Wniebowstąpienie Ziemi - Zuzanna Ginczanka

Kup ebooka

14.51 zł
12.04 zł (12,33 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

ebookBL 011 / 44. Poezja polska od nowa 12

Zuzanna Ginczanka: Wniebowstąpienie Ziemi

Wybór wierszy i posłowie: Tadeusz Dąbrowski

Na okładce: Julita Nowosad (zdjęcie)

Redakcja serii: Artur Burszta

Korekta: Dawid Skrabek

Projekt typograficzny i skład wersji elektronicznej: Mateusz Martyn

Copyright ? by Tadeusz Dąbrowski, 2014

Copyright ? by Julita Nowosad, 2014

Copyright ? by Biuro Literackie, 2014

Biuro Literackie

Przejście Garncarskie 2, 50-107 Wrocław

tel. 71 346 01 42, [email protected]

www.biuroliterackie.pl

isbn 978-83-63129-10-1

Wszelkie powielanie lub wykorzystywanie niniejszego pliku elektronicznego inne niż jednorazowe pobranie w zakresie własnego użytku stanowi naruszenie praw autorskich i podlega odpowiedzialności cywilnej oraz karnej.

Proces

1

Na początku było niebo i ziemia:

czarny tłuszcz i chabrowy tlen -

i jelonki

przy gibkich jeleniach

z bogiem miękkim i białym jak len.

2

Kredo,

juro,

triasie,

gleba się warstwi po słoju -

miocen naciera czołgiem w majestatycznym podboju.

I rozdział jest między wodą

a ziemią paproci i brzezin

- i widzi bóg, że jest dobrze, gdy zorzą wstaje genezis.

Azot się parzy w lawie,

lawa zastyga lakiem,

góra

na górę

włazi

grzmiącym kosmicznym okrakiem,

karbon nasyca ziemię węglowo kamienną miazgą -

- i widzi on, że jest dobrze wilgotnym płazom i gwiazdom.

Żelazo tętni najkrwiściej

fosfor tęży się w piszczel - -

- a on śpiewającym powietrzem w fujarki kraterów gwiżdże.

3

Na początku było niebo i ziemia

i jelonki,

i jelenie płowe.

No, a dalej bieg się odmienia:

oto

ciało

stało się

słowem.

4

Kiedyś pod wonnym aniołem dorodny drżał rododendron,

skrzypiały, chrzęściły skrzypy wielkie rosłe jak new-york.

W Koninie, Brześciu i Równem

na skwerkach

stokrotki więdną

i policjanci

po nocach

ślubne

małżonki

miłują.