ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Domowe lekcje matematyki. Klasy 4-6. Wydanie II

"Domowe lekcje matematyki" to książki autorstwa Danuty Zaremby, które są podsumowaniem jej nauczycielskiej pracy i zgromadzonego doświadczenia w zakresie organizowania lekcji matematyki tak, by uczniowie mogli zrozumieć przekazywany materiał. Omawia w nich wszystkie matematyczne zagadnienia poruszane w szkole podstawowej odpowiednio w klasach 4-6 i 7-8, które obejmuje obecna podstawa programowa. To gotowe scenariusze lekcji podzielone na działy tematyczne dla opiekunów, nie tylko nauczycieli, ale też rodziców czy korepetytorów. Każdy z nich obejmuje teoretyczny wstęp, przykłady oraz ćwiczenia, ale także sugestie pytań, które nakierują podopiecznego na istotę omawianego zagadnienia. Dzięki temu zrozumienie matematyki będzie prostsze. "Domowe lekcje matematyki. Klasy 4-6" obejmują następujące działy: - arytmetyka liczb naturalnych, - długość i kąty, - ułamki zwykłe, - ułamki dziesiętne, - trójkąty i czworokąty, - pola wielokątów, - bryły, - liczby dodatnie i ujemne, - elementy algebry. "Domowe lekcje matematyki. Klasy 7-8" poruszają następujące zagadnienia: - potęgi, - pierwiastki, - wyrażenia algebraiczne, - równania, - przystawanie i symetria, - twierdzenie Pitagorasa, - obwód i pole, - graniastosłupy i ostrosłupy, - obliczenia procentowe, - proporcjonalność, - układ współrzędnych, - graficzne przedstawianie danych, - elementy kombinatoryki i rachunku prawdopodobieństwa. JJeśli Twoje dziecko ma problem ze zrozumieniem matematyki lub, tak jak moje, potrzebuje powtórki przed czekającym go egzaminem, to są to książki dla Was!

agape_90 Szkodzińska Agnieszka

Domowe lekcje matematyki. Klasy 7 i 8. Wydanie II

"Domowe lekcje matematyki" to książki autorstwa Danuty Zaremby, które są podsumowaniem jej nauczycielskiej pracy i zgromadzonego doświadczenia w zakresie organizowania lekcji matematyki tak, by uczniowie mogli zrozumieć przekazywany materiał. Omawia w nich wszystkie matematyczne zagadnienia poruszane w szkole podstawowej odpowiednio w klasach 4-6 i 7-8, które obejmuje obecna podstawa programowa. To gotowe scenariusze lekcji podzielone na działy tematyczne dla opiekunów, nie tylko nauczycieli, ale też rodziców czy korepetytorów. Każdy z nich obejmuje teoretyczny wstęp, przykłady oraz ćwiczenia, ale także sugestie pytań, które nakierują podopiecznego na istotę omawianego zagadnienia. Dzięki temu zrozumienie matematyki będzie prostsze. "Domowe lekcje matematyki. Klasy 4-6" obejmują następujące działy: - arytmetyka liczb naturalnych, - długość i kąty, - ułamki zwykłe, - ułamki dziesiętne, - trójkąty i czworokąty, - pola wielokątów, - bryły, - liczby dodatnie i ujemne, - elementy algebry. "Domowe lekcje matematyki. Klasy 7-8" poruszają następujące zagadnienia: - potęgi, - pierwiastki, - wyrażenia algebraiczne, - równania, - przystawanie i symetria, - twierdzenie Pitagorasa, - obwód i pole, - graniastosłupy i ostrosłupy, - obliczenia procentowe, - proporcjonalność, - układ współrzędnych, - graficzne przedstawianie danych, - elementy kombinatoryki i rachunku prawdopodobieństwa. JJeśli Twoje dziecko ma problem ze zrozumieniem matematyki lub, tak jak moje, potrzebuje powtórki przed czekającym go egzaminem, to są to książki dla Was!

agape_90 Szkodzińska Agnieszka

Mądrość ciała. Odkrywanie harmonii i uwolnienie napięć

Książka porusza temat wpływu emocji na ciało oraz zagadnień dotyczących psychosomatyki. Jest ona niezbyt gruba i zawiera wiele ciekawych informacji. Czytałam już inną książkę od Wydawnictwa Sensus w tej tematyce i byłam ciekawa, czy znajdę tutaj coś nowego. Nie zawiodłam się, bo pomimo wspólnej tematyki obie pozycje są ciekawe i prezentują inne poglądy oraz badania i ćwiczenia. Autorka na początku zapoznaje nas z teorią, a w dalszej części prezentuje historie swoich pacjentów i sposób, w jaki im pomagała. Każda osoba, o której wspomina Pani Dorota, zmaga się z innymi bolączkami, ale podłoże ich problemów niejednokrotnie bywa wspólne. W wielu przypadkach źródło problemów znajduje się w dzieciństwie. Najciekawsze dla mnie okazały się dwa rozdziały, pierwszy — Złość i jej ekspresja w ciele i drugi — Radość i jej wpływ na ciało. Złość to najczęściej tłumiona emocja, już jako dzieci słyszymy, że „złość piękności szkodzi”. Niby głupi tekst, ale potrafi wyrządzić wiele szkody i wpędzić nas w kompleksy i problemy, które nawarstwiają się przez wiele lat. W ten sposób nauczyliśmy się tłumić złość, a ona zadomowiła się w naszym ciele i domaga się uwagi, manifestując się bólem w różnych rejonach naszego ciała. „Złość jest naturalną i ważną emocją, która ma swoje miejsce w naszym życiu. Kluczowe jest jednak, aby nauczyć się ją zdrowo wyrażać i zarządzać nią w sposób, który nie krzywdzi ani nas, ani innych”. Radość również ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie, poprawia nastrój, redukuje lęk oraz sprawia, że jesteśmy bardziej odporni na stres. Dzięki radości zaczynamy dostrzegać i cieszyć się z małych rzeczy takich jak promienie słońca czy bliskość drugiego człowieka. W książce znajdziecie kody qr do filmików znajdujących się na YouTube. Jest to wygodne rozwiązanie, które ułatwia wykonywanie ćwiczeń. Właśnie tego brakowało mi w książce, którą wcześniej wspominam. Na końcu książki dostajemy kilkanaście ćwiczeń oraz listę badań nad różnymi emocjami. Nie do końca przemówiły do mnie ćwiczenia w tabelkach, pozostałe dotyczące ruchu i wyobraźni zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu. Podsumowując, książka podobała mi się zarówno od strony merytorycznej, jak i graficznej. Kobieta na okładce z sercem w głowie świetnie obrazuje wpływ umysłu na ciało, a gałęzie i liście wskazują na związek człowieka z naturą.

Instagram Frelas Sylwia

Mądrość ciała. Odkrywanie harmonii i uwolnienie napięć

Ciało - ten nieznośny kompan, który nieustannie towarzyszy nam od pierwszego oddechu do ostatniego westchnienia. Jak z nim żyć w zgodzie? Dorota Jędrusik próbuje nam to opowiedzieć w swojej książce „Mądrość ciała”. I robi to tak, jakby znała wszystkie nasze sekrety — począwszy od niecierpliwości bioder, przez buntujące się plecy, aż po ten nieprzewidywalny kaprys hormonów, które czasem prowadzą ciszę nocną do wrzawy poranka. Ale spokojnie, nie jest to zwykły poradnik „jak żyć zdrowo”. To raczej trochę filozoficzna, trochę terapeutyczna, a przede wszystkim szczera opowieść o tym, jak nasze ciała próbują nam coś powiedzieć, choć często ich nie słuchamy. Wydana przez Sensus — wydawnictwo znane z publikacji psychologicznych i popularnonaukowych, które zamiast naciąganych porad czy modnych frazesów oferuje konkretne, wartościowe treści — książka Doroty to kawał porządnej roboty. Sensus od lat dostarcza tytuły, które pomagają zrozumieć siebie, ludzi wokół i świat, a „Mądrość ciała” idealnie wpisuje się w tę misję, oferując czytelnikowi zarówno wiedzę, jak i przestrzeń do refleksji. Autorka nie epatuje specjalistycznym językiem medycznym - choć wiadomo, pochyla się nad biologią i psychologią — ale robi to w sposób lekki i przystępny, prawie rozmowny. Dzięki temu nawet ci, którzy o ciele myślą najwyżej jako o nośniku ubrań i źródle sekretów dietetycznych, mogą poczuć się zachęceni do lektury. Ale za tym serdecznym tonem kryje się spora dawka powagi. Bo temat ciała, choć bardzo codzienny i z pozoru banalny, to jednak ogromnie złożony i często ignorowany. Jędrusik, trochę jak dobra przewodniczka po gęstwinie własnych odczuć i medycznych faktów, stara się pomóc czytelnikowi uwrażliwić się na sygnały, które ciało wysyła każdego dnia. Tylko uważny słuchacz dostrzeże, jak wiele można z niego wyczytać, ale też jak często je lekceważymy, niejako zaprzeczając, że cierpi lub potrzebuje czegoś więcej niż puszka tabletek. Co fascynujące, autorka nie unika spojrzenia kulturowego i społecznego na ciało, zwracając uwagę na to, jak przez pryzmat mody, mediów i stereotypów kształtuje się nasze postrzeganie siebie i innych. Bowiem ciało to nie tylko mięśnie i kości, lecz także nośnik historii, emocji i społecznych oczekiwań. I tutaj pojawia się spora dawka ironii - bo z jednej strony - ścigamy ideał piękna, nierzadko nierzeczywistego, a z drugiej - zapominamy czasem o prostych faktach, takich jak szacunek do własnej biologii czy naturalny rytm życia. „Mądrość ciała” to też pochwała uważności - skutecznego sposobu na życie, który polega na zatrzymaniu się i wsłuchaniu w to, co mówi nasze ciało. Nie jest to trener krzyczący z megafonu, a delikatny szept, który często trzeba zrozumieć przez impertynencję codziennych obowiązków i hałasów. Jędrusik podkreśla, że ciało chce być traktowane z szacunkiem, a zaburzenia lub bóle to nie łaskotki na skórze, lecz wołanie o zmianę czy lepszą opiekę. Szczególnie ciekawy jest fragment poświęcony ruchowi, oddychaniu i praktykom uważności - nie jako modnym trendom, ale jako sposobom na odbudowę kontaktu z samym sobą. Nie liczcie jednak na gotowe przepisy ani szybkie „czary-mary” - autorka stawia na świadomy proces, który wymaga czasu i cierpliwości. Co chyba każdemu się zdarza zapominać, zwłaszcza gdy Instagram zalewa nas zdjęciami cudownie wysportowanych ciał i obietnicami zmiany w tydzień. Z humorem i lekkim dystansem odnotowuję, że nasze ciała bywają nieprzewidywalne niczym humorystyczny serial z wieloma sezonami i zwrotami akcji. Nie zawsze jesteśmy w stanie kontrolować ich kaprysy, ale nauka ich „języka” to krok do lepszego życia. Ta książka przypomina, że czasem wystarczy trochę uważności i trochę uśmiechu, aby zmienić nawet najtrudniejsze relacje - także te z własnym ciałem. Jak na propozycję Sensus przystało, która szczyci się porządkiem merytorycznym i praktycznym podejściem do tematu, „Mądrość ciała” nie jest nudnym wykładem, ani głosem apokaliptycznego głosiciela zdrowotnych prawd. To opowieść z humorem i empatią o życiu w skórze, która czasem jest zbyt ciasna, zbyt gorąca albo po prostu trudna do zniesienia, ale przez którą każdy z nas musi przejść. W tej książce jest miejsce na ciepło i zrozumienie, ale też na ironię sytuacji, w których nasze ciało robi nam psikusa - bo przecież kto z nas choć raz nie złapał kontuzji w najmniej odpowiednim momencie albo nie poczuł się jak balon na wodze, gdy hormony postanowiły zrobić rewolucję? Podsumowując, „Mądrość ciała” Doroty Jędrusik to książka, która śmiało zdejmuje kurtynę z tego, co dla wielu pozostaje tematem tabu - naszego najwierniejszego towarzysza, czyli ciała. To zachęta, aby nie traktować go jak narzędzia do zadań, ale jak przestrzeń do dialogu, pełną historii, emocji i niespodzianek. Jeśli ktoś szuka książki, która pokaże mu, jak odczytywać tę milczącą komunikację ciała z przymrużeniem oka, ale też z szacunkiem i uważnością, to „Mądrość ciała” będzie idealnym wyborem. Z dystansem i lekkością, które zdecydowanie warto zaprosić na te trudne rozmowy ze sobą samym.

paulapisze.pl Hoppe-Golebiewska Paulina

King. Tylko moja

,, King. Tylko moja " to romans mafijny Aleksandry Możejko. Anabella jest młodą kobietą, która prowadzi poukładane życie. Kiedy wychodzi z Taylor do klubu niespodziewanie poznaje Kinga. Szybko się okazuje, że znajdują się w jego lokalu. Bella jest oszołomiona mężczyzną. Pierwszy raz poczuła coś takiego do kogoś kogo widzi pierwszy raz w życiu. Nie wie co się z nią dzieje ale wie, że między nimi coś będzie. King jest stanowczym i bezwzględnym władca podziemnego świata. Budzi postrach u ludzi. Każdy wie, że nie można z nim zadzierać bo źle się skończy. Zawsze wszystko jest tak, jak on chce. A teraz chce JEJ.. Ich relacja rozwija się błyskawicznie. Po pierwszym spotkaniu stali się nierozłączni. Wiedzieli, że chcą tylko siebie. Szybkie zaręczyny, miał być bajkowy ślub. Ale stop. W mafijnym świecie nic nie może być takie proste. Tutaj nie ma miękkiej gry i nigdy nie można przewidzieć niebezpieczeństwa jakie stanie na drodze. Jak Anabella odnajdzie się w nowym świecie? Czy miłość z Kingiem jest w stanie przetrwać wszystko ? ,, King. Tylko moja " to naprawdę świetny romans. Pełno w nim emocji, od początku do końca trzyma czytelnika w napięciu. Znajdziemy tutaj niespodziewane zwroty akcji, czyli coś co lubię. Fabuła jest świetnie zaplanowana, całkowicie nieprzewidywalna. Bella jest kobietą z charakterem. Twardo stąpa po ziemi i wie czego chce. King nie ma z nią tak łatwo jakby zakładał. Ale przecież on lubi wyzwania. Całość mi się bardzo podobała. Wszystko miało sens. Było dużo mroku a wiadomo, że im więcej tym lepiej. Ja jestem zachwycona tą historią i bardzo polecam.

love_books_marti Gajewska Martyna