Zaopiekuj się mną. Zaopiekuj się mną. To twój dom, Lila - Holly Webb

Kup ebooka

16.99 zł
12.08 zł (11,78 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
.

Pod­czas zi­mo­wego wy­jazdu góry Le­osia na­tra­fia na rzadko spo­ty­kaną białą sowę śnieżną. Kiedy dziew­czynka po­dąża do lasu za pięk­nym pta­kiem zwa­nym Zo­rzą, roz­po­czyna się ma­giczna przy­goda...

Prze­nie­siona w prze­szłość, Le­osia za­przy­jaź­nia się z Ame­lią, która chce po­wstrzy­mać swo­jego okrut­nego ku­zyna, pró­bu­ją­cego skrzyw­dzić sowy gniaz­du­jące w le­sie. Gdy Le­osia od­krywa, że pi­sklęta na­leżą do Zo­rzy, jest zde­ter­mi­no­wana, by po­móc so­wie. Ale jak może to zro­bić, kiedy musi wró­cić do swo­jego świata?

.

Od­ważny, sprytny i za­wsze go­towy na przy­godę! Taki jest każdy kot z mu­zeum.

Kiedy ostatni zwie­dza­jący opusz­cza mury bu­dynku, nad­cho­dzi koci czas...

Ko­cięta pod­słu­chują roz­mowy szczu­rów z mu­zeum i do­wia­dują się o ukry­tej ma­pie skar­bów. Tą za­gadką szcze­gól­nie za­in­te­re­so­wany jest kot Bo­rys. Czy to moż­liwe, że to mapa Dia­men­to­wej Kró­lo­wej, któ­rej sta­tek jest eks­po­na­tem w mu­zeum? Kto pierw­szy do­trze do skarbu - koty czy szczury?

.

Od­ważny, sprytny i za­wsze go­towy na przy­godę! Taki jest każdy kot z mu­zeum.

Kiedy ostatni zwie­dza­jący opusz­cza mury bu­dynku, nad­cho­dzi koci czas...

Do mu­zeum tra­fia bar­dzo rzadki egip­ski skarb. Tuż po zja­wie­niu się ta­jem­ni­czego eks­po­natu w ko­cich sze­re­gach za­czy­nają krą­żyć po­gło­ski o sta­ro­żyt­nej klą­twie. Ta­sza jest zde­ter­mi­no­wana by udo­wod­nić po­zo­sta­łym, że nie mają się czego oba­wiać. Jed­nak w mu­zeum nie­spo­dzie­wa­nie pęka rura i Ga­le­ria egip­ska zo­staje za­lana - ko­cia za­łoga jest w pu­łapce! Czy staną się ko­lej­nymi ofia­rami klą­twy fa­ra­ona?

.

Od­ważny, sprytny i za­wsze go­towy na przy­godę! Taki jest każdy kot z mu­zeum.

Kiedy ostatni zwie­dza­jący opusz­cza mury bu­dynku, nad­cho­dzi koci czas...

Ko­cięta nie mogą się do­cze­kać pierw­szego no­co­wa­nia w mu­zeum! Zwłasz­cza Bianka, która uwiel­bia być w cen­trum za­mie­sza­nia. Do tego stop­nia, że kiedy znika, inni mar­twią się, że mo­gła uciec z dziećmi. Ale szczury rów­nież wę­szyły wo­kół szkol­nej im­prezy. Czy sta­rzy wro­go­wie ko­ciąt mogą być tymi, któ­rzy stoją za znik­nię­ciem Bianki?

.

Od­ważny, sprytny i za­wsze go­towy na przy­godę! Taki jest każdy kot z mu­zeum.

Kiedy ostatni zwie­dza­jący opusz­cza mury bu­dynku, nad­cho­dzi koci czas...

Ko­cięta pod­słu­chują roz­mowy szczu­rów z mu­zeum i do­wia­dują się o ukry­tej ma­pie skar­bów. Tą za­gadką szcze­gól­nie za­in­te­re­so­wany jest kot Bo­rys. Czy to moż­liwe, że to mapa Dia­men­to­wej Kró­lo­wej, któ­rej sta­tek jest eks­po­na­tem w mu­zeum? Kto pierw­szy do­trze do skarbu - koty czy szczury?

.

Pew­nego dnia Ela znaj­duje ran­nego za­jączka, zwie­rzątko jest prze­ra­żone i wy­maga po­mocy. Dziew­czynka po­sta­na­wia za­dbać o ma­leń­stwo. To dla niej duża od­po­wie­dzial­ność, ale także szansa na po­wrót do cie­płych wspo­mnień o uko­cha­nej ma­mie.

Kie­dyś Ela uwiel­biała ob­ser­wo­wać za­jączki ki­ca­jące po łą­kach, za­wsze ro­biła to z mamą. Jed­nak po jej śmierci dziew­czynce co­raz trud­niej było od­na­leźć się w no­wej rze­czy­wi­sto­ści.

Czy za­ją­czek po­może Eli od­zy­skać pew­ność sie­bie?

.

Kiedy Łu­cja prze­pro­wa­dza się do no­wego domu, bar­dzo tę­skni za do­tych­cza­so­wym ży­ciem, starą szkołą i przy­ja­ciółmi, któ­rych mu­siała opu­ścić. Jed­nak z cza­sem dziew­czynka oswaja się z no­wym oto­cze­niem i za­uważa jego do­bre strony.

Cie­szy się z przy­tul­nego domu i za­chwyca roz­le­głym, ta­jem­ni­czym ogro­dem, peł­nym dzi­kich zwie­rząt. Pew­nego dnia Łu­cja znaj­duje w ogro­dzie je­lonka, który za­plą­tał się w siatkę. Czy uda się po­móc prze­ra­żo­nemu ma­leń­stwu?

- W przy­szłym roku bę­dziemy już w szó­stej kla­sie! Wy­obra­żasz to so­bie? - ode­zwała się Na­talka.

Ra­zem z We­ro­niką wyj­mo­wały wszystko ze swo­ich szkol­nych sza­fek - dłu­go­pisy, ołówki i różne drob­nostki. To był ostatni dzień roku szkol­nego, więc mu­siały wszystko sprząt­nąć przed koń­co­wym ape­lem.

- No! - We­rka po­krę­ciła głową. - Gdy wró­cimy tu we wrze­śniu, bę­dziemy naj­star­sze ze wszyst­kich. Nie mogę się już do­cze­kać wa­ka­cji. Wy­jeż­dżasz gdzieś?

Na­tka wes­tchnęła.

- Nie, w tym roku nie. Tata zre­zy­gno­wał z pracy i za­czyna pro­wa­dzić swoją firmę. Musi te­raz ciężko pra­co­wać i nie bę­dzie nas stać na wy­jazd. Mama po­wie­działa, że być może za­miast tego zor­ga­ni­zu­jemy so­bie ja­kieś cie­kawe za­ję­cia. Na przy­kład wy­bie­rzemy się na cały dzień do War­szawy. A ty?

- Cały sier­pień spę­dzę u taty - od­po­wie­działa We­ro­nika. - A mama bę­dzie zbyt za­jęta pracą w schro­ni­sku, że­by­śmy po­je­chały gdzieś ra­zem na dłu­żej. La­tem ro­dzi się mnó­stwo kot­ków. Zresztą już mamy ich sporo pod opieką!

Mi­cha­lina, mama We­ro­niki, była pra­cow­ni­kiem fun­da­cji zaj­mu­ją­cej się ra­to­wa­niem bez­dom­nych ko­tów. W cza­sie wa­ka­cji We­ro­nika mu­siała po­ma­gać ma­mie w pracy. Mi­cha­lina czę­sto za­bie­rała znaczną część swo­jej pracy do domu.

Na­talka po­pa­trzyła na We­ro­nikę z za­zdro­ścią.

- Ty szczę­ściaro!

- Też tak uwa­żam! - We­rka uśmiech­nęła się do niej. - Są ta­kie słod­kie. Mama tro­chę się mar­twi. Mówi, że za­czyna nam bra­ko­wać miej­sca. Je­śli po­jawi się wię­cej ko­tów, to nie wiem, gdzie je umie­ścimy. Już te­raz w na­szej ła­zience miesz­kają ko­cięta.

- Ale su­per. Mogę przyjść je zo­ba­czyć?

- Ja­sne, że tak. Mo­żesz na­wet je ad­op­to­wać... Na­prawdę trudno jest wtedy do­trzeć do to­a­lety w środku nocy!

- Wera! - Na­talka za­chi­cho­tała.

- Se­rio! - We­ro­nika pró­bo­wała za­cho­wać po­wagę, ale też za­częła się śmiać.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki