Oddajmy cześć
Stań na rozstaju leśnych dróg,
pod starym, zapomnianym Krzyżem,
który stoi tu od stu lat,
wokół Niego maki i zboże.
Krzyż drewniany na pagórku;
może pod Nim śpią partyzanci?
Posłuchaj, co mówią jodły,
dęby i śniący brzóz adoranci.
Wsłuchaj się w powiewy wiatru,
który zmierzwił dywany łąkom
i zapłakał nad mogiłą
tych, którzy walcząc, skonali w mękach.
Sto lat temu na tych ziemiach,
gdzie walczyli twoi dziadkowie,
przelewali krew niewinną,
kryjąc się przy stawie w sitowiu,
koczując w lasach i rowach
gotowali odzew mordercom,
panoszącym się na Śląsku
i naszych Krajanów zaborcom.
Były to czasy niosące
podmuch grozy, oraz męczeństwa,
ale także ponad wszystko
wielkich siebie ofiar i męstwa.
Historię Trzech Powstań Śląskich
zobaczysz w miast i wsi zaułkach,
a i w lasach nie brak grobów,
o których wiatry szumią w bukach.
Nasza Ziemia zbroczona krwią,
dlatego tak żyźnie zakwita
czerwienią maków, oraz róż;
daje znać, że była rozbita.
Jeszcze echo niesie odgłos
strzelaniny, krzyków ranionych,
którzy gnali z poświęceniem,
aby nasz Śląsk był wyzwolony.
Pamiętajmy o tych miejscach,
w których w ciszy śpi historia.
Dajmy na nie polne kwiaty,
niech nad nimi zabrzmi melodia.
Czapki z głów swych pościągajmy,
aby oddać bohaterom cześć,
tym, co torowali drogę
by Ślązak z dumą sztandar mógł nieść
i chleb jeść ze śląskich pieców,
by ojczystą mową mógł władać,
uczyć się z polskiej książki,
a wnukom prawdę opowiadać.
Suma
Krople jesiennego deszczu
spływają strumykami po szybie,
a mnie dopadła zaduma.
Spoglądam na zatopiony ten świat
w ciemnej nostalgii wieczoru,
siedząc osamotniona przy oknie
i w myśli obracam płytę,
nagraną przez nieprzyjazne życie,
myśląc... "Ile zła wkoło!"
A przecież nie musiałoby tak być...
Wystarczy trochę empatii
i wtedy wiele zła z życia zniknie.
Czy nikt o tym nie pomyśli
ile krzywdy wyrządza drugiemu,
kiedy żyje wbrew zasadom?
Dlaczego depczecie każde dobro?
Czy ktoś o tym trzeźwo myśli,
że doprowadzając do zagłady
niszczy samego siebie też?!
Człowiek jest suma swoich uczynków,
więc jego wartość jest dobrem,
jeśli na "plus" swoje życie stawia,
a gdy zło dla świata knuje,
stawia siebie w świetle upodlenia.
I można chcieć wiele działać,
lecz, gdy działanie te czynią szkodę,
uczynki, choć się sumują,
to wartość czyjaś spada do zera
i praca jest minusowa,
nie daje plusowych rezultatów.
Stawia człowieka w złym świetle
i rodzi nienawiść z każdej strony,
budzi strach, paniki dużo.
Ludzie osłabieni, wyniszczeni
nie wiedza, gdzie maja się skryć
przed złym "rządem ziemskich majestatów."
Ciężko w dzisiejszych czasach żyć,
gdy złe duchy zaczęły nimi rządzić
i niektórzy poddają się
myśląc, że bez Boga lepiej będzie.
Lecz, gdy dopną swych zamysłów
i wyniszczą całą Bożą Ziemię,
wywrócą Ją "do góry dnem",
przyjdzie wnet na każdego sądny dzień.
Szkoda tylko małych dzieci,
które niewinnie najbardziej cierpią.
Gdy myślę o tym, ronię łzy,
bo ciężkie będzie świata skończenie.