Wstęp
Niniejsza praca - kontynuacja tomu Wołyń i Galicja Wschodnia pod okupacją niemiecką 1943-1944 - zawiera zarówno materiały proweniencji partyjnej, wytworzone w aparacie Komunistycznej Partii (bolszewików) Ukrainy na szczeblu obwodowym i republikańskim, jak i dokumentację sowieckiego aparatu bezpieczeństwa, pionu NKGB i NKWD, wytworzoną od późnego lata 1944 r., a więc od momentu zajęcia przez Armię Czerwoną Wołynia oraz prawie całości obszarów Galicji Wschodniej zamieszkanych przez ludność ukraińską i polską.
W tej pierwszej grupie znajdują się sprawozdania opisujące i analizujące nastroje oraz postawę polityczną ludności polskiej w tzw. zachodnich obwodach Ukraińskiej SRS, jak również - zwłaszcza w dokumentach sygnowanych przez postać numer jeden kierownictwa partyjnego na Ukrainie Nikitę Chruszczowa - propozycje konkretnych przedsięwzięć zmierzających do złamania oporu społeczności polskiej i likwidacji polskiego podziemia niepodległościowego. O ile początkowo postulaty formułowane były z myślą o skutecznej sowietyzacji tej grupy mieszkańców Wołynia i Galicji Wschodniej, o tyle - od jesieni 1944 r., jeśli uwzględni się priorytety strony sowieckiej - dominowały pomysły działań prowadzących do jak najszybszego wyjazdu ("ewakuacji") Polaków z terenów anektowanych przez Związek Sowiecki na rzecz USRS. Propozycje te kierowane były do najwyższego ośrodka decyzyjnego w Moskwie, skąd przychodziły dopiero odpowiednie obowiązujące dyrektywy i wskazówki. Co interesujące, wydaje się, że Chruszczow z reguły proponował znacznie bardziej radykalne środki niż te, które skłonny był zaakceptować Stalin.
Jednym z najważniejszych ogniw wykonawczych polityki wobec Polaków był sowiecki aparat bezpieczeństwa. Miał on jednak, choćby przez odpowiednią formę i zawartość sprawozdań kierowanych do władz partyjnych, również wpływ na charakter przynajmniej niektórych posunięć wobec ludności polskiej.
Tom zawiera materiały NKGB i NKWD (od 1946 r. MGB, MWD). Treść, często zbieżna, dokumentów o charakterze dyrektywnym obu resortów kierowanych z Kijowa (lub nawet z Moskwy, via Kijów) do zarządów obwodowych "zachodnich" obwodów wskazywała na priorytety polityki represyjnej na tzw. odcinku polskim, ale była też świadectwem nakładania się kompetencji, prowadzącego do konkurowania i braku synchronizacji działań na niższym szczeblu. Widoczne to było zwłaszcza w przypadku funkcjonowania Wydziału II (kontrwywiadowczego) i Wydziału do Walki z Bandytyzmem w obwodowych zarządach bezpieczeństwa państwowego i spraw wewnętrznych (UNKGB i UNKWD). Słane z centrali zalecenia priorytetowych działań często były doraźnym rezultatem śledztw lub analizy pozyskanych dokumentów polskiego podziemia. Dyrektywy dotyczące rozpracowywania polskiego podziemia pod kątem możliwości wykorzystania przez nie środków wojny bakteriologicznej były następstwem zeznań jednego z aresztowanych oficerów AK, choć ich alarmistyczny ton miał się nijak do faktycznego zagrożenia.
Z publikowanych w tomie sprawozdań pionu bezpieczeństwa państwowego wynika, że ciężar walki z "polską kontrrewolucją i nacjonalizmem" spoczywał głównie na funkcjonariuszach NKGB (liczba spraw, osób rozpracowywanych, liczba aresztowanych). Równocześnie to właśnie pionowi NKWD (choć nie funkcjonariuszom szczebla obwodowego, ale specjalnej grupie wydelegowanej z Kijowa) udało się zanotować największy sukces w postaci rozbicia kierownictwa obszaru lwowskiego i okręgu stanisławowskiego w lutym 1945 r. Wyspecjalizowane w zwalczaniu polskiego podziemia komórki na poziomie obwodowych zarządów NKWD powstały dopiero w maju 1945 r., a oddelegowani do nich funkcjonariusze nierzadko mieli inne, zdaniem miejscowego kierownictwa, ważniejsze zadania dotyczące walki z "niemiecko-faszystowskimi nacjonalistami ukraińskimi". Wzmożona aktywność pionu "walki z bandytyzmem" na kierunku polskim przypadła w istocie na schyłkowy już okres istnienia polskiego podziemia niepodległościowego, w którym - ze względu na masowe wyjazdy ludności polskiej na Zachód - wysiłki dowództw poakowskiej konspiracji skupiały się na ewakuacji ludzi i odtworzeniu struktur "eksterytorialnych" okręgów AK na tzw. Ziemiach Zachodnich ówczesnej Polski. Sprawozdania NKWD (MWD) z 1946 r. bardzo często wskazywały na wyjazd "figurantów" prowadzonych spraw w ramach akcji przesiedleńczej. Co interesujące, ani funkcjonariuszom NKGB, ani NKWD do 1946 r. nie udało się zdekonspirować i aresztować wydawców podziemnej prasy - tygodników "Wytrwamy" i "Słowo Polskie", których dość regularne ukazywanie się do maja 1946 r. było plamą na "czekistowskim honorze" pracowników operacyjnych sowieckich służb bezpieczeństwa.
Wybór dokumentów na temat operacji "Sejm" w obwodzie rówieńskim pokazuje szczegóły tzw. pracy czekistowskiej (operacyjnej) funkcjonariuszy NKGB, opierającej się prócz pracy śledczej (drobiazgowe, długotrwałe przesłuchania) przede wszystkim na pracy agenturalnej. Publikowane dokumenty dotyczące przygotowania zwerbowanego agenta do pracy - jego tzw. zadaniowanie i legendowanie pozwalają zrozumieć sukcesy (ale też niepowodzenia) sowieckiego aparatu bezpieczeństwa w walce z polskim podziemiem.
W publikowanych materiałach znalazły się po raz pierwszy dokumenty bliżej charakteryzujące działalność agenturalno-operacyjną NKGB i NKWD, której ślady do tej pory skrzętnie - posuwając się nawet do fałszerstw i manipulacji - usuwano nawet z poważnych edycji źródłowych. Jest to o tyle istotne, że na tych polach sowiecki aparat bezpieczeństwa uzyskiwał znaczące rezultaty i te formy rozpracowywania polskiego podziemia niepodległościowego powszechnie uważane były przez funkcjonariuszy NKGB i NKWD za najważniejsze i najbardziej skuteczne.
W prezentowanym tomie na szczególną uwagę zasługuje korpus nieznanych i niefunkcjonujących dotychczas w obiegu naukowym materiałów NKWD, zawierający m.in. dyrektywy adresowane do funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Bandytyzmem NKWD, mające na celu aktywizację walki z polskim podziemiem; sprawozdania, w tym zwłaszcza sprawozdanie roczne za 1945 r. i za pierwsze półrocze 1946 r. sumujące osiągnięcia pionu walki z bandytyzmem NKWD/MWD w zwalczaniu tzw. polskiego podziemia nacjonalistycznego w zachodnich obwodach Ukraińskiej SRS. Wskazywały one na rozmach działań i utrzymywanie rozbudowanej sieci agenturalnej jeszcze w 1946 r., nieproporcjonalnej do skali aktywności konspiracyjnej, a nawet samej liczebności ludności polskiej.
Niezwykle interesujący charakter mają materiały dotyczące udziału Polaków w tzw. batalionach istriebitielnych (niszczycielskich) i grupach współdziałania z tymi batalionami w Galicji Wschodniej i na Wołyniu w latach 1944-1945. Pozwalają one na sprostowanie podstawowych błędów w literaturze przedmiotu, dotyczących działalności tych formacji - ich charakteru, sposobu funkcjonowania i liczebności - oraz potwierdzają przypadki instrumentalnego wykorzystywania ludności polskiej w pierwszym okresie ich istnienia.
Obecność kilku dokumentów zamieszczonych na końcu wyboru, mimo że daty ich sporządzenia wychodzą poza okres istnienia zorganizowanych ośrodków polskiego podziemia niepodległościowego, pozwala uświadomić sobie ciągłość oraz drobiazgowy charakter nadzoru i kontroli nad stosunkowo nielicznymi już grupami ludności polskiej w Galicji Wschodniej i na Wołyniu. Raport Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego ZSRS na temat Haliny Owczarskiej (1922-1993), córki zamordowanego w Katyniu polskiego oficera, która z łagrów wyszła na wolność dopiero w 1963 r., a do Polski wróciła w 1975 r. oraz jej pisany odręcznie życiorys, ukazują okrucieństwa sowieckiego totalitaryzmu poprzez losy jednostki.
Paradoksalnie - jak wynika z udostępnionych w obu tomach dokumentów sowieckiego aparatu represji - to właśnie materiały NKGB i NKWD pozwalają, choć po latach, najczęściej niestety już po śmierci bohaterów wydarzeń, na znacznie pełniejsze zrekonstruowanie skali polskiego oporu i walki w południowo-wschodnich województwach II Rzeczypospolitej w latach II wojny światowej. W archiwach polskich nie pozostało zbyt wiele źródeł wytworzonych przez polskie podziemie na Kresach. Wielu żołnierzy Polski Podziemnej ze względu na swoje tragiczne doświadczenia skrywało świadectwo swoich dokonań z lat 1939-1946. Ci, którzy przetrwali, znali niejednokrotnie też tylko niewielki wycinek siatki organizacyjnej polskiej konspiracji cywilnej i wojskowej, nie domyślając się nawet prawdziwych imion swoich zwierzchników. Tymczasem dokumentacja sowieckich władz bezpieczeństwa - zdobyte dokumenty podziemia polskiego, zeznania aresztowanych - umożliwają nie tylko przywrócenie nazwisk, znanym do niedawna tylko z pseudonimów, bohaterom Polski Walczącej, ale także - niemal na nowo - napisanie historii Armii Krajowej i Delegatury Rządu na Kraj, zwłaszcza na Wołyniu.
Publikowane dokumenty, podobnie jak w pierwszym tomie, są - z jednym wyjątkiem - sowieckiej proweniencji i pochodzą przede wszystkim z dwóch ukraińskich archiwów - Centralnego Archiwum Państwowego Organizacji Społecznych (CDAHO, Centralnyj derżawnyj archiw hromadśkych objednań), przechowującego głównie dokumenty byłej Komunistycznej Partii Ukrainy (bolszewików), oraz Resortowego Państwowego Archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (Archiwum SBU, Hałuzewyj derżawnyj archiw Służby bezpeky Ukrajiny). Zostały one uzupełnione o dokumenty z ukraińskich archiwów regionalnych: Państwowego Archiwum Obwodu Lwowskiego (DALO, Derżawnyj archiw Lwiwśkoji obłasti) oraz Państwowego Archiwum Obwodu Tarnopolskiego (DATO, Derżawnyj archiw Ternopilśkoji obłasti) - zgromadzone są tam materiały obwodowych komitetów KP(b)U oraz Archiwum Państwowego Federacji Rosyjskiej (GARF, Gosudarstwiennyj archiw Rossijskoj Fiederacyi), w którym przechowywane są - odpowiednio - materiały wytworzone przez KPZR oraz ogólnozwiązkowe struktury wykonawcze państwa sowieckiego.
Redaktorzy tomu składają w tym miejscu serdeczne podziękowania panu Ihorowi Kułykowi, dyrektorowi Archiwum SBU w latach 2014-2015, oraz jego następcy, panu Andrijowi Kohutowi, a także pani Marii Panowej i innym pracownikom tej instytucji za ogromną życzliwość i ponadstandardową pomoc w trakcie prowadzenia kwerend. Bardzo serdeczne podziękowania - za pomoc w kwerendach i konsultacje - kierujemy do prof. Grzegorza Motyki, kierownika grantu Narodowego Centrum Nauki: "Stosunki między władzą sowiecką a Polskim Państwem Podziemnym". Grant ten, uzyskany przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, pozwolił na sfinansowanie naszych badań.
Materiałów z archiwów rosyjskich jest w tym tomie stosunkowo niewiele, gdyż spora część dokumentacji dotyczącej okresu II wojny światowej i pierwszych lat powojennych jest - pomimo publicznie składanych obietnic - wciąż utajniona i taka najprawdopodobniej pozostanie aż do radykalnej zmiany warunków politycznych panujących w Rosji.
Część publikowanych w pracy materiałów była już poprzednio edytowana - głównie w pracach wydanych na Ukrainie pod red. Wołodymyra Serhijczuka, niezawierających aparatu krytycznego, oraz we wspólnym wydawnictwie IPN-SBU Operacja "Sejm" 1944-1946, Warszawa-Kijów 2007 (seria "Polska i Ukraina w latach trzydziestych-czterdziestych XX wieku", t. 6). Zostały one tutaj ponownie wydane albo ze względu na ich wagę dla zagadnienia relacji między Sowietami a Polskim Państwem Podziemnym i konieczność upowszechnienia tych dokumentów również w Polsce, w polskim przekładzie, albo jak w przypadku materiałów Operacji "Sejm"..., ze względu na to, iż zamieszczone tam dokumenty uprzednio zostały wydane w formie okrojonej o wszelkie informacje pozwalające na zidentyfikowanie agentury sowieckiej i metod jej działalności, nierzadko bez jakiegokolwiek zaznaczenia opuszczonych fragmentów.
Przypisy zamieszczone w niniejszym opracowaniu mają na celu przekazanie czytelnikowi krótkich informacji o wspomnianych w dokumentach postaciach lub wydarzeniach, a gdzie jest to niezbędne, również zarysowanie kontekstu. Jako redaktorzy uznaliśmy natomiast, iż polemika z interpretacjami zawartymi w dokumentach, w sposób oczywisty stanowiącymi odzwierciedlenie oficjalnej ideologii panującej w totalitarnym państwie sowieckim oraz polityki realizowanej przez ZSRS, jest zbędna.
Niniejsza edycja dokumentów opiera się na zasadach wypracowanych w serii "Polskie Dokumenty Dyplomatyczne", wydawanej przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych. Podaje się więc miejsce przechowywania dokumentu: archiwum i precyzyjną sygnaturę, a także informacje o uprzedniej edycji. Zrezygnowano zarazem z przytaczania nazwy zespołu akt - w przypadku dokumentów pochodzących z mało dostępnego do 2014 r. Archiwum SBU często nie da się jej po prostu ustalić. Ponadto sama praktyka opisywania nazw zespołów jest obca ukraińskiej historiografii, a często również archiwistom. Pomijano co do zasady pewne cechy kancelaryjne dokumentu, jak np. pieczęć, data wpływu, numer rejestru, treść nagłówków będących elementem formularza czy informację o liczbie sporządzonych kopii. Wyjątek od tej reguły stanowiły przypadki w sposób oczywisty nasuwające przypuszczenie, iż pozostawienie przy edycji dokumentu opisu powyższych cech będzie miało znaczenie dla badań historycznych - wtedy poczyniono stosowną uwagę w przypisie. Pozostawiono natomiast - prócz daty i miejsca wystawienia - również informację o klauzuli tajności, dekretację i wszelkie inne adnotacje i komentarze, widniejące na dokumencie, chyba że bez wątpienia pochodziły one z czasów późniejszych. Zaznaczano też podkreślenia, przekreślenia, dopiski, poprawki czy po prostu fragmenty dokumentu pisane ręcznie bądź też zaznaczano sytuacje, gdy cały dokument był pisany odręcznie, wreszcie oznaczano w odpowiedni sposób odręczne podpisy. Ingerencje korektorskie ograniczano do minimum, uwspółcześniając ortografię, poprawiono również ewidentne literówki czy błędy interpunkcyjne, natomiast pozostawiono i zaznaczono wszelkie te przypadki odchyleń od poprawnej pisowni, które mogły być konsekwencją błędnego wyobrażenia autora dokumentu o właściwej pisowni danej nazwy własnej lub słabego opanowania zasad ortografii. Oznaczono też nieodszyfrowane słowa.
Wszystkie dopiski w nawiasach kwadratowych zamieszczone w przekładach dokumentów na polski pochodzą od tłumacza. Mają one za zadanie ułatwienie zrozumienia sensu tych fragmentów tekstu, w których jakieś słowa czy wyrażenia ewidentnie zostały pominięte, już to ze względu na polowe warunki, w których wytwarzano rzeczone dokumenty, już to ze względu na specyficzny język, jakim posługiwali się ich autorzy.
W tekście użyto takich przypisów literowych:
a...a tak w tekście bądź sic!
b...b komentarz odręczny
c...c odręczna poprawka w tekście, dopisek lub fragment tekstu wpisywany w założeniu odręcznie
d...d podkreślenie odręczne
e...e zakreślenie na marginesie lub inne wyraźne wyodrębnienie fragmentu tekstu w dokumencie
f...f podpis odręczny
g...g podpis odręczny o niepewnym autorstwie
h...h przekreślenie
i...i rozszyfrowanie niepewne.
Łukasz Adamski, Grzegorz Hryciuk