Wyobraź sobie, że do ślubu został niecały miesiąc. Suknia wybrana, plany dopięte, przyszłość wygląda całkiem przyjemnie, a Ty i Twoja druga połówka uchodzicie za parę niemal idealną. I wtedy budzisz się rano, sięgasz po telefon i widzisz wiadomość, po której jeszcze niewypita kawa zdecydowanie przestaje być największym problemem tego dnia. W internecie pojawiła się lista osób oskarżanych o przemoc i nadużycia seksualne. Jest na niej nazwisko Twojego narzeczonego.

Właśnie od takiego uderzenia zaczyna się „Lista” Yomi Adegoke, powieść, która łączy elementy thrillera, literatury obyczajowej i ostrego komentarza dotyczącego współczesnej kultury internetu. To historia o związku poddanym ekstremalnej próbie, ale również o anonimowych oskarżeniach, cancel culture, mediach społecznościowych, reputacji, zaufaniu i bardzo niewygodnym pytaniu: co robimy, kiedy prawdy nie da się zamknąć w tweecie, poście ani viralowym nagłówku?

Polskie wydanie "listy" ukazało się 8 września 2026 roku nakładem wydawnictwa Sploty, w przekładzie Olgi Kwiecień - w księgarni Ebookpoint znajdziesz je także w formacie ebooka, jako PDF, epub i MOBI

 

O czym jest książka "Lista" Yomi Adegoke?

Ola i Michael, czyli para niemal idealna

Okładka - Lista - Yomi Adegoke

(ebook)

35.94 zł 59.90 zł (-40%)

(38,94 zł najniższa cena z 30 dni)

Ola Olajide i Michael Korantenga mają wiele powodów, by patrzeć w przyszłość z optymizmem. Są młodzi, ambitni, zakochani i rozpoznawalni w swoim środowisku. Ona pracuje jako dziennikarka feministycznego magazynu Womxxxn, on działa w mediach. W internecie funkcjonują jako jedna z tych par, na które patrzy się z lekką zazdrością i myśli: „No dobrze, niektórzy najwyraźniej dostali od życia pakiet premium”. Za niecały miesiąc mają wziąć ślub. Problem zaczyna się od tytułowej Listy, anonimowej publikacji w mediach społecznościowych zawierającej nazwiska mężczyzn oskarżanych o przemoc i nadużycia seksualne. Wśród nich znajduje się Michael. Dla Oli sytuacja jest szczególnie trudna. Jako dziennikarka wcześniej sama nagłaśniała podobne oskarżenia, wspierała kobiety i domagała się konsekwencji wobec mężczyzn, których nazwiska pojawiały się w tego typu sprawach. Teraz dokładnie ten sam mechanizm uderza w człowieka, którego kocha i za którego za chwilę ma wyjść.

Jedna lista, która zmienia wszystko

Michael zaprzecza oskarżeniom. Internet jednak nie jest szczególnie cierpliwym miejscem, gdy trzeba poczekać na fakty.

Lista zaczyna żyć własnym życiem. Pojawiają się komentarze, udostępnienia, domysły i kolejne głosy. Reputacja budowana latami może rozsypać się w kilka godzin, a prywatny kryzys Oli i Michaela staje się częścią publicznej dyskusji. Ludzie, którzy nie znają ich osobiście, zaczynają mieć bardzo zdecydowane opinie na temat tego, co wydarzyło się naprawdę i co Ola powinna zrobić.

I właśnie tutaj „Lista” Yomi Adegoke robi się szczególnie interesująca. Autorka nie proponuje czytelnikowi wygodnego miejsca na widowni. Wciąga go w sam środek sytuacji i pozwala obserwować wydarzenia z perspektywy zarówno Oli, jak i Michaela. „The Guardian” zwracał uwagę właśnie na tę dwugłosową konstrukcję oraz sposób, w jaki Adegoke pokazuje świat starannie kreowanych internetowych wizerunków i kultury publicznego rozliczania.

 

Internet nie zapomina. I właśnie w tym tkwi problem

Jednym z największych atutów powieści jest aktualność jej tematu. Media społecznościowe w „Liście” nie są dekoracją ani nowoczesnym dodatkiem do fabuły. Są jednym z jej najważniejszych bohaterów. Niewidzialnym, głośnym i właściwie niemożliwym do kontrolowania.

Każdy, kto choć raz obserwował internetową burzę, zna ten mechanizm. Najpierw pojawia się post. Później komentarz. Screen. Udostępnienie. Kolejny screen pokazujący poprzedni screen. Ktoś dodaje własną wersję wydarzeń, ktoś inny przypomina wpis sprzed siedmiu lat, a jeszcze ktoś publikuje półminutowy film wyjaśniający „całą aferę”. Zanim ktokolwiek zdąży sprawdzić fakty, historia ma już bohaterów, winnych, obrońców i tysiące sędziów.

Adegoke pokazuje, jak szybko życie online może przełożyć się na realne konsekwencje: relacje, pracę, poczucie bezpieczeństwa i sposób, w jaki człowiek postrzega samego siebie. To jeden z powodów, dla których „Lista” wychodzi poza ramy zwykłego thrillera.

 

Czy anonimowe oskarżenie wystarczy, by wydać wyrok?

Autorka nie próbuje przy tym udowodnić czytelnikowi jednej prostej tezy.  Zamiast tego Adegoke świadomie komplikuje sytuację. Co zrobić, gdy osoba zgłaszająca nadużycie potrzebuje anonimowości, ponieważ boi się konsekwencji? A co, jeśli anonimowość może zostać wykorzystana do rozpowszechnienia informacji, których nie sposób zweryfikować? Kiedy publiczne ostrzeganie innych jest potrzebnym mechanizmem ochronnym, a kiedy internet zamienia się w sąd pozbawiony procedur?

Nieprzypadkowo właśnie te kwestie stały się punktem wyjścia do napisania powieści. 

 

"Lista" to nie tylko thriller

Miłość wystawiona na najtrudniejszą próbę

Pod warstwą medialnego zamieszania znajduje się znacznie bardziej intymna historia: co dzieje się ze związkiem, gdy jedna osoba zaczyna podejrzewać, że być może wcale nie zna drugiej tak dobrze, jak sądziła?

Ola musi zmierzyć się nie tylko z pytaniem o winę Michaela. Musi również skonfrontować swoje poglądy z uczuciami. Łatwo opowiedzieć się po jednej stronie, kiedy sprawa dotyczy obcych ludzi. Znacznie trudniej zachować tę samą pewność, kiedy w centrum wydarzeń znajduje się ktoś, z kim planujesz wspólne życie.

Michael również trafia w sytuację bez dobrego wyjścia. Jego nazwisko zostało opublikowane, a internet oczekuje natychmiastowej odpowiedzi. Każde słowo może zostać potraktowane jako dowód, manipulacja albo próba ratowania wizerunku.

Dlatego „Lista” jest książką o zaufaniu równie mocno, jak powieścią o social mediach. Zmusza do zastanowienia się, ile naprawdę wiemy o najbliższych osobach i gdzie przebiega granica między zaufaniem a ignorowaniem sygnałów, których nie chcemy zobaczyć.

Cancel culture, #MeToo i odpowiedzialność w sieci

Tematyka może brzmieć ciężko, ale Adegoke prowadzi fabułę w sposób, który zachowuje dynamikę współczesnej powieści. Jest tu napięcie, tajemnica, presja czasu i pytanie, które wraca właściwie przez całą lekturę: co wydarzyło się naprawdę?

W efekcie książkę można czytać na kilku poziomach. Dla jednych będzie przede wszystkim thrillerem psychologicznym o internetowym oskarżeniu. Dla innych powieścią o związku w kryzysie. Jeszcze inni najmocniej zwrócą uwagę na temat cancel culture, feminizmu, #MeToo i tego, jak internet zmienił sposób, w jaki rozmawiamy o winie, odpowiedzialności i reputacji.

I właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że po zamknięciu książki zostaje sporo materiału do dyskusji.

 

Bohaterowie, których trudno jednoznacznie ocenić

Ola - między przekonaniami a uczuciami

Ola znajduje się w wyjątkowo niewygodnej sytuacji. Z jednej strony jej zawodowa i publiczna tożsamość opiera się na określonych wartościach. Z drugiej strony teraz sama musi zastosować je wobec człowieka, którego kocha. Czy powinna uwierzyć Michaelowi? Czy samo pozostanie przy nim oznacza zdradę własnych przekonań? Czy oczekiwania odbiorców powinny mieć wpływ na jej prywatną decyzję? I wreszcie: czy osoba publiczna może w ogóle zachować prywatność, kiedy internet uzna jej życie za temat dnia?

Adegoke nie daje Oli prostych odpowiedzi. Pozwala jej popełniać błędy, zmieniać zdanie i próbować odnaleźć się w sytuacji, w której każda decyzja ma konsekwencje.

Michael i pytanie o granice zaufania

Równie ważna jest perspektywa Michaela. Dzięki niej czytelnik nie obserwuje historii wyłącznie oczami osoby stojącej obok oskarżonego. Trafia także do głowy człowieka, którego nazwisko stało się publicznym symbolem czegoś, zanim ustalono, co właściwie się wydarzyło.

Ten zabieg skutecznie podkręca napięcie. Zamiast łatwej układanki dostajemy kolejne fragmenty informacji, emocji i wspomnień. Czytelnik co jakiś czas może złapać się na tym, że właśnie zmienił zdanie o bohaterze. A kilka rozdziałów później zmieni je ponownie.

 

Yomi Adegoke. Kim jest autorka "Listy"?

Yomi Adegoke to brytyjska dziennikarka i pisarka nigeryjskiego pochodzenia, wychowana w Londynie. Studiowała prawo na University of Warwick, a zawodowo związała się z mediami. Publikowała między innymi w „The Guardian” i „The Independent”. Jest również współautorką bestsellerowej książki „Slay in Your Lane: The Black Girl Bible”. W swojej pracy wielokrotnie podejmowała tematy związane z feminizmem, rasizmem, popkulturą i władzą.

Jej doświadczenie czuć w „Liście”. Świat mediów nie wygląda tutaj jak scenografia złożona z kilku hashtagów i modnych aplikacji. Adegoke rozumie tempo internetowych dyskusji, znaczenie wizerunku, zależność między mediami tradycyjnymi a społecznościowymi oraz presję, jaka towarzyszy osobom funkcjonującym publicznie.

Adegoke przyznawała w wywiadach, że pomysł na „Listę” narodził się już w 2017 roku, w czasie rozwoju ruchu #MeToo, kiedy w internecie zaczęły krążyć anonimowe listy osób oskarżanych o nadużycia. Początkowo planowała przyjrzeć się temu zjawisku w materiale non-fiction. Jako dziennikarkę interesowały ją etyczne konsekwencje anonimowych oskarżeń i możliwość wykorzystywania anonimowości jako broni, a jako feministkę również znaczenie nieformalnych sieci ostrzegania kobiet. Ostatecznie uznała, że fikcja pozwoli jej pełniej pokazać moralną niejednoznaczność tego problemu.* 

Właśnie dlatego „Lista” nie brzmi jak książka napisana przez kogoś, kto dopiero odkrył, że w internecie ludzie czasem się kłócą. Adegoke zna ten świat od środka i wykorzystuje go jako paliwo dla fabuły.

 

Jak "Lista" została przyjęta przez czytelników i krytyków?

„Lista” wzbudziła sporo emocji. Brytyjski „The Guardian” opisywał debiut Adegoke jako wciągający koszmar ery social mediów i zwracał uwagę na sposób przedstawienia kultury celebryckiej, internetowego wizerunku i cancel culture.

Pierwsze polskie opinie także podkreślają przede wszystkim aktualność problemu wpływu internetu na życie człowieka oraz pytania pojawiające się podczas lektury: czy zarzuty są prawdziwe, komu można zaufać i jak zachować się, gdy anonimowe oskarżenie dotyczy najbliższej osoby.

To zresztą książka wręcz stworzona do dyskusji w klubie czytelniczym. Po „Liście” można się spierać. Można nie lubić decyzji bohaterów. Można mieć ochotę potrząsnąć nimi za ramiona. Trudniej przejść obok całej historii całkowicie obojętnie.

 

Dla kogo jest książka "Lista" Yomi Adegoke?

„Lista” Yomi Adegoke będzie dobrym wyborem przede wszystkim dla czytelników lubiących współczesne thrillery i powieści obyczajowe, w których napięcie wynika nie tylko z pytania „kto to zrobił?”, ale także „komu właściwie mogę wierzyć?”.

Sięgnij po tę książkę, jeśli interesują Cię historie o mediach społecznościowych, internetowych skandalach, cancel culture, #MeToo, feminizmie, relacjach i wpływie publicznego wizerunku na prywatne życie. To również ciekawa propozycja dla osób, które lubią niejednoznacznych bohaterów i powieści zmuszające do kilkukrotnego przemyślenia własnej oceny sytuacji.

Na Goodreads książka klasyfikowana jest między innymi jako literatura współczesna, thriller i mystery, a jej opis rekomenduje ją czytelnikom takich powieści jak „Such a Fun Age”, „Luster” czy „My Dark Vanessa”.

Jeśli natomiast szukasz klasycznego kryminału z detektywem, śledztwem i eleganckim rozwiązaniem zagadki na ostatnich stronach, „Lista” może okazać się czymś innym, niż oczekujesz. Tutaj największą zagadką są ludzie, ich motywacje i prawda ukryta pomiędzy tym, co wydarzyło się naprawdę, a tym, co internet uznał za prawdę.

 

Dlaczego warto przeczytać "Listę"?

Przede wszystkim dlatego, że „Lista” opowiada o świecie, który doskonale znamy. Nie trzeba być influencerem ani osobą publiczną, żeby rozumieć mechanizm internetowej burzy. Wystarczy mieć konto w mediach społecznościowych i od czasu do czasu zerknąć, czym żyje sieć.

Adegoke bierze ten znajomy mechanizm i podkręca go do maksimum. Co, jeśli viralowy temat dotyczyłby właśnie Ciebie? Twojego partnera? Twojej rodziny? Czy nadal tak łatwo byłoby napisać komentarz składający się z trzech zdań i wydać ostateczny wyrok?

Drugim powodem jest moralna niejednoznaczność. Powieść nie pozwala komfortowo rozsiąść się po jednej stronie barykady. Zmusza do ciągłego aktualizowania opinii o bohaterach.

Trzecim jest sama konstrukcja historii. Ślub zbliża się nieubłaganie, napięcie rośnie, a Ola i Michael muszą podejmować decyzje, zanim będą mieli odpowiedzi na wszystkie pytania. Czyli dokładnie tak, jak zwykle wygląda życie. Niestety rzadko dostajemy możliwość przeczytania ostatniego rozdziału przed podjęciem decyzji.

 

"Lista" jako ebook. Historia, która dobrze pasuje do ekranu czytnika

Jeśli lubisz czytać elektronicznie, ebook „Lista” Yomi Adegoke jest dostępny w Ebookpoint w formatach PDF, EPUB i MOBI. Można więc czytać go na popularnych czytnikach, smartfonach, tabletach i komputerach oraz w aplikacjach obsługujących te formaty.

I jest coś przewrotnie odpowiedniego w czytaniu właśnie tej historii na ekranie. Powieść opowiada przecież o świecie powiadomień, postów, wiadomości i informacji, które pojawiają się szybciej, niż człowiek zdąży zdecydować, co o nich myśli.

Tylko jedna rada: jeśli podczas czytania na telefonie wyskoczy Ci powiadomienie z mediów społecznościowych, możesz zacząć patrzeć na nie odrobinę bardziej podejrzliwie.

 

Podsumowanie: czy warto przeczytać "Listę" Yomi Adegoke?

„Lista” Yomi Adegoke zaczyna się od bardzo prostego pytania: co zrobisz, jeśli osoba, którą kochasz, zostanie publicznie oskarżona o coś strasznego?

Potem pojawia się kilkanaście następnych pytań. Komu uwierzysz? Jak długo będziesz czekać na dowody? Czy anonimowość chroni ofiary, czy może także chronić kłamstwo? Czy publiczny wizerunek ma znaczenie dla prywatnej prawdy? I czy naprawdę znamy ludzi, z którymi dzielimy życie?

To współczesny thriller psychologiczny i powieść obyczajowa o mediach społecznościowych, która zamiast podsuwać łatwe odpowiedzi, zaprasza czytelnika do wejścia w niewygodną szarą strefę. A ponieważ historia dotyczy mechanizmów, z którymi spotykamy się niemal codziennie, chwilami trudno traktować ją wyłącznie jak fikcję.

Jeśli szukasz książki, która łączy napięcie, relacje, internetowy skandal i aktualne problemy społeczne, „Lista” zdecydowanie zasługuje na miejsce na Twojej liście. Tak, tym razem na tej pozytywnej :)

___
*źródło: Interview with Yomi Adegoke for Country&Town House Book Club

 

Zobacz ebook Lista autorstwa Yomi Adegoke