Wojownicy. Superedycja (#3). Tajemnica Żółtego Kła - Erin Hunter

Kup ebooka

49.90 zł
39.92 zł (38,82 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

KLANY

KLAN CIENIA

PRZYWÓDCA

Cedrowa Gwiazda - bardzo ciemny szary kocur o białym brzuchu

ZASTĘPCA

Kamienny Ząb - szary pręgowany kocur o długich zębach

MEDYCZKA

Szałwiowy Wąs - biała kotka o długich wąsach

WOJOWNICY(koty i kotki bez młodych)

Wroni Ogon - czarna pręgowana kotka

Orlicowa Stopa - jasnorudy kocur o ciemnorudych łapach (ojciec Żółtki)

Chytre Oko - szary kocur w ciemne pręgi z grubą pręgą nad okiem; uczeń: Żabia Łapa

Ostrokrzewiasty Kwiat - ciemnoszaro-biała kotka; uczennica: Traszkowa Łapa

Błotnisty Pazur - szary kocur o brązowych łapach

Ropuszy Skok - ciemnobrązowy pręgowany kocur w białe plamy, o białych łapach; uczennica: Jesionowa Łapa

Pokrzywowa Cętka - biała kotka w rude cętki

Mysie Skrzydło - czarny kocur o gęstym futrze

Jeleni Sus - szara pręgowana kocica o białych łapach

Bursztynowy Liść - ciemnoruda kotka o brązowych łapach i uszach

Ziębowy Lot - czarno-biały kocur

Śnieżycowe Skrzydło - nakrapiany biały kocur

Jaszczurza Pręga - jasnobrązowa pręgowana kotka o białym brzuchu

UCZNIOWIE(koty, które skończyły sześć księżyców, szkolące się na wojowników)

Żabia Łapa - ciemnoszary kocur

Traszkowa Łapa - czarno-ruda kotka

Jesionowa Łapa - jasnoszara kotka

KARMICIELKI(kotki oczekujące młodych lub opiekujące się nimi)

Pierzasta Burza - ciemnobrązowa pręgowana kotka (matka Strzępka i Smolika)

Jasny Kwiat - ruda pręgowana kotka (matka Żółtki, Orzeszka i Jarzębinki)

Rozlana Chmura - szaro-biała kotka

STARSZYZNA(byli wojownicy i karmicielki)

Mały Ptak - mała ruda pręgowana kotka

Jaszczurzy Kieł - jasnobrązowy pręgowany kocur o zakrzywionym zębie

Srebrny Płomień - rudo-szara kotka (matka Jasnego Kwiatu)

KLAN PIORUNA

PRZYWÓDCA

Sosnowa Gwiazda - rudobrązowy kocur o zielonych oczach

ZASTĘPCA

Słoneczny Zmierzch - jasnorudy kocur o żółtych oczach

MEDYK

Gęsie Pióro - nakrapiany szary kocur o bladoniebieskich oczach; uczeń: Pierzasta Łapa

WOJOWNICY

Żmijowy Kieł - nakrapiany brązowy pręgowany kocur

Brunatna Cętka - jasnoszary pręgowany kocur

Wróbla Skóra - duży ciemnobrązowy pręgowany kocur

Małe Ucho - szary kocur o bardzo małych uszach

Rudzikowe Skrzydło - mała brązowa kotka

Kędzierzawa Skóra - czarny kocur

Wietrzny Lot - szary pręgowany kocur

KARMICIELKI

Księżycowy Kwiat - srebrzystoszara kotka

Makowy Świt - ciemnoruda kotka o długiej sierści

STARSZYZNA

Chwastowy Wąs - jasnorudy kocur o żółtych oczach

Mamrocząca Stopa - nieco niezdarny brązowy kocur o bursztynowych oczach

Skowronia Pieśń - szylkretowa kotka o bladozielonych oczach

KLAN WIATRU

PRZYWÓDCZYNI

Wrzosowa Gwiazda - różowawoszara kotka o błękitnych oczach

ZASTĘPCA

Trzcinowe Pióro - jasnobrązowy pręgowany kocur

MEDYK

Jastrzębie Serce - cętkowany ciemnobrązowy kocur o żółtych oczach

WOJOWNICY

Świtająca Pręga - jasnozłota kotka w kremowe pręgi; uczeń: Wysoka Łapa

Czerwony Pazur - ciemnorudy kocur; uczeń: Ryjówcza Łapa

STARSZYZNA

Biała Jagoda - mały śnieżnobiały kocur

KLAN RZEKI

PRZYWÓDCA

Gradowa Gwiazda - szary kocur o grubym futrze

ZASTĘPCA

Muszlowe Serce - nakrapiany szary kocur

MEDYCZKA

Mleczne Futro - szaro-biała pręgowana kotka; uczennica: Jeżynowa Łapa

WOJOWNICY

Pluskający Pazur - czarno-srebrny pręgowany kocur

Drzewne Futro - brązowy kocur

Sowie Futro - brązowo-biały kocur

Wydrzy Plusk - biało-jasnoruda kotka

KARMICIELKI

Liliowa Łodyga - jasnoszara kotka

Płowy Ogon - jasnobrązowa kotka

STARSZYZNA

Pstrągowy Pazur - szary pręgowany kocur

KOTY NIE NALEŻĄCE DO KLANÓW

Dżem - ogromny rudy kocur

Skrzatka - puchata biała kotka

Ruda - ruda kotka

Głaz - szary kocur

Sójka - starsza czarno-biała kotka

Hal - ciemnobrązowy pręgowany kocur

Prolog

Blask gwiazd wpadał do ogromnej jaskini poprzez nierówny otwór w sklepieniu. W słabej srebrzystej poświacie rysowała się wysoka skała wystającą z ziemi pośrodku pieczary otoczonej przez kamienne ściany, z ziejącą czeluścią wejścia do tunelu umiejscowioną w jednej z nich. Cienie u wylotu tunelu zgęstniały i w jaskini pojawiło się sześć kotów. Ich przywódca, nakrapiany szary kocur o niechlujnym, pozbijanym w kępki futrze, podszedł do skały i odwrócił się pyskiem do pozostałych.

- Szałwiowy Wąsie, Jastrzębie Serce, Mleczne Futro - zaczął, skinąwszy głową do każdego z kotów, gdy wymieniał ich imiona - my, medycy czterech klanów, zebraliśmy się tutaj, by przeprowadzić jedną z naszych najważniejszych ceremonii: powołanie nowego ucznia medyka.

Kolejne dwa koty ociągały się przy wejściu do tunelu; w półmroku ich oczy wydawały się ogromne. Jeden z nich przebierał łapami, jak gdyby przymarzły do zimnego kamienia.

- Na litość Klanu Gwiazdy, Gęsie Pióro, pospiesz się - wymamrotał Jastrzębie Serce, niecierpliwie strzepując ogonem.

Gęsie Pióro rzucił mu gniewne spojrzenie, a potem obrócił się do dwojga młodych kotów stojących przy wejściu do tunelu.

- Pierzasta Łapo, jesteś gotów? - zapytał.

Większy z dwójki, kocur o srebrnym futrze, skłonił nerwowo głowę.

- Tak myślę - miauknął.

- A zatem podejdź tutaj i stań przed Księżycowym Kamieniem - zarządził Gęsie Pióro. - Wkrótce nadejdzie czas, by podzielić się językami z Klanem Gwiazdy.

Pierzasta Łapa zawahał się.

- Ale... ale ja nie wiem, co mówić, gdy spotkam naszych przodków.

- Będziesz wiedział - powiedziała stojąca obok niego młoda kotka. Jej białe futro zalśniło, gdy dotknęła pyskiem jego barku. - Będzie świetnie, zobaczysz. Tak samo jak wtedy, gdy ja zostałam uczennicą Mlecznego Futra!

- Dzięki, Jeżynowa Łapo - wymamrotał Pierzasta Łapa.

Podszedł cicho do Gęsiego Pióra, a Szałwiowy Wąs, Mleczne Futro i Jastrzębie Serce usiedli kilka długości ogona dalej. Jeżynowa Łapa zajęła miejsce u boku swojej mentorki.

Nagle księżyc ukazał się w szczelinie w sklepieniu, wypełniając jaskinię oślepiającym białym światłem. Pierzasta Łapa zatrzymał się i zamrugał ze zdumienia, gdy Księżycowy Kamień przebudził się do życia i zalśnił srebrzyście.

Gęsie Pióro wystąpił do przodu i stanął nad młodym kotem.

- Pierzasta Łapo - miauknął. - Czy pragniesz posiąść najgłębszą wiedzę Klanu Gwiazdy jako medyk Klanu Pioruna?

Pierzasta Łapa skinął głową.

- Tak - wychrypiał z zapartym tchem. Odchrząknął i spróbował ponownie - Pragnę.

- Podążaj więc za mną.

Gęsie Pióro odwrócił się, ogonem przyzywając ucznia do siebie, i kilkoma krokami przybliżył się do Księżycowego Kamienia. Jego jasnobłękitne oczy błyszczały jak bliźniacze księżyce, gdy przemawiał:

- Wojownicy Klanu Gwiazdy, przedstawiam wam tego oto ucznia. Wybrał on ścieżkę medyka. Podzielcie się z nim swą mądrością i przenikliwością, by pojął wasze ścieżki i leczył swój klan zgodnie z waszą wolą. - Strzepnął ogonem na Pierzastą Łapę i wyszeptał: - Połóż się tutaj i przyłóż nos do kamienia.

Pierzasta Łapa prędko zastosował się do polecenia, kładąc się blisko kamienia i wyciągając się, by dotknąć nosem jego błyszczącej powierzchni. Pozostali medycy przesunęli się obok niego, by przyjąć podobne pozycje wokół skały. W ciszy i skrzącym się świetle nowy uczeń medyka zamknął oczy.

Pierzasta Łapa zamrugał oczami i skoczył na równe łapy. Stał aż po pierś w bujnej trawie na polanie w oświetlonym blaskiem słońca lesie. Ponad jego głową szumiały drzewa kołysane ciepłym wietrzykiem. Powietrze było ciężkie od zapachu zwierzyny i mokrej paproci.

- Cześć, Pierzasta Łapo!

Młody kocur obrócił się na pięcie. Poprzez trawę zmierzała w jego stronę pręgowana biała kotka o błękitnych oczach; gdy się zbliżyła, machnęła mu przyjaźnie ogonem na powitanie.

Pierzasta Łapa wbił w nią spojrzenie.

- M-Malwowe Futro! - wydyszał. - Tak za tobą tęskniłem!

- Może i jestem teraz wojowniczką Klanu Gwiazdy, ale zawsze będę przy tobie, mój drogi - zamruczała Malwowe Futro. - Dobrze cię tu widzieć, Pierzasta Łapo. Mam nadzieję, że to pierwszy raz z wielu.

- Też mam taką nadzieję - odparł Pierzasta Łapa.

Malwowe Futro szła dalej, przedzierając się przez trawę, aż dotarła do rudego kocura stojącego na linii drzew; oba koty Klanu Gwiazdy zniknęły razem w poszyciu. Nieopodal miejsca ich zniknięcia kolejny wojownik Klanu Gwiazdy kucał przy niewielkiej sadzawce, chłepcząc wodę. Chwilę później wiewiórka przemknęła przez polanę i wdrapała się na pień dębu; tuż za nią stąpali dwaj następni gwiezdni przodkowie Pierzastej Łapy.

Młody kot ponownie usłyszał swe imię.

- Hej, Pierzasta Łapo! Tutaj!

Pierzasta Łapa rozejrzał się po polanie. Jego spojrzenie spoczęło na czarnym kocurze, niemal schowanym w cieniu pod krzakiem ostrokrzewu. Kot był mały i wychudły, o pysku zszarzałym ze starości. Przyzywał Pierzastą Łapę ogonem.

- Tutaj! - powtórzył głosem cichym i naglącym. - Czy stoisz łapami mocno na ziemi?

Pierzasta Łapa przedarł się przez wysokie trawy i stanął przed kocurem.

- Kim jesteś? Czego chcesz?

- Nazywam się Krecia Skóra - odparł kot. - Mam dla ciebie wiadomość.

Oczy Pierzastej Łapy rozszerzyły się.

- Wiadomość od Klanu Gwiazdy podczas mojej pierwszej wizyty tutaj? - wydyszał. - Wspaniale!

Krecia Skóra chrząknął poirytowany.

- Możesz zmienić zdanie, gdy usłyszysz, czego ona dotyczy.

- Mów dalej.

Krecia Skóra utkwił w Pierzastej Łapie lodowate spojrzenie zielonych oczu.

- Mroczna siła nadciąga - wychrypiał. - Ma moc przekłuć głęboko serce Klanu Pioruna. Zostanie sprowadzona przez medyka Klanu Cienia.

- Co? - pisnął Pierzasta Łapa. - To musi być jakaś pomyłka. Medycy nie mają wrogów i nie przysparzają kłopotów innym klanom.

Krecia Skóra zignorował jego sprzeciw.

- Dawno temu byłem medykiem Klanu Cienia - ciągnął. - Moi pobratymcy i ja wyrządziliśmy wielką krzywdę innemu klanowi - klanowi, który przynależał do lasu tak samo, jak my wszyscy, ale został wypędzony przez nasz egoizm i bezwzględność. Wiedziałem wtedy, że to, co zrobiliśmy, było złe, i czekałem z sercem wypełnionym lękiem na karę, która miała spaść na klany.

- Karę? Jaką? - zapytał ochrypłym głosem Pierzasta Łapa.

- Czas nadszedł! - Zielone oczy Kreciej Skóry były szeroko otwarte i zdawały się wpatrywać daleko przed siebie. - Trucizna wytryśnie z serca Klanu Cienia i rozpłynie się po pozostałych klanach. - Jego głos przeszedł w ciche, upiorne zawodzenie. - Burza krwi i ognia przetoczy się przez las!

Pierzasta Łapa spoglądał z przerażeniem na starego kota. Zanim udało mu się wydobyć głos, potężny czarno-biały kocur przepchnął się przez kępę paproci i podszedł cicho do krzaka ostrokrzewu.

- Krecia Skóro, co robisz? - zapytał ostro. - Dlaczego wyjawiasz ten sekret uczniowi Klanu Pioruna? Nie wiesz przecież, czy czas już nadszedł!

Krecia Skóra prychnął.

- Byłeś kiedyś moim uczniem, Dziurawy Brzuchu, i nie waż się o tym zapominać! Ja wiem, że mam rację.

Dziurawy Brzuch spojrzał na Pierzastą Łapę, po czym przeniósł wzrok z powrotem na Krecią Skórę.

- Wiele się zmieniło - miauknął.

- Co masz na myśli? Co się stanie? - zapytał Pierzasta Łapa drżącym głosem.

Dziurawy Brzuch go zignorował.

- Nie ma powodu, by karać Klan Cienia - ciągnął. - To, co się wydarzyło, należy do przeszłości. Dzięki kodeksowi medyka klany będą bezpieczne.

- Głupiec z ciebie, Dziurawy Brzuchu - warknął Krecia Skóra. - Kodeks medyka w niczym nie pomoże.

- Nie możesz tego wiedzieć! - Krecia Skóra nie odpowiadał, a Dziurawy Brzuch zwrócił się do Pierzastej Łapy. - Proszę, nikomu nic nie mów - miauknął. - Nie ma potrzeby szerzyć paniki, gdy przyszłość osnuta jest mgłą nawet dla Klanu Gwiazdy. Przyrzeknij mi, że nie powiesz o tym żadnemu z pobratymców. Przyrzeknij na życie swoich przodków!

Pierzasta Łapa zamrugał.

- Przyrzekam - wyszeptał.

Dziurawy Brzuch skinął głową.

- Dziękuję, Pierzasta Łapo. Odejdź w pokoju.

Szturchnął Krecią Skórę, by podniósł się na łapy, i poprowadził starego medyka pomiędzy drzewa.

Pierzasta Łapa patrzył za nimi. Po chwili wygramolił się spod krzaka ostrokrzewu i chwiejnym krokiem przemierzył skąpaną w słonecznym blasku polanę.

- Nawet jeśli Krecia Skóra mówił prawdę, to nie ma sensu! - miauknął na głos. - Jak medyk Klanu Cienia mógłby zagrozić Klanowi Pioruna?