Wielkie mity wielkiego kryzysu - Lawrence W. Reed

Kup ebooka

14.90 zł
12.37 zł (12,67 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

WSTĘP

Na temat wielkiego kryzysu gospodarczego lat dwudziestych XX wieku i jego wpływu na życie milionów Amerykanów napisano już wiele tomów. Historycy, ekonomiści i politycy pracowicie przeczesali wrak, szukając "czarnej skrzynki", która ujawniłaby przyczynę tamtego nieszczęścia. Niestety, zdecydowanie zbyt wielu z nich postanawia zaprzestać poszukiwań, być może uważając, że w ten sposób łatwiej będzie rozpowszechniać fałszywe lub szkodliwe wnioski dotyczące wydarzeń sprzed ośmiu dekad. W rezultacie wielu ludzi w dalszym ciągu akceptuje nieuzasadnioną krytykę wolnorynkowego kapitalizmu i wspiera destrukcyjną dla gospodarki politykę rządową.

Jak wielkie szkody przyniósł wielki kryzys? Przez cztery lata, od 1929 do 1933 roku, produkcja w fabrykach krajowych, kopalniach i przedsiębiorstwach użyteczności publicznej spadła o ponad połowę. Realne dochody na głowę zmniejszyły się o 28 procent. Kursy akcji spadły do jednej dziesiątej poprzedniej wysokości. Liczba bezrobotnych Amerykanów wzrosła z 1,6 miliona w 1929 roku do 12,8 miliona w roku 1933. W dobie największego kryzysu jeden na czterech pracowników nie miał pracy, i po raz pierwszy od wojny secesyjnej zaczęły wzbierać groźne pogłoski o rewolcie.

"Groza wielkiego krachu polegała na tym, że nie potrafiono go wyjaśnić - pisze ekonomista Alan Reynolds. - Ludzie mieli odczucie, że ogromny ekonomiczny regres może się zdarzyć w każdej chwili, bez żadnego ostrzeżenia, bez żadnej przyczyny. Odtąd ów lęk był wykorzystywany jako główne usprawiedliwienie dla właściwie nieograniczonej interwencji rządu federalnego w życie gospodarcze"1.

Dawne mity związane z wielkim kryzysem nie umarły. W dalszym ciągu pojawiają się one w podręcznikach ekonomii i nauk politycznych. Poza sporadycznymi tylko wyjątkami można tam znaleźć sformułowanie największego mitu XX wieku. Brzmi ono następująco: Odpowiedzialny za wielki kryzys był kapitalizm oraz wolnorynkowa ekonomia i dopiero interwencja rządu spowodowała uzdrowienie amerykańskiej gospodarki.

CENTRALNI PLANIŚCI ZAWODZĄ W POLITYCE MONETARNEJ

Popularne wyjaśnienie dla załamania się giełdy w 1929 roku dotyczy praktyki pożyczania pieniędzy na zakup akcji. Liczne teksty historyczne beztrosko dowodzą, że szaleńcza spekulacja udziałami była podsycana przez nadmierne udzielanie kredytów i pożyczek w oparciu o depozyt zabezpieczający (margin lending). Jednakże Gene Smiley, ekonomista z Marquette University, w swojej książce Rethinking the Great Depression, wydanej w 2002 roku, wyjaśnia, dlaczego nie jest to owocne spostrzeżenie:

Historia udzielania kredytów i pożyczek na wymianę akcji w oparciu o depozyt zabezpieczający trwała już dość długo, a stawiane wymagania - płatny gotówką udział w cenie zakupu - nie były pod koniec lat dwudziestych XX wieku niższe niż na początku tych lat lub w poprzednich dekadach. W istocie u schyłku 1928 roku wymagania te zaczęły wzrastać i od pożyczkobiorców wymagano płacenia większej niż dotychczas części ceny zakupu akcji.

Argument dotyczący margin lending nie w pełni wytrzymuje krytykę. Jednakże nieuczciwe działania związane z podażą pieniądza i kredytu to już inna historia.

Większość ekonomistów zajmujących się polityką monetarną, zwłaszcza tych ze "szkoły austriackiej", dostrzegła bliski związek pomiędzy podażą pieniądza a działalnością gospodarczą. Kiedy rząd sztucznie zwiększa podaż pieniądza i kredytu, początkowo stopy procentowe spadają. Przedsiębiorstwa inwestują ten "łatwy pieniądz" w plany produkcji i w dobrach inwestycyjnych następuje hossa. Kiedy hossa dojrzewa, koszty biznesowe wzrastają, stopy procentowe dostosowują się, przyjmując również tendencje wzrostowe, dochody zaś zostają zredukowane. Dlatego też "efekt łatwego pieniądza" słabnie, a władze zajmujące się polityką monetarną, obawiając się inflacji cen, spowalniają wzrost albo nawet zmniejszają podaż pieniądza. W obu przypadkach manipulacja jest wystarczająca, aby wyeliminować niepewną podporę spod ekonomicznego domku z kart.

Jedną z ważnych interpretacji działań FED - Systemu Rezerw Federalnych, pełniącego rolę banku centralnego USA - przed rokiem 1929 można znaleźć w książce Murraya Rothbarda, America's Great Depression. Używając szerokiej miary, która zawiera walutę, popyt, lokatę czasową i inne składniki, autor ów oszacował, że od połowy 1921 do połowy 1929 roku FED wypełnił podaż pieniądza w ponad 60 procentach3. Zdaniem Rothbarda, owa ekspansja pieniądza i kredytu spowodowała spadek stóp procentowych, wywołała oszałamiające wzrosty na giełdzie i zrodziła "szalone lata dwudzieste" w Stanach Zjednoczonych.

Lekkomyślne zwiększanie ilości pieniądza i kredytu stworzyło warunki dla tego, co ekonomista Benjamin M. Anderson określił jako "początek Nowego Ładu (New Deal)"4 - jest to lepiej znane określenie, oznaczające wysoce interwencjonistyczną politykę wprowadzoną później przez prezydenta Franklina D. Roosevelta. Inni jednak badacze podnoszą wątpliwości, czy działania Systemu Rezerw Federalnych były rzeczywiście aż tak inflacyjne, jak uważał Rothbard, wskazując na relatywnie niskie ceny za produkty oraz konsumpcję w latach dwudziestych XX wieku jako dowód, że polityka monetarna nie była tak dalece nieodpowiedzialna.

Pokaźne cięcia najwyższej stawki podatku dochodowego podczas prezydentury Johna Calvina Coolidge'a z pewnością pomogły gospodarce, prawdopodobnie też poprawiły efekt cenowy polityki prowadzonej przez FED. Obniżenie podatków stało się bodźcem dla inwestycji i rzeczywistego wzrostu gospodarczego, który z kolei wydał plon w postaci eksplozji rozwoju technologicznego i odkrywania tańszych sposobów produkcji dóbr. Niewątpliwie owa salwa wydajności produkcyjnej pomogła w utrzymaniu cen na niższym poziomie niż byłoby to możliwe w innym przypadku.

Jeśli chodzi o politykę FED, wolnorynkowi ekonomiści, różniący się między sobą co do zakresu federalnej ekspansji monetarnej początku i środka lat dwudziestych XX wieku, zgadzają się w kwestii rozwoju późniejszych wydarzeń: bank centralny kierował dramatycznym kurczeniem się podaży pieniądza, które zaczęło się pod koniec dekady. Reakcje rządu federalnego na występującą recesję były reakcjami na złą sytuację, ale w rezultacie uczyniły ją znacznie, znacznie gorszą.

UPADEK GOSPODARCZY

Do roku 1928 Rezerwa Federalna podnosiła stopy procentowe i tłumiła podaż pieniądza. Na przykład wprowadzona przez FED stopa dyskontowa (oprocentowanie, jakim FED obciąża banki członkowskie za kredyty i pożyczki) od stycznia 1928 do sierpnia 1929 roku była podnoszona cztery razy, wzrastając z 3,5 do 6 procent. Bank centralny podjął dalsze działania deflacyjne, agresywnie wyprzedając rządowe papiery wartościowe przez kolejne miesiące po krachu na giełdzie. W ciągu następnych trzech lat podaż pieniądza cofnęła się do 30 procent. Wówczas, jako że ceny runęły w dół w całej gospodarce, polityka najwyższej stopy procentowej prowadzona przez FED dramatycznie zwiększyła rzeczywiste (przystosowane do inflacji) oprocentowania.

Najbardziej wyczerpującą kronikę polityki monetarnej tego okresu można znaleźć w klasycznym już dziele, A Monetary History of the United States, 1867-1960, autorstwa laureata Nagrody Nobla, Miltona Friedmana, oraz jego współpracownicy Anny Schwartz. Friedman i Schwartz w sposób przekonujący dowodzą, że zmniejszenie się krajowej podaży pieniądza o jedną trzecią w czasie od sierpnia 1929 do marca 1933 roku - wynikające w dużym stopniu z sejsmicznej nieudolności Systemu Rezerw Federalnych - ogromnie zahamowało gospodarkę. Kiedy w październiku 1928 roku zmarł Benjamin Strong, człowiek, który wywarł ogromny wpływ na gospodarkę jako dyrektor nowojorskiego banku rejonowego, należącego do FED, System Rezerw Federalnych pozostał bez kompetentnego kierownictwa, przez co jego zła polityka stała się jeszcze gorsza5.

Początkowo jedynie ludzie "sprytni", pokroju Bernarda Barucha i Josepha Kennedy'ego, którzy śledzili takie sprawy, jak podaż pieniądza i inne elementy działań rządowych, dostrzegli, iż dotychczasowa polityka się kończy. W rzeczywistości Baruch zaczął sprzedawać akcje i kupować obligacje oraz złoto już w 1928 roku. Kennedy robił podobnie, komentując to tak: "Jedynie głupiec obstaje przy wysokiej wartości dolara"6.

Wreszcie i inwestorzy jęli masowo uświadamiać sobie zmianę w polityce FED i wówczas wybuchła panika. W numerze specjalnym "U. S. News & World Report", upamiętniającym pięćdziesiątą rocznicę krachu na giełdzie, opisano to następująco:

Tak naprawdę wielki krach nie był bynajmniej kwestią jednego dnia, pomimo że czyni się ciągle odniesienia do Czarnego Czwartku, 24 października, oraz Czarnego Wtorku w kolejnym tygodniu. Już 5 września akcje zniżkowały na ożywionej giełdzie, po tym jak dwa dni wcześniej osiągnęły nowy, najwyższy poziom. Spadki na początku października nazwano "pożądaną korektą". Przewidując jesienną poprawę sytuacji na giełdzie, "The Wall Street Journal" odnotował, że "ceny niektórych akcji rosną, innych spadają".

Następnie, 3 października 1929 roku, akcje wykazały najgorsze notowania w skali roku. Wezwania do uzupełnienia depozytu wygasły. Wśród handlowców narastały obawy. Jednakże następnego dnia ceny znów poszły w górę, a przez następne dwa tygodnie się wahały.

Prawdziwy kryzys rozpoczął się w środę, 23 października, od tego, co obserwatorzy nazwali "Niagarą likwidacji". Sześć milionów udziałów zmieniło właścicieli. Średnia dla akcji spółek przemysłowych spadła o 21 punktów. Maklerzy powtarzali między sobą: "Jutro nadejdzie przełom". Ceny, mówili, doprowadzono do "niedorzecznie niskiego" poziomu.

Jednakże następnego dnia, w Czarny Wtorek, rynek został jeszcze bardziej zasypany akcjami... dalekopis miał ponad 5-godzinne opóźnienie i wreszcie o godzinie 19.08 przestał wypuszczać kursy cenowe7.

W punkcie szczytowym akcje notowane w indeksie Dow Jones Industrial Average sprzedawano z 19-krotnym zyskiem - dość wysokim, ale rzadko uznawanym przez analityków giełdowych za znak nadmiernej spekulacji. Zakłócenia w gospodarce, do których przyczyniała się polityka monetarna FED, spowodowały w kraju recesję gospodarczą, jednak nałożenie nowych restrykcji wkrótce uczyniło z recesji całkowitą katastrofę. Kiedy ceny akcji "dostały lanie", Kongres igrał z ogniem: wczesnym rankiem w Czarny Wtorek krajowe gazety informowały, że siły polityczne opowiadające się za wyższymi opłatami celnymi, destrukcyjnymi dla handlu, odniosły na Kapitolu zwycięstwo.

Krach na giełdzie był jedynie odzwierciedleniem - nie zaś bezpośrednią przyczyną - destrukcyjnej polityki rządowej, która ostatecznie zrodziła wielki kryzys: rynek notował wzrosty i spadki w niemal dokładnej synchronizacji z tym, co robiły FED i Kongres. A to, co robiły w latach trzydziestych XX wieku, plasuje się na czołowym miejscu w kronikach największych szaleństw w historii.

Fundacja PAFERE

Polsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego, będąca niezależną, pozarządową organizacją, zajmującą się wolnorynkową edukacją ekonomiczną, promocją wolności gospodarczej i wolnego handlu jako najskuteczniejszego i najsprawiedliwszego systemu powodującego podnoszenie zamożności ludzi i narodów, związkami etyki z ekonomią, a także rozwojem nauk ekonomicznych, została założona przez Jana Michała Małka w roku 2007 i została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem 0000278610. Wcześniej Fundacja działała jako oddział amerykańskiej Fundacji PAFERE Pro Publico Bono, założonej w 2000 roku w Kalifornii.

Formy działania

Fundacja realizuje swoje cele poprzez:

* sponsorowanie publikacji książek, artykułów, esejów i innych form literackich dotyczących rozmaitych aspektów ludzkiej wolności;

* prowadzenie badań nad bieżącymi problemami ekonomicznymi i gospodarczymi oraz przedstawianie ich rozwiązań;

* organizację prelekcji, konferencji, seminariów i dyskusji publicznych;

* sponsorowanie i przeprowadzanie ankiet i konkursów (Magister PAFERE);

* zapoznawanie Polaków z najnowszą myślą wolno-rynkowej ekonomii przez zapraszanie do kraju wybitnych naukowców i praktyków wolnego rynku;

* podejmowanie współpracy z innymi fundacjami, instytucjami i organizacjami o celach podobnych do celów Fundacji;

* współpracę z władzami lokalnymi w dziele realizacji celów Fundacji;

* prowadzenie i sponsorowanie serwisów internetowych;

* Fundacja wydaje własny kwartalnik "IDEE"

Edukacja

Z inicjatywy Fundacji opublikowano ponad 20 książek i setki artykułów edukacyjnych. Fundacja jest otwarta na współpracę ze wszystkimi osobami i organizacjami działającymi na polu upowszechniania wartości, w celu których została powołana.

Naszą bieżącą działalność oraz informacje o zaproszeniach na wykłady i konferencje można śledzić poprzez portal: www.pafere.org

Kontakt z Fundacją:

Polsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego

ul. Wojciecha Korfantego 9A, 01-496 Warszawa

www.pafere.org

[email protected]

tel: +48 022 415 72 22, fax: + 48 022 435 60 01

Wesprzyj naszą działalność wpłacając datek na konto bankowe:

Volkswagen Bank Direct PL33213000042001040942150001

SWIFT: ING BP LPW