Zakazany owoc opowiadanie erotyczne - SheWolf

Kup ebooka

3.99 zł
3.19 zł (0,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Epilog

Drzwi trzasnęły. Odwróciłam się gwałtownie. W progu pokoju stał Wojtek. Wyraz jego twarzy był nieodgadniony. Poczułam strach. Czego mogłam się po nim spodziewać? Ostatnio zachowywał się dziwnie, ale tłumaczył to problemami w pracy. Patrzyłam na niego i drżałam.

- Coś się stało? - zapytałam bardziej drżącym głosem, niż się tego spodziewałam.

- Ty mi powiedz - odpowiedział oschle i stanowczo. Zupełnie jak nie on.

Jego głos był zmieniony. Zimny, całkiem obcy. W mojej głowie szalała gonitwa myśli. Czy zrobiłam coś, co mogło mnie zdemaskować? Czy coś mógł dostrzec? Zawsze wszystko sprawdzałam kilka razy, zanim wrócił z pracy. Nigdy nie dałam mu nic po sobie poznać. Nigdy nie dałam mu powodu do podejrzeń.

- Ale... co mam ci powiedzieć? Nie rozumiem... - Głos mi się łamał coraz bardziej.

Karciłam się w duchu. Weź się w garść! Weź się w garść, kretynko, bo wszystko się wyda!

- Jak długo to trwa? - zapytał tak ostro, że aż podskoczyłam.

Podszedł do mnie bardzo blisko. Był wściekły. Co ja mówię - szalał z wściekłości!

Łzy napłynęły mi do oczu, nie mogłam się ani ruszyć, ani nic powiedzieć.

- Aaaaaleeee co trwa? - ledwo wydusiłam z siebie, cała dygocąc. I ten ból policzka.

Uderzenie było tak silne, że przygryzłam sobie wargę. W ustach poczułam słodkawo-metaliczny smak krwi. Twarz bolała i pulsowała. Łzy płynęły strumieniem, nie potrafiłam zapanować nad sobą. Bałam się. Przeraźliwie się go bałam. Nigdy nie spodziewałabym się, że może być zdolny do skrzywdzenia kogokolwiek. Zawsze był chodzącą łagodnością. Zresztą to w nim pokochałam jako pierwsze. Jego łagodność.

Teraz stał przede mną zupełnie obcy mi człowiek. Mimo że spędziliśmy ze sobą blisko dziesięć lat. Nigdy nawet głosu nie podniósł. A teraz? Mógł zrobić ze mną, co chciał. Nikt by tego nie usłyszał. Nikt by mi nie pomógł. Jego oczy płonęły z wściekłości, ale było w nich coś jeszcze. I to było najgorsze. Pogarda wymieszana z ogromnym bólem. I obrzydzeniem. Te uczucia go napędzały. Ale skąd mógł się dowiedzieć? Przecież uważaliśmy! Byliśmy cholernie ostrożni. To niemożliwe!

- Jak długo pieprzysz się z tym księdzem?!

***