Wodospady. Wiersze - Paweł Mróz
Kup ebooka
6.06 zł
5.03 zł
(6,06 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
INSYNUACJA
poddawanie się swemu ego
jest tańcem wiatru na estradzie pustyni
gdy oddychając pełną piersią
nadajemy kolejność przeprawy
poszczególnym piasku ziarenkom
przez błyskawiczny tunel klepsydry
ze ślepym szaleństwem chwili
nie czuj się obrażony
moją insynuacją
kiedy w tej skórze kameleona
możesz dobrać kreację czasu
do swoich tęczy świata
obróćmy wszechświat
o sto osiemdziesiąt stopni
i wreszcie czując
ramiona losu jak własne
skierujmy rzeczywistość
do soczewki
na swoją stronę księgi
niech się oswoi
i rozpali ogniem gorącym
czerwonym
jak krew
żądza
skupionym wokół myśli
myśli puszczonej na wiatr
jak ptasie pióro
które gdzieś zapisane ma swój los...
12.01.1999
WRESZCIE JEST CZAS
odchodzą postaci chwil
i rodzą się nowe
czekając tej najpiękniejszej z nich
czekając
tylko starzeje się świat
wreszcie jest czas
by poczuć oddech
najgłębszy ze wszystkich
błądzących w tym najdrobniejszym spojrzeniu
wreszcie jest czas
by odsłonić kurtynę przeżyć
złożyć ten moment u stóp istnienia
teraz jest wiecznością
pamięć to znamię czasu
na zbolałej od dawna psychice
jutro
ptaki z dzisiejszych gazet
odlecą na skrzydłach historii
znikając za horyzontem chwili
dziś
tylko małe
winne twojego bytu
szczęścia
czekają niecierpliwie na ciebie
23.11.2000.
TWOJA TWARZ
uśmiechasz się zalotnie
spod firanki rzęs
kusisz spragnione dłonie
usta
i
twe płonące pożądaniem źrenice
powoli obezwładniają mnie
erotycznym tańcem
na nierealnej estradzie
moich oczu
z czasem
nie mogę oderwać ich
od twarzy anioła
o szatańskim spojrzeniu
od ust
piersi
która drżą delikatnie
(obcisła bluzka
nie może złapać oddechu)
od błyszczącego potem ciała
które jak kot pręży się
w oczekiwaniu
na największą ekstazę
lekko zsuwasz się
po wielkiej i śliskiej kanapie
tracąc poczucie czasu
i już nieważne
gdzie wieje wiatr
po której stronie słońce świeci
ogień
rozniecony lontem powietrza
które tętni pomiędzy nami
rozprzestrzenia się szybko
szalony
nieokrzesany
wyrywa się spod kontroli
stając się w nas płomieniem miłości
zbliżającą się falę morza
która jak wodospad
gasi szalony ogień wyobraźni
powoli powracam do krainy rzeczywistości
gdzie
tylko twoja twarz
wryta w mą pamięć
na końcu tego tunelu się mieni
22.11.1999.