Recenzje
Bez rozwagi. Chestnut Springs #4
„Bez rozwagi” od Elsie Silver to książka, która rozłożyła mnie emocjonalnie na łopatki. 💖 Już od pierwszych stron wiedziałam, że będę miała do czynienia z historią, która zostanie w moim sercu na długo. Theo i Winter to bohaterowie, których po prostu nie da się nie pokochać. Ale prawdziwą gwiazdą tej opowieści okazała się ich córeczka, Vivi. 🥹 Mała kruszynka wnosi w tę historię tyle ciepła i niewinności, że czytając, miałam wrażenie, jakby moje serce miękło z każdą kolejną stroną. Najbardziej rozczuliła mnie reakcja Theo, gdy dowiedział się, że ma córkę - i że wcześniej o tym nie wiedział. To był moment, który dosłownie wycisnął ze mnie łzy. 🥺 Tak autentyczne emocje, tak szczera miłość i jednocześnie odrobina bólu… coś niesamowitego! Uwielbiam w tej książce to, jak pięknie pokazana została rodzina. Jak Theo staje się cudownym, troskliwym tatą, jak Winter odnajduje się w nowej roli mamy, i jak każde najmniejsze osiągnięcie Vivi było dla nich powodem do dumy i radości. Ta trójka razem to czysta magia. ✨ Czytając „Bez rozwagi”, czułam się tak, jakby ktoś otulił mnie miękkim kocem i podał kubek gorącej herbaty w jesienny wieczór. 🫶 Tyle pozytywnych emocji, tyle wzruszeń i tyle szczerego ciepła - dawno nie czytałam czegoś tak rozczulającego.
Nate. Aussie Brothers #2
Naczekałam się na tę książkę! Lubię biurowe klimaty, a poprzedni tom dylogii bardzo mi się spodobał, dlatego liczyłam, że i z tym się polubię. Jak wyszło? Zapraszam na recenzję. Nate Harris to dyrektor jednej z najbardziej rozchwytywanych firm w Australii. Jest atrakcyjnym bogaczem i lubi z tego korzystać. Można by powiedzieć że to taki typowy arogancki playboy. W głębi męczy go jednak żałoba, której nigdy do końca nie pozwolił sobie przeżyć. Nie uznaje dla siebie miłości - przynajmniej dopóki za skórę nie zachodzi mu Elizabeth Greenfield. Pierwsze spotkanie Nate’a i Elli jest niemal wybuchowe. Przyciąganie emocjonalne i fizyczne między nimi na przestrzeni książki się wyrównuje, choć to drugie często wychodzi na prowadzenie. W kwestii emocjonalnej dużą rolę odgrywa Cooper, chłopiec, nad którym Ella przejęła opiekę. Pięciolatek skrupulatnie toruje sobie drogę do zamkniętego serca Nate'a, a wraz z nim pojawia się tam Ella. Kobieta dźwiga na swoich barkach duży ciężar. W teorii wychowuje Coopera wspólnie ze swoim partnerem Robertem, ale tak naprawdę robi to całkiem samotnie. Wątek związany z Robertem dodaje książce akcji i emocji, zwłaszcza tych negatywnych. Ten gość tak bardzo działał mi na nerwy… Nie tylko mnie zresztą. Podobały mi się sceny, w których Nate wykazuje się troską o Ellę i Coopera i takim rodzinnym ciepłem. Niemal od początku są zgraną ekipą i nie da się im nie kibicować. I mam takie wrażenie, że o ile ona zakochuje się pierwsza, to on zakochuje się mocniej. Zawsze dobrze mi się czyta o tym, jak taki zamknięty na uczucia bohater odnajduje swoją drugą połówkę w najmniej spodziewanej osobie - i o tym, jak wiele jest w stanie dla niej zrobić. Choć zdarzało się też, że Nate swoim zachowaniem pokazywał czerwoną flagę. Akcja książki mnie wciągnęła, a dzięki przyjemnemu w odbiorze stylowi autorki lektura szła płynnie. Firma Nate'a ciągle gdzieś się przewija, więc biurowy klimat jest przez cały czas utrzymany. Do tego osadzenie akcji w Australii nie jest tylko suchym faktem - co prawda stanowi jedynie urozmaicenie całości, ale można całkiem dobrze poczuć, że przenosimy się na Antypody. Jednak pojawia się też kwestia, która jest bardzo indywidualna w odbiorze, a akurat mnie zawsze trochę psuje rozrywkę. Tutaj przybrała postać domu aukcyjnego. Na początku książki widzimy i dotychczasowe życie Nate'a, i Elli - ta jego część jest jednak dosadniejsza. Żeby nie było: ja nie mam nic przeciwko temu, żeby bohaterowie mieli przeszłość; to jest oczywiste. Osobiście chyba po prostu nie jestem fanką przyglądania się jej 😥 Inaczej na to patrzę, kiedy jest to tylko wspominka w dialogu czy w opisie, a inaczej, kiedy widzę tę scenę na stronach, rozpisaną z dokładnością. To tylko jeden wątek, który dodaje ociupinkę dramy, podbija emocje, ale też przybliża nam postać bohatera - i jak dla mnie, to jest w nim mimo wszystko fajne. Równocześnie cieszę się, że nie rozwinął się on do takiego stanu, z którego nie widziałabym powrotu. Bohater na szczęście nie stracił w moich oczach, a finalnie wręcz zyskał, więc wyszedł na plus, choć pewien niesmak we mnie pozostał. Ale tak jak mówię: to kwestia gustu. Podsumowując, ten tom czytało mi się ciut gorzej niż poprzedni. Mam też wrażenie, że tamten wzbudził we mnie więcej emocji i trochę bardziej do mnie trafił, dlatego też to “Noah” pozostaje moim faworytem spośród historii o braciach Harris. Niemniej myślę, że historia Nate'a i Elli jest warta uwagi, zwłaszcza jeśli lubicie romanse biurowe i zechcecie przenieść się w inne miejsce niż tak klasycznie do USA. Australijski upał czeka! Ocena: 4/5
Pierwsze kroki menedżera. Jak zadbać o wyniki, zespół i siebie
Książka Pierwsze kroki menedżera. Jak zadbać o wyniki, zespół i siebie to praktyczny przewodnik dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę w roli lidera. Autorzy w przystępny sposób pokazują realne wyzwania, z jakimi mierzy się świeżo awansowany menedżer, a historię głównego bohatera - Janka - uzupełniają komentarzami ekspertów oraz pigułkami wiedzy psychologicznej i zarządczej. Wartością dodaną są gotowe skrypty rozmów, m.in. dotyczących udzielania feedbacku czy doceniania pracowników. To narzędzie, które pomaga nie tylko w teorii, ale i w praktyce, dając menedżerowi większą pewność siebie w codziennych sytuacjach. To książka, w której początkujący lider znajdzie odpowiedzi na swoje pierwsze pytania, uporządkuje priorytety i zyska spokój w trudnych momentach. Świetna lektura „na start” - zarówno dla tych, którzy dopiero awansowali, jak i dla osób planujących ścieżkę menedżerską.
Sploty rodzinne. Jak budować dobre i wspierające kontakty z bliskimi
Już sam tytuł „Sploty rodzinne. Jak budować dobre i wspierające kontakty z bliskimi” Barbary Piwek-Jewtuch wzbudził moją ciekawość poczułam, że to może być książka, która pomoże mi lepiej zrozumieć dynamikę relacji rodzinnych i pokaże, jak tworzyć głębsze więzi z najbliższymi. To poradnik napisany w przystępny i ciepły sposób, który krok po kroku prowadzi przez świat emocji, komunikacji i wzajemnego wsparcia. Autorka wyjaśnia, skąd biorą się napięcia i nieporozumienia w rodzinach, a następnie proponuje konkretne strategie, jak je łagodzić i przekształcać w konstruktywny dialog. Szczególnie poruszył mnie fragment poświęcony słuchaniu z empatią i otwartością prosty, a jednocześnie bardzo wymagający element codziennej komunikacji. Ćwiczenia, które proponuje Piwek-Jewtuch, są praktyczne i możliwe do zastosowania od razu, nawet w najbardziej zabieganym dniu. Dzięki nim łatwiej zatrzymać się, złapać oddech i spojrzeć na bliskich z większym zrozumieniem. To książka, która działa jak przewodnik i przypomnienie, że więzi rodzinne to nie tylko wspólne obowiązki, ale przede wszystkim źródło siły i wsparcia.
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)
Jestem świeżo po lekturze książki napisanej we współpracy Ludki Skrzydlewskiej z Magdaleną Szponar i nie wiem, od czego mam zacząć. W tej książce tyle się dzieje, że jeszcze cały czas czuje, że jestem w tej historii. Zacznę więc może od kilku słów o głównych bohaterach… Parker jest Aspołeczna - z trudem nawiązuje kontakty międzyludzkie, Szalona - jej wyobraźnia wręcz mrozi krew w żyłach, ale czego spodziewać się po lektorce książek, głównie tych dla dorosłych?, Mroczna - nikt tak jak ona nie ceni czerni i cmentarnej atmosfery oraz (zdecydowanie) Rozchwiana (emocjonalnie) - co to jednak oznacza, musicie przekonać się sami. Jej marzeniem jest odcięcie się od rodzicielki, usamodzielnienie się i zamieszkanie z przyjaciółką. Kiedy w końcu jej marzenie udaje się zrealizować, przyjaciółka zmienia plany, a Parker musi zamieszkać z… Cameronem - wrogiem numer jeden. Chłopak jest całkowitym przeciwieństwem Parker: atrakcyjny, sympatyczny, z melodyjnym głosem i na dodatek polubiła go nawet jej matka. Jego przebojowa osobowość wystawia cierpliwość dziewczyny na liczne próby. Ta znajomość nie może się udać… Chyba że? A co, jeśli przez jeden telefon i jedno kłamstwo ta dwójka zostaje narzeczonymi? Lista sposobów na rychłą śmierć rośnie w zastraszającym tempie, a dni do ślubu uciekają szybciej, niż można by się spodziewać. Okazuje się, że kiedy w grę wchodzi tak niechciane uczucie, jak miłość, nawet najbardziej zagorzała singielka może “zapomnieć języka w gębie”, a wtedy wydarzyć może się wszystko… „The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)” pokochałam już od pierwszego zdania. Panujący w książce chaos, w idealny sposób odzwierciedla nieporządek panujący zarówno w życiu głównej bohaterki, jak i w jej głowie. Zabawne dialogi i sytuacje powodują, że nie mogłam oderwać się od książki, poświęcając jej cały weekend. Z wielką przyjemnością i ciekawością poznawałam kolejne zabawne przypadki tego książkowego duetu, a uśmiech nie schodził z mojej twarzy w czasie lektury ani na chwilę. Każdy rozdział to kolejne nietuzinkowe przygody, zdecydowanie nieoczekiwanie nieporozumienia i interesujące dialogi, które prowadzić mogą tylko do wielkiej nienawiści albo jeszcze większej miłości. Czy przeciwieństwa naprawdę mogę się aż tak przyciągać, żeby wytrzymać ze sobą choć pięć minut? Przekonajcie się sami. Magdalena Szponar i Ludka Skrzydlewska stworzyły rewelacyjną książkę, która wywoływała u mnie niekontrolowane napady śmiechu i łez. Parker skradła moje serce w już w pierwszych kilku zdaniach i stała się bliska memu sercu aż do ostatniej strony tej powieści. Polecam Was gorąco tę książkę. I ten duet. Drogie Panie… chcę więcej, bo robicie to po mistrzowsku.