. - Cor­ne­lia Cril­ley (23 lata), 15 lipca 1977 r. - Ellen Hover (23 lata), 9 listo­pada 1977 r. - Jill Bar­comb (18 lat), 16 grud­nia 1977 r. - Geo­r­gia Wixted (27 lat), 9 paź­dzier­nika 1977 r. - Pamela Jean Lamb­son (19 lat), wio­sna 1977 r. - Chri­stine Ruth Thorn­ton (28 lat), 23 czerwca 1978 r. - Char­lotte Lamb (32 lata), 14 czerwca 1979 r. - Jill Paren­teau (21 lat), 20 czerwca 1979 r. - Robin Sam­soe (12 lat).

Domniemanie morderstwa:

lipiec 1977 r. - Anto­inette Wit­ta­ker (13 lat), luty 1978 r. - Joyce Gaunt (17 lat).

Aresztowanie i proces

Śled­czy roze­słali por­tret pamię­ciowy domnie­ma­nego zabójcy Robin Sam­soe. Alcalę roz­po­znał jego kura­tor sądowy. Detek­tywi prze­szu­ku­jący dom matki Alcali zna­leźli rachu­nek za wyna­jem przez niego maga­zynu w Seat­tle. Gdy prze­trzą­sali maga­zyn, odkryli setki zdjęć dziew­cząt, nie­rzadko nagich. Zna­leźli też dwie pary kol­czy­ków, jedne ziden­ty­fi­ko­wane jako nale­żące do Robin Sam­soe, dru­gie zaś dzięki bada­niom DNA przy­pi­sane Char­lotte Lamb.

Alcalę aresz­to­wano 27 lipca 1979 r. pod zarzu­tem zamor­do­wa­nia Robin Sam­soe. Posta­wiony przed sądem, został uznany za win­nego i w czerwcu 1980 r. ska­zany na karę śmierci. Wyrok ten potem odda­lono, gdyż przy­się­gli byli poin­for­mo­wani o jego wcze­śniej­szych zbrod­niach, co jest nie­do­pusz­czalne. Pro­ces roz­po­czął się od nowa i w 1986 r. Alcalę znów uznano win­nym i ska­zany na śmierć. W 2001 r. ten wyrok rów­nież został odda­lony przez sąd ape­la­cyjny, czę­ściowo z uwagi na wąt­pli­wo­ści doty­czące twier­dze­nia obrony, jakoby straż­nik leśny, który zna­lazł zma­sa­kro­wane ciało Sam­soe, został przez śled­czych "pod­dany hip­no­zie".

W 2003 r. bada­nia DNA powią­zały Alcalę z kolej­nymi 2 mor­der­stwami i jego sprawę wzno­wiono. W 2010 r. ponow­nie sta­nął przed sądem, tym razem łącz­nie za 5 mor­derstw: Robin Sam­soe, Geo­r­gii Wixted, Jill Bar­comb, Char­lotte Lamb i Jill Paren­teau. Alcala (który w tym pro­ce­sie wziął na sie­bie rolę obrońcy) został uznany za win­nego wszyst­kich 5 zbrodni i umiesz­czony w celi śmierci.

W 2011 r. oskar­żono go o zamor­do­wa­nie w Nowym Jorku Ellen Hover i Cor­ne­lii Cril­ley; przy­znał się do obu zabójstw w grud­niu 2012 r.

Na tere­nie USA nazwi­sko Alcali jest łączone z licz­nymi nie­wy­ja­śnio­nymi spra­wami, wiele z nich jed­nak nie zosta­nie wsz­czę­tych, skoro męż­czy­zna już otrzy­mał naj­wyż­szy z moż­li­wych wyro­ków - karę śmierci.

Konsekwencje

Zna­czą­cym ele­men­tem modus ope­randi Alcali było wystę­po­wa­nie w roli foto­grafa - śled­czy po aresz­to­wa­niu go zna­leźli u niego setki zdjęć. Spo­śród nich 120 upu­blicz­nili w nadziei, że pomogą w usta­le­niu toż­sa­mo­ści wid­nie­ją­cych na nich kobiet i dziew­cząt. Poli­cja chciała wie­dzieć, czy są wśród nich ofiary mor­derstw.

W pierw­szych tygo­dniach po ujaw­nie­niu zdjęć 21 kobiet zgło­siło, że roz­po­znały sie­bie. W 2013 r. jedną, Chri­stine Ruth Thorn­ton, zamor­do­waną w Wyoming w 1982 r., ziden­ty­fi­ko­wał czło­nek rodziny. Alcalę obcią­żono więc i tym mor­der­stwem, ale dopro­wa­dze­nie przed sąd w Wyoming unie­moż­li­wił mu zły stan zdro­wia.

Pozo­stałe 900 zdjęć ze zbio­rów Alcali było zbyt obsce­niczne, by je upu­blicz­nić.

Ciekawostki

Seryjny mor­derca Rod­ney Alcala pod­czas ostat­niego pro­cesu repre­zen­to­wał sam sie­bie, pod­czas prze­słu­chań wcie­la­jąc się w dwie role. Prze­słu­chi­wał się przez 5 godzin; obni­żał głos i zwra­cał się do sie­bie "panie Alcala", a za chwilę odpo­wia­dał nor­mal­nym gło­sem. Ska­zany w Kali­for­nii na śmierć, w Nowym Jorku otrzy­mał wyrok 25 lat wię­zie­nia za zabi­cie 2 kobiet. Po tym, jak w wię­zie­niu pośli­znął się i prze­wró­cił, pro­ce­so­wał się ze sta­nem Kali­for­nia o świad­cze­nie powy­pad­kowe. Pro­ce­so­wał się też o nie­za­pew­nie­nie mu w wię­zie­niu diety nisko­tłusz­czo­wej. Bada­nie wyka­zało u niego ilo­raz inte­li­gen­cji 135, podobno jed­nak wynosi on 160 (jak w przy­padku Ein­ste­ina).

Daniel Camargo Barbosa

Data uro­dze­nia: 22 stycz­nia 1930 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Manuel Bul­ga­rin Solis, Sady­sta z Cha­nqu­ito

Słowa klu­cze: gwałty i mor­der­stwa

Liczba ofiar: 72-150

Okres dzia­ła­nia: 1974-1986 r.

Data aresz­to­wa­nia: 26 lutego 1986 r.

Metoda zabi­ja­nia: zadźga­nie, udu­sze­nie

Znane ofiary: dziew­częta N.N.

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Kolum­bia, Ekwa­dor

Sta­tus: zamor­do­wany w wię­zie­niu 13 listo­pada 1994 r.

Kontekst

Matka Daniela Bar­bosy zmarła, gdy był jesz­cze chłop­cem. Ojciec, opi­sy­wany jako emo­cjo­nal­nie nie­do­stęny, a zara­zem apo­dyk­tyczny, oże­nił się ponow­nie. Maco­cha Bar­bosy jaw­nie sto­so­wała wobec niego prze­moc; nie­ustan­nie go karała i prze­bie­rała w sukienki, by upo­ko­rzyć go przed innymi dziećmi.

W wieku doro­słym Bar­bosa zamiesz­kał z nie­jaką Alcirą, z którą miał dwoje dzieci. Potem jed­nak zako­chał się w innej kobie­cie o imie­niu Espe­ranza; pla­no­wali nawet wziąć ślub, dopóki Bar­bosa nie odkrył, że nie jest ona dzie­wicą. Zma­ni­pu­lo­wał wów­czas Espe­ranzę obiet­nicą, że nie zakoń­czy ich związku, jeśli będzie mu poma­gała w wyszu­ki­wa­niu dzie­wic, z któ­rymi mógłby upra­wiać seks.

Espe­ranza zwa­biała dziew­częta do ich miesz­ka­nia, a póź­niej odu­rzała piguł­kami nasen­nymi, żeby jej part­ner mógł je gwał­cić. Wyko­rzy­stał tak 5 dziew­czyn, które następ­nie uwal­niał bez dal­szego znę­ca­nia się. Piąta z nich zgło­siła gwałt na poli­cję i oboje jej oprawcy zostali aresz­to­wani. Bar­bosę oskar­żono o napaść na tle sek­su­al­nym i ska­zano na 3 lata wię­zie­nia (zamie­nione póź­niej na 8). Po odby­ciu całej kary wyszedł na wol­ność.

Ponow­nie aresz­to­wano go w 1973 r. w Bra­zy­lii za brak doku­men­tów (podró­żo­wał wów­czas pod fał­szy­wym nazwi­skiem) i depor­to­wano do Kolum­bii. Po powro­cie do kraju zajął się uliczną sprze­dażą tele­wi­zo­rów w miej­sco­wo­ści Bar­ra­nqu­illa. Nie­długo potem oddał się żądzy mor­do­wa­nia.

Morderstwa

Wkrótce po powro­cie do Kolum­bii w 1973 r. Bar­bosa spod szkoły, obok któ­rej prze­cho­dził, upro­wa­dził 9-let­nią dziew­czynkę. Zgwał­cił ją, po czym zamor­do­wał, żeby nie donio­sła poli­cji. Była to pierw­sza z jego zna­nych ofiar, nie­stety nie ostat­nia. Został schwy­tany, gdy wró­cił na miej­sce zbrodni po pozo­sta­wiony tam tele­wi­zor, i ska­zano go na 30 lat wię­zie­nia (zła­go­dzone potem do 25). W grud­niu 1977 r. osa­dzono go w zakła­dzie kar­nym na Gor­go­nie, wyspie u wybrzeży Kolum­bii, zwa­nym "kolum­bij­skim Alca­traz".

W listo­pa­dzie 1984 r. Bar­bosa uciekł z Gor­gony w zna­le­zio­nej na wyspie sta­rej łodzi wio­sło­wej. Organy ści­ga­nia zało­żyły, że albo pożarły go rekiny, albo uto­nął, jed­nak Bar­bosa, przy­go­to­wu­jąc się do ucieczki, stu­dio­wał mor­skie prądy na tym obsza­rze, dzięki czemu udało mu się dotrzeć na stały ląd. Następ­nie uciekł do Ekwa­doru; naj­pierw udał się do Quito, a około 5 grud­nia dotarł do Guay­aquil, gdzie 18 grud­nia porwał kolejną 9-latkę, a dzień póź­niej 10-latkę.

Sza­cuje się, że od 1984 do 1986 r. Bar­bosa doko­nał w Guay­aquil co naj­mniej 54 gwał­tów i mor­derstw. Z uwagi na wielką liczbę ofiar organy ści­ga­nia począt­kowo uznały, że za zbrod­niami stoi grupa spraw­ców bądź gang; nie przy­pusz­czały, że ich sprawcą może być jeden czło­wiek.

By wywa­bić swoje młode ofiary poza cen­trum mia­sta, Bar­bosa czę­sto uda­wał obco­kra­jowca szu­ka­ją­cego kościoła. Kusił dziew­częta gru­bymi pli­kami pie­nię­dzy, obie­cu­jąc zapłatę za poka­za­nie drogi. Zawsze były to osoby młode, bez­radne i ubo­gie, wiele z nich krę­ciło się po mie­ście w poszu­ki­wa­niu pracy. Bar­bosa, gdy już je do sie­bie prze­ko­nał, mówił, że zna skrót przez las. Jeśli wyglą­dało na to, że się wahają lub są nie dość ufne, wyco­fy­wał się, bo wie­dział, że zawsze znaj­dzie inną ofiarę. Gdy zni­kali z oczu poten­cjal­nym świad­kom, gwał­cił ofiary, a potem zabi­jał, zwy­kle dusząc lub dźga­jąc nożem. Czę­sto ciął ciała maczetą.

Zapy­tany potem, dla­czego wybie­rał dzieci, Bar­bosa wyja­śnił, że lubił ich płacz.

Aresztowanie i proces

Do zatrzy­ma­nia Bar­bosy doszło 26 lutego 1986 r., tuż po popeł­nie­niu przez niego jed­nej ze zbrodni. Uwagę poli­cyj­nego patrolu wzbu­dziło podej­rza­nie zacho­wa­nie męż­czy­zny. Dwaj poli­cjanci, zbli­żyw­szy się do niego, odkryli, że ma przy sobie zakrwa­wioną odzież ofiary i frag­ment jej geni­ta­liów.

Począt­kowo Bar­bosa prze­ko­ny­wał poli­cję, że nazywa się Manuel Bul­ga­rin Solis, ale potem jedna z ofiar gwałtu go ziden­ty­fi­ko­wała. Prze­słu­chi­wany utrzy­my­wał, że odpo­wiada za zamor­do­wa­nie 72 dziew­cząt w Ekwa­do­rze. Poka­zał, gdzie ukrył wiele z ciał, w więk­szo­ści roz­człon­ko­wa­nych. W 1989 r. został ska­zany na 16 lat wię­zie­nia (naj­wyż­szy wymiar kary w Ekwa­do­rze). Tra­fił do wię­zie­nia Gar­cia Moreno de Quito, w któ­rym wcze­śniej prze­by­wał inny seryjny mor­derca, Pedro Alonso Lopez.

Konsekwencje

W listo­pa­dzie 1994 r. Bar­bosa został zamor­do­wany w wię­zie­niu. Zabójca, Luis Masa­che Nar­vaez, był kuzy­nem jed­nej z jego licz­nych ofiar.

Ciekawostki

Od inda­gu­ją­cych go dzien­ni­ka­rzy Bar­bosa żądał sowi­tej opłaty za przy­wi­lej roz­mowy. Utrzy­my­wał, że na ofiary wybie­rał dziew­czynki, bo przez to, że pła­kały, zabój­stwa spra­wiały mu więk­szą satys­fak­cję. Zabi­jał, gdyż "nie­na­wi­dził kobiet za to, że nie były takie, jakie według niego powinny być". W chwili aresz­to­wa­nia miał przy sobie egzem­plarz Zbrodni i kary Fio­dora Dosto­jew­skiego.

Robert Berdella

Data uro­dze­nia: 31 stycz­nia 1949 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Rzeź­nik z Kan­sas City, Mor­derca od Wią­za­nia, Kolek­cjo­ner

Słowa klu­cze: tor­tury, gwałty, mor­der­stwa, ni­gdy nie­od­na­le­zione zwłoki

Liczba ofiar: 6

Okres dzia­ła­nia: 1984-1987 r.

Data aresz­to­wa­nia: 2 kwiet­nia 1988 r.

Metoda zabi­ja­nia: otru­cie lekami, udu­sze­nie

Znane ofiary: Robert Shel­don (18 lat); Jerry Howell (20 lat), Mark Wal­lace (20 lat); Wal­ter James Fer­ris (25 lat); Todd Sto­ops (21 lat), Larry Wayne Pear­son (20 lat)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Kan­sas City

Sta­tus: ska­zany na doży­wo­cie bez prawa do wcze­śniej­szego zwol­nie­nia; w 1992 r. zmarł w wię­zie­niu z przy­czyn natu­ral­nych

Kontekst

Robert Ber­della uro­dził się w 1949 r. w rodzi­nie kato­lic­kiej. Jego ojciec pra­co­wał w Ford Motor Com­pany jako usta­wiacz maszyn, matka zaś była gospo­dy­nią domową. Ber­della cier­piał na ostrą krót­ko­wzrocz­ność i dla­tego już w wieku 5 lat nosił oku­lary o gru­bych szkłach. W szkole radził sobie dobrze, cho­ciaż czę­sto był gnę­biony przez innych uczniów, praw­do­po­dob­nie wła­śnie z powodu oku­la­rów.

Ojciec zmarł nagle w wieku 39 lat, gdy Ber­della był 16-lat­kiem. Nie­długo potem matka ponow­nie wyszła za mąż, co wywo­łało w nasto­latku nega­tywne uczu­cia. Mniej wię­cej wtedy pra­co­wał już w miej­sco­wej restau­ra­cji i, jak twier­dził póź­niej, był napa­sto­wany sek­su­al­nie przez kolegę z pracy.

W 1967 r. roz­po­czął stu­dia arty­styczne w Kan­sas City Art Insti­tute. Miał nadzieję zostać wykła­dowcą. W okre­sie stu­diów zaczął drę­czyć zwie­rzęta, m.in. psy, kur­czaki i kaczki. Zajął się sprze­da­wa­niem nar­ko­ty­ków i zaczął pić alko­hol. W wieku 19 lat został aresz­to­wany za posia­da­nie mari­hu­any i LSD. Na szczę­ście dla niego po 5 dniach zwol­niono go z braku dowo­dów.

Któ­re­goś razu, po zabi­ciu psa - podobno w celach arty­stycz­nych - Ber­dellę skre­ślono z listy stu­den­tów. Roz­po­czął szko­le­nie w zawo­dzie kucha­rza i odno­sił spore suk­cesy. Poma­gał nawet w two­rze­niu pro­gramu kursu dla innych przy­szłych kucha­rzy i został człon­kiem lokal­nego sto­wa­rzy­sze­nia kuli­nar­nego. Jak na iro­nię, nale­żał też do straży sąsiedz­kiej i sto­wa­rzy­sze­nia zapo­bie­ga­nia prze­stęp­czo­ści.

W wieku 32 lat Ber­della był już zde­kla­ro­wa­nym gejem. Porzu­ciw­szy zawód kucha­rza, otwo­rzył anty­kwa­riat o nazwie Bob's Bizarre Bazaar. Przez pewien czas pozo­sta­wał w związku z wete­ra­nem wojny wiet­nam­skiej, a po roz­sta­niu zaczął spę­dzać czas z pra­cow­ni­kami sek­su­al­nymi. Zaprzy­jaź­niał się z nimi pod pre­tek­stem chęci nie­sie­nia pomocy - nie­stety w jego zain­te­re­so­wa­niu pro­sty­tu­cją kryło się coś zgoła innego.

Morderstwa

W lipcu 1984 r. Ber­della uśpił lekami swego pro­sty­tu­ują­cego się przy­ja­ciela Jerry'ego Howella i przez noc wię­ził go u sie­bie w piw­nicy, wie­lo­krot­nie zgwał­cił, a w końcu udu­sił. Nie­spełna rok póź­niej odu­rzył innego kolegę, Roberta Shel­dona, by i jego zamknąć w piw­nicy. Choć w pew­nym momen­cie ode­zwało się w nim poczu­cie winy i zabrał Shel­dona do leka­rza, uwię­ził go w piw­nicy ponow­nie. Zabił 15 kwiet­nia; twier­dził, że udu­sił go w panice spo­wo­do­wa­nej nie­za­po­wie­dzianą wizytą zło­tej rączki.

W czerwcu Ber­della zna­lazł w swoim skła­dziku Marka Wal­lace'a, który szu­kał schro­nie­nia przed burzą. Zapro­sił go do domu, odu­rzył jak jego poprzed­ni­ków, a potem gwał­cił i tor­tu­ro­wał, po czym zabił. We wrze­śniu Ber­della odwie­dził bar dla gejów i poznał tam Jamesa Fer­risa. Zabrał mło­dego czło­wieka do sie­bie i tygo­dniami wię­ził, regu­lar­nie gwał­cił i tor­tu­ro­wał, by na koniec rów­nież go zamor­do­wać.

W czerwcu 1986 r. do domu Ber­delli zwa­biony został też znany mu od jakie­goś czasu Todd Sto­ops, pra­cow­nik sek­su­alny. Prze­trzy­my­wany tam 6 tygo­dni, umarł wsku­tek utraty znacz­nej ilo­ści krwi i infek­cji. Rok póź­niej Bar­della wpła­cił kau­cję za przy­ja­ciela Larry'ego Wayne'a Pear­sona, który wyszedł na wol­ność tylko po to, by zostać uwię­zio­nym w piw­nicy. Kiedy Ber­della się nim znu­dził, ska­to­wał go do utraty przy­tom­no­ści. Potem zało­żył męż­czyź­nie na głowę worek i go udu­sił.

Ostat­nim porwa­nym był Chris Bry­son, także trud­niący się pro­sty­tu­cją, upro­wa­dzony w marcu 1988 r. Ten, choć też prze­trzy­my­wany w piw­nicy, zdo­łał zbiec i zaalar­mo­wać sąsia­dów.

Chronologia morderstw:

5 lipca 1984 r. - Jerry Howell (20 lat), wię­ziony 28 godzin, 15 kwiet­nia 1985 r. - Robert Shel­don (18 lat), 22 czerwca 1985 r. - Mark Wal­lace (20 lat), 26 wrze­śnia 1985 r. - Wal­ter James Fer­ris (25 lat), 17 czerwca 1985 r. - Todd Sto­ops (21 lat), tor­tu­ro­wany m.in. elek­trow­strzą­sami apli­ko­wa­nymi na powieki, 23 czerwca 1987 r. - Larry Wayne Pear­son (20 lat), wię­ziony przez 6 tygo­dni.

Aresztowanie i proces

Ber­dellę aresz­to­wano 2 kwiet­nia 1988 r. Pod­czas prze­szu­ka­nia jego domu poli­cjanci odkryli notatki z tor­tur, które zada­wał swoim ofia­rom, a także doku­men­tu­jące je, nie­zli­czone pola­ro­idowe zdję­cia. Męczar­nie obej­mo­wały wpy­cha­nie pię­ści w odbyt, elek­trow­strząsy, wstrzy­ki­wa­nie udraż­nia­cza do rur w struny gło­sowe i wcie­ra­nie wybie­la­cza w oczy za pomocą waci­ków. Jed­nej z ofiar spró­bo­wał wydłu­bać gałki oczne, tylko po to, żeby "zoba­czyć, co się sta­nie".

Na swoim podwó­rzu Ber­della zako­pał dwie czaszki, które potem wydo­był i scho­wał w sza­fie wraz z prze­cho­wy­wa­nymi w koper­tach zębami ofiar. Wszyst­kich zabi­tych ćwiar­to­wał i pako­wał do wor­ków na odpady, które wysta­wiał przed dom, żeby lokalna śmie­ciarka wywio­zła je na wysy­pi­sko. Dla­tego zwłok ni­gdy nie odna­le­ziono.

Bez dowodu w postaci ciał pro­ku­ra­to­rom trudno byłoby uzy­skać w sądzie wyrok ska­zu­jący. Zapro­po­no­wali więc Ber­delli układ: jeśli przy­zna się do swo­ich zbrodni i szcze­gó­łowo opi­sze każde z mor­derstw, nie będą wnio­sko­wać o karę śmierci, a tylko o doży­wo­cie. Ber­della, nie­świa­domy braku dowo­dów, przy­stał na to i w trak­cie prze­słu­cha­nia przy­znał się do winy. Ska­zano go na doży­wo­cie bez moż­li­wo­ści wcze­śniej­szego zwol­nie­nia.

Konsekwencje

W 1992 r. Ber­della pisał do jed­nego z miej­sco­wych duchow­nych, że wła­dze wię­zie­nia sta­no­wego w Mis­so­uri, w któ­rym prze­by­wał, unie­moż­li­wiają mu przyj­mo­wa­nie leków naser­co­wych. Nie­długo potem zmarł na atak serca.

Ciekawostki

Ber­della miał zbiór pola­ro­ido­wych zdjęć ofiar i zada­wa­nych im tor­tur. Mie­siąc przed aresz­to­wa­niem zna­jomi odwieźli Ber­dellę z jed­nego z barów do domu, gdyż był zbyt pijany, żeby pro­wa­dzić. Po dro­dze przy­znał im się do tor­tu­ro­wa­nia i zabi­cia 6 osób, ale z uwagi na stan upo­je­nia alko­ho­lo­wego nie wzięto jego słów na poważ­nie. Głowę Larry'ego Wayne'a Pear­sona Ber­della zako­pał w swoim ogródku.

David Berkowitz

Data uro­dze­nia: 1 czerwca 1953 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Syn Sama, Richard David Falco (imiona i nazwi­sko rodowe), 44-Kali­browy Mor­derca

Słowa klu­cze: "zmu­szony do zabi­ja­nia przez psa sąsia­dów"

Liczba ofiar: 6

Okres dzia­ła­nia: 1976-1977 r.

Data aresz­to­wa­nia: 10 sierp­nia 1977 r.

Metoda zabi­ja­nia: zastrze­le­nie

Znane ofiary: Donna Lau­ria (18 lat), Chri­stine Freund (26 lat), Vir­gi­nia Voske­ri­chian (19 lat), Valen­tina Suriani (18 lat), Ale­xan­der Esau (20 lat), Stacy Mosko­witz (20 lat)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Nowy Jork

Sta­tus: ska­zany na 3 kary doży­wot­niego pozba­wie­nia wol­no­ści bez prawa do wcze­śniej­szego zwol­nie­nia

Kontekst

David Ber­ko­witz (Richard David Falco) uro­dził się w Nowym Jorku w 1953 r. jako dziecko Eli­za­beth "Betty" Bro­der i jej żona­tego kochanka Jose­pha Kli­ne­mana. Co zasta­na­wia­jące, nazwi­sko Falco, które matka przy­pi­sała dziecku, nale­żało do jej byłego męża.

David został oddany do adop­cji. Przy­gar­nęli go Pearl i Nathan Ber­ko­wit­zo­wie, wła­ści­ciele sklepu prze­my­sło­wego na Bronk­sie, któ­rzy nie mogli mieć wła­snych dzieci. Posta­no­wili zacho­wać imiona Ber­ko­witza, zmie­nili jedy­nie ich kolej­ność, przez co Richard David stał się Davi­dem Richar­dem. Gdy dora­stał, stwier­dzono u niego ponad­prze­ciętną inte­li­gen­cję, nie przy­kła­dał się jed­nak do nauki. Fascy­no­wały go nato­miast pod­pa­le­nia i drobne kra­dzieże.

Z uwagi na to, że w szkole gnę­bił słab­szych i miał trudny cha­rak­ter, rodzice szu­kali pomocy u psy­cho­te­ra­peuty, ale nie pocią­gnęło to za sobą żad­nej inter­wen­cji praw­nej. Nie posta­wiono też żad­nej kon­kret­nej dia­gnozy. Kiedy Ber­ko­witz miał 14 lat, jego przy­brana matka zmarła na raka piersi, a przy­brany ojciec ponow­nie się oże­nił. Maco­cha nie wzbu­dziła sym­pa­tii pasierba.

W wieku 18 lat Ber­ko­witz wstą­pił do woj­ska i w 1971 r. roz­po­czął służbę w Korei Połu­dnio­wej. Zwol­niony z hono­rami w 1974 r., odszu­kał swoją bio­lo­giczną matkę Eli­za­beth, z którą zaczął utrzy­my­wać regu­larny kon­takt. Gdy nie­długo potem kobieta wyznała mu, że jest nie­ślub­nym dziec­kiem, mocno to nim wstrzą­snęło. Z cza­sem wyga­sił kon­takty z Eli­za­beth, na­dal jed­nak roz­ma­wiał ze swoją przy­rod­nią sio­strą Roslyn.

Przyj­muje się, że to wła­śnie dowie­dze­nie się o oko­licz­no­ściach wła­snych naro­dzin, braku zain­te­re­so­wa­nia ze strony bio­lo­gicz­nego ojca i skan­da­licz­nych rela­cjach pomię­dzy rodzi­cami stało się w już i tak trud­nym życiu Ber­ko­witza punk­tem kry­tycz­nym. Zupeł­nie jakby to odkry­cie pozba­wiło go poczu­cia toż­sa­mo­ści.

Morderstwa

Pierw­szą próbę zabój­stwa pod­jął 24 grud­nia 1975 r. Zaata­ko­wał nożem myśliw­skim 2 kobiety. Jedna z nich, Michelle For­man, miała zale­d­wie 15 lat. Cho­ciaż jej obra­że­nia nie zagra­żały życiu, tra­fiła do szpi­tala. Nie­długo po tej nie­uda­nej pró­bie Ber­ko­witz prze­pro­wa­dził się do Yon­kers, mia­sta w obsza­rze metro­po­li­tal­nym Nowego Jorku.

Dnia 29 lipca 1976 r. Donna Lau­ria i Jody Valenti roz­ma­wiały w samo­cho­dzie tej dru­giej o tym, jak spę­dziły wie­czór. Tuż po 1 w nocy Lau­ria, otwarł­szy drzwi, by wysiąść, zoba­czyła zbli­ża­ją­cego się męż­czy­znę. Był to Ber­ko­witz, który z trzy­ma­nej w ręce papie­ro­wej torby wycią­gnął rewol­wer. Przy­kuc­nął, wymie­rzył obu­rącz i oddał strzały w stronę obu kobiet. Lau­rię zabił na miej­scu, a Valenti postrze­lił w udo, po czym odda­lił się bez słowa.

23 paź­dzier­nika 1976 r. Rose­mary Keenan sie­działa w swoim samo­cho­dzie z Car­lem Denaro, gdy nagle pry­snęły szyby w oknach. Keenan instynk­tow­nie uru­cho­miła sil­nik i natych­miast ruszyła. Z tego, że do nich strze­lano, zdali sobie sprawę dopiero po chwili, gdy odkryli, że Denaro został postrze­lony w głowę; konieczne było ope­ra­cyjne wsta­wie­nie w czaszkę meta­lo­wej płytki.

Do następ­nej strze­la­niny z udzia­łem Ber­ko­witza doszło 27 listo­pada, tuż po pół­nocy. Joanne Lomino i Donna DeMasi wra­cały z kina. Kiedy zatrzy­mały się na chwilę pod domem Lomino, by poroz­ma­wiać, pod­szedł do nich męż­czy­zna ubrany po woj­sko­wemu. Zapy­tał o drogę, po czym wydo­był rewol­wer i strze­lił do obu dziew­cząt. Lomino, tra­fiona w plecy, została spa­ra­li­żo­wana, a DeMasi napast­nik zra­nił w szyję.

Chri­stine Freund i jej narze­czony John Diel też byli w kinie i wła­śnie wybie­rali się na tańce. Około 0.40 ktoś ostrze­lał ich samo­chód. Diel w popło­chu ruszył. On nie odniósł obra­żeń, nato­miast Freund otrzy­mała dwa strzały i po kilku godzi­nach zmarła.

Dnia 8 marca 1977 r. około 19.30 Vir­gi­nia Voske­ri­chian szła z uni­wer­sy­tetu Colum­bia do domu, gdy drogę zastą­pił jej męż­czy­zna z rewol­we­rem. Spró­bo­wała zasło­nić się pod­ręcz­ni­kami, została jed­nak tra­fiona w głowę i zmarła.

Kolej­nymi ofia­rami byli Valen­tina Suriani i Ale­xan­der Esau. Dnia 17 kwiet­nia około 3.00 w nocy sie­dzieli w samo­cho­dzie Suriani nie­da­leko jej domu, gdy zni­kąd poja­wił się męż­czy­zna i zaczął do nich strze­lać. Suriani zgi­nęła od razu, a Esau wsku­tek odnie­sio­nych ran zmarł w szpi­talu kilka godzin póź­niej.

Dnia 26 czerwca 1977 r., też około 3.00 w nocy, gdy Judy Pla­cido sie­działa z Sale­mem Lupo w jego samo­cho­dzie, Ber­ko­witz zaczął do nich strze­lać. Lupo został ranny w przed­ra­mię, Pla­cido odnio­sła poważ­niej­sze obra­że­nia skroni, barku i karku. Oboje cudem prze­żyli ten atak. Powie­dzieli póź­niej, że zale­d­wie kilka minut przed tym zda­rze­niem roz­ma­wiali o napa­ściach Syna Sama.

Ostat­nie strzały padły 31 lipca 1977 r. nad ranem. Para mło­dych ludzi, Stacy Mosko­witz i Robert Vio­lante, sie­działa w swoim samo­cho­dzie. Kiedy się cało­wali, przy oknie od strony pasa­żera poja­wił się męż­czy­zna, który 4-krot­nie do nich strze­lił. Oboje zra­nił w głowę. Mosko­witz jesz­cze tego samego dnia zmarła w szpi­talu, Vio­lante stra­cił jedno oko i w poważ­nym stop­niu zdol­ność widze­nia dru­gim.

Tym razem zna­leźli się świad­ko­wie napa­ści. Jed­nym z nich był Tommy Zaino, młody czło­wiek sie­dzący w aucie zapar­ko­wa­nym trzy miej­sca dalej. Zaino widział pod­cho­dzą­cego do nich czło­wieka i dzięki oświe­tle­niu ulicz­nemu oraz jasnej nocy dobrze się mu przyj­rzał. Poli­cja uzy­skała więc wresz­cie ryso­pis męż­czy­zny ter­ro­ry­zu­ją­cego całą oko­licę.

Chronologia morderstw:

29 lipca 1976 r. - Donna Lau­ria (18 lat), 30 stycz­nia 1977 r. - Chri­stine Freund (26 lat), 8 marca 1977 r. - Vir­gi­nia Voske­ri­chian (19 lat), 17 kwiet­nia 1977 r. - Ale­xan­der Esau (20 lat), 17 kwiet­nia 1977 r. - Valen­tina Suriani (18 lat), 31 lipca 1977 r. - Stacy Mosko­witz (20 lat).

Aresztowanie i proces

Cztery dni po ostrze­la­niu Mosko­witz i Vio­lan­tego z poli­cją skon­tak­to­wał się kolejny świa­dek, by poin­for­mo­wać, co widział i sły­szał tam­tej nocy. Ceci­lia Davis zoba­czyła, jak poli­cjant wypi­suje man­dat za par­ko­wa­nie przy hydran­cie poża­ro­wym. Roz­po­znała funk­cjo­na­riu­sza Micha­ela Cata­neo. Kie­rowca, prze­cho­dząc jakiś czas potem obok niej, przyj­rzał się jej badaw­czo. Spło­szona, pobie­gła do domu. Gdy bie­gła, usły­szała za sobą strzały.

Jej zezna­nie napro­wa­dziło poli­cję na trop; zba­dano wszyst­kie man­daty wypi­sane wtedy na tam­tej ulicy i odkryto, że jeden z samo­cho­dów - żółty 4-drzwiowy Ford Galaxy - nale­żał do Ber­ko­witza.

Śled­czy zwró­cili się do miej­sco­wej poli­cji o zor­ga­ni­zo­wane prze­słu­cha­nia Ber­ko­witza. Poli­cja z Yon­kers już wcze­śniej podej­rze­wała, że może on mieć zwią­zek z zabój­stwami.

W dniu 10 sierp­nia poli­cjanci pod­je­chali pod dom Ber­ko­witza. Gdy zaj­rzeli do jego samo­chodu przez okno, zauwa­żyli nie­za­ma­sko­wany kara­bin. Pomimo braku nakazu prze­szu­kali auto i zna­leźli wię­cej przed­mio­tów, które mogły być powią­zane ze sprawą. Czym prę­dzej wystą­pili o for­malny nakaz prze­szu­ka­nia, ale zanim go dostali, poja­wił się Ber­ko­witz. Poli­cjanci uznali, że nie pozo­staje im nic innego, jak tylko go zatrzy­mać.

Detek­tyw zapy­tał Ber­ko­witza: "Kogo tu mamy?". "Wiesz kogo", odpo­wie­dział tam­ten. Detek­tyw zaprze­czył i zażą­dał, by zatrzy­many się przed­sta­wił. Ber­ko­witz odwró­cił się do niego i oznaj­mił: "Jestem Sam".

Wystar­czyło pół godziny, by Ber­ko­witz przy­znał się do strze­la­nia i ocho­czo wziął na sie­bie całą winę. Pod­czas prze­słu­cha­nia utrzy­my­wał jed­nak, że zabi­jać kazał mu pies jego byłego sąsiada Sama Carra. Ber­ko­witz twier­dził, że zwie­rzę zostało opę­tane przez demona i pożą­dało "krwi ład­nych dziew­cząt".

Pomimo dziw­nych i nie­po­ko­ją­cych uro­jeń Ber­ko­witz został uznany przez 3 odręb­nie dzia­ła­ją­cych bie­głych psy­chia­trów za zdol­nego do sta­nię­cia przed sądem. Obrońcy chcieli ubie­gać się o unie­win­nie­nie ze względu na nie­po­czy­tal­ność, jed­nak Ber­ko­witz na to nie przy­stał. Dnia 8 maja 1978 r. spo­koj­nie sta­nął przed ławą przy­się­głych i przy­znał się do popeł­nie­nia wszyst­kich mor­derstw.

Po tym, jak dzi­wacz­nie się zacho­wy­wał pod­czas ogło­sze­nia pierw­szego wyroku ska­zu­ją­cego, Ber­ko­witz prze­szedł kolejne bada­nie psy­chia­tryczne. Ponow­nie jed­nak został uznany za zdro­wego na umy­śle i 12 czerwca 1978 r. otrzy­mał za każde z mor­derstw karę od 25 lat wię­zie­nia do doży­wo­cia. Wyroki nie kumu­lo­wały się i miał je odby­wać kolejno. Co nie­wia­ry­godne, miał prawo wystą­pić o zwol­nie­nie warun­kowe po 25 latach.

Konsekwencje

Po ska­za­niu Ber­ko­witz spę­dził 2 mie­siące w zakła­dzie psy­chia­trycz­nym, a następ­nie prze­wie­ziono go do wię­zie­nia Attica, jed­nego z naj­le­piej strze­żo­nych zakła­dów kar­nych w całych Sta­nach Zjed­no­czo­nych. Prze­by­wał tam do 1990 r., kiedy to prze­nie­siono go naj­pierw do zakładu kar­nego w Sul­li­van, a potem do pla­cówki w Sha­wan­gunk.

W 1979 r. Ber­ko­witza zaata­ko­wał współ­wię­zień, raniąc go ostrym narzę­dziem w bok szyi. Rana była na tyle poważna, że wyma­gała 50 szwów. Ber­ko­witz nie ujaw­nił, kto go zaata­ko­wał. Powie­dział nato­miast, że jest mu wdzięczny, bo była to "kara, która mu się nale­żała".

O zwol­nie­nie warun­kowe Ber­ko­witz pierw­szy raz wystą­pił w 2002 r., ale spo­tkał się z odmową. Ponow­nie pró­bo­wał w 2016 r. Pomimo donie­sień, że jest "wzo­ro­wym więź­niem", kolejny raz mu odmó­wiono. Na­dal prze­bywa w zakła­dzie kar­nym.

Ciekawostki

Z wypowiedzi Berkowitza:

"Są też inni Syno­wie; Boże, miej świat w opiece". "Opę­tany pies z sąsiedz­twa nie pozwoli mi prze­stać zabi­jać, dopóki nie dosta­nie swo­jej por­cji krwi". "Jestem potwo­rem. Jestem Synem Sama. Uwiel­biam polo­wać". "Mor­do­wa­nie i śmierć zawsze były moim fety­szem". "Mam kil­koro dzieci. Spra­wię, że staną się mor­der­cami. Pocze­kaj­cie, aż doro­sną". "Nie chcia­łem ich krzyw­dzić. Chcia­łem tylko je zabi­jać". "Po zabi­ciu, w dro­dze do domu, dosłow­nie śpie­wa­łem. To napię­cie, żądza zabi­cia kobiety wzbie­rała we mnie tak wybu­chowo, że gdy w końcu pocią­ga­łem za spust, cała ta pre­sja, całe napię­cie, cała nie­na­wiść po pro­stu zni­kały, ulat­niały się, ale tylko na krótko". "Demony chciały mojego penisa".

Paul Kenneth Bernardo

Data uro­dze­nia: 27 sierp­nia 1964 r.

Pseu­do­nimy/przy­domki: Paul Jason Teale, Gwał­ci­ciel ze Scar­bo­ro­ugh, Zabójca Uczen­nic

Słowa klu­cze: gwałty i mor­der­stwa

Liczba ofiar: 3

Okres dzia­ła­nia: 1990-1992 r.

Data aresz­to­wa­nia: 17 lutego 1993 r.

Metoda zabi­ja­nia: udu­sze­nie, otru­cie lekami

Znane ofiary: Tammy Homolka (15 lat), Leslie Mahaffy (14 lat), Kri­sten French (15 lat)

Loka­li­za­cja prze­stępstw: Onta­rio (Kanada)

Sta­tus: ska­zany na 25 lat pozba­wie­nia wol­no­ści, uznany za nie­bez­piecz­nego, zatem nie­na­da­ją­cego się do wcze­śniej­szego zwol­nie­nia

Kontekst

Jako dziecko Paul Ber­nardo czę­sto był opi­sy­wany jako pogodny chło­piec, zawsze uśmiech­nięty pomimo cha­osu, jaki pano­wał w jego rodzi­nie. Jego ojca Ken­ne­tha aresz­to­wano pod zarzu­tem mole­sto­wa­nia dziew­czynki; oka­zało się też, że wyko­rzy­sty­wał sek­su­al­nie swoją córkę. Matka Bar­narda, dowie­dziaw­szy się o występ­kach męża, pogrą­żyła się w głę­bo­kiej depre­sji. Wyco­fy­wała się z życia domu, a nawet zamiesz­kała w piw­nicy.

Kiedy Ber­nardo miał 16 lat, matka po kłótni z ojcem wyznała mu, że syn jest owo­cem romansu. Ber­nardo, zaszo­ko­wany, zaczął nazy­wać matkę "dziwką" i podob­nymi wyzwi­skami, nie przej­mu­jąc się tym, kto je sły­szy.

Po ukoń­cze­niu Sir Wil­fred Col­le­giate Insti­tute Ber­nardo zaczął pra­co­wać dla firmy Amway. Jej taśmy moty­wa­cyjne i kul­tura sprze­daży tak go zafa­scy­no­wały, że czę­sto ćwi­czył tech­niki han­dlu na kobie­tach napo­tka­nych w barach. W 1982 r. zaczął uczęsz­czać na Uni­wer­sy­tet Toronto Scar­bo­ro­ugh. Już wtedy pochła­niały go mroczne fan­ta­zje sek­su­alne, posu­wał się też do prze­mocy wobec part­ne­rek i publicz­nego poni­ża­nia kobiet.

W paź­dzier­niku 1987 r. Ber­nardo poznał młodą kobietę, Karlę Homolkę. Natych­miast zro­dziło się mię­dzy nimi wza­jemne pożą­da­nie. Homolka pod­sy­cała jego mroczne fan­ta­zje i skłon­no­ści do sady­stycz­nego seksu. Odtąd mógł robić, co sobie wyma­rzył, i fol­go­wać pra­gnie­niom swego spa­czo­nego umy­słu.

Morderstwa

Prze­stęp­stwa Ber­narda, seryj­nego gwał­ci­ciela, eska­lo­wały w 1990 r., kiedy zamor­do­wał Tammy Homolkę, młod­szą sio­strę Karli, swo­jej narze­czo­nej. Obse­sja na punk­cie nasto­latki, która była obiek­tem jego nie­ustan­nych flir­tów, eska­lo­wała od pod­glą­da­nia dziew­czyny przez okno do wcho­dze­nia do jej pokoju, gdy spała, i ona­ni­zo­wa­nia się. Pra­gnąc zado­wo­lić narze­czo­nego, Karla wyła­mała zaczepy okienne u Tammy, by uła­twić mu wtar­gnię­cia.

24 lipca 1990 r. wie­czo­rem Karla przy­rzą­dziła i podała Tammy kola­cję dopra­wioną roz­kru­szo­nymi tablet­kami walium. Nasto­latka szybko stra­ciła przy­tom­ność. Karla patrzyła, jak Ber­nardo gwałci jej sio­strę.

23 grud­nia 1990 r., rów­nież wie­czo­rem, para podała Tammy kok­tajl z rumem i ajer­ko­nia­kiem, tym razem wzbo­ga­cony piguł­kami nasen­nymi. Tammy, zale­d­wie 15-let­nia, znów szybko stra­ciła przy­tom­ność. Tym razem Karla, po roze­bra­niu sio­stry, zakryła jej nos i usta szmatką nasą­czoną halo­ta­nem (sil­nym ane­ste­ty­kiem). Potem narze­czeni włą­czyli kamerę i nagry­wali, jak gwałcą nie­przy­tomną dziew­czynę. Tammy w pew­nej chwili zebrało się na wymioty. Kiedy próby ocu­ce­nia jej zawio­dły, Karla i Ber­nardo osta­tecz­nie wezwali pogo­to­wie, wcze­śniej jed­nak ubrali Tammy i prze­nie­śli ją do innego pokoju, by ukryć dowody tego, co zro­bili. Tammy nie odzy­skała już przy­tom­no­ści; kilka godzin póź­niej stwier­dzono jej zgon.

Pół roku póź­niej, 15 czerwca, Ber­nardo, gdy prze­jeż­dżał przez Bur­ling­ton, zauwa­żył 14-let­nią Leslie Mahaffy. Był wcze­sny ranek, a Leslie, ponie­waż nie wró­ciła do domu o umó­wio­nej godzi­nie, zastała zamknięte drzwi. Gdy Ber­nardo do niej pod­szedł, zapy­tała, czy ma papie­rosa. Poszła za nim do samo­chodu, gdzie szybko prze­wią­zał jej oczy i zmu­sił ją, by wsia­dła.

W domu Bar­nardo i Karli narze­czeni ode­grali następ­nie ten sam rytuał co w przy­padku Tammy. Para tor­tu­ro­wała i gwał­ciła Mahaffy, nagry­wa­jąc jej męki. Dziew­czyna miała zwią­zane ręce i zasło­nięte oczy; w któ­rymś momen­cie zasy­gna­li­zo­wała, że opa­ska jej się zsuwa, co ozna­czało, że może zoba­czyć twa­rze Ber­nardo i Karli. Ci nie prze­sta­wali jej jed­nak drę­czyć i gwał­cić przez całą noc.

Następ­nego dnia Mahaffy, jak zeznał Ber­nardo, otrzy­mała od Karli mor­der­czą dawkę tria­zo­lamu. Jego narze­czona twier­dziła jed­nak co innego. Utrzy­my­wała, że Ber­nardo udu­sił nasto­latkę. Jak­kol­wiek dopro­wa­dzili do jej śmierci, musieli pozbyć się zwłok. Posta­no­wili poćwiar­to­wać ciało i zalać szczątki beto­nem. Dzień póź­niej Ber­nardo kupił kilka wor­ków cementu.

Piłą tar­czową dziadka Ber­nardo poćwiar­to­wali zwłoki Mahaffy i ukryli w beto­no­wych blocz­kach. Potem prze­wieźli bloczki nad jezioro Gib­son, żeby je zato­pić; z uwagi na cię­żar odbyli kilka kur­sów. Pomimo ich sta­rań jeden z blocz­ków zato­nął tak bli­sko brzegu, że 29 czerwca 1991 r. odkrył go pewien męż­czy­zna, który wybrał się z synem na ryby.

Do kolej­nego mor­der­stwa doszło 16 kwiet­nia 1992 r. Zbrod­ni­cza para prze­cze­sy­wała ulice w poszu­ki­wa­niu poten­cjal­nych ofiar. Wtedy zoba­czyła idącą chod­ni­kiem 15-latkę, Kri­sten French. Karla, z mapą w ręce, pode­szła do niej, uda­jąc, że szuka drogi. Kiedy French usi­ło­wała jej pomóc, Ber­nardo zaata­ko­wał ją od tyłu i gro­żąc nożem, zmu­sił do wej­ścia do samo­chodu.

Udręki French trwały dłu­żej niż jej poprzed­ni­czek. Narze­czeni gwał­cili ją, także anal­nie, i tor­tu­ro­wali przez całe 3 dni wiel­ka­noc­nego week­endu. Poili ją olbrzy­mimi ilo­ściami alko­holu, żeby wymu­sić ule­głość. Wszystko to nagry­wali na taśmach wideo. Tym razem nie zasła­niali ofie­rze oczu, bo z góry zakła­dali, że ją zabiją.

Zgi­nęła dzień póź­niej. Ber­nardo zeznał potem, że Karla pobiła ją gumo­wym młot­kiem, a French udu­siła się przy­pad­kiem przez sznur łączący szyję z klatką pier­siową. Karla nato­miast podała, że to Ber­nardo na jej oczach udu­sił dziew­czynę - i zajęło mu to 7 minut.

Gdy 30 kwiet­nia 1992 r. odkryto obna­żone zwłoki French, oka­zało się, że je umyto, a głowę ogo­lono. Ciało zna­le­ziono w rowie przy jed­nej z dróg w Bur­ling­ton. Śled­czy pier­wot­nie uznali, że włosy sta­no­wiły tro­feum zabójcy; dopiero Karla wyja­śniła im, że ich ścię­cie miało opóź­nić usta­le­nie toż­sa­mo­ści.

Chronologia morderstw:

23 grud­nia 1990 r. - Tammy Homolka (15 lat), 15 czerwca 1991 r. - Leslie Mahaffy (14 lat), 16 kwiet­nia 1992 r. - Kri­sten French (15 lat).

Aresztowanie i proces

Ber­nardo i Karlę poli­cja nie raz prze­słu­chi­wała już wcze­śniej, z roz­licz­nych powo­dów; w tym w związku ze śmier­cią Tammy, gwał­tami w Scar­bo­ro­ugh i skłon­no­ściami Ber­nardo do natręt­nego śle­dze­nia kobiet. W rapor­cie spo­rzą­dzo­nym 12 maja 1992 r. zale­cono ponowne prze­słu­cha­nie go w związku ze śmier­cią French. Po krót­kiej roz­mo­wie śled­czy uznali za wąt­pliwe, że mógłby być sprawcą.

Trzy dni póź­niej powo­łano spe­cjalny zespół do zba­da­nia zabójstw Mahaffy i French. Ber­nardo i Karla wystą­pili o zmianę nazwi­ska na Teale, co fone­tycz­nie odpo­wia­dało nazwi­sku fik­cyj­nego seryj­nego zabójcy z pew­nego filmu. W grud­niu Karla została tak pobita przez Ber­nardo, że tra­fiła do miej­sco­wego szpi­tala; zde­cy­do­wała się więc go zaskar­żyć. Ber­nardo został aresz­to­wany, a potem zwol­niony, Karla zaś prze­pro­wa­dziła się do krew­nych. W tym samym cza­sie doszło do bada­nia porów­naw­czego pró­bek DNA z miejsc zbrodni z tymi, któ­rych 2 lata wcze­śniej dostar­czył Ber­nardo.

Bada­nie DNA wyka­zało zgod­ność, a śled­czy przy­stą­pili do inwi­gi­lo­wa­nia Ber­nardo. Dnia 9 lutego 1993 r. prze­słu­chali Karlę, dając jej do zro­zu­mie­nia, że podej­rze­wają go o gwałty i mor­der­stwa. Kobieta nic im nie powie­działa, jed­nak jesz­cze tego samego dnia wie­czo­rem wyznała wszystko wujowi i ciotce, u któ­rych miesz­kała. Dwa dni póź­niej spo­tkała się z adwo­ka­tem i zażą­dała immu­ni­tetu w zamian za współ­pracę. Dnia 13 grud­nia uznano, że nie wcho­dzi to w grę z uwagi na jej czynny współ­udział w zbrod­niach part­nera.

Ber­nardo został wresz­cie aresz­to­wany 17 lutego 1993 r. Z uwagi na ogra­ni­cze­nia i wymogi nakazu prze­szu­ka­nia cał­ko­wite prze­trzą­śnię­cie jego domu zajęło śled­czym 71 dni. Usil­nie sta­rali się odna­leźć taśmy wideo, o któ­rych wspo­mi­nała Karla, jed­nak udało im się zna­leźć tylko krót­kie nagra­nie sceny jej seksu oral­nego z nie­zi­den­ty­fi­ko­waną kobietą. 5 maja 1993 r. zapro­po­no­wano więc Karli ugodę zapew­nia­jącą jej wyrok jedy­nie 12 lat wię­zie­nia w zamian za obcią­że­nie part­nera, na co przy­stała.

Ber­nardo sta­nął przed sądem w 1995 r., oskar­żony o zabi­cie Mahaffy i French. Mimo prób prze­ko­na­nia sędziów, że fak­tyczną mor­der­czy­nią jest Karla lub że zgony były wyni­kiem przy­padku, 1 wrze­śnia 1995 r. został uznany za win­nego 2 mor­derstw pierw­szego stop­nia i 2 napa­ści na tle sek­su­al­nym. Ska­zano go na doży­wot­nie wię­zie­nie z moż­li­wo­ścią zwol­nie­nia warun­ko­wego po 25 latach.

Jed­no­cze­śnie zakla­sy­fi­ko­wano go jako nie­bez­piecz­nego prze­stępcę, co ozna­cza, że nie powi­nien liczyć na zwol­nie­nie warun­kowe.

Konsekwencje

W wię­zie­niu Ber­nardo czę­sto był ofiarą napa­ści. Z tego powodu prze­nie­siono go dla jego bez­pie­czeń­stwa na oddział izo­la­cyjny. Ze względu na cha­rak­ter zbrodni praw­do­po­do­bień­stwo, że kie­dyś opu­ści wię­zie­nie, jest zni­kome.

Ciekawostki

Ber­nardo był nie­gdyś dys­try­bu­to­rem pro­duk­tów fimy Amway. W skali psy­cho­pa­tii uzy­skał wynik 35/40. Ma dyplom z księ­go­wo­ści. W wię­zie­niu w 2015 r. napi­sał i wła­snym sump­tem wydał w postaci e-booka książkę A MAD World Order. Ten bru­talny thril­ler, mimo że stał się best­sel­le­rem, z uwagi na liczne skargi został wyco­fany ze sprze­daży na Ama­zo­nie.