Cześć.
Jeśli właśnie czytasz te wiersze, jest wielce prawdopodobne, że zakupiłeś Za każdym razem, kiedy mnie całujesz, umiera jeden nazista albo być może rozważasz zakup.
Chcesz radę?
Zrób to.
To, co masz w rękach, to książka poetycka, ale nie obawiaj się.
To są, tak jak jest napisane na okładce, 144 przepiękne wiersze.
Zapewniam.
Jedną z zalet książki poetyckiej (od tej pory KP) jest to, że możesz ją czytać na wiele sposobów i za każdym razem na innej stronie. KP można czytać samemu lub w towarzystwie, na głos, szeptem lub po cichu.
Jak wspaniałe może być czytanie poezji, poezji miłosnej, chłopakowi albo dziewczynie, która ci się podoba?
KP możesz czytać, zaczynając od pierwszego wiersza i kończąc na ostatnim albo, dlaczego by nie, zaczynając od ostatniego, a kończąc na pierwszym. Ma także sens przeskakiwanie z jednego wiersza na drugi, zupełnie jakby były różnymi owocami z tej samej kiści dojrzałych winogron.
Nie trzeba czytać wszystkiego jednym tchem.
Możesz pić książkę łyczkami.
O tempie decydujesz sam.
KP możesz czytać w łóżku, w pociągu, w parku, w szkole, w taksówce, na ruchomych schodach, na stadionie, na twoim ulubionym dywanie, w wannie, podczas spaceru ulicą, pod plażowym parasolem, w samolocie, a nawet wewnątrz okrętu atomowego.
W tej właśnie książce, domyślisz się tego może po tytule, jest mowa przede wszystkim o miłości. Jeśli lubisz wiersze miłosne, to jest to książka dla ciebie. Jeśli wiersze miłosne cię nie interesują, jest bardzo prawdopodobne, że po lekturze tej książki staniesz się ich fanem.
Poza byciem KP ta książka jest także rodzajem podręcznika. Wiersze w ogóle, a w szczególności wiersze miłosne, mogą być używane do celów praktycznych.
Wiedziałeś o tym?
W tej książce znajdują się wiersze, które, jeśli zastosujesz je w życiu, to znaczy dedykując je kobiecie twoich marzeń, sprawią, że się w tobie zakocha.
We mnie trochę też, ale nie myśl o tym.
Gdybyś chciał, żeby ktoś się w tobie zakochał, działa tak samo.
Cenne próbki tych wierszy znajdziesz na stronach 26, 127 i 205.
Są też Wiersze o Końcu Związku (odtąd zwane WKZ, tak jak ten ze strony 82 albo 101).
Otóż te, polecam je sobie, nie są najlepsze do uwodzenia. Z drugiej strony są idealne do zamykania związków. Niestety zdarza się, że historie miłosne nie są wieczne, i nie ma wtedy niczego lepszego od ładnego WKZ, żeby to zakończyć.
Żeby ostatecznie podsumować ten przewodnik po lekturze, dodam, że w tej książce jest wiele radości, choć również trochę smutku. Czasem, gdy ogarnia nas melancholia, moim skromnym zdaniem, warto przeczytać coś, co o niej mówi.
Czujemy się mniej samotni.
Ja robię to często.
Znajdziesz tu także czternaście portretów.
Czternaście kobiecych portretów, w każdym przypadku z konkretnym imieniem (jeśli nie wierzysz, sprawdź, wystarczy otworzyć książkę, na przykład na stronie 35 lub 135).
To jest czternaście różnych kobiet, a wszystkie one są właściwie jedną.
Ponadto są dialogi.
Dialogi najlepiej czyta się we dwoje.
Znajdź kogoś do nich.
Już się żegnam.
Dobrej lektury i całujcie się tak dużo, ile możecie.
Guido Catalano
PS
W rzeczywistości w tej książce jest więcej niż 144 wiersze.
Po prostu podobała nam się ta liczba.
Curriculum vitae
Urodziłem się o 8:50 rano
6 lutego
1971 roku.
Panował ponury chłód.
Cesarskie cięcie
dwa tygodnie przed terminem.
Zoperowano mi pilnie przepuklinę pachwinową
kto zaczyna dobrze
jest w połowie drogi.
W wieku 17 lat chciałem zostać gwiazdą rocka
ale zrozumiałem że to nie dla mnie
więc stałem się tylko zawodowym żyjącym poetą
jako że tam było więcej wolnych miejsc.
Już trzy lata nie mam dziewczyny
co więcej nie mam nawet kota.
Napisałem sześć książek poetyckich.
Ostatnie dwie sprzedały się w ponad 20 tysiącach egzemplarzy
chociaż koledzy z pracy nie mogą w to uwierzyć.
Koledzy z pracy są często imbecylami.
Mam publiczne odczyty w całych Włoszech
w niekończącej się trasie
lecz nie jestem od tego bogaty.
Mój pierwszy pocałunek przytrafił mi się w wieku
w którym inni zdążyli już
pójść na wojnę
przeżyć wojnę
wrócić z wojny
mieć dzieci
dwie żony
cztery psy
kredyt hipoteczny po zmiennym kursie.
Nigdy się nie biłem
nie mam broni
nie potrafię strzelać
chociaż odbyłem dwumiesięczną służbę wojskową
lecz kiedy towarzysze broni uczyli się obsługiwać karabin
i granat ręczny
zdiagnozowano u mnie płaskostopie
w szpitalu w Genui.
Komicy mnie nużą
boję się śmierci
gdybyś mnie zaszachował chciałbym być koniem.
Nie biorę jeńców
nie biorę rannych
paru zaginęło.
Prawie zawsze byłem zakochany
w dziewczynach o jasnych oczach
oprócz ostatniej
której koloru oczu
nie sposób w ogóle nazwać.
Zamknij dobrze okna
Która jest u ciebie godzina?
Który masz dzień?
Jest lato?
Świeci słońce?
Jest już noc?
Jaki jest księżyc?
Słońce uderza do głowy?
Co widzisz na targu?
Jakie owoce widzisz kiedy idziesz na targ?
Jakie kolory są na ulicy?
Co pachnie?
Co śmierdzi?
Jakie perfumy?
Czy dachy są płaskie czy spiczaste?
Czy są drzewa?
Rzeki?
Czy jest morze?
Jezioro?
Czy widać góry?
Jesteś otoczona betonem?
Jest zimno?
Dzieci bawią się na ulicy?
A jeśli patrzysz w lustro?
Co widzisz gdy patrzysz w lustro?
Jakie masz oczy?
Jesteś piękna?
Czy twoje oczy są duże?
Jakie masz włosy?
Czy są rozpuszczone?
Kręcone?
Czy są krótkie?
Spróbuj się uśmiechnąć
jaki jest twój uśmiech?
Potrafisz to opisać?
Jak jesteś ubrana?
Masz lekką kolorową sukienkę?
Zieloną?
Niebieską?
Gruby sweter?
Jakie nosisz buty?
Palisz papierosa?
Jesteś naga?
Jakie są twoje usta?
Czy masz kogoś?
Czy tam w drugim pokoju jest ktoś kto cię pragnie?
Co tam jest?
Czujesz się samotna?
Co teraz widzisz przez okno?
Jerzyki?
Naprawdę latają nisko?
Nawet tutaj
chcą powiedzieć że zanosi się na burzę
zamknij dobrze okna
usiądź
weź głęboki oddech.
Jeśli to zrobisz
napisz mi jakiś wiersz.
Chciałem żebyś wiedziała że często o tobie myślę często
Chciałem żebyś wiedziała że często o tobie myślę często
to nawet dobry tytuł
mojego następnego wiersza
tego który nazywa się
Chciałem żebyś wiedziała że często o tobie myślę często
i mówi o tobie
że wiesz że jesteś
powinnaś to wiedzieć
że wiesz całą resztę że jesteś idiotką
wiesz mnóstwo rzeczy
jesteś mnóstwem rzeczy
choć niekoniecznie idiotką.
Jeśli nie rozumiesz kim jesteś
to jesteś idiotką
chociaż nie jesteś sobą.
Powiesz: co o mnie myślisz?
Myślę, co mi takiego robisz
co ja robię tobie?
Dużo
dużo rzeczy?
Dużo rzeczy
jakiego rodzaju?
Że byłaś jednym z niewielu żyjących ludzkich istnień.
Żeby co zrobić na miłość boską? zapytasz
W tym miejscu pozwalam sobie na chwilę słabości.
No więc?
Rozśmieszyć mnie i byłaś kobietą w stanie czystym
byłam? powiesz
jesteś.
Chciałem żebyś wiedziała że często o tobie myślę często
i myśląc często
pytam się:
co się wydarzyło
kiedy się wydarzyło
to co się wydarzyło między nami?
Dlaczego nie biegniemy?
Boso przez park?
Trzymając się za ręce?
Śląc ogniste uśmiechy
na naszych pięknych twarzach
w stronę świetlanej przyszłości?
Zdarza się, wiesz
oczywiście to wiesz
wiesz to wszystko
że świetlana przyszłość
wykoleja się
jak pociąg towarowy
w terenie zabudowanym
wpada na wszystko co tylko napotyka na swojej drodze
ludzi, domy, psy, drzewa, dzieci
listonoszy, mosty, samochody przy zakazie zatrzymywania
się.
Powiedziawszy to
chciałem tylko żebyś wiedziała że często o tobie myślę często
i że masz najpiękniejsze nogi w całej dzielnicy.