Współczesna duchowość. Podróż w głąb duszy i ku wyższym prawdom - Inna Segal

-
Proszę czekać

O autorce

Inna to uznana na całym świe­cie uzdro­wi­cielka, nauczy­cielka, zawo­dowa mów­czyni, autorka ksią­żek i pio­nierka w dzie­dzi­nie medy­cyny ener­ge­tycz­nej i ludz­kiej świa­do­mo­ści. Dzięki intu­icji "widzi" cho­roby i blo­kady w ciele czło­wieka, potrafi wyja­śnić ich przy­czyny i popro­wa­dzić ludzi przez pro­ces samo­le­cze­nia. Nie sku­pia się jed­nak wyłącz­nie na uzdra­wia­niu fizycz­nym, lecz rów­nież na odzy­ska­niu połą­cze­nia z naszą duchową boską naturą oraz zro­zu­mie­niu przez nas poważ­niej­szych aspek­tów ewo­lu­cji.

Jako nasto­latka Inna cier­piała z powodu sil­nych bólów krę­go­słupa, zabu­rzeń lęko­wych oraz pro­ble­mów skór­nych. Dzięki nie­sa­mo­wi­temu zrzą­dze­niu losu w cza­sie medy­ta­cji otrzy­mała pomoc boskiego źró­dła i odblo­ko­wała zdol­ność intu­icyj­nego wglądu w swoje ciało. Zadała sobie trafne pyta­nia, dzięki któ­rym zdo­łała odkryć przy­czynę swo­jego bólu, uwol­nić złe ener­gie, emo­cje oraz się uzdro­wić. Doświad­cze­nie to prze­bu­dziło jej zdol­ność intu­icyj­nego dostrze­ga­nia, co dzieje się w cia­łach oraz wewnętrz­nych życiach innych ludzi.

Inna Segal potrafi uczyć, jak rozu­mieć ciało i duszę, które komu­ni­kują się sym­bo­lami, meta­fo­rami, obra­zami, uczu­ciami, wspo­mnie­niami, kolo­rami, dozna­niami oraz myślami.

Została nagro­dzona za best­sel­lery Sekretny język two­jego ciała - kom­pletny prze­wod­nik po samo­uz­dra­wia­niu, Heal Your­self Reading Cards oraz Mysti­cal Healing Reading Cards.

Stwo­rzyła rów­nież liczne pomocne nagra­nia audio oraz szcze­gó­łowe inter­ne­towe pro­gramy uzdra­wia­jące. Jej misją jest uła­twia­nie ludziom roz­bu­dza­nia wewnętrz­nego życia, wkra­cza­nia na oso­bi­stą, auten­tyczną ścieżkę dobro­stanu oraz kre­atyw­no­ści, a także dostrze­ga­nia darów i umie­jęt­no­ści, jakie przy­niósł im ich duch.

Książki, karty i spo­tka­nia (zarówno na żywo, jak i online) opiera na wni­kli­wej pra­daw­nej mądro­ści połą­czo­nej ze współ­cze­snym zro­zu­mie­niem tego, czego potrze­bu­jemy w tym momen­cie, by być naj­lep­szą wer­sją sie­bie, oraz na pro­ce­sach, które pozwa­lają nam roz­wi­jać się w spo­sób bez­pieczny, grun­towny i trwały.

Stara się pomóc nam w zro­zu­mie­niu ukry­tych tajem­nic naszej egzy­sten­cji, zwłasz­cza tego, skąd się tu wzię­li­śmy, gdzie znaj­du­jemy się obec­nie i dokąd zmie­rzamy w przy­szłych wcie­le­niach -?to jej pasja.

Inna głę­boko wie­rzy, że musimy sobie lepiej uświa­do­mić rze­czy­wi­sto­ści duchowe, które poma­gają nam pojąć naj­bar­dziej pro­gre­sywne spo­soby życia.

Znaj­dziesz ją na inna­se­gal.com albo face­book.com/inna­se­galauthor.

Wprowadzenie

Kiedy odda­jemy się głę­bo­kim roz­wa­ża­niom, zysku­jemy oka­zję do wni­kli­wego i inspi­ru­ją­cego połą­cze­nia róż­nych ele­men­tów swo­jego życia. Napi­sa­łam tę książkę z inten­cją zachę­ce­nia cię do otwar­cia umy­słu jak ni­gdy wcze­śniej. Zmo­ty­wo­wa­nia cię do prze­ana­li­zo­wa­nia swo­jego życia, wykształ­ce­nia i rozu­mie­nia tego, kim twoim zda­niem jesteś.

Czuję całą sobą, że kiedy mamy wystar­cza­jąco dużo odwagi, by zada­wać poważne pyta­nia, i nie boimy się wło­żyć tro­chę wysiłku w roz­wój, nasze życie naprawdę się zmie­nia. Jed­no­cze­śnie uwa­żam, że musimy stwo­rzyć silne fun­da­menty dla swo­jego życia wewnętrz­nego, które pod­trzy­mają nas w trud­nych sytu­acjach.

Ta książka zaczęła się od tego, że podzie­li­łam się wie­loma swo­imi odkry­ciami w mediach spo­łecz­no­ścio­wych. Otrzy­ma­łam wtedy wni­kliwe odpo­wie­dzi i posta­no­wi­łam zebrać swoje wypo­wie­dzi w krótką książkę, w któ­rej ana­li­zuję wiele zagad­nień doty­czą­cych życia, śmierci, duszy i ducha oraz liczne stare, nie­ak­tu­alne, nie­ja­sne nauki domi­nu­jące w newage'owskim prze­my­śle. Możesz prze­czy­tać ją od deski do deski albo prze­kart­ko­wać i prze­ko­nać się, co przy­kuje twoją uwagę. Nie­które tematy odno­szą się do życia codzien­nego, a inne zapra­szają cię do prze­my­śleń, badań i roz­woju.

Zachę­cam cię do nie­spiesz­nej kon­tem­pla­cji przed­sta­wio­nych tu kon­cep­cji, pracy z róż­nymi pro­ce­sami i odkry­cia wła­snej prawdy.

Ludzie czę­sto twier­dzą, że prawda jest pro­sta, ale się z tym nie zga­dzam. Moim zda­niem to prze­ko­na­nie unie­moż­li­wia im wni­kliwą ana­lizę, kręcą się tylko w kółko po powierzchni i nie potra­fią pojąć głęb­szych tajem­nic ist­nie­nia.

Jak wyż­sza prawda może być pro­sta? Wystar­czy, że spoj­rzymy na ciało fizyczne i wszyst­kie zacho­dzące w nim pro­cesy, jakie odkryła nauka, by zauwa­żyć, że jeste­śmy nie­zwy­kle mister­nie skon­stru­owani. Pomyśl o tych wszyst­kich rze­czach, któ­rych nauka nie wie i nie potrafi dostrzec - łącz­nie z cia­łami ener­ge­tycz­nymi, duszą i duchem -?a tym bar­dziej nie potrafi odpo­wie­dzieć na pyta­nia o to, skąd pocho­dzimy, w któ­rym punk­cie ewo­lu­cji ludz­ko­ści się znaj­du­jemy i dokąd zmie­rzamy.

Zada­niem tej książki nie jest udzie­le­nie odpo­wie­dzi na te pyta­nia, ponie­waż wyma­ga­łoby to napi­sa­nia wielu obszer­nych tomów. Chcę nato­miast nakło­nić cię do porzu­ce­nia bez­czyn­no­ści i roz­po­czę­cia nie­ustra­szo­nego poszu­ki­wa­nia wewnętrz­nego prze­bu­dze­nia, ofe­ru­jąc ci po dro­dze potężne narzę­dzia uzdra­wia­jące.

Podzie­li­łam poszcze­gólne tematy na czę­ści, żeby dać ci pogląd na to, co odkry­jesz w tej książce.

Część "Szer­sze spoj­rze­nie" sku­pia się na tym, jak możemy zacząć myśleć i postrze­gać życie z nowej per­spek­tywy.

Część "Ciała sub­telne" zagłę­bia się we wni­kliwą ana­lizę ciał astral­nego, ete­rycz­nego i ego.

Część "Istoty nie­bie­skie i bada­nie kosmosu" oma­wia rolę, jaką w naszej ewo­lu­cji odgrywa Bóg oraz hie­rar­chia aniel­skich i boskich istot.

Część "Twoja dusza, karma i kró­le­stwo duchowe" bada poważne zagad­nie­nia obej­mu­jące liczne wcie­le­nia na ziemi oraz to, dla­czego jesz­cze pod­czas pobytu na ziemi musimy się dowie­dzieć, co dzieje się w kró­le­stwach ducho­wych po naszej śmierci.

Część "Duchowe prze­bu­dze­nie, intu­icja i wewnętrzne mistrzo­stwo" ana­li­zuje, jak można zmie­rzyć się z cie­niem, pra­co­wać z uczu­ciami i roz­wi­nąć ścieżkę pro­wa­dzącą ku ewo­lu­cji ducho­wej.

Część "Uzdra­wia­nie rodu, sek­su­al­ność i co dalej" odkrywa przed nami wpływ rodziny i przod­ków na nasze życie i dobro­stan. Zagłę­bimy się rów­nież w pewne połą­cze­nia pomię­dzy sek­su­al­no­ścią a intu­icją.

Ostat­nia część książki przed­sta­wia trans­for­ma­cyjne pro­cesy uzdra­wia­nia fizycz­nego, emo­cjo­nal­nego i rodu -?zachę­cam cię do czę­stego powra­ca­nia do niej, by lepiej się dostroić i pra­co­wać głę­boko nad wewnętrz­nym dobro­sta­nem.

Jak łatwo przyswajasz nowe informacje?

To, czy łatwo przy­swa­jasz infor­ma­cje, deter­mi­nuje twoja goto­wość do nauki i akcep­ta­cji zmiany. Żebyś jak naj­le­piej sko­rzy­stała z tej książki i każ­dego innego doświad­cze­nia, musisz być nie­sa­mo­wi­cie chętna do sto­so­wa­nia tego, czego się nauczysz, i wpro­wa­dza­nia zmian w życiu! Musisz być rów­nież gotowa do pozby­cia się oce­nia­nia, wąt­pli­wo­ści, pesy­mi­zmu i auto­sa­bo­tażu. Twoje pra­gnie­nie trans­for­ma­cji życia, pozby­cia się ogra­ni­czeń, bólu, cho­roby i tego, co się nie spraw­dza, musi być więk­sze od pra­gnie­nia kur­czo­wego trzy­ma­nia się tego, co już znasz. Pyta­nie brzmi: "Jak bar­dzo masz dość krę­ce­nia się w kółko?".

Co może cię wstrzymywać?

Za każ­dym razem, gdy myślisz: "Już to wiem", "Już to sły­sza­łam", "To nie odnosi się do mnie", "Nie wyobra­żam sobie, że to zro­bię" i tak dalej, twoja zdol­ność do nauki dra­stycz­nie spada i może się oka­zać, że niczego nie przy­swo­isz, cho­ciaż w ogóle nie będziesz zda­wać sobie z tego sprawy.

Łatwo powie­dzieć, że znasz już poten­cjal­nie pomocną kon­cep­cję, ale jeżeli nie sto­su­jesz jej w życiu i nie widzisz fak­tycz­nych rezul­ta­tów, tak naprawdę jej nie znasz.

Mądrość to bycie świa­do­mym tego, co się wie, a czego się nie wie. Jak powie­dział Albert Ein­stein: "Im wię­cej się dowia­duję, tym bar­dziej zdaję sobie sprawę z tego, ile nie wiem".

Twoje wewnętrzne fun­da­menty stają się nie­wzru­szone, kiedy jesteś gotowa opu­ścić strefę kom­fortu i nie­ustan­nie wyko­rzy­sty­wać w prak­tyce rze­czy, które twoim zda­niem mają poten­cjał popchnąć cię do przodu.

Dotrzy­my­wa­nie umów zawar­tych z samą sobą i z innymi to jeden z naj­waż­niej­szych ele­men­tów budo­wa­nia kon­se­kwen­cji, reali­zo­wa­nia celu życia i sta­wa­nia się osobą godną zaufa­nia.

Pro­szę, żebyś wyko­rzy­stała lek­turę tej książki jako oka­zję do ucze­nia się, sta­wia­nia pytań, ana­li­zo­wa­nia nowego spoj­rze­nia i wpro­wa­dza­nia zmian.

Oto kilka pytań, nad któ­rymi możesz zechcieć pome­dy­to­wać. Twoja ochota na udział w pro­po­no­wa­nym przeze mnie pro­ce­sie może być duża, śred­nia albo mała. Bądź szczera. Pozwoli ci to przyj­rzeć się swo­jej moty­wa­cji oraz moż­li­wo­ściom podej­mo­wa­nia ogrom­nych dzia­łań, by coś zmie­nić.

Jaka jest twoja chęć do nauki? Na przy­kład na ile jesteś gotowa porzu­cić ulu­bione rze­czy, takie jak pie­nią­dze, czas, oglą­da­nie tele­wi­zji, oce­nia­nie, pro­kra­sty­na­cja, jedze­nie słod­ko­ści, waka­cje lub zakupy, żeby nauczyć się cze­goś nowego albo pra­co­wać z pro­ce­sami przed­sta­wio­nymi w tej książce? Jak bar­dzo jesteś otwarta na naukę cze­goś nowego i innego od tego, w co obec­nie wie­rzysz, i na otwar­cie umy­słu oraz serca, zanim to coś oce­nisz albo odrzu­cisz? Na przy­kład jeżeli prze­czy­tasz coś, co nie ma dla cie­bie za bar­dzo sensu albo wymaga od cie­bie dowie­dze­nia się cze­goś wię­cej na temat wyż­szych świa­tów, czy będziesz otwarta na pro­wa­dze­nie dal­szych badań? Jak bar­dzo jesteś gotowa zagłę­bić się w bar­dziej wie­ku­isty rodzaj myśle­nia? Jest on zwią­zany z szer­szą per­spek­tywą życia. Czy jesteś gotowa myśleć o anio­łach, archanio­łach, wyż­szych świa­tach, śnie i kar­mie? Jak bar­dzo jesteś gotowa się zmie­nić, nawet jeśli ta zmiana ozna­cza rezy­gna­cję z tego, co znasz i z czym czu­jesz się kom­for­towo? Czy jesteś gotowa sta­wić czoła lękowi przed nowym i przed moż­li­wo­ścią, że zmieni się nie tylko twój spo­sób myśle­nia, ale i życia? Na ile jesteś gotowa wziąć odpo­wie­dzial­ność za naukę i nie obwi­niać innych, gdy nie dosta­niesz tego, czego chcesz? Ludzie cza­sami czują, że jeżeli zro­bią wszystko dobrze, powinni dostać to, czego chcą, ale ani życie, ani prze­zna­cze­nie tak nie działa. Cza­sami doświad­cze­nia spra­wiają, że musimy się cze­goś nauczyć, nawet jeśli tego nie chcemy. Kiedy bie­rzemy na sie­bie odpo­wie­dzial­ność, zysku­jemy moż­li­wość odkry­cia pomoc­nego punktu widze­nia i pod­ję­cia dzia­łań pro­wa­dzą­cych nas w życiu i w naszej ewo­lu­cji naprzód.

Odpo­wie­dzi na te pyta­nia pokażą ci, na ile jesteś gotowa się roz­wi­jać, dawać z sie­bie wszystko i sta­wiać sobie wyzwa­nia.

Nowy rodzaj szczęścia

Sprzedaje się nam sen, według któ­rego szczę­ście to suk­ces. A żeby odnieść suk­ces, musisz być szczę­śliwa.

Jed­nak w miarę roz­woju i nauki orien­tu­jemy się, że szczę­ście nie­ko­niecz­nie daje nam głę­bię i dal­szy roz­wój. A żeby je odczu­wać, cza­sami musimy zamknąć oczy, uszy i serce na to, co dzieje się w naszym oto­cze­niu.

Kiedy widzisz i czu­jesz, co się dzieje na świe­cie, a jed­no­cze­śnie radzisz sobie z wła­snymi wewnętrz­nymi i zewnętrz­nymi wyzwa­niami, nie­ko­niecz­nie jesteś szczę­śliwa. Jed­nak w miarę kon­ty­nu­owa­nia pracy nad sobą roz­wi­jasz wewnętrzne bogac­two i głę­bię oraz uświa­da­miasz sobie, że możesz prze­mie­nić swój ból, lęk, złość, poczu­cie odrę­twie­nia i zamknię­cia w sobie, i że dzięki wewnętrz­nemu wysił­kowi możesz stać się pomocną, współ­czu­jącą osobą.

Może pod chę­cią dosta­wa­nia tego, czego chcemy, gdy tylko tego zapra­gniemy, kryje się inne uczu­cie. Takie, w któ­rym rozu­miemy praw­dziwe współ­czu­cie i realną otwar­tość serca oraz je roz­wi­jamy, nie tylko jako postawę wobec sie­bie, lecz jako dzia­ła­nie przy­no­szące korzyść innym. I może dzięki bez­in­te­re­sow­nym uczyn­kom pojawi się w nas nowy rodzaj sub­tel­niej­szego bogac­twa, taki, który roz­bu­dza w nas podziw wobec wszyst­kich boskich sił i wszyst­kich istot na tej pla­ne­cie two­rzą­cych dostępne nam moż­li­wo­ści. Być może dopro­wa­dzi to nas do nowego rodzaju szczę­ścia -?peł­nego zachwytu i zdu­mie­nia.

Pyta­nie brzmi: "Co robimy z tym, co poja­wia się w naszej rze­czy­wi­sto­ści?

Czy spę­dzamy więk­szość życia, zasi­la­jąc lęk, ból, krzywdę, złość i zmar­twie­nie?

Czy sku­piamy się wyłącz­nie na tym, czego chcemy, nie­za­leż­nie od tego, jak wpływa to na innych, żeby speł­nić wła­sne aspi­ra­cje i zaspo­koić wła­sne pra­gnie­nia, czy też obser­wu­jemy, co się dzieje w naszym wnę­trzu i dookoła nas, a także posta­na­wiamy sta­wiać poważne pyta­nia, odda­wać się kon­tem­pla­cji, uczyć się, roz­wi­jać, a przede wszyst­kim dzia­łać z inten­cją dawa­nia cze­goś nowego innym?".

W tej moż­li­wo­ści mamy oka­zję odkryć inny aspekt speł­nie­nia...

Kroki trans­for­ma­cyjne

Przez następne dwa­dzie­ścia cztery godziny ana­li­zuj swoje myśli. Czy bier­nie pra­gniesz, żeby ktoś dał ci poczu­cie szczę­ścia bez żad­nego wysiłku z two­jej strony? Czy może czyn­nie pra­cu­jesz nad swo­imi myślami tak, żeby czuć się pobu­dzoną, oży­wioną i poży­teczną?

Czy twoje uczu­cia pod­le­gają nie­ustan­nym waha­niom w zależ­no­ści od tego, co dzieje się w świe­cie zewnętrz­nym? Czy możesz poświę­cić tro­chę czasu na naukę pano­wa­nia nad nimi poprzez zauwa­ża­nie, że spo­sób, w jaki myślisz o sobie, swoim życiu i świe­cie, wpływa na to, jak się czu­jesz?

Wypró­buj nastę­pu­jące ćwi­cze­nie: Spo­wol­nij oddech i połóż dło­nie na sercu. Zadaj sobie pyta­nie: "Co czuję w tej chwili?". Jeżeli będzie to odrę­twie­nie albo pustka, wyobraź sobie, że uczu­cie to ma jakiś kolor i kształt. Jaki to kolor? Jaki to kształt? Zwi­zu­ali­zuj przed sobą fio­le­towy ogień. Wycią­gnij z serca wszel­kie mroczne kolory i kształty, po czym umieść je w fio­le­towym ogniu. Skon­cen­truj się na odpusz­cze­niu lęków i ogra­ni­czeń. Następ­nie skup się na tych myślach: "Jak mogę słu­żyć rodzi­nie, spo­łecz­no­ści, światu?". Wyobraź sobie, że robisz coś pomoc­nego dla innych, a jed­no­cze­śnie waż­nego dla cie­bie. Poczuj wdzięcz­ność danej osoby albo wspól­noty. Wypeł­nij się tym nowym poczu­ciem szczę­ścia.

W ciągu kolej­nych sied­miu dni świa­do­mie rób coś, co jest istotne dla cie­bie i innych. Może to być drob­nostka w postaci uśmiech­nię­cia się do kogoś w skle­pie, a może to być coś wiel­kiego jak poma­ga­nie ludziom z two­jej spo­łecz­no­ści albo z całego świata w mody­fi­ka­cji tego, co myślą i czują oraz jak żyją.

Nasza edukacja

Już we wcze­snym dzie­ciń­stwie wielu z nas wyprano mózgi i prze­ko­nano, że ist­nieje tylko świat mate­rialny, a my jeste­śmy wyłącz­nie cia­łem fizycz­nym, maszyną z ten­den­cją do zapa­da­nia na różne cho­roby, aż w końcu się roz­pad­nie.

Jeżeli mamy to szczę­ście i ktoś nam pokaże, że jeste­śmy isto­tami ducho­wymi, głę­boko w pod­świa­do­mo­ści na­dal możemy prze­cho­wy­wać stare teo­rie i ogra­ni­cze­nia wyni­ka­jące z tego, czego zosta­ły­śmy nauczone.

Na przy­kład albo za bar­dzo boimy się poznać głęb­szą prawdę o ducho­wych aspek­tach samych sie­bie i świata ducho­wego, albo pró­bu­jemy prze­ko­nać sie­bie i innych, że wszystko jest po pro­stu odzwier­cie­dle­niem rze­czy­wi­sto­ści fizycz­nej! Żeby jed­nak naprawdę dowie­dzieć się cze­goś o wyż­szych świa­tach, musimy nie­zwy­kle łatwo przy­swa­jać infor­ma­cje i być gotowe uwal­niać się od sta­rych zało­żeń. Musimy sta­wiać pyta­nia i aktyw­nie myśleć o rze­czy­wi­sto­ściach poza­zmy­sło­wych.

Nato­miast obecna kul­tura szyb­kich roz­wią­zań uczy nas prze­śli­zgi­wa­nia się po powierzchni bez anga­żo­wa­nia się w głęb­sze odkry­cia, chyba że jakie­muś zagad­nie­niu towa­rzy­szy słowo "nauka". Dały­śmy się wręcz prze­ko­nać, że mądrość i prawdy duchowe to łatwi­zna nie­wy­ma­ga­jąca zgłę­bia­nia ani pracy wewnętrz­nej.

Nie­stety nauka bada jedy­nie to, co nama­calne i pod­da­jące się ana­li­zie w swo­jej for­mie fizycz­nej. Spo­ra­dycz­nie poja­wia się fizyka kwan­towa, która udo­wad­nia, że wszystko jest ener­gią, ale mimo to zawsze się zasta­na­wiam, dla­czego więk­szość ludzi nie sta­wia takich pytań jak: "Czym jest ener­gia i skąd się bie­rze?".

Pełny obraz tego, kim jeste­śmy, skąd się tu wzię­ły­śmy i jak wygląda nasza fak­tyczna podróż, jest spo­wity dez­orien­ta­cją, nie­zro­zu­mie­niem i mnó­stwem teo­rii, któ­rym bra­kuje tkanki łączą­cej to, jak naprawdę powsta­ły­śmy, kto nam pomógł, jak, kiedy i gdzie roz­wi­nęło się ciało fizyczne oraz z czego skła­dają się ciała ener­ge­tyczne i dla­czego. Czym jest nasza dusza, jaką ma rolę i tak dalej?

Musimy roz­wi­nąć odwagę umoż­li­wia­jącą sta­wia­nie głęb­szych pytań i znaj­do­wa­nie czasu na odkry­wa­nie nie­któ­rych odpo­wie­dzi.

W tej książce pro­szę cię o roz­pa­try­wa­nie tych zagad­nień pod róż­nymi kątami. Pamię­tam, jak mia­łam sześć lat. Pew­nego dnia w moim umy­śle zagnieź­dziły się nastę­pu­jące myśli: "Skąd się tu wzię­łam? Czym jest śmierć? Czy to koniec życia, jakie znam? Kim jest Bóg?". Już w tym mło­dym wieku cie­ka­wiło mnie, co zna­czy być czło­wie­kiem. Zapy­ta­łam o to mamę, która była zajęta sprzą­ta­niem domu. Udzie­liła mi ogól­nej, nie­sa­tys­fak­cjo­nu­ją­cej odpo­wie­dzi. Posta­no­wi­łam zna­leźć ludzi, któ­rzy będą wie­dzieć wię­cej od niej, nie­za­leż­nie od tego, czy mia­łam czy­tać ich książki, czy pozna­wać ich oso­bi­ście i zada­wać im pyta­nia bez­po­śred­nio. W swoim mło­dym umy­śle czu­łam, że kiedy zro­zu­miem te zagad­nie­nia, zdo­będę wewnętrzną siłę i odkryję swój cel życiowy.

Ta cie­ka­wość ni­gdy mnie nie opu­ściła. Nie prze­sta­łam zada­wać pytań i uczyć się od tych, któ­rzy wno­szą na tę pla­netę fan­ta­styczną mądrość. Czy­ta­łam święte pisma róż­nych reli­gii oraz ezo­te­ryczne lub tajemne tek­sty zawie­ra­jące głę­boką mądrość duchową. Uczy­łam się od wschod­nich guru, spe­cja­li­stów zaj­mu­ją­cych się zdro­wiem i wielu eks­per­tów z dzie­dziny życia. Przy­glą­da­łam się dzie­łom świę­tej sztuki i mala­rzom oraz rzeź­bia­rzom, któ­rzy je nam dali. Słu­cha­łam muzy­ków, któ­rzy twier­dzą, że sły­szą aniel­skie głosy. Prze­czy­ta­łam nie­zli­czone książki i spo­tka­łam auto­rów, któ­rzy mieli poza­zmy­słowe doświad­cze­nia. Stu­dio­wa­łam dra­ma­to­pi­sa­rzy, któ­rzy dawali światu mistyczne kon­cep­cje. Ana­li­zo­wa­łam dzieła zachod­nich nowi­cju­szy. Uczy­łam się od wielu mądrych nauczy­cieli, któ­rzy opo­wia­dali mi o duszy, duchu i gwiaz­dach, o wszech­świe­cie i o naszym prze­zna­cze­niu.

Za każ­dym razem, gdy odkry­wa­łam jakąś mądrość, zatrzy­my­wa­łam się przy niej, medy­to­wa­łam nad nią, spraw­dza­łam, jak mogę ją wyko­rzy­stać, i wczu­wa­łam się w jej wpływ na moją duszę. Jeżeli czu­łam się pokrze­piona, nawet jeżeli mia­łam w sobie jakiś opór, kopa­łam głę­biej. Jeśli te eks­plo­ra­cje powo­do­wały, że czu­łam się wyczer­pana, sfru­stro­wana, zdez­o­rien­to­wana, pogrą­żona w cha­osie, albo dawały mi poczu­cie, jak­bym utknęła, odkła­da­łam temat na bok, pyta­łam moją wewnętrzną istotę, dla­czego te infor­ma­cje ze mną nie rezo­nują, i otwie­ra­łam się na odkry­wa­nie dal­szych szcze­gó­łów. Uwa­żam, że powin­ny­śmy mieć nie tylko otwarty umysł, ale też zdol­ność roz­po­zna­wa­nia, co nam służy. Musimy mieć odwagę zada­wać pyta­nia i odnaj­dy­wać ele­menty, które pasują i oży­wiają naszą duszę.

W tej książce sta­wiam wiele pytań i zachę­cam cię do znaj­dy­wa­nia ele­men­tów, które pozwolą ci lepiej zro­zu­mieć twoje życie oraz wnieść wię­cej głębi i wital­no­ści w twoją duszę. Wni­kliwy namysł wymaga od cie­bie wykro­cze­nia poza to, co oczy­wi­ste, nie ocze­kuje, że weź­miesz wszystko na wiarę, tylko że będziesz eks­plo­ro­wać i odkry­wać.

Kroki trans­for­ma­cyjne

Daj sobie pozwo­le­nie na zagłę­bie­nie się w kwe­stie tego, kim jesteś, skąd się tu wzię­łaś i dokąd zmie­rzasz. Poświęć czas na kon­tem­plo­wa­nie tych pytań na oso­bi­stym pozio­mie two­jej rodziny oraz na ogól­nym pozio­mie ludz­ko­ści.

Kiedy sku­piamy się na szer­szej per­spek­ty­wie, wczu­wa­nie się w podziw może nas mocno pokrze­piać.

Świa­do­mie szu­kaj ludzi, ksią­żek albo nauk, które pomogą ci zacząć ana­li­zo­wać bar­dziej szcze­gó­łowe pyta­nia. Ist­nieje wiele spoj­rzeń na prawdę. Czas odkryć coś wię­cej o tym, co do cie­bie prze­ma­wia.

Nowe sposoby myślenia!

Im wię­cej uczę się o zło­żo­no­ści tego, kim jeste­śmy, tym bar­dziej prze­peł­nia mnie podziw. Próba naucze­nia się myśle­nia w nowy spo­sób two­rzy zupeł­nie inne doświad­cze­nie życia.

Kiedy to mówię, ludzie czę­sto uznają, że cho­dzi mi o pozy­tywne myśle­nie o czymś, co wcze­śniej postrze­gali jako nega­tywne. Ja jed­nak mówię o deli­be­ro­wa­niu nad takimi zagad­nie­niami, jak:

Co tak naprawdę się dzieje, kiedy zasy­piam? Czy sen to wyłącz­nie zja­wi­sko fizyczne, czy może w cza­sie jego trwa­nia tak naprawdę przy­po­mi­nam sobie wszyst­kie swoje wcie­le­nia? Czy w cza­sie snu spo­ty­kam wyż­sze byty aniel­skie, czy może głę­bia mojej rela­cji z nimi opiera się na tym, co robi­łam w ciągu dnia, by budo­wać ją swo­imi myślami, uczu­ciami, sło­wami i czy­nami? Dla­czego nie­któ­rzy ludzie budzą się rze­ścy i oży­wieni, a inni jesz­cze bar­dziej zmę­czeni? Które aspekty mojej istoty pozo­stają w łóżku, kiedy zasy­piam, a które uno­szą się w kosmos? Gdy­bym rozu­miała zna­cze­nie snu i to, co naprawdę się pod­czas niego dzieje, czy zmie­ni­ła­bym to, jak żyję, co myślę o róż­nych rze­czach w ciągu dnia i w co inwe­stuję swój czas?

Wyobraź sobie, jak inne byłoby twoje życie, gdy­byś spę­dzała znaczną część dnia na zagłę­bia­niu się w tajem­nice snu, swo­ich ciał wyż­szych i wyż­szych istot oraz je kon­tem­plo­wała.

W końcu powie­dze­nie: "Sta­jesz się tym, o czym naj­czę­ściej myślisz", wydaje się praw­dziwe. O czym zatem myślisz przez więk­szość czasu?

Kroki trans­for­ma­cyjne

Weź swój dzien­nik i daj sobie pięć minut. Zano­tuj tyle uwag albo pytań na temat tego, nad czym roz­my­ślasz rzadko albo ni­gdy, ile tylko zdo­łasz. Pod koniec zasta­nów się: "Jak zmie­ni­łoby się moje życie, gdy­bym poświę­ciła wię­cej czasu głęb­szej kon­tem­pla­cji, zamiast snuć wyłącz­nie myśli doty­czące prze­trwa­nia?".

Połóż dło­nie na sercu. Wyobraź sobie, że roz­ra­sta się ono w miło­ści i zdol­no­ści otrzy­my­wa­nia głęb­szych spo­strze­żeń. Wyobraź sobie, że te odczu­cia przy­po­mi­nają wszyst­kie kolory tęczy o róż­nych odcie­niach. Skon­cen­truj się na jed­nym kolo­rze, na przy­kład zie­lo­nym. Dostrzeż jego różne tony: szma­rag­dowy, jade­itowy i tak dalej. Zauważ sub­telne róż­nice w tym, jakie uczu­cia wywo­łują w tobie te kolory.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki