Czy jesteś fanem true crime? Jeśli tak, z pewnością warto będzie sięgnąć po thriller autorstwa Ashley Winstead. Lato będzie świetnym momentem na nadrobienie kryminalnego dreszczyku emocji. Autorka podejmuje świetny temat - tego, jak dzisiejsze media społecznościowe potrafią wpłynąć nawet na takie sfery, jak fascynacja zbrodnią. Samozwańczy internetowi śledczy, próba rozwiązania czyjejś tragedii i przekroczenie granicy dociekliwości - czy to będzie Twój wybór do poczytania w tegoroczne wakacje? Wraz z wydawnictwem Mova zachęcamy do zatopienia się w lekturze!

Internet lubi zagadki. Lubi tropy, niedopowiedzenia, zdjęcia z miejsca zbrodni, wypowiedzi świadków i teorie, które w kilka godzin potrafią rozlać się po forach, grupach i mediach społecznościowych. W świecie true crime każdy może poczuć się jak detektyw. Każdy może analizować, komentować, wskazywać winnych. Ale co się dzieje, kiedy ta fascynacja przekracza granicę ekranu?

Właśnie od tego pytania wychodzi Ashley Winstead w thrillerze Grupa – mrocznej, wciągającej powieści inspirowanej głośną zbrodnią w uniwersyteckim miasteczku, która rozpaliła internetowe społeczności true crime. Autorka bestsellerowych książek W snach to ja trzymam nóż oraz Posłuszna ponownie sięga po temat obsesji, tajemnic i tego, jak łatwo pragnienie poznania prawdy może zmienić się w coś znacznie bardziej niebezpiecznego.

 

O czym przeczytasz w thrillerze Grupa?

Okładka - Grupa - Ashley Winstead

(ebook)

35.30 zł 51.99 zł (-32%)

(33,79 zł najniższa cena z 30 dni)

Bohaterką powieści jest Jane Sharp, kobieta pogrążona w żałobie po śmierci ojca. Szukając sposobu, by poradzić sobie ze stratą, trafia do internetowej społeczności true crime. Początkowo to tylko przestrzeń, w której może oderwać myśli od własnego bólu. Forum, nicki, komentarze, dyskusje, ludzie połączeni wspólną fascynacją nierozwiązanymi sprawami. Dla Jane staje się to jednak czymś więcej niż rozrywką. A dla niektórych członków grupy – prawdziwą obsesją. Kiedy dochodzi do brutalnego potrójnego morderstwa studentek, sprawa w ciągu kilku godzin staje się medialną sensacją. Internet zaczyna pracować na najwyższych obrotach. Pojawiają się analizy, domysły, amatorskie śledztwa i kolejne teorie. Jane oraz czworo osób, które zna wyłącznie z sieci, dostrzegają szczegóły pomijane w oficjalnych doniesieniach. Zaczynają łączyć fakty. Najpierw komentują. Potem analizują. W końcu decydują się działać poza forum.

A to oznacza, że wchodzą w świat, który nie ma już nic wspólnego z bezpiecznym obserwowaniem zbrodni zza ekranu.

Gdy w Delphine Falls dochodzi do kolejnego morderstwa, łudząco podobnego do poprzedniego, Jane postanawia pojechać na miejsce. Tam granica między obserwatorką a uczestniczką wydarzeń zaczyna się zacierać. Ktoś ukrywa prawdę. Ktoś obserwuje tych, którzy próbują ją odkryć. I ktoś zrobi wszystko, by pewne fakty nigdy nie wyszły na jaw.

 

Thriller o obsesji, śledztwie i ciemnej stronie internetu

Grupa to thriller dla czytelników, którzy lubią historie gęste od napięcia, nieoczywistych podejrzeń i atmosfery narastającego zagrożenia. Ashley Winstead przygląda się nie tylko samej zbrodni, ale też temu, jak funkcjonuje współczesna fascynacja prawdziwymi kryminałami. Pokazuje społeczność, która wierzy, że potrafi być szybsza od policji, dokładniejsza od mediów i bardziej spostrzegawcza niż oficjalni śledczy. Ale zadaje też niewygodne pytanie: gdzie kończy się dociekliwość, a zaczyna przekroczenie granicy?

To powieść o żałobie, potrzebie przynależności i niebezpiecznej sile zbiorowej obsesji. O ludziach, którzy chcą rozwiązać cudzą tragedię, ale nie zawsze rozumieją, że za każdą sprawą stoją prawdziwe ofiary, prawdziwe rodziny i prawdziwe konsekwencje. Winstead buduje napięcie wokół pytania, które nie daje spokoju: czy pogoń za prawdą może stać się równie destrukcyjna jak kłamstwo?

Fani true crime znajdą tu wszystko, co najmocniej przyciąga do gatunku: mroczne uniwersyteckie tło, sprawę, która elektryzuje opinię publiczną, grupę amatorskich detektywów i śledztwo wymykające się spod kontroli. Ale Grupa nie jest wyłącznie historią o rozwiązywaniu zagadki. To także opowieść o tym, jak internet potrafi zmienić ludzką ciekawość w presję, podejrzenia w oskarżenia, a potrzebę sprawiedliwości w niebezpieczną grę.

Jeśli lubicie thrillery, w których napięcie rośnie z każdą stroną, a pytanie „kto zabił?” szybko ustępuje miejsca znacznie bardziej niepokojącemu „kto jeszcze patrzy?”, Grupa będzie lekturą, od której trudno się oderwać.

Bo czasem najniebezpieczniejsze śledztwo zaczyna się od jednego kliknięcia.

 

Przeczytaj fragment ebooka Grupa

Jeśli to czytasz, istnieją też spore szanse, że przeskakując kanały telewizyjne, trafiłeś na mnie i zobaczyłeś, jak jestem zmuszana do uklęknięcia na gołej ziemi, jak wykręcają mi obie ręce za plecy, gdy wokół roi się od uzbrojonych agentów FBI, którzy rzędami niczym mrówki wbiegają i wybiegają ze stojącego za nami trzykondygnacyjnego budynku. Bóg jeden raczy wiedzieć, co musiały głosić paski widoczne poniżej mojej twarzy. Pewnie było coś o morderstwie albo o zaskakujących zwrotach akcji czy spiskach powiązanych z najsłynniejszą falą przestępczości w Ameryce.

To bardzo prowokujący wstęp, jak sądzę. Nic więc dziwnego, że masz pytania. Zwłaszcza że historia, którą powtarzano ci od tamtego pamiętnego dnia, jest pełna luk, niekonsekwencji i pytań, na które brak odpowiedzi. Nie zdziwiłabym się, gdyby wyprowadzało cię to z równowagi.

Chcesz, abym przestała milczeć i wyjawiła ci prawdę. Wiem o tym dobrze – dostałam twoje listy, te wszystkie błagania albo groźby śmierci. Głód, który cię dręczy, jest czytelny i bardzo znajomy. Chcesz tego samego co ja kiedyś, tak samo pragniesz odpowiedzi, to chyba najbardziej ludzka z potrzeb. Od tego zaczęła się przecież i moja podróż. Nasze chęci uporządkowania niepoznanego, dotknięcia nieosiągalnego, rzucenia światła na to, co w cieniu – jest uniwersalne. Czujemy się nieswojo w obliczu niejednoznaczności, żyjąc w zawieszeniu gdzieś tam, w bałaganie świata.

Widziałeś też ludzi, których FBI rzuciło na kolana obok mnie. Oni także pragnęli odpowiedzi, może nawet bardziej niż ja. Przywykliśmy do życia na internetowych grupach true crime, gdzie wypisywaliśmy własne teorie, wertując zapomniane dokumenty, spekulując na temat kąta, pod jakim zadano cios nożem albo wystrzelono kulę. Byliśmy kimś w rodzaju słynnych naukowców z epoki oświecenia, którzy przesuwali granice wiedzy ku nowej erze, pewni mocy ludzkich umysłów i własnych umiejętności. Właśnie dlatego czytaliśmy, pisaliśmy, śledziliśmy i przejawialiśmy fascynację. Uważaliśmy, że każdy dzień przybliża nas do lśniącego miasta na szczycie góry, gdzie wszystko zostanie ujawnione i gdzie w końcu zdołamy zaznać spokoju. Nazwij je Grodem Niebios albo Sprawiedliwości czy Rozgrzeszenia. Możesz mi zaufać, my naprawdę wierzyliśmy, że tam właśnie dotrzemy. Na szczyt, do samiuśkiego gorzkiego końca, ale prowadzone przez nas eksperymenty wymknęły się spod kontroli i wybuchły nam prosto w twarz.

Wybacz, że wybiegam w przyszłość. Wielu ludzi, którzy nie byli tak blisko tej sprawy, z czasem zyskało sławę dzięki rozpowszechnianym kłamstwom, a ty zasługujesz na prawdę. Może jesteś sępem i czytasz to tylko dlatego, by móc żerować na moich zwłokach. A może należysz do nielicznych ludzi, którzy są ciekawi świata. Tak czy inaczej, wyjawię ci wszystkie brudy związane z tą sprawą. Czyż nie taki jest sens każdej opowieści? Czas wyjąć wszystkie trupy z szafy.

Ale pozwól, że zrobię to po swojemu. Daję słowo: tak będzie najlepiej. Pamiętaj: byłam kiedyś tobą. Wiem zatem, że nie chcesz, by wkładano ci do głowy wyłącznie suche fakty. Pragniesz zrozumieć co, jak i dlaczego, chcesz nawet wiedzieć jaka pogoda była tamtego dnia. Jakie panowały wtedy nastroje. Jakie buty nosili, co zjedli na śniadanie. Kogo nienawidzili i w kim się kochali. Co poczuli przy pierwszym ciosie i jak przełknęli gorycz zdrady. Chcesz odkryć korzenie tej sprawy, pójść za nimi na najodleglejsze krańce i wrócić, cieszyć się każdym szczegółem. Jeśli chodzi o historie takie jak ta, którą ja opowiadam, jeżeli chodzi o tak wielką tajemnicę, jedną z tych, która zasługuje na nazwanie zbrodnią stulecia, chcesz się nią nasycić. Chcesz tak wiele kolorytu, ile zdołasz znieść.

Zaufaj mi, będziesz tym wszystkim rzygał zanim dojdziemy do końca.

A teraz zacznijmy.

Moja opowieść zaczyna się od ciała, choć nie tego, o którym teraz myślisz."

/fragment

 

Za wpis dziękujemy wydawnictwu Mova