Wstęp
"Na progu szóstego roku wojny - w połowie drogi - zostaliśmy rozwiązani. Sytuacja na arenie międzynarodowej pokryła się wielką niewiadomą. Wyniki konferencji Trzech stały się gwoździem do trumny dla państw europejskich. Wydarzenia powyższe zaciążyły szczególnie boleśnie nad Polską walczącą. Nad Polską, która pierwsza stanęła do walki. Która przez pięć lat prowadziła tę walkę z niesamowitym heroizmem. Wierząc w zapewnienia państw zachodnich i sprawiedliwość dziejową, wysłała najlepszych synów na pola bitew Europy. Włożyła szalony wkład w zwycięstwo. Poszła po linii honoru. Jedni na obczyźnie, drudzy w kraju - wszyscy walczyliśmy o lepsze jutro.
Na progu szóstego roku walki - w połowie drogi - zostaliśmy rozwiązani. Znaleźliśmy się nagle bez Ojczyzny i bez możliwości oficjalnej pracy.
Na tle tej bolesnej rzeczywistości zróbmy rachunek sumienia. Wyciągnijmy w granicach możliwości wnioski z przeszłości i na przyszłość. Na ich podstawie obieramy kierunek dalszej pracy".
mjr Łukasz Ciepliński, 1945 r.
Działalność konspiracji niepodległościowej po roku 1944 jest jednym z najciekawszych wątków polskiej historii najnowszej. Losy tysięcy ludzi, którzy w imię wolności, praworządności, patriotyzmu i poszanowania ludzkiej godności przeciwstawili się narzuconemu siłą przez ówczesne mocarstwa reżimowi komunistycznemu, budzą podziw i inspirują. Zarazem historia konspiracji niepodległościowej została w okresie PRL poddana celowemu zafałszowaniu, również w przestrzeni naukowej. Dopiero upadek systemu komunistycznego w Polsce i będące tego konsekwencją otwarcie archiwów dawnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, umożliwiły prowadzenie rzetelnych badań, które doprowadziły po pewnym czasie do przewartościowania lub obalenia twierdzeń powielanych przez komunistyczną propagandę. Badania te rzuciły nowe światło nie tylko na historię podziemia niepodległościowego, ale także, szerzej, na szeroko rozumiany okres powojnia w Polsce.
Poniższa publikacja stanowi podsumowanie i uporządkowanie wyników ponad dziesięcioletniej pracy badawczej autora poświęconej tematyce konspiracji na Rzeszowszczyźnie po 1944 r. Składa się z siedmiu rozdziałów. Pierwszy opisuje działania podjęte w celu udzielenia pomocy powstaniu warszawskiemu przez struktury Polskiego Państwa Podziemnego z terenu centralnej i wschodniej Małopolski - obszaru wyznaczonego przez granice Podokręgu Rzeszów Okręgu AK Kraków oraz sąsiadującego z nim od wschodu Okręgu AK Lwów.
Rozdział drugi zawiera dość szczegółową analizę jednego wydarzenia - rozbicia przez AK 2 listopada 1944 r. więzienia w przyfrontowym wówczas Tarnobrzegu. Stanowi on nie tylko próbę odtworzenia przebiegu zdarzeń, ale także pewną refleksję w obszarze krytyki źródeł, ściślej mówiąc konfrontacji dokumentów UB z relacjami świadków.
Trzeci rozdział przenosi czytelnika do zachodniej części województwa rzeszowskiego, gdzie latem 1946 r. oddziały partyzanckie podległe cc. mjr. Hieronimowi Dekutowskiemu ps. "Zapora" przeprowadziły śmiały rajd partyzancki, który całkowicie zaskoczył komunistów. Autor podjął próbę zarysowania trasy rajdu, ukazania zastosowanej taktyki, jak też znalezienia podobieństw i różnic w działaniu "Zapory" na tle lokalnych grup zbrojnego podziemia.
Rozdział czwarty przywraca pamięć o mających miejsce na Rzeszowszczyźnie w 1946 r. przypadkach publicznego wykonywania wyroków śmierci, które oddziaływały na zniewolone społeczeństwo, wywołując paraliżujący wolę oporu strach.
W piątym rozdziale ukazano, w skali lokalnej, jeden z najważniejszych wątków w historii konspiracji w Polsce, jakim były tzw. amnestie. Owe rzekome "akty łaski" komunistów wobec ludzi podziemia służyły, jak pokazała rzeczywistość, jedynie dalszemu rozbiciu struktur konspiracji. Fragment zawiera dane statystyczne, jak również opisy konkretnych przypadków ujawnień ludzi lub oddziałów podziemia.
Ostatnie dwa rozdziały poświęcone są konspiracji lat pięćdziesiątych. Pierwszy dotyczy organizacji Polskie Powstańcze Siły Zbrojne, założonej przez związanego z ruchem ludowym Romana Kisiela. Drugi, a zarazem ostatni w pracy rozdział, dotyczy tzw. ostatnich leśnych - ludzi, którzy z różnych przyczyn nigdy nie zaprzestali walki z komunistami, kontynuując ją niekiedy także po 1956 r.
Jak wynika z powyższego, opracowanie nie ujmuje problematyki w sensie syntetycznym, lecz koncentruje się na wybranych kwestiach i kluczowych momentach w historii podziemia. Wyjątkiem jest zawarty we wstępie zwięzły rys historyczny konspiracji niepodległościowej na Rzeszowszczyźnie, stanowiący kontekst dla pozostałej treści.
Zaprezentowane zagadnienia umożliwiają spojrzenie na konspirację z różnych perspektyw. Uwidaczniają wpływ, jaki na działania podziemia miały zmieniające się w Polsce realia polityczne i społeczne, oraz pozwalają zrozumieć, w jak skomplikowanej sytuacji znaleźli się wówczas żołnierze i działacze Polskiego Państwa Podziemnego.
Pracy nadano układ chronologiczno-rzeczowy - na ile to było możliwe, gdyż niektóre poruszane tematy noszą cechy mikrohistorii, inne z kolei dotyczą wieloletnich okresów. Ogółem jednak dolną granicą chronologiczną dla prezentowanej tematyki jest rok 1944 - tj. moment zajęcia obszaru województwa lwowskiego oraz części województwa krakowskiego przez Armię Czerwoną. Górną granicę stanowi rok 1956, w którym nastąpiła "odwilż październikowa" - data powszechnie uznawana za moment przełomowy w historii Polski tego okresu. Niekiedy jednak, szczególnie w rozdziale ostatnim, pojawiają się nawiązania do wydarzeń późniejszych.
Autor starał się umieszczać w pracy, o ile to możliwe i celowe, przypisy biograficzne, w przekonaniu, że znacznie zwiększą one wartość poznawczą publikacji. Została ona opatrzona również indeksem osobowym i aneksem fotograficznym.
Po wielu latach badań nad problematyką konspiracji niepodległościowej istnieje stosunkowo bogata literatura przybliżająca to zagadnienie w skali ogólnokrajowej. W części z tych opracowań nawiązano do historii ziemi rzeszowskiej1. W czasie drugiej wojny światowej obszar dzisiejszego województwa podkarpackiego stanowił przestrzeń, na której prężnie rozwijała się polska konspiracja niepodległościowa. Dość powiedzieć, że na początku 1944 r. w będącym częścią Okręgu AK Kraków Podokręgu AK Rzeszów (którego granice zbliżone były do granic wspomnianego województwa) służyło ponad 40 tys. żołnierzy AK2. Był on zatem jednym z najsilniejszych w kraju - mimo że na tym terenie nie istniały żadne większe ośrodki miejskie - również po 1944 r., kiedy okupant niemiecki został wyparty przez okupanta sowieckiego. Omawiany obszar był areną działania wielu oddziałów partyzanckich polskiego podziemia antykomunistycznego3, a wywodząca się z Rzeszowszczyzny kadra dowódcza dawnej AK miała znaczący wpływ na kształt konspiracji na terenie całego kraju. Symbolem tego było objęcie w 1947 r. kierownictwa Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość przez ppłk. Łukasza Cieplińskiego - byłego inspektora Inspektoratu AK Rzeszów.
Jednym z najważniejszych historyków zajmujących się tematyką konspiracji wojennej i powojennej na obszarze województwa krakowskiego i Okręgu AK Kraków był Andrzej Zagórski4. Tematykę tę odnośnie do terenu województwa lwowskiego zgłębiał natomiast Jerzy Węgierski5. Obaj ci badacze położyli solidne fundamenty pod naszą dzisiejszą wiedzę na temat konspiracji na Rzeszowszczyźnie. Wskazani historycy wywodzili się z pokolenia będącego naocznym świadkiem wojny. Ich prace kontynuowali badacze młodszego pokolenia - Grzegorz Mazur i Grzegorz Ostasz. Szczególnie ten ostatni włożył znaczny wkład w badania historyczne rzeszowskiej konspiracji, gdyż jest autorem cenionej monografii Okręgu WiN Rzeszów oraz jedynej jak dotychczas syntezy dziejów Podokręgu AK Rzeszów6. Powstała również monografia Okręgu Narodowej Organizacji Wojskowej - Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Rzeszów w latach 1944-1947, która wyszła spod pióra autora niniejszej pracy7. Monografia ta była kontynuacją badań nad okupacyjną historią ruchu narodowego prowadzonych przez Krzysztofa Kaczmarskiego - historyka rzeszowskiej konspiracji narodowej8.
Obok prac o charakterze syntetycznym powstały także monografie węższych struktur konspiracji lub określonych zagadnień. Do takich należą prace Pawła Fornala9, Piotra Szopy10, Piotra Chmielowca11, Andrzeja Borcza12, Tomasza Berezy13, Ireny Kozimali14, Teodora Gąsiorowskiego15, Józefa Forystka16, Mieczysława Argasińskiego17, Zbigniewa Nawrockiego18. Wymienić także warto nieco starsze opracowania Jana Łopuskiego19, Skarbimira Sochy20, Stanisława Puchalskiego21, Antoniego Stańki22 czy Józefa Niedzieli i Franciszka Sagana23.
Wśród innych publikacji wskazać należy biografie postaci istotnych dla konspiracji na omawianym terenie. Tu wypada wymienić pracę Dariusza Iwaneczko poświęconą Karolowi Kosteckiemu ps. "Kostek"24, książkę Wojciecha Hanusa o Stefanie Kobosie ps. "Wrzos"25, publikacje Dionizego Garbacza - badacza losów Józefa Zadzierskiego ps. "Wołyniak"26, opracowanie Wiesława Syrka poświęcone Józefowi Cieśli ps. "Topór"27. Przywołać tu należy także Andrzeja Romaniaka wraz z jego badaniami nad historią Antoniego Żubryda28, Zbigniewa Nawrockiego, autora prac nt. oddziału Jana Totha "Mewy"29, Bogusława Szwedo i jego opis oddziału kpt. Tadeusza Gajdy "Tarzana"30, Katarzynę Sabbat z bogato ilustrowaną publikacją również poświęconą Tadeuszowi Gajdzie31, Marcina Maruszaka - badacza historii oddziału Franciszka Rejmana i Leona Słowika32, oraz Rafała Szczygła z artykułem o działalności oddziału Jana Stefki33. W końcu wymienić można dwie książki autora niniejszej pracy, poświęcone żołnierzom konspiracji z rejonu Mielca - Wojciechowi Lisowi i Aleksandrowi Rusinowi34. Wątki biograficzne obecne w ostatnim rozdziale niniejszej pracy, znajdują się także w artykule Sławomira Poleszka, który poddał analizie porównawczej życiorysy członków konspiracji ukrywających się po 1956 r.35
Bardzo wiele informacji o podziemiu znaleźć można również w dziełach, które nie są poświęcone bezpośrednio temu zagadnieniu, lecz dotyczą aparatu represji i sądownictwa. O strukturach i działaniach aparatu represji pisali Zbigniew Nawrocki36, Dariusz Iwaneczko37, Piotr Chmielowiec38, Rafał Szczygieł39, Dariusz Fudali40 czy Paweł Fornal41. Natomiast kwestiom sądownictwa w latach 1944-1956 swoje książki poświęcili tacy autorzy jak Tomasz Bereza i Piotr Chmielowiec42, Ewa Leniart43, Roksana Szczęch44 czy Janusz Borowiec45.
Wartościowe są również artykuły zawarte w serii zbiorczych publikacji dotyczących okresu stalinowskiego na obszarze poszczególnych powiatów Rzeszowszczyzny - tarnobrzeskiego46, mieleckiego47, krośnieńskiego48, przemyskiego49, sanockiego50 oraz prace na temat powiatu dębickiego51.
Interesujące informacje odnoszące się do Rzeszowszczyzny znaleźć można także w pracy Grzegorza Motyki poświęconej działalności NKWD przeciwko polskiej konspiracji niepodległościowej52.
Z literatury memuarystycznej wymienić można wspomnienia Jana Łopuskiego53, Piotra Woźniaka54, Wojciecha Szczepańskiego55, Dragana Sotirovicia56, Jerzego Pelc-Piastowskiego57.
Nie można pominąć wydawnictw ciągłych poświęconych historii konspiracji. Przywołać tu należy regionalne czasopisma "Jarosławski Kwartalnik Armii Krajowej", "Studia Rzeszowskie", ale też ogólnokrajowe np. "Zeszyty Historyczne WiN-u".
Nie mniej istotne są słowniki biograficzne żołnierzy i działaczy konspiracji, zarówno te o charakterze ogólnokrajowym58, jak i regionalnym59.
Kluczowym jednak typem źródeł wykorzystanym w poniższej pracy były materiały archiwalne. W badaniach nad podziemiem użyteczne są w pierwszej kolejności te wytworzone przez konspirację, ale również przez rozpracowujący ją aparat represji. Zarówno pierwsze, jak i drugie znajdują się dziś najczęściej w zbiorach Instytutu Pamięci Narodowej oraz archiwów państwowych. Źródła te są nadal w niewielkim stopniu opublikowane60.
W tym miejscu dotykamy, wspomnianego już, zagadnienia, bez poznania którego trudno zrozumieć istotę badań nad konspiracją niepodległościową. Otóż proces badań jest poważnie opóźniony, gdyż rozpoczął się na szerszą skalę dopiero w końcu lat dziewięćdziesiątych XX w. Czynnikiem hamującym były oczywiście założenia propagandowe ustroju komunistycznego. Materiały dokumentujące wydarzenia lat czterdziestych i pięćdziesiątych zostały ukryte przez komunistów w archiwach MSW. Dostęp do nich otrzymali jedynie ludzie pewni dla systemu, gotowi wzmacniać jego propagandowy przekaz, który kryminalizował Polskie Państwo Podziemne, nadając pozory legalności stalinowskim formacjom61. Jest zatem ironią losu, że to właśnie archiwa komunistycznej "bezpieki", dążącej niegdyś do zniszczenia niepodległościowej konspiracji i splugawienia pamięci o niej, stały się dziś rezerwuarem wiedzy o działalności Polskiego Państwa Podziemnego. Historycy czerpią z niego informacje, na podstawie których krok po kroku rekonstruowana jest przeszłość polskich bohaterów i demaskowane są kłamstwa propagandy komunistycznej. Uwzględnić jednak należy, że informacje te są niepełne. Truizmem jest stwierdzenie, że materiały komunistycznego aparatu represji wymagają umiejętnej krytyki, gdyż odnosi się ono w zasadzie do każdego źródła historycznego. Naturalnie mają one swoją specyfikę i problemowi ich analizy poświęcono kilka tekstów62.
Niestety nadal zauważalne są też tragiczne efekty wieloletniego oddziaływania propagandy komunistycznej na społeczeństwo. Czarna legenda, budowana głównie wokół szeregu dowódców partyzanckich, funkcjonuje dziś zwłaszcza w publicystyce, a przypadki przenikania jej do prac naukowych są na szczęście coraz rzadsze - miejmy nadzieję, że dalsze badania nad historią polskiego podziemia niepodległościowego zupełnie wyeliminują ten problem.
Zarys historii konspiracji niepodległościowej na Rzeszowszczyźnie w latach 1944-1956
Aby przedstawić historię podziemia niepodległościowego na terenie Rzeszowszczyzny, należy zacząć od samego terminu "Rzeszowszczyzna". Jest to obszar, za granicę którego przyjmuje się na zachodzie Wisłę i w przybliżeniu linię Wisłoki, na wschodzie i północy rzekę San wraz z "Zasaniem", ziemią lubaczowską i przemyską, na południu natomiast granicę państwową. Pojęcie Rzeszowszczyzny w okresie międzywojennym należy definiować nieco węziej niż współcześnie, bowiem samo miasto Rzeszów odgrywało zaledwie rolę jednego z miast powiatowych województwa lwowskiego, rozmiarem i znaczeniem przypominającego Przemyśl czy Jarosław63. Granice wschodnie leżących w województwie krakowskim powiatów mieleckiego, dębickiego i jasielskiego wyznaczały zarazem granicę pomiędzy województwami krakowskim i lwowskim.
W latach trzydziestych w widłach Wisły i Sanu zlokalizowano szereg zakładów zbrojeniowych budowanych w ramach inwestycji Centralnego Okręgu Przemysłowego (COP). Industrializacja regionu doprowadziła do powstania w latach 1937-1939 Zakładów Południowych wraz z miastem Stalowa Wola, Państwowych Zakładów Lotniczych W2 w Mielcu, Wytwórni Silników Nr 2 Państwowych Zakładów Lotniczych w Rzeszowie, Fabryki Gum Jezdnych w Dębicy, Zakładów Amunicji nr 3 w Dębie (Nowa Dęba) i wielu innych mniejszych ośrodków przemysłowych (Krosno, Jasło, Sanok, Sarzyna, Pustków)64. Inwestycja COP zaczęła powoli zmieniać strukturę społeczną z rolniczej na częściowo robotniczą, a znaczenie regionu niepomiernie wzrosło. Działania wojenne 1939 r. nie spowodowały większych zniszczeń w COP, co było po części wynikiem planowych działań Niemców, pragnących wykorzystać nowoczesne polskie zakłady przemysłowe.
Jesienią 1939 r. okupanci niemiecki i sowiecki podzielili Polskę. Granica między okupacjami przecięła województwo lwowskie wzdłuż linii Sanu. W latach 1939-1941, w momencie kształtowania się struktur konspiracji niepodległościowej, w wyniku wspomnianego podziału zachodnie powiaty województwa lwowskiego zostały podporządkowane Okręgowi ZWZ Kraków. W 1943 r. z czterech inspektoratów AK: rzeszowskiego, mieleckiego, przemyskiego i jasielskiego utworzono Podokręg AK Rzeszów65, na czele którego stanął dotychczasowy szef sztabu Okręgu Krakowskiego AK - płk Kazimierz Putek ps. "Zworny"66. Celem rozpoczętej w lipcu 1944 r. w Podokręgu AK Rzeszów akcji "Burza" było opanowanie głównych miejscowości, ocalenie przed zniszczeniem zakładów przemysłowych i innych ważnych obiektów, uzyskanie kontroli nad terenami położonymi na zachód od Sanu oraz na wschodnim brzegu powiatów dobromilskiego i przemyskiego, oczyszczenie go z grup nacjonalistów ukraińskich i rozpoczęcie działań ofensywnych w kierunku Lwowa z pozycji wyjściowych z rejonów Sanoka, Przemyśla i Jarosławia. Równocześnie planowano odtworzyć regularne jednostki Wojska Polskiego, w pierwszym rzucie dwie dywizje piechoty - 24 DP (płk Kazimierz Putek ps. "Zworny") i 22 DP (mjr Wincenty Rutkowski ps. "Marek"), następnie 10 Brygadę Kawalerii Pancernej (kpt. Ludwik Marszałek "Wilk"). Jednostki te miały tworzyć Grupę Operacyjną AK "Rzeszów".
Operacja "Burza" na omawianym terenie z militarnego punktu widzenia była dużym sukcesem67, lecz - podobnie jak w całym kraju - nie przyniosła zakładanego rozwiązania politycznego. Putek ujawnił się przez Sowietami jako dowódca 24 DP AK, jednak po fiasku rozmów przeszedł do ponownej konspiracji. Po krótkim przejściowym okresie, w którym Sowieci tolerowali oddziały AK, rozpoczęły się represje. W połowie sierpnia 1944 r. w kierunku Warszawy zdążały oddziały AK idące z odsieczą powstaniu68. Sowieci rozbroili oddziały sformowane na Rzeszowszczyźnie lub przechodzące tamtędy, aby dotrzeć do walczącej Warszawy, w tym największy z nich - lwowski 26 pp AK pod dowództwem mjr. Witolda Szredzkiego ps. "Sulima". Reakcja komunistów wobec oddziałów AK spieszących na pomoc Warszawie ujawniła ich wrogie stanowisko wobec niepodległego bytu politycznego Polski. Zagadnienie to omówione zostało szczegółowo w rozdziale pierwszym pt. Próba udzielenia pomocy powstaniu warszawskiemu.
W początkach października 1944 r., zaledwie dwa miesiące po wejściu wojsk sowieckich do Rzeszowa, w centralnym więzieniu Rzeszowszczyzny na Zamku Lubomirskich w Rzeszowie przebywało około 150 żołnierzy Armii Krajowej aresztowanych przez NKWD lub UB na terenie całej Rzeszowszczyzny. W urągających godności ludzkiej warunkach, bici i poniżani, oczekiwali na wywózkę do sowieckich łagrów69. Jesienią 1944 r. i w styczniu 1945 r. los ten spotkał ponad dwa tysiące osób związanych z konspiracją w Podokręgu AK Rzeszów70.
Świadom dramatycznej sytuacji więźniów zamku rzeszowskiego, komendant Inspektoratu AK Rzeszów, kpt. Łukasz Ciepliński ps. "Pług"71, w porozumieniu z płk. Putkiem przeprowadził akcję rozbicia tego więzienia. Atak nastąpił nocą z 7 na 8 października 1944 r. Było w niego zaangażowanych ok. osiemdziesięciu żołnierzy AK. Ryzykowna operacja przybrała niefortunny obrót, kiedy patrole ubezpieczające wdały się w wymianę ognia z Sowietami i załogą więzienia oraz funkcjonariuszami UB. Stało się jasne, że przedsięwzięcie nie ma szans powodzenia. Dowodzący, kpt. Łukasz Ciepliński, wydał rozkaz odwrotu w momencie, gdy żołnierze grupy uderzeniowej forsowali już mur zamkowy. Choć akcja na zamek rzeszowski zakończyła się fiaskiem, to na Rzeszowszczyźnie odbyły się inne, podobne, choć przeprowadzone na mniejszą skalę. Przykładowo 13 grudnia oddziały lwowskiej AK rozbiły więzienie UB i NKWD w Brzozowie72. Jedna z akcji wykonana została 2 listopada 1944 r. przez por. Kazimierza Bogacza ps. "Bławat" i zakończyła się brawurowym uwolnieniem piętnastu więźniów z więzienia UB w przyfrontowym wówczas mieście Tarnobrzegu. Historia ta została drobiazgowo omówiona w rozdziale drugim, pt. Rozbicie więzienia PUBP w Tarnobrzegu - 2 listopada 1944 r. W tym fragmencie skupiono się nie tylko na opisaniu samego przebiegu rozbicia więzienia, ale także na skonfrontowaniu późniejszej relacji wykonawcy akcji ze źródłami proweniencji UB.
Jesienią 1944 r. rzeszowska AK rozpoczęła reorganizację, próbując w miarę możliwości dostosować się do nowej sytuacji. Pogłębiono konspirację, uruchomiono wywiad i propagandę, przystąpiono do likwidacji agentury. Jednak pod koniec roku spadł na rzeszowską Armię Krajową kolejny dotkliwy cios - 12 grudnia 1944 r. został aresztowany dowódca Podokręgu AK Rzeszów płk Kazimierz Putek ps. "Zworny". Wraz z nim w sowieckiej niewoli znalazła się część oficerów Podokręgu AK. Jednakże płk Putek i część kadry dowódczej AK jeszcze w grudniu zostali zwolnieni. Stało się tak na mocy "umowy" zawartej z przedstawicielem NKWD. W jej ramach "Zworny" był odpowiedzialny za sformowanie i firmowanie 24 Dywizji Piechoty AK, która podlegać miała PKWN, w zamian za to Sowieci obiecali zwolnić z więzień i łagrów żołnierzy AK. Jakiekolwiek motywy towarzyszyły Putkowi, to jednak pozostający na wolności żołnierze AK nie ulegli tej prowokacji. Z powodu braku odzewu na wydane przez "Zwornego" rozkazy mobilizacyjne został on niebawem ponownie uwięziony. Wydarzenie to było pierwszą z szeregu prowokacji i operacji mających za zadanie "ujawnić" - innymi słowy: rozmontować - polską konspirację bez konieczności podejmowania z nią walki zbrojnej. Temat ten opisany został szerzej w części zatytułowanej Amnestie polityczne i akcje "ujawniania" w latach 1945-1956. Omówiony został w niej przebieg dwóch najważniejszych akcji amnestyjnych, tj. z 1945 i z 1947 r. oraz innych operacji o podobnym charakterze, jak np. negocjacje toczone z dowódcami oddziałów partyzanckich polskiego podziemia poza okresami obowiązywania amnestii.
19 stycznia 1945 r. gen. Leopold Okulicki rozwiązał Armię Krajową. Zainicjowało to trwający kilka miesięcy proces demontażu jej struktur. 7 maja 1945 r. rozkazem p.o. Naczelnego Wodza, gen. Władysława Andersa, w miejsce szczątkowej siatki organizacji "NIE" ("Niepodległość") została powołana Delegatura Sił Zbrojnych (DSZ). Jej czysto wojskowa struktura opierała się na komórkach Armii Krajowej w Likwidacji i "NIE", a działalność koncentrowała się przede wszystkim na samoobronie czynnej, propagandzie i wywiadzie wojskowym. Próbowano również - z reguły bezskutecznie - wyprowadzić jak największą liczbę żołnierzy oddziałów leśnych z konspiracji do pracy nad odbudową kraju i cywilnej walki politycznej. Podokręg DSZ Rzeszów zachował strukturę terytorialną Podokręgu AK Rzeszów. Komendantem Podokręgu DSZ został mjr Adam Lazarowicz ps. "Klamra".
Wiosną 1945 r. na Rzeszowszczyźnie zorganizowała się i działała Eksterytorialna Komenda Okręgu Lwowskiego krypt. "Warta" dowodzona przez ppłk. Franciszka Rekuckiego ps. "Topór"73. Podlegało jej zgrupowanie oddziałów leśnych liczące ok. 1600 żołnierzy. Zgrupowanie "Warta" dzieliło się na cztery bataliony: A, B, C i D. Kompanie w batalionach oznaczano kolejnymi cyframi, przykładowo batalion A dzielił się na kompanie A1, A2 i A3. Wyjątek stanowił batalion D, tu dwie z pięciu kompanii nosiły cyfry pułków, których tradycje kontynuowały. Były to kompanie D14 Dragana Sotirovicia ps. "Draża" (serbskiego czetnika, byłego adiutanta gen. Dragoljuba Mihailovicia) i D26 Józefa Bissa ps. "Wacław".
Bataliony "Warty" stacjonowały w obszarze pomiędzy Lubaczowem a Sanokiem, częściowo zakonspirowane jako MO. Ich zadaniem było ruszyć na odsiecz Lwowowi, gdyby ten został przyznany Polsce na konferencji pokojowej. "Wartę" rozwiązano w sierpniu 1945 r.
Na terenie Rzeszowszczyzny istniały także silne struktury konspiracji narodowej. Wywodzące się z Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW) Narodowe Zjednoczenie Wojskowe (NZW) politycznie podporządkowane było Stronnictwu Narodowemu (SN). Do jesieni 1946 r. działała tu również związana z SN Młodzież Wielkiej Polski (MWP). Na czele Okręgu Rzeszowskiego NZW (używającego dawnej nazwy NOW) krypt. "San", "P-44", "Dniestr", "E.303" stali kolejno: Kazimierz Mirecki "Kazimierz", "Żmuda", Józef Sałabun "Grom", ppłk Kazimierz Nizieński "Waluś" (ojciec Bogusława Nizieńskiego - w latach 1999-2004 Rzecznika Interesu Publicznego), wreszcie kpt./ppłk Piotr Woźniak "Wir" - były oficer wywiadu Okręgu AK Tarnopol. W momencie osiągnięcia najwyższego stadium organizacyjnego, to jest w kwietniu 1946 r., Komendzie Okręgu Rzeszów NZW podlegały cztery Inspektoraty o kryptonimach "Janina", "Hanka", "Maria" i "Zofia". Inspektorat krypt. "Janina" obejmował obwody (zwane też powiatami): jarosławski krypt. "Jadwiga", lubaczowski krypt. "Lucyna"/"Lena" i przemyski krypt. "Pola". Inspektorat krypt. "Hanka"/ "Halina" - przeworski krypt. "Paulina", łańcucki krypt. "Łucja" i niżański krypt. "Nina" oraz część powiatu biłgorajskiego z Janowem Lubelskim krypt. "Justyna". Inspektorat krypt. "Maria"/"Róża" - obejmował obwody tarnobrzeski krypt. "Teresa", dębicki krypt. "Zena"/"Zenona", mielecki krypt. "Zofia". W kwietniu 1946 r. do Okręgu Rzeszowskiego włączono także Inspektorat o krypt. "Zofia", funkcjonujący na terenie województwa kieleckiego, który jednak jeszcze w tym samym miesiącu został rozbity przez UB. Inspektorat "Zofia" obejmował zasięgiem powiat sandomierski krypt. "Stasia", oraz rejony Staszowa krypt. "Stefania", Opatowa krypt. "Oleńka" i Ostrowca krypt. "Olga".
Już w 1942 r. na Rzeszowszczyźnie sformowano pierwszy oddział partyzancki NOW (w 1944 r. scalony z AK) dowodzony przez por/mjr. Franciszka Przysiężniaka ps. "Ojciec Jan". Operujący w Obwodach Nisko, Łańcut i w Lasach Janowskich oddział należał do najlepiej zorganizowanych i wyekwipowanych w Podokręgu AK Rzeszów. Działała przy nim konspiracyjna szkoła podchorążych. Żołnierze "Ojca Jana" odegrali ważną rolę w bitwie połączonych oddziałów polsko-sowieckich przeciwko Niemcom na Porytowym Wzgórzu (14 czerwca 1944 r.).
Od marca 1945 r. przy komendzie Okręgu NZW Rzeszów działała Komenda Oddziałów Leśnych, której podporządkowano operujące na tym terenie oddziały partyzanckie NZW Józefa Zadzierskiego ps. "Wołyniak", Tadeusza Gajdy ps. "Tarzan", Stanisława Pelczara ps. "Majka", Bronisława Gliniaka ps. "Radwan" i inne. Komendantem oddziałów leśnych został kpt. Franciszek Przysiężniak. Dowodzone przez niego kilkusetosobowe zgrupowanie partyzanckie NZW stoczyło 6 maja 1945 r. w pobliżu wioski Kuryłówka całodzienny zwycięski bój z ekspedycją NKWD, w której zginęło kilkudziesięciu Sowietów. Ponadto oddziały NZW niejednokrotnie chroniły również polskie wsie przed atakami UPA, prowadziły działalność wydawniczą i propagandową oraz likwidowały funkcjonariuszy i konfidentów komunistycznego aparatu represji. W czerwcu 1945 r. przystąpiono do demobilizacji oddziałów NZW na Rzeszowszczyźnie. Rozkazu nakazującego ukrycie broni i rozpuszczenie ludzi nie wykonali Józef Zadzierski ps. "Wołyniak" i Tadeusz Gajda ps. "Tarzan". Ich oddziały kontynuowały walkę, w 1946 r. stając się oddziałami Pogotowia Akcji Specjalnej NZW. Tadeusz Gajda został w sierpniu 1946 r. aresztowany przez UB i 14 października 1946 r. stracony w Krakowie, a Józef Zadzierski, ranny, popełnił samobójstwo w grudniu 1946 r.
W lutym 1947 r. ostatni komendant okręgu rzeszowskiego NZW Piotr Woźniak "Wir" formalnie rozwiązał Okręg NZW Rzeszów i polecił swym podkomendnym zakończyć działalność konspiracyjną. Sam skorzystał z ustawy amnestyjnej. Mimo ujawnienia się przed komisją amnestyjną został aresztowany w czasie fali masowych aresztowań żołnierzy rzeszowskiego NZW latem 1948 r.
W maju 1949 r. przed WSR w Rzeszowie odbył się proces kierownictwa okręgu rzeszowskiego NZW. Piotr Woźniak, Ludwik Więcław "Śląski" - komendant Inspektoratu "Hanka" (powiaty: łańcucki, przeworski, niżański i janowski), Edward Garbacki "Róża" - skarbnik tego inspektoratu, oraz Jan Skóra zostali skazani na karę śmierci. 5 września 1949 r. na Zamku w Rzeszowie Ludwik Więcław i Edward Garbacki zostali straceni, natomiast Woźniakowi (i Skórze) karę śmierci zamieniono na długoletnie więzienie.
6 sierpnia 1945 r. - przeszło miesiąc po utworzeniu Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej i cofnięciu uznania rządowi RP w Londynie - rozwiązana została także DSZ. W jej miejsce 2 września 1945 r. powstało Zrzeszenie "Wolność i Niezawisłość". Organizacja ta w zamyśle jej założycieli miała mieć charakter cywilny. Stawiała opór komunistycznej władzy, dążąc do obalenia jej w planowanych wolnych wyborach do Sejmu Ustawodawczego. Nadal jednak, zwłaszcza w województwach wschodnich, w obliczu komunistycznego terroru w strukturach WiN działały oddziały partyzanckie. Jeden z nich - dowodzony przez legendarnego cichociemnego mjr. Hieronima Dekutowskiego - dokonał latem 1946 r. rajdu na Rzeszowszczyznę, wzbudzając niemały zamęt w szeregach komunistów. Ten zbrojny epizod opisany został w rozdziale pt. Rajd Zgrupowania Partyzanckiego Zrzeszenia WiN pod dowództwem mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora".
Podkreślić należy, że udział ludzi z Rzeszowszczyzny w strukturach ogólnopolskich WiN zaznaczył się szczególnie w okresie od stycznia do listopada 1947 r., kiedy prezesem IV Zarządu Głównego WiN był ppłk Łukasz Ciepliński ps. "Pług". W zarządzie tym znajdowali się jego współpracownicy z okresu okupacji niemieckiej. Jesienią 1947 r. rozpoczęły się aresztowania działaczy IV Zarządu WiN. Ich proces toczył się przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie w dniach od 5 do 14 października 1950 r. Większość z nich została skazana na karę śmierci, m.in. wymienieni już Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Józef Rzepka, Mieczysław Kawalec oraz Józef Batory, prezes Obszaru Południowego WiN Franciszek Błażej i Karol Chmiel - doradca polityczny prezesa Cieplińskiego. Wszyscy zostali zamordowani 1 marca 1951 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie.
Zarządowi Głównemu WiN podlegał Okręg WiN Rzeszów. Siatka terenowa WiN została w całości oparta na dorobku organizacyjnym "NIE" i DSZ. Wprowadzono jednak inne nazewnictwo, zamiast inspektoratu - rejon, obwody zostały zastąpione przez rady (odpowiedniki powiatów) itd. W ten sposób podkreślono wyłącznie cywilny, polityczny charakter WiN. Dawni dowódcy, komendanci, oficerowie występowali od teraz jako prezesi, kierownicy, szefowie. Okręg WiN Rzeszów używał kryptonimów: "Firma Kamiński i Spółka", "Wydział 33". Dzielił się na cztery Rejony: "Centrum" obejmujący rady: Rzeszów, Kolbuszowa, Brzozów i Łańcut; "Wschód" - rady: Przemyśl, Jarosław, Lubaczów i Przeworsk, "Północ" - rady: Mielec, Tarnobrzeg, Nisko, Dębica oraz "Południe" - rady: Krosno, Sanok, Jasło, Gorlice.
Na początku września 1945 r. mjr Łukasz Ciepliński wyznaczył Adama Lazarowicza ps. "Aleksander", dotychczasowego komendanta podokręgu DSZ, na prezesa Okręgu WiN Rzeszów. W listopadzie 1945 r. zastępcą Lazarowicza został Bronisław Wochanka ps. "Ludwik", który kierował Okręgiem od października 1946 do maja 1947 r. Ostatnim prezesem rzeszowskiego Okręgu WiN był Władysław Koba ps. "Żyła", "Marcin". Ogółem WiN w Okręgu Rzeszów liczył około 1200-1400 działaczy.
Okręg prowadził działania wywiadowcze, propagandowe oraz samoobronę, kierowaną przez "Straż". Stosunkowo dobrze zorganizowane były także Brygady Wywiadowcze (BW), którymi kierował Antoni Słabosz ps. "Paweł". Wywodziły się ze struktur wywiadu AK i zachowywały znaczną autonomię w obrębie WiN, dysponując własną siatką wywiadowczą. Jesienią 1947 r. zarząd Rzeszowskiego Okręgu WiN został rozbity przez UB. Władysława Kobę aresztowano we wrześniu 1947 r. W dniach od 15 do 21 października 1948 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Rzeszowie odbył się proces członków zarządu. Dwaj z nich: Władysław Koba i Leopold Rząsa, jak również Michał Zygo - informator WiN w Komendzie Wojewódzkiej MO - zostali skazani na karę śmierci i 31 stycznia 1949 r. zamordowani na zamku w Rzeszowie74.
Szereg oddziałów zbrojnych działających na Rzeszowszczyźnie nie był związanych organizacyjnie ani z WiN, ani z NZW. Stanowiły one przykład zjawiska zbrojnego oporu społecznego. Oddziały nieafiliowane były to najczęściej oddolnie organizowane grupy, z reguły o charakterze przetrwaniowym. Wiele z nich utworzono na bazie struktur Armii Krajowej. Inną przyczyną powstawania takich oddziałów była potrzeba ochrony lokalnych społeczności zarówno przed represjami komunistów, jak i przed pospolitym bandytyzmem, zwykle bowiem oficjalne organy powołane do strzeżenia porządku nie wypełniały swojej roli. Grupy te składały się w dużej części z byłych żołnierzy konspiracji z czasów okupacji niemieckiej. Operowały one najczęściej na ograniczonym terenie, korzystając z pomocy ludności chłopskiej, tworzącej sieć wywiadowczo-zaopatrzeniową oddziału. Podejmowały też współpracę zarówno z WiN, jak i z NZW. Większość z takich grup funkcjonowała krótko, spośród działających dłużej wymienić należy przede wszystkim poakowskie ugrupowania Jana Totha ps. "Mewa" i Wojciecha Lisa ps. "Mściciel" oraz grupę dowodzoną przez Antoniego Żubryda ps. "Zuch". Wspomniane oddziały przejawiały znaczną aktywność oraz inicjatywę w hamowaniu skali represji komunistycznych wobec ludności Rzeszowszczyzny. Szczególnie ciekawą postacią jest Antoni Żubryd. We wrześniu 1939 r. uczestniczył w obronie Warszawy, po powrocie do rodzinnego Sanoka, od zimy 1939 r., był współpracownikiem wywiadu sowieckiego. W listopadzie 1941 r. został aresztowany przez gestapo, a we wrześniu 1943 r. skazany przez niemiecki sąd wojskowy na karę śmierci. Uciekł z miejsca egzekucji. Jesienią 1944 r. wstąpił do UB i został zastępcą szefa PUBP w Sanoku. Utrzymywał kontakt z antykomunistycznym podziemiem. Zagrożony aresztowaniem, 15 czerwca 1945 r. zastrzelił kierownika PUBP w Sanoku ppor. Tadeusza Sieradzkiego i zdezerterował. Stanął na czele oddziału partyzanckiego (Samodzielnego Batalionu Operacyjnego NSZ kryptonim "Zuch"). Oddział Żubryda stoczył wiele zwycięskich potyczek z grupami operacyjnymi NKWD, UB i KBW. Przeprowadził także szereg akcji likwidacyjnych. Żubryd wraz z ciężarną żoną zamordowany został przez agenta UB 24 października 1946 r. Ostatnich jego żołnierzy aresztowano w 1949 r. Podobnie jak Żubryd zginął Wojciech Lis, dowódca oddziału działającego w powiatach: mieleckim, tarnobrzeskim i kolbuszowskim. Latem 1946 r. Wojciech Lis podporządkował się mjr. Hieronimowi Dekutowskiemu ps. "Zapora". 30 stycznia 1948 r. w okolicy Ostrowów Baranowskich Lis wraz z jednym ze swoich żołnierzy został zastrzelony podczas snu przez agenta PUBP w Mielcu. Z kolei Jan Toth ps. "Mewa" został aresztowany i skazany na karę śmierci. Stracono go 24 czerwca 1949 r. w Rzeszowie.
Walcząc z podziemiem niepodległościowym, komuniści uciekali się nie tylko do skrytobójstw, ale także do stosowania powszechnego terroru. Wsie, a nawet miasteczka wspierające podziemie były pacyfikowane. Aby zastraszyć społeczeństwo, dokonywano także haniebnych publicznych egzekucji żołnierzy podziemia. W ten sposób zgładzono członków oddziałów Antoniego Żubryda (egzekucje w Sanoku 24 maja i 4 czerwca 1946 r.) oraz Jana Stefki ps. "Mściciel" (egzekucja w Dębicy 10 lipca 1946 r.). Kulisy tych działań przedstawione zostały w rozdziale Egzekucja jako zwieńczenie procesu pokazowego. Publiczne wykonywanie wyroków śmierci. Egzekucje publiczne miały charakter nie tylko represyjny, ale także - a może przed wszystkim - propagandowy i terrorystyczny. Były wyjątkowym przejawem barbarzyństwa przedstawicieli komunistycznego reżimu.
Oprócz samych żołnierzy i działaczy podziemia represje dotknęły także ich rodziny, ale też setki anonimowych osób, które ryzykowały życie i zdrowie, dostarczając partyzantom podziemia niepodległościowego zaopatrzenie, żywność, leki oraz zapewniając schronienie i informacje. Stan ciągłego zagrożenia w dużej mierze odpowiadał za żywotność struktur konspiracji. Wielu ludzi - pod stałą presją groźby aresztowania - było gotowych włączyć się w działalność podziemną. Jedną z prób ożywienia konspiracji w początkach lat pięćdziesiątych podjął działacz ludowy z Przemyśla - Roman Kisiel. Jego działania przypadały na szczytowy moment rozkwitu stalinizmu w Polsce i prowadzone były w realiach zupełnie odmiennych niż te sprzed zaledwie kilku lat, w warunkach skrajnej inwigilacji społeczeństwa i powszechnego terroru. Wątek ten omówiony został w rozdziale Polskie Powstańcze Siły Zbrojne - próba odbudowania konspiracji zbrojnej w początkach lat pięćdziesiątych XX w. Opisaną w nim organizację rozbił UB, lecz mniejsze grupy zbrojne działały jeszcze do końca lat pięćdziesiątych. Jedną z najdłużej funkcjonujących jednostek zbrojnego podziemia była grupa Adama Kusza ps. "Garbaty", wywodząca się z dawnego oddziału NZW Józefa Zadzierskiego ps. "Wołyniak". Oddział ten został zniszczony przez UB-KBW dopiero 19 sierpnia 1950 r., w trakcie wielkiej obławy w Lasach Janowskich. Ocalali z tej akcji dwaj partyzanci ukrywali się jednak jeszcze długo, dopiero 11 lutego 1959 r. aresztowano w Kulnie Michała Krupę ps. "Wierzba", a 30 grudnia 1961 r. w bunkrze koło Huty Krzeszowskiej - Andrzeja Kiszkę ps. "Dąb". Trwanie tej grupy, jak też innych podobnych, omówione zostało w rozdziale pt. Ostatni leśni.
Zlikwidowanie ostatnich żołnierzy polskiej konspiracji niepodległościowej oznaczało kres zbrojnej walki Polaków o suwerenność ojczyzny. Walki rozpoczętej przez wielu z nich w 1939 r., prowadzonej przeciwko najokrutniejszym i zarazem najsilniejszym totalitarnym państwom Europy. Opór ten był zjawiskiem bezprecedensowym, ukazującym siłę polskiego społeczeństwa i jego dążenie, aby żyć w wolnym, bezpiecznym państwie. Straty poniesione przez podziemie były bardzo duże, ale nieprzyjaciel również nie wyszedł z tej walki bez szwanku. Podziemie niepodległościowe zatem spełniło swe zadanie, hamując bezkarność okupacyjnej i kolaboracyjnej administracji, zasiewając strach wśród zdrajców, karząc występki bandytów i osób z marginesu społecznego, i w końcu symbolizując prawo Rzeczpospolitej do samostanowienia.
Składam podziękowania wszystkim osobom zaangażowanym w prace mające na celu opublikowanie tej książki: recenzentom - prof. Grzegorzowi Ostaszowi oraz dr. hab. Tomaszowi Balbusowi oraz redaktorce - pani Katarzynie Pawlik. Wyrazy wdzięczności kieruję też do koleżanek i kolegów z IPN, w szczególności do Katarzyny Kyc oraz Bogusława Kleszczyńskiego i Piotra Szopy. Dziękuję także osobom i instytucjom za udostępnienie mi swoich zbiorów archiwalnych i fotograficznych. Podziękowania pragnę złożyć także tym wszystkim, którzy poświęcili czas, aby podzielić się ze mną historią swoją lub swoich bliskich.
Przypisy
Wstęp
1 Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944-1956, red. R. Wnuk, S. Poleszak, A. Jaczyńska, M. Śladecka, Warszawa-Lublin 2020 (wyd. II); Żołnierze wyklęci: antykomunistyczne
podziemie zbrojne po 1944 roku, red. L. Żebrowski, G. Wąsowski, Warszawa 1999; M. Bechta, W.J. Muszyński, Przeciwko Pax Sovietica. Narodowe Zjednoczenie Wojskowe i struktury polityczne ruchu narodowego wobec reżimu komunistycznego 1944-1956, Warszawa 2017.
2 Grzegorz Ostasz podaje stany liczbowe poszczególnych inspektoratów: Inspektorat Rzeszów - 15 094 żołnierzy, Inspektorat Przemyśl - 15 000, Inspektorat Jasło - 6900, Inspektorat Mielec - 6400, co po podsumowaniu daje 43 394. Liczba ta dotyczy wiosny 1944 r. Równocześnie zaznacza, że w czasie akcji "Burza" nastąpił dalszy krótkotrwały wzrost osobowy AK w Podokręgu, do szacunkowo ok. 50-55 tys. żołnierzy. G. Ostasz, Podziemna Armia. Podokręg AK Rzeszów, Rzeszów 2010, s. 36, 48, 58, 68, 80.
3 Ocenia się, że w szczytowym momencie, tj. w 1945 r., w woj. rzeszowskim działało czterdzieści oddziałów partyzanckich liczących od 3667 do 3926 ludzi. W 1946 r. operowało nadal czternaście z nich, grupujących od 622 do 878 partyzantów. Atlas polskiego podziemia niepodległościowego..., s. LXX, tab. 2.
4 A. Zagórski, Inspektorat Armii Krajowej Rzeszów, Kraków 1973; idem, Materiały do bibliografii Zrzeszenia WiN, Wrocław-Kraków 1994; Z.K. Wójcik, A. Zagórski, Na katorżniczym szlaku, Warszawa 1994; D. Garbacz, A. Zagórski, W kleszczach czerwonych, Brzozów-Rzeszów 1991. Andrzej Zagórski jest także autorem wielu artykułów publikowanych w "Zeszytach Historycznych WiN-u", "Studiach Rzeszowskich", "Dziejach Podkarpacia" i w szeregu publikacji zbiorowych, oraz biogramów działaczy i żołnierzy konspiracji. Pozostawił on po sobie nie tylko wiele publikacji, ale również bogate archiwum. Ocenia się, że liczyło ono ponad 2500 relacji, ok. 25 000 stron dokumentów oryginalnych lub skopiowanych oraz ponad 4500 wycinków prasowych. Duża jego część została przekazana do Oddziału IPN w Krakowie. W inwentarzu archiwalnym występuje pod nazwą: Archiwum osobiste Andrzeja Zagórskiego (AIPN Kr, 595).
5 J. Węgierski, Armia Krajowa na zachód od Lwowa, Kraków 1993; idem, W lwowskiej Armii Krajowej, Warszawa 1989.
6 G. Ostasz, Okręg Rzeszowski Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". Model konspiracji, struktura, dzieje, Rzeszów 2006; idem, Podziemna Armia. Podokręg AK Rzeszów, Rzeszów 2010. Ponadto zob.: idem, Obwód ZWZ-AK Rzeszów. Konspiracja wojskowa i "Burza", Rzeszów 1992; idem, Z dziejów "Rozbratla" - obwodu AK Rzeszów, Rzeszów 2003; idem, Krakowska Okręgowa Delegatura Rządu na Kraj, Rzeszów 1996.
7 M. Surdej, Okręg Rzeszowski Narodowej Organizacji Wojskowej - Narodowego Zjednoczenia Wojskowego w latach 1944-1947, Rzeszów-Warszawa 2018.
8 Zob. K. Kaczmarski, Podziemie narodowe na Rzeszowszczyźnie 1939-1944, Rzeszów 2003.
9 P. Fornal, Konspiracja akowska i poakowska w powiecie brzozowskim (1939-1949). Geneza, struktura, działalność i likwidacja, Rzeszów 2010.
10 P. Szopa, Armia Krajowa w Strzyżowskiem, Rzeszów 2009; idem, W imieniu Rzeczypospolitej... Wymiar sprawiedliwości Polskiego Państwa Podziemnego na terenie Podokręgu AK Rzeszów, Rzeszów 2014.
11 P. Chmielowiec, Kryptonim "Borsuki". Konspiracja wojskowa Polskiego Państwa Podziemnego na terenie powiatu łańcuckiego (1939-1945), Rzeszów-Warszawa 2020.
12 A. Borcz, Obwód Łańcut SZP-ZWZ-AK w latach 1939-1945, Warszawa-Kraków 2020.
13 T. Bereza, Wokół Piskorowic. Przyczynek do dziejów konfliktu polsko-ukraińskiego na Zasaniu w latach 1939-1945, Rzeszów 2013.
14 I. Kozimala, Żołnierze Wyklęci. Z dziejów partyzantki antykomunistycznej w powiecie przeworskim 1944-1956, Przeworsk 2015.
15 T. Gąsiorowski, Obwód Przeworsk SZP-ZWZ-AK w latach 1939-1944/45, Kraków 2009.
16 J. Forystek, Bojówki dywersyjne na terenie podrzeszowskich placówek AK "Świerk" i "Grab" w gminie Świlcza 1943-1947, Kraków 2019.
17 M. Argasiński, Konspiracja w powiecie lubaczowskim 1939-1947, Zwierzyniec-Rzeszów 2010.
18 Z. Nawrocki, Brygady Wywiadowcze (1940-1946) - zarys problematyki, "Zeszyty Historyczne WiN-u" 2002, nr 18, s. 33-48; idem, Inspektorat Brygad Wywiadowczych Przemyśl, krypt. "Most" (1944-1946), "Zeszyty Historyczne WiN-u" 2004, nr 21, s. 133-155.
19 J. Łopuski, Losy Armii Krajowej na Rzeszowszczyźnie (sierpień-grudzień 1944), Warszawa 1990.
20 S. Socha, Czerwona śmierć, czyli narodziny PRL, Stalowa Wola 2000.
21 S. Puchalski, Partyzanci "Ojca Jana", Stalowa Wola 1996.
22 A. Stańko, Gdzie Karpat progi... Armia Krajowa w powiecie dębickim, Warszawa 1984 (współautorami fragmentów tej książki są Kazimierz Wilhelm Czak, Stanisław Lachman-Nowakowski i Jan Szymaszek).
23 J. Niedziela, F. Sagan, Inspektorat Rejonowy ZWZ-AK Rzeszów, Rzeszów 2005; F. Sagan, ZWZ-AK Obwód Rzeszów 1939-1945, Rzeszów 2001.
24 D. Iwaneczko, "Przypadek czy przeznaczenie?" Karol Kazimierz Kostecki "Kostek" (1917-1998), Rzeszów 2013.
25 W. Hanus, Jeden z ostatnich. Stefan Kobos "Wrzos" (1900-1976). Przyczynek do dziejów konspiracji niepodległościowej na Narolszczyźnie, Rzeszów-Warszawa 2018.
26 D. Garbacz, Wołyniak, legenda prawdziwa, Stalowa Wola 2008. Zob. inne publikacje tego autora: idem, Czas Wyklętych, Stalowa Wola 2015; idem, Żołnierze Wołyniaka, Stalowa Wola 1999; idem, Przechodniu, pochyl czoła, Stalowa Wola 2005.
27 W. Syrek, Józef Cieśla "Topór": przeciw brunatnemu i czerwonemu zniewoleniu, Krosno 2009.
28 A. Romaniak, Powstanie, działalność i likwidacja antykomunistycznego oddziału partyzanckiego NSZ pod dowództwem Antoniego Żubryda [w:] Powiat sanocki w latach 1944-1956, red. K. Kaczmarski, A. Romaniak, Rzeszów-Sanok 2007; idem, Przyczynek do biografii Antoniego Żubryda, "Glaukopis" 2012, nr 25-26, s. 188-198; K. Kaczmarski, A. Romaniak, Wątpliwa monografia. Uwagi o książce Waldemara Basaka "Rzecz o majorze Antonim Żubrydzie. Samodzielny Batalion Operacyjny Narodowych Sił Zbrojnych kryptonim "Zuch" 1944-1947" [w:] Żołnierzowi Niepodległej. Księga dedykowana śp. gen. Mieczysławowi Huchli, red. T. Balbus, M. Krzysztofiński, E. Leniart, Z. Nawrocki, Rzeszów 2012, s. 523-553 (jest to recenzja pracy: W. Basak, Rzecz o majorze Antonim Żubrydzie. Samodzielny Batalion Operacyjny Narodowych Sił Zbrojnych kryptonim "Zuch" 1944-1947, Krosno 2008).
29 Z. Nawrocki, Oddział Jana Totha "Mewy", "Zeszyty Historyczne WiN-u" 2001, nr 15, s. 65-87.
30 B. Szwedo, "Tarzan" i jego żołnierze, "Tarnobrzeskie Zeszyty Historyczne" 1996, nr 13, s. 9-45.
31 K. Sabbat, Tadeusz Gajda "Tarzan" 1924-1946, Lublin 2019.
32 M. Maruszak, Oddział Franciszka Rejmana "Bicza" i Leona Słowika "Uzdy". Geneza, struktury i działalność (1944-1947), "Zeszyty Historyczne WiN-u" 2010, nr 32-33, s. 239-296.
33 R. Szczygieł, Oddział Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem Jana Stefki ps. "Mściciel" w latach 1945-1946 w świetle dokumentów UB, "Folia Historica Cracoviensia" 2014, t. 20, s. 205-258.
34 M. Surdej, Oddział partyzancki Wojciecha Lisa 1941-1948, Rzeszów 2009; idem, "Trzy konspiracje". Historia Aleksandra Rusina ps. "Rusal", Rzeszów-Warszawa 2020.
35 S. Poleszak, Ośmiu ostatnich. Członkowie podziemia antykomunistycznego nieujawnieni podczas amnestii z 1956 r., "Dzieje Najnowsze" 2021, nr 3, s. 131-157.
36 Z. Nawrocki, Zamiast wolności. UB na Rzeszowszczyźnie 1944-1949, Rzeszów 1998.
37 D. Iwaneczko, Urząd Bezpieczeństwa w Przemyślu 1944-1956, Rzeszów 2004; idem, "Ogniwo strachu". Urząd Bezpieczeństwa w Lubaczowie 1944-1956, Rzeszów 2012.
38 P. Chmielowiec, Urząd Bezpieczeństwa w Łańcucie, Rzeszów 2006; idem, Urząd bezpieczeństwa w Brzozowie 1944-1956, Rzeszów 2008.
39 R. Szczygieł, Urząd Bezpieczeństwa w Dębicy w latach 1944-1956, Rzeszów-Warszawa 2020.
40 D. Fudali, Więziennictwo na terenie województwa rzeszowskiego w latach 1944-1956, Jarosław 2018; idem, Miejsca wykonywanych wyroków śmierci: kaci aparatu bezpieczeństwa na terenie województwa rzeszowskiego w latach 1944-1956, Jarosław 2019.
41 P. Fornal, Urząd Bezpieczeństwa i Służba Bezpieczeństwa w Krośnie w latach 1944-1975, mps.
42 Skazani na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Rzeszowie 1946-1954, red. T. Bereza, P. Chmielowiec, Rzeszów 2004.
43 E. Leniart, Skazani za antykomunizm. Orzecznictwo Wojskowego Sądu Rejonowego w Rzeszowie w latach 1946-1954/1955, Rzeszów 2016.
44 R. Szczęch, Zniszczyć "reakcyjny kler". Procesy pokazowe osób współpracujących z oddziałem Jana Totha pseud. "Mewa" przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Rzeszowie w latach 1949-1950, Kraków 2009.
45 J. Borowiec, Polityka karna wobec przestępstw i wykroczeń funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w województwie rzeszowskim (1944-1956), Rzeszów 2014; idem, Wojskowa Prokuratura sądów doraźnych w województwie rzeszowskim maj-czerwiec 1946 r. [w:] Przestępstwa sędziów i prokuratorów w Polsce lat 1944-1956, pod red. W. Kulesza, A. Rzepliński, Warszawa 2000, s. 413-424; idem, Mechanizm działania sądów doraźnych
na Rzeszowszczyźnie (maj-czerwiec 1946), "Studia Rzeszowskie" 1998, t. 5, s. 117-125; idem, Metody śledcze stosowane podczas przesłuchań przez pracowników urzędów bezpieczeństwa publicznego, "Studia Rzeszowskie" 1995, t. 2, s. 45.
46 Powiat tarnobrzeski w latach 1944-1956, red. Z. Nawrocki, T. Zych, Tarnobrzeg 2005.
47 Mielec i powiat mielecki w latach 1944-1956, red. Z. Nawrocki, J. Skrzypczak, Mielec 2005.
48 Krosno i powiat krośnieński w latach 1944-1956, red. K. Kaczmarski, M. Krzysztofiński, C. Nowak, Rzeszów-Krosno 2009; Krosno i powiat krośnieński w latach 1944-1956. Materiały z konferencji naukowych zorganizowanych przez Muzeum Podkarpackie w Krośnie w latach 2012-2013, red. C. Nowak, Krosno 2015; Krosno i powiat krośnieński w latach 1944-1956: materiały z konferencji naukowej zorganizowanej przez Muzeum Podkarpackie w Krośnie w 2017 roku, red. C. Nowak, Krosno 2021.
49 Powiat przemyski w latach 1944-1956, red. K. Kaczmarski, M. Krzysztofiński, Przemyśl-Rzeszów 2006.
50 Powiat sanocki w latach 1944-1956, red. K. Kaczmarski, A. Romaniak, Rzeszów-Sanok 2007.
51 E. Adamczyk-Pluta, Władza a społeczeństwo. Dębica i powiat dębicki w latach 1944-1956, Dębica 2015; G. Baziur, Dębica i powiat dębicki pod władzą Armii Czerwonej w latach 1944-1945 w aspektach społeczno-politycznym i ekonomicznym, "Dzieje Najnowsze" 2019, nr 3, s. 263-287.
52 G. Motyka, Na białych Polaków obława. Wojska NKWD w walce z polskim podziemiem 1944-1956, Kraków 2014.
53 J. Łopuski, Opowiadania wojenne. W niemieckich i sowieckich kleszczach, Bydgoszcz 2009.
54 P. Woźniak, Zapluty karzeł reakcji. Wspomnienia AK-owca z więzień w PRL, Paryż 1982.
55 W. Szczepański, Wspomnienia. Lipiec 1944-grudzień 1957, oprac. T. Bereza, M. Gliwa, Rzeszów 2008.
56 D.M. Sotirović, Europa na licytacji, Warszawa 2000.
57 J. Pelc-Piastowski, Nasza jest noc, Katowice 2010.
58 Przykładem jest kilkutomowa publikacja Instytutu Pamięci Narodowej Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956. Słownik Biograficzny, a także przywołana już praca pt. Ostatni komendanci, ostatni żołnierze 1951-1963 (red. M. Biernat i in., Warszawa 2016) oraz jej kontynuacja Zapomniani Wyklęci. Sylwetki żołnierzy powojennej konspiracji antykomunistycznej, red. J. Bednarek, M. Biernat i in., Warszawa 2019.
59 W pierwszej kolejności wymienić należy liczącą siedemnaście tomów serię Małopolski słownik biograficzny uczestników działań niepodległościowych 1939-1956 (red. T. Gąsiorowski), jak również Konspirację lwowską 1939-1944. Słownik biograficzny autorstwa Grzegorza Mazura i Jerzego Węgierskiego, Katowice 1997, czy trzytomowy Tarnobrzeski Słownik Biograficzny Tadeusza Zycha.
60 Najważniejsze publikacje dotyczące tej tematyki to: sześciotomowe wydawnictwo Armia Krajowa w dokumentach 1939-1945 (wiele wydań). Ponadto sześciotomowe Zrzeszenie "Wolność i Niezawisłość" w dokumentach. Spośród opracowań o tematyce regionalnej: Krakowski Okręg Armii Krajowej w dokumentach, t. 3: Akcja "Burza" w Inspektoracie AK Rzeszów, red. G. Ostasz, A. Zagórski, Kraków 2003; G. Ostasz, A. Zagórski, Podokręg AK Rzeszów. Plan zbrojnego ujawnienia się w świetle dokumentów (sierpień-wrzesień 1944 roku), Rzeszów 1999; Dokumenty z archiwum "Warty", wybór i oprac. J. Węgierski, "Zeszyty Historyczne WiN-u" 1997, nr 10, s. 189-239; Rozpracowanie i likwidacja rzeszowskiego Wydziału WiN w dokumentach UB (1945-1949), oprac. T. Balbus, Z. Nawrocki, Warszawa 2001. Spośród wydawnictw źródłowych ukazujących dokumenty aparatu represji: Informator o nielegalnych antypaństwowych organizacjach i bandach zbrojnych działających w Polsce Ludowej w latach 1944-1956, oprac. Biuro "C" MSW, Lublin 1993; Rok pierwszy. Powstanie i działalność aparatu bezpieczeństwa publicznego na Rzeszowszczyźnie (sierpień 1944-lipiec 1945), wybór i oprac. D. Iwaneczko, Z. Nawrocki, Rzeszów 2005.
61 M. Mazur, Propaganda komunistyczna wobec Armii Krajowej w latach 1943-1955, "Dzieje Najnowsze" 2015, t. 1, s. 61-79.
62 Szerzej zob. Wokół teczek bezpieki. Zagadnienia metodologiczno-źródłoznawcze, red. F. Musiał, Kraków 2006.
63 Szacuje się, że w sierpniu 1939 r. w Rzeszowie zamieszkiwało 41,3 tys. ludzi, z czego 25,7 tys. to Polacy, a 15 tys. Żydzi, co stanowiło 36,4 proc. ogółu. Niemiecka eksterminacja doprowadziła do tego, że w końcu 1944 r. w Rzeszowie przebywało już tylko ok. 400 Żydów, którzy do czerwca 1945 r. całkowicie opuścili miasto. Według danych z lutego 1946 r. Przemyśl liczył 36 841 mieszkańców, Rzeszów - 29 407. Trzecim pod względem wielkości miastem ówczesnego województwa rzeszowskiego był Jarosław, liczący 19 376 mieszkańców. Rocznik statystyczny 1947, red. S. Szulc i in., Warszawa 1947, s. 26-27; J. Petrus, Stosunki gospodarcze [w:] Dzieje Rzeszowa, t. 3, red. F. Kiryk, Rzeszów 2001, s. 54, tab. 1; M.E. Ożóg, Żydzi po wyzwoleniu [w:] Dzieje Rzeszowa..., t. 3, s. 911-917.
64 Szerzej zob. M. Furtak, COP. Centralny Okręg Przemysłowy 1936-1939, Kraków 2014.
65 Podokręg Rzeszów ("Woda", "Ogniwo", "Zimorodek", "Rezeda", "VIII/0014", "Muzeum", "m", "II", "0014", D/0014", "X", "Woda", "240") obejmował: Inspektorat Rejonowy Rzeszów ("Róża", "Restauracja", "Rtęć", "Rzemiosło", "Dir", "Sierpień", "100", "108", "E", "0/11", "241") - obwody: Rzeszów ("Róża", "Rozbratel", "I/011"), Dębica ("Dziewanna", "Dziekania", "Deser", "E/B", "D", "II/011", "B/II", "124", "60", "243"), Kolbuszowa ("Kefir", "III/011"); Inspektorat Rejonowy Mielec (Tarnobrzeg) ("Mangan", "Nowela", "Wrzesień", "F", "0/12", "251") - obwody: Mielec ("Mak", "Mleko", "Pa", "Fa", "252"), Tarnobrzeg ("Tytoń", "Twaróg", "Pb", "Fb"), Nisko ("Narcyz", "Naleśnik", "Niwa", "Natan", "Pc", "Fc"), Inspektorat Rejonowy Przemyśl ("Platyna", "Płotka", "Paweł", "Październik", "Z", "R", "G", "0/13", "261") - obwody: Przemyśl ("Paproć", "Polana", "Piskorz", "Przesmyk", "Ra", "U 22", "I/013", "X/31"), Jarosław ("Jaśmin", "Jesiotr", "Jawor", "Jaskier", "Rb", "W24", "II/013", "X/33"), Przeworsk ("Piwonia", "Łania", "Pstrąg", "Platan", "Przedbór", "Rc", "W 26", "III/013", "X/35"), Łańcut ("Łubin", "Łukasz", "Łabędź", "Łosoś", "Łozina", "Lucjan", "Rd", "Łowy", "U 28", "X/37", "IV/013"), Dobromil ("Drapała", "Dorsz"); Inspektorat Rejonowy Jasło (Krosno) ("Krzem", "Jaśmin", "Jemioła", "Joachim", "Listopad", "S", "H", "0/14", "XI", "Nafta", "271") - obwody: Krosno ("Kamelia", "Kawa", "Korzeń", "H/a", "Sa", "I/014", "272"), Brzozów ("Bratek", "Borowik", "Babka", "H/b", "Sb", "II/014"), Jasło ("Jaskier", "Jagoda", "Jabłecznik", "H/c", "Sc", "III/014", "274"), Sanok ("Sasanka", "Suchar", "Serowiec", "San", "H/d", "Sd", "IV/014"). G. Ostasz, Podziemna Armia..., passim; W. Grabowski, Polskie Państwo Podziemne. Stan wiedzy - kierunki potrzebnych badań historycznych [w:] I Kongres Historyków Konspiracji Niepodległościowej. 25 lat niezależnych badań naukowych nad konspiracją niepodległościową 1939-1945. Ludzie, instytucje, wydarzenia. Materiały z XXV sesji naukowej w Toruniu w dniach 12-13 XI 2015 roku, red. J. Marszalec, K. Minczykowska, Toruń 2018, s. 40-41.
66 Kazimierz Putek vel Ludwik Nabielski ps. "Gana", "Kamień", "Nawój", "X1", "Zworny", ur. 22 II 1881 r. w Krakowie, zm. 27 II 1949 r. w Krakowie. Brał udział w I wojnie światowej w szeregach ck armii (dwukrotnie ranny). W latach 1918-1919 walczył w grupie wojsk gen. Sikorskiego w Małopolsce Wschodniej (ponownie ranny). Doktor praw UJ (1922).
W okresie międzywojennym m.in. szef sztabu DOK IV Łódź oraz zastępca dowódcy 40 pp. W czasie okupacji niemieckiej żołnierz ZWZ-AK, początkowo był kwatermistrzem w komendzie Okręgu ZWZ Kraków, potem szefem sztabu Okręgu Kraków, następnie komendantem Podokręgu Rzeszów. Kierując akcją "Burza", ujawnił się przed Sowietami jako dowódca 24 DP AK. Po fiasku pierwszych rozmów przeszedł do konspiracji. Aresztowany w październiku 1944 r., zwolniony na mocy umowy z NKWD. Aresztowany ponownie, zwolniony w listopadzie 1945 r. Kawaler Krzyża VM, trzykrotnie Krzyża Walecznych, Krzyża Niepodległości, Złotego Krzyża Zasługi (A. Zagórski, Biogram Kazimierza Putka [w:] Małopolski słownik biograficzny uczestników działań niepodległościowych 1939-1956, t. 1, red. T. Gąsiorowski, Kraków 1997, s. 120-122).
67 Zastosowana w czasie operacji "Burza" taktyka walki, obok zadania Niemcom poważnych strat, utrudniła im swobodę operowania na zapleczu frontu oraz miała istotny wpływ na morale wojsk niemieckich. Niemniej ułatwiła natarcie sowieckiej armii, gdyż żołnierze AK informowali Sowietów o pozycjach wroga, udostępniali przewodników oraz czynnie wspierali sowieckie oddziały w walkach. Wiele miejscowości wyzwolili samodzielnie. Przykładowo tylko na terenie Obwodu AK Rzeszów według danych zawartych w raportach AK straty nieprzyjaciela wyniosły 365 zabitych, 202 rannych, 109 wziętych do niewoli, przy stracie 47 własnych żołnierzy, 48 rannych, 8 wziętych do niewoli. Zdobyto przy tym 896 sztuk broni (G. Ostasz, Podziemna Armia..., s. 219). Nawet jeżeli uznać, że dane podawane przez AK były nieco zawyżone, to i tak stosunek zadanych strat do strat poniesionych zdecydowanie przemawia na korzyść Polaków. Szerzej na temat "Burzy" i danych liczbowych o stratach niemieckich w skali kraju zob. G. Mazur, Operacja "Burza" [w:] Armia Krajowa. Szkice z dziejów Polskiego Państwa Podziemnego, red. K. Komorowski, Warszawa 1999, s. 252-294.
68 Szerzej zob. Teren wobec powstania warszawskiego, red. K. Krajewski, Warszawa 2017.
69 W meldunku AK z 5 października 1944 r. scharakteryzowano ją następująco: "straż więzienna rekrutuje się z ludzi obcych, rzekomo partyzantów z Lubelszczyzny. Z wyglądu i postępowania robią wrażenie typowych bandytów wyzutych z wszelkich ludzkich uczuć, specjalnie wrogo ustosunkowanych do wszystkiego co, polskie. Szefem więzienia jest żyd. Oficerowie polskiego NKWD [mowa o UBP - M.S.] zachowują się bardzo zagadkowo. Wszyscy nietutejsi. Po polsku mówią niepoprawnie. Stosunek do Polaków gorszy aniżeli sowietów w mundurach. Jest to element obcy narodowi polskiemu". O do X. Więzienie m. Rzeszów, 5 X 1944 r., cyt. za: J. Łopuski, Losy Armii Krajowej..., s. 246.
70 Szerzej zob. Z.K. Wójcik, A. Zagórski, Na katorżniczym..., s. 8.
71 Łukasz Konrad Ciepliński, płk, ps. "Antek", "Apk", "Bogdan", "Ostrowski", "Pług", "Zygmunt", ur. 26 XI 1913 r. w Kwilczu, pow. międzychodzki, s. Franciszka i Marii z d. Kaczmarek. W 1929 r. rozpoczął naukę w Korpusie Kadetów nr 3 w Rawiczu. Od września 1934 r. do października 1936 r. był słuchaczem Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie koło Ostrowi Mazowieckiej. W 1936 r. awansowany do stopnia podporucznika i otrzymał przydział do 62 Pułku Piechoty Wielkopolskiej 15 DP. W 1938 r. został dowódcą kompanii przeciwpancernej 62 pp We wrześniu 1939 r. walczył w bitwie nad Bzurą i uczestniczył w obronie Warszawy. Za wojnę obronną 1939 r. Ciepliński został odznaczony Krzyżem Orderu Virtuti Militari oraz awansowany do stopnia porucznika. W grudniu 1939 r. dotarł do Budapesztu, gdzie przeszedł szkolenie dotyczące zasad konspiracji. W drodze powrotnej został aresztowany i spędził trzy miesiące w więzieniu. W połowie kwietnia 1940 r. zbiegł, dotarł do Krakowa, do tamtejszej komendy Okręgu ZWZ, gdzie, prawdopodobnie 1 V 1940 r., został mianowany komendantem Obwodu ZWZ Rzeszów. Od wiosny 1941 r. dowodził Inspektoratem ZWZ-AK Rzeszów, awansowany do stopnia kapitana. Na przełomie stycznia i lutego 1945 r. przeniósł się do Krakowa. Wiosną 1945 r. został szefem sztabu, następnie komendantem Krakowskiego Okręgu NIE-DSZ-WiN. W grudniu 1945 r. mianowany prezesem Obszaru Południowego Zrzeszenia WiN. Od stycznia 1947 r. prezes IV Zarządu Głównego WiN. Aresztowany 28 X 1947 r. Skazany wyrokiem WSR w Warszawie z 14 października 1950 r. na pięciokrotną karę śmierci. 1 III 1951 r. zamordowany w więzieniu mokotowskim. 3 V 2007 r. pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego, a 1 III 2013 r. awansowany do stopnia pułkownika. G. Ostasz, Podziemna Armia..., s. 286.
72 Szerzej zob. K. Krajewski, Akcje uwalniania więźniów z więzień, obozów oraz placówek UBP, "Zeszyty Historyczne WiN-u" 2007, nr 26/27, s. 271-290.
73 Franciszek Rekucki ps. "Bak", "Podgórski", "Roch", "Róg", "Topór", s. Stanisława i Marii z d. Kern, ur. 6 VI 1895 r. w m. Volosca w Istrii. W 1914 r. zdał maturę w VII Gimnazjum we Lwowie. W okresie nauki w gimnazjum był członkiem Polskich Drużyn Strzeleckich. 16 VIII 1914 r. wstąpił do Legionów Polskich i został przydzielony do 13 kompanii IV batalionu 3 pp, potem do 6 szwadronu 2 Pułku Ułanów. Uczestniczył w kampaniach karpackiej, besarabskiej, bukowińskiej i wołyńskiej. Awansował na podoficera. Latem 1917 r., po kryzysie przysięgowym, wstąpił do Polskiego Korpusu Posiłkowego. 18 II 1918 r. został internowany, a następnie wcielony do ck armii. Od 27 III do 12 IX 1918 r. walczył na froncie włoskim. 18 XII 1918 r. zgłosił się do 36 pp Legii Akademickiej, gdzie służył jako dowódca plutonu, adiutant i dowódca kompanii. Uczestniczył w walkach z Ukraińcami i w wojnie polsko-bolszewickiej. 1 III 1919 r. został awansowany do stopnia podporucznika, a 1 IV 1920 r. do stopnia porucznika. 5 IV 1921 r. został przeniesiony do 22 Pułku Ułanów. Służył w garnizonie Radymno, a później Brody. 18 V 1923 r. Prezydent RP zatwierdził go w stopniu rotmistrza ze starszeństwem z dniem 1 VI 1919 r. 27 I 1930 r. został mianowany majorem ze starszeństwem z dniem 1 I 1930 r. Był między innymi dowódcą Szwadronu Zapasowego 22 Pułku Ułanów w Złoczowie. W latach 1932-1937 służył w 18 Pułku Ułanów w Grudziądzu, następnie był zastępcą dowódcy 5 psk w Dębicy. W szeregach 5 psk walczył w kampanii jesiennej 1939 r. Dostał się do niewoli niemieckiej, z której zbiegł. Od 1940 r. w Krakowie działał w ZWZ jako komendant Odcinka Podgórze i Obwodu ZWZ Kraków-Miasto. 11 XI 1941 r. awansowany do stopnia podpułkownika czasu wojny. 31 V 1943 r. został raniony i aresztowany przez Niemców. Zwolniony, schronił się w Warszawie, potem we Lwowie, gdzie od czerwca 1944 r. pełnił funkcję zastępcy komendanta Okręgu Lwów. W czasie akcji "Burza" dowodził Zgrupowaniem Wschód 5 DP AK. Uczestniczył w rozmowach z Sowietami. Od końca lipca 1944 r. komendant Okręgu w ramach organizacji "NIE". Zagrożony aresztowaniem przez NKWD, 2 września przybył do Jarosławia, gdzie objął dowództwo oddziałów leśnych Obszaru Lwowskiego krypt. "Warta". W styczniu 1945 r. wyjechał do Krakowa, a po rozwiązaniu "Warty" w maju 1945 r. - do Sopotu. Od września 1945 r. organizował "lwowskie" struktury Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" w Jeleniej Górze. Został szefem Okręgu Zachód WiN. Od 1946 r. do śmierci pracował w różnych przedsiębiorstwach budowalnych na terenie Krakowa. Zmarł 20 III 1972 r., został pochowany na Cmentarzu Rakowickim. Odznaczony dwukrotnie Virtuti Militari, Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Zasługi. G. Mazur, J. Węgierski, Konspiracja lwowska..., s. 155-156.
74 W 2015 r. ich szczątki odnalazł i ekshumował zespół IPN pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka.
Rozdział IPróba udzielenia pomocy powstaniu warszawskiemu
Jako że historia Podokręgu AK Rzeszów została już przedstawiona we wstępie, wspomnieć tu należy o Okręgu AK Lwów, który wraz z okręgami Tarnopol i Stanisławów tworzył Obszar Południowo-Wschodni AK. W skład Okręgu AK Lwów wchodziło siedem inspektoratów1. Okręg odtwarzał 5 DP (w składzie: 19, 26 i 40 pp AK), dowodzoną przez komendanta Okręgu ppłk. Stefana Czerwińskiego2, oraz 14 Pułk Ułanów Jazłowieckich AK pod dowództwem mjr. Dragana Sotirovicia3. Na okres "Burzy" planowano wystawić zgrupowania mające do wykonania określone zadania: Zgrupowanie "Miasto" - opanowanie Lwowa; "Wschód" - osłona miasta od wschodu; "Zachód" - osłona miasta od zachodu; "San" - uderzenie na kierunkach Przemyśl i Sambor i nawiązanie kontaktu z Podokręgiem Rzeszów; "Północ" - nawiązanie kontaktu z Okręgiem AK Lublin i rozpoznanie działań ukraińskich na północ od Lwowa4.
14 lipca 1944 r. Armia Czerwona rozpoczęła operację "lwowsko-sandomierską". Ofensywa ta ruszyła z linii Kowel-Tarnopol-Kołomyja, zakończyła się uchwyceniem przyczółku na Wiśle w okolicach Baranowa Sandomierskiego i oparciem frontu o Wisłę i Wisłokę. W okresie 21-22 lipca 1944 r., w ramach akcji "Burza", 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich AK wsparł żołnierzy sowieckiej 29 Brygady Piechoty Zmotoryzowanej Gwardii, tocząc walki na wschodnim przedpolu Lwowa. 22 lipca do szturmu miasta przystąpiła sowiecka 4 Armia Pancerna oraz garnizon AK (93 plutony w sile ok. 3 tys. żołnierzy5). 27 lipca miasto zostało zdobyte wspólnymi siłami. 1 sierpnia 1944 r., w momencie wybuchu powstania warszawskiego, walki "burzowe" toczyły się już na obszarze Podokręgu AK Rzeszów. Tego dnia dowódca Podokręgu AK Rzeszów meldował do Komendy Okręgu AK Kraków: "Sowieci atakują [Rzeszów] z wszystkich stron, prócz zachodniej, silny ogień artyleryjski na miasto - pożary - brak wody i prądu"6. Rankiem 2 sierpnia Rzeszów został opanowany przez Armię Czerwoną i AK. 5 sierpnia 1944 r. płk Kazimierz Putek ujawnił się przed Sowietami jako dowódca 24 DP AK, proponując kontynuowanie wspólnej walki z Niemcami - propozycja została odrzucona, wobec czego 6 sierpnia Putek zarządził ponowne przejście do konspiracji.
Od tego momentu uwaga dowódcy Podokręgu AK Rzeszów skupiła się na procesie odtwarzania sił zbrojnych, który ewoluował w stronę tzw. planu zbrojnego ujawnienia. W uproszczeniu: wydarzenia bieżące, w tym sowieckie represje, traktowano jako okres przejściowy - wynik braku odpowiednich porozumień na arenie międzynarodowej. Spodziewano się zatem, że niebawem nastąpi polityczne wyjaśnienie roli AK i Sowieci odstąpią od stosowania wobec niej represji7. Kontynuowano proces organizacji regularnych sił zbrojnych, rzecz jasna, prace te prowadzono w trybie tajnym. Plan zakładał ujawnienie wielkich jednostek AK w momencie zwycięstwa żołnierzy AK w Warszawie (możliwości klęski powstania raczej nie zakładano). Miało to być polityczne wsparcie "terenu" dla opanowanej przez AK Warszawy, a zarazem krok ku odbudowie niezależnych polskich sił zbrojnych w kraju. Akcja zbrojnego ujawnienia została przygotowana pod względem organizacyjnym, lecz rodziła obawy nawet wśród żołnierzy AK. Przykładowo kpt. Józef Rządzki ps. "Konar", komendant Obwodu AK Kolbuszowa, omawiając plan akcji, pozwolił sobie na następującą uwagę odnośnie do pomysłu ujawnienia się i ewentualnej obrony przed Sowietami w razie ataku z ich strony: "[...] nie pozwolą sobie Sowieci na koncentrację ich zdaniem oddziałów [im] wrogich, którzy [które] [w]prowadzą zamieszanie, co naprawdę byłoby na ręce Niemcom. Twierdzą Sowieci, że AK współdziała z Niemcami, a teraz się umocnią w tym twierdzeniu. Damy Sowietom atut do ręki, a skutek tej akcji będzie wprost przeciwnym naszym zamiarom. Nie wiem dotychczas, jak ustosunkują się doły, ale znając opinie tut[ejszego] społecz[eństwa], jestem pewny, że do akcji natury polit[ycznej] pójdzie [ono] i jest uświadomione, lecz do akcji milit[arnej] nie pójdzie i narazimy się na rozbicie"8.
Zatem wydany 14 sierpnia rozkaz gen. Komorowskiego9, nakazujący wszystkim dobrze uzbrojonym i zwartym oddziałom AK marsz na Warszawę, aby połączyć się z powstańcami lub nękać wroga na przedpolach stolicy, stał w pewnej sprzeczności z kierunkiem działań rzeszowskiej AK. Wykonanie tego rozkazu i wysłanie oddziału do Warszawy nie było sprawą prostą. Problemem była nie tylko odległość10, ale też przeszkoda, jaką stanowiła Wisła, wzdłuż której biegła linia frontu. Istniały zatem dwie możliwości - pierwsza: kierować się na północ po sowieckiej stronie frontu i dotrzeć do prawobrzeżnej Warszawy, druga: przedostać się jak najwcześniej na stronę niemiecką i próbować włączyć się do walki o Warszawę od strony południowo-zachodniej. Wyboru należało dokonać, nie mając praktycznie żadnych informacji, jak wygląda sytuacja na tamtych terenach. Pierwsza opcja wydawała się bardziej racjonalna, jako że teren opanowany przez "sojusznika naszych sojuszników" rokował większe nadzieje na przedarcie się niż obszar pozostający pod kontrolą zdeklarowanego wroga, jakim byli Niemcy. Znikał także, przynajmniej na jakiś czas, problem przedostania się przez linię frontu.
Oczywiście rozkaz gen. Komorowskiego, nadany otwartym tekstem przez radio BBC, był znany Sowietom. W archiwach komunistycznego aparatu represji zachował się interesujący dokument, przejęty przez UB wraz z archiwum Zrzeszenia WiN. Jest to odpis sowieckiego zarządzenia, przetłumaczony z rosyjskiego na język angielski. Wytwórcą oryginału miał być 16 pułk pograniczny NKWD, a sam dokument datowany jest na 24 sierpnia 1944 r. Adresowany jest, w trybie bardzo pilnym, do dowódców 1, 2, 3 batalionu oraz do dowódcy batalionu "S". W dokumencie dowództwo pułku NKWD informuje podwładnych, że 14 sierpnia gen. Komorowski wydał rozkaz nakazujący podległym mu oddziałom wyruszyć z bronią i wyposażeniem ku walczącej Warszawie, dodając, że rozkaz ten jest już wykonywany, gdyż dostrzeżono ruchy oddziałów AK próbujących przemycać broń ukrytą na chłopskich furmankach. W związku z tym polecono użyć wszelkich możliwych sposobów, aby uniemożliwić oddziałom AK przekroczenie Wisły i rozbrajać je, otoczyć szczególną obserwacją drogi i tereny przyfrontowe, kontrolując wszystkie napotkane furmanki. W razie zatrzymania woźnicę nakazywano aresztować, a broń konfiskować. Rozkazano poszukiwać wszelkich magazynów broni, wyposażenia i miejsc stacjonowania "nielegalnych" oddziałów, a w przypadku ich rozbicia i aresztowania więźniów kierować do obozów zgodnie z Rozkazem nr 001680 z 7 sierpnia 1944 r. Codziennie należało meldować o wykonanych działaniach. Pod rozkazem podpisali się dowódca pułku mjr Siwkow oraz szef sztabu kpt. Grabniew11.
Również w jednym z artykułów, autorstwa pracownika Rosyjskiego Państwowego Archiwum Wojskowego, pojawia się informacja o przechowywanym w tymże archiwum "zarządzeniu dowództwa wojsk ochrony zaplecza 3 PB z dnia 25 sierpnia 1944 r. w sprawie zatrzymania i rozbrojenia jednostek Armii Krajowej, które na rozkaz swojego dowództwa ruszyły na pomoc powstańczej Warszawy"12.
Dowodzi to, że Sowieci świadomie wzmocnili posterunki i zatrzymywali wszystkich mężczyzn podejrzanych o zamiar dotarcia do powstańców. Uwzględniając fakt, że marsz ku stolicy odbywałby się na bezpośrednim zapleczu frontu, zatem w realiach, w których we wsiach, miasteczkach i lasach kwaterują tysiące żołnierzy regularnej armii, co uniemożliwiało w praktyce jakiekolwiek niezauważone ruchy, dostrzegamy trudność zadania, przed jakim stanęli dowódcy AK chcący wykonać rozkaz gen. "Bora".
Wydany 14 sierpnia rozkaz gen. Komorowskiego dotarł m.in. do żołnierzy zgrupowania partyzanckiego krypt. "San" Okręgu AK Lwów. Zgrupowanie "San" utworzono na terenie Inspektoratu Zachodniego Okręgu AK Lwów. W jego skład pierwotnie wejść miało pięć kompanii w sile 120 żołnierzy każda. Koncentracja nastąpiła jednak dopiero pod koniec lipca w okolicach Mościsk, sztab stał w Milczycach13. Dowódcą mianowano kpt. Witolda Szredzkiego ps. "Sulima"14 - od listopada 1943 r. inspektora Inspektoratu Zachodniego Okręgu AK Lwów. W końcu lipca 1944 r. w skład zgrupowania wchodziły 7 kompania15 kpt. Zenona Kubskiego16 ps. "Lech" - silna i dobrze uzbrojona (odebrała trzy zrzuty) - oraz NOW-owska 8 kompania por. Tomasza Matyszewskiego17 ps. "Ćwikła" - w połowie lipca 1944 r. częściowo rozbita przez Niemców, jak też kilka mniejszych grup ochotniczych. W ostatnich dniach lipca 1944 r. do zgrupowania dotarł rozkaz zaniechania ujawnienia, wobec czego kpt. Zenon Kubski zwołał w Laszkach k. Mościsk, miejscu stacjonowania 8 kompanii, odprawę oficerów. Wobec różnicy zdań dowódca jednej z drużyn (plutonu?) ppor. Szymański ps. "Paproć" podjął samodzielną decyzję przejścia za San. Wyruszył wraz z 22 ludźmi, pod osłoną nocy, zabierając furmankę z bronią i amunicją. Grupa przekroczyła San w Przemyślu, za zgodą oficera sowieckiego, który przepuścił żołnierzy AK przez uszkodzony most. Po przejściu Sanu dotarła do nich informacja o wybuchu powstania warszawskiego, wobec czego ppor. Szymański, bez żadnych wytycznych, skierował się do stolicy. Maszerując lewym brzegiem Sanu, oddział "Paproci" minął Sarzynę i w okolicach Krzeszowa przekroczył San, wchodząc w Lasy Janowskie, i w połowie sierpnia dotarł do Krężnicy na Lubelszczyźnie. Tam odebrano rozkaz gen. Komorowskiego o pomocy powstaniu. Wobec tego nocą 15 sierpnia ruszono w dalszą drogę. Poruszano się w ciemnościach, orientując się za pomocą gwiazd, w dzień biwakowano w bezpiecznych miejscach. W pewnym momencie żołnierze AK odkryli, że są śledzeni z powietrza przez sowiecki samolot rozpoznawczy. Mimo tego kontynuowali marsz, przekraczając Wieprz i docierając do rzeki Tyśmienicy w okolicach Kocka. Tam po wieczornym apelu grupa została otoczona przez ok. trzystuosobowy oddział sowiecki. Zażądano od Polaków złożenia broni, lecz wobec stanowczej odmowy odprowadzono żołnierzy AK do pobliskiej wsi. Rano przybyli oficerowie sowieckich wojsk pogranicznych. Ze względu na brak innej możliwości żołnierze AK pozwolili się rozbroić, zostali następnie odwiezieni do Kocka, a stamtąd przez Lubartów do obozu na Majdanku k. Lublina. Z Majdanka, ubranych w sowieckie mundury, skierowano ich w okolice Riazania, gdzie pracowali w jednym z kołchozów, a następnie trafili do szkoły oficerskiej w Riazaniu, przeniesionej późnej do Krakowa18.
Tymczasem informacja o wybuchu powstania warszawskiego dotarła również do obozu kpt. "Sulimy" stojącego pod Mościskami. W pierwszych dniach sierpnia do Zgrupowania "San" dołączyła samborska 1 kompania chor. Adama Ekierta19 ps. "Pogarda". Łącznie kpt. "Sulima" dysponował 250-300 dobrze uzbrojonymi (częściowo w sprzęt zrzutowy) i umundurowanymi (w mundury polskie, brytyjskie oraz niemieckie z oznaczeniami WP) żołnierzami. Kapitan "Sulima" posiadał również środki finansowe umożliwiające miesięczne utrzymanie Zgrupowania. Żołnierze kpt. "Sulimy" zbytnio zwracali na siebie uwagę czerwonoarmistów, wobec czego na odprawie oficerów, obytej pomiędzy 2 a 4 sierpnia, podjęto decyzję o wyruszeniu całością sił za San, jako 3 batalion 26 pp AK. Wymaszerowano rankiem 6 lub 7 sierpnia 1944 r. i po przejściu ok. 30 kilometrów dotarto pod Przemyśl, gdzie odbył się uroczysty apel z udziałem delegacji mieszkańców Przemyśla oraz sowieckiego komendanta wojskowego. San przekroczono brodem pomiędzy Prałkowcami a Ostrowem. W tej drugiej miejscowości, a później także Korytnikach zajęto kwatery. Nastroje w tym czasie były bardzo wzniosłe, jak pisał jeden z żołnierzy 8 kompanii Zbigniew Goldziński ps. "Żbik": "Odwiedzały nas wycieczki młodzieży w wieku szkolnym. Matki przyprowadzały dzieci. Wszyscy chcieli na własne oczy obejrzeć legendarnych polskich partyzantów"20. Tutaj właśnie dotarł do oddziału rozkaz o pomocy dla powstania. We wtorek 15 sierpnia, po polowej mszy świętej, zgrupowane wyruszyło na pomoc Warszawie. Trasa marszu wiodła wzdłuż Sanu, następnie przez Reczpol, Węgierkę, Kańczugę, Białobrzegi, Grodzisko Dolne, Grodzisko Górne. Napotkanym patrolom sowieckim tłumaczono, że oddział zmierza do punktu rekrutacji do ludowego WP w Jarosławiu. Żołnierze Zgrupowania "San" byli owacyjnie witani przez ludność, szczególnie w Grodzisku, do którego oddziały lwowskie wkroczyły 17 sierpnia. Jako że okoliczne placówki AK na trasie przemarszu znały zwykle rozkaz dowódcy, oddział kpt. "Sulimy" w drodze był stale zasilany nowymi ochotnikami. Byli wśród nich żołnierze Podokręgu AK Rzeszów, Okręgu AK Lwów (Obwód AK Lubaczów), a także żołnierze NOW-AK. W związku z napływem ochotników powołano improwizowaną kompanię (9?), którą dowodził Józef Dobrowolski ps. "Żuk" z Jarosławia21. W składzie tej kompanii znaleźli się m.in. milicjanci ze zorganizowanego przez NOW-AK posterunku MO w Leżajsku, pod dowództwem por. Józefa Zadzierskiego ps. "Wołyniak"22. 17 sierpnia liczebność Zgrupowania oceniana była na ok. pięciuset ludzi. Grupa ta maszerowała kilkoma równoległymi drogami w kierunku północno-zachodnim.
Część Zgrupowania "San" zatrzymała się na noc z 17 na 18 września w okolicach Sarzyny. 18 sierpnia oddziały wysuniętej 7 kompanii dotarły do Rudnika nad Sanem. Tego dnia Sowieci podjęli działania w celu zatrzymania oddziałów AK. Jak wspominał dowódca 8 kompanii, por. Matyszewski: "Właśnie maszerowałem na czele kolumny, gdy w odległości 5 km od miasta [Rudnika?] zajechał nam drogę samochód, wysiadło z niego kilku oficerów NKWD, którzy polecili mi zawrócić oddziały do miasta i tam zgłosić się do dyspozycji sztabu sowieckiego. Odpowiedziałem, że wykonuję rozkazy tylko swych dowódców, i zażądałem usunięcia się z drogi"23. Stanowcza odmowa nie przyniosła wymiernych efektów, ale dała czas na rozproszenie oddziału i ukrycie części broni. Matyszewski wraz z ludźmi wydostał się z obławy.
Także leżajscy milicjanci (żołnierze NOW-AK) zostali zatrzymani przez Sowietów, po czym otrzymali nakaz powrotu na posterunek MO. Tego samego wieczoru komendant posterunku Józef Zadzierski zjawił się w sowieckiej komendzie miasta i w stanie nietrzeźwym, wściekły za rozbrojenie oddziału "Sulimy", odgrażał się komendantowi sowieckiemu - pułkownikowi Armii Czerwonej, który wydał rozkaz nakazujący powstrzymać leżajską MO przed wyruszeniem w kierunku Warszawy24.
Wiele wskazuje na to, że już na tym etapie do denuncjacji zamiarów oddziału "San" przyczynili się lokalni działacze komunistyczni. W jednym z dokumentów "Warty" z 1945 r. czytamy: "Na terenie m. Chłopice znajduje się były Komendant Powiatowy Milicji Obywatelskiej w Lubaczowie [Maksymilian] Dziwota25, który w czasie rozbrojenia oddziałów AK w m. Rudnik zastrzelił dwóch naszych oficerów. Sprawa została udowodniona na podstawie zeznań narzeczonej jednego z oficerów"26. M.in. za to właśnie Maksymilian Dziwota został 30 kwietnia 1945 r. schwytany, osądzony i nocą z 1 na 2 maja 1945 r. stracony na mocy wyroku WSS Obwodu Lubaczowskiego (jednego z batalionów Zgrupowania "Warta").
Ponadto w aktach "Warty" zachowało się, choć w bardzo złym stanie, sprawozdanie z marszu na Warszawę podpisane przez sanitariuszki 7 kompanii o ps. "Grażyna", "Sarenka" i "Bożena" - czytamy w nim m.in.: "San przekroczyliśmy w Ostrowie zupełnie [wyraz nieczytelny] bez przeszkód, maszerowaliśmy drogą nie zatrzymywani przez nikogo w stronę Sandomierza na Warszawę. Nasi oficerowie byli dobrej myśli i z uśmiechem na ustach szli ochoczo, podtrzymując na duchu wszystkich żołnierzy. Dnia 17 sierpnia dotarliśmy do Sarzyny, tam nasz kpt. Sulima z całą 8 kompanią, plut[onem] łączności i przewagą oficerów zatrzymał się na miejscu, natomiast 7 kompania składająca się ze 115 żołnierzy, 4 oficerów i 5 sanitariuszek [fragment nieczytelny] por. Lecha została wysłana o 2 km dalej do Tarnogóry, gdzie spędzaliśmy noc. 18 sierpnia ruszyliśmy dalej do Rudnika nad Sanem, gdzie zostaliśmy zatrzymani przez PPR w polskim mundurze ppor. Brilaka [prawdopodobnie Franciszek Bielak27 - komendant powiatowy MO w Nisku] i kilku ofic[erów] kozackich. Już w drodze do Rudnika nad Sanem dowiedzieliśmy się, że wpadliśmy w pułapkę. Kpt. Sulima, wiedząc już o wszystkim, w nocy z dnia 17 na 18 sierpnia razem z którymś z oficerów (z opowiadania był nim Cwaniak), nie myśląc o losie 7 kompanii i ich oficerach, ulotnił się, nie [informując?] nas o grożącym niebezpieczeństwie, zostawiając nas na pastwę losu. Nasi trzej oficerowie tj. por. Lech, por. Józef [Walerian Proszowski] i ppor. Uzda [Tadeusz Guzik vel Giełżyński] byli [z]rozpaczeni, myśleli jeszcze o naszym ratunku, lecz niestety [było] za późno, gdyż zostaliśmy otoczeni przez oddział kozacki.
Tu w Rudniku n/Sanem złożyliśmy broń, nasi trzej oficerowie i podchorąży zostali przy pistoletach, prócz tego dostaliśmy pozwolenia na 1 Sten i 1 kb dla własnej obrony, gdyż mieliśmy rzekomo iść bez eskorty wraz z własnymi oficerami do Jarosławia, do armii Berlinga. Wcaleśmy się tym nie zmartwili, gdyż byliśmy pewni, że będziemy [wyraz nieczytelny] razem z naszymi ofic[erami]". Dalszy akapit jest nieczytelny ze względu na stopień zniszczenia dokumentu. Żołnierzy 7 kompanii pod eskortą przeprowadzono do Huty Derągowskiej, dopiero tam oficerowie zostali rozbrojeni i aresztowani. Jak napisano w dalszej części w sprawozdania: "Polacy tej wsi odnosili się [do aresztowanych oficerów] wrogo, nie podając im nawet wody do picia, byli to polacy [tak w oryginale] PPR"28.
Świadek tych zdarzeń - dr Zdzisław Chmiel, wówczas harcerz, po latach opowiadał: "Obok budynku komendanta wojennego był duży pusty plac. Plac został otoczony przez Sowietów z automatami w ręku. W pewnym momencie jeden z oficerów kompanii wyszedł z budynku. Zarządzona została zbiórka kompanii w dwuszeregu ze sztandarem i wszyscy odśpiewali hymn Jeszcze Polska nie zginęła, po czym zaczęto składać broń, przeważnie karabiny kbk i moździerze. Niektórzy z nich płakali... Broń krótką i automaty akowcy z Rudnika wynosili z furmanek pod pozorem dostarczania głodnym koniom siana i wody"29.
Likwidację w Rudniku nad Sanem oddziałów lwowskiej AK idących do Warszawy przedstawia meldunek komendanta Obwodu AK Nisko z 18 sierpnia: "W dniu 18 VIII 1944 r. o godz. 8.30. przybył do m[iejscowości] Rudnik [nad Sanem] oddział partyzancki z rejonu Mostów Wielkich O[ddział] L[eśny] Lecha [7 kompania]. Oddział ten wyszedł z obwodu przemyskiego na wezwanie komendanta Sił Zbrojnych w kraju "Bora": "Oddziały dobrze uzbrojone śpieszyć na odsiecz Warszawie". O godz. 8.30 kapitan sowiecki w towarzystwie komisarza Pol[itycznego] Pow[iatowego?] ppor. Bielaka został zatrzymany [zatrzymał oddział, który został], skierowany pod komendę miasta m[iejscowości] Rudnik, trzech oficerów oddziału wezwano do komendy miasta i polecono złożyć broń, i obiecano wydać przepustki, i oddział wymaszeruje na punkt zborny do Jarosławia. Oficerów kilkakrotnie wzywali, twierdząc, że zostaną puszczeni wolno. W międzyczasie przybyła sotnia kozaków i rejon biwaku oddziału został z lekka otoczony, i w tym czasie została broń złożona. Dowódca oddziału zarządził zbiórkę w dwuszeregu, oddział odśpiewał hymn narodowy, poczem złożyli broń i odeszli do wozów, których posiadali 18. Przed skończeniem się pierwszej rozmowy w komendzie miasta ściągnąłem naszych ludzi, z którymi wyciągnęliśmy 2 rkm kilka p.m., kilka pist., kilkadziesiąt granatów ręcznych, 2 aparaty radiowe (dokładny stan podam po sprawdzeniu) i sztandar oddziału. Po pierwszej rozmowie w komendzie miasta nawiązałem kontakt z d[owódcą] oddziału por. Lechem. Zaproponowałem mu, by część taboru z żywnością, plecakami i chlebakami konspiracyjnie wycofać i zamelinować u naszych ludzi, a żołnierzom by polecił pojedynczo uchodzić. Por. Lech po trzecim spotkaniu oświadczył, że oddział zostanie zwolniony i skierowany pod jego dowództwem na Jarosław. W międzyczasie ludzie indywidualnie zaczęli się rozsypywać i uchodzić. Po czwartej rozmowie w komendzie miasta trzech oficerów z oddziału O.L. Lecha (7 komp. III/26 pp) i oficer 8-mej kompanii III/26 pp zostali zatrzymani, dwóch oficerów zostało wywiezionych autem pod eskortą w kierunku na Nisko, dwóch oficerów i jednego podchorążego wsadzono na wóz i pod eskortą wywieziono w kierunku na m. Ulanów. Za wozem posłałem łączników swoich, by śledzić jak najdalej wywiezionych. Nazwiska oficerów (pseudo) por. Lech, dowódca 7 komp., ppor. Pogarda, dowódca 8-mej kompanii III/26 pp, por. Józef, zastępca dowódcy 7 komp., ppor. Uzda, dowódca plut., pdch. Sosna, dowódca plut., jeden woźnica i jeden strzelec, brat pdch. Sosny. Po wywiezieniu oficerów doszedł do oddziału rotmistrz, dowódca kozaków, i wozy wraz z ludźmi eskortował w kierunku na m. Tarnogóra. Melduję, że w tym samym czasie nastąpiło rozbrojenie 8-mej komp. w m. Sarzyna. Dowódca batalionu, kapitan Sulima, z częścią oficerów 8-mej komp. i druż. łączności, czując w Sarzynie, że zanosi się na rozbrojenie, zostawił kompanię, a sam uszedł. Sarzyna należy do obwodu łańcuckiego. Na podstawie rozpoznania wysłanego przeze mnie do m. Sarzyna stwierdziłem, że część broni 8-mej komp. została przechowana. Trzy żony i dwie sanitariuszki oficerów wywiezionych z jednym wozem i ich rzeczami udało mi się wyciągnąć i zamelinować w m. Rudnik. Stan 7-mej komp. po przyjściu do m. Rudnik: 4 oficerów i 150 ludzi, wywiezionych 3 oficerów i około 50 ludzi, reszta uciekła. Stan 8-mej komp. z druż. łączności i pocztem dowódcy baonu 350 ludzi wywiezionych, jeden oficer, co zresztą się stało, dotychczas nie stwierdziłem. Podsłuchane zdanie oficera sowieckiego, że to dywersanci angielscy, więc trzeba z nimi skończyć. K[omendant] O[bwodu] [Nisko], [Antoni Cwen, ps.] "Roman""30.
18 sierpnia 1944 r. dowódca 7 kompanii wysłał meldunek do komendanta Okręgu AK we Lwowie: "Melduję, że O[ddział] L[eśny] mój w czasie wkroczenia wojsk bolszewickich został wcielony do III Baonu 26 pp. Dowódcą był kpt. Sulima. Po wytworzeniu się niejasnej sytuacji z bolszewikami baon przeszedł za San. Następnie na rozkaz gen. Bora zdążaliśmy do Warszawy. Trasa marszu była następująca: Mościska, Przemyśl, Przeworsk, Grodziło, Sarzyna. W ostatniej miejscowości kpt. Sulima zatrzymał 8 komp. III baonu 26 pp i pluton łączności. Moja komp. jako 7/III/26 pp zakwaterowała z dnia 17 na 18 sierpnia br. w m. Tarnogóra, o 3,5 km od m. Sarzyna. W dniu 18 bm. o godz. 5 czekałem na dojście komp. 8. O godz. 5.15 przyjechał do mojej komp. dowódca 8 komp. w towarzystwie kpt. bolszewickiego. Zatrzymał on moją komp. Kpt. Sulima odjechał w ogóle od oddziału w nocy z dnia 17 na 18 bm. Taki meldunek złożył mi dowódca 8 komp. Władze sowieckie poszukiwały kpt. Sulimę i z powrotem dowódca 8 komp. wraz z tym Sowietem kapitanem odjechali w poszukiwaniu naszego dowódcy baonu. Kompania 8 już w ogóle nie mogła wyjść ze Sarzyny. Po odjeździe kpt. sowieckiego powziąłem decyzję marszu dalej na Rudnik n/Sanem.
Jak się okazało, już w dniu 17 bm. zostaliśmy otoczeni przez bolszewików i kontrolowali nasz każdy ruch. Gdy doszedłem do m. Rudnika, zostałem zatrzymany.
Po bezskutecznej dyskusji na temat przejścia dalszego i zatrzymania broni przy oddziale oraz ze względu na sytuację bez wyjścia komp. moja złożyła broń, ale tylko część jej. Gros broni zostało oddane na ręce tutejszego komendanta obwodu 150 (Fc) [Obwód AK Nisko], Inspektoratu 20 (F) [Mielec], Podokręgu II [Rzeszów]. Komendantem obwodu jest [Antoni Cwen ps.] Ryś.
Mamy być odstawieni do p[un]ktu koncentracyjnego w Jarosławiu. Władze bolszewickie kazały nam zatrzymać rzeczy prywatne i osobiste oraz mundury. Po drodze rozpuszczą ludzi do domu - w ogóle w teren. Lech por. dowódca 7 komp."31. Żołnierze Zgrupowania "San" z pewnością nie zdawali sobie sprawy, że dowódca lwowskiego Obszaru AK płk Władysław Filipkowski przebywa w areszcie I Frontu Ukraińskiego w Trzebusce, oddalonej zaledwie 25 km od Leżajska. Niewykluczone też, że Sowieci uwzględnili ten czynnik, podejmując decyzję o rozbrojeniu zgrupowania.
Aresztowanych oficerów Zgrupowania "San" przewieziono do Lwowa, gdzie umieszczono i przesłuchiwano ich w areszcie śledczym kontrwywiadu I Frontu Ukraińskiego. Stamtąd we wrześniu 1944 r. trafili do obozu w Bakończycach, a w październiku wywieziono ich do ZSRR, do obozów w Riazaniu, Riazaniu-Diagilewie, Czerepowcu i Brześciu. Pod koniec 1947 r. tych, którzy przeżyli, przywieziono do Polski i zwolniono w Białej Podlaskiej.
Wieści o rozbrojeniu oddziałów lwowskich dotarły także do żołnierzy AK z Łańcuta. Aby upewnić się co do ich autentyczności, wysłano w rejon Rudnika grupę zwiadowczą, złożoną z żołnierzy AK zakonspirowanych w łańcuckiej milicji. Jerzy Pelc-Piastowski, jeden z żołnierzy AK służących w łańcuckiej milicji, napisał we wspomnieniach: "Informacje o otaczaniu i likwidowaniu oddziałów AK, w tym także dużych zgrupowań, przewyższały skalą zbrodni [sic!] wszystkie dotychczasowe złe wieści. Najpierw docierały wiadomości z Lubelszczyzny i Lwowskiego, a także via radio, [oraz] z Wileńszczyzny, później z całkiem bliskich stron, bo z Obwodu Jarosław, okolic Sieniawy i Leżajska, gdzie okrążono, rozbrojono lub zlikwidowano oddziały AK z obszaru lwowskiego.
Właśnie w sprawie rozpoznania takiej sytuacji otrzymaliśmy z Komendy Obwodu [AK Łańcut] rozkaz spenetrowania lasów na północ i wschód od Sieniawy i nawiązania ewentualnego kontaktu z akowcami, jeśli się tam znajdą. W tym celu wykorzystaliśmy naszą służbę w milicji, wysyłając za zgodą [sowieckiej] komendy miasta dwuosobowy patrol pod pretekstem ścigania hitlerowskiego zbrodniarza z terenu Łańcuta, który, jak fałszywie podaliśmy, tam podobno się ukrywa. Po wielu perypetiach patrol dotarł do lasów Sieniawy i potwierdził przypuszczenia o akcjach sowieckich na partyzantów z AK, na podstawie relacji świadków oraz reszek rozbitego taboru akowskiego. Miał również kontakt z rannymi: partyzantami z oddziału lwowskiego. Natomiast patrol nie potwierdził takich akcji w rejonie Leżajska"32.
Pelc-Piastowski odniósł się także do późniejszych informacji na temat marszu lwowskiego zgrupowania: "Powojenne twierdzenia, iż oddziały lwowskie AK maszerowały przez Leżajsk w połowie sierpnia 1944 r, na drodze na pomoc powstaniu warszawskiemu, a ludność witała ich bramami triumfalnymi, mija[ją] się całkowicie z prawdą. W ówczesnych warunkach marsz oddziałów akowskich głównymi drogami i przez miasta był całkowicie niemożliwy, albowiem wszelki ruch oddziałów na takich drogach i przez takie miejscowości był pod całkowitą kontrolą sowieckich służb dowodzenia, ochrony i kontroli ruchu drogowego, którego posterunki stały na każdym skrzyżowaniu i sprawdzały dokumenty marszu.
Te oddziały lwowskiego AK, które poprzez rejony Mościsk i Przemyśla dotarły do obwodu przeworskiego i wyruszyły pod koniec drugiej dekady sierpnia na północ, w stronę Warszawy, poruszały się wyłącznie bocznymi drogami, maszerując poprzez Grodzisko, Giedlarową, Brzózę Królewską w stronę Sarzyny, omijając Leżajsk, gdzie stacjonował garnizon radziecki. Tam właśnie w okolicy Sarzyny i Rudnika, gdzie najdalej dotarł jeden z oddziałów, otoczono je i rozbrojono. Duże grupy zdołały umknąć obławom, korzystając z pomocy miejscowych placówek AK"33.
III batalion 26 pp był najsilniejszą, aczkolwiek nie jedyną lwowską grupą, która podjęła się wykonać rozkaz dowódcy AK. W połowie sierpnia 1944 r. wyruszyła ze Lwowa grupa dowodzona przez Tadeusza Misiewicza ps. "Żbik"34. Według relacji Ryszarda Leśniaka35, żołnierza AK, podwładnego Misiewicza, w jej skład wchodzili Ryszard Lisowski vel Lewicki36, Rudolf Rutkowski ps. "Rudek", Kazimierz Skrzyszewski vel Krzyszowski (Krzyszkowski)37, Roman Skrzyszewski vel Romański ps. "Biały"38, Zbigniew Wieczorkiewicz vel Borski ps. "Koń"39, Zbigniew Wrzos ps. "Tygrys"40. We wrześniu żołnierze znaleźli się w Tarnobrzegu i tam, w mieszkaniu przy ul. Kolejowej 3341, przyjęło ich dwóch żołnierzy z tarnobrzeskich struktur AK. Polecili oni lwowiakom wstrzymać się z dalszą drogą i tymczasowo zaoferowali opiekę. Będąc w Tarnobrzegu, Misiewicz i jego ludzie dowiedzieli się o kapitulacji żołnierzy AK walczących w Warszawie. Lwowiaków odwiedzić miał m.in. por. Kazimierz Bogacz ps. "Bławat"42, szef Kedywu obwodu, ale również kompanii Inspektoratu AK Mielec wysłanej na pomoc Warszawie, która w dniach 20-21 sierpnia próbowała przedrzeć się do stolicy (por. dalej)43. Być może niepowodzenie por. Bogacza wpłynęło na zatrzymanie się lwowiaków w Tarnobrzegu.
Dalsza część w wersji pełnej
Rozdział I. Próba udzielenia pomocy powstaniu warszawskiemu
1 Inspektorat Lwów-miasto - dzielnice (obwody miejskie) Śródmieście, Północna, Wschodnia, Południowa, Zachodnia; Inspektorat Lwów Powiat; Inspektorat Północny - obwody Sokal i Radziechów; Inspektorat Północno-Zachodni - Lubaczów, Rawa Ruska, Żółkiew; Inspektorat Zachodni - Mościska, Jaworów, Gródek Jagielloński, Rudki-Komarno, Inspektorat Południowy - Siemianówka, Bóbrka, Przemyślany; Inspektorat Południowo-Zachodni - Sambor, Turka, Drohobycz-Borysław. Szerzej na temat Okręgu AK Lwów oraz akcji "Burza" we Lwowie zob. D.K. Markowski, Lwów 1944, Ożarów Mazowiecki 2021.
2 Stefan Czerwiński ps. "Karabin", "Stefan", "Zamek", "Zamkowski", s. Ludwika i Walentyny, ur. 30 VIII 1895 r. w Marchwaczu, pow. kaliski. W młodości działał w skautingu. W 1911 r. aresztowany przez carską żandarmerię, zwolniony po dwóch miesiącach jako małoletni. Działał w Polskich Drużynach Strzeleckich, był również członkiem Narodowej Partii Robotniczej. W 1914 r. zdał maturę w gimnazjum w Piotrkowie. Od 1914 r. w Legionach. Ukończył szkoły podchorążych piechoty i artylerii. Od 1918 r. studiował prawo na UJ. Następnie od grudnia 1918 do lipca 1920 r. służył w WP. Od lipca do września 1920 r. przebywał w niewoli litewskiej, z której zbiegł. W okresie międzywojennym służył w WP na różnych stanowiskach, m.in. wykładał w Centrum Wyszkolenia w Rembertowie, był oficerem GISZ oraz zastępcą szefa gabinetu wojskowego Prezydenta RP. Od 1938 r. dowodził 1 pal w Wilnie. W czasie wojny w 1939 r. dowodził artylerią dywizyjną 1 Dywizji Piechoty Legionów w składzie SGO "Narew". W ostatnich dniach września dostał się do niewoli niemieckiej, z której niebawem zbiegł. Już w październiku 1939 r. w Warszawie rozpoczął działalność w SZP. W styczniu 1944 r. mianowany zastępcą komendanta Okręgu AK Lwów. W lutym objął komendę Okręgu, a także funkcję zastępcy dowódcy komendanta Obszaru AK Lwów. 31 VII 1944 r. wraz z komendantem Obszaru płk. W. Filipkowskim uczestniczył w rozmowach z gen. Michałem Żymierskim. Podstępnie aresztowani, oficerowie AK więzieni byli w Kijowie, w rejonie Rawy Ruskiej oraz w Trzebusce koło Sokołowa Młp. 5 IX 1944 r. wywieziony do obozu w Charkowie, od grudnia 1945 do lipca 1947 r. więziony w obozach w Diagilewie, Riazaniu i Griazowcu. Po powrocie do kraju zamieszkał w Gdańsku, potem w Warszawie. Zmarł 16 VI 1971 r. pochowany na warszawskich Powązkach. Odznaczony krzyżem Virtuti Militari V klasy, trzykrotnie krzyżem Walecznych, oraz szeregiem innych odznaczeń polskich oraz zagranicznych. G. Mazur, J. Węgierski, Konspiracja lwowska..., s. 47-49.
3 Dragan Mihajlo Sotirović, vel Jacques Roman, ps. "Draża", "X", "Michał"; ur. 5 V 1913 r. we Vranju, Od 1934 służył w armii jugosłowiańskiej. Studiował w Wyższej Szkole Wojennej. W 1941 r. uczestniczył w wojnie obronnej Jugosławii w stopniu kapitana. Do 1942 r. adiutant gen. Dragoljuba Mihailovicia. Wzięty do niewoli, więziony w obozach jenieckich w Rawie Ruskiej i Stryju. W styczniu 1944 r. zbiegł i skontaktował się z Armią Krajową. Po zweryfikowaniu tożsamości skierowany do oddziałów leśnych Okręgu AK Lwów. Awansowany do stopnia majora, w czasie akcji "Burza" dowodził 14 Pułkiem Ułanów Jazłowieckich AK. 31 VII 1944 r. aresztowany przez NKWD, zbiegł. Po ewakuacji żołnierzy okręgu lwowskiego AK na Rzeszowszczyznę objął dowództwo kompanii D-14 Zgrupowania "Warta". 5 III 1945 r. aresztowany przez NKWD w Ujazdach, pow. brzozowski, nierozpoznany, podał
się za oficera francuskiego powracającego z obozu w Odessie. W czasie próby ucieczki wyskoczył z drugiego piętra, łamiąc kości stopy, odwieziono go do szpitala w Rzeszowie, z którego został odbity. Na przełomie kwietnia i maja 1945 r. dołączył do swojego oddziału. W obawie przed aresztowaniem wyjechał na Śląsk, gdzie został prezydentem miasta Marklissa (Leśna). Wykorzystując transporty UNRRA, zbiegł wraz z częścią podległych mu żołnierzy do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech, następnie do Francji. Zamieszkał w Monaco, gdzie żył pod nazwiskiem Jacques Roman. Zmarł nagle 5 lub 6 VI 1987 r. podczas pielgrzymki na górę Athos. Pochowany w Zurychu. D.M. Sotirović, Europa na licytacji, Warszawa 2000.
4 Boje Polskie 1939-1945. Przewodnik encyklopedyczny, red. K. Komorowski, Warszawa 2009, s. 221.
5 Ibidem.
6 d/0014 do VII/0014, Meldunek sytuacyjny z 1 VIII 1944 r. godz. 20.00, 1 VIII 1944 r. [w:] Krakowski Okręg Armii Krajowej w Dokumentach..., s. 99.
7 Szerzej: G. Ostasz, A. Zagórski, Podokręg AK Rzeszów. Plan zbrojnego..., passim.
8 AIPN Rz, 105/20, C/III do DIR, organizacja III/17 pp., b.d., [1944 r.], k. 60.
9 Rozkaz gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego, dowódcy Armii Krajowej, do oddziałów w terenie: "Walka o Warszawę przeciąga się. Prowadzona jest przeciw wielkiej przewadze nieprzyjaciela. Położenie wymaga niezwłocznego marszu na pomoc Stolicy. Nakazuję skierować natychmiast najbardziej pospiesznymi marszami wszystkie rozporządzalne dobrze uzbrojone jednostki z zadaniem bicia sił nieprzyjaciela, znajdujących się na peryferiach i przedmieściach Warszawy, i wkroczenia do walki wewnątrz miasta". Armia Krajowa w dokumentach, t. 4, red. T. Pełczyński i in., Wrocław-Warszawa-Kraków, Londyn 1991, s. 107.
10 Odległość ze Lwowa do Warszawy to ponad 350 km, z Rzeszowa - ponad 250 km w linii prostej. Z Tarnobrzega, tj. najdalej wysuniętego na północ miasta Podokręgu AK Rzeszów (Inspektorat AK Mielec), nadal było to ponad 190 km.
11 AIPN Rz, 944/57, Akta w sprawie Łukasza Cieplińskiego i innych, Receipt, Entr. No 00232, 24 VIII 1944 r., k. 300.
12 P.A. Aptekar, Oddziały wewnętrzne NKWD przeciwko polskiemu podziemiu (według dokumentów Rosyjskiego Państwowego Archiwum Wojskowego), http://old.memo.ru/history/polacy/apt10jun.htm [dostęp: 29 IX 2021]. Rzeczony dokument znajdować się ma w Rosyjskim Państwowym Archiwum Wojskowym pod sygnaturą F.32924., Dz.98.L.3, s. 311.
13 J. Węgierski, Armia Krajowa na zachód od Lwowa..., s. 165.
14 Witold Paweł Szredzki vel Witold Orlicki, vel Zdzisław Wolski ps. "Kawecki", "Sulima", "Sum", mjr, ur. 30 VIII 1911 r. w Płocku, zm. 25 VIII 1968 r. w Rzeszowie. Oficer artylerii WP - w 1939 r. dowódca baterii 12 dac w składzie 12 DP Grupy Operacyjnej gen. Skwarczyńskiego (12 dac został rozbity pod Iłżą 9 IX 1939 r.). 19 września dostał się do niewoli sowieckiej, z której zbiegł i przedarł się na Węgry. Od listopada 1939 r. w ZWZ-AK we Lwowie., m.in. jako dowódca kontrwywiadu Komendy Okręgu Lwów (1942 r.). Zagrożony aresztowaniem, od listopada 1943 r. wyznaczony na inspektora Inspektoratu Zachodniego Okręgu AK Lwów. Od 1944 r. w oddziałach "Warty". Organizował struktury Zrzeszenia WiN w jeleniogórskim. W 1946 r. aresztowany i skazany wyrokiem WSR we Wrocławiu z 3 I 1947 r. na karę śmierci, zamienioną na 15 lat więzienia. W 1956 r. zwolniony z więzienia. G. Mazur, J. Węgierski, Konspiracja lwowska..., s. 195-196.
15 Numeracja została zmieniona tuż przed akcją "Burza", w literaturze spotyka się też nazwę 6 kompania. Taki też numer znajduje się na sztandarze (proporcu) kompanii przechowywanym w Klasztorze Jasnogórskim. Zob: M. Ney-Krwawicz, Z. Siemaszko, M. Siemaszko, Bojowe sztandary i proporce Armii Krajowej, Warszawa 1991, s. 80-83.
16 Zenon Henryk Kubski vel Stefan Zakrzewski, vel Jan Sołtysiński ps. "Lech", "Olek", "Stefan", "Tygrys", kpt. ur. 24 VIII 1912 r. w Uniejowie, woj. łódzkie, zm. 21 XII 1992 r. w Poznaniu. W 1939 r. walczył w 58 pp WP Armii "Pomorze". Od 1941 r. w AK w pionie wywiadu. Od 1942 r. we Lwowie, m.in. oficer organizacyjny Inspektoratu Lwów-miasto. Od marca 1944 r. organizował 6 kompanię 26 pp AK. Po rozbrojeniu kompanii w Rudniku nad Sanem więziony w łagrach w ZSRR. Zwolniony w 1947 r. G. Mazur, J. Węgierski, Konspiracja lwowska..., s. 103-104.
17 Tomasz Matyszewski vel Maksymilian Kremerski ps. "Andrzej", "Andrzej Ćwikła", "Bas", "Ćwikła", "Junak", "Puf", por./mjr ur. 19 XII 1912 r. w Sieciechowie pow. kozienicki. W 1939 r. zastępca dowódcy 6 Batalionu Junackich Hufców Pracy, a następnie w zgrupowaniach płk. Ottokara Brzozy-Brzeziny (SGO "Polesie") i prawdopodobnie płk. Mikołaja Prus-Więckowskiego (GO "Prus"). Od 1940 r. w NOW w Warszawie. Od 1943 r. w NOW we Lwowie. W 1944 r. objął dowództwo 8 kompanii 26 pp AK. W Sarzynie 18 VIII 1944 r. wymknął się z próby okrążenia. 18 IX 1944 r. jego żona Elżbieta wraz z trzyletnim synem zginęła na Żoliborzu w powstaniu warszawskim. Matyszewski następnie dowodził kompanią "C-2" ("C-8") "Warty". W sierpniu 1945 r. w grupie żołnierzy kompanii "C-2" oraz kompanii "D-14" (mjr. Dragana Sotirovicia) przedarł się do 3 Armii Stanów Zjednoczonych, następnie objął dowództwo 4007 Polskiej Kompanii Wartowniczej (m.in. pluton tej kompanii ochraniał Trybunał Międzynarodowy w Norymberdze). Odznaczony krzyżem VM. G. Mazur, J. Węgierski, Konspiracja lwowska..., s. 125-126.
18 J. Węgierski, Armia Krajowa na zachód od Lwowa..., s. 166-168.
19 Adam Ekiert ps. "Pogarda", ur. 14 II 1897 r. w Nowym Mieście, zm. 18 VII 1952 r. w Kamieniu Pomorskim. żołnierz I Brygady Legionów, wojny polsko-bolszewickiej, osadnik wojskowy, chor. Od maja do lipca 1944 r. dowódca oddziału leśnego 1 kompanii samborskiej AK. 27 lipca 1944 r. w ramach akcji "Burza" opanował Sambor, lecz następnego dnia został wyparty przez Niemców. 18 sierpnia 1944 r. aresztowany przez NKWD, zesłany do łagrów, zwolniony w 1947 r. G. Mazur, J. Węgierski, Konspiracja lwowska..., s. 63.
20 Cyt. za: J. Węgierski, Armia Krajowa na zachód od Lwowa..., s. 166.
21 Ibidem, s. 170.
22 Józef Zadzierski ps. "Wołyniak", ur. w 1923 r. w Kostopolu na Wołyniu, zm. 28/29 XII 1946 r. w Szegdach. W 1939 r. konny zwiadowca w szeregach SGO "Polesie" gen. Kleeberga, dostał się do niewoli po bitwie pod Kockiem - zwolniony jako nieletni. Od 1939 r. w konspiracji narodowej, skierowany do Okręgu COP NOW. Od 1943 r. służył w oddziale Franciszka Przysiężniaka ps. "Ojciec Jan", od 1944 r. stał na czele własnej grupy. Prawdopodobnie odznaczony przez Sowietów w czasie akcji "Burza" za pomoc w zdobyciu Leżajska. W połowie 1944 r. na polecenie NOW zorganizował w Leżajsku milicję, zostając jej komendantem. 23 IX 1944 r. aresztowany przez NKWD, trafił do obozu przejściowego w Bakończycach k. Przemyśla. W listopadzie 1944 uciekł z transportu wiozącego żołnierzy polskich do łagrów w ZSRR i powrócił na teren Rzeszowszczyzny. Zorganizował oddział partyzancki NZW, liczący w maju 1945 r. ok. 200 żołnierzy. Walczył pod Kuryłówką w maju 1944 r. Aktywnie zwalczał formacje komunistyczne, rozbijał posterunki MO, przeprowadzał odwetowe pacyfikacje ukraińskich wsi. Postrzelony w listopadzie 1946 r. w potyczce z siłami KBW, popełnił samobójstwo. Pochowany w Tarnawcu, D. Garbacz, Józef Zadzierski [w:] Konspiracja i opór społeczny w Polsce..., t. 2, s. 568-570.
23 Cyt. za: J. Węgierski, Armia Krajowa na zachód od Lwowa..., s. 170.
24 AIPN Rz, 055/63, t. 7, Pisemna relacja (zeznanie) Józefa Barana (Chrząszczyńskiego), Przebieg pracy konspiracyjnej w czasie okupacji niemieckiej i po okresie okupacji tj. mniej więcej do początku lipca 1945 r., Rzeszów, 27 VIII 1948 r., k. 143.
25 Maksymilian Dziwota, s. Jana, ur. 28 XII 1911 r. w Leżajsku, członek PPR, funkcjonariusz MO. Zlikwidowany nocą z 1 na 2 V 1945 r. w rejonie Łukawca, pow. lubaczowski, z wyroku WSS AK. Polegli w walce o władzę ludową..., s. 140; P. Szopa, Wymiar sprawiedliwości Polskiego Państwa Podziemnego na terenie Podokręgu AK Rzeszów, Rzeszów 2014, s. 214-218.
26 ZNiO, AKC 145/99, Archiwum Dowództwa Oddziałów Leśnych "Warta" Obszaru Lwów Armii Krajowej na Rzeszowszczyźnie, Sprawa inżynierowej S., b.m., b.d. [kwiecień 1945], nlb.
27 Franciszek Bielak ps. "Sokół", "Dobry", ppor., żołnierz ZWZ, następnie BCh w pow. niżańskim. W 1943 r. dowódca oddziału partyzanckiego "Lipy" przekazanego przez BCh w 1944 r. do 1. Brygady AL im. "Ziemi Lubelskiej" (w jej składzie jako 3 kompania "Straży Chłopskiej"). Po wkroczeniu Armii Czerwonej komendant MO w Nisku i organizator administracji komunistycznej. S. Suprunik, Z Polesia do Warszawy. Rozmowa dziadka z wnukiem Marcinem, Warszawa 2009, s. 150-153.
28 ZNiO, AKC 145/99, Odpis sprawozdania sanitariuszek 7 kompanii OL kpt. "Sulimy", Lwów, b.d., nlb.
29 D. Garbacz, Pomoc nie nadeszła, "Sztafeta", 8 VIII 2020, https://archiwum.sztafeta.pl/pomoc-nie-nadeszla/ [dostęp: 19 XI 2021].
30 "150" do "20", 18 VIII 1944 r., cyt. za: J. Łopuski, Losy Armii Krajowej..., s. 112-113.
31 O.L. Lecha do Komendanta Okręgu we Lwowie, 18 VIII 1944 r., cyt. za: J. Łopuski, Losy Armii Krajowej..., s. 113-114.
32 J. Pelc-Piastowski, Nasza jest noc, Katowice 2010, s. 230-231.
33 Ibidem.
34 Tadeusz Misiewicz ps. "Żbik", ur. 1920 r., zm. 21 VII 1981 r. Od 1942 r. w AK, pełnił funkcję łącznika bojowego oraz żołnierza do zadań specjalnych. Służył w 4 kompanii 19 pp, Obwód AK Zamarstynów. Od 1943 r. w Kedywie. Brał udział w wielu akcjach dywersyjnych oraz w walkach o Lwów podczas akcji "Burza". W sierpniu 1944 r. wyruszył na pomoc powstaniu warszawskiemu. Następnie dołączył do Zgrupowania "Warta", a po jego rozwiązaniu
zamieszkał we Wrocławiu. Aresztowany przez UB w 1950 r., torturowany w trakcie śledztwa, skazany został na karę śmierci. Po pewnym czasie wyrok zmieniono na dożywotnie więzienie. Zwolniony z więzienia w 1957 r., E. Jaworski, Lwów, losy mieszkańców i żołnierzy Armii Krajowej w latach 1939-1956, Pruszków 1999, s. 176-177.
35 Ibidem, s. 161.
36 Ryszard Lisowski vel Lewicki, ur. 30 III 1927 r. (E. Jaworski podaje rok 1926) we Lwowie, ukończył 6 klas szkoły powszechnej. Żołnierz AK plutonu ppor. M. Giendosza. W sierpniu 1944 r., zagrożony aresztowaniem przez NKWD, opuścił Lwów. AIPN Rz, 046/957, Akta śledcze przeciwko Kazimierzowi Bogaczowi, Protokół przesłuchania Ryszarda Lisowskiego, k. 1; E. Jaworski, Lwów, losy mieszkańców..., s. 176.
37 Kazimierz Skrzyszewski vel Krzyszowski, ur. 1924 r., AIPN Rz, 046/957, Protokół przesłuchania Ryszarda Lisowskiego, k. 1.
38 Roman Skrzyszewski vel Romański ps. "Biały, ur. 1916 r. Ibidem.
39 Zbigniew Wieczorkiewicz vel Borski ps. "Koń", ur. 1926 r. Ibidem.
40 Natomiast Lisowski przesłuchującemu go 16 X 1944 r. funkcjonariuszowi PUBP w Tarnobrzegu Henrykowi Pietrzykowi podał również nazwiska: Markowski vel Marczyński Rudolf, lat 21 oraz Lesek vel Górski Kazimierz, lat 19. Być może więc w trakcie marszu skład grupy uległ zmianie. Ibidem.
41 Lisowski podczas przesłuchania przed PUBP w Tarnobrzegu podał, że mieszkanie to było własnością człowieka o nazwisku Popieluch. Ibidem. W rzeczywistości mieszkanie to należało do Jana Gaja, właściciela piekarni w Tarnobrzegu (AIPN Rz, 05/71, Charakterystyka nr 51, Kwestionariusze osobowe na pomocników, Kwestionariusz osobowy Jana Gaja, k. 1).
42 Kazimierz Bogacz vel Władysław Ostrowski ps. "Bławat", "Wiktor", por./płk, s. Franciszka i Katarzyny z d. Grazda, ur. 28 III 1914 r. w Ocicach k. Tarnobrzega. W 1939 r. walczył w wojnie obronnej. W 1943 r. mianowany szefem Kedywu Obwodu AK Tarnobrzeg. 2 XI 1944 r. rozbił areszt PUBP w Tarnobrzegu, uwalniając 15 więźniów. Działacz WiN na Śląsku, jesienią 1946 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy WUBP w Katowicach. Zwolniony w 1947 r. na podstawie amnestii. Powrócił do Tarnobrzega. Ponownie aresztowany w 1948 r., więziony do lat pięćdziesiątych. Mieszkał w Nowej Dębie i Bielsku Białej. Zmarł 11 XI 2015 r. w Bielsku-Białej, AIPN Rz, 046/957, Akta śledcze przeciwko Kazimierzowi Bogaczowi.
43 Kazimierz Bogacz zaprzeczył jednak, aby spotykał się z żołnierzami ze Lwowa. Relacja Kazimierza Bogacza, Tarnobrzeg, 8 II 2007 r.