Recenzje
Albania. Ostatni taki kraj w Europie
„Albania. Ostatni taki kraj w Europie” To coś więcej niż przewodnik. Zaproszenie do świata, który wciąż pozostaje nieodkryty dla wielu turystów. Autorzy z pasją i wyczuciem przedstawiają Albanię jako kraj pełen sprzeczności: z jednej strony dzika przyroda, z drugiej ślady komunistycznej przeszłości; z jednej strony turkusowe plaże, z drugiej tysiące bunkrów rozsianych po całym kraju. Autorzy nie zapomnieli o podróżnikach - książka zawiera konkretne informacje o transporcie, noclegach, kuchni i miejscach wartych odwiedzenia. Dzięki temu można ją traktować jako inspirację do planowania własnej wyprawy. Największą siłą tej publikacji jest jednak jej zdolność do pokazania Albanii jako kraju ludzi z ich historią, religią, zwyczajami i codziennością. To nie tylko zbiór miejsc, ale opowieść o tym, jak przeszłość kształtuje teraźniejszość. Książka to idealna lektura dla tych, którzy chcą zrozumieć kraj, który wciąż wymyka się prostym definicjom. Nie tylko zachęca do podróży, ale też do refleksji nad tym, jak różnorodna i zaskakująca potrafi być Europa. Polecam Wam 😁 ♥️ Gratuluję autorom i życzę dalszych sukcesów 📚
Bez rozwagi. Chestnut Springs #4
❤ „Bez rozwagi” to czwarta część serii Chestnut Springs, ale moim zdaniem na spokojnie książki te można czytać osobno czego jestem idealnym przykładem - zaczęłam od trzeciego tomu 😋 Książki autorki są naprawdę wartościowe! Łączą to co najlepsze i to czego szukam w każdym romansie - naprawdę wartościowych bohaterów, multum emocji, dramatyczne wydarzenia i zwroty akcji. To wszystko sprawia, że nie ma tej monotonii przez którą nieraz ciężko mi przebrnąć, a książka naprawdę wciąga. Główni bohaterowie - Theo i Winter to osoby których los nie oszczędzał. Winter porzuca toksyczne małżeństwo i stara się zacząć wszystko od nowa z dala od przeszłości i związków… Theo to ujeżdżacz byków i jeśli wcześniej Was nie przekonałam to to jest ten moment w którym powinnyście wpisać tę książkę na swoje listy 😅 Relacja tej dwójki bardzo mnie usatysfakcjonowała- nie była idealna, wręcz przeciwnie - jest naprawdę wiarygodna bez idealizowania. Ja jestem zachwycona tą książką i z chęcią sięgnę po kolejne. Polecam ❤
Bez rozwagi. Chestnut Springs #4
„Chcę lepiej poznać Winter Valentine. Przede wszystkim chcę się dowiedzieć, kiedy odbędzie się rozwód.” Nie od dziś znam Chestnut Springs i od dawna należę do grona największych fanek tej serii. Szczerze mówiąc, byłam przekonana, że nic nie przebije tomu drugiego. A jednak ta część to zrobiła i stała się moją ulubioną. Teraz nie wyobrażam sobie, by coś mogło ją przebić. Najbardziej zachwyciła mnie postać Theo. Jestem absolutną fanką. Nie tylko on, ale i Winter. Oboje totalnie mnie kupili. Co ważne, znałam ich już wcześniej z poprzednich tomów i z niecierpliwością czekałam, aż poznam ich pełną historię. Miałam wobec niej ogromne oczekiwania, a mimo to została poprowadzona tak, że przerosła moje oczekiwania. Theo to bohater, który bawi, rozczula i sprawia, że serce bije szybciej - zabawny, czuły i kochany w każdym calu. Winter z kolei jest postacią, która może początkowo wydawać się chłodna, niedostępna czy nawet antypatyczna, ale wystarczy odpowiednie towarzystwo, by pokazała swoje piękniejsze, delikatniejsze oblicze. To kontrast, który działa perfekcyjnie i sprawia, że ich relacja ma niepowtarzalną chemię. To książka pełna emocji, którą polecam każdemu fanowi serii i nie tylko. Dla mnie absolutna perełka.
Biurowy tyran. Wredni szefowie z Chicago #1
Jak to się mówi 13 w piątek nie dla każdego jest szczęśliwy i właśnie o tym przekonała się główna bohaterka tej historii Sabrina Bristol, gdyż od rana dosięgał ją pech zaczynając od złamanego obcasa po utratę pracy ale też nieudaną randkę. Tak dziewczyna chciała zrekompensować sobie w pewnym stopniu dzień pełen porażek i z ulubioną kawą cynamonową zamierzała spędzić popołudnie na ławce w parku, lecz nie długo było jej dane nacieszyć się spokojem. Na horyzoncie pojawił się przystojny a zarazem arogancki mężczyzna w garniturze, próbujący przegonić ją z miejsca w którym siedziała. I tak chwila spokoju zamieniła się w awanturę po której dziewczyna miała już dość tego dnia i sprawia że mężczyzna jest w totalnym szoku. I tak kolejnego dnia nieoczekiwanie dostaje zaproszenie na rozmowę o pracę, gdzie zaoferowano jej wysokie wynagrodzenie asystentki osobistej. Wszystko układało się pięknie aż do czasu, gdyż jej nowym szefem miał być nie kto inny jak mężczyzna poznany w parku. Magnus Heron to typowy biurowy tyran, który swoim pracoholizmem i wymaganiami wykończył wielu swoich poprzednich asystentów. Tak swoim temperamentem kobieta zdobyła jego zainteresowanie i dlatego uznał, że będzie ona wręcz idealna na to stanowisko, lecz ona nie była świadoma, że ten wymagający i burkliwy szef nie uznaje lenistwa i wymaga pełnego profesjonalizmu a to łączy się także z bardzooo elastycznymi godzinami pracy. Tak, mamy tu kolejny romans biurowy i relacja szef pracownica i powiem wam, że podobało mi się to z jakim pazurem zaczęła się ta znajomość, tak później już to mi gdzieś zginęło. Dosłownie z silnej kobiety Sabrina staje się posłusznym barankiem, właśnie dzięki Magowi, który bardzo skrupulatnie stara się aby dziewczyna miała nadmiar obowiązków i dlatego nie wychodzi z pracy nie szybciej niż po północy by wczesnym rankiem z powrotem być na czas. Zrozumiałe jest to, że dziewczyna próbuje wyjść z dołka finansowego aby pomóc rodzicom w trudnej sytuacji ale nie w taki sposób, gdzie nawet nie ma chwili na odpoczynek i jest w ciągłym biegu na każde żądanie Maga. Fabuła z początku przykuwa zainteresowanie tak później mam wrażenie jest dość przewidywalna, brakowało mi elementu zaskoczenia. Bohaterowi wykreowani w dość ciekawy sposób a dzięki narracji dwuosobowej, można lepiej zrozumieć na swój sposób ich pokręconą relację. Autorka na przyjemny styl i w ten sposób książkę czyta się szybko i przyjemnie, chociaż niektóre wątki mogłyby zostać zdecydowanie pominięte, bo miałam wrażenie, że przeciągano książkę na siłę. Mag zdecydowanie to ten typ wrednego szefa ale miał też ku temu powody a zwłaszcza jeden, gdyż chciał uniknąć kolejnego skandalu w firmie, który poniekąd też wnosi nutkę tajemnicy do fabuły. Tak po tym jego relacja z ojcem została ograniczona do minimum. Sabrinę szczerze dało się polubić ale jak dla mnie zdecydowanie była zbyt wyrozumiała względem mężczyzny, tak jego nie do końca dało się całkiem polubić bo zachowywał się zwyczajnie irracjonalnie. Biurowy Tyran to romans z mnóstwem humoru oraz potyczkami słownymi tak scen spicy jest całkiem sporo i dodam, że niektóre opisy w trakcie ich uniesień były odpychające np "tłukę ja tak długo, jak się da" to tylko jedno a było ich tam znacznie więcej. Plusem są też postacie drugoplanowe, które wnoszą tu trochę wesołości i słynne ciasto truskawkowe ale tego musicie się dowiedzieć sami. Jakie sekrety wyjdą jeszcze na światło dzienne? Czy ta dwójka ma szansę na szczęśliwe zakończenie? Pierwszy raz spotykam się z piórem autorki i z chęcią poznam inne jej historie. Jeśli szukacie czegoś lekkiego na jeden wieczór to jest historia dla was. Polecam 4/5⭐
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)
Główna bohaterka, Parker, która pracuje jako lektorka audiobooków i prowadząca swój kanał z dźwiękami ASMR poprzez pewien zbieg okoliczności musi zamieszkać z Cameronem, pogodnym gościem, który jest trenerem personalnym. Ich relacja to wspaniały przykład komedii omyłek - to mogę powiedzieć z ręką na sercu, dawno mi się nie zdarzyło tak uśmiać na książce . Parker to typowa black cat girl, Cameron to jej całkowite przeciwieństwo, przez co być może od początku czuć między nimi pewne przyciąganie. Jedyne, co do czego miewałam mieszane uczucia, to poszukiwanie przez Camerona uroczego określenia na Parker: cytryneczko, kaczuszko, rekinku… mnie to denerwowało, ale jednocześnie dodawało to trochę do tego zabawnego klimatu. I choć na początku relacja głównych bohaterów jest nieco napięta, tak pewne okoliczności popychają ich ku sobie, co sprawia, że udają związek przed przesadnie religijną matką Parker. Tak więc kiedy myślałam, że w tej historii nie da się wcisnąć więcej, pojawia się też oczywiście szalona dziewczyna zakochana w Cameronie, ale nasi bohaterowie radzą sobie z różnymi trudnościami, które los (autorki) na nich zrzucają, choć oczywiście nie bez zabawnych wpadek. I tu leży cały urok tej powieści! I w cliff hangerach na końcach rozdziałów! Przy tej historii po prostu nie sposób się nudzić, więc jeśli lubicie takie uroczo-zabawne historie, koniecznie musicie przeczytać właśnie „The ASMR”!